Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Trwanie (w Nim)

Robin Smit

Oryg.: TUTAJ

1J 4:16: „A myśmy poznali i uwierzyli w miłość, którą Bóg ma do nas. Bóg jest miłością, a kto mieszka w miłości, mieszka w Bogu, a Bóg w nim”.

Jakże wspaniały wers!! W większości tłumaczeń jest napisane, że Bóg ma miłość DO lub DLA nas. Greka używa wyrazu „en”, oznaczającego W, a sugerującego odpoczynek. Poznaliśmy i uwierzyliśmy w miłość, którą Bóg
ma W nas!! Greckie „w” to tutaj „echo”!!

Innymi słowy: Miłość, we Własnej Osobie, odbija echem W nas to, że On trwa w nas, a my trwamy w Nim.

Wyraz „trwać” jest tak piękny i mówi o JEDNOŚCI. Apostoł Jan używa go 34 razy w swojej ewangelii i 19 razy w listach. W grece jest to „meno” i znaczy „mieszkać bądź być obecnym”, oznacza trwałość czegoś.

Książce „Deep Biblie Study: The Importance and Value of Proper Bible Study” R.A. Torrey pisze:

„Jan używa greckiego wyrazu „meno” (trwać) w taki sam sposób w jaki Paweł używa „oikeo” (mieszkać). Źródłosłów „oikeo” to „oikos” oznaczające dom,namiot, miejsce zamieszkania, dom Boży i przybytek! Jest to miejsce, w
którym ktoś zadomowił się; jest to jego stały dom. Hebrajskim ekwiwalentem „meno” jest „jaszab” i równocześnie jest ekwiwalentem „oikos” z Septuaginty. Oznacza: siedzieć, zamieszkiwać, poślubić.
Starożytnym źródłosłowem jest „dążyć do namiotu” (miejsca zamieszkania), wrócić do namiotu na odpoczynek, bądź siedzieć. Ten starożytny piktogram to „jaszab” ישב (jod, szin, bet) i mówi: gdy praca (jod) jest SKOŃCZONA,
wracamy (szin) do domu (bet), aby usiąść (jaszab) na zakończenie naszego dnia pracy!”

WSZYSTKO SKOŃCZONE! Ponownie wróciliśmy do domu, wolni, aby żyć jak synowie, niczym nie ograniczeni przez grzech i śmierć. Teraz ZASIADAMY razem z Nim. Dzień pracy ludzkości zakończył się… odpoczywamy W nim a On odpoczywa w nas. TRWANIE! JEDNOŚĆ! Jakże piękne słowa!

Niestety, zrobiliśmy z tych wersów coś co sugeruje warunkowe trwanie, tzn.: coś my musimy robić stale, bądź zmagać się, podczas gdy w rzeczywistości w trwaniu chodzi o związek, naszą JEDNOŚĆ. Jest to ODPOCZYNEK! Tu chodzi o Jego przebywanie W nas i o to, że my odbijamy echem Jego życie – odbijamy echem JEGO JEST-estwo i TERAŹ-niejszość W nas tutaj, na ziemi. W 1Liście Jana 4:16 jest napisane, że TERAZ znamy intymnie, jesteśmy CAŁKOWICIE przekonani o Miłości, we Własnej Osobie, odbijającej echem to, że Bóg jest CZYSTĄ Miłością. Ta Miłość jest W nas,
a my na wieki trwamy w Nim, On na wieki trwa w nas… jesteśmy JEDNO.

Poznanie i wierzenie (przekonanie) są zapisane w czasie przeszłym dokonanym orzekającym (perfect indicative tense) zatem jest to WYPEŁNIONE poznanie i ZAKOŃCZONE wierzenie, przynoszące stałe rezultaty.

JUŻ poznajemy i wierzymy w to w naszych sercach. SKOŃCZONE!! TRWALE będziemy znać i wierzyć, że Bóg jest Miłością, mieszka W nas i JAKO my, ponieważ Miłość odbija echem PRZEZ nas

JUŻ wiemy i wierzymy w search: SKOŃCZONE!! będziemy NADAL wiedzieć i wierzyć, że Bóg jest Miłością, która mieszka W nas i JAKO my, ponieważ Miłość odbija się echem PRZEZ nas.

Trwanie nie jest warunkowane!! W 15wersie 4 rozdziału swego Pierwszego Listu Jan pisze: Każdy „Kto tedy wyzna, iż Jezus jest Synem Bożym, w tym mieszka Bóg, a on w Bogu”. Na pierwszy rzut oka wygląda to tak, jakby Bóg przebywał w nas tylko wtedy JEŚLI my coś zrobimy, JEŚLI wyznamy, że Jezus jest Synem Boga. LECZ łaska jest CAŁKOWICIE bezwarunkowa! Miłość jest CAŁKOWICIE bezwarunkowa! Trwanie jest CAŁKOWICIE bezwarunkowe!

W tłumaczeniu Mirror Biblie, które bardzo lubię, ten wers brzmi (podkreślenia moje): Każdy kto widzi i mówi (homologeo), że Jezus jest Synem Boga jest przebudzony do świadomości tego, że stale, bezszwowo jesteśmy połączeni w JEDNOŚCI (meno)”.

Trwanie (przebywanie) trwałość, ciągłość, niezmienność, coś, czego nie można cofnąć. Trwanie to coś SKOŃCZONEGO… nie coś, o co musimy walczyć, aby mieć, czy stale trwać, ani nawet pamiętać, aby trwać! On po prostu JEST stale (WIECZNIE) obecny W nas i na odwrót: my W Nim. JesteśMY nieskończenie (WIECZNIE) obecni W Nim.

Media płaczą nad Palestyńczykami, a ignorują ludobójstwo chrześcijan w Afryce

05/26/2021
Raymond Ibrahim

Chrześcijanie chowają tych, którzy zginęli w ataku 2018 roku


Jeśli każde ludzkie życie jest jednakowo wartościowe, jak pokazują tak zwane „media głównego nurtu” to dlaczego zwracają uwagę na jednych, a całkowicie ignorują innych?
Weźmy ostatni konflikt palestyńsko-izraelski. Przez kilka tygodni, dzień po dniu, niemal godzina za godziną media pokazywały emocjonalnie naładowane filmy, zdjęcia i dostarczały regularnych danych o tym, ilu Palestyńczyków straciło życie, co według ostatnich informacji wynosi 248 osób.

Przeciętny Amerykanin zapytany, dlaczego media tak bardzo rozwodzą się nad tym konfliktem, dostarczając regularnych i aktualnych statystyk, ich odpowiedź będzie prawdopodobnie taka, że każde ludzkie życie jest ważne zatem warte opublikowania, zatem spełniają tylko swoje zadanie, obiektywnie i w porządku.
Gdyby tak jednak było to dlaczego media całkowicie ignorują o wiele większe cierpienia i śmierć – często gwałtownie wzrastająco gorsze niż palestyńskie przeżycia zarówno co do ilości jak i jakości – na całym świecie?

Weźmy pod uwagę nieustające ludobójstwo chrześcijan w Nigerii. W tym zachodnio afrykańskim kraju 248 to liczba chrześcijan zabijanych przez muzułmanów każdego tygodnia, a sięga to obecnie dwa dziesięciolecia wstecz. Jak wskazują ostatnie informacje między styczniem a kwietniem tego roku 1470 chrześcijan zostało rozsiekanych na śmierć. Uśredniając, jest to 368 chrześcijan zabijanych każdego miesiąca przez całe cztery miesiące.

Bardziej ogólne sprawozdanie twierdzi, że „co najmniej 32.000 chrześcijan zostało w tym kraju zaszlachtowanych na śmierć przez dżihadystów między końcem 2009 roku a pierwszymi trzema miesiącami 2020 roku; 13.000 kościołów zostało zniszczonych przez muzułmanów krzyczących „Allahu Akbar” zaledwie od 2016roku”.

Niewiele lepiej mają chrześcijanie w krajach poniżej Sahary, w Mozambiku, Centralnej Republice Afryki, Mali, Demokratycznej Republice Kongo i Burkina Faso – muzułmanie terroryzują i szlachtują chrześcijan a trwa to już od wielu lat.

Można się jednak spodziewać, że maleńki procent tych Amerykanów, którzy słyszeli o Palestyńczykach w ogóle słyszeli o rzezi dziesiątek tysięcy chrześcijan w całej Afryce., ponieważ media rzadko przekazują informacje na ten temat, a na pewno nie rozwodzą się nad tym.

Jest to tym bardziej nieodpowiedzialne gdy weźmie się pod uwagę przyczynę tak brutalnej rzezi chrześcijan – tylko dlatego, że są chrześcijanami, ponieważ muzułmanie są uczeni nienawidzić i ujarzmiać „innych” – jest z pewności o wiele bardziej godne informacji niż to, dlaczego Palestyńczycy są zabijani (terrorystyczne ataki i inne przyziemne czynniki.)

Continue reading

Czy seks pozamałżeński jest w porządku?

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Otrzymuję wiele e-maili na wiele różnych tematów, ale są pytania, które padają częściej niż inne. W ciągu następnych kilku tygodni zamierzam odpowiedzieć na kilka z nich zadawanych najczęściej. Gdy skończę, utworzymy nową zakładkę na naszej stronie internetowej, w której to zamieścimy, aby osoby odwiedzające nas miały łatwy dostęp do odpowiedzi. Dzisiejszy pytanie brzmi:

„Co jest złego w seksie dwóch dorosłych osób, które nie są w związku małżeńskim?”
Najpierw przedstawmy kilka podstawowych prawd zawartych w pismach oraz wywodzących się ze starożytnej kultury biblijnej. Najbardziej fundamentalnym celem relacji seksualnej jest rozmnażanie. Nie ma znaczenia, na jakie stworzenie spojrzymy – poczynając od roślin, poprzez ryby, zwierzęta lądowe i kończąc na ludziach, głównym celem seksu jest rozmnażanie. Dlatego też seks jest między mężczyzną i kobietą, a nie w innych kombinacjach. Ponieważ najbardziej podstawowym celem jest rozmnażanie się, wszystko co się z tego wywodzi opiera się na relacji mężczyzna-kobieta.

Cel ludzkości jest jednak o wiele wyższy niż pozostałych, niższych form życia. Akt seksualny jest potwierdzeniem przymierza z drugą osobą. Pan Bóg przyprowadził do Adama nowo stworzoną Ewę, ustanawiając wzór dla ludzkości (najwyższy i najlepszy), że Pan jest podstawą ich małżeństwa. Od tej chwili  małżeństwo wymaga złożenia ślubów pomiędzy mężczyzną i kobietą, a także ślubów złożonych Bogu.

Na tej podstawie przymierze damsko-męskie (małżeństwo) potwierdzane jest poprzez akt seksualny. Rozmnażanie się jest następstwem tego przymierza. Za każdym razem, gdy para małżeńska współżyje ze sobą, czyni to w wolności, którą moglibyśmy nazwać „rekreacyjną aktywnością seksualną”. Użyłem określenia „rekreacyjną” mając na uwadze, że do zbliżenia dochodzi nie w celu prokreacji, ale tylko dla cieszenia się swoją bliskością.  Za każdym razem, gdy między małżonkami dochodzi do zbliżenia, potwierdzają tym samych złożone sobie wzajemnie ślubowanie. To ważne, abyśmy pamiętali, że seks w związku małżeńskim jest potwierdzeniem wzajemnych ślubów oraz ślubów złożonych Bogu.

Continue reading

Nie zatrzaskuj drzwi przed Duchem Świętym – zaproś, aby się poruszał!


Lee Grady
W zeszłym tygodniu głosiłem we wzrastającym kościele w Lake City, na Florydzie, około godziny drogi od Jaksonville. Przez kilka tygodni pastor Christ Jones prowadził swoje zgromadzenie przez Księgę Dziejów – rozdział po rozdziale – ponieważ chciał wzbudzić pragnienia Ducha Świętego.
Jones jest świadomy tego, że wielu nowych ludzi, którzy przyłączyli się do tego kościoła pochodzi z różnych denominacyjnych środowisk. Niektórzy z nich nigdy nie doświadczyli napełnienia Duchem Świętym, bądź nigdy nie
widzieli darów Ducha Świętego w działaniu. Zaprosił mnie, abym się podzielił tym, jak jako nastolatek otrzymałem chrzest w Duchu Świętym i modliłem się o ludzi, aby weszli głębiej w moc Ducha.

Jestem wdzięczny za to, że ten młody pastor chce, aby jego ludzie wyszli poza chrześcijańskie płycizny. Wielu liderów kościołów boi się pozwolić na działanie Ducha Świętego – zapuszkowaliśmy Go. Niemniej, dzięki temu, że Jones zachęcał swych ludzi, aby wyrwali się z więzów strachu bądź religijnych tradycji, wszyscy w kościele Lake City wydawali się całkowicie otwarci. Na specjalnym niedzielnym nabożeństwie wieczornym dziesiątki wyszły do przodu, aby otrzymać chrzest w Duchu Świętym podczas gdy inni chcieli ponownego odświeżającego napełnienia.
Nie powinno to być jednorazowe zdarzenie, ludzie potrzebują doświadczać rzeczywistości Bożej mocy. Modlę się ostatnio o to, abyśmy przestali martwić się o to, w jaki sposób Duch Święty pojawi się, bądź, co może zrobić. Czy chcesz tej wolności w swoim kościele? Oto sześć praktycznych wskazówek, co możesz zrobić, aby otworzyć drzwi na zielonoświątkowe przebudzenie:

Nauczaj często o Duchu Świętym. W kościele w którym dorastałem rzadko w mówiono o Duchu Świętym, więc nigdy nie oczekiwaliśmy, że cokolwiek zrobi. Jednak Biblia pełna jest historii ludzi, którzy czynili nadnaturalne rzeczy dlatego, że działał przez nich Duch Święty. Musimy przestać ignorować Go. Proś Ducha, aby się poruszał i mów w kościele dając Jemu miejsce, na które zasługuje. Daj czas na usługiwanie z przodu. Kościół bez tej posługi jest jak
szpital bez oddziału macierzyńskiego. Nowe życie zaczyna się z przodu czy to zbawienie, czy uzdrowienie, czy prorocza posługa czy udzielenie świeżego namaszczenia. Dziś wiele jest kościołów ta posługa często jest skąpo udzielana, ponieważ skupieni są na zgromadzeniu się o 10 rano i opuszczeniu kaplicy, aby była gotowa na następną grupę o 11.30. Dobrze,że jest wiele nabożeństw, lecz wypychamy Ducha Świętego z kościoła, jeśli nie przewidzimy czasu na to, aby ludzie zareagowali na przesłanie. Nie daj się tak poganiać kończąc nabożeństwo gaszeniem
Ducha.
Pośród pandemii covid wiele kościołów zaprzestało posługiwania z przodu z powodu konieczności zachowania socjalnego dystansu. Lecz Bóg nie jest ograniczony przez wirusa! Widziałem ostatnio uzdrowienia, gdy modliłem
się za ludzi przez Zoom, a największy cud jaki widziałem w swoim życiu miał miejsce, gdy modliłem się ze środka o kobietę znajdującą się na końcu audytorium! Nie musisz osobiście dotykać nikogo, aby zobaczyć cud.

Spotykamy się w grupach, gdzie ludzie mogą korzystać z darów Ducha Świętego. Nie dla wszystkich jest praktyczne prorokowanie czy funkcjonowanie w darach Ducha w wielkim zgromadzeniu. Jeśli jednak zostaną włączeni do małych grup, tam będą możliwości aby wierzący zachęcali siebie nawzajem w nadnaturalny sposób, przeważnie ludzie wygodniej czują się robiąc krok wiary wobec 10 osób niż przed 3000.

Continue reading

Księga Kapłańska – część 4

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Ostatnio dzieliłem się na temat pojednania – bycia jedno. Dzisiaj powiem o tym, dlaczego były dwa kozły, z których jeden składany był w ofierze za grzech, podczas gdy w tym samym czasie drugi kozioł był odprawiany na pustynię.

Na początku pozwólcie, że coś powiem: na temat Księgi Kapłańskiej można powiedzieć o wiele więcej, niż to, czym dzielę się w tym miejscu. Na przykład można byłoby omówić podział zwierząt na czyste i nieczyste i że było to czymś więcej niż tylko kwestią zdrowotną, że był to obraz tego, że Izrael był czysty i szczególny dla Pana. Byli odłączeni dla Niego i wywyższeni ponad inne narody ziemi.

Potwierdza to wizja Piotra z Dz. 10: 9-16, gdzie widzi czyste i nieczyste zwierzęta, które opuszczane są na gigantycznym prześcieradle i trzykrotnie słyszy polecenie, aby zabijał i jadł. Piotr nie zgadza się mówiąc, że nigdy nie jadł niczego nieczystego. Wtedy Pan mówi mu, że wizja ta to nie kwestia dietetyki, lecz chce mu pokazać, że On oczyszcza zarówno ‘czystych’ jak i ‘nie czystych’ ludzi. Powiedział, aby nie nazywał ‘nie czystym’ tego, co Pan oczyścił. Gdy jeszcze o tym rozmyślał, w jego drzwiach stanęli przedstawiciele rzymskiego setnika Korneliusza. Powiedziano mu: „udaj się z nimi bez wahania, bo Ja ich posłałem”.

Continue reading

Moc ku uzdrowieniu


Steve Peace Harmon


3 sposoby na zwiększenie mocy w tobie, abyś modląc się oglądał uzdrowienia i cuda.

1) KONSEKWENTNIE nakazuj uzdrowienie. Mówiąc „konsekwentnie” mam na myśli kilkanaście razy w tygodniu, każdego tygodnia. Im więcej tym lepiej. Nie chcę wchodzić w długie wyjaśnienia, dlaczego to działa, lecz po prostu działa. Kolejna ważna sprawa: lepiej kiedy dzieje się to osobiście. W drugiej kolejności można przez telefon, skype czy cokolwiek w tym rodzaju. Niemniej modlitwa o uzdrowienie w prywatnym czasie modlitewnym nie jest jest tak skuteczna jak osobista. Bardzo ważne jest pamiętać o tym. Nakazuj uzdrowienie konsekwentnie u innych a gwarantuję ci, że będziesz widział to w czasie modlitwy. Będzie tak nawet wtedy, gdy nie podejmiesz kolejnych kroków.

2) Słuchaj świadectw
Słuchanie świadectw cudów czy od świadków z drugiej ręki. Wzrasta w ten sposób osobisty poziom wiary i sprawia, że człowiek nabiera odpowiedniej postawy umysłu. Również przebywanie wśród osób, które często widzą manifestacje cudów pomoże ci wzmocnić się w tym.

3) Regularnie spędzaj czas sam na sam z Bogiem,
godziny na przebywanie w Jego obecności. Można dorzucić do tego post. Wielu dyskredytuje poszczenie, twierdząc, że nie jest potrzebny, ponieważ jest to „uczynek”, lecz właśnie dlatego nie mają pojęcia o tym, jak i dlaczego post jest skuteczny. Ci, którzy tak mówią zazwyczaj widzą tylko uzdrowienia kolan i pleców. Drobniejsze sprawy.  Nie mówię, że nie widzą większych rzeczy, lecz niezbyt często. Zazwyczaj nie widzą cudów stwarzania regularnie i zdarzeń wielkiej mocy. Te większe cuda zdarzają się rzadko, ponieważ wymagają od człowieka dużych kosztów a przeciwnik będzie mocno uderzał, aby powstrzymać od prowadzenia takiego stylu życia. Jeśli przyjrzysz się tym, którzy mają liczne świadectwa wielkich uzdrowień (nie tylko raz na jakiś czas) to zobaczysz, że spędzają oni codziennie godziny w obecności Bożej i poszczą regularnie. Stały czas spędzony z Bogiem, gdy jesteśmy skupieni i nie nic nie rozprasza, pomaga nakierować umysł na niebiosa, aby zacząć myśleć tak, jak myślą niebiosa. Zmieni to sposób w jaki patrzysz na okoliczności i doprowadzi do instynktownego reagowania z perspektywy nieba, a nie ciała. W ten sposób zwiększa się poziom mocy cudów w nas i mogę wam to powiedzieć z własnego doświadczenia. W tym samym czasie poziom mocy w nas może zmniejszyć się. Innymi słowy, Duch Święty jest w nas, lecz przepływ Ducha może być zablokowany, co jest znane jako niewiara. Właśnie dlatego tak się stało, jeśli widziałeś uzdrowienia wcześniej i moc było silna, lecz zauważyłeś jej spadek aktywności. Możesz ponownie ją wzmocnić poprzez te trzy sposoby. Podkreślam, że pierwszy i trzeci są najskuteczniejsze. Ta moc zawsze jest w nas, lecz nie płynie przez nas, a to zależy od nas, nie od Boga. To, co uczynił na krzyżu otworzyło na zawsze możliwość Jego pracy, tak więc Jego praca jest w tej dziedzinie wykonana – my musimy tylko oczyścić tą drogę.

Czy „słowo-logos Boga” to Biblia?

Richard Murray
Mamy do czynienia z wielkim zamieszaniem dotyczącym trzech bardzo ważnych, lecz całkowicie odrębnych nowotestamentowych terminów. Z tego powodu wielu wpada w Bibliochwalstwo, błędne oddawanie czci Biblii
Oto te trzy terminy:

1) Pisma.
2) Słowo-Logos Boga.
3) Słowo – Rhema.

Niniejsze studium pozwoli na rozpoznanie różnych sposobów korzystania z tych trzech ważnych terminów w Biblii.
Zazwyczaj, gdy Nowy Testament odnosi się do Biblii jako całości, używa wyrazu „Pisma”, po grecku: „Grafe”. Jezus mówiąc o całości Starego Testamentu, który składał się na ówczesną Biblię nieustannie mówił: „Pisma”. Obejmuje to Prawo, Proroków i Księgi mądrości, Psalmy.
Badacie Pisma (greckie: Grafe), bo sądzicie, że w nich macie życie wieczne, a one świadczą o Mnie” (J 5:39). Patrz również: Mt 21:42, 22:29; Mk 14:49; 15:28; Łk 24:32, 45).
Kiedy jednak Nowy Testament używa terminu „słowo- rhema” odnosi się on do bosko natchnionego zrozumienia. Reprezentuje to boską prawdę „ożywioną” przez Boga, gdy jest „wyrażona poprzez” serce i usta człowieka.
Blisko ciebie jest słowo-rhema, w ustach twoich i w sercu twoim; to znaczy, słowo wiary, które głosimy” (Rzym 10:8).
Nie samym chlebem (rhema) żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych” (Mt 4:4; również Łk 4:4).

W przeciwieństwie do tego, gdy Nowy Testament odnosi się do „TEGO Słowa Bożego” używa greckiego „Logos”, zawsze i wyłącznie odnosi to do boskiej obecności Jezusa. Oczywiście, grecki wyraz „logos” w innym kontekście może być użyty w innym znaczeniu, lecz „TO” logos „Boga” zawsze dotyczy Ducha Chrystusa.

„Logos” znaczy po prostu „wyrażona istota” czegoś. Tak więc, Jezus jest „wyrażoną obecnością” Ojca, samym obrazem Boga niewidzialnego (Kol 1:15-18).

Na początku było Logos-Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. …
A Logos – Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy
” (J 1:1,14).

Jeszcze jesteście ze mną? Logos – Słowo to Jezus, bądź jak można to lepiej ująć „Duch Jezusa” – istota obecności, Jezusa, który później „STAŁ się ciałem”. Poza krótkim okresie 33 lat wcielenia w Starym Testamencie przebywał pozbawiony ciała Duch Chrystusowy, Który obecnie przebywa i spoczywa na ziemi. Duch Chrystusa jest jedynym przedstawicielem Boga, który prowadzi nas do wszelkiej Prawdy (J 16:13; Rzym 8:14). Ten Duch jest obecnie na tym świecie mówiąc do wszystkich ludzkich sumień zgodnie z tym, jak mogą słuchać i przyjmować Jego prowadzenie.
Wprost mówiąc: BEZ Ducha Chrystusa „ożywiającego” nasze umysły i serca, nie posiadamy żadnej rzeczywiście przemieniającej wiedzy o Bogu.

Ale wy nie jesteście w ciele, lecz w Duchu, jeśli tylko Duch Boży mieszka w was. Jeśli zaś kto NIE MA DUCHA CHRYSTUSOWEGO, ten NIE jest jego” (Rzym 8:9).