Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Złe pytania

Dudley Hall

„Wtedy arcykapłan zapytał Jezusa o jego uczniów i o naukę jego.  Odpowiedział mu Jezus: Ja jawnie mówiłem światu; ja zawsze uczyłem w synagodze i w świątyni, gdzie się wszyscy Żydzi schodzą, a potajemnie nic nie mówiłem. Dlaczego mnie pytasz?….” (Jn. 18:19-21).

Umysł jest czymś wspaniałym, jest częścią Bożej hojności stwórczej, która wyraziła się w tym, że uczynił nas na Swój obraz. Niemniej, podobnie jak wszystkie inne dary, może być źle używany a czasami nawet powodować zamieszanie w tym, jak ludzkość odnosi się do Boga. Chcielibyśmy zrozumieć wszystko, co się dzieje. Idziemy nawet dalej: domagamy się tej wiedzy. Gdy zaś odpowiedzi nie są po naszej myśli, często stajemy się cyniczni.

Bóg nie jest zobowiązany do wyjaśniania czegokolwiek. Dalej byłby Bogiem nawet wtedy, gdyby nigdy nie udzielił żadnego wyjaśnienia czegokolwiek, co się dzieje.  Niemniej leży w Jego naturze, aby dawać się poznać i nie wyrzeka się swojej własnej natury, rozkoszuje się udzielaniem zrozumienia tym, których serca są zgodne z Jego sercem. Problemem nie jest więc rozum, lecz serce.

Bóg skutecznie wyrażał swoją suwerenność przez stulecia historii, nie naruszając boskości, którą zaszczepił swemu najwyższemu stworzeniu. Nie stwarza mapetów czy kukiełek na sznurkach, aby udawały posłuszeństwo czy odgrywały role łajdaków. Kontrola, którą posiada jest tak dogłębna, że jest w stanie sprawić, aby każda rzeczy wydarzała się w odpowiednim czasie, dając równocześnie ludzkości przywilej podejmowania decyzji, które pociągają za sobą odpowiednie konsekwencje. Jest pewien cel w jego królestwie i On rzeczywiście rządzi. Są odpowiednie okresy na to, co się dzieje i serce pragnące współpracy z Nim rozpoznaje je.

Żydowscy przywódcy przeżywali wielkie emocje wypytując Jezusa, mogli więc powiedzieć, że dali mu prawo skorzystać z zasady domniemanej niewinności. Chcieli dokonać uczciwego przesłuchania, lecz nie chcieli Go poznać. Chcieli zachować przy sobie to co już cenili, a On zagrażał temu. Ich pytania były ukrytymi oskarżeniami. Gdyby rzeczywiście chcieli wiedzieć, daliby możliwość niebiańskiemu objawieniu, aby wyjaśniło to, co obserwowali naturalnym wzrokiem.

Zaufanie zmiękcza serce. Henoch nauczył się tego, że chodzić w wierze to przede wszystkim wierzyć, że Bóg istnieje i odpłaca tym, którzy Go szukają (Hbr. 11:5-6). Kwestionowanie tego, co oczywiste prowadzi do zamieszania we wszystkich dziedzinach. Życie w wierze w Boga jako Ojca nie jest skomplikowane. Decydujemy traktować Jego świat jak rzeczywistość, a nie jakąś inną opcję, po czym odpowiadamy na Niego jako na źródło pochodzenia wszystkiego i władcę wszystkiego. Otwiera to serce, aby usłyszeć więcej i użyźnia grunt, aby prawda rosła.

Jeśli masz szczere pytania, które chodzą ci po głowie, zwracaj serce ku Bogu, aby je zbadał. On zbada ciebie i ujawni to, co musi zostać usunięte. Pan pragnie dawać swym dzieciom tyle ile są w stanie unieść. Są oni Jego partnerami wykonującymi Jego wolę na ziemi.

aracer

Ujawniona ludzka lojalność

Dudley Hall

05 lipca 2010

„A służąca odźwierna rzekła Piotrowi: Czy i ty nie jesteś z uczniów tego człowieka? On odpowiedział: Nie jestem” (Jn. 18:17).

Wszystko stało się tak szybko, wydarzenie przelatywały z takim impetem, że nie byli w stanie ich interpretować. Jezus wraz z uczniami znajdowali się w ogrodzie, modlili się w pokoju, gdy nagle pojawili się żołnierze. Krzyk i gniew. Piotr machnął mieczem w stronę jednego ze sług, odcinając mu ucho. Jezus uzdrowił tego człowieka, a teraz stali przed rządzącymi władzami, w których mocy było skazać ich i zabić. Oto byli tam, w samym środku obozu przeciwnika, sami. Mała dziewczynka zadała Piotrowi pytanie i wyparł się. Był taki pewny! Zaledwie kilka godzin wcześniej mierzył swoją lojalność wobec innych uczniów i był absolutnie pewien, że nic nie jest w stanie doprowadzić go do wyrzeczenia się Mistrza (Jn. 13:36-38).

Ludzkie oddanie nigdy nie wystarcza, aby iść za Jezusem, to serce musi być przemienione, a to wymaga ujawnienia naiwności tego serca. Piotr naprawdę myślał, że jest gotowy reprezentować Jezusa przed światem. Nie był w tym samo. Wielu było takich, którzy polegali na swojej własnej lojalności. Gdy wzeszło słońce, uderzyło promieniami, zaatakowały burze, zostali zmieceni przez swoją własną zuchwałość. Inni zostali pokonani stopniowo rozrywkami chwastów z ich ogrodu, aż doszło od tego, że nie mieli serca, aby stanąć przeciwko strachowi.

Starając się o to, aby ludzie byli bardziej oddani, często uciekamy się do odwoływania się do osobistej lojalności, a to błąd. W ten sposób tylko opóźnia się proces ujawnienia. Tylko wtedy, gdy rzeczywiście zobaczymy, że jedynie Jezus jest w stanie trwać całkowicie wiernie, i że nasza nadzieją jest Jego lojalność, będziemy w stanie przyłączyć się do szeregów wierności. Jezus wielokrotnie dawał ludziom możliwość odejścia i wielu odchodziło, lecz On sam nie mierzył swego powodzenia ilością uczestników spotkań. Jego zamiarem było właściwie reprezentować Królestwo Boże. Tuż przed zdradą miał przekonanie, że jego misja była sukcesem. Objawił imię Ojca małemu kręgowi uczniów, którzy zostali mu przez Ojca przekazani.

Królestwa Bożego nie buduje się na ostentacyjnych zapewnieniach gorliwych uczniów, lecz tylko z tych uczniów, którzy zostali złamani i byli niewierni, którzy odkryli, że nie są w stanie dotrzymywać obietnic, które złożyli. Tylko Jezus może. Ich życie opiera się na Jego wierności. Ufają Mu tak dalece, że wierzą, że nawet słowa, którymi mają odpowiedzieć temu, którego zawiedli, On Sam im da.

Może nie wyglądają jakoś szczególnie dobrze, prawdopodobnie nie zostali by wybrani na telewizyjnych rzeczników z jakichś praktycznych powodów, lecz ich ciche zaufanie do Zbawiciela, który poświęcił dla nich wszystko, doskonale służy im w każdej sytuacji.

продвижение сайта

Jak odkryć Bożą wolę

lipiec 2010

Wommack Andrew

Drogi przyjacielu.

Ostatnio, jedna z naszych pracownic opowiedział mi o mężczyźnie, którego spotkała w biznesowych sprawach niedaleko naszego biura. Gdy ten człowiek dowiedział się, że ona u mnie pracuje, powiedział, że jakieś 30 lat temu dał jedną z moich taśm swej bratanicy, która żyła bardzo bezbożnie. Po wysłuchaniu tej taśmy oddała swoje życie Panu i w końcu została misjonarką, całkowicie oddaną wypełnieniu Bożej woli.

Chwała Bogu za to świadectwo! Co by było, gdybym nie chodził w Bożej woli i nie głosił Ewangelii? Być może jej życie nigdy nie zmieniłoby się. Oczywiście, Bóg mógłby użyć kogoś innego, aby ją zdobyć, ale kto wie, jak długo by to zajęło i jak daleko mogłaby odejść od Boga w międzyczasie? Ta historia pokazuje jak ważne jest, aby każdy z nas wykonywał to, do czego Bóg go powołał.

Czy wypełniasz swoje powołanie? Czy wiesz choćby to, do czego Bóg przeznaczył twoje życie? Jeśli nie, to nie jesteś w tym sam. Usługiwałem ostatnio w Gospel Truth Seminar w Orlando, na Florydzie, na temat szukania Bożej woli. Gdy poprosiłem, aby wstali ci, którzy nie wiedzą czy chodzą w Bożej woli, wstało 2/3 zebranych. Brak przekonania co do Bożych planów wobec własnego życia jest powszechny wśród Chrześcijan, lecz tak być nie powinno (Ef. 5:17). Jak możemy spodziewać się, że będziemy budować królestwo Boża, jeśli nie nawet wiemy, jaka część do nas należy?

Na początek dobrze jest zdać sobie sprawę z tego, że Pan ma specyficzny i unikalny plan do ciebie, w Jego umyśle ten plan już był zanim się urodziłeś.

Psalm 139:15-16 mówi:  „Żadna kość moja nie była ukryta przed tobą, choć powstawałem w ukryciu,Utkany w głębiach ziemi. Oczy twoje widziały czyny moje,W księdze twej zapisane były wszystkie dni przyszłe,Gdy jeszcze żadnego z nich nie było„.

Wszystkie twoje dni Bóg miał już spisane, zanim się urodziłeś; nie jesteś jakąś pomyłką, która się gdzieś wydarzyła. Nie zostałeś umieszczony na ziemi przypadkiem. To, gdzie i kiedy się urodziłeś, rodzice, których dał ci Bóg, twoja osobowość i wszystko inne co dotyczy ciebie zostało przez Boga zorganizowane w specyficznym celu.  Niemniej, nie możesz zakładać, że Boża wola w twoim życiu wykona się automatycznie. Tak nie będzie. Boża wola nie zawsze wypełnia się. Weźmy na przykład zbawienie.

2 Ptr. 3:9 „Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, chociaż niektórzy uważają, że zwleka, lecz okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania„.

Widać stąd wyraźnie, że Bóg chce, aby wszyscy upamiętali się i byli zbawieni, a jednak tak się nie dzieje. Bóg chce, aby wszyscy byli uzdrowieni, a jednak ludzi ciągle żyją z chorobami. Bóg chce, aby każdy znalazł cel i dążył do tego, co Bóg zarządził dla niego, a jednak nie wszyscy to zrobią. Lecz to wszystko nie jest winą Boga.

Gdy już raz zdasz sobie sprawę z tego, że to ty jesteś odpowiedzialny za odkrycie Bożej woli, następnym krokiem jest zacząć szukać Boga w tej sprawie. On nie ukrywa swej woli przed tobą, lecz ty musisz coś zrobić, aby szukać i znaleźć ją.

Księga Jeremiasza mówi nam, w jaki sposób mamy szukać Boga:

Jer. 29:12-13   „Gdy będziecie mnie wzywać i zanosić do mnie modły, wysłucham was. (13) A gdy mnie będziecie szukać, znajdziecie mnie. Gdy mnie będziecie szukać całym swoim sercem,...”

Zwróć uwagę na nacisk położony na szukanie z całego serca. Dopóki możesz żyć bez poznania woli Bożej dla siebie, tak właśnie będziesz żył, lecz jeśli szukasz z całego serca, znajdziesz ją (Mat. 7:7).

Gdy kończyłem szkołę musiałem dowiedzieć się jaka jest Boża wola na dalszą część mojego życia. Nie myślałem o tym wiele wcześniej ponieważ przez 12 lat byłem uczniem, lecz w tym momencie musiałem dowiedzieć się czy mam iść do koledżu czy Bóg chce, abym robił coś innego.

Zapytałem kilku osób w moim kościele jak szukać Bożej woli, ale nikt nie był stanie mi tego powiedzieć. Postanowiłem więc, że zacznę czytać Biblię. Skoro wyobrażałem sobie, że Słowo Boże może mi dać wiedzę, której potrzebowałem, czytałem je codziennie siedząc do drugiej, trzeciej w nocy. Pomimo że przed ukończeniem szkoły przeczytałem ją dwa czy trzy razy, dalej nie miałem od Pana żadnego szczególnego kierunku. Właśnie wtedy, nagle, ożył ten jeden szczególny wers:

Rzm. 12:1-2:  „Wzywam was tedy, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali ciała swoje jako ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu, bo taka winna być duchowa służba wasza. A nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu swego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe„.

Przez następne cztery miesiące, rozważałem ten fragment. Krótko potem przeżyłem takie spotkanie z Bogiem, które zmieniło moje życie. Dzięki temu spotkaniu zacząłem rozumieć, że Bóg powołał mnie do tego, aby był pełnoetatowym sługą/duchownym. Nie wydaje mi się, aby było przypadkiem, że Bóg pojawił się w tak cudowny sposób w tym momencie mego życia. Stało się tak, ponieważ gorliwie szukałem Go, oczekując, że poznam jakie On ma dla mnie plany.

Jednym z błędów, które ludzie popełniają, szukając Bożego celu, jest założenie, że ich naturalne zdolności, cokolwiek w czym są dobrzy, musi być Bożym planem. Tak więc, jeśli są dobrzy w publicznym przemawianiu, wyobrażają sobie, że Bóg musi ich powoływać do jakiegoś rodzaju służby z tym związanej. Nie wierzę, aby to było zawsze prawdziwe. Z całą pewnością nie było tak w moim przypadku; zawsze sztywniałem ze strachu wobec perspektywy przemawiania do ludzi.

Bóg powołał mnie do tego, co sięgało poza moje naturalne zdolności, abym musiał polegać na Nim. Może się okazać, że Bóg nie ma nic wspólnego z twoimi naturalnymi darami. Jeśli możesz coś robić sam, ze swej natury, to nie będziesz potrzebował Bożego uzdolnienia. Paweł powiedział, że Bóg od łona matki odłączył go i powołał do tego zadania przez Swoją łaskę (Gal. 1:15).

Zanim Paweł się urodził Bożą wolą było, aby został sługą Ewangelii. Nie wyglądało to tak, że kiedy Paweł dojrzał, Bóg przyjrzał się jego talentom i zdecydował, że go użyje. Życie Pawła zostało wcześniej wyznaczone, podobnie jak i twoje. Jeśli więc chcesz określić cel swego życia sądzą według tego, w czym jesteś dobry to możesz narobić sobie sporego zameiszania. Mam takie przekonanie, że większość ludzi nie osiąga tego, do czego ich Bóg powołał. Wykonują dobre uczynki, lecz niekoniecznie wypełniają Boży zamiar. Nie wszystko, co jest dobre, jest z Boga.

Uwierz mi, że warto jest znaleźć doskonałą Bożą wolę. Gdy stajesz w centrum Jego woli pojawiają się nadnaturalny pokój i radość. Jeśli tylko będziesz robił to, do czego cię Bóg powołał to Jego błogosławieństwo i namaszczenie zawsze będą spoczywać na twojej pracy.

Czy czujesz niezadowolenie i niepokój w swym życiu? Czy jesteś zmęczony chodzeniem do pracy, wracaniem do domu, oglądaniem telewizji, spaniem i porannym wstawaniem , aby powtórzyć to wszystko po raz kolejny. Jeśli tak to być może Bóg dał ci święte niezadowolenie do wnętrza w nadziei, że sprowokuje cię to do szukania Jego doskonałej woli. Nie czekaj już ani dnia dłużej, zacznij poszukiwania Bożej woli dla twego życia.

– – – – – — – – – – –

Aby w tym pomóc skompletowałem nową serię nauczania. Pierwsze część z pięciu albumów została zatytułowana „Find God’s Will”, duga: „How to Follow God’s Will”, oraz trzecia: „How to Fulfill God’s Will”. Wierzę, że to nauczanie zmieni twoje życie.

Całość jest dostępna w specjalnym pakiecie pt.: „The God’s Will Package”. Jako bonus dodaję specjalną płytę DVD pt.: „Destiny Stories”, w której znajdują się prawdziwe historii siedmiu zwykłych osób, których życie zostało przemieniona dzięki dążeniu do wypełnienia Bożej woli w ich życiu. Razem cały pakiet ma wartość 120$, lecz odczuwam, że wysłuchanie tego przesłania jest tak ważne, że zestaw będzie dostępny za dar w wysokości 75$ lub więcej.

Każdy z tych trzech wykładów odbył się na żywo na jednym z seminariów „Gospel Truth Seminars”. Są dostępne zarówno na DVD jak i audio CD. Zamówienia na naszej stronie: www.awmi.net, or call our Helpline: 719-635-1111.

Jest wiele przyczyn tego, że Pan używa tej służby, aby dotykać tysięcy ludzi na całym świecie, lecz z pewnością nic nie wydarzyłoby się, gdybyśmy z Jamie nie oddali się poznaniu Bożej woli. Nie byłoby to również możliwe, gdyby nie ludzie tacy jak wy, którzy są pobudzani przez Ducha Świętego, aby nas wspierać. Dziękujemy wam z głębi serc za wasze partnerstwo z nami. Jesteście błogosławieństwem.

Dzięki waszym darmo, audycje telewizyjne Gospel Truth mogą być oglądane na całym świecie przez 2.2 miliarda ludzi. Spowodowało to ogromny wzrost każdego oddziału AWM oraz CBC. Wychodzimy do przodu z planami wybudowania audytorium z 2.500 miejsc, aby przyjąć ten wzrost. Będą tam dodatkowe pomieszczenia klasowe, jadalnia i wszelkie niezbędne urządzenia do podniesienia Charis Bible College na poziom, dzięki któremu będzie ona wywierać większy wpływ. Nie jest to mały wysiłek, ale jak się nic nie robi, to się nie zdobywa świata.

Dziękujemy za to, że jesteście z nami, razem dokonujemy większych zmian.

Kochamy was,

Andrew and Jamie

Aktualności dotyczące budowy Sanctuary w Woodland Park znajdują się na: news.awmi.net/sanctuary.

электронная реклама в интернете

Pozwól Bogu kochac cię

R. T. Kendall

Byłem pastorem przez wiele lat i, moim zdaniem, najtrudniej w świecie jest uwierzyć, że Bóg naprawdę nas kocha. Trudniej jest w to uwierzyć, niż uwierzyć, że jest Bóg czy że Jezus umarł na krzyżu, czy nawet że powstał z martwych. Nietrudno jest wierzyć, że Bóg troszczy się o ciebie czy że „Bóg we wszystkim współpracuje ku dobremu z tym, którzy Boga miłują” (Rzm. 8:28), choć możemy nie wierzyć, że w danym czasie jest to dobre. Możemy spojrzeć na tyle z zewnątrz na pewne wydarzenia, żeby popatrzyć wstecz i powiedzieć, że rzeczywiście były. Wszystko się wykonało.  Jednak najtrudniejszą w świecie rzeczą jest uwierzyć, że Bóg, ten prawdziwy Bóg, rzeczywiście kocha nas właśnie teraz, takich jacy jesteśmy. Czy jesteś gotów na to, aby Bóg cię kochał? Łatwo jest powiedzieć: „na pewno jestem”, lecz czy rzeczywiście jesteś gotowy przyjąć i potwierdzić Jego miłość?

Bóg chce, abyśmy cieszyli się Jego miłością do nas. Jeśli kocham kogoś, lecz ten ktoś nie czuje tego, to nie jestem spełniony. Chcę, aby inni wiedzieli, że ich kocham. Matka chce, aby jej dziecko odczuwało jej miłość. O ileż bardziej nasz niebiański Ojciec chce, abyśmy odczuwali Jego miłość!  Wybrał nas zanim się urodziliśmy, choć wiedział jacy jesteśmy. Bóg nie traci złudzeń co do nas, ponieważ On w ogóle nie ma złudzeń. Jego łaska i Jego plany biorą pod uwagę nasze upadki, niewiarę własną sprawiedliwość i strach. Ofiara Kalwarii zapewnia nas o tym, że nasze grzechy zostały zmyte przez krew Jezusa rozlaną na krzyżu.

Demonstracją Bożej miłości jest to, że: „gdy jeszcze byliśmy grzesznikami, Chrystus umarł za nas” (Rzm. 5:8). Nie umarł za nas, ponieważ widział to, że zamienimy się w światłość, nie umarł za nas ponieważ już osiągnęliśmy Jego standardy. Umarł za nas kiedy jeszcze byliśmy całkowicie niegodni. Powinniśmy pozwolić Bogu kochać nas, ponieważ tak rozpaczliwie potrzebujemy tego rodzaju miłości, którą tylko On może dać, „Bóg jest miłością” (Jn 4:8).

1Jn 4:16 to wers, który możesz przeczytać tysiąc razy i dalej nie rozumieć wszystkiego. „Tak więc znamy i polegamy na Bożej miłości do nas” (NIV).  [„A myślmy poznali i uwierzyli w miłość, którą Bóg ma do nas” (BT) – przyp.tłum.]. Ciekaw jestem czy już osiągnąłeś taki stan życia, że po prostu polegasz na miłości, którą Bóg ma do ciebie. Nie polegasz na swojej miłości do Niego, ponieważ wiesz, że przez cały czas faluje to w górę, to w dół. Serce jest zwodnicze (p. Jr. 17:9). Nie możesz długo polegać na swojej miłości do Boga, lecz możesz całkowicie polegać na Jego miłości do ciebie. Pan chce, żebyś na niej polegał.

Sam odkryłem, że trudno mi uwierzyć w Bożą miłość do mnie i dlatego kilka lat temu zacząłem robić coś na rozpoczęcie dnia w czasie, który spędzałem sam na sam z Panem w modlitwie. Nadal to robię. Zwracam się do dwóch miejsc Pisma.

„Przystąpmy z ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej porze” (Hbr. 4:16). Ten wers jest skierowany do chrześcijan i ciągle prosimy o miłosierdzie. Nigdy nie wyrośniemy z proszenia o miłosierdzie.

Drugim wersem jest 1Jn 4:16: „Tak więc znamy i polegamy na miłości, jaką Bóg ma do nas„. Zaczynam zdawać sobie sprawę z tego, że rzeczywiście jest to prawda: Bóg kocha mnie, Bóg kocha ciebie, Bóg rzeczywiście nas kocha. Tak więc, reagujmy pozytywnie na Jego miłość, gdy jesteśmy w depresji, zgrzeszyliśmy, jesteśmy szczęśliwi czy smutni.

Niech Bóg kocha was przez waszych przyjaciół i ludzi, którzy was akceptują. Przyjaciel to ktoś, kto wie wszystko o tobie, a jednak kocha cię dalej!

Z mojego osobistego doświadczenia wiem, że Bóg ma sposób na przyciągnięcie mnie nawet wtedy, gdy czuję się najbardziej niekochany. Nagle, czuję Jego obecność i jestem zdumiony. Myślę: „Panie, nie możesz tak robić, aby przez cały czas okazywać mi Swoją miłość!” Bóg kocha to robić. Gdy czujesz się najbardziej niegodny i najmniej wart – i nie wiesz dlaczego – On po prostu kocha cię. Pozwól Mu.

оптимизация и раскрутка сайтов

Przypadkowe cuda czy życie wśród cudów?

Occasional miracles, or a miraculous Lifestyle?

Marc A. Dupont

Paweł zadał Galacjanom raczej retoryczne pytanie: „Czy ten, który daje wam Ducha i dokonuje wśród was cudów, czyni to na podstawie uczynków zakonu, czy na podstawie słuchania z wiarą?” To pytanie miało na celu zawrócenie kościoła do podkreślania łaski i intymności z Bogiem, a zmniejszenia ich koncentracji na prawie, i własnych dokonaniach. Na użytek współczesnego kościoła (i współczesnych liderów) musimy zadać sobie pytanie, dlaczego leżące u podstaw przypuszczenie Pawła nie jest już aktualne we współczesnym kościele, w zachodnim świecie. Gdzie są cuda i dlaczego powinny być raczej normą niż wyjątkiem?

W ciągu swojej niemal 30letniej międzynarodowej służby byłem świadkiem tego, jak wiele kościołów uchwyciło się nauczania Pawła z Listu do Efezjan dotyczącego prawdziwego celu „zdobywania darów”. W tych kościołach nie tyle jest wykonywana służba, lecz raczej jest to szkolenie i wyposażania ciała Chrystusa jako rodziny, prowadzenie do dojrzałości, do życia przynoszącego owoce, gdzie wszyscy starają się naśladować Chrystusa Jezusa. To „przekazywanie” służby zwykłym ludziom naprawdę przynosi ogromny wzrost ilości uzdrowień, a nawet cudów w wielu, wielu kościołach. Niemniej, obecnie jesteśmy w takim miejscu, wierzę, że Bóg chce, abyśmy poprowadzili wielu na wyższy poziom przełomu, a będzie to polegało na przechodzeniu od przeżywania okazjonalnych cudów do życia wśród cudów.

Zawsze jest dostępne podwójne obywatelstwo!

Każdy, kto naprawdę poddał swoje życie Chrystusowi Jezusowi i nadal znajduje się na ziemi, już więcej do niej nie należy; taki człowiek narodził się w Królestwie Bożym. W związku z tym mam podwójne obywatelstwo i ma legalne prawa związane z ziemią ojczystą oraz, co ważniejsze, ma nadnaturalne prawa związane z obywatelstwem niebios.

W Królestwie Bożym te rzeczy, które często są niemożliwe dla człowieka, możliwe są dla Boga. Lubię mówić, że gdy Królestwo Boże porusza się na ziemi to „świat, w którym wszystko zawsze jest możliwe, nawiedza świat, którym wiele rzeczy często jest niemożliwe” i stąd właśnie retoryczne pytanie Pawła do świętych w Galatach.

Jeśli jesteś uczniem Chrystusa, naprawdę zacząłeś życie od cudu, w nadnaturalny sposób wszedłeś zarówno w ukrzyżowanie jak i zmartwychwstanie Jezusa! (Rzm. 6:3). Tak więc, w miarę jak najpierw szukamy tego, aby Królestwo Boże manifestowało się i rozpowszechniało na ziemi, jak to jest w niebie, to powinny stale następować manifestacje Bożej natury: współczucie i łaska, wyrażane w nadnaturalny sposób to jest przez cuda!

Dyskutując życie według Królestwa Bożego musimy uważać na to, aby nie przyciąć cudów jedynie do fizycznych uzdrowień. W prawdziwym cudownym życiu Królestwa doświadczamy Bożego pomnażania zasobów (jak to było w przypadku Jezusa) i odnawiania relacji (jak w życiu Jezusa). Królestwo Boże przede wszystkim dotyczy relacji, jest to kontekst w którym biblijna miłość może się w pełni realizować. Królestwo Boże to szukanie możliwości dawania, a nie przyjmowania. To miłość w działaniu.

Aby poczynić kilka prosty obserwacji na temat cudów, zobaczmy na proste fakty dotyczące nakarmienia tłumów, jak to jest opisane w Mt. 14:15-21:

1)  Jezus polecił uczniom, aby w cudowny sposób zaspokoili głód tłumu (dobrze ponad 5000 osób licząc kobiety i dzieci), choć nie mieli wystarczająco dużo nawet dla siebie.

2)  Jezus (zawsze nasz wzór) wziął to, co Mu dali i podziękował za to Ojcu.

3)  Następnie polecił uczniom, aby nakazali ludziom usiąść, innymi słowy, aby odpoczęli.

4)  Dalej polecił uczniom, aby zaczęli rozdawać.

5)  Nikt nie odszedł głodny, a nawet został jeszcze 12 koszów resztek.

A oto kilka prosty obserwacji:

1)  Właśnie tutaj, gdzie jesteś obecnie, bez względu na to jak absurdalna wydaje się potrzeba chwili, jest taka możliwość, że „świat, w którym wszystko zawsze jest możliwe, nawiedza świat, którym wiele rzeczy często jest niemożliwe”

2)  Zawsze dziękuj Bogu za zaopatrzenie, nawet (a szczególnie) jeśli jest to przez wiarę w to, co On może zrobić, aby zaspokoić tą potrzebę.

3)  Zmaganie jest przeciwieństwem wiary w łaskę i stąd nagana Pawła w Gal. 3:5. To ważne, aby żyć w Bożym odpocznieniu, nawet jeśli wokół jest zamieszanie. Iz. 30:15 mówi: „Jeśli się nawrócicie i zachowacie spokój, będziecie zbawieni, w ciszy i zaufaniu będzie wasza moc„.

4)  Istotą prawdziwego życia Królestwa jest pragnienie dawania, a nie otrzymywania. Bóg nie chce cię przeprowadzić z ubóstwa do powodzenia, lecz raczej z ubóstwa do hojności (2Kor. 9:6-11)*

5)  Gdy przekazujesz cudowne Boże zaopatrzenie, zawsze będzie niesamowity zwrot dla ciebie.

Klucz: Na czym, lub na Kim jesteś skupiony?

Pierwsze pokolenie, które wyszło z Egiptu przeżyło cuda i znaki, niemniej nie udało im się przejść od tego pierwszego doświadczania nadnaturalnej Bożej łaski do cudownego stylu życia, ponieważ skupieni byli na naturalnych problemach, zamiast na ich nadnaturalnym Ojcu. Gdy szpiedzy wrócili składając relacje o olbrzymach i murach obronnych, bardziej byli zainteresowani przeciwnikiem, niż osobą Boga. W przeciwieństwie do tego Jezus, gdy wziął od uczniów do ręki 5 chlebów i 2 ryby, podniósł swoje oczy do Ojca i podziękował Mu, zamiast się przyglądać wyraźnie niewystarczającej ilości żywności i głodnej rzeszy.

Bóg wzywa wielu spośród nas, abyśmy przestali się zajmować olbrzymami głodu, recesji i finansowych braków, na rzecz wizji, którą nam dał, wzywając nas. Gdy Piotr zapytał Jezusa, czy może robić to, co On – cudownie chodzić po wodzie – Jezus powiedział: „Chodź”. Piotr popadł w kłopoty gdy tylko zdjął swój wzrok z Jezusa i dostrzegł wielkość fal i siłę wiatru. Jeśli miotasz się w tym punkcie, ponieważ wchodzisz w cudowny świat, bądź odważny. Bóg wróci cię do łodzi, abyś dokończył podróży. W Jego sercu jest pragnienie, aby spełnić twoje marzenia w miarę jak będziesz poddawał siebie Jemu i Jego woli dla twojego życia. Naszym zadaniem jest utrzymywać wzrok skupiony na Nim, ponieważ On prowadzi nas drogą, którą nigdy wcześniej nie szliśmy.

Uwaga końcowa: Bóg jest zainteresowany relacją.

Końcową zachętą z jaką chciałbym was zostawić dotyczy zaufania relacjom.

O ile Bóg wykonuje rzeczy nadnaturalne bezpośrednio przez Swego Ducha Świętego, to wiele czasu Duch Święty poświęca na wykorzystywanie innych w Chrystusie (Ciała Chrystusa), aby przekazywać Jego cudowną łaskę. Tej lekcji uczę się w dramatyczny sposób przez kilka ostatnich miesięcy. Spotykając pewnych gigantów jestem konfrontowany z Bogiem, który czyni zdumiewające cuda w wielu różnych dziedzinach. Jak często czyni je, gdy wychodzę do innych, z którymi mam relacje. Pamiętajmy po prostu: Jezus powiedział, że gdzie dwaj lub więcej gromadzą się w imieniu Jego, tam on jest „pośród nich”, a nie, że będzie „na nim czy na niej”.

Marc A. Dupont

mopm@earthlink.net

www.marcdupontministries.org

* I highly recommend Terry Appel’s excellent book “The Father’s Financial Favor”.topodin.com