Apostoł Paweł współpracował i był mentorem wielu niezwykłych ludzi wiary, takich jak Barnaba, Sylas, Tymoteusz, ewangeliści Marek i Łukasz, Pryscylla i Akwila, Tytus i Lidia. To prawdziwa drużyna mistrzów w uczniostwie! Ale jak widzieliśmy w jednym z poprzednich nabożeństw, wśród grona osób, którym towarzyszył Paweł, był jeden wyjątek. Nazywał się Demas. W Liście do Filemona 1:23–24 Paweł wymienia Demasa, nazywając go zaufanym współpracownikiem. W 2 Liście do Tymoteusza 4:10 Paweł przekazuje jednak tę złą nowinę: „Demas mnie opuścił, bo umiłował sprawy tego życia i udał się do Tesaloniki” (NLT).
Wydaje się to niemal niewyobrażalne, prawda? Jak ktoś może wydawać się radykalnie nawrócony i pełen pasji w wierze chrześcijańskiej, a potem nagle, bez ostrzeżenia, porzucić ją i odejść? Widziałem podobne rzeczy. Spotkałem ludzi, którzy byli emocjonalnie związani z Jezusem i żarliwie zaangażowani w swoją wiarę, a potem popadli w poważny grzech. Co się stało? Wierzę, że nigdy nie byli zakorzenieni w Chrystusie. Niektórzy ludzie są po prostu impulsywni z natury. Zawsze podążają za najnowszymi trendami. Cokolwiek przyciągnie ich uwagę, chcą być tym, czym chcą być – dopóki coś innego ich nie przyciągnie.
Greg Laurie „Nie ma znaczenia, kto sadzi, ani kto podlewa. Ważne jest, aby Bóg sprawił, że ziarno rośnie. Ten, kto sadzi, i ten, kto podlewa, pracują razem w tym samym celu. I obaj zostaną nagrodzeni za swoją ciężką pracę. Bo oboje jesteśmy pracownikami Boga. A wy jesteście rolą Boga. Jesteście Bożą budowlą” (1Kory 3:7–9).
Jezus posłużył się przypowieścią o rolniku rozsiewającym ziarno, aby zilustrować różne reakcje na przesłanie ewangelii. W przypowieści, zapisanej w Ewangelii Mateusza 13,1–23, rolnik rozsiewa ziarno na swoim polu. Ziarno pada na cztery różne powierzchnie. Metody uprawy roli w czasach Jezusa znacznie różniły się od metod stosowanych dzisiaj. Współcześni rolnicy przygotowują glebę, starannie sieją ziarno, a następnie używają systemów nawadniających i zaawansowanej technologii, aby pielęgnować plon. W czasach Jezusa proces ten był nieco bardziej prymitywny.
Zasadniczo rolnik sięgał do worka, chwytał garść nasion i rzucał je – na lewo, na prawo, przed siebie i za siebie. Gdziekolwiek ziarno upadło, tam już zostawało. W przypowieści Jezusa część nasion padała na ścieżkę. Część nasion padała na płytką, kamienistą glebę. Część nasion padała między ciernie. Część nasion padała na żyzną glebę. Orka była wykonywana później. Gdy ziarno wydało plon, rolnik zbierał plon.
„Czy nie zdajecie sobie sprawy, że wasze ciała są w istocie cząstkami Chrystusa? Czyż człowiek powinien wziąć swoje ciało, które jest częścią Chrystusa, i złączyć je z nierządnicą? Nigdy! I czy nie zdajecie sobie sprawy, że jeśli człowiek złączy się z nierządnicą, staje się z nią jednym ciałem? Pismo Święte bowiem mówi: „Dwoje zjednoczy się w jedno”” (1Kor 6:15–16).
W tym tygodniu skupimy się na fragmentach z Pierwszego Listu apostoła Pawła do wierzących w Koryncie. Zaczniemy od jego mądrych słów skierowanych do par małżeńskich w 1 Liście do Koryntian, rozdział 6.
Czy wyobrażasz sobie, jak wyglądałaby nasza kultura, gdybyśmy przestrzegali jednego przykazania: „Nie cudzołóż” (Wj 20,14 NLT)? Czy wyobrażasz sobie, jak inny byłby nasz świat? Ilu rozwodów uniknęlibyśmy? Ile rodzin nadal byłoby razem? Ilu ojców zostałoby w domu, aby wychowywać swoje dzieci?
Wiele problemów społecznych można powiązać z rozpadem rodziny, a konkretnie z nieobecnością ojca w domu. Często małżeństwa rozpadają się z powodu grzechu cudzołóstwa – czyli seksu z kimś innym niż współmałżonek.
Bóg ustanowił małżeństwo jako związek i jedność mężczyzny i kobiety. Seks nie jest zabawką, którą bawimy się, by zaspokoić nasze pragnienia. Biblia mówi: „Czcijcie małżeństwo i bądźcie wierni sobie nawzajem w małżeństwie. Rozpustników i cudzołożników z pewnością osądzi Bóg” (Hbr 13,4).
Greg Laurie „Nie gromadźcie sobie skarbów tu na ziemi, gdzie je mól zjada, rdza niszczy i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą, a złodzieje nie włamują się i nie kradną. Gdziekolwiek jest wasz skarb, tam będą i pragnienia waszego serca” (Mt 6:19–21).
„Niebo na ziemi” to utarty frazes w kulturze popularnej. Można go odnaleźć w niezliczonych piosenkach, książkach, programach telewizyjnych, filmach i treściach online. Oczywiście, lud Boży rozumie, że istnieje wyraźna granica między niebem, a ziemią. Niebo to prawdziwe miejsce, wieczne mieszkanie. Ziemia to tymczasowe mieszkanie. Nie ma porównania. Pomyśl o najlepszych rzeczach, jakich kiedykolwiek doświadczyłeś na tej ziemi: dniu ślubu, narodzinach dziecka lub wyjątkowej chwili z ukochaną osobą. Nawet najbardziej poruszające, najbardziej niezapomniane i zmieniające życie wydarzenia były jedynie przebłyskami chwały, przedsmakiem tego, co ma nadejść w niebie.
S. Lewis napisał w „Listach do Malcolma ”: „Wzgórza i doliny nieba będą się miały dla tych, których teraz doświadczacie, nie tak, jak kopia ma się do oryginału… lecz jak kwiat do korzenia, albo diament do węgla”. Biblia mówi nam, że pewnego dnia wierzący staną przed tronem sędziowskim Chrystusa, znanym również jako tron Bema. Tam otrzymają nagrodę za naszą wierność Bogu. Paweł napisał do kościołów w Galacji: „Nie ustawajmy więc w czynieniu dobra, bo gdy nadejdzie pora, zbierzemy plon błogosławieństwa, jeśli nie znużymy się” (Galatów 6:9).
Przypomniał o tym również w 1 Liście do Koryntian 3:8: „Ten, który sieje, i ten, który podlewa, pracują razem w tym samym celu. I obaj otrzymają zapłatę za swój trud” (NLT).
W tym tkwi nasza motywacja do życia na ziemi. Będzie nagroda. To powinno nas skłonić do czynienia wszystkiego, co w naszej mocy, dla chwały Bożej. Właśnie o tym mówił Jezus w Ewangelii Mateusza 6,19–21, kiedy powiedział: „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie je mól zjada i rdza niszczy, i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Gdzie jest twój skarb, tam będą i pragnienia twego serca” (NLT). Mówi o podróżowaniu bez zbędnych rzeczy, jeśli chodzi o dobra materialne.
Jak często powtarzałem, nie możemy tego zabrać ze sobą, ale możemy to przed sobą ponieść. Każda inwestycja naszego życia dla chwały Bożej – poświęcenie czasu, wykorzystanie naszych darów, zainwestowanie naszych zasobów – przyniesie wieczną nagrodę. Wierni Panu, gromadzimy dla siebie skarby w niebie.
Pytanie do refleksji: Jak wyglądałoby w twoim życiu gromadzenie skarbów w niebie zamiast na ziemi?
Greg Laurie „Lecz w nadchodzącym dniu żadna broń skierowana przeciwko tobie nie okaże się skuteczna. Uciszysz każdy głos, który cię oskarża. Tymi dobrodziejstwami cieszą się słudzy Pana; ich sprawiedliwość przyjdzie ode mnie. Ja, Pan, przemówiłem” (Iz 54:17).
W Ewangelii Marka Jezus wypowiada fascynujące stwierdzenie, które niektórzy źle rozumieją. Mówiąc o wierzących, mówi: „Będą mogli bezpiecznie dotykać węży, a jeśliby coś trującego wypili, nie zaszkodzi im. Na chorych ręce kłaść będą mogli, a ci zostaną uzdrowieni” (Mk 16,18). Niektórzy chrześcijanie potraktowali słowa Pana dosłownie i włączyli dotykanie węży do swoich nabożeństw. Ale to nie jest zaufanie Panu; to jest wystawianie Pana na próbę, czego wierzący nie powinni robić (zob. Pwt 6,16; Mt 4,7).
Oto, co oznaczają słowa Jezusa z Ewangelii Marka 16: Jeśli jesteś chrześcijaninem, jesteś niezniszczalny, dopóki Bóg nie skończy z tobą. Jest wyznaczony dzień twojej śmierci. I nie masz wpływu na to, kiedy ten dzień nadejdzie. Do tego dnia możesz jednak podchodzić do życia z odwagą i pewnością siebie. (Nie oznacza to jednak, że powinieneś być lekkomyślny – zobacz ponownie słowa Jezusa w Ewangelii Mateusza 4,7).
Z pewnością do tego zachęca cię Słowo Boże. Księga Powtórzonego Prawa 31:6 mówi: „Bądź więc mocny i odważny! Nie bój się i nie lękaj się przed nimi, bo Pan, Bóg twój, sam pójdzie przed tobą. Nie opuści cię ani nie porzuci” (NLT).
Psalmista napisał: „Bóg jest dla nas ucieczką i siłą, zawsze gotowy do pomocy w czasach utrapienia” (Psalm 46:1 NLT).
A apostoł Paweł napisał: „Lecz wierny jest Pan, który was utwierdzi i ustrzeże od złego” (2Tes 3:3 NLT).
Greg Laurie Głosili ewangelię w tym mieście i pozyskali wielu uczniów. Następnie wrócili do Listry, Ikonium i Antiochii, umacniając uczniów i zachęcając ich do trwania w wierze. „Musimy przejść przez wiele trudności, aby wejść do Królestwa Bożego” – mówili (Dz.Ap 14:21–22).
Wierzę, że kiedy dotrzemy do nieba, spojrzymy wstecz na nasz czas na ziemi z innej perspektywy. Wierzę, że uświadomimy sobie, że rzeczy, które uważaliśmy za dobre, wcale nie były tak dobre, jak nam się wydawało. Wierzę również, że uświadomimy sobie, że niektóre rzeczy, które uważaliśmy za złe, były w rzeczywistości korzystne.
Na przykład, nasza kultura uwarunkowała nas do postrzegania dobrobytu i sukcesu jako dobrych rzeczy. I dla niektórych ludzi mogą nimi być, jeśli są wykorzystywane dla chwały Bożej. Ale szczerze mówiąc, dla innych dobrobyt finansowy może być wielkim rozproszeniem uwagi, czymś, co sprawia, że tracą z oczu Boga. Dobra materialne mogą nas obciążać, mówiąc duchowo, gdy Bóg chce, abyśmy podróżowali lekko.
Poza tym, myślimy o chorobie, stracie czy porażce jako o rzeczach zawsze złych. I mogą być złe. Bardzo złe. Ale mogą też być dobre, ponieważ sprawiają, że przywiązujemy się do Boga i polegamy na Nim, czego nigdy byśmy nie zrobili, gdyby wszystko było łatwiejsze. Zatem z perspektywy Nieba, tak zwana zła rzecz może być dobra. Kiedy jego przyjaciel Łazarz zachorował, Jezus zwlekał z wizytą w Betanii. Ewangelia Jana 11:5–7 mówi: „A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy więc usłyszał, że Łazarz choruje, pozostał tam jeszcze dwa dni, a potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy z powrotem do Judei»” (NW).
Co jakiś czas w mediach pojawiają się historie o ludziach podszywających się pod lekarzy, mimo że nie mają uprawnień do wykonywania zawodu. W niektórych przypadkach działania tych fałszywych lekarzy okazują się destrukcyjne, a nawet śmiertelne dla osób, które „leczą”. Oczywiście, takie zaniedbania są niewybaczalne.
Ale co z duchowym nadużyciem? Uważam, że niektórzy kaznodzieje są dziś winni szkodliwego i destrukcyjnego przewodnictwa duchowego. Ci wątpliwi przywódcy chrześcijańscy nie przekazują wiernie przesłania ewangelii.