|
25 lutego 2008 http://www.theschoolofchrist.org/articles/lonely.html A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata. |
Category Archives: Autor
BC_24.02.08 Kapłan Pański
|
24 lutego 2007
Pod każdym względem czasy, w których żyjemy są porównywalne do 3 rozdziału I Księgi Samuela. Prawdziwe słowo od Boga jest rzadkością i nie ma otwartych wizji. Innymi słowy: większość ludzi, którzy coś widzą nie mają objawienia, aby poznać to, co widza, a zatem, nadal jest to zamknięte, lub, gorzej, źle interpretowane i staje się zwiedzeniem. Jest wielkie mnóstwo słów, snów, wizji i proroctw dzisiaj, lecz powtarzam: PRAWDZIWE słowo od Boga jest rzadkością i nie ma OBJAWIENIA. Czy rozumiesz, o co mi chodzi? Kapłaństwo takie jak reprezentowane przez Heliego jest stare, tłuste i ślepe: działające tak jak zawsze, stale stojące w miejscu kapłaństwa, lecz już pod osądem. W czym problem? Nikt nie służy Panu. Każdy kręci się wokół siebie, z wyjątkiem jednego dziecka, które służy Panu – i TO jest ten, któremu Pan objawił Siebie Samego. Nie ma objawienia bez relacji, ciężko przyszło mi nauczenie się tego. Subscribe to these daily messages: |
Bóg potraktował cię poważnie
Bóg potraktował cię poważnie
Ludzie oddają swoje życie Jezusowi Chrystusowi z różnych powodów. Niektórzy potrzebują fizycznego czy emocjonalnego uzdrowienia; inni szukają pokoju i przebaczenie. Bez względu na warunki Bóg spotyka nas w naszej dolinie potrzeby. Rzeczywiście, Pan objawia Siebie Samego człowiekowi jako niebiańską odpowiedź na jego potrzeby. On jest „ojcem sierot i sędzią wdów„. On daje nawet „dom dla samotnych” i „wyprowadza więźniów na wolność” (Ps. 68:5-6).
Bóg używa naszych potrzeb, aby przyciągnąć nas do Chrystusa. Jednak świadomość naszych potrzeb zawęża nasze objawienie Boga, ograniczając Jego aktywność w naszym życiu do granic naszych zmagań i tak wielu chrześcijan nigdy nie budzi się duchowo do głębszego powołania Bożego, które oznacza podobieństwo do Chrystusa. Otrzymaliśmy przebaczenie, uzdrowienie, jesteśmy błogosławieni, lecz doświadczamy w naszym duchowym wzroście tego, że nie sięgamy poza sufit.
Pomimo wszystko, Duch Boży pozostaje wierny naszej osobistej przemianie. Jeśli mamy zbudzić się duchowo do wizji podobieństwa do Chrystusa, uwaga Bożej woli poprowadzi nas w unikalny i potężny sposób. I rzeczywiście, wydarzą się dwie rzeczy: po pierwsze: będziemy czytać Pismo z objawieniem; gdy odkryjemy, po co istniejemy, Słowo Boże będzie mówić do nas w bardziej głęboki sposób. Po drugie: ujawni się coś takiego: nasze życie będzie napotykać na coraz większe wyzwania.
Widzisz, nam się wydaje, że posiadanie szczerego pragnienia bycia podobnym do Jezusa jest samo w sobie osiągnięciem, lecz stanowi to tylko początek. Jeśli poważnie traktujemy naszą przemianę, Bóg poważnie podchodzi do wypełnienia naszego biegu. On umieści nas w takich sytuacjach, których celem jest zabicie naszej starej natury, często wymuszając na nas podobieństwo do Chrystusa po to, aby przetrwać bitwę.
Zastanów się nad bohaterami, o których mówi Biblia: każdy z nich napotykał na wielkie konflikty zanim osiągnął pewien duchowy poziom i często przeżywali też wielkie konflikty później, gdy już cieszyli się ważnymi przełomami. Spójrz historię na Józefa zanim osiągnął swoje przeznaczenie. Zastanów się nad Dawidem, który musiał walczyć, zanim został królem. Bóg nie jest delikatny jeśli chodzi o sprawdzanie naszego charakteru. Jego celem jest stworzenie w nas podobieństwa samego Jezusa.
Zastanówmy się nad tym, gdy Jezus stanął nad Jordanem. Po pierwsze: został napełniony Duchem Świętym. Moglibyśmy myśleć, że to napełnienie wprowadzi Chrystusa do Jego publicznej służby, lecz zamiast tego, został poprowadzony przez Ducha na pustynię. Po co? Biblia mówi: „Aby był kuszony przez diabła„. Przez 40 dni Jezus pościł i modlił się. Spodziewalibyśmy się pod koniec tego czasu wielkiego przełomu, a tymczasem wydarzyło się coś przeciwnego. Pierwszą duchową istotą, która pojawiła się Jezusowi po tym poście nie był Bóg, lecz diabeł.
Trzy razy charakter Jezusa był próbowany przez samego Szatana. Większość z nas dobrze jest zaznajomiona z historią Chrystusa na pustyni (Mat. 4:1-11), lecz pamiętajmy: Jezus spotkał się z tymi trzema pokuszeniami po 40 dniach bez jedzenia. W słabości te próby stają się bardziej intensywne. A o to mój wniosek: jeśli poważnie traktujemy naszą przemianę, wkrótce zdamy sobie sprawę z tego, że kiedy przeszliśmy jakąś próbę to życie niekoniecznie musi stać się łatwiejsze. W rzeczywistości, dzieje się to, że 'awansujemy’ do czegoś jeszcze trudniejszego i to właśnie tutaj, w samym środku trudnej próby, nasze poszukiwanie podobieństwa do Chrystusa znajduje odpowiedź.
Być może właśnie teraz napotykasz na konflikt, który wydaje się niezrozumiały. Pytasz: „Dlaczego tkwię w tej walce? Czym zasłużyłem sobie na to?” Być może, że przyczyną tego, że twoje zmagania nasilają się jest to, że pomodliłeś się szczerze: „Ojcze, chcę być jak Jezus”. Bóg potraktował cię poważnie.
BC_22.02.08 Prawo Życia
|
22 lutego 2008 http://www.theschoolofchrist.org/articles/law.html Ja jestem krzewem winny, a wy jesteście latoroślami. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu; bo beze mnie nic nie możecie uczynić. (Jn 15:5). Zdumiewające jest jak wielu chrześcijan wierzy, że to do nich należy wydawanie owocu. To nauczanie jest dla nie jak wbijanie kwadratowego kołka w okrągły otwór. Są ogarnięci obsesją, aby coś się działo, myśląc, że, aby wzrastać w Chrystusie, wszystko zależy od ich wysiłków, ich chęci, determinacji. Sugerować im, aby odpoczęli od swojej pracy to jak lekceważyć wszystkiego, co do tej pory wypracowali, a to ich obraża! Zaczynają w Ducha, aby wykonać dzieło, a kończą w ciele (na własnych wysiłkach). To nie jest Życie Chrystusa! Owoce przyjdą same, jeśli będziemy trwali w Nim. Subscribe to these daily messages: |
BC_21.02.08 Dobro dla nas
|
20 lutego 2008 http://www.theschoolofchrist.org/articles/good.html …Piotr rzekł do Jezusa: Mistrzu, dobrze nam tu być, uczyńmy więc trzy namioty,… (Łuk. 9:33 in.). Ja zbuduje kościół swój – mówi Jezus. – To jest Życie. „Zbudujmy dla Ciebie”. – mówi Piotr. To jest Śmierć. Aby zobaczyć czy coś jest żywe, czy martwe musimy tylko dotrzeć to źródła tego. Nie tylko „pozwól zbudować” jest złe, lecz „pozwól nam zbudować DLA CIEBIE” jest równie złe. To, czego Piotr nie uświadamiał sobie, a my również za nim, czego nie pojmujemy to fakt, że chwała jest w Chrystusie, a nie w nas. Jakże szybko „To jest dobre dla nas… ” zamienia się w „Pozwól zbudować dla ciebie,..” Jak subtelnie działa nasze ciało! Jak często w imię „społeczności” budujemy coś „dla” Pana Jezusa, a co w rzeczywistości służy naszym własnym planom?! Subscribe to these daily messages: |
BC_20.02.08 Dobre dla nas
|
20 lutego 2008 Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:: http://www.theschoolofchrist.org/articles/good.html …Piotr rzekł do Jezusa: Mistrzu, dobrze nam tu być, uczyńmy więc trzy namioty,… (Łuk. 9:33 in.). Nie bierzemy udziału ani nie sponsorujemy spotkań regularnie z tego powodu, że po prostu bardzo często na tych spotkaniach nie jest zaspokajana Potrzeba Pańska. Wszystko, co robimy (czy czego nie robimy) jest tak bardzo przesiąknięte przez naszego ego, nawet w sprawach duchowych, gdzie powinno być ono odrzucone. Piotr jest człowiekiem pełnym siebie, jego reakcją na chwałę Pańską jest myśl: „To jest dobre dla nas! Zbudujmy dla Ciebie,…” W ten sposób miało swój początek wiele dzieł, denominacji służb. Pan suwerennie objawił coś ze Swojej chwały garstce ludzi, a oni zaczęli budować coś – kościół, ruch, denominację – po to, aby utrzymać tą chwałę. Pan nawiedza w jakiś szczególny sposób jakieś spotkanie czy okoliczności. Dobre to jest dla nas: tak więc postanawiamy spotkać się znowu następnego tygodnia w nadziei, że przeżyjemy jeszcze więcej tego samego. I tak dalej. Wierzymy, że gdybyśmy tylko potrafili znaleźć właściwą kombinację muzyki, nauczania, czy uwielbienia, czy ludzi to wtedy byłoby to „dobre dla nas”. Wkrótce jednak, Życie uchodzi a Chwała zanika, lecz spotkania trwają! Subscribe to these daily messages: |
BC_19.02.08 Stopy z mosiądzu
|
19 lutego 2008 http://www.theschoolofchrist.org/articles/brass .htmlA Piotra i jego towarzyszy zmógł sen. A gdy się obudzili, ujrzeli chwałę jego i tych dwóch mężów, którzy przy nim stali (Łk. 9:32). Możemy mówić o Jego obecności o Jego chwały i Jego majestacie – tak, możemy nawet śpiewać pieśni uwielbienia, w których pojawiają się te słowa jako teksty – lecz tak naprawdę nie pojmujemy i nie rozumiemy, co to znaczy. Gdybyśmy tak naprawdę widzieli coś z majestatu i chwały Chrystusa Bożego, nie bylibyśmy tak przypadkowi. Mielibyśmy szacunek, nie traktowalibyśmy tej Obecności lekko. Jeśli jesteśmy wstanie traktować Go lekko, to znaczy, że nie pojęliśmy Go. Jeszcze Go nie widzieliśmy. Jeszcze Go nie znamy. Nie spędziliśmy czasu, siedząc u Jego stóp. Subscribe to these daily messages: |

