Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Boże Królewskie Kapłaństwo

Ron McGatlin

Przez ten artykuł Bóg nie mówi do nas o praktycznej rzeczywistości duchowego doświadczenie obecnie, w tym czasie, a nie o teologicznym zrozumieniu czy religijnych pozycyjnych prawdach. Religijne i świeckie wykształcenie mogło spowodować odrętwienie niektórych z nas, uniemożliwiając pełnię życia w Duchu.

Życie nie zaczyna się w tym, co naturalne, lecz w Duchu w okręgach niebieskich. Chodzenie w Duchu i mieszkanie w Chrystusie są duchowymi prawdami o ogromniej wadze, koniecznymi do pełnego życia w naturalnej rzeczywistości. Nie powinniśmy dopuścić do tego, aby religijne myślenie podrywało rzeczywistość Boga w nas teraz w Chrystusie przez Ducha Świętego. Bóg wprowadza cudowne przemiany, przygotowując do zakończenia funkcjonowania królestw tego świata, która staną się królestwami naszego Boga (Obj. 11:15).

Duchowa rodzina Boża

Jedno plemię świętych ludzi wybranych z każdego plemienia i narodu ziemi schodzi się razem z Ojcem jako jedna rodzina. Naród ducha zaczyna stawać się jedno w jednym Duchu, jedna duchowa kultura etniczna spośród tłumów wszystkich naturalnych kultur etnicznych.

Ta duchowa rodzina Boża nie gromadzi się w jakimś jednym geograficznym miejscu, czy wokół jakiegoś intelektualnego przekonania, lecz gromadzi się i staje się jedno w duchowej rzeczywistości. Mając w sobie to samo duchowe DNA Chrystusa różne części Ciała Chrystusa składają w Duchu kość do kości, staw do stawu. W naturalnej rzeczywistości, Boże królewskie kapłaństwo rozproszone jest po całym świecie. Niemniej jednak w duchowej, są oni jednego Ducha w jednym miejscu w Chrystusie Jezusie (Ef. 2:6). Duchowe posadzenie nas w Chrystusie łączy nas w miłości, mocy i mądrości Bożej, który ubłogosławił nas wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios w Chrystusie (Ef. 1:3).

Duchowa kom-unia

Ta duchowa komunia wszystkich Bożych ludzi odbywa się w jednym miejscu. Każde połączenie z jednym prawdziwym Bogiem w modlitwie odbywa się z tym samym Bogiem w tym samym miejscu. Każde prawdziwe słowo prorocze czy dar Ducha pochodzi z tego samego żywego miejsca. Miłość, moc i mądrość płyną przez nasze niebiańskie połączenia w intymnej komunii z naszym Niebieskim Ojcem przez Jezusa Chrystusa przez Ducha Świętego. Cały przykład i moc do usługiwania potrzebującym ludziom znajduje się w Chrystusie siedzącym na tronie w duchowej rzeczywistości. Wszystko co jest potrzebne do wykonania naszej części Ciała Chrystusa na ziemi płynie z tronu Bożego w Niebie.

Pełne odkupienie przez krzyż Chrystusa i odnowienie duchowego życia ponownie przyłączonego do Boga wraz ze zmartwychwstałym życiem Chrystusa Jezusa mieszkającym w nas przez Ducha Świętego czyni z nas synów w rodzinie Bożej, którzy mają funkcjonować jako królewskie kapłaństwo na tym świecie.

Królewski oznacza pochodzący od króla a kapłan oznacza święty, poświęcony sługa Boży. Królewskie kapłaństwo to rządzenie z Chrystusem na tym świecie i przynoszenie tego, co Boże, aby pomóc Jego ludziom w pełni połączyć się z Panem. Dosłownie jest to życie i panowanie Chrystusa Jezusa przepływające przez nas po to, aby wprowadzić porządek królestwa z nieba na tym świecie (Obj. 5:10, Rom 5:17, 2Tym 2:12, Col 1:27).

Boży królewscy kapłani są przede wszystkich duchowymi bytami połączonymi z Duchem Bogiem w niebie w Chrystusie Jezusie. Po drugie, są posłani na ziemię mieszkając w naturalnych ciałach, aby wprowadzać duchowe DNA Chrystusa potrzebne do uporządkowania tego świata według niebieskiego projektu Boga Ojca.

Ale wy jesteście rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym, abyście rozgłaszali cnoty tego, który was powołał z ciemności do cudownej swojej światłości; wy, którzy niegdyś byliście nie ludem, teraz jesteście ludem Bożym” (1Ptr. 2:9-10).

Królestwo kapłańskie nie jest religijne.

Funkcja królewskiego kapłaństwa obejmuje wszelkie aspekty naturalnego życia na ziemi z namaszczeniem Ducha z nieba. Bóg jest stwórcą Planety Ziemi i wszystkiego co na niej istnieje, w tym naszych naturalnych ciał i wszystkiego, co żyje na ziemi. Zatem On wie dobrze jak kierować Swymi ludźmi, aby zabezpieczali potrzeby i troszczyli się o ziemię i wszystko, co jest na niej. W królewskim kapłaństwie mieści się prowadzenie biznesu przez który zaspokajane są potrzeby ludzkości i świata we wszystkich dziedzinach życia. To wszystko ma być robione zgodnie z uprawomocnieniem i prowadzeniem Boga w niebie. Każda praca zarządzona przez Boga jest potencjalnie bezpośrednim działaniem tego królewskiego kapłaństwa. Każde stanowisko zawodowe, w którym Bóg nas umieszcza ma na celu służenie Mu tym, że zabezpieczamy potrzeby ludzi i świata wokół nas.

Zgodnie z Bożymi planami i celami nadnaturalna i naturalna rzeczywistość współpracują ze sobą dla niebiańskich korzyści stworzenia. Królestwo Boże to Boża wola wykonywana na ziemi tak, jak jest w niebie.

Przykład z góry

Jerozolima z góry jest przykładem miasta rządów Boży w Jego ludzie na ziemi (Obj. 3:12, Obj. 21 i 22).

Jeruzalem zaś, które jest w górze, jest wolne i ono jest matką naszą” (Gal 4:26).

Każda re-produkcja życia wymaga ojca i matki. W świecie roślin jest to ziarno i gleba, w świecie zwierząt sperma i jajeczko. W duchowej produkcji potrzebne jest ziarno – słowo i wiara – wierzenie. Ziarnem DNA tego kim jesteśmy w duchowej rzeczywistości jest Chrystus Jezus – Słowo. Ziarnem tego, co wydajemy w tym świecie jest spisane Słowo Boże podawane przez Ducha. Słowo Boże, spisane czy powiedziane, jest tym ziarnem, wzorem, zasianym w glebie serc królewskiego kapłaństwa i wzrasta do pełni w tym świecie przez nadnaturalne i naturalne działanie Boga (Mk. 4:26-28).

Opisane w spisanym słowie Nowe Jeruzalem jest ziarnem, przykładem, tego, jak wygląda panujące miasto rządu Bożego na ziemi, jak jest w niebie. To bardzo bogate duchowe słowo, zawierające DNA królestwa, ukryte jest przed naturalnym człowiekiem w figuratywnym, symbolicznym jeżyku, którego znaczenie będzie całkowicie wyjaśnione przez objawienie Bożego Ducha Świętego.

Więcej na ten temat można znaleźć na stronie autora w dziale free download: “Overcoming Life On A Small Planet” chapter 7 page 30, and Chapter 27, – “Kingdom Growth Guides” (#007), (#027) and (#028).

W Chrystusie i Chrystus w nas

Termin „w Chrystusie” mówi o nas jako duchowych istotach posadzonych w okręgach niebieskich, stających się jedno z Bogiem i otrzymujących od Niego wyposażenie do nadnaturalnego duchowego życia. Termin „Chrystus w nas” odnosi się do naszego życia na tym świecie, sprowadzających sprawy Chrystusa Jezusa z nieba na ziemię. Boże królewskie kapłaństwo dojrzałych synów Bożych, jako odkupionych duchowych istot, jest w pełni świadome tego, że jest jedno z Bogiem w niebie, a równocześnie na ziemi, w naturalnym ciele, przynosi życie i dzieło Chrystusa, aby odnowić ten świat dla naszego Boga.

Na tym świecie zaczyna być głoszona wśród Jego ludzi drogocenna ewangelia (dobra nowina) królestwa Bożego, tak jak głosił ją Jezus, . Nie ma większego przesłania i większej sprawy niż przynoszenie tego słowa o królestwie Bożym z nieba na ziemię.

Kol 1:27: „Im to chciał Bóg dać poznać, jak wielkie jest między poganami bogactwo chwały tej tajemnicy, którą jest Chrystus w was, nadzieja chwały„.

Mat 6:33: „Ale szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane„.

Dążcie do miłości. Ona nigdy nie zawodzi

a królestwa Jego trwa na wieki.

Ron McGatlin

basileia  @   earthlink.net

aracer.mobi

Tak cieszę się, że jest zmartwychwstanie

Somerville Terry.

Przyjaciele.

Już niemal mamy Halloween! To, co zaczęło się jako „Święty Wieczór” przed „Dniem Wszystkich Świętych” zostało obrócone całkowicie w pogaństwo, lecz pierwotnie chodziło o śmierć i zmartwychwstanie świętych,… nas. Większość chrześcijan nawet nie wie, że naszą nadzieją jest zmartwychwstanie ciał, myślą, że jest to niebo w górze z Jezusem. W tą próżnię weszli „niemartwi” i obecna fascynacja wampirami.

Niebo nie jest „w górze”.

W grece wyraz Niebo oznacza miejsce przebywania Boga i aniołów, i często odnosi się do nieba, lecz wszyscy wiemy, że nawet jeśli sięgamy wysoko to Boga tam nie znajdziemy. (Pierwszy rosyjski kosmonauta szydził z Chrześcijaństwa, mówiąc że nie widział Boga, gdy był w przestrzeni kosmicznej.) Niebo nie jest 'w górze” a nowotestamentowi ludzie nie są głupi. Niebo nie jest sprawą wysokości, lecz chodzi tu bardziej o inny wymiar współistniejący z naszym, lecz nie będący częścią tego stworzenia.  W Biblii wykorzystanie tego słowa wydaje się dotyczyć trzech niebios. Po pierwsze: to fizyczne niebo czy przestrzeń nad nami. Drugie niebo to duchowa rzeczywistość wokół nas i trzecie – to miejsce zamieszkania Boga, Paweł pisze o uniesieniu właśnie tam.

Znałem człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty – czy to w ciele było, nie wiem, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg wie – został uniesiony w zachwyceniu aż do trzeciego nieba” (2Kor. 2:2)

Niebo jest fizyczne

Paweł mówi, że gdy był w trzecim niebie nie był w stanie powiedzieć czy był w ciele czy nie. Mógł tam być fizycznie. Tak, niebo JEST FIZYCZNE, lecz nie naturalne. Aniołowie mają fizyczne ciała. Jezus ma zmartwychwstałe ciało, a Sam Bóg jest opisywany jako istota posiadająca stopy, plecy, głowę, oczy itp. Niebo nie jest miejscem bezcielesnych duchów! Tak naprawdę niebo jest BARDZIEJ fizyczne niż to stworzenie. To dlatego aniołowie i wzbudzony z martwych Pan mogą tutaj przychodzić fizycznie, a równocześnie nie zważać na nasze fizyczne prawa. Ponieważ niebo jest fizycznie większe, nie możemy go widzieć.

Niebo jest tutaj

Nie powinniśmy myśleć o niebie, jako o jakiejś innej lokalizacji. Jezus powiedział uczniom, że Królestwo Niebios (Boże) przełamuje się, jest z nimi i będzie w nich (Łk. 17:21). Gdy Jezus umarł na krzyżu, niebo przełamało się na ziemię. Zasłona między Bogiem a człowiekiem zostało rozdarta. Niebo i ziemia zaczęły łączyć się, a zakończy się to w Wielkim Dniu Jego powrotu. Sam Jezus jest pierwszym „niebiańskim człowiekiem” i jest Panem obecnie rządzącym a gdy wszystko zostanie stworzone na nowo, i będziemy mieli nowe ciała, jako ostatnia zostanie pokonana śmierć. W międzyczasie, mamy przedsmak nieba na ziemi przez Ducha i przynosimy Królestwo Niebios, którego jesteśmy teraz częścią.

to jest, że Chrystus musi cierpieć, że On jako pierwszy, który powstał z martwych, będzie zwiastował światłość ludowi i poganom” (Dz. 26:23).

A nie tylko ono, lecz i my sami, którzy posiadamy zaczątek Ducha, wzdychamy w sobie, oczekując synostwa, odkupienia ciała naszego” (Rzm. 8:23)

Fizyczne zmartwychwstanie na Planecie Ziemi

W końcu nadzieją każdego wierzącego jest fizyczne zmartwychwstanie w nowym ciele na nowej ziemi. Dlatego właśnie pokolenia wierzących były chowane w kościelnych ogrodach zwróconych ku wschodowi! Było to świadectwo tego, że pewnego dnia Chrystus pojawi się na wschodzie a oni powstaną, aby spotkać się z Nim w nowych (nie tylko przebudzonych) ciałach. Życie wieczne NIE fruwa wokół nas jak jakiś bezcielesny duch po niebie, lecz jest tutaj na ziemi, jak to Bóg zamierzył. Wszystko, co Bóg stworzył dla nas na ziemi, będzie tutaj, a nawet znacznie więcej.

Rozpaczałem nad tym, jak bardzo tęskniłem do nurkowania z rurką w tropikalnych wodach Bermudów, gdzie kiedyś mieszkałem. Pan przypomniał mi o zmartwychwstaniu i nowej ziemi i przepełniła mnie radość. Łał! Mogę nurkować i łowić ryby, ile tylko chcę i wykonywać coś pożytecznego, wszystko w namaszczeniu Bożym. Nie ma ograniczenia czasowego w zmartwychwstaniu, tak wiele do zrobienia, tak wiele powodów do radości!

I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. I widziałem miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego. I usłyszałem donośny głos z tronu mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi. I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły” (Obj. 21:1-4).

Ostatniego Dnia Niebiosa i ziemia połączą się w cudownym nowym stworzeniu w jedno miejsce zamieszkania Boga z człowiekiem. Będziemy mieli nowe duchowe ciała takie jak Jezus miał po swoim powstaniu z martwych! Uwaga, jest tu mowa o CIELE, rzeczywistym ciele.

Tak też jest ze zmartwychwstaniem. Co się sieje jako skażone, bywa wzbudzone nieskażone; sieje się w niesławie, bywa wzbudzone w chwale; sieje się w słabości, bywa wzbudzone w mocy; sieje się ciało cielesne, bywa wzbudzone ciało duchowe. Jeżeli jest ciało cielesne, to jest także ciało duchowe” (1Kor. 15:42).

Zdecydowanie nastawmy nasze serca na ta nadzieję! Ponieważ wraz ze zmartwychwstaniem Jezusa i zamieszkaniem Ducha Świętego w nas, niebiosa już się przebiły na ziemię, pracujmy nad tym, aby Królestwo Boże było na ziemi takie, jak to jest w niebie. W końcu spędzimy tutaj długi czas!

Wiele błogosławieństw

Terry Somerville

раскрутка

Składają swoje życie za owce

Prawdziwe serca apostolskiego i proroczego urzędu

Kriston Couchey

Toczy się ostatnio interesująca debata na temat tytułów. Osobiście, nie zwracam żadnej uwagi na niczyje tytuły. Patrze na jak ludzie działają i jak wiele Pana widzę w nich.

  • Nie robi na mnie wrażenie nauczanie.
  • Nie robią na mnie wrażenia tytuły.
  • Nie robi na mnie wrażenia ludzka aprobata.
  • Nie robi na mnie wrażenia czyjeś namaszczenie.
  • Nie robią na mnie wrażenia czyjeś sny czy wizje.
  • Nie robi na mnie wrażenia słowo poznania, człowiek jest tylko narzędziem.
  • Nie robi na mnie wrażenia uzdrowienia. Mimo wszystko to Bóg jest uzdrowicielem.
  • Nie robi na mnie wrażenia wielkość służby.
  • Nie robi na mnie wrażenia zakres wpływów.

Co robi na mnie wrażenie? Paweł powiedział: „Śmierć wykonuje swoją pracę w nas, aby życie mogło działać w was”.

  • Robi na mnie wrażenie ktoś, kto jest złamany stanem ludu Pańskiego.
  • Robi na mnie wrażenie ktoś, kto jest bardziej zainteresowany tym, aby ludzie Boży funkcjonowali w ICH darach, niż tym, aby podawać swoje własne.
  • Robi na mnie wrażenie „przywódca”, przyjmuje napomnienie od KAŻDEGO! Nawet świata.
  • Robi na mnie wrażenie to, gdy widzę, jak ktoś delikatnie zajmuje się niedojrzałością i nie niszczy z powodu głupiego błędu.
  • Robi na mnie wrażenie ktoś widzi w ludziach potencjał, zamiast niepowodzeń.
  • Robi na mnie wrażenie ktoś nie zawiera przyjaźni ze swymi rówieśnikami z „przywództwa”, czy z tymi, którzy mogę popchnąć do przodu ich służbę, lecz wiążą się raczej z tymi, którzy sami mają problemy i uważani są za beznadziejne przypadki.
  • Robi na mnie wrażenie, gdy ktoś wytrzyma całe nabożeństwo nie musząc głosić, lecz odpoczywa w swym autorytecie w rzeczywistości ducha i jest zwykłym stróżem, pozwalając Bogu być Bogiem dla Jego ludzi i przez nich.
  • Robi na mnie wrażenie człowiek, który ufa Bogu na tyle, aby ufać Jego ludziom.
  • Robią na mnie wrażenie ci, których nigdy nie poznam, a którzy w komorze modlitwy oddają siebie i poświęcają modlitwie i postowi za życie innych.
  • Robi na mnie wrażenie ktoś, kto jest na tyle złamany i pokorny, że woli nie zwracać uwagi na siebie czy swoje własne nauczanie, lecz wypuszcza innych do przodu.
  • Robi na mnie wrażenie, gdy widzę w kimś charakter Boży.
  • Robi na mnie wrażenie, gdy ktoś składa swoje życie za owce.

продвижение сайта

Chwała jest jak Boży przycisk „Reset”

13 października 2010

J. Lee Grady

Czy tkwisz w pułapce rozpaczy, zwątpienia i niepokoju? Naucz się tego, jak uwalniać moc uwielbienia? List św. Pawła do Filipian jest jedną z najbardziej unikalnych ksiąg Biblii. Niektórzy naukowcy nazywają go „listem radości”, ponieważ wyraz „radość” występuje tam 16 razy. Zdumiewające natomiast jest to, że list do Chrześcijan na temat radości został napisany z więziennej celi!

Gdy Paweł znajdował się pod czujnym okiem rzymskich strażników, związany łańcuchami, napisał jedne z najbardziej podnoszących na duchu słów, jakie kiedykolwiek napisano. W czterech rozdziałach autor stale pobudza nas do oddawania Bogu chwały bez względu na mroki okoliczności w jakich się znajdujemy. Pisze „Będę radował się” (1:18), „Raduję się i cieszę razem z wami wszystkimi” (2:17), „Z tego tedy i wy się radujcie i cieszcie razem ze mną” (2:18), „W końcu, bracia, radujcie się” (3:1) oraz „Radujcie się w Panu zawsze, powtarzam, radujcie się” (4:4).

„Paweł zawsze szukał ukrytego błogosławieństwa w każdej próbie. Czy narzekasz na swoją sytuację?

Marudzenie jest dla wiary jak elektryczne zwarcie, lecz radość pobudza ją”.

Jak zepsuta płyta Paweł tłucze to samo stale i wciąż. RADUJCIE SIĘ! W j.angielskim słowo „radować się” – rejoice – naprawdę znaczy „cieszyć się ponownie” – re-joy. Jest to jak przycisk „RESET” w komputerze. Gdy jakiś elektroniczny sprzęt wywala się, to przycisk reset przywraca go do normalnej pracy. Tak też dzieje się, gdy się cieszymy; radość, którą straciliśmy jest odnawiana a nasza słaba wiara ponownie wstaje.  Być może Paweł napisał to przesłanie do Filipian, ze względu na wspomnienia z pierwszej wizyty u nich. To w Filipii został wraz z Sylasem aresztowany i wrzucony na samo dno więzienia przez miejskich urzędników. Kiedy jedna ci dwaj mężczyźni tam siedzieli zakuci w dyby, zaczęli modlić się i śpiewać pieśni. Na długo przed wynalezieniem subwooferów, zaczęło się jam session Duch Święty a trzęsienie ziemi wstrząsnęło fundamentami więzienia, a łańcuchy wszystkich opadły (p. Dz. 16:25-26).

Czy czujesz, że zostałeś złapany w pułapkę swoich okoliczności. Wiem, ja też. Czasami czuję się jak w ciasnym więzieniu ograniczeń i opóźnień. Z powodu współczesnej słabej ekonomii dużo ludzi, którzy cieszyli się beztroskim życiem w przeszłości, straciło pracę, spotkało się z finansowymi zagrożeniami, długami i ponurym brakiem możliwości. Kiedy jednak ja sam modlę się nad moją sytuacją, zawsze jestem prowadzony do słów Pawła do Filipian: „Radujcie się w Panu!”.

Być może teraz, w tym trudnym okresie, musisz nagrać przesłanie Pawła na swój iPod i puszczać w kółko. Nadnaturalna radość, która jest uwalniana w chwale zrobi sporo:

Chwała wstrząsa rozpaczą. Czy myślisz, że jesteś w beznadziejnej sytuacji? Paweł znajdował się w areszcie domowym i nie mógł opuścić celi, aby głosić ewangelię, a mimo to napisał: „Tak, będę radował się, wiem bowiem, że przez modlitwą waszą i pomoc Ducha Jezusa Chrystusa wyjdzie mi to ku wybawieniu” (Flp. 1:1:18b-19). Wiedz, że Bóg działa za sceną, chmury nad głową mogą być ciemne, lecz chwałą podniesie cię ponad nie, abyś znów widział słońce.

Chwała wstrząsa negatywizmem. Czy narzekałeś na swoją sytuację? Przestań wygadywać bzdury. Pamiętaj, że Paweł był w więzach, gdy napisał: „Czyńcie wszystko bez szemrania i powątpiewania” (Flp 2:14). Wiedział, że dzieciom Izraela odmówiono wstępu do Ziemi Obiecanej, ponieważ narzekali przeciwko Panu (1Kor. 10:10). Narzekanie jest dla wiary jak elektryczne zwarcie, lecz radość pobudzą ją. Apostoł zawsze szukał ukrytego błogosławieństwa w każdej próbie i to aż tak bardzo, że dziękował Bogu nawet wtedy, gdy znajdował się w rozbitym okręcie, w środku rozruchów, był biczowany, grożono mu śmiercią i o głodzie.

Chwała wstrząsa zwątpieniem. Gdy przestajesz uwielbiać grzęźniesz w gnoju i bagnie własnych problemów, jesteś w stanie widzieć tylko to co teraz i tutaj. Kiedy jednak radujesz się w Panu, dzieje się coś nadnaturalnego. Zostajesz uniesiony z tego więzienia niemożności i przeniesiony do rzeczywistości, w której „wszystko możesz w tym, który umacnia” (Flp 4:13). Gdy uwielbiasz, wchodzisz do budki telefonicznej wyglądając jak Clark Kent, a wychodzisz wyglądając jak Supermen!

Chwałą wstrząsa niepokojem. Paweł powiedział, że gdy naciśniemy przycisk „radość” i zastąpimy zmartwienie radosną modlitwą „pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, będzie strzec serc waszych i myśli w Chrystusie Jezusie” (Flp. 4:7). Radość uspokoi wasze zaniepokojone serca i pozwoli na przyjęcie obietnic Bożych.

W latach 70tych kapelan wojskowy, Merlin Carothers, napisał broszurkę zatytułowaną „Prison to Praise”. Do dziś zostało sprzedanych 17 milionów egzemplarzy w 53 językach. Rzuca ona czytelnikowi wyzwanie, aby dziękował Bogu i wielbił Go pośród trudności. Jest w niej pełno świadectw zwykłych ludzi, którzy przeżyli cudowne przełomy, gdy byli posłuszni tej prostej zasadzie.

To co Carothers napisał 40 lat temu nadal jest aktualne: „Sam akt uwielbienia uwalnia moc Bożą skierowaną na dane okoliczności i pozwala Bogu zmieniać je. Cuda, moc i zwycięstwo będą częścią tego, co Bóg czyni w naszym życiu, gdy uczymy się cieszyć we wszystkim”.

———–

J. Lee Grady is contributing editor of Charisma. His most recent book is The Holy Spirit Is Not for Sale. Follow him on Twitter at leegrady.

продвижение

Dobroć i surowość Boga

Kriston Couchey

Ci, którzy reagują w wierze na dobroć Bożą znajdują się w takim miejscu, w którym można odkrywać niezbadane bogactwa miłości i miłosierdzia Ojca. Ponieważ NIE ma żadnego potępienia W Chrystusie Jezusie. W Chrystusie jesteśmy wolni, jesteśmy zaakceptowani, nie boimy się. W cieniu Jego skrzydeł pojąć to, że nasz Ojciec może osądzać lub wyrażać gniew. Zaczyna się od Jego domu. „Zważ tedy na dobrotliwość i surowość Bożą – surowość dla tych, którzy upadli, a dobrotliwość Bożą względem ciebie, o ile wytrwasz w dobroci. . .” (Rzm. 11:22).

BÓG JEST DOBRY

A Jezus odrzekł: Czemu mię nazywasz dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko jeden Bóg (Mk 10:18). Bóg jest dobry. On jest BARDZO dobry! Pewien mój przyjaciel powiedział kiedyś do mnie: „Co jest dobre?” Przyjmujemy, że wiemy, co jest dobre jeśli spróbujemy zrozumieć to z ludzkiej perspektywy, lecz jedyna prawdziwa definicja dobra jest taka: Bóg! Dobroć jest rozumiana tak szeroko jak jesteśmy zdolni objać Boga w Jego pełni. Rzeczywistość? Wszyscy jesteśmy ograniczeni w swej możliwości pełnego poznania tego, co można wiedzieć o Bogu, z powodu ograniczeń ciała.  W Jezusie Chrystusie, Ojciec objawił Swoją wielką dobroć i serce pełne miłosierdzia ku ludzkości. Pismo mówi nam jeszcze o Jezusie: „Umiłowałeś sprawiedliwość, a znienawidziłeś nieprawość: Dlatego namaścił cię, o Boże, Bóg twój olejkiem wesela jak żadnego z towarzyszy twoich„.

Innym aspektem Bożego charakteru, który został objawiony w Chrystusie jest ten, że Bóg NIENAWIDZI zła/niemoralności! (dosł. wickedness – przyp.tłum.).  Bóg nienawidzi zanieczyszczenia Jego ludzi niemoralnością. Jego zstąpienie tej godziny, aby zamieszkać w tych, sprawią ogromną radość tym, którzy zostaną znalezieni W Nim, lecz będzie również osądem dla tych, którzy wzywają Imienia Jezusa Chrystusa a zanieczyszczają siebie i innych niemoralnością. Przyjście Pana do Swego kościoła przyniesie czas głębokiej pokuty i pełnej szacunku bojaźni Pańskiej. Zbliżamy się poznania Go zarówno w Jego dobroci jak i surowości.

SUROWOŚĆ BOŻA

Zbliża się czas, gdy kościół przejdzie prawdziwą życiową edukację z Dobroci i Surowości Bożej. Ojciec NIE jest niezdolny do wyrażania gniewu wobec niemoralnych. Ojciec pozwolił mi doświadczyć smaku Jego namacalnego gniew kilka razy. Raz stało się to w czasie prowadzenia uwielbienia, gdy gniew Boży otoczył mnie i był skierowany ku zgromadzeniu. Był zły na tych, którzy nie słuchali Jego głosu i nie wykonywali Jego woli. Podobnie jak Mojżesz, zacząłem krzyczeć o miłosierdzie dla ludzi. Innym razem Jego gniew był zwrócony przeciwko MNIE! Pozwolił mi przeżyć smak Jego gniewu, aby dobrze wiedział, że Jego gniew jest pobudzany przez niewiarę i nieposłuszeństwo. Ci, którzy twierdzą, że Bóg jest niezdolny do gniewu i nie osądza już więcej niemoralności jeszcze nie skosztowali Jego gniewu. Świadectwo zarówno Starego jak i Nowego Testamentu co do Bożego sądu i gniew wobec niemoralności, jest wyraźne.

Gdyż to wiedzcie na pewno, iż żaden rozpustnik albo nieczysty, lub chciwiec, to znaczy bałwochwalca, nie ma udziału w Królestwie Chrystusowym i Bożym. Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowy, z powodu nich bowiem spada gniew Boży na nieposłusznych synów„~ Paweł.

Gdzie znikła obecnie prawda o Bożym gniewie na nieposłusznych? Dlaczego nasza doktryna wypiera tą prawdę? Ponieważ to my uczyniliśmy Boga na NA NASZ WŁASNY OBRAZ! My sami zdefiniowaliśmy, co jest dobre według naszego ograniczonego zrozumienia i wyparliśmy się istnienia surowości Bożej.

OSĄD I GNIEW SĄ WYRAZAMI BOŻEJ DOBROCI I SUROWOŚCI

Osąd odróżnia czy oddziela to co bluźniercze, od tego co święte. Wyzwolenie Bożego gniewu usuwa to co sprofanowane, podczas gdy to co święte pozostaje nietknięte i oczyszczone. Synowie Boży muszą zrozumieć sąd i gniew; ich motywacją jest miłość.  To miłosierdzie sprowadza zarówno Sąd jak i Gniew. Oba są motywowane miłością Ojca do swych ludzi, oba są konieczne w pracy Ojca nad oczyszczeniem ziemi i jej mieszkańców i wyrażenia natury tego, kim Ojciec jest. On kocha Swoją umiłowaną Oblubienicę tak bardzo, że nie dopuści niemoralności, aby się jej trzymała, zanieczyszczała ją i wykorzystywała. On osądzi między niesprawiedliwym i sprawiedliwym i uwolni Swój gniewna złych i tych, którzy nie chcą pokutować. Bóg jest Dobry, Bóg jest Miłością, Bóg jest Święty, Święty, Święty. A Dzień Pański jest u drzwi!

UKRYCI W CHRYSTUSIE

Jak wielka jest dobroć twoja, Którą zachowałeś dla tych, którzy się ciebie boją, Którą wobec ludzi okazałeś tym, którzy ufają tobie! Ochraniasz ich pod osłoną oblicza twojego przed przewrotnością ludzi, Ukrywasz ich w namiocie przed kłótliwymi językami” ~Dawid.

Obecnie jest tylko jedno bezpieczne miejsce ucieczki i jest to przebywanie w Samym Ojcu, uczyniwszy Go swoim schronieniem. Oto jest Boża dobroć: ci, którzy całkowicie ufają Mu, nie będą cierpieć z powodu gniewu. Ci, którzy odrzucają światowe wygody, aby znaleźć życie w Jego Obecności, znajdą odpocznienie! Bezpieczne miejsca schronienia w tym świecie zostaną wstrząśnięte i zniszczeją, lecz ci, którzy ukryli się w Skale znajdą dobroć i miłosierdzie w godzinie ucisku. Nie tylko otrzymają dobroć i miłosierdzie, lecz będą obfitować w tej godzinie niepokojów.

Ojciec wzbudza ludzi, którzy wiedzą jak chodzić w Jego miłości i miłosierdziu (dobroci) i wiedzą jak chodzić w Jego sądzie i prawdzie (surowości). MUSIMY znać zarówno dobroć JAK I surowość Bożą, aby rzeczywiście chodzić w pełni, ponieważ po to Bóg ma Swoich synów, aby wrażali Jego naturę. Muszą oni chodzić w zgodzie z Jego sądami i Jego sercem.

W sądach swoich, Panie, pamiętaj o miłosierdziu, (i wiem, że tak będzie,. . .)

W Jego Miłości

Kriston Couchey

http://my.opera.com/Boanerges/blog/

kcouchey04  @  earthlink.netaracer

Pięć cudów dla chodzących po wodzie

Terry Somerville

Zastanawiałeś się kiedyś nad historią o Piotrze chodzącym po wodzie? Mamy tam do czynienia z pięcioma cudami, które powinny nas bardzo zachęcić.

Tymczasem łódź miotana przez fale oddaliła się już od brzegu o wiele stadiów; wiatr bowiem był przeciwny. A o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, idąc po morzu. Uczniowie zaś, widząc go idącego po morzu, zatrwożyli się i mówili, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Ale Jezus zaraz do nich powiedział: Ufajcie, Ja jestem, nie bójcie się! A Piotr, odpowiadając mu, rzekł: Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie. A On rzekł: Przyjdź. I Piotr, wyszedłszy z łodzi, szedł po wodzie i przyszedł do Jezusa. A widząc wichurę, zląkł się i, gdy zaczął tonąć, zawołał, mówiąc: Panie, ratuj mnie. A Jezus zaraz wyciągnął rękę, uchwycił go i rzekł mu: O małowierny, czemu zwątpiłeś? A gdy weszli do łodzi, wiatr ustał. A ci, którzy byli w łodzi, złożyli mu pokłon, mówiąc: Zaprawdę, Ty jesteś Synem Bożym „(Mat. 14:24-32).

Cud pierwszy: Jezus przychodzi do nas, idąc po wodzie, w czasie naszych burz.

Tymczasem łódź miotana przez fale oddaliła się już od brzegu o wiele stadiów; wiatr bowiem był przeciwny. A o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, idąc po morzu. Uczniowie zaś, widząc go idącego po morzu, zatrwożyli się i mówili, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Ale Jezus zaraz do nich powiedział: Ufajcie, Ja jestem, nie bójcie się!

Zgodnie z poleceniem Jezusa uczniowie udawali się na drugą stronę jeziora i trafili na burzę, a Jezus przyszedł do nich w tym czasie. Pomimo że postępujemy zgodnie z poleceniami Jezusa wiatry i fale uderzają w nas. Często zmagamy się w tych trudnych sytuacjach. Gdy Jezus przyszedł do uczniów, ci walczyli z burzą i pomyśleli, że widzą ducha! Jakże szeroko musimy otwierać nasze oczy w czasie burzy, aby widzieć w nich obecnego Jezusa. To cud, że Jezus był tam z nimi, ponieważ musiał przyjść do nich idąc po wodzie. Niemniej tylko oczy wiary mogą zobaczyć, że On jest w samym środku trudnych sytuacji. W pierwszej chwili nie poznali Go, lecz zawołał do nich, gdy krzyknęli ze strachu, i powiedział: „Nie bójcie się”.

Czy znajdujesz się w środku burzy, pomimo że wykonujesz to, do czego powołał cię Jezus. Nie bój się, Jezus jest tutaj. To jest cud! Możesz Go nie dostrzegać, bądź wystraszyć się, ale nie bój się. On doda ci odwagi!

Cud drugi: Jezus zaprasza człowiek, aby chodził wraz z Nim w czasie burzy -wejdź na nowy poziom wiary!

A Piotr, odpowiadając mu, rzekł: Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie. A On rzekł: Przyjdź. I Piotr, wyszedłszy z łodzi, szedł po wodzie i przyszedł do Jezusa„.

Piotra odróżnia od pozostałych uczniów odwaga. Miał odwagę, aby powiedzieć: „Panie, każ mi przyjść”. Gdy wychodził z łodzi, nie był zarozumiały. Poprosił o zaproszenie i uwierzył słowu Jezusa. Wyszedł z łodzi. Inni uczniowie mogli powiedzieć: „my też” i wyjść za burtę do Niego. Zastanawiałeś się kiedyś jak to mogło wyglądać? Czy ich stopy unosiły się w górę i w dół z falami, czy też szli na jednym poziomie a fale obmywały ich? Jak to było? Jedno jest pewne: Piotr podjął coś wymagającego odwagi i szedł po wodzie. Również my możemy być odważni dla Pana.

Dużo razy widziałem jak dzieją się cuda, gdy zdecydowałem się na odwagę i „wystąpiłem z łodzi”. Na przykład w czasie krucjaty w Indiach w pewnej wiosce, zobaczyłem z tyłu kulawego mężczyznę. Pamiętam swoje myśli: „Uzdrowię go tak, jak to robił Jezus” i po prostu ruszyłem po wodzie. Wykrzyknąłem nad głowami całego tłumu: „wstań i chodź w imieniu Jezusa” a on wstał i chodził! Szczęka mu opadła, ramiona uniosły w górę ze zdumienia. Później szedł ramię w ramię ze swoją żoną (czego nie robi się otwarcie w Indiach). Gdy mnie zobaczył uścisnął mnie. Cała służba warta jest, aby zobaczyć tego mężczyznę uzdrowionego.

Cud trzeci: Człowiek może chodzić po wodzie.

A On rzekł: Przyjdź. I Piotr, wyszedłszy z łodzi, szedł po wodzie i przyszedł do Jezusa„.

Piotr zrobił to, co robił Jezus. Zdumiewające jest to, że Bóg zaprasza nas, abyśmy właśnie tacy byli. Jezus powiedział: „jak Ojciec mnie posłał, tak Ja was posyłam”. Możemy być odważni i ruszyć czynić Jego wolę. Jezus powiedział również: „Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca” (Jn 14:12).

Kiedyś Pan powiedział nam, abyśmy wynajęli teatr i wezwali na spotkanie pokuty Ciało Chrystusa. W dniu spotkania potężna burza atakowała nas ze stanu Washington. Rządowa agencja meteorologiczna z Kanady przekazywała zdecydowane ostrzeżenia, sugerując nawet, że spotkanie może zostać odwołane. Byłem odważny, ponieważ wiedziałem, że to spotkanie zostało wyznaczone przez Pana. Wziąłem ze sobą kilku mężczyzn i wyszliśmy na zewnątrz. Wskazałem na niebo i rozkazałem: „W imieniu Jezusie, burzo, zatrzymasz się na granicy i wrócisz z powrotem. To spotkanie odbędzie się”. Tego samego dnia później w prognozie pogody podano informację, że nie wiadomo, dlaczego burze zmieniła kierunek na granicy. Alleluja!

Chodzi o to, aby dowiedzieć się, co Jezus chce, abyś zrobił i robić to! Czy byłem jakiś super duchowy czy wymodlony? Nie! PO prostu zrobiłem to, ponieważ wiedziałem o tym. Wiemy, że Pan chce, abyśmy opowiadali dobrą nowinę, uzdrawiali chorych, wypędzali demony a nawet wzbudzali z martwych. Bądź tym, który chodzi po wodzie i rób to.

Cud czwarty: Jezus podnosi, gdy chodzący po wodzie toną.

A widząc wichurę, zląkł się i, gdy zaczął tonąć, zawołał, mówiąc: Panie, ratuj mnie. A Jezus zaraz wyciągnął rękę, uchwycił go i rzekł mu: O małowierny, czemu zwątpiłeś?

Oto następny wspaniały cud, który często pomijamy w tej historii. Piotr zaczął tonąć i Jezus w cudowny sposób wyciągnął go. Wszyscy zmagamy się z wątpliwościami i toniemy, lecz gdy wołamy, Jezus podnosi nas i bezpiecznie doprowadza do naszej łodzi. Możemy ufać Panu, że przypilnuje nas, gdy już wyjdziemy. Nawet jeśli toniemy, jest w porządku!

Zwątpienie nie jest brakiem wiary

Zwróć uwagę na słowa Jezusa: „O małowierny, czemu zwątpiłeś?” Piotr miał wiarę! Jego wiara wielkości ziarnka gorczycy doprowadziła go do chodzenia po wodzie i podobnie będzie z nami! To nie małość wiary była problemem, lecz wątpliwości. Wątpliwości nie oznaczają braku wiary, lecz jest to wynik wyciągania wniosków i rozdwojonego myślenia. Piotr zobaczył wiatr i fale, i wtedy zaczął tonąć.  Wielokrotnie obserwowałem działanie swego umysłu w czasie służby i widziałem skutki wątpliwości. Jeśli wychodzę poza tą samoświadomość, dzieją się zdumiewające rzeczy. Wiele cudów. Jak tylko zaczynam rozmyślać nad tym i myśleć o sytuacji, ścinają mnie wątpliwości. Ten „wewnętrzny faryzeusz” dorwie cię za każdym razem, gdy tylko pozwolisz mu gadać. Cuda znikają.

Dzięki Bogu Jezus jest tutaj i podnosi. Często przypomina mi „dlaczego zwątpiłeś” i pozwala mi odpocząć razem z Nim w łodzi, aż do następnego wyjścia na zewnątrz.

Mała wiara sprowadza cuda.

Mała wątpliwość zatrzymuje je.

Cud piąty: Gdy Jezus wchodzi do łodzi, watry ustaną.

A gdy weszli do łodzi, wiatr ustał„.

Ten ostatni cud jest tuż przed nami, a my go tracimy. Tak, Jezus był w tej burzy i Piotr chodził z Nim, lecz Jezus wszedł również do łodzi i wiatr ustał. Uczniowie uspokoili się i byli z Jezusem; Pan cieszy się byciem wśród Swoich uczniów.Co to znaczy dla nas? Znaczy to, że my nie tylko wchodzimy w Jego rzeczywistość cudów, lecz że On wchodzi w nasza naturalną rzeczywistość. Pan chce być z tobą w twojej „łodzi” i cieszyć się twoim towarzystwem. Nie zawsze chodzi tu o cuda, lecz o to, aby żyć z Nim zawsze i wszędzie.

Wiele błogosławieństw

Terry Somerville

дизайн сайтов поисковая оптимизация

Dlaczego mamy żyć dla chwały Bożej

Dudley Hall

Czy to jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą”  (1Kor. 10:31).

Miałem ostatnio przyjemność przemawiać do pewnej grupy na temat przyjmowania przeznaczenia i wskazałem na to, że musimy przede wszystkich uzgodnić nasze cele z Bożym celem dla nas. „Przyczyną naszego istnienia jest oddawanie Bogu chwały” – powiedziałem. Pewna młoda niewiasta była nieufna i zapytała: „Dlaczego powinniśmy żyć dla chwały kogoś innego, skoro mamy w sobie tyle rzeczy, które wymagają wyrażenia?”

To ważne pytanie, szczególnie w kulturze, które na wysokim miejscu wartości stawia odkrywanie-siebie i wyrażanie-siebie. Więc, dlaczego?

Oddawanie czci Bogu jest zgodne z tym, jak zostaliśmy zaprojektowani. Zostaliśmy stworzeni na Jego obraz po to, aby reprezentować Go na ziemi. Gdy stworzenie współpracuje ze swym planem i celem, znajduje swoje spełnienie. Wydaje się, że gdy koty miauczą, psy szczekają, znajdują w tym jakieś poczucie szczególnego spełnienia. Gdy ludzie żyją dla chwały Bożej to stają w zgodzie z tym, jak zostali zaprojektowani. W tym procesie odkrywamy najwyższy możliwy poziom spełnienia. Odkrywanie samego siebie jest ulicą bez wyjścia. Tylko wtedy możemy naprawdę poznać siebie, gdy jest to proces poznawania Boga przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Gdy odkrywanie siebie jest celem samym w sobie, staje się znikającym punktem.

Radość życia jest zdeterminowana przez jakość tego, co nas zachwyca, sprawia rozkosz. Jeśli ta radość bazuje na zmiennych okolicznościach, staje się płytka i mało bezpieczna. Jeśli opiera się ją na swoich własnych zdolnościach i chwale, stanie się zwodnicza i zawodna. Jeśli zaś opiera się na osiągnięciach, trofea matowieją. Jeśli jest ona wynikiem posiadania różnych dóbr to mole i rdza świętują nasza głupotę. Mogą to być również zabawki, które nas bawią, ale szybko tracą swój blask i nudzą się.  Najwyższy możliwy do osiągnięcia poziom radości przychodzi wtedy, gdy rozkoszujemy się najwyższym możliwym przedmiotem zachwytu: samym Bogiem. Dlaczego handlujemy naszymi szansami na prawdziwą radość, ciesząc się z czegokolwiek mniejszego od Niego?

Oczywiście, jeśli żyjemy dla Jego chwały, nie myślimy o tym, jak mierzyć swoją radość, lecz skupiamy się na tym, co jest większe niż nasze własne spełnienie i radość. Nieświadomi zaspokojenia naszych własnych potrzeb, jesteśmy pochwyceni przez coś większego. Prawdziwa radość to „uwolnienie od siebie”.  Bóg oferuje nam życie sięgające poza uścisk skupienia na sobie. Takim życiem żył Jezus, gdy był na ziemi. Jest to możliwe dzięki Duchowi Świętemu, który żyje w wierzącym. Nie ma żadnego sensownego powodu, aby poświęcać swoje życie na coś mniejszego od chwały Bożej, cokolwiek to jest.

topod