
John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
Bóg nie doświadcza nas złem, ale nas bada. W czasie próby znajdujemy możliwość wzrostu zgodnie z naszą wiarą.
W Jak. 1:2 nakazano nam: „Poczytujcie to sobie za najwyższą radość, bracia moi, gdy rozmaite próby (próby / testy / pokusy) przechodzicie wiedząc, że doświadczenie wiary waszej sprawia wytrwałość”.
Zauważcie, że powiedziano nam, abyśmy uważali to za radość, która to jest owocem ducha, nie mając na myśli „bycia szczęśliwym”, co jest emocją. Aby zaliczyć próby / testy / pokusy do radości, musisz trwać w owocu ducha z Gal. 5:22-23. Mamy przynieść nasze zmagania do Pana i zająć się nimi w sposób duchowy i nie ma tu mowy o poczuciu religijnego szczęścia, czy też zakładaniu najlepszej kościelnej maski na twarz.
Uwaga: Powodem, dla którego napisałem „owoc ducha” (ducha z małej litery) wynika z kontekstu. W języku greckim nie ma wielkich liter ani znaków interpunkcyjnych, więc rozumujemy na podstawie kontekstu, czy mowa jest o owocu Ducha Świętego, czy o owocu narodzonego na nowo ludzkiego ducha. Ponieważ kontekst mówi o wojnie między uczynkami ludzkiego ciała a ludzkim duchem, jasne jest, że jest tu mowa o owocu ludzkiego ducha. Możemy również powiedzieć, że Duch Święty JEST miłością, radością, pokojem itd. Owoc jest zatem potomstwem swojego macierzystego drzewa. Tak więc chodzi tu o ludzkiego ducha.
Aby upewnić się, że wszyscy rozumieją, co chce powiedzieć, Jakub mówi w wersecie 13: „Niechaj nikt, gdy wystawiony jest na pokusę (jest doświadczany, próbowany, kuszony) nie mówi: Przez Boga jestem kuszony; Bóg bowiem nie jest podatny na pokusy ani sam nikogo nie kusi”.
Continue reading
