Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

5 znaków Wiary Skupionej na Chrystusie_2

 

Chip Brogden

Wstęp

Znak 1    – całkowite oddanie Pierwszeństwu Chrystusa

 

 

Znak 2   – dążenie do wyższego powołania Bożego

Florence Chadwick była pierwsza kobietą, która przepłynęła Kanał La Manche w obie strony. Jakiś czas po tym osiągnięciu, postanowiła stać się pierwszą kobietą, która przepłynie z Wyspy Katalina na wybrzeże Kalifornii. Po wielu godzinach płynięcia w lodowatej wodzie, odpędzając się do rekinów i walcząc ze zniechęcającą mgłą, zrezygnowała pół mili przed celem. „Gdybym tylko mogła zobaczyć ziemię,– powiedziała – dałabym radę”.

Widzenie celu naszej duchowej podróży jest krytycznie ważne. Bóg ma dla nas cel, lecz ten cel jest często zaciemniany przez mgłę religii. Jeśli nie jesteśmy w stanie dostrzec celu, zrezygnujemy i sięgniemy po coś mniejszego, łatwiejszego. Dokładnie taki jest problem instytucjonalnego kościoła. Ci, którzy mają Wiarę Skupioną na Sobie i Wiarę Skupioną na Kościele w istocie zgodzili się na coś znacznie poniżej pełnego zamysłu Bożego dla nich. Są zadowoleni z osiągnięcia celu minimalnego przy minimalnym wysiłku, lecz nie chcą iść ani trochę dalej.

A zatem te słowa Pawła muszą się wydawać dla nich dziwne: „pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę w Chrystusie Jezusie” (Fil 3:14 BT). Dziwne, ponieważ współcześni, nowomodni i wyglądający na oświeconych członkowie chrześcijaństwa nie „pędzą” do niczego. W ich myśleniu nie ma żadnego powodu ku temu, żeby naciskać na cokolwiek, ponieważ oni już mają to, czego chcieli. Ich cel, ich nagroda, jest całkiem inna od Pawłowych. Oni już osiągnęli cel, podczas gdy Paweł (który był znacznie większy od nich pod względem duchowej mądrości i objawienia) ciągle dąży i naciska pędząc ku celowi.

Bądźmy szczerzy. Jaki jest nagi minimalny cel większości chrześcijan? Bez wątpienia takim minimalnym oczekiwaniem jest pewność tego, że po śmierci pójdą do nieba. Z pewnością nie chcą iść do piekła i mając do wyboru między niebem, a piekłem, większość, co jest zrozumiałe, wybierze niebo.

Continue reading

Codzienne rozważania_20.10.2012


To powiedziałem wam, abyście we mnie pokój mieli. Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, Ja zwyciężyłem świat” (Jn 16:33).

Kiedy to, co duchowe, staje do konfrontacji z tym zwykle formalne, tradycyjne, noninalne i”naturalne”, wtedy będą problemy. Nie jest to zwykła reakcja pochodząca z tego świata: jest to reakcja religii. Poszedłbym nawet dalej i powiedział, że może to być reakcja pochodząca z chrześcijaństwa. Istnieje ogromna różnica między formalnym, tradycyjnym, nominalnym, „naturalnym” chrześcijaństwem z jednej strony, a duchowym chrześcijaństwem z drugiej; jest to ogromna różnica. Tak wielka, że staje się ona polem bitwy, polem bitwy mnóstwa problemów.

Zostaw formalizm w spokoju, a wszystko będzie szło dalej spokojnie. Zostaw tradycjonalizm w spokoju – to jest, ten ustanowiony porządek rzeczy jak to zawsze było; schemat taki jak się ukonstytuował, układ, ustanowionych ludzi; to chrześcijaństwo jest ustalonym, przyjętym systemem – a unikniesz ogromnej ilości problemów. Lecz zacznij tylko wprowadzać prawdę duchowego porządku spraw, a natychmiast pojawiają się problemy i to TY jesteś wichrzycielem! Prawda jest taka, że problemy leżą w istniejącym stanie, sytuacji, stanowisku, lecz wychodzą na wierzch tylko wskutek naszego działania. Tak więc, duchowi mężczyźni i kobiety, duchowi duchowni, są nazywani „wichrzycielami”, ponieważ te dwie rzeczy nie mogą ze sobą współistnieć. W takim miejscu był Izrael. Mieli swoje tradycje, mieli przemowy, mieli zarządzenia, świadectwa, formy, mieli system – mieli to wszystko, lecz w czasach proroków, istniała ogromna przepaść między ich „zewnętrznym” a „wewnętrznym” życiem w ich relacji do Boga. Serce zostaje daleko odsunięte od ust. Nie można znaleźć duchowej rzeczywistości w formalizmie. Możesz tym wszystkim dysponować – lecz wprowadź prawdziwe, duchowe znaczenie rzeczy, a problemy zaczynają się właśnie na tym obszarze. Te problemy powstają wtedy, gdy to, co jest zewnętrzne i tradycyjne wchodzi w konflikt z tym, co jest naprawdę
duchowe.

By T. Austin-Sparks from: Jealousy for God

__________________________________________________

19 października | 21 października

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

раскрутка

Połączeni lecz samotni_04

Połączeni lecz samotni_01

John Fenn

Przyszedł do mnie, do gabinetu, pewien młody, bardzo nerwowy człowiek. Skierowałem go na sofę. Byłem dyrektorem szkoły biblijnej a on uczniem, więc myślałem, że ta nerwowość brała się stąd, że był moim biurze. Miał około 18 lat i pamiętam, że na zajęciach siadał blisko, z przodu, po mojej lewej stronie, zawsze uważnie słuchając i robiąc notatki.

Wątpliwości

„Przepraszam, że przeszkadzam, lecz jestem w pana klasie i wydaje się, że mówi mi pan prawdę. Nie chcę żeby to głupio zabrzmiało, czy coś, ale chcę tak naprawdę wiedzieć: Czy cokolwiek z tego jest rzeczywiste?”

Byłem zmieszany: „Co masz na myśli, pytając: „Czy cokolwiek z tego jest rzeczywiste?” Nagle, gdy jasny stał się powód jego podenerwowania, głębia tego pytania uderzyła mnie – on pytał o realność Boga.

Mówił dalej: „Wiesz, no, to wszystko. Czy Bóg jest realny czy kościół jest po prostu showem, przedstawieniem do pobudzania emocji i po to, żeby ludzie dobrze się czuli? Niczego już nie wiem. Chodzi mi o to, że przyjąłem Pana, gdy byłem w średniej szkole na naszej młodzieżowej grupie i naprawdę coś przeżyłem i myślałem, że to było prawdziwe, ale teraz to już nie jestem taki pewien”.

Zapytałem go, dlaczego wątpi, a on odpowiedział, że nie czuje już więcej Boga . Był bardzo zajęty szkołą od 8 rano do południa, był woluntariuszem w dziecięcym kościele w niedziele i pierwszą sobotę miesiąca pracował przy tworzeniu kukiełek dla dzieci na potrzeby tego kościoła, skąd chodzono do biedniejszych dzielnic. Pracował, studiował, prowadził społeczną działalność, lecz nie czuł już więcej wewnątrz obecności Boga.

Continue reading

Codzienne rozważania_19.10.2012

Miłością wieczną umiłowałem cię” (Jer 31:3).

„Wytrzymywałem z tobą przez cały ten czas, ponieważ cię kocham; różne rzeczy mogły ci się przytrafić, lecz ja nie pozwalam na to, okazałem ci nieskończoną cierpliwość i żarliwą troskę o twój wieczny dobrobyt: ponieważ cię kocham, zachowałem cię przy życiu, doprowadziłem cię do tego momentu czasu i tego miejsca; nie pozwoliłem ci odejść”. Gdybyśmy mogli się z tym zadomowić! Być może, całkiem nieświadomie, słyszeliśmy przesłanie po prostu dlatego, że nieskończona miłość Boża, która zachowała nas aż do tej godziny, abyśmy to usłyszeli. Może wydawać ci się, że całkiem przypadkowo o tym słyszysz, ot jedna z życiowych szans, lecz gdybyś tylko wiedział, że prawdą jest taka, że to nieskończona Boża miłość, doprowadziła cię do tego czasu, ponieważ ona nieskończony cel, abyś się dowiedział. Nie ma tutaj nic przypadkowego, mamy tu do czynienia z suwerenną miłością. „Ponieważ tak bardzo cię ukochałem, choć jestem samo-wystarczalny, nie mogę działać bez ciebie” – och, tajemnica Boskiej miłości! Ponieważ tak bardzo cię chciałem, stworzyłem cię, a teraz w tej chwili, pociągam cię”. Nie potrafimy tego przyjąć, lecz takie jest nauczanie Słowa Bożego. Bóg nie chce takiej miłości, która wcale nie jest miłością, ponieważ zdobywa wszystko czego chce, aby nasycać swoje pożądliwości. To nie jest miłość. Ta Boża miłość musi nas upodobnić do siebie, musi być swego własnego rodzaju, a zatem, co już jest  wystarczająco zdumiewające, wielu dochodzi do odkrycia miłości Bożej poprzez ciemnie drogi cierpienia – do odkrycia, że Bóg nie jest przeciwnikiem, lecz przyjacielem, choć wydawało się, że celem tego wszystkiego przez co przechodzili było zniszczenie ich…

Posłuchaj ponownie, kimkolwiek jesteś. Jeśli znasz siebie tylko troszkę to musisz być zaskoczony takim stwierdzeniem, lecz jeśli nie dotrze to do ciebie, jako najbardziej wspaniała rzecz, jaka kiedykolwiek była czy może być, to jest z tobą coś poważnie źle; że taki Ktoś mógł powiedzieć do takich jak MY: „Umiłowałem CIĘ, miłością wieczną”. Oby Bóg zapoznał nas częściowo z konsekwencjami, z pewnym znaczeniem i wartością, jej chwałą i cudem. Gdyby On łaskawie to zrobił, wielbilibyśmy GO przez całą resztę naszego życia; byłoby w nas coś, co ma w swej naturze zdumienie, zadziwienie i stalibyśmy się łagodni. Uświadomienie sobie tego rozbije całą naszą pychę w pył. Nie ma tutaj miejsca na pychę, usunięte zostaną te wszystkie straszne rzeczy jak: pycha, skąpstwo, chciwość, światowe ambicje, zainteresowanie sobą, i staniemy się pokornymi, bardzo wdzięcznymi ludźmi, którzy tęsknią za tym, aby jakoś  odwzajemnić tą miłość, aby w jakiś sposób zdobyć dla tego Jedynego Jego prawa.

By T. Austin-Sparks from: „His Great Love” – Chapter 5

__________________________________________________

18 października | 20 października

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

продвижение сайта

Pożegnaj się z mentalnością giermka

J. Lee Grady

Tłum: B.M.

Aby wyszkolić nowe pokolenie do służby, musimy wyzbyć się pychy i pretensjonalności.

Mój przyjaciel Charles potrzebował mentora. Chciał się dowiedzieć jak usługiwać, więc poprosił starszego pastora o wyszkolenie. Pastor zgodził się, ale Charles szybko zorientował się, że człowiek potrzebował służącego, nie ucznia. Charles stał się giermkiem.

Ten człowiek nigdy nie wziął Charlesa na wizyty do szpitala, nie zaangażował do żadnego zadania w służbie i nie modlił się razem z nim. Zamiast tego Charles miał nosić jego teczkę, przynosić kawę i zabierać stroje do pralni bez żadnego wynagrodzenia. W tym przypadku słowo ‘giermek’ to uduchowiony odpowiednik  ‘niewolnika’.

Ten dziwaczny trend stał się popularny w kościołach 20 lat temu, ale nadal kwitnie. Jest atrakcyjny dla niepewnych siebie przywódców, którzy potrzebują otoczenia pozwalającego im poczuć się kimś ważnym. Niektórzy pastorzy wyznaczają nawet stażystów, którzy służą jako ochroniarze w ciemnych okularach i ukrytą bronią. Ci młodzi ludzie są poinstruowani, aby utrzymywać innych z dala od pastora, tak, żeby ten nie musiał z nikim rozmawiać po nabożeństwie (bo przecież biedny kaznodzieja może być „pozbawiony swojego namaszczenia” jeżeli zbrata się z pospólstwem).

Przepraszam, ale tu robi mi się niedobrze!

Continue reading

Codzienne rozważania_18.10.2012

Komu zaś wy coś przebaczacie, temu i ja; gdyż i ja, jeżeli w ogóle miałem coś do przebaczenia, przebaczyłem ze względu na was w obliczu Chrystusa, aby nas szatan nie podszedł; jego zamysły bowiem są nam dobrze znane”  (2Kor 2:10,11).

Prawdopodobnie dla każdego, dla kogo „jego (Szatana) zamysły są dobrze znane” największe znaczenie ma to, że nie istniało nigdy duchowe poruszenie Boże na tej ziemi, które miało Jemu służyć w szczególnie przydatny sposób, na który nie byłaby skierowana szczególna niechęć Szatana, co przejawia się przez podział, schizmę, niezgodę, rozdzielenie i zniszczenie społeczności. Jakże często jego prawdziwe ostrze (poruszenia Bożego – przyp.tłum.) i znamię było modyfikowane przez niezłamaną i zachowawczą miłość, podczas gdy podzielone strony nie powinny mieć ze sobą społeczności w Bożych sprawach. Powtórzmy to dobitnie: lud Pański obowiązuje miłość do „wszystkich ludzi”, czy to „domowników” czy innych (Gal. 6:10), lecz społeczność jest czymś zupełnie innym. Jest to ta najważniesza duchowa sprawa, która cierpi na największe wstrząsy a to, jeszcze raz to powiedzmy, nosi na sobie swoje własne demoniczne znaczenie.

Przeciwnik ma niezliczoną ilość sposobów, „forteli”, niezrozumiałych dla ludzkiego rozumu. Jeśli tylko znajdzie złóg to wystarczy zasugerować podejrzenie, aby całkowicie sparaliżować pracę Bożę i duchowy postęp. Zwątp, a jesteś skończony. Nigdy wcześniej tak jak obecnie nie było takiego czasu, w którym pozytywna duchowa praca nie była bardziej zagrożona przez podejrzenia. Wygląda na to, że piekło bardzo usilnie zajmuje się produkcją dymu, chmur i pary, mgiełek podejrzenia, wątpliwości, rezerwy, a to wszystko po to, aby zainfekować niepewność, mistyfikację, podejrzenie, strach, złą sławę, brak zaufania, powściągliwość. To w właśnie w „okręgach niebieskich” najlepiej jest dostrzegana wyższa ranga duchowych rzeczy. Jest to pewien rodzaj atmosfery i jest ona wszędzie, odczuwa się ją wszędzie, dokądkolwiek się idzie. W jednych miejscach aż dusi; nie ma tam czystego oddechu Ducha, a słowo Życia jest niemal wpychane z powrotem do gardła. Oczywiście, nie jest to niczym nowym, choć występuje teraz znaczenie bardziej intensywnie. W Nowym Testamencie mamy tego pełno. Pan Jezus spotykał się z tym – nie w ludziach duchowych, lecz – religijnych. Jan spotykał to, a Paweł niemal wszędzie, gdzie był. Miało to otaczać jego samego, jego metody, jego charakter i jego przesłanie.

By T. Austin-Sparks from:  God’s Reactions to Man’s Defections – Chapter 3

__________________________________________________

17 października | 19 października

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

продвижение сайта

Codzienne rozważania_17.10.2012


A od szafarza tego się wymaga, aby każdy okazał się wierny” (1Kor. 4:2).

Wierzę, w to, że cechą najbardziej przez Pana cenioną jest wierność; obejmuje ona wszystko. Wierność jest zgodna z Bożym sercem. Spójrzmy przelotnie na tego szafarza – Apostoła Pawła. „Demos mnie opuścił…” (2Tym 4:10); „… wszyscy w Azji odwrócili się ode mnie..” (2Tym 1:15). Spójrzmy na niego wtedy, gdy wszystko, co inspirowało do wierności załamało się. Zostaje praktycznie sam. Ma więcej wrogów niż kiedykolwiek wcześniej. A teraz tragedia, patos sytuacji jest tym, że tak wielu jego wrogów to ci, którzy dla których był najbardziej użyteczny. Gdyby nieprzyjaciele pochodzili z zewnątrz, nie było by to tak trudne, jednak teraz ci ludzie, którym oddał samego siebie, stali się jego wrogami. A jednak nie ma żadnej myśli, wskazówki, cienia poddania się. Jego słowa to „…wierny do śmierci…” Ten szafarz był wierny. Nie można o nim powiedzieć, że, gdy umarł, zewnętrzna sytuacja potwierdzała ogromne powodzenie. Nic takiego nie było widać. Życie Pawła nie było całkowicie chronione przed atakami. Nie! Umarł w zasadzie jako samotny lecz wierny mężczyzna, bo „… od szafarza tego się wymaga, aby każdy okazał się wierny”. Jakież jednak ubogacenie może iść za spełnieniem tego wymagania, jakkolwiek jest kosztowne. Paweł nie jest martwy! Mam tylko nadzieję, że Paweł wie o wszystkim, co wyrosło z jego służy, o wszystkim, co jego służba znaczy dla nas. Pan spotyka się z nami poprzez Swego sługę, a my nigdy, nigdy nie sięgniemy do tych głebi ani nawet w pobliże dna, pełni Chrystusa, którą otrzymaliśmy przez Pawła. Powinniśmy iść dalej i stwierdzić, że gdybyśmy żyli dwukrotnie lub trzykrotnie dłużej niż obecnie to ciągle odkrywalibyśmy jak dużo jesteśmy winni wierności Pawła jako szafarza. Tak było stulecie za stuleciem.

Taki jest wierny szafarz i nawet jeśli ten szafarz zostanie odwołany ze swego ziemskiego szafarstwa, szafarstwo trwa dalej. Wierność zawsze jest wynagradzana ponad najśmielsze marzenia. Niech Pan utrzymuje naszą wierność, nawet jeśli ta wierność może czasami wymagać od nas, abyśmy wyglądali jak skończeni nieudacznicy. Pan czyni z nas dobre sługi.

By T. Austin-Sparks from: The More Excellent Ministry – Chapter 3

__________________________________________________

16 października | 18 października

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

оптимизация для интернет магазина