Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Jak zgłodniały wyrzutek.

logo

Słyszę Pana mówiącego: „Wstań i idź za tym, jak zagłodzony wyrzutek”.

Gdy zastanawiamy się nad głodem jaki panował w Samarii w czasie oblężenia miasta przez przeciwników, chciałbym, abyśmy zobaczyli duchowy głód, jaki nasze kraje cierpią i potencjalne krytyczne warunki przed nami. Zastanówmy się również jak ludzie reagują i zobaczmy, jak Bóg może użyć wyrzutków do uratowania naszych miast.

1 Księga Królewska 6:24-7.20 opisuje oblężenie Samarii, w której panował tak ogromny głód, że niektórzy zjadali własne dzieci. Ceny jedzenia sięgały zenitu, ludzie kłócili się między sobą i wołali do rządu (króla). Król nie był w stanie w żaden sposób pomóc ludziom i oskarżał proroka, obiecując, że go zabije. Na zewnątrz pod bramą siedziało czterech wyrzutków, trędowatych, którzy rzekli do siebie: Po co my tutaj siedzimy, aż zginiemy?

Wiedzieli, że jeśli wrócą do miasta zginą, a jeśli pójdą do obozu wroga może pozwolą im żyć i dadzą jedzenie, a jeśli nie, tylko zginą. Nie było życia tam, skąd wyszli, dlaczego by więc nie ruszyć i nie zrobić cokolwiek, aby zdobyć jedzenie i żyć? Gdy już czterech trędowatych wyrzutków wstało i ruszyło w kierunku obozu przeciwnika PAN spowodował, że wrogie wojsko usłyszało odgłos rydwanów, koni i hałas zbliżającej się wielkiej armii. Cała wroga armia uciekła pozostawiając za sobą żywność i wszystko, co mieli. Miasto zostało uratowane przez czterech wyrzutków, którzy zdecydowali się na to, aby nie siedzieć dłużej poza bramą, ruszyć i zrobić to, co mogli zrobić będąc tak zdesperowani.

Bóg mówi dziś do potencjalnej armii wyrzutków, znajdujących się poza społeczeństwami upadłego świata i poza religijnymi systemami.

My jesteśmy bandą wyrzutków wyrzuconych z miasta z powodu zaraźliwej choroby prawdziwej miłości Bożej i wiedzionego Duchem Świętym, umocnionego, sprawiedliwego życia. Nie jesteśmy już zamotani religią samouwielbienia i letargu wobec Boga. Nie jesteśmy już wabieni przez cześć dla człowieka pomieszaną z ich religijnymi systemami skupionymi na ludzkich autorytetach, udających duchowy autorytet/władzę. Tak więc jesteśmy odrzuceni; lecz po co tracić nasz czas siedząc na zewnątrz bram miasta, żałując siebie, bo nie jesteśmy już akceptowani w szanownych miejscach naszego miasta, gdzie kiedyś mieszkaliśmy i służyli?

Nasze narody są pod oblężeniem a ludzie w naszych miastach cierpią głód rzeczywistości Bożej. Nasze dzieci są uczone, jak przeklęte dzieci. Publiczne media, bezbożne świeckie szkoły, chciwi przywódcy biznesowi, zwiedzeni przywódcy religijni i zepsuci przywódcy w rządzie spowodowali, że nasze dzieci wierzą, że dla zabawy powinny być cudzołożnikami. Są wyszkolone w przemocy i wypaczonym życiu. Nie ma wystarczająco dużo czystego, świętego słowa i mocy Bożej wokół, aby doprowadzić nasze dzieci do przekonania o grzechu i obudzić je. One nawet nie wiedzą, że pragną sprawiedliwości, a z pewnością nie ma na tyle prawdziwego duchowego pokarmu, aby je wzmocnić i napełnić mocą i miłością Bożą, aby podniosły się ze swoich słabości, a wzmocniły w sprawiedliwości.

Czas na inne możliwości już minął. Jeśli będziemy tu nadal siedzieć, pomrzemy. Jeśli staniem w porządku wobec Boga zostaniemy napełnieni Jego życiem, mocą, odrzucimy nasze leniwe opieszałe drogi, zbliżymy się do Boga i ruszymy przeciwko duchowym przeciwnikom ziemi, również możemy zginąć. Niemniej jednak, Bóg jest z nami, zwyciężymy. Możemy pokonać czarną plagę dogadzania sobie, niemoralności i letargu. Fale złego mogą zostać zawrócone, a Boże światło może świecić rozpraszając ciemność.

Powstań z pyłu moralnego skażenia i strachu. Strząśnij z siebie drogi upadłego świata, spójrz w górę na duchową górę Pańską i podnieś swoje duchowe anteny, aby otrzymać piorunującą moc wiary, która mówi, że Bóg jest po naszej stronie, jeśli my jesteśmy po Jego stronie. Bóg jest potężniejszy niż wszelki oślizły demon czy wielkousty, oskarżający i zwodzący diabeł. Odrzuć ostrożność i wyjdź z wolno poruszającej się rzeki, postaw żagiel na odrzutowy strumień Ducha wszechmogącego i żywego Boga. My jesteśmy agentami Bożym w tym świecie. To my jesteśmy tymi, którzy przywołują moc Bożą i zastępy świętych aniołów. Nie jest to czas na dziecięcą zabawę w rzece. Jest to czas, aby dojrzeć, stanąć w słowie Bożym, być napełnionymi Duchem Świętymi, stanąć wraz z naszym Ojcem jako dojrzali synowie gotowi mówić Jego słowo i być odziani w sprawiedliwość. Wróg może być pokonany i zostanie pokonany przez świętą armię. Przeciwnik jednak śmieje się z oszukańczych, niemoralnych słabeuszy starających się wyglądać jak mężowie Boży, równocześnie mówiący napompowane, puste słowa autopromocji.

Słabość grzechu przejęła kontrolę nad ludźmi narodów. Są tłuści i przepełnieni samymi sobą, a zgłodniali Boga. Żyją dla przyjemności i uważają swoją głupotę za mądrość. Narody są słabe z powodu raka samouwielbienia i wypatrywania przyjemności. Nasi ludzie stali się obłąkani głupotą lenistwa, wierząc, że Bóg zamierza ich ratować w ich zepsuciu i zachowywać w ich nieczystości. Miłosierdzie nie obejmuje pobłażania złu.

Bóg ma dość i wypluje ze Swoich ust mleczne tosty, podstępne poszukiwanie przyjemności, wymienianie żony, zmulonych ludzi, którzy nazywają siebie dziećmi Bożymi, lecz JEGO nigdy nie znali.

Powstańcie, wy, starsi, ruszcie ku ziemi z szerokim, naostrzonym mieczem. Słowo jest tutaj. Duch jest tutaj. Wasze wymówki nie są warte powietrza, który wydychacie, mówiąc je. Świat po prostu idzie do piekła: piekło wychodzi tutaj, na ziemię, przez grono liderów, którzy znając prawdę boją się, że mogą obrazić swoich chorych ludzi, pełnych diabła a ci ludzie przestaną dawać, czekają, aż ktoś inny coś zrobi.
Wielu przywódców kościoła stało się największymi głupcami ze wszystkich. Spędzają czas na wypracowanie cudu, aby zrobić wrażenie na ludziach podczas, gdy piekło spada na serca młodych i starych. Diabeł jest swobodny i szczęśliwy a chrześcijanie kręcą się koło swoich spraw jak zwykle.

Jeśli będziemy siedzieć tutaj, zginiemy i cały ten nasz dobry sprzęt nie będzie nic warty. Liderzy i ich ludzie są duchowo zagłodzeni i umierają w swych tłustych, brudnych, wiedzionych celem, zamiast Duchem, służbach. Moc Boża jest dostępna, lecz oni wolą raczej wypełniać ich cele, niż iść tym usilniej za Bogiem.

Możemy to zrobić, mamy tą moc. Pokutuj i wezwij zastępy świętych aniołów, aby współpracowały z tobą, a tłumy szukających sprawiedliwości młodych mężczyzn i kobiet ustawią się w kolejce, aby otrzymać broń i ruszyć zgodnie przeciwko duchowemu przeciwnikowi, który niszczy ten świat.

Nadnaturalna moc Boża jest rzeczywiście ochoczo gotowa do przekazania przez wiarę ludzi czystego serca, świętych Bożych mężów i niewiast działających w jedności w Duchu żyjącego Boga. Nasz wspaniały Król Jezus jest gotowy do poprowadzenia armii potężnych synów, aby obmyć i oczyścić ludzi tego Świata. Nic nie może powstrzymać potężnej ręki Bożej przed zainterweniowaniem w ludzkie sprawy.

Oczyśćcie swoje ręce, obmyjcie swoje serca, wy, rozdwojonej duszy, i wstąpcie na górę Pana. Już czas, aby być tym, do czego Bóg powołał was. Już czas na to, aby powstali Jozue i Kaleb i poprowadzili nas najpierw do jedności w Bogu, do świętego zaniechania tego, co i tak zostanie stracone. Moc Boża jest wylewana i dla wrogów będzie to brzmieć potężnie jak ogromna armia z niebios. Zrób to, co musisz zrobić. Jeśli Bóg mówi: porzuć i szukaj Go z całego serca, zrób to. Jeśli On posyła ciebie do ODWAŻNEGO wyjścia i połączenia się z innymi przywódcami, zrób to teraz. Jeśli On posyła cię do obcych ziem czy sąsiednich drzwi, idź teraz. Jeśli On łamie ci serce i wypełnia cię obfitą miłością i mocą, wołaj do Niego teraz i stań na swoim miejscu w Armii Bożej.

Jeśli walczysz z grzechem, padnij na twarz i nie wstawaj dopóki Duch Boży nie zstąpi na ciebie i nie wypali ci duszy ogniem z niebios oczyszczającym cię od wewnątrz na zewnątrz, opróżniając twoje życie z tej słabości, a napełniając cię niebiańska twórczą mocą Bożą. Jeśli jeszcze trzymasz się tych religijnych bzdur, opróżnij siebie i bądź napełniony czystym świętym światłem z wysokości.

Lecz, ze względu na Boga i na ten świat, nie siedź i nie umieraj w bezużytecznym stanie bezczynności. To jest pora dnia Pańskiego, aby wyprowadzić świętą, oczyszczoną wojowniczkę Oblubienicę pełną pasji ponad wszelką miarę.

Wszędzie, gdziekolwiek spojrzysz, będzie tam Bóg, aby stawać ci naprzeciw, dopóki w pełni nie dojrzejesz w świętym ogniu i nie ruszysz z miejsca twojego spełnienia; teraz jest ten czas. Czy czujesz nagły skok Jego życia i wzrost wiary, które tylko Bóg może dać? Czy nie właśnie na ten czas przyszedłeś na ten świat?

Dążcie do miłości .
Ona nigdy nie zawodzi.Ron McGatlin
basileia@earthlink.net

сайта

Posługiwanie

Allaboutfamilies

Norman Bales
Posługiwanie (dosł. servanthood – przyp.tłum.) nigdy nie pozyskuje uwagi w życiu wielu współczesnych Amerykanów. Nie jest popularna nawet w chrześcijańskiej społeczności. Kilka lat temu napisałem książkę na temat posługiwania, która szybko została odrzucona przez ponad 30 wydawców. Przyjaciel powiedział mi: „A czego się spodziewałeś, Bales? Nie jesteś tym pisarzem, za którego się uważasz. Nie wiesz o tym, że pisarze muszą żyć z odrzuceniem?” Wtedy znalazł się wydawca, który powiedział: „To znakomita robota, lecz, niestety, temat posługiwania nie jest obecnie dobry do marketingu”. Miał rację, sprawdziłem na serwisie Amazon.com i okazało się, że jest tylko 37 książek, które zajmują się tematem posługiwania z chrześcijańskiej perspektywy. Gdy wprowadziłem „sukces” pojawiło się ponad 600.000 wyników, a 37.000 – gdy wpisałem „asertywność”. 

Promowanie posługiwania w rodzinie jest budzącym grozę wyzwaniem dla wszystkich chrześcijan. Dziś, chciałbym się podzielić pewnymi myślami na ten temat. 

Norman

* * * * *

NAUKA POSŁUGIWANIA W DOMU

Widzimy  egoistyczne zachowania na rynku, w pracy, w szkole i w kościele. Dom może być ostatnim środowiskiem, w którym ciągle mamy jeszcze szansę. W jaki sposób,więc, pójdziemy pod prąd i zachęcimy do posługiwania w naszych rodzinach?

Chciałbym zasugerować trzy ważne wskazówki do posługiwania, na któremusimy zwrócić uwagę w naszych rodzinach.

  1. Autentyczna relacja z Jezusem jest punktem początkowym. Jest pewna różnica między wykonywaniem czynności usługiwania, a byciem sługą. Ludzie, którzy nigdy nie pomyśleli by o oddaniu całego swego życia na służenie, mogą wykonywać czynności usługiwania. W książce „Celebration of Discipline”, Richard Foster napisał: “Gdy decydujemy się służyć, ciągle jesteśmy odpowiedzialni, lecz gdy decydujemy się być sługami, rezygnujemy z wszelkich praw do bycia odpowiedzialnym za coś, stajmy się dostępni i podatni (str. 132). Dokładnie tak robił Jezus. Powiedział: Albowiem Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć ioddać swe życie na okup za wielu (Mk 10:45). Apostoł Pawełopisał życie sługi, mówiąc: Z Chrystusem jestem ukrzyżowany, żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus, a obecne moje życie w ciele jest życiem w wierze Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał za mnie samego siebie (Gal.2:20). Jeśli chcesz, aby członkowie twojej rodziny stali się sługami, to jest miejsce początkowe, lecz jak uczyć ich koncepcji posługiwania.

  2. Przykład jest najsilniejszym narzędziem komunikacji. Funkcjonuje zarówno pozytywnie, jak i negatywnie. Charles Swindoll napisał wspaniałą książkę zatytułowaną „Improving Your Serve”. Opowiada historię, które ilustruje w jak bardzo jesteśmy podatni na dogadzanie sobie. Udali się wraz z synem i jeszcze jednym mężczyzną na popływanie kajakami. Gdy czekali na polecenia przewodnika, Swindoll zauważył, że niektóre z kajaków były nowsze niż inne. Pokazał synowi, aby się przesunął bliżej tych nowych, aby mieć pewność, że dostaną jeden z nich. W drodze do domu złapali gumę. Wymiana koła była ciężką, brudną robotą. Musieli również usunąć cały sprzęt z bagażnika, aby dostać się do zapasowego. Swindoll zaoferował się na ochotnika, że pokieruje ruchem. Znajdowali się na mało używanej wiejskiej drodze i żaden samochód nie minął ich w czasie wymiany koła, a wszystko działo się pod uważnym okiem syna. Z całego tego doświadczenia napisał: „Dopiero następnego dnia dotarło do mnie to, że byłem egoistyczny w tym wszystkim” (str. 33). Swindoll wejrzał do swego wnętrza i zdał sobie sprawę z tego, że „uczyłem swego syna egoizmu”. 

  3. Posługiwanie zaczyna się od sposobu myślenia, podobnie jak dogadzanie sobie. Gdy nasze dzieci były małe i nie było pieniędzy na jedzenie i ubranieich tak, jak chciałem, Anna tworzyła cuda ze smażonego kurczaka.
    Dzieliła go na części i zawsze zostawiała sobie wątróbkę i żołądek. Nikt się temu nie sprzeciwiał. Moją ulubioną częścią byłoudko, a dzieciaki mogły brać później już, co chciały.
    Któregoś wieczoru córka spytała: „Tatusiu, czemu nie mogę dostać udka?” Dałem jej udko, chciałbym powiedzieć, że zrobiłem coś szlachetnego, ale tak faktycznie to on po prostu nacisnęła mój przycisk „zrezygnuj”. Musimy przejść poza takie podejście, jeśli mamy uczyć posługiwania w naszych rodzinach. Samo-wyrzeczenie musi być sposobem naszego życia. Z drugiej strony, Ann nie uważała, że jakoś poświęca się, gdy prosiła o swoją wątróbkę i żołądek, przez lata wyrobiła sobie smak na nie. Myślę, że to było to, co powinien robić rodzic – wyrobić sobie smak na samo-wyrzeczenie. 

Posługiwanie jest czymś wspaniałym, nikt nie będzie miał odwagi zaatakować, lecz jest tak kuszące, aby ignorować zapotrzebowanie na posługiwanie. Łatwą drogą jest dogadzanie sobie, a prawdopodobieństwo, że nasze dzieci zdecydują się na tą drogę jest znacznie większe. 

* * * * *

ADDRESSES

aracer.mobi

BC_14.03.08 Dzieło, które Pan błogosławi

logo

14 marca 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z::
Dzieło, które Pan błogosławi
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/work.html

I uczynił Noe wszystko tak, jak mu rozkazał Bóg (I Moj. 6:22).

Spędziłem wiele lat tworząc i wykonując własne plany, prosząc Pana, aby je błogosławił. Pewnego dnia zrozumiałem, że zamiast usiłować stale nakłoniać Pana, aby błogosławił to, co ja chciałem robić, znacznie prościej byłoby odkryć, co Pan chce błogosławić i właśnie TO robić. Zamiast starać się, aby Bóg zszedł do mojego poziomu i robił to, co ja chcę, znacznie lepiej było udać się na Pański grunt i robić to, co On chcie. Wielka współpraca i błogosławieństwo są uwalnianie, gdy zwyczajnie współpracujemy z tym, co Bóg już zaproponował do zrobienia. Niebiosa popierają nas potężną mocą i autorytetem. Teraz, zamiast starać się, aby coś się wydarzyło, po prostu płynę z prądem, który już istnieje. Pan nie odmówi żadnej prośbie, która jest zgodna z tym, co On Sam zarządził.

Subscribe to these daily messages:
http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

реклама и интернете

BC_13.02.08 Droga ucznia

logo

13 marca 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z::
DROGA UCZNIA
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/disciple.html

I powołał [Jezus] ich dwunastu, żeby z nim byli i żeby ich wysłać na zwiastowanie ewangelii (Mk 3:14).

Zaczyna się od tego, że Bóg nie chce duchownych ani pracowników.
Nam wydaje się, że to jest bardzo ważne, no bo jak kościół może trwać bez duchownych i pracowników? Cóż innego Bóg chce, jeśli nie duchownych i pracowników? To jest całkiem proste: kilku uczniów. Każdy albo ma służbę, albo chce służby. Nie słyszymy zbyt wiele o byciu uczniem, a jednak to ich Bóg potrzebuje, zanim może cokolwiek zrobić w Kościele.


Subscribe to these daily messages:
http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

deeo.ru

Moc pojedynczego głosu

 

Twój głos może zacząć Bożą rewolucję. Czy wstaniesz i będziesz mówił?

Jennifer LeClaire

 W momencie, gdy zaczynamy bać się opinii innych i wahać się czy powiedzieć  prawdę, która jest w nas; gdy z 'politycznych’ powodów milczymy wtedy, kiedy powinniśmy mówić, boski strumień światła i życia niebędzie już płynął do naszych dusz. Tak konfrontacyjne są słowa Elizabeth Cady Stanton, reformatorki, pisarki, wykładowcy, która poprowadziła w XIX wieku Amerykański Ruch Praw Kobiet.

Pamiętajmy  o tym, że Staton nie prowadziła ruchu feministycznego ala Gloria Steinem; ruchu, który doprowadził do seksualnej rewolucji. Stanton walczyła o prawa kobiet do głosowania, praw własności, zatrudnienia, dochodów i wielu innych podstawowych praw, którymi dziś kobiety cieszą się swobodnie. Stanton była uważana za radykalną i spotykała się z liczną opozycją w swoich czasach, lecz jej bezkompromisowy głos, który ogłaszał: „wszyscy mężczyźni i kobiety zostali stworzeni jako równi” wpłynął na całe pokolenia kobiet po niej.

Być może zainspirowała ją historia królowej Estery. Jeśli chodzi o pokazanie mocy pojedynczego głosu, królowa Estera jest klasycznym biblijnym przykładem. Pomimo osobistego zagrożenia powstała i mówiła, zaryzykowała swoim życiem, pojawiając się przed swoim mężem, królem Kserksesem, i ujawniając plany złego Haamana, aby zabić Żydów i w ten sposób wstrząsnęła planem diabła. Ten jeden głos uratował naród.

Oczywiście, akt odwagi okazany przez królową Esterę – jej chęć bycia Bożym głosem, który wprowadza zmiany w zepsutym pokoleniu – jest jak nić przeplatająca całą Biblię. Pomyślmy o Janie Chrzcicielu. Jan był głosem  – jednym głosem – wołającym na pustyni. Ten jeden głos, przebudził wielu podobnych do Synów Gromu, aby zobaczyli, że Mesjasz chodzi pośród nich. Głos Jana – reformatorski głos, który rzucił wyzwanie ludziom, aby zmienili swój sposób myślenia – wstrząsnął faryzeuszami do głębi.

Nie zapomnijmy starotestamentowych reformatorów takich jak Jeremiasz, Amos i Ozeasz, którzy podążając samotną drogą trąbili, ogłaszając Bożą wolę w wierze. Któż mógłbym zapomnieć o Mojżeszu, który śmiał stanąć do konfrontacji z faraonem w sprawie Izraelitów? A co z apostołem Pawłem, pojedynczym głosem, który krzyczał do Ducha Świętego, aby napisać 2/3 Nowego Testamentu, tak bardzo dziś nam drogiego?

Zwróćmy się teraz ku współczesnym czasom i spójrzmy na moc pojedynczego głosu. Oto mamy Winstona Churchilla, Marcina Lutra Kinga Jr. i Ghandiego. Jest Nelson Mandella, Helen Keller i Ralph Nader. Jest też Al Gore, Oprah Winfrey i Osama bin Laden. Nie z nich są głosami Bożymi, lecz prawda jest taka, że niektóre bezbożne głosy wołają głośniej, dłużej, z większą pasją i wpływem niż głosy sprawiedliwych.

Rzeczywiście, wydaje się, że bardziej słyszalne są głosy przekazujące przesłanie królestwa ciemności, niż tych ogłaszających przesłanie Królestwa Światłości. Moi bracia, nie musi tak być. Jako chrześcijanie, nie możemy pozostawić tego pastorom, aby oni byli głosami w naszych społeczeństwach. My jesteśmy solą i światłością. My jesteśmy tymi, którzy zostali wyposażeni do przejęcia władzy na rynku. To my niesiemy odpowiedzialność za to, aby być Bożym głosem w rzeczywistości politycznej, humanitarnej, środowiskowej – na każdej innej płaszczyźnie.

Podoba mi się to, jak ujął to Haile Selassie, były cesarz Etiopii. Powiedział:   W całej historii, brakowało działania tych, którzy mogli działać; była obojętność u tych, którzy powinni byli wiedzieć lepiej; i milczenie głosu sprawiedliwości wtedy, gdy najbardziej by się liczył; a to wszystko sprawia, że zło może triumfować.

Zgadzam się z tym. Nie powtarzajmy błędów przeszłości; błędów, które otwierają drzwi diabłu, aby wyrzucić modlitwę ze szkół; błędów, które pozwalają diabłu legalizować aborcję w Stanach Zjednoczonych Ameryki; błędów, które nawet obecnie ograniczają religijną wolność, którą nasi ojcowie założyciele (Stanów Zjednoczonych – przyp.tłum.) ustanowili. Zbudźmy się, stańmy i mówmy.

Uczę  w klasie mediów w moim lokalnym kościele. Celem nauczania jest wyposażenie świętych w sprawny rylec pisarza, który jest potężniejszy niż miecz. Uczymy wierzących tego, jak komunikować się skutecznie czy to na piśmie, w słowie mówionym czy choćby przez wyobraźnię. Celem jest wychowanie wierzących, którzy mogą być silnym głosem dla Boga.

Wszystko zaczyna się na poziomie zwykłych ludzi. Na przykład, burmistrz naszego hrabstwa jest zaciekle atakowany za próby chronienia społeczności. Burmistrz Fort Lauderdale, Jim Naugle, ujawnił szalejącą seksualną aktywność homoseksualną w publicznych toaletach i, aby zniechęcić do tego, wypuścił plan instalowania drzwi, które będą się automatycznie otwierać po określonym czasie. Jego celem była ochrona rodzin, szczególnie dzieci, które odwiedzają kwestionowane publiczne parki.

Komisarz hrabstwa Broward oskarżył Jima Naugle o pełną nienawiści mowę i usuną go z członkostwa biura Greater Fort Lauderdale Convention & Visitors Bureau, ponieważ jego członkowie bali się, że obecność burmistrza powstrzyma turystykę gejów, wydających tutaj swoje pieniądze.

Hrabstwo Broward ukrzyżowało Jim Naugle tylko dlatego, że bali się odzewu skrajnie głośnej mniejszości. Moja klasa medialna postanowiła napisać odpowiedzialny artykuł wstępny do lokalnej gazety w obronie stanowiska Naugle’a, aby chronić poczucie publicznego bezpieczeństwa. To nie jest sprawa gejów, lecz sprawa publicznego bezpieczeństwa.

Od tej chwili zamierzamy być skrajnie głośną mniejszością w naszej społeczności Zachęcam każdego z was, abyście rozmawiali ze swoimi przywódcami o podjęciu podobnych inicjatyw w waszej społeczności. Bądźcie tym głosem. Nie siedźcie z założonymi rękami i nie pozwalajcie na to, aby bezbożne wpływy rządziły i panowały w waszej okolicy. Siedzenie cicho pomaga wyłącznie w budowaniu mównicy dla diabła. Może dziś nie jesteście tym dotknięci osobiście, lecz nie dajcie się ogłupić. Ostatecznie, okaże się, że wy sami, bądź ktoś z bliskich znajdzie się pod atakiem.

Charles
Eliot Norton, amerykański naukowiec znany jako „man of letters” powiedział
tak:

 Głos protestu, ostrzeżenia, błagania nigdy nie był bardziej potrzebny niż wtedy, gdy wrzawa piskliwego fletu i bębnów odbijana echem przez prasę i nazbyt często przez kazalnice, związuje wszystkich ludzi, aby w milczeniu padali się, szli i byli posłuszni tyranii słów rozkazu. Wtedy, bardziej niż kiedykolwiek jest to obowiązkiem dobrych obywateli, aby nie byc cicho
.
Amen

aracer

Sprzeczności Królestwa

SLogo

Drogi Królestwa Bożego to nie drogi ludzkie

Niejedna droga zda się człowiekowi prosta, lecz w końcu prowadzi do śmierci (Przyp. 14:12)

Mówiąc prosto: gdy wchodzimy do Królestwa wszystkie nasze myśli wymagają pewnej przemiany. Królestwo nie funkcjonuje tak, jak świat. Może nam się to wydawać właściwe, ale to wcale nie znaczy, że tak jest.

Nie mogę sam z siebie nic uczynić. Jak słyszę, tak sądzę, a sąd mój jest sprawiedliwy, bo staram się pełnić nie moją wolę, lecz wolę tego, który mnie posłał. (John 5:30)

Bóg nienawidzi tego, co wychwala człowiek
I powiedział im: Wy jesteście tymi, którzy chcą uchodzić w oczach ludzi za sprawiedliwych, lecz Bóg zna serca wasze. Gdyż to, co u ludzi jest wyniosłe, obrzydliwością jest przed Bogiem (Łk. 16:15)

Jezus ostrzegał przed wynoszeniem siebie według ludzkich wartości. Jak to się ma do kościoła? No, zobaczmy,.. Na Bogu nie robią wrażenia materialne rzeczy – nasze budynki, budżety, ilości, sława, osiągnięcia, wykształcenie, wygląd, talent, zdolności czy krasomówstwo. Bóg nienawidzi, gdy używamy tych rzeczy do usprawiedliwiania przed Nim siebie. To właśnie robili faryzeusz: „Daję dziesięcinę ze wszystkiego i poszczę dwa razy w tygodniu„.

Jeśli oceniasz swoje życie według tego, co wychwala świat, oznacza to, że potrzebujesz dopasowania swoich wartości do Królestwa. Bóg nie bywa pod wrażeniem naszych osiągnięć, w rzeczywistości to On zabierze te wszystkie „bałwany serca”, aby pozyskać naszą duszę.

Wszystkie drogi człowieka wydają mu się czyste, lecz Pan bada duchy. (Przyp. 16:2)

Królestwo odwraca ludzki porządek
rozmawiali między sobą w drodze o tym, kto z nich jest największy. I usiadłszy, przywołał dwunastu i rzekł im: Jeśli ktoś chce być pierwszy, niechaj stanie się ze wszystkich ostatnim i sługą wszystkich. .. (Mark 9:34b/35)

Człowiek jest tak zafascynowany sobą samym, że aranżuje wiele rzeczy według rankingów i statusu, a to co chwalimy stawiamy na przodzie. Lecz, aby wejść do Królestwa, musimy to odwrócić. Jezus powiedział, że sługa jest na pierwszym miejscu, a bycie jak dziecko konieczne.

Kto się więc uniży jak to dziecię, ten jest największy w Królestwie Niebios. (Mat.18:4)

Królestwo działa się przez ludzkie słabości
Tak mówi Pan: Niebo jest moim tronem, a ziemia podnóżkiem moich nóg: Jakiż to dom chcecie mi zbudować i jakież to jest miejsce, gdzie mógłbym spocząć?…

Lecz Ja patrzę na tego, który jest pokorny i przygnębiony na duchu i który z drżeniem odnosi się do mojego słowa. Iz. 66:1, 2b

Na Bogu nie robi wrażenia nasze dobre wyposażenie, lecz On jest poruszany przez pokorę i złamanie połączone z wiarą. Dokładnie, wiara to większe zaufanie do Niego niż do siebie. Nasze własne słabości wzmagają zależność od Niego. Paweł powtarzał to wielokrotnie.

Lecz powiedział do mnie: Dosyć masz, gdy masz łaskę moją, albowiem pełnia mej mocy okazuje się w słabości. Najchętniej więc chlubić się będę słabościami, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusowa (II Kor. 12:9)

My bowiem jesteśmy obrzezani, my, którzy czcimy Boga w duchu i chlubimy się w Chrystusie Jezusie, a w ciele ufności nie pokładamy (Phil 3:3)

W Królestwie zachowujesz życie, tracąc je ( oni obaj chcą nas zabić! )

Diabeł chce zabić twojego ducha używając do tego cielesnej natury, Bóg zaś chce zabić twoją cielesną naturę, używając twojego ducha. Śmierć w świecie niszczy nas, podczas gdy śmierć w Królestwie – wybawia. W końcu , Królestwo Boże jest zaludniane przez tych, którzy stracili swoje życie dla Niego.

Kto bowiem chce zachować duszę swoją, straci ją, kto zaś straci duszę swoją dla mnie, ten ją zachowa.(Łuk. 9:24)

Albowiem zamysł ciała to śmierć, zamysł Ducha to życie i pokój. (Rzm. 8:6)

Jeśli bowiem według ciała żyjecie, umrzecie; ale jeśli Duchem sprawy ciała umartwiacie, żyć będziecie. (Rzm. 8:13)

Błogosławiony i święty ten, który ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu; nad nimi druga śmierć nie ma mocy, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i panować z nim będą przez tysiąc lat. (Obj. 20:6)

W Królestwie ufasz temu, czego nie widzisz.
Królestwo Boże nie przychodzi dostrzegalnie, Ani nie będą mówić: Oto tutaj jest, albo: Tam; oto bowiem Królestwo Boże jest pośród was. (Łk. 17:21)

Duchowe rzeczy mogą być rozeznawane wyłącznie przez duchowego człowieka. Wiara i chodzenie w Królestwie oznacza skończenie z zależnością od zmysłowego poznania na rzecz zaufania do relacji z Bogiem. Nasz umysł mówi nam jedno, a nasz duch co innego, czemu zaufamy? Wejście do Królestwa jest sprzecznością.

Zaufaj Panu z całego swojego serca i nie polegaj na własnym rozumie! Pamiętaj o Nim na wszystkich swoich drogach, a On prostować będzie twoje ścieżki! Nie uważaj się sam za mądrego, bój się Pana i unikaj złego! To wyjdzie na zdrowie twojemu ciału i odświeży twoje kości. (Przyp. 3:5-8)

Wiemy, o co się modlimy, nie wiemy, co Bóg daje.
Choć mówi się nam, abyśmy prosili, możemy prosić tylko o to, co jest nam znane, lecz Pan w Swej wielkości daje nam ponad naszymi ograniczeniami. Daje nam to, o czym nawet jeszcze nie wiemy. Alleluja. To jest miłość i obfitość Jego Królestwa. Nie pokładamy zaufania w otrzymywaniu tego, o co prosimy, lecz wierzymy w Boga, którego odpowiedzi przerastają to. Mamy prosić i resztę pozostawić Jemu. Obietnicą jest  pokój, On kontroluje sytuację, my żyjemy w oczekiwaniu.

Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serca waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie (Flp. 4:6,7).

Temu zaś, który według mocy działającej w nas potrafi daleko więcej uczynić ponad to wszystko, o co prosimy albo o czym myślimy (Ef. 3:20).

продвижение сайтов в поисковые системы

BC_11.03.08 Dobre dla nas

logo

11 marca 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z::
DOBRE DLA NAS
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/good.html

A gdy tak rozmawiali i nawzajem się pytali, sam Jezus, przybliżywszy się, szedł z nimi. Lecz oczy ich były zasłonięte, tak że Go poznać nie mogli (Łuk. 24:15,16).

Tak więc pytanie brzmi: czy widziałeś Pana? Nie chodzi mi o sen czy wizję, lecz o to czy widziałeś Pana, ponieważ Ojciec objawił ci Go? Można pomodlić się modlitwą (grzesznika) i nie widzieć Pana. Można czynić pewne dobre uczynki, lecz nie widzieć Pana. Można również (i jest to bardzo powszechne) chodzić na spotkania kościoła przez całe życie, a jednak nie widzieć Pana. Dwóch mężczyzn, którzy utrzymywali, że znają Jezusa, szło z Nim po drodze do Emuas i nie wiedziało Kim On jest, dopóki nie zostały otwarte ich oczy. Wielu ludzi dziś jest w podobnej sytuacji. Nie możemy oglądać Go, dopóki oczy naszego serca nie zostaną otwarte, a gdy tak zostaniemy oświeceni od wewnątrz, będziemy Go widzieć i poznamy Go.


Subscribe to these daily messages:
http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

оптимизация сайта под поисковые системы