Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Piękno zamiast popiołu

Ron McGatlin

Świat wkracza w stan ogromnych zmian. Były już w historii takie okresy, gdy cała znana cywilizacja była po wpływem ważnych zmian, które dokonywały się głównie przez wojny i tak zwane naturalne kataklizmy. Niemniej, najważniejsze światowe wydarzenia prowadzące do zmian obejmują wcielenie Chrystusa Jezusa, późniejsze życie oraz zmieniające świat działo Chrystusa Jezusa przez Świętego Ducha Bożego. Okres zmian, w które obecnie wchodzi świat jest główną częścią przemieniającego dzieła Chrystusa Jezusa. Przez ostatnie dwa tysiąclecie ludzkość zmierzała ku celowi, dla którego Jezus przyszedł na ziemię. Przyszedł, aby odnowić królestwa tego świata, aby stały się królestwami naszego Boga. Przyszedł odnowić nas wszystkich, którzy zginęli w pierwszym Adamie.

Jezus przyszedł z przesłaniem pokuty, ponieważ przybliżyło się Królestwo Boże. Przyszedł ogłaszając, że Królestwo Boże wraca na ziemię. Odnowienie królestwa niebios rządzącego na ziemi, jak jest w niebie, w pierwszej kolejności obejmuje odkupienie i oczyszczenie człowieka. Zarządzanie czy panowanie na ziemi zostało przez Boga przekazane w Adamie ludzkości. Ludzkość musi być w pełni odkupiona, oczyszczona i święta, aby właściwie i w pełni odkupić świat i wszystkie jego systemy ku niekwestionowanemu rządowi Bożemu.

W tym pojawiającym się wieku królestwa spisane Słowo Boże świeci świeżym światłem. Jest obecnie więcej objawienia niż było w czasach ograniczonego zrozumienia ery przemijającego kościoła. Pierwsza interpretacja królestwa jako zbawienia, uświęcenia czy oczyszczenia ludzi była konieczna. Muszą być oczyszczeni i święci ludzie na ziemi, aby wprowadzić do natury istnienie Bożego odkupienia i oczyszczenia świata.

Punk ciężkości przenosi się teraz z początkowej części ewangelii skupionej na człowieku na Boga w Chrystusie Jezusie w Jego Królestwie na ziemi. To głoszenie ewangelii królestwa nie dotyczy człowieka, lecz Boga i Jego Królestwa na ziemi, jak to jest w niebie. Już nie chodzi przede wszystkim o dostanie się do nieba, gdy umrzemy, lecz o sprowadzenie niebios na ziemię, kiedy jeszcze jesteśmy żywi. Pełniejsza ewangelia królestwa Boże ma potencjał nie tylko zmiany ludzi ze świata, lecz również przemiany całego świata.

Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.

Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony.

Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego.

A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe.

Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zbliża się do światłości, aby nie ujawniono jego uczynków. Lecz kto postępuje zgodnie z prawdą, dąży do światłości, aby wyszło na jaw, że uczynki jego dokonane są w Bogu” (Jn. 3:16-21).

Dzięki zjednoczeniu w Duchu z Chrystusem (Chrystus mieszkający w nas i my w Nim), Jezus wypuszcza na ziemię wielu synów, w których mieszka Chrystus, aby wykonać pracę, która została rozpoczęta, gdy był w Swym naturalnym ciele na ziemi. Ciało składające się z licznych członków zaczyna być łączone razem, aby stało się Jednym Duchem i jednym umysłem – Duchem i umysłem Chrystusa. Chrystus w Jego ciele o wielu członkach będzie dokonywał tych samych dzieł, których dokonywał w ziemskim ciele a nawet większe, aby dokończyć Swego dzieła odkupienia tego świata ku królestwu Bożemu.

 

Z przyjściem światła królestwa związane jest potępienie.

Wspaniałe światło Królestwa Bożego ponownie spływa jasno na ziemię w synach Bożych, zwiastunach. Zwiastuni nie są elitą, lecz to ci, którzy przez złamanie i pokorę doświadczyli pochłaniającego Bożego ognia śmierci ku życiu i zmartwychwstaniu Chrystusa Jezusa, który teraz żyje tam, gdzie oni wcześniej żyli. Ostatecznie wielu pójdzie ścieżkami, przebytymi przez prekursorów.

W powyższym fragmencie Jezus powiedział o potępieniu niewierzących. Światło ewangelii królestwa nie jest przyjmowane czy mile widziane przez wszystkich. Nawet ci, którzy są chrześcijanami i wierzą ewangelii zbawienia mogą nie wierzyć ewangelii królestwa. Tak więc, nie wejdą do światłości królestwa, lecz zatrzymają się na poboczu. Moim zdaniem otrzymają zgodnie ze swoją wiarą i będą w niebie, jak wierzą. Niemniej, stracą udział w cudownej, zachodzącej na tym świecie przemianie królestw tego świata w królestwa Boże.

 

Ognie sądu mają za zadanie oczyszczenie.

Są jeszcze inne tłumy ludzi, którzy nie wejdą do światła Chrystusa Jezusa i Jego Królestwa. Nienawidzą światłości i kochają ciemność, ponieważ ich uczynki są złe. Nie wejdą do światłości Królestwa, ponieważ zostanie ujawniona ich zła wola i zdecydują się pozostać ślepi na ewangelię królestwa.

Świat zostanie oczyszczony. Zło tych, którzy wchodzą wcześniej do światła królestwa zostanie objawione im samym oraz innym. Natychmiastową reakcją będzie złamanie i pokuta. To jest oczyszczająca śmierć, która prowadzi do napełnienia zmartwychwstałym życiem Chrystusa.

Ci, którzy nie wejdą do światłości będą cierpieć potępienie i muszą szybko zwrócić się ku światłości lub ryzykują usunięcie z ziemi przez oczyszczające sądy Boże. W tym dniu Pańskim, który jest nad nami, osąd przychodzi jako karcenie ku oczyszczeniu synów Bożych ku życiu. Niemniej, sąd Boży przychodzi przeciwko ludziom, którzy nie zwrócą się do światłości i nienawidzą jej, a kochają ciemność i nie pozostanie z nich na ziemi resztka. Tak więc świat zostanie oczyszczony ze zła albo przez oczyszczenie ku odkupieniu ludzi, albo przez ich usunięcie.

Ze wszystkimi, którzy umierają w Panu spotka się anioł Pański i zaniesie ich do przeznaczenia w Panu. Niemniej, z tymi, którzy zginą, nie będąc w Panu, tak nie będzie. Bóg nie chce, aby ktokolwiek zginął i jest miłosierny aż do końca. Wszystko, co można zrobić dla zbawienia będzie zrobione aż do ostatecznej granicy. Wielu przyjdzie do Pana, w miarę jak natężenie sądów będzie wzrastało.

 

Poza popiołami sądów.

Poza ogniem sądu, Bóg da piękno zamiast popiołu (w BT – zawój zamiast popiołu – przyp.tłum.). Gdy nasze życie zostanie wypalone na popiół i nie pozostanie już niczego, z czego można by budować je takie jak było dawniej, Bóg da życie Chrystusa w nas, w Jego świętym ludzie. Oblubienica bez skazy, zmazy czy czegokolwiek w tym rodzaju, o czystym i świętym sercu, będzie wprowadzać królestwo Boże na ziemi jak jest w niebie. Już teraz dzieje się to w życiu prekursorów, synów i córek, którzy znoszą ogień osobistego sądu i są oczyszczani przez śmierć byłego życia, i odnowienie Ducha Chrystusa przenikającego ich ducha znacznie bardziej dominującym Duchem zmartwychwstałego życia.

Iz. 61:3-4: „abym dał płaczącym nad Syjonem zawój zamiast popiołu, olejek radości zamiast szaty żałobnej, pieśń pochwalną zamiast ducha zwątpienia. I będą ich zwać dębami sprawiedliwości, szczepem Pana ku Jego wsławieniu. I odbudują starodawne ruiny, podźwigną opustoszałe osiedla przodków, odnowią zburzone miasta, osiedla opustoszałe od wielu pokoleń

Obj.11:15: „I zatrąbił siódmy anioł; i odezwały się w niebie potężne głosy mówiące: Panowanie nad światem przypadło w udziale Panu naszemu i Pomazańcowi jego i królować będzie na wieki wieków„.

 

 

Dążcie do miłości,

ona nigdy nie zawodzi,

a królestwu Jego nie będzie końca.

 

Ron McGatlin

basileia  @ earthlink.net

 

 продвижение сайта

Codzienne rozważania_21.04.11

Chip Brogden

Wraz z nim zostaliście pogrzebani w chrzcie, w którym też zostaliście wespół wzbudzeni” (Kol. 2:12).

Możemy mówić o siłach natury, obserwować ich skutki, a czasami nawet przewidywać co zrobią, lecz nie możemy kontrolować ich ani nic z nimi zrobić. Podobnie możemy obserwować pewne duchowe prawdy, zasady i prawa, które stworzą Niebiański Porządek, lecz nie możemy ich kontrolować ani manipulować nimi, aby osiągnąć własne cele.

W rzeczywistym doświadczenia niewidzialne okresy duchowego wzrostu może nie będą tak wyraźne jak widoczne składniki naszego świata. Nasza duchowa podróż nie będzie prawdopodobnie korespondować z naturalnym porządkiem pór roku, lecz w naszej duchowej drodze okresy: życie, śmierć, pogrzeb i zmartwychwstanie, są równie istotne dla duchowego wzrostu, jak cztery pory roku są konieczne dla życia stworzenia.

Niebiański Porządek istnieje dla naszego stałego duchowego wzrostu i dojrzałości.

– – – – – –

Share your comments:

http://InfiniteSupply.Org/april21

 сайт

Cicha eksterminacja irackich „chrześcijańskich psów”

Raymond Ibrahim

FrontPageMagazine.com

19 kwietnia 2011

http://www.meforum.org/2878/iraq-christians-persecution

W zeszłym tygodniu iracki muzułmański naukowiec wydał fatwę, stwierdzając, wśród innych barbarzyństw, że: „dopuszczalne jest rozlewanie krwi irackich chrześcijan”. Wzniecenie tego czym fatwa jest, nie wymaga więcej słów.

O ile atak z października zeszłego roku na kościół w Bagdadzie, w którym zginęło około 60 chrześcijan, jest powszechnie znany i uzyskuje dostęp do informacji w mainstream-owych mediach, faktem jest, że od chwili, gdy amerykańskie siły usunęły Saddama Husseina w 2003 roku, dla chrześcijan życie w Iraku stało się piekłem na ziemi.

Wśród innych okrucieństw, ścinanie głów i krzyżowanie chrześcijan nie należą do rzadkości; przesłanie mówiące „wy, chrześcijańskie psy, wyjeżdżajcie lub gińcie” są typowe. Islamiści uważają kościół za „sprośne gniazdo pogan” i straszą „eksterminacją irackich chrześcijan„. Jan Eibner, dyrektor Christian Solidarity International w ostatnim liście do Prezydenta Obamy dobrze podsumowuje sytuację:

Groźba eksterminacji nie jest pusta. Od upadku reżimu Saddama Husseina w wyniku skierowanej na nich przemocy ponad połowa populacji chrześcijan została zmuszona do ucieczki ze swoich domów i są dziś

Irakijczyk rozpaczający na pogrzebie dwóch braci zamordowanych za to, że byli chrześcijanami

rozproszeni po całym kraju. Według informacji podawanych przez Hammurabi Human Rights Organization ponad 700 chrześcijan zostało zabitych w tym biskupi i księża, a 61 kościołów padło ofiarą ataków bombowych. Siedem lat po przeprowadzeniu Operation Iraqi Freedom, katolicki biskup, Louis Sako z Kirkuk przekazuje: „W Iraku ten, kto nie jest muzułmaninem jest obywatelem drugiej kategorii. Często koniecznością staje się nawrócenie lub emigracja, ponieważ w przeciwnym wypadku ryzykuje się życiem”. Ta anty chrześcijańska przemoc podtrzymywana jest przez szeroko rozpowszechnioną kulturę muzułmańskiej supremacji, która sięga daleko poza tych, którzy pociągają za cyngiel czy odpalają bomby.

 

Wielką ironią, oczywiście, jest to, że prześladowania chrześcijan gwałtownie wzrosły pod amerykańską okupacją. Jak ujmuje to główny urzędnik Watykanu, chrześcijanie „paradoksalnie byli lepiej chronieni przez dyktaturę” Saddama. Jakie to robi wrażenie, że pod Saddamem, który notorycznie łamał prawa człowieka, chrześcijanie mieli się lepiej niż pod demokratycznym rządem sponsorowanym przez humanitarną, jak niektórzy powiedzieliby „chrześcijańską”, Amerykę?

Wydaje się, że Saddam, podobnie jak kalif Bagdadu, wykorzystywał lepiej wykształconych chrześcijan, którzy nie stanowili dla niego zagrożenia, jak jego bliski współpracownik Tariq Aziz. Co więcej, z korzyścią dla chrześcijan trzymał na krótkiej smyczy krajowych islamistów, którzy nienawidzili go jako świeckiego apostatę nie mniej niż chrześcijan.

I odwrotnie: przez umocnienie „tych ludzi” Stany Zjednoczone nieświadomie wyrządziły zło chrześcijańskiej mniejszości. Przez naiwne wpajanie wartości Zachodu muzułmanom, amerykańskie przywództwo stale myśli, że „ludzie władzy” w naturalny sposób staną się liberalną, egalitarną społecznością, pomimo oczywisty dowodów zaprzeczających temu. Faktem jest, że w arabsko muzułmańskim świecie tradycyjnie „rządy większości” oznaczają dominację większego plemienia nad mniejszym, czyli islamską dominację.

Tak czy inaczej, gdy już kreatura „ludzi władzy” zostanie wypuszczona, mniejszości – w szczególności rdzenni chrześcijanie – idą na pierwszy ogień prześladowań. Faktycznie, dowody wskazują na to, że wspierany przez Amerykan „demokratyczny” rząd Iraku umożliwia i wzbudza prześladowania chrześcijan. (To wszystko wywołuje istotne pytanie: Czy tyrani tacy jak Saddam, Mubarak, Kadafi, kształtują brutalne społeczeństwa czy też z natury brutalne społeczeństwa wymagają tyranów o ciężkiej ręce, aby utrzymywać je w porządku?)

Inny wskaźnik mówiący o tym, że umocnienia muzułmańskich mas oznacza cierpienie chrześcijan jest taki, że choć iraccy chrześcijanie stanowią zaledwie 5% populacji, to składają się na 40% uciekinierów opuszczających Irak. Tak samo jest obecnie w Egipcie: „wzrastająca ilość spośród 8-10 milionów egipskich Koptów szuka sposobu na wydostanie się spod wzrastającego wykorzystywania przez islamistów narodowej rewolucji, która obaliła w lutym wieloletnią dyktaturę Mubaraka”.

Zniszczenia irackich kościołów

Egipskie problemy są wewnętrzne, podczas gdy prześladowanie irackich chrześcijan jest bezpośrednim wynikiem amerykańskiej interwencji. Jeszcze bardziej ironiczne jest podejście Obamy: usprawiedliwiając amerykańską interwencję w Libii głównie humanitarnymi zwrotami, zadeklarował ostatnio, że, o ile „prawdą jest, że Amerykanie nie mogą używać wojska we wszystkich przypadkach prześladowań … to nie może to być wymówką, aby nie działać w ogóle na rzecz tego, co jest właściwe”.

Zaprawdę, prawdziwe. Tak, jak Obama „działa na rzecz tego, co właściwe” dając militarną ochronę al Kaidzie powiązanej z libijską opozycją, iraccy, rodowici chrześcijanie nadal są eksterminowani, pod samym militarnym nosem Amerykan w Iraku.

Widzicie, w nieustannych próbach pozyskania tych bardzo pożądanych, lecz zawsze ulotnych „muzułmańskich serc i umysłów” – czym Obama obciążył nawet NASA – amerykańskie przywództwo świadomie ignoruje nieludzkie traktowanie islamskich „chrześcijańskich psów”, których wystarczy zaledwie wymienić, aby było to przyczyną niepokoju muzułmanów.

– – –

Raymond Ibrahim jest zastępcą dyrektora Middle East Forum

Tekst może być publikowany i przekazywany pod warunkiem umieszczenia jako części integralnej wszystkich informacji na temat autora, miejsca publikacji i linku do oryginału.

 раскрутка сайта

Codzienne rozważania_20.04.11

Chip Brogden

Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jesteś szanowanym nauczycielem w Izraelu i tego nie wiesz?” (Jn 3:10).

Czytając Ewangelie dwie rzeczy stają się całkiem jasne. Po pierwsze: Jezus jest niezaprzeczalnie i niekwestionowanie BOGIEM W CIELE, Całkowicie Innym. Po drugie: im bardziej jesteś religijny, tym mniej prawdopodobne jest, że zobaczysz, rozpoznasz i docenisz Go za to Kim rzeczywiście jest.

Po drugie:, grzesznikom nie sprawiał wielkiego problemu rozpoznanie Go. Samarytańska kobieta mogła być dla żydowskiego systemu religijnego wyrzutkiem, lecz jej zajęło kilka minut uświadomienie sobie, że znalazła Mesjasza. Rzymski setnik, niegodny poganin, mimo wszystko wiedział, gdzie się udać, gdy jego sługa zachorował i Jezus powiedział, że wiara tego człowieka jest większa niż kogokolwiek w Izraelu. Syrofenicjanka miała na tyle wiary, aby prosić Jezusa tylko o kilka okruchów ze stołu, a choć nie była żydówką, Jezus dał jej to, o co prosiła. Tak, Jezus był rzeczywiście przyjacielem grzeszników, oberżystów, celników i przychwyconych cudzołożnic.

сайта

Moje siedem lat w Liście Eliasza_6

 

Złe korzenie

17 marca 2011

Kevin Kleint

„Ojcowie” Proroczego Ruchu

Nie chcę w tym rozdziale wskazywać na poszczególnych ludzi. Używam Boba Jonesa i Paula Caina jako przykładów, aby pokazać, że perwersja i błąd mają mocne oparcie w korzeniach tego ruchu i jest to przekazywane bezpośrednio „młodszemu” pokoleniu proroków i ich uczniów, którzy ślepo czczą”starszych” proroków, ponieważ tak ich nauczono. TAK ŁATWO jest zaakceptować to, co słyszysz, gdy pochodzi od osoby, którą podziwiasz, lecz konsekwencje są ogromne jeśli jest to złe, bądź jeszcze gorzej, jest to półprawda.

Bob Jones i Paul Cain uważani są w tym ruchu za „ojców” czy „wyższy poziom proroków”.

Są na tej scenie od lat 90tych i są całkiem dobrze znani proroczemu tłumowi. Jeśli zapytasz jakiegoś proroka pod czyim jest wpływem to w 95% przypadków pojawia się na ich ustach albo Bob Jones, albo Paul Cain.

 

 

 

 

Bob Jones

Zgodnie z informacjami z Olathe Daily News (11/13/91 – „Duchowny usunięty po przyznaniu się do seksualnego złego prowadzenia się”), Bob Jones przyznał się do niewłaściwych praktyk seksualnych prowadzonych za zamkniętymi drzwiami jego gabinetu z kilkoma kobietami. Czytałem i słyszałem kilka różnych sprawozdań, co tam się działo, lecz nie będę ich ujawniał tutaj, ponieważ nie mam konkretnego źródła. Fakt, że to się stało i zostało przyznane, powinien wystarczyć.

Dodatkowo jest on znany z powiedzenia, że Bóg dopuszcza tylko do 66 procentowej dokładności proroczego słowa. „gdybym ja [Bóg] przekazywał obecnie 100% słowo Rhema to odpowiedzialność byłaby tak ogromna, że mielibyśmy wielu Ananiaszy i Safir i ludzie nie mogliby wzrastać” (było to cytowane na stronie 68 „Beware of the New Prophets” przez Bill Randles, 1999) … Boże uchowaj, abyśmy ponosili jakąkolwiek odpowiedzialność.

Już 23 lutego bieżącego roku (2011), Steve Shultz umieścił na stronie Listy Eliasza:

 

 

 

 

Steve Shultz

„Wiele lat temu zostałem uhonorowany przez przyjazd do mojej posiadłości Boba Jonesa. Niewielu jest proroków, których słucham „z uporem”, gdy prorokują. Bob Jones jest jednym z nich. Gdy prorokuje, nastawiam się na słuchanie. Nie wysyłam niczego, jeśli komuś nie ufam, rozumiecie, lecz niektórym z nich ufam bardziej niż innym. Bob Jones jest taką osobą, jest moim przyjacielem i prorokiem z wyższej półki. Nastawcie się”.

Z tego cytatu można dostrzec, że Steve Shultz daje bezwarunkową wiarę w to, co mówi Bog Jones, ponieważ jest uważany przez Steve (oraz resztę proroczego tłumu) za „wyższy poziom”.

W tym samym poście, Bob Jones uczy błędu. Mówi, że Elohim oznacza: „ojciec resztki”, Zbadałem to na następującej stronie (http://www.hebrew4christians.com/Names_of_G-d/Elohim/elohim.html) i nie znalazłem takiej definicji nigdzie. Zatem sprawdziłem w Google i wiecie, co się okazało? W sierpniu 2010 roku Bog Jones mówi, że Eliakim znaczy „ojciec resztki” (http://bobjonesnew.unionactive.com/Docs/Words%20of%202010/2010-08_The_Keys.htm). Więc, co to jest?

Może się to wydawać czepianiem się i może wyglądać na drobny błąd w „większym obrazie”, lecz czy ktokolwiek przejmuje się tym, żeby sprawdzić ze swoją Biblią, konkordancją, aby zobaczyć, czy to rzeczywiście zgadza się ze Słowem Bożym? Mnie zajęło to tak naprawdę 5 minut szukania… na pewno ktoś znajdzie 5 minut? Jak wiele innych błędów tego rodzaju przełknęliśmy, ponieważ byliśmy zbyt zajęci patrzeniem na człowieka, aby nas prowadził, zamiast na Boga? Tego rodzaju „małe” błędy zdarzają się cały czas w proroczym ruchu i nikt nie przejmuje się tym, aby być wobec siebie nawzajem odpowiedzialnymi. Zdaje się, że mogę dopuścić ten błąd Bobowi, bo w końcu prorocy są tylko w 66% dokładni.

Idźmy dalej.

 

 

 

 

Paul Cain

Paul Cain, prawdopodobnie najbardziej znany ze „stadionowej mowy”, jest kolejnym prorokiem „wysokiego poziomu”, który jest bardzo szanowany wśród proroczego tłumu.

Skonfrontowany przez Ricka Joynera i Jacka Deere w 2004 roku, Paul Cain, przyznał, że był homoseksualistą i alkoholikiem. Pomimo podjętej próby odnowienia go, nie było to skuteczne. W 2007 roku pan Cain mimo wszystko ogłosił, że został „odnowiony” do służby i zaczął przyjmować zaproszenia na konferencje. W 2008 roku Paul publicznie powiedział w Lakeland, że były „fałszywe pogłoski” o nim, i że on prowadził „czyste życie”. Dodając kolejne skrzywienie do tego zwiedzenia 5 maja 208 roku Paul Cain modlił się nad Toddem Bentleyem w czasie przebudzenia w Lakeland:

„Dziękuję ci za to, że odpowiedziałeś na moją modlitwę, że pozwoliłeś mi dożyć i oglądać znaki tego przebudzenia i zaangażować się w to w jakiś sposób czy uczestniczyć jeśli możliwe,… Panie, Ty nigdy nie pozwalałeś mi mówić, że spotkałem Nowy Gatunek Człowieka … Absolutnie spotkałem Nowy Gatunek! Gdy spotkałem się z Toddem Bentleyem, anioł Pański powiedział: „znalazłeś to, czego szukałeś”… to jest mąż pozbawiony fałszu, oto Natanael, w którym nie ma fałszu! Stałem przy sławach i tych wielkich, którzy mieli największe służby uzdrawiania wszystkich czasów i nigdy nie spotkałem kogoś o takiej spójności wewnętrznej (integralności) i takiej możliwości doprowadzenia do światowego przebudzenia. I chcę po prostu obdarzyć i błogosławić…cokolwiek mogę zrobić… oto staję, aby słuchać Pana i przenieść i dać mojemu bratu, który daje tak wiele innym, tak wiele mnie, daję wszystko, cokolwiek zostało złożone na moim życiu, czego nie wiedziałem jak dalej przekazać, daję to mojemu bratu dziś, aby podtrzymywał to przebudzenie, aż stadiony na całym świecie zostaną,.. uch… złapią to, będą nosicielami tego i wezmą to od jednego krańca świata do drugiego i dziękuję ci za to, że SPOTKAŁEM DZIŚ NOWY GATUNEK”.

Link do tego błogosławieństwa:

\”Błogosławieństwo\’ Todd\’a

Nic dziwnego, że Todd popadł w seksualny grzech!! Paul Cain przekazał (nadał, pobłogosławił, przekazał) wszystko to co jego „bóg” mu dał, Toddowi! Niedługo później po tym, gdy Todd popełnił cudzołóstwo i ożenił się z nową żoną, przebudzenie w Lakeland straciło swój rozpęd i ostatecznie zakończyło się.

Część siódma

Błogosławieństwa i Pokoju

Kevin Kleint

Email: kevin@zionfire.org

 продвижение

Codzienne rozważania_19.04.11

Chip Brogden

„[Bóg] ubłogosławił w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios” (Ef. 1:3).

Wszystko, co mamy i wszystko, czym jesteśmy jako chrześcijanie opiera się na naszej jedności z Chrystusem. Bez Niego nie mamy niczego i jesteśmy niczym, lecz w Nim jesteśmy ubłogosławieni wszelkim duchowym błogosławieństwem. Pomyśl o konsekwencjach tego. Jeśli to prawda to mamy bardzo niewiele rzeczy, o które można prosić Boga, a bardzo dużo za które trzeba Go wielbić.

– – – – – –

Share your comments:

http://InfiniteSupply.Org/april19раскрутить сайт самостоятельно

Wszystko z Boga

Dudley Hall

18 kwietnia 2011

A Bóg pokoju, który przez krew przymierza wiecznego wywiódł spośród umarłych wielkiego pasterza owiec, Pana naszego Jezusa, niech was wyposaży we wszystko dobre, abyście spełnili wolę jego, sprawując w nas to, co miłe jest w oczach jego, przez Jezusa Chrystusa, któremu niech będzie chwała na wieki wieków. Amen” (Hbr. 13:20-21).

Gdy już ostatecznie dojdziemy do tego wniosku, że Jezus działał dla nas, zapewniając nam ratunek przed karą za grzech, często staramy się przywłaszczyć sobie wynikający z tego pokój przez nasze własne wysiłku, aby wierzyć lub odpowiednio zachowywać się.

Podobnie jak Bóg działał na rzecz Jezusa, gdy Ten był martwy, tak działa na naszą korzyść, aby wypracować w nas to, czego my nie mamy możliwości osiągnąć. Ile ze swego zmartwychwstania zainicjował Jezus? To nie Jego działanie przyspieszyło ten wielki cud, lecz wzbudziła Go z martwych miłość Ojca. Jezus jest beneficjentem Bożego działania dla Niego. W podobny sposób martwe są nawet nasze możliwości wystarczającego trzymania się obietnic nowego przymierza. Bóg obiecał, że zapisze Swoje prawo w naszych sercach i umysłach, i że będziemy znać Go intymnie. Boże dzieło w naszych sercach jest równie konieczne, jak jego dzieło na krzyżu czy w grobie. Gdyby Pan nie zmienił naszych serc, tracilibyśmy energię usiłując trzymać się obietnic Nowego Przymierza i, podobnie jak starotestamentowi ludzie, wyczerpalibyśmy się starając się zakwalifikować do tych obietnic.

Bożym pragnieniem jest utrzymywać z nami relację opierającą się na zaufaniu. W pierwszym przymierzu, niezdolność do usprawiedliwienia siebie była sprawą serca; Nowe Przymierze zajmuje się tą słabością. Błogosławieństwo, które ono obiecuje jest takie, że Bóg zrobi wszystko, co konieczne, aby umieścić właściwą bojaźń, zaufanie i miłość w naszych sercach. Jedyne co możemy to ufać Jemu, że dokona tego. Nasza wiara nie jest mierzona poczuciem siły czy dowodami z zachodzących okoliczności. To w miejscach całkowitej desperacji oddychamy tchnieniem wiary: „Panie, zrób we mnie to, co obiecałeś. Nie mogę wzbudzić w sobie na tyle wiary, aby zasłużyć na Twoją łaskę. Mogę tylko zaufać, że Twoje obietnice są prawdziwe”.

Ten sam Bóg, który wyprowadził Jezusa ze śmierci, uczyni w nas to, abyśmy kochali i ufali Mu. On jest wierny, a Jego przymierze trwa.

 

 aracer.mobi