Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Codzienne rozważania_17.03.11

Chip Brogden

I powiedział do wszystkich: Jeśli kto chce pójść za mną, niechaj się zaprze samego siebie i bierze krzyż na siebie codziennie, i naśladuje Mnie” (Łk. 9:23).

Kiedy po raz pierwszy przychodzimy do Pana naprawdę myślimy, że oddajemy Mu wszystko, co nasz, lecz nie zdajemy sobie w pełni sprawy z tego, jak silne jest Ego. Nie można sobie poradzić z nim w jednorazowym akcie; ono wymaga wielu okresów Bożego działania w nas, abyśmy zobaczyli prawdę o Panu i prawdę o nas samych.

To dlatego, jak mówię, więcej jest nadziei dla kogoś, kto jest gotowy do rezygnacji i porzucenia starań niż dla kogoś, kto stale obiecuje, że od jutra będzie lepiej. Tylko wtedy, gdy już próbowaliśmy i upadliśmy sto, tysiąc czy milion razy, w końcu jesteśmy gotowi powiedzieć: „Panie, w końcu zrozumiałem, że nie jestem w stanie niczego zapoczątkować sam z siebie, ponieważ za każdym razem gdy próbuję, spotykam się wyłącznie z porażkami. Już jestem skończony! Tak więc, nie moja lecz Twoja Wola niech się stanie!”

deeo.ru

Intymność pełni

Greg Austin

Satyryk i aktor, Jerry Seinfeld, napisał na starość taki odcinek, w którym Kramer oparzony kawą napisał pozew przeciwko firmie produkującej kawę. W międzyczasie prawnik przekonał Kramera, że nie wygra dużej kwoty. Jednak firma obawiająca się o negatywny wpływ sprawy na prasowy wizerunek zdecydowała się na wypłacenie konkretnego zadośćuczynienia, co obejmowało dożywotnie zaopatrzenie w kawę i sporą sumę pieniędzy. Gdy strony spotkały się, rzecznik firmy zaczął swoją ofertę od darmowej kawy: „Panie Kramer, przygotowaliśmy dla pana ofertę dostarczania panu dożywotnio kawy oraz,…”. Kramer zbyt chciwy, aby uzyskać cokolwiek bardziej wartościowego, potrząsa ręką przedstawiciela i krzyczy: „Biorę to!”. Cosmo bierze dożywotnią kawkę, lecz traci pieniądze.

Nasi duchowi „prawnicy” nauczyli nas tego, że uzdrowienie jest szczytem Bożej przychylności i naszego pragnienia, pomniejszając zamiary nieba, które chce udzielić większego błogosławieństwa całości/pełni (Wholness).

Pytanie: „Czy niewidoma Fanny Crosby cierpiała z powodu nie uzdrowienia jej wzroku, czy też żyła pełnym życie, nie uzdrowienia?”

Byłem świadkiem pewnego szczególnego cudu w Manilii, na Filipinach, gdy Bóg stworzył całkowicie nowe oczy około 30 letniej kobiecie, która urodziła się niewidoma. W jednej chwili patrzyłem w jej puste oczodoły, a w następnej były tam piękne brązowe oczy i za chwilę skakała ze zdumienia i radości – UZDROWIONA! Tylko czy wraz z uzdrowieniem oczu otrzymała również pełnię, która została dana kobiecie cierpiącej na upływ krwi? Nie wiem tego, lecz wiem, że zdecydowanie wolałbym iść przez ten świat z fizyczną ślepotą i cieszyć się intymnością całości/pełni.

Siostra Crosby, jak myślę z głębi osobistego chodzenia z Jezusem, dała nam „Błogosławiona pewność, Jezus należy do mnie; o jakiż to przedsmak Boskiej Chwały”. Napisała pieśni takie jak: „Close to Thee,” „Near the Cross,” „Safe in the arms of Jesus,” czy „Draw me Nearer” wśród wielu innych. Zwróć uwagę na stale powtarzający się ich temat. Czy to możliwe? Fanny żyła nie uzdrowiona, lecz wolna. Czy zamieniłaby ze sobą te rzeczy? Czy zrezygnowałaby z pełni po to, aby otrzymać uzdrowienie jednego z pięciu zmysłów, którym posługuje się większość? Myślę, że jest to retoryczne pytanie, a odpowiedź oczywista.

Kobieta, która była dotknięta wieloletnim krwawieniem z 5 rozdziału ewangelii Marka (Mateusz i Łukasza również), której autorzy ewangelii nie wymieniają nawet z imienia, spędziła swoje życie skazana na wyobcowanie, samotna, oddzielona od społeczeństwa i zwykłych relacji, usłyszawszy od Jezusa „Córko” musiała przeżyć uniesienie.

Piszę to właśnie z powodu mojego obecnego, niewątpliwie osobistego, fizycznego stanu: jeszcze nie uzdrowiona choroba serca, uwrażliwia moją świadomość na to, że życie jest tylko parą, która pojawia się na chwilę. Nie jestem w stanie opisać radości i chwały intymnego poznania i społeczności Jego obecności, które przeżywam w czasie tych najtrudniejszych i najbardziej bolesnych chwil choroby. Rzeczywiście czuję to, że choć nie zostałem jeszcze uzdrowiony to rozkoszuję się pełnią.

Ryzykując, że zabrzmi to jak pysznienie się czy duchowe wywyższanie się, powiem, że zrozumiałem więcej niż to, co do tej pory wiedziałem jeśli chodzi o rozważania Pawła (słyszał takie słowa/obce dźwięki) na temat jego doświadczenia w trzecim niebie, gdy napisał: „został uniesiony w zachwyceniu aż do raju i słyszał niewypowiedziane słowa, których człowiekowi nie godzi się powtarzać” oraz o tym, aby nie pysznić się niczym innym „jak tylko słabościami”.

Był taki czas, gdy w kręgach charyzmatycznych spopularyzowane zostało „sozo”. Nauczanie na temat „sozo” bardzo pomogło w rozszerzeniu znaczenia zbawienia o coś więcej niż wolność od grzechu czy nawet zdrowie ciała i dotykało tego, co znaczy czynić kogoś zupełnym i doskonałym, duchowo, umysłowo i/czy emocjonalnie i psychicznie.

O ile można dyskutować czy „sozo” powinno być interpretowane w wąski i skrępowany sposób, to jest czy ma być to 'oswabadzać’ czy też 'być oswobadzanym”, to jednak dzieje się to ze szkodą dla szerszego zrozumienia tego terminu, które obejmuje przecież: „zbawić”, „zachować bezpiecznym i zdrowym” i, jak w przypadku Biblii w wersji Króla Jakuba, „uzdrowić”.

Dla mnie interesujące jest to, że grecka definicja „sozo” (wyleczyć, uzdrowić, ocalić lub wydobrzeć) jako „zbawić/uratować od zła” utrudnia przyjęcie Mesjańskiego uwolnienia, które obejmowało słowa Izajasza zapowiadającego przyjście Tego, który miał ponieść nasze zmartwienia, smutki i troski, Tego, Który będzie zraniony za nasze występki i zostanie pogrzebany za nasze nieprawości. Izajasz zauważa, że „Kara, którą wziął na siebie, nam pokój przynosi” (Iz.53.5; B.W-P), co sugeruje, że jest w tym coś więcej niż zwykłe uwolnienie od grzechu i zbawienie naszej duszy.

Myślę, że niedociągnięciem pewnej części tego nauczania było nadmierny nacisk kładziony na to, że musimy doświadczać tego wszystkiego, przez cały czas i to właśnie teraz. Niemniej, nadchodzi taki dzień, myślę, że Bóg zetrze wszelką łzę oczu, nie będzie śmierci, nie będzie cierpienia, płaczu i bólu.

Niewątpliwie owa anonimowa kobieta z 5 rozdziału Ewangelii Marka (jak też Mateusza i Łukasza) doświadczała łez, smutku, płaczu i śmierć stała się jej udziałem, po tym gdy została uzdrowiona, lecz w tym wszystkim, teraz była „córką” a On był „Ojcem”. Z pewnością jest tutaj wskazanie na pełnię, której, obawiam się, większość współczesnych chrześcijan jeszcze nie przeżyła.

Greg –

продвижение

Codzienne rozważania_16.03.11

Chip Brogden

Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” (Mt. 5:20).

Wiemy, że musimy porzucić grzech, ponieważ rozumiemy to jak jest straszliwy. Nie tak szybko rezygnujemy w „naszej sprawiedliwości”, ponieważ wydaje nam się, że została ona jakoś oczyszczona.

Dobrze jednak zapamiętaj sobie to, że Bóg nie naprawia starego człowieka, lecz niszczy go. Pan nie mówi nam, że mamy oczyszczać nasze życie, lecz składać je. NIe wystarczy wyrzec się tego co złe; musimy pozwolić na to, aby Pan nas ukrzyżował. Znaczy to, że musimy nauczyć się jak nienawidzić naszych myśli, abyśmy posiedli Jego myśli. Musimy zrezygnować z naszych „duchowych” pragnień po to, aby mieć Chrystusa jako Wszystko.

topodin

Naturalne nieszczęścia, a sąd Boży

Terry Somerville

Luty 2010

Za każdym razem, gdy zdarzy się jakaś naturalna katastrofa, zaczynają się spekulacje czy nie jest to aby akt Bożego sądu. O ile faktycznie w Piśmie znajdujemy wiele takich aktów, skąd mamy wiedzieć czy jakieś szczególne zdarzenie było od Boga, czy tylko naturalne? Nawet jeśli był to Pan, jaka powinna być postawa Chrześcijan? Można znaleźć odpowiedzi na te pytania w Piśmie.

CZY NATURALNE KATASTROFY SĄ DZIEŁEM BOGA?

Oczywiście, jest to temat, który pojawia się w Piśmie. Natychmiast pojawia się w pamięci potop z czasów Noego, choć było to coś tak daleko sięgającego poza naturalny potop, że współczesny człowiek nie może uwierzyć, że w ogóle się coś takiego stało. Na mniejszą skalę Bóg posyłał plagi, grad i inne naturalne nieszczęścia na przeciwników Izraela.

I wyciągnął Mojżesz laskę swoją ku niebu, a Pan zesłał grzmoty i grad, i ogień spadł na ziemię – Pan spuścił grad na ziemię egipską” ( Wyj. 9:23).

Smagałem posuchą, rdzą i gradem plony całej waszej pracy, a jednak nie nawróciliście się do mnie – mówi Pan” (Ag. 2:17)/.

JAHWE POKAZUJE, ŻE JEST BOGIEM PONAD WSZELKIMI BOŻKAMI

Bardzo dużo wersów w Piśmie wskazuje na to, że Pan stale realizuje Swoje cele i oczyszcza ziemię przez naturalne kataklizmy. W Starym Testamencie wojny, głód, choroby, zaraza i naturalne kataklizmy często były aktami Bożego sądu. Czasami Bóg używał ich po to, aby osiedlić Swój lud, czasami, aby ten lud ukarać.

Pogańskie narody zamieszkujące Kanaan wierzyły w to, że ich lokalne bożki rządzą naturą: ziemią, powietrzem, ogniem i wodą. Ci ludzie oddawali im część i czcili te bożki poprzez różne bałwany, ofiary i w świątyniach. Gdy Jahwe działał w Egipcie, stanowiło to bezpośrednią konfrontację z mocą egipskich bożków. Na przykład, bóg słońca, Ra, nie mógł uchronić ludzi przed ciemnością, która zaległa ziemię. W ostatecznym rozrachunku Egipt został całkowicie zrujnowany przez sądy Pańskie dokonane przez naturalne kataklizmy. W innych okolicznościach Pan karał Izraela naturalnymi nieszczęściami, gdy oddawali cześć tym obcym bożkom. Te akty działania Pana w naturze nie tylko ustanawiały Jego panowanie, lecz usuwały zło i demonstrowały mocom i zwierzchnościom, jak i człowiekowi, że Jahwe jest PANEM!

Głoście wśród narodów chwałę jego, Wśród wszystkich ludów cuda jego! Gdyż wielki jest Pan i godzien najwyższej chwały, Godniejszy trwożnej czci niż wszyscy bogowie. Nicością są bowiem wszyscy bogowie ludów, Pan zaś uczynił niebiosa” (Ps. 96:3-5).

CZY JEDNAK NATURALNE NIESZCZĘŚCIA NIE SĄ PO PROSTU … NATURALNE!

Musimy być bardzo ostrożni, aby nie uduchawiać każdego naturalnego nieszczęścia. Nawet jeśli Pan, stwarzając ten świat, powiedział, że „to jest dobre” to Pismo mówi nam, że całe stworzenie upadło z powodu grzechu i że cały naturalny porządek poddany jest grzechowi i rozpadowi

gdyż stworzenie zostało poddane znikomości, nie z własnej woli, lecz z woli tego, który je poddał, w nadziei, że i samo stworzenie będzie wyzwolone z niewoli skażenia ku chwalebnej wolności dzieci Bożych. Wiemy bowiem, że całe stworzenie wespół wzdycha i wespół boleje aż dotąd” (Rzm. 8:20-22).

NATURA JEST OBCIĄŻONA GRZECHEM I REAGUJE NA NIEGO

Natura została zepsuta przez grzech i podlega rozpadowi, a naturalne nieszczęścia są konsekwencją tego ciężaru pierwotnego grzechu, Co więcej: Pismo mówi, że wzrastające natężenie grzechu może wzmóc ciężar spoczywający na naturze! W 24 rozdziale Księgi Izajasza czytamy o tym, jak Ziemia kołysze się tam i z powrotem jak stara chata (w BW: „budka nocna” -przyp.tłum.) pod ciężarem grzechów mieszkańców! Ziemia „wypluła” mieszkańców Kanaanu z powodu ich grzechu!

Przestrzegajcie zatem ustaw moich i praw moich i nie czyńcie żadnej z tych wszystkich obrzydliwości, ani tubylec, ani obcy przybysz, mieszkający pośród was. . . . aby was ziemia ta nie wyrzuciła, gdy ją zanieczyszczacie, tak jak wyrzuciła naród, który tu był przed wami” (Kpł. 18:26,28).

CHRYSTUS ZMIENIŁ WSZYSTKO!

Zwróćmy uwagę na to, że te wszystkie sądy wyżej wymienione działy się pod Starym Testamentem. Co się zmieniło, gdy przyszedł Chrystus.

JEZUS NIE PRZYSZEDŁ NA SĄD

Bardzo ważna jest świadomość tego, że Chrystus nie przyszedł jako sędzia, lecz jako kochający odkupiciel. Dzień sądu na pewno nadejdzie, lecz Chrystus przyszedł, aby pojednać ludzi i ustanowić Swego Królestwa.

Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony” (Jn. 3:16,17).

STWORZENIE ZOSTAŁO ODKUPIONE

Gdy Biblia mówi, że „Bóg tak umiłował świat” jest tam użyte słowo „kosmos”, znaczące cały stworzony porządek. Jak słusznie mówi Ed Silvoso: „Chrystus umarł za WSZYSTKO, co zginęło”. Grzech został spłacony. Bóg pojednał Siebie z ludzkością przez krew krzyża, a my mamy służbę pojednania! (2Kor. 5:18).

W Nowym Testamencie samo stworzenie jest przedstawiane już inaczej. Paweł mówi, że oczekuje ono na przemianę w Chrystusa, aby być doskonałe! Tak naprawdę stworzenie „gorliwie wyczekuje” tego, co Bóg robi w nas. Zdumiewające. W Nowym Testamencie, Ziemia nie jest przedstawiana jako rozbita zataczająca się planeta, lecz planeta pełna nadziei! Stworzenie, podobnie jak my, zostało odkupione z grzechu i przemienione, jeszcze jednak oczekujące ostatecznego odkupienia.

Bo stworzenie z tęsknotą oczekuje objawienia synów Bożych” (Rzm, 8:19).

… aby z nastaniem pełni czasów wykonać ją i w Chrystusie połączyć w jedną całość wszystko, i to, co jest na niebiosach, i to, co jest na ziemi w Nim” (Ef. 1:10).

JEZUS MÓWI O NIESZCZĘŚCIACH

Pewnego razu uczniowie zapytali Jezusa o nieszczęścia. Jego odpowiedź daje nam ważne zrozumienie dziś.

W tym samym czasie przybyli do niego niektórzy z wiadomością o Galilejczykach, których krew Piłat pomieszał z ich ofiarami. I odpowiadając, rzekł do nich: Czy myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż wszyscy inni Galilejczycy, że tak ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam, lecz jeżeli się nie upamiętacie, wszyscy podobnie poginiecie.Albo czy myślicie, że owych osiemnastu, na których upadła wieża przy Syloe i zabiła ich, było większymi winowajcami niż wszyscy ludzie zamieszkujący Jerozolimę? Bynajmniej, powiadam wam, lecz jeżeli się nie upamiętacie, wszyscy tak samo poginiecie”  (Łk. 13:1-5).

Jezus powiedział nam, że nieszczęście nie spadło na tamtych ludzi, dlatego że byli GORSZYMI grzesznikami. Innymi słowy: WSZYSCY są grzesznikami i jeśli nie będzie pokuty, wszyscy zginiemy w taki sam sposób – jako ofiary katastrofy. Implikacje tego są taki, że jeśli pokutujemy zostajemy uwolnieni od grzechu i jego skutków, w tym przypadkowych nieszczęść. (Choć nie jest to doskonałe czy pełne, ale o tym później.) Jesteśmy częścią Bożego Nowego Stworzonego Porządku, Nowego Królestwa! W tym Królestwie zostaliśmy odkupieni z grzechu i w naszym życiu rządzi boski porządek. Jest to z pewnością widoczne w licznych świadectwa boskiej ochrony.

trzy razy byłem chłostany, raz ukamienowany, trzy razy rozbił się ze mną okręt, dzień i noc spędziłem w głębinie morskiej. Byłem często w podróżach, w niebezpieczeństwach na rzekach, w niebezpieczeństwach od zbójców, w niebezpieczeństwach od rodaków, w niebezpieczeństwach od pogan, w niebezpieczeństwach w mieście, w niebezpieczeństwach na pustyni, w niebezpieczeństwach na morzu, w niebezpieczeństwach między fałszywymi braćmi” (2Kor. 11:25,26).

Ci, którzy na statkach płynęli po morzu,Uprawiając handel na wielkich wodach, Widzieli dzieła Pana I cuda jego na głębinach. Rzekł, i zerwała się burza, Która spiętrzyła fale, Wznosili się aż do nieba, Zapadali się w głębiny;Dusza ich truchlała w niebezpieczeństwie. Zataczali się i chwiali jak pijani, A cała ich mądrość obróciła się wniwecz. Wołali do Pana w swej niedoli, A On wybawił ich z utrapienia. Uciszył burzę, I uspokoiły się fale morskie. Wtedy radowali się, że się uspokoiły, I zawiódł ich do upragnionej przystani. Niechaj wysławiają Pana za łaskę jego I za cuda jego dla synów ludzkich!” (Ps. 107: 23-31).

KRÓLESTWO JEZUSA RZĄDZI WSZYSTKIM

Po wstąpieniu do nieba Jezus zasiadł, aby rządzić, a w tym czasie Ojciec doprowadza wszystkich przeciwników do poddania „jako podnóżek stóp Jego”. To jest dla kościoła i Jego ciała! To jest proces, który dziś obserwujemy na ziemi! Gdy mówimy: „Jezus jest Panem” to właśnie mamy na myśli. ON rządzi i sprowadza Swoje Królestwo, aby przyszło a Jego rządy były odczuwalne na ziemi! Pewnego dnia całe stworzenie będzie poddane Jemu.

Bo On musi królować, dopóki nie położy wszystkich nieprzyjaciół pod stopy swoje. (26) A jako ostatni wróg zniszczona będzie śmierć” (1Kor. 15:25,26).

Nie ma żadnych wątpliwości tutaj: Jezus jest Panem, a kościół ma to w tym świecie demonstrować. To my przynosimy odkupienie uzdrowienie i nadzieję, i zwycięstwo nad złym przy pomocy dobrego! Podobnie i natura istnieje w oczekiwaniu i służy Panu! Natura współpracuje z Bożymi ludźmi. Obserwowałem to wielokrotnie, oto dwa przykłady.

NATURA DEMONSTRUJE BOŻĄ MIŁOŚĆ I MOC

W zeszłym roku w lecie byłem w Indiach głosząc Jezusa i błagając ich, aby przyjęli Boża miłość. W tym czasie zaczęło padać i ludzie byli wyjątkowo podekscytowani. Później dowiedziałem się, że deszcze spadł pierwszy raz po dwóch miesiącach całkowitej suszy. Natura w widoczny sposób zademonstrowała miłość Bożą dla tych ludzi! Jezus jest Panem.

Innym razem Pan wyraźnie polecił nam, abyśmy przeprowadzili publiczne spotkanie pokuta za nasz naród. Agencja Environment Canada wydała prognozę pogody ostrzegając, aby odwołać wszystkie wydarzenia. Kilku z nas poszło na zewnątrz audytorium, które wynajęliśmy, i nakazało burzy, aby wróciła i odeszła w innym kierunku i tak się stało. Meteorolodzy mieli problemy z wyjaśnieniem tego a nasze spotkania odbyły się kilka godzin później. Jezus jest Panem całej natury i rozkazuje jej na korzyść Swojego kościoła.

SĄD NADAL ODBYWA SIĘ W ERZE KOŚCIOŁA

Jezus jest Panem a przeciwnicy Boga, moce i zwierzchności, są Mu poddawane. Bywa tak, że zło jest usuwane przez Boży sąd sprawowany na rzecz Królestwa. Przychodzą na myśl postacie takie jak: Ananiasz i Safira (Dz. 5) oraz Elimas Czarownik (Dz. 13:11). Innym dobrym przykładem jest król Herod.

W oznaczonym dniu Herod, odziany w szatę królewską, zasiadł na tronie i w obecności ludu wygłaszał do nich mowę; lud zaś wołał: Boży to głos, a nie ludzki. W tej samej chwili poraził go anioł Pański za to, że nie oddał chwały Bogu; potem stoczony przez robactwo, wyzionął ducha. Lecz Słowo Boże rosło i rozszerzało się” (Dz. 12:21-24).

BÓG OSTRZEGA PRZED NATURALNYMI NIESZCZĘŚCIAMI I SĄDAMI.

W Księdze Dziejów czytamy o tym, jak kościół został ostrzeżony przez Boga przed nadchodzącym głodem. Nie jest tam powiedziane, że ten głód był sądem, lecz widzimy, że Pan ochronił Swoich ludzi, aby nie „poginęli taj samo”.

I powstał jeden z nich, imieniem Agabus, i przepowiedział, natchniony przez Ducha, że nastanie głód wielki na całym świecie; nastał on też za Klaudiusza” (Dz. 11:28)

Innym razem Pan ostrzega Swoich ludzi, aby uciekli przed sądem, który On posyła! Na przykład, dzięki ostrzeżeniu Jezusa, kościół uciekł przed rzymskim oblężeniem i zniszczeniem Jerozolimy w 70 roku. Ci wierzący nie „poginęli podobnie”. Bóg chroni Swoich ludzi, gdy dokonuje aktu sądu.

Gdy zaś ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wówczas wiedzcie, że przybliżyło się jej zburzenie. Wtedy mieszkańcy Judei niech uciekają w góry, a ci, którzy są w obrębie miasta, niech wyjdą z niego, a mieszkańcy wsi niech nie wchodzą do niego. Gdyż dni te, to dni odpłaty, aby się wypełniło wszystko, co jest napisane” (Łk. 21:20-22).

WPATRUJĄC SIĘ W PANA

Zastanówmy się, mając te wszystkie wersy w pamięci, jaka powinna być nasza postawa wobec naturalnych nieszczęść? Powinniśmy mieć serca podobne do serca Chrystusa -przepełnione współczuciem. Tak, musimy żyć, mając Jezusa za PANA.

1. Dzień sądu nadchodzi, lecz ciągle jeszcze nie nadszedł! Żyjemy w czasie Bożej łaski!

2. Głosimy Bożą miłość i miłosierdzie wszystkim, którzy chcą słuchać. Mamy służbę pojednania, a nie sądu.

3. Musimy być pełni Ducha Świętego i iść za Jego poleceniami. On ostrzega nas przed nieszczęściami i kieruje nas tak, jak to robił w pierwszym kościele.

4. Musimy skupić nasz wzrok na Jezusie, a nie na tym świecie. Jeśli będziemy wpatrywać się w Niego, zachowamy pokój.

5. Jezus jest Panem wszystkiego.

 aracer

Codzienne rozważania_15.03.11

Chip Brogden

Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią i aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca” (Flp. 2:9-11).

Chrystus będzie dominował nad wszystkim, lecz nie będzie to poddanie wymuszone przez dytkatora, który zmusza wszyskich do skłonienia się przed nim, bez wzgledu na to czy chcą tego czy nie. Prawdą jest, że niektórym łatwiej przyjdzie skłonić się niż innym, że jedni są skłonni szybko wyznać Jezusa, inni zrobią to, gdy będą strasi, a jeszcze inni będą to odkładać aż do ostatniej możliwej chwili. Niektórzy umrą nie czyniąc wcale wyrażnego wyznania wiary.

Mamy jednak na końcu cudowną obietnicę, Zauważ, że Pismo obejmuje „wszelki język” i „wszelkie kolano”. Biblia zaś potwierdza, że „wszystko może sobie poddać” (Flp. 3:21).

 

 продвижение

Codzienne rozważania_14.03.11

Chip Brogden

Bo prawo Ducha, które daje życie w Chrystusie Jezusie, uwolniło cię od prawa grzechu i śmierci” (Rzm. 8:2).

Czy ryba staje się rybą dlatego, że pływa pod wodą, czy też dlatego pływa pod wodą, że jest rybą? Czy mówi do siebie „Jestem rybą, więc muszę się nauczyć zachowywać jak ryba. Muszę pamiętać o oddechu przez oskrzela i poruszać ciałem tam i z powrotem”? Oczywiście, nie. A co z ptakiem? Czy ptak staje się ptakiem, gdy uczy się latać w powietrzu? Czy też fruwa w powietrzu, ponieważ jest ptakiem? Jak to jest? Oczywiście, ptak jest ptakiem i dlatego lata. Nie trzeba go uczyć, lecz w chwili gdy zostaje wypchnięty z gniazda, macha skrzydłami. Taka jest jego natura, ma to robić. Możemy zatem powiedzieć, że pewne czynności wynikają z samej natury istoty, która je wykonuje, natomiast wykonywanie pewnych czynności nie sprawia, że się jest czymś/kim innym (dosł.: „So doing does not create being, doing flows out of being”).

Jeśli chodzi teraz o Prawo Życia w Chrystusie to ono nie usiłuje zrobić z nas czegoś, czym nie jesteśmy. Sama obecność Życia w nas demonstruje, że Chrystus już w nas zamieszkuje. Nie usiłujemy być podobni do Chrystusa i nie usiłujemy żyć jak chrześcijanie. Ponieważ JESTEŚMY w Nim – CHODZIMY w Nim. Nasze uczynki wynikają z tego, kim jesteśmy, a nie z tego, kim usiłujemy być.

————–

Share your comments:

http://infinitesupply.org/march14комплексное продвижение сайтов

Co odkryłem włamując się do Królestwa_2

Odkrycia 1-7: TUTAJ

Terry Somerville

8. ŻYCIE W KRÓLESTWIE TO PRZYGODA

Gdy zostałem zbawiony otrzymałem takie wewnętrzne poczucie, ze zaczęła się przygoda; zmierzałem z Bogiem ku jakimś wspaniałym rzeczom! Wiedziałem, że Pan powołał mnie do głoszenia, do cudów i abym oglądał przebudzenie. Dokąd mnie weźmie? Co będę robił?  Początkowo Bóg skierował mnie do służby pastorskiej. Przez lata przygoda zamieniła się w bezpieczną rutynę a czasami bolesne cierpienie. Tak, Bóg był w tym, widziałem wspaniałe rzeczy i miałem solidne dochody, lecz byłem głęboko niezadowolony. Czułem się jak chory dzieciak wyglądający przez okno, który tęskni za powrotem do zabawy.

Dalej podobne jest Królestwo Niebios do kupca, szukającego pięknych pereł, (46) który, gdy znalazł jedną perłę drogocenną, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją” (Mat. 13:45,46).

Po 25 latach powiedziałem; „Jeśli nie pójdę za tym” teraz i nie wyjdę przez te drzwi stojące przede mną to nigdy tego nie zrobię. Nie chcę zostać staruszkiem, który będzie się oglądał wstecz, żałując, że nie wyszedł”. Tak więc opuściliśmy z Karen to co bezpieczne i przewidywalne i ruszyliśmy na przygodę Królestwa.

Wkrótce po opuszczeniu pastorskiej służby mieliśmy z Karen kilka wizji.  W pierwszej z nich stała z Panem naprzeciw ogromnej zielonej doliny. Miała w ręce mnóstwo wykresów i map a Pan powiedział do niej: „Możesz to spokojnie wyrzucić. Nie masz pojęcia dokąd idziesz. Z każdym krokiem będziesz musiała polegać wyłącznie na mnie”. Przygoda!

9. ŻYCIE W KRÓLESTWIE ZNACZY ODRZUCENIE BEZPIECZEŃSTWA ROZUMIANEGO PO LUDZKU

Po jakimś roku od tej pierwszej wizji Karen ponownie zobaczyła siebie w tej dolinie, ciągle trzymając ciasno zwiniętą mapę, a było to „Total Change Ministries”. Ta mapa również była nieprzydatna. Gdy opowiedziała o tej wizji, byłem zaniepokojony. Trzymałem się zaopatrzenia pochodzącego z 'para kościelnej’ służby . Nie było to szczególnie skuteczne i Pan zaskakiwał nas zaopatrując inaczej. W końcu porzuciliśmy wszelkie oczekiwania i jakiekolwiek ludzkie poczucie bezpieczeństwa. Teraz mieliśmy polegać tylko na Jezusie.

Piotr, Jakub i Jan też przez to przechodzili. Gdy zobaczyli „łódź, która zanurzała się nie mogąc udźwignąć ryb”, byli w stanie rzucić wszystko! Jezus jest źródłem i naszym bezpieczeństwem.  „A wyciągnąwszy łodzie na ląd, opuścili wszystko i poszli za nim” (Łk. 5:11).

W kolejnej wizji Karen zobaczyła ludzi przygotowujących się do wyjazdu w starym zachodnim stylu pionierów. Wozy były wyładowane wysoko meblami, fisharmoniami, a kufry pełne fantazyjnych ubrań. Szef powiedział ludziom, aby to wyrzucili: ” Tam dokąd się jedziemy, na nic wam się to nie przyda” i dał im jakieś dziwnie wyglądające belki. Nikt nie mógł sobie wyobrazić, do czego to mogło by służyć, lecz wyrzucili tamte graty i zabrali te belki, po czym wizja przeniosła się na późniejszy czas tej podróży. Wozy utknęły w błocie, wtedy zdjęto belki, dzięki którym uwolniona wozy. Po kilku latach naszej podróży, Pan powiedział nam, abyśmy założyli działalność biznesową. Przez ponad rok nie mieliśmy pojęcia czemu to miało służyć i tak po prostu sobie to siedziało. Ostatecznie dzięki temu zostaliśmy wyciągnięci z błota i zaczęliśmy nasz biznes!

10. ODKRYWANIE MOJEGO STRACHU I CHCIWOŚCI – OWOCE AMERYKAŃSKIEGO MITU „Z ŻEBRAKA BOGACZ” (dosł.: „SELF MADE MAN” -przyp.tłum.)

Rok po założeniu naszej firmy Pan poprowadził mnie do podjęcia zyskownej inwestycji i działalności w hurtowym handlu towarami. Już miałem wizje ogromnych dochodów dla swojej rodziny i służby, lecz Bóg miał inne plany. Uczyłem się pilnie i zacząłem handlować, ale okazało się, że nie robiłem tego swobodnie, lecz byłem kontrolowany przez własny strach i chciwość. Okazało się, że nie mogłem robić tego, o czym wiedziałem, że mam robić!

Kupowałem dobry towar i obserwowałem. Gdy przychodził czas na sprzedaż z zyskiem, wiedziałem o tym, lecz z chciwości przetrzymywałem w oczekiwaniu na większy zysk i traciłem na tym! Bywało, że kupowałem towar, a ceny spadały. Zamiast szybko zmniejszać straty, znów przetrzymywałem towar ze strachu, oczekując na jakiś zwrot, który przeważnie nigdy się nie następował. Dokładnie wiedziałem, co robić, lecz strach i chciwość pokonywały mnie. Nigdy wcześnie nie widziałem tego w sobie!! Czemu nie mogłem robić tego, co było oczywiste??

Żona powiedziała mi, że kiedyś, gdy wstawała rano, znajdowała mnie zwykle w pokoju gościnnym pogrążonego w modlitwie w obecności Bożej, a teraz handlowałem towarami pod mroczną chmurą!

Żaden sługa nie może dwóm panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie” (Łk. 16:13).

Kto by pomyślał, że handel towarami zdemaskuje moje serce. Strach i chciwość to wzorce, których nauczyłem się z tego świata. W młodości uczyłem się tego, jak przejść od łachmanów do bogactwa i to wtedy pochwyciła mnie mamona. Pokutowałem z tego, złamałem, lecz musiałem umrzeć dla tego starego człowieka! Mamona i świat są wrogami Królestwa Bożego. Nauczyliśmy się tych metod działania i często znajdujemy je również w kościele. Prawdziwym lekiem na strach i chciwość jest wejście do odpocznienia w Bożej łasce, dobroci i miłości.

11. ABY WEJŚĆ DO BŁOGOSŁAWIEŃSTWA KRÓLESTWA MUSIAŁEM WYRZEC SIĘ PRZEKLEŃSTWA PŁACENIA DZIESIĘCINY.

Rozpaczliwie potrzebne był nam zrozumieć czym jest życie w stylu Królestwa Bożego. Zostaliśmy zmuszeni do całkowitej zależności od Boga i pogrążaliśmy się w długach! Przez dwa dni w odosobnieniu bardzo szukaliśmy z Karen Boga, a największym problemem było to, jak chodzić w finansach Królestwa. Dziesięcina nie była skuteczna a odkrywaliśmy kolejne poziomy, jakby zdejmując kolejne warstwy z zepsutej cebuli.

Po pierwsze: odkryliśmy, że prawdziwe biblijne płacenie dziesięciny nie jest możliwe. Nie jestem Żydem, nie mam produkcji rolnej, nie żyję w Izraelu i nie istnieje kapłaństwo czy świątynia, aby tam zanosić swoje dziesięciny. Tak naprawdę Prawo wymagało 20% kary za przyniesienie Bogu spieniężonej dziesięciny zamiast produktów rolnych. Dokąd zmierzaliśmy??? Służyłem uduchowionej religijnej wersji Prawa Mojżeszowego, oczekując jako zapłaty łaski.

Po drugie, i co gorsze: związałem się z przekleństwem prawa z Malachiasza 3:9. Skoro starałem się zachować jeden punkt Prawa, byłem winny złamania całości. Nasze życie, finanse znajdowały się pod religijnym obowiązkiem, a nie łaską!

ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszystkiego” (Jk. 2:10).

Odłączyliście się od Chrystusa wy, którzy w zakonie szukacie usprawiedliwienia; wypadliście z łaski” (Gal. 5:4).

Nic dziwnego, że nie byłem w stanie otrzymać łaski w sprawach finansowych. Sam umieściłem siebie pod „prawem dziesięciny” i potencjalnym przekleństwem całego prawa. Gdy mówimy: „Lecz, Panie, dawaliśmy dziesięcinę i ofiary, gdzie są nasze finanse?” mówimy, że zostaliśmy usprawiedliwieni naszymi własnymi uczynkami. W końcu zobaczyłem tą prawdę, lecz bałem się wyrzec dziesięciny. Rządził mną strach przed prawem! Ostatecznie dokonałem gwałtownego przełamania do Królestwa i pokutowałem.

W czasie, gdy zmagaliśmy się z tymi sprawami trafiliśmy na pewnych nauczycieli Królestwa, mówiących: „dziesięcina jest Bożym podatkiem nałożonym na obywateli Królestwa”. Lecz Jezus zapytany o opłatę świątynną, wyraził się jasno: płacą obcy, obywatele, czy 'synowie’, są wolni!

Jak ci się wydaje, Szymonie? Od kogo królowie ziemi pobierają cło lub czynsz? Od synów własnych czy od obcych? A on rzekł: Od obcych. Na to Jezus: A zatem synowie są wolni” (Mt.:25,26).

Jeśli jesteś członkiem jakiejś organizacji kościelnej, idź i płać swoją należność, czy to dziesięcinę, czy połowę czy cokolwiek chcesz, lecz nigdy nie dawaj pod przymusem prawa. Nie jesteśmy pod prawem, lecz pod łaską. Aby w pełni uczestniczyć w Królestwie Bożym, każdy chrześcijanin musi się wyrzec „prawa dziesięciny”.

12. MOJA DUCHOWA DZIAŁALNOŚĆ NIE WYZWALA KRÓLESTWA

Prawda na temat dziesięciny ujawniła moją legalistyczna działalność duchową. Religia mówi: „moje dokonania przynoszą Boże błogosławieństwo”. Lecz w Królestwie wszystko przychodzi z Bożej łaski i miłości, a ja, aby uzyskać zwycięstwo, uduchowiałem uczynki prawa dorabiając do nich chrześcijańską teologię. Byłem człowiekiem, który realizował amerykańską fantazję z „żebraka bogacz” i dotyczyło to również duchowych rzeczy! Wierzyłem w to, że własne zdolności wykonywania tego co prawe wyzwalają Jego łaskę! Jakże się myliłem. To nie jest w ogóle łaska!

Oto kilka przykładów:

  • Wiązałem Boże błogosławieństwo finansowe z moimi uczynkami typu dziesięcina i ofiary.
  • Wiązałem duchową wolność z moją zdolnością do wyznawania właściwych słów, znajomości właściwych wersów oraz wykonywania odpowiedniego planu.
  • Wiązałem Boże zwycięstwo nad diabłem z moją umiejętnością rozpoznawania warowni, znajdowania i pokutowania z każdego grzechu, jaki może mnie wiązać. Nazwij demona i użyj swojego autorytetu.
  • Wiązałem Bożą służbą i moc we mnie z moją umiejętnością poznawania, mówienia, chodzenia i czynienia tego co właściwe.
  • „Chrystus wyzwolił nas, abyśmy w tej wolności żyli. Stójcie więc niezachwianie i nie poddawajcie się znowu pod jarzmo niewoli” (Gal. 5:1).

Z całą pewnością mój Niebiański Ojciec zaspokoi moje potrzeby, ochroni mnie, poprowadzi mnie TYLKO DLATEGO, ŻE MNIE KOCHA. Naprawdę pokutowałem z moich uczynków sprawiedliwości i stałem się jak dziecko. W Królestwie Bożym jest znacznie wyższa droga niż moje wątłe umiejętności czynienia wszystkiego poprawnie i nazywa się ona wiarą. Nasza własna sprawiedliwość nie wyzwala Królestwa, Boża miłość tak.

13. W KRÓLESTWIE BOŻYM CHODZI O RADOSNE PRZYJMOWANIA I DAWANIE

W miarę jak z Karen coraz bardziej uparcie szliśmy w stronę Królestwa, odkrywaliśmy coraz więcej Bożej łaski. Nie modlimy się „z obowiązku” mając nadzieję, że Bóg pobłogosławi nas, lecz żyjemy w poczuciu bezpieczeństwa ze względu na Niego, wiedząc, że On kocha nas i zatroszczy się o nas. Pan daje zbawienie, uzdrowienie, uwolnienie i zaopatrzenie z wielkiej miłości! Pragnie tego samego od nas. Radośnie! To jest wielkie błogosławieństwo!

On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale go za nas wszystkich wydał, jakżeby nie miał z nim darować nam wszystkiego?” (Rzm. 8:32).

Chorych uzdrawiajcie, umarłych wskrzeszajcie, trędowatych oczyszczajcie, demony wyganiajcie; darmo wzięliście, darmo dawajcie” (Mat. 10:8).

Każdy, tak jak sobie postanowił w sercu, nie z żalem albo z przymusu; gdyż ochotnego dawcę Bóg miłuje” (2 Kor. 9:7).

Ostatnio Karne zmagała się z tym, aby dać pewnej potrzebującej przyjaciółce 200$. Pan powiedział jej: „Daj 300$” i nagle przyszła radość! Teraz wydawało się, że większą ilość jest łatwiej dać! To był Boży dar dawania dla nas. Życie Królestwem jest naprawdę życiem z łaski! Łaską dla nas i łaską dla innych.

Nawet dobrze znany wers „dawajcie, a będzie wam dane” jest błędnie używany. Tutaj naprawdę chodzi o dawanie waszym wrogom, ponieważ taka jest pełna łaski natura Boga a ty należysz do Boga. Sprawdź to sam.

Ale miłujcie nieprzyjaciół waszych i dobrze czyńcie, i pożyczajcie, nie spodziewając się zwrotu, a będzie obfita nagroda wasza, i synami Najwyższego będziecie, gdyż On dobrotliwy jest i dla niewdzięcznych, i dla złych. . . . Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, potrzęsioną i przepełnioną dadzą w zanadrze wasze; albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą” (Łk. 6:35;38).

Pełne wejście do Królestwa wymaga radykalnej przemiany myślenia, wymaga radykalnej miłości złych ludzi. Jest to radosne przyjmowanie i radosne dawanie.

14. KRÓLESTWO BOŻE TO NIE SYSTEM – TO OSOBA.

Gdy zaczynałem swoje dążenie do Królestwa Bożego, spodziewałem się systemu. Szukałem właściwej metody wykonywania różnych rzeczy. Miał to być program Królestwa do wykorzystania w kościele (uuuch!). Bóg mnie prowadził, lecz ja myślałem, że odpowiedzią jest zreformowanie kościoła i dodanie do niego pięciu służb. Szukałem systemu i zasad działania, według których funkcjonuje Królestwo. (To znaczy znowu moja kontrola …) Pan łaskawie pokrzyżował wszelkie moje wysiłki w tym kierunku. Królestwo i kościół nie są systemami.

Zostałem zbawiony idąc za osobą,… Jezusem,… lecz dorzuciłem do tego wszelkiego rodzaju dodatki. Teraz zaczynam chodzić w pokucie, składam moje drogi i środki, aby żyć ponownie w relacji. Królestwo Boże jest proste: Król panujący w ludzkich sercach. Wszystko streści się w tym Królu!

tajemnicę woli swojej, aby z nastaniem pełni czasów wykonać ją i w Chrystusie połączyć w jedną całość wszystko, i to, co jest na niebiosach, i to, co jest na ziemi w nim” (Ef. 1:10).

Jeśli chcesz królestwa, żyj z Królem. Najwyższy czas na to, aby Jego ludzie porzucili zewnętrzny dziedziniec i weszli do środka.

W następnej części odkrycia 15-21.

aracer.mobi