Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

DS_14.12.09 Obj.10

HeavenWordDaily

Objawienie Jana 10

David Servant

Jedenaście krótkich wersów rozdziału dziesiątego wrzucone jest między szóstą i siódmą trąbę sądu. Zaczyna się od tego, jak potężny anioł „postawił prawą nogę swoją na morzu, lewą zaś na lądzie” (10:2), i krzyknął głośno. Równocześnie Jan słyszał „siedem grzmotów” (10:2), które przekazały coś, czego Janowi nie wolno było zapisać. Mamy więc jasny przykład czegoś, czego Bóg nie chce, abyśmy zrozumieli.

Niemniej, widocznie to szczególne wydarzenie sygnalizuje koniec długiego okresu oczekiwania na „dokonanie tajemnicy Bożej, jak to zwiastował sługom swoim prorokom” (10:6-7). Musi to być odniesienie do zapowiadanego w Starym Testamencie „dnia Pańskiego„. Pomimo że ostateczne wylanie Bożego gniewu na ziemię zostało odsunięte na długi czas, nic nie będzie w stanie powstrzymać go, gdy zatrąbi siódmy anioł. Jest to początek końca.

Księga, którą Jan zjadł, była symbolem słów, które prorokował o wszystkim, co się ma wydarzyć po siódmej trąbie, a o czym będziemy czytać w pozostałej części Objawiania. Mimo że ta księga była słodka w jego ustach, stała się gorzka w żołądku, symbolizując być może słodko-gorzki smak przesłania. Wszyscy wypatrujemy przyszłych nieodwołalnych wydarzeń końca, lecz kto wypatruje sądu ostatecznego, który poprzedzi wspaniały powrót Jezusa? Gdy już wróci, nigdy nie będzie już okazji do okazania miłosierdzia i ani do pokuty, i dlatego, według Piotra, Jezus opóźnia swój powrót tak długo:

Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, chociaż niektórzy uważają, że zwleka, lecz okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania. A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną„. (2 Pet. 3:9-10).

Bardzo ciesze się z tego, że Pan miał do mnie cierpliwość!

– – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

раскрутка сайта

Prawdziwe przywództwo zdefiniowane

R.T. Kendall

Wtedy Szadrach, Meszach i Abed-Nego odpowiedzieli królowi Nebukadnesarowi: My nie mamy potrzeby odpowiadać ci na to. Jeżeli nasz Bóg, któremu służymy, może nas wyratować, wyratuje nas z rozpalonego pieca ognistego i z twojej ręki, o królu. (Dn. 3:16-17)

Szadrach, Meszach i Abed-Nego byli szkoleni na prawdziwych publicznych przywódców, choć w tamtym czasie nie wiedzieli o tym. Istnieją dwa rodzaje przywództwa: przywództwo autentyczne i pasywne. Potrzeba nam prawdziwego przywództwa, a o tym decyduje sposób reagowania na pokusy i próby. Szadrach, Meszach i Abed-Nego przechodzili teraz prawdziwą próbę. Oto widzimy trzech mężczyzn, którzy zdecydowali się stanąć i być zauważeni.

Oni charakteryzowali się wcześniejszym oddaniem; na długo wcześniej zdecydowali, co będą robić. Taka odwaga jest planowana wcześniej. W chwili próby nie musieli już oglądać się na siebie, mrugać czy trącać się łokciami. Nie. Spojrzeli prosto na króla i powiedzieli: „My nie mamy potrzeby odpowiadać ci na to, nie musimy bronić się sami, możemy ci to powiedzieć teraz”.

Prawdziwa siła polega na unikaniu pokuszenia w ogóle, a nie na sprawdzaniu, jak blisko pokuszenia można podejść i nie poddać mu. Jeśli mamy do czynienia z takim oddaniem i przychodzi pokuszenie, nie musimy modlić się o to.

Mogę powiedzieć, że Szadrach, Meszach i Abed-Nego żyli według czegoś, co można nazwać 'impulsem Ducha’. Ich rówieśnicy słuchali muzyki i padli na twarze. Szadrach, Meszach i Abed-Nego słuchali impulsu Ducha i stali wyprostowani. Niewzruszony król kazał ich związać i wrzucić do rozpalonego pieca.

Zawsze, gdy znajdziesz się w ogniu, wiesz, gdzie szukać Jezusa: On jest w tym ogniu. Jeśli chcesz być przemieniony z chwały w chwałę, możesz chcieć to zrobić na skróty. Nie potępiam cię za to, po prostu pamiętaj: jeśli kiedykolwiek przechodzisz próbę, która może zostać nazwana próbą ognia, uważaj ją za Boże zaproszenie na srebrną tacę, aby być przemienionym z chwały w chwałę. W ogniu znajdziesz Jezusa; tam okaże się On realny, będziesz zdumiony i powiesz: „Patrzcie, kto tu jest”.

Fragment z książki: The God of the Bible (Authentic Media, 2002).

как продвинуть сайт в топ

DS_11.12.09 Obj. 9

HeavenWordDaily

David Servant

Jeśli chodzi o sądy piątej i szóstej trąby to mam więcej pytań niż odpowiedzi, lecz zamiast frustrować się tym, czego nie wiemy, cieszmy się z tego, że temat główny jest zrozumiały. Nikt z czytających ten rozdział nie spiera się co do faktu, że wzrastające natężenie Bożych sądów końca czasów będzie odbijać się wielką niedolą na mieszkańcach Ziemi, a gdy zostanie dokończony sąd szóstej trąby, światowa populacja ludności spadnie o jedną trzecią. Mimo tego, ci, którzy przeżyją nie będą bali się Boga, czego dowodzi ich brak pokuty z bałwochwalstwa, morderstwa, czarów, niemoralności i złodziejstwa (9:20-21).

Wydaje się rozsądne uważać, że szarańcza wyposażona w żądła, która zostanie wypuszczona, aby dręczyć ludzi przez pięć miesięcy to raczej będę demoniczne duchy, niż jakiś nowy gatunek insektów. Zostaną one wypuszczone przez anioła ze „studni otchłani”, a ich przywódcą jest upadły anioł o imieniu Abbadon/Apollion. Fakt, że Jan opisuje je jako coś przypominającego konie bojowe o ludzkich twarzach, z długimi włosami, lwimi zębami, skrzydłami szarańczy i ogonami skorpiona, wydaje się potwierdzać domniemanie, że są to duchy demoniczne. Przypuszczam, że jeśli będą niewidoczne to ich ukąszenia będą jeszcze gorsze. Jan pisze, że ludzie będą życzyć sobie śmierci w tym czasie. Firmy farmaceutyczne będą pracować w nadgodzinach, aby wymyślić lek dla tych dotkniętych „nagłym syndromem ukłucia”.

Zauważ, że szarańczy nie wolno ranić „tych, którzy mają pieczęć Bożą na swoich czołach” (9:4), a odnosi się to do tych z siódmego rozdziału, którzy są w szczególny sposób naznaczeni, w tym 144000 potomków Izraela (i być może inni). Tak więc, Bóg zrobi różnicę między sprawiedliwymi, a złymi, co jest bardzo zachęcającą myślą. Gdyby tylko owych 144000 miało mieć pieczęć Bożą to ten fragment wydaje się poważnie sugerować, że wszyscy inni wierzący do czasu sądu piątej trąby ponieśli śmierć męczeńską lub zostali porwani.

Sąd szóstej pieczęci również wydaje się być uwolnieniem demonicznych duchów – dwieście milionów. Stanie się to przez uwolnienie czterech upadłych aniołów, które z jakichś niewyjaśnionych przyczyn są związani nad „wielką rzeką Eufrat” (9:14). Eufrat zaczyna się w Turcji i płynie przez Syrię, Irak i wpada do Zatoki Perskiej, nie jest więc trudno wyobrazić sobie kilku demonów w tym rejonie świata!

Niektórzy komentatorzy przypuszczają, że Jan opisywał armię złożoną z 200 milionów żołnierzy, którym towarzyszą czołgi i artyleria, coś zupełnie Janowi nieznane, więc napisał, że „z pysków ich wychodziły ogień i dym, i siarka” (9:17). Niemniej, zastanawiam się, dlaczego Jan miałby opisywać czołgi i artylerię, jako konie z głowami lwów i dlaczego miałyby armaty być ustami tych „koni”, których jeźdźcy mają „pancerze czerwone jak ogień, granatowe jak hiacynt, żółte jak siarka” (9:17). Zastanawia mnie również dlaczego te konie miały „ogony podobne do wężów mających głowy, którymi wyrządzały szkodę” (9:19). Trudno mi się tutaj doszukać się opisu czołgów. Bardziej skłaniam się ku myśli, że Jan był świadkiem kolejnego uwolnienia dręczących demonicznych duchów.

Oczywiście, Bóg będzie miał nadzieję, że te dwie trzecie mieszkańców Ziemi, które przeżyją sąd szóstej trąby, zostanie skłoniona do pokuty; w przeciwnym razie nie będzie miał dla nich miłosierdzia i zabije ich. Jego miłosierdzie będzie jednak odrzucone. Zauważ, że Bóg przewiduje, że Jego miłosierdzie zostanie odrzucone, lecz On wcześniej wie to, tylko dlatego, że pozwala na ocalenie ich życia i będzie obserwował ich reakcje, reakcje, które wtedy będą znane, jak też i przewidziane! Bóg nie może przewidzieć reakcji jednostek mających wolną wolę, dopóki te jednostki nie zostaną sprawdzone w rzeczywistych okolicznościach. Tak więc przewidywanie (wiedza uprzednia) nie wygląda tak, jak się wydaje! (Dosł.: So foreknowledge is not quite all it is cracked up to be!)

– – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

раскрутка

DS_10.12.09 Obj. 8

HeavenWordDaily

David Servant

Dzisiejsze czytanie przypomina mi stary humor o prezbiterianinie i baptyście. Prezbiterianin twierdzi, że to oni pierwsi zostaną zabrani w pochwyceniu” Czyż Pismo nie mówi, że „Zapadnie milczenie na około pół godziny„? (8:1). To musi być przybycie Bożych usztywnionych (dosł. zamrożonych – przyp.tłum.) ludzi, prezbiterian”. Na to jego baptystyczny przyjaciel neguje: „Nie, baptyści będą w niebie pierwsi. Biblia mówi: „Najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie” (1Tes. 4:16).

Podejrzewam, że w przeciwieństwie do takich poglądów, półgodzinne milczenie w niebie jest spowodowane surowością sądów, które mają zostać wykonane na ziemi, gdy zostanie złamana siódma pieczęć, ponieważ wtedy zaczyna się siedem „sądów trąby”, z czego pierwsze cztery wywoła różnego rodzaju katastrofy na 1/3 ziemi.

Prawdopodobnie zauważyłeś, że te siedem sądów trąby poprzedza wzmianka o „modlitwach świętych” (8:3), symbolizowana przez wznoszące się ze złotej kadzielnicy kadzidło przed Bożym tronem (8:4). Sądy są najwyraźniej związane z tymi modlitwami, ponieważ czytamy, że gdy anioł napełni kadzielnice ogniem z ołtarza, rzuci ją na ziemię, co wywoła burze, pioruny i trzęsienia ziemi. Wydaje się, że modlitwy męczenników o zemstę, o czym czytamy w 6:9-10, zostają po początkowym opóźnieniu w końcu wysłuchane. Pamiętajmy, że Pan obiecał, że On odpłaci za ich śmierć, gdy już dodatkowa liczba świętych poniesie śmierć. Jeśli tłum znajdujący przed Bożym tronem, o czym czytaliśmy w pierwszej części rozdziału siódmego – o tych, którzy „wyszli z wielkiego ucisku” – to ci, dodatkowi męczennicy, to być może rozdział ósmy zaczyna opis odpowiedzi na modlitwy tych pierwszych męczenników.

Jeśli ktokolwiek z uczniów Chrystusa pozostanie na ziemi w czasie tych pierwszych czterech sądów trąby to będą oni z pewnością chronieni przed Bożym gniewem. Niektórzy spekulują, że stałe przypominanie o nieszczęściach jakie dotkną jedną trzecią ziemi, wskazuje na geograficzne umiejscowienie. Znaczy to, że gdy czytamy „jedna trzecia drzew została spalona” to Jan nie miał na myśli jednej trzeciej wszystkich drzew na całej plecie Ziemi, lecz to, że na jakimś geograficznym terenie 1/3 ziemi , wszystkie drzewa spłoną. Ta zasada wydaje się prawdziwa jeśli chodzi o sąd drugiej trąby, gdy „jedna trzecia morza zamieniła się w krew” (8:8). Ciągle jednak nie jest to wystarczająco jasne, aby wyciągać jakikolwiek pewne wnioski.

Dla tych, którzy trzymają się wiary w to, że sądy trąby nie powinny być traktowane literalnie, może pomóc przypomnienie, że sporo z tego, co Jan opisuje jako przyszły sąd ziemi jest podobne do sądów jakie przeżyli Egipcjanie przed wyjściem Izraela. Co więcej, Jezus mówił o podobnych przyszłych sądach w literalnym znaczeniu: „I będą znaki na słońcu, księżycu i na gwiazdach, a na ziemi lęk bezradnych narodów, gdy zahuczy morze i fale. Ludzie omdlewać będą z trwogi w oczekiwaniu tych rzeczy, które przyjdą na świat, bo moce niebios poruszą się” (Łk. 21:25-26).

Objawienie oferuje prawdziwe objawienie Bożego świętego gniewu, a ci, którzy mówią, że Bóg Nowego Testamentu jest inny niż Bóg Starego Testamentu, nie przyjrzeli się zbyt dokładnie Księdze Objawienia. Czy nie cieszysz się z tego, że zostałeś wyratowany przez Jezusa od gniewu Bożego?

– – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

deeo.ru

Nieskażone poruszenie Boże

Matt Sorger

Matt

Matt Matt Sorger, założyciel Matt Sorger Ministries, otrzymał ostatnio prorocze przesłanie dla ciała Chrystusa w czasie nabożeństwa w Chesapeake, Va. Wierzy, że Duch Święty powiedział mu, że następne poruszenie Boże będzie „przebudzeniem czystej wody”, nie splamionym ludzkim ciałem, w którym Bóg będzie poruszał się we wszystkich obszarach kompromisu i wzbudzi nowe pokolenie wierzących o czystych sercach.

Duch Święty przemówił do mnie bardzo wyraźnie dziś. Gdy stałem w biurze przed wyjściem na salę dziś wieczór, usłyszałem wewnętrzny, słyszalny głos Ducha Bożego przekazujący mi słowo na dziś. Lecz gdy tylko usiadłem, zostałem porwany w Duchu. Pan bardzo wyraźnie powiedział słowo, które chciałbym teraz ogłosić.

Duch Święty powiedział do mnie, że On uwalnia „przebudzenie czystej wody”, powtarzał to stale i stale – czysta woda, czysta woda, czysta woda – On uwalnia „przebudzenie czystej wody”,…. Pan powiedział, że on udostępnia „przebudzenie czystej wody” i to poruszenie Ducha nie będzie skażone ludzkim ciałem. Następnie powiedział mi, że dziś jest noc przekroczenia, wkroczenia w nowy okres. Pan powiedział: „Zaznacz tą datę w swojej Biblii; zaznacz ją w kalendarzu”.

Dziś wkroczyliśmy w nowy okres w Duchu i Pan powiedział, że od tej chwili to, co czarne stanie się jeszcze czarniejsze, a to co białe jeszcze bielsze. Powiedział, że usuwa wszelkie obszary szarości. Czarne będzie bardzo czarne, a białe będzie bardzo białe. Powiedział, że nadchodzi wielka polaryzacja nawet w samym ciele Chrystusa.

Pan mówi, że dzisiejszej nocy zostało coś wprawione w ruch w duchowej rzeczywistości, jest to coś większego niż to spotkanie, dotyczy to całego ciała Chrystusa w Ameryce. Coś zostało dziś uruchomione w duchowym wymiarze.

W swym sercu widzę, że Bóg wzbudza nowy bukłak; Duch Święty formułuje nowy bukłak. Wiecie, Duch Święty powiedział do mnie 16 lat temu, że Bóg wzbudza nowe pokolenie. Bóg zaczął przygotowywać nowe pokolenie 16 lat temu, dochodzimy do okresu ich wypuszczenia. Nowe bukłaki mają zostać wypuszczone i wychowane, i pojawi się nowe apostolskie tchnienie na ziemi, ono już teraz wieje, a bukłak będzie wyglądał zupełnie, zupełnie inaczej.

Bóg już teraz otwiera nowe źródła przebudzeń w miastach, a ja odczuwam, że to słowo, które dziś mówię jest o wiele większe niż to wszystko, co oglądamy tutaj teraz. Mówię wam prawdę.

Widziałem to bardzo wyraźnie, jak widzę to w Duchu dziś. Czeka nas nadnaturalna polaryzacja w duchowej rzeczywistości… Musimy się zając szarymi strefami. Dla ciała Chrystusa przychodzi czas sprzątania i jest to nadnaturalne sprzątanie, a każda szara strefa kompromisu zostanie wyczyszczona.

Ponieważ Pan powiedział, że jest to przebudzenie czystej wody, będzie ono bardzo czyste, bez jakichkolwiek domieszek. Bardzo czyste, bez domieszek. Nieskazitelna, krystaliczna, krystaliczna woda. Ponieważ Pan przygotowywał przez ostatnie 16 lat nowe pokolenie, będzie ono gotowe na poniesienie tego poruszenia Bożego Ducha i popłynięcie w nim.

Byli ukryci w jaskiniach, te naczynia były kryte głęboko w jaskiniach a Bóg oczyszczał je, uszlachetniał ich złote serca wewnątrz nich. Bóg to sprawiał, że ich serca, krok za krokiem, odwracały się od rzeczy tego świata ku rzeczom Jego Ducha. Krok za krokiem Bóg się tym zajmuje. Krok za krokiem Bóg udoskonala; krok za krokiem Bóg powoduje, że pojawiają się czyste serca przygotowane tak, aby to poruszenie Boże mogło utrzymać się na ziemi.

продвижение сайта

DS_09.12.09 Obj. 7

HeavenWordDaily

David Servant

Siódmy rozdział, wrzucony między „sądy pieczęci”, jest wstępem do rozdziału ósmego, w którym ostatnia siódma pieczęć świętego zwoju zostaje przez Chrystusa złamana, co z kolei rozpoczyna kolejne siedem „sądów trąby”. Najwidoczniej ważne jest, aby przed rozpoczęciem tych sądów zostali opieczętowani na czołach „wierni słudzy Boga” przed tymi sądami, aby nie cierpieli z powodu tego, co spadnie na świat. W rozdziale dziewiątym będziemy czytać o szarańczy, która ma dręczyć tych, „którzy nie mają pieczęci Boga na swych czołach” (9:4).

Później dowiadujemy się o tym, że znak na czole tych 144.000 jest imieniem Baranka i imieniem Jego Ojca (14:1). Dalej dowiadujemy się też, że wszyscy wierni słudzy Boży będą mieli pieczęć na swoich czołach (22:3-4). Dlatego też można wyciągnąć niewłaściwy wniosek, jakoby tylko te 144000 potomków Izraela otrzyma znak w tym czasie, o którym wspomina księga. Istnieje taka możliwość, że będzie wtedy więcej niż 144000 wiernych sług Bożych na ziemi, a jeśli tak, to z pewnością jest możliwe, że będą oni również opieczętowani, lecz tych 144000 potomków Izraela jest tutaj wymienione z jakiegoś powodu. Niektórzy teoretyzują, że są to ludzie powołani na ewangelistów, lecz to czysta spekulacja. Są oni wymieni ponownie w 14:1-5, lecz w tym czasie znajdują się już w niebie oddając cześć przed tronem Bożym, albo ze względu na męczeństwo, albo dzięki porwaniu. Tak wiele tajemnic!

Jak możliwe będzie wybranie 12000 potomków z każdego z dwunastu plemion Izraela, skoro przez ostatnie 2000 lat te plemiona tak bardzo się ze sobą zmieszały? Oczywiście, jeślibyśmy mieli traktować liczbę 12000 dosłownie to ci, którzy zostaną naznaczeni niekoniecznie będą posiadać czystą linię jednego plemiona, lecz będzie ona dominująca. Bóg zna genetykę każdego. Sugeruje się również, że te 144000 to starożytni wierzący Żydzi, którzy już są w niebie, a którzy dzięki temu mogą posiadać czystą linię genetyczną. Z drugiej strony, wydaje się, że nie ma żadnego powodu, aby pieczętować tych, którzy już są w niebie. Ponownie widzimy, że jest więcej pytań niż odpowiedzi.

Sugeruje się również, że to właśnie w tym okresie między sądem szóstej i siódmej pieczęci wierzący zostaną porwani z ziemi. Uzasadnia się to w taki sposób, że w tym rozdziale Jan widzi w niebie tłumy odkupionych, którzy są tak opisani: „to są ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i wyprali szaty swoje, i wybielili je we krwi Baranka” (7:14). Niemniej, w rozdziale dziewiątym będziemy czytać o wypuszczeniu szarańczy, która będzie dręczyć tylko tych, którzy nie mają pieczęci Boga na swych czołach, co wskazuje na to, że będą jeszcze wtedy ludzie posiadający znak Boży. Z drugiej strony możemy mylić się zakładając, że to, co czytamy w rozdziale dziewiątym następuje chronologicznie po wydarzeniach z rozdziału siódmego! Może być również tak, że wielkie tłumy, które widział Jan to raczej tłumy męczenników, niż „porwanych”! Ja tego nie wiem!

W każdym razie pewni możemy być tego: choć wierzący, którzy będą żyć w czasie ucisku być może nie zostaną uratowani od cierpień związanych z politycznym systemem antychrysta, to nie będą celem gniewu Bożego, który zostanie wylany na ziemię. Są tylko trzy możliwości: 1.zostaną męczennikami, 2. zostaną porwani, 3. będą chronieni. „Bóg nie przeznaczył nas na gniew” (1Tes. 5:9).

Zamiast martwić się tym, co może przynieść współczesna przyszłość, cieszmy się tym, co leży przed nami w wiecznej przyszłości. Jak powiedział anioł Janowi, Bóg „osłoni (nas) obecnością swoją” (7:15) oraz „otrze wszelką łzę” z naszych oczu (7:17). W „nadchodzących czasach” On „Okaże nadzwyczajne bogactwo łaski swojej w dobroci wobec nas w Chrystusie Jezusie” (Ef. 2:7). Chwała Bogu!

– – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

раскрутка

Wołaj o przebudzenie

08 grudnia 2009
Barbara J. Yoder Newsletters – Prophetic

W kwietniu 2006 roku w czasie uwielbienia na konferencji, na której miała przemawiać, zaczęła spoczywać na mnie w niezwykły sposób obecność Boża. Im bardziej na mnie spoczywał ciężar Jego obecności, tym bardziej zanurzałam się w niebiańskiej rzeczywistości. Znalazłam się środku przeżycia w rodzaju 3D, było tak, jakbym znajdowała się w samym środku kina akcji.

Widziałam ogromne ilości mężczyzn idących w moim kierunku, ubranych jak surowi starożytni mężowie. Wyglądali niechlujnie, byli silni i muskularni, niemal straszni, i ubrani byli w zwierzęce skóry. Mieli miecze, maczugi, siekiery, łuki, strzały tarcze, wielu jechało na koniach. Wydaje mi się, że najlepiej przyrównać ich można do armii z filmu „Odważne Serca”. Tworzyli ogromną starożytną armię.

Wszyscy spieszyli w moją stronę jakby w ataku. Ta armia była tak agresywna nastawiona i przerażająca, że zapytałam Pana: 'Czy oni są z nami, czy przeciwko nam?”. Odpowiedział:”Oni są z tobą”.

Jak tylko usłyszałam odpowiedź, zostałam zabrana w górę nieba na wysokość, gdzie latają odrzutowce. Spojrzałam w dół na Stany Zjednoczone i zobaczyłem, że na całym terenie kraju widoczne były tylko nieliczne światła. Cały kraj wyglądał jak jakaś wiejska odległa kraina, jedno światło było tu, jedno tam, daleko od siebie.

Niemniej, w miarę jak ta armia galopowała przez kraj, światła zaczynały się włączać w miejscach przez które przechodzili. Co więcej, światła świeciły również później, gdy już przeszli dalej. Robiło się coraz jaśniej, aż do chwili gdy miasta i miasteczka w całym kraju zostały rozświetlone całkowicie. Wyglądało to tak, jakby został rozpalony ogromny ogień, który obejmował całe obszary.

Wracając na Ziemię, zobaczyłam, że ta galopująca armia była nie do zatrzymania; przekraczała mury, budynki, przeszkody, płoty – wszystko, cokolwiek stało na drodze. Nic nie było wstanie zatrzymać ani nawet zwolnić tych mężczyzn.  Dysponowali nadnaturalną siłą i odwagą, nie było w nich żadnego wahania, tak jakby każdy z nich miał w sobie umieszczony komputerowy chip, który nakazywał: „Prosto przed siebie; nie zatrzymuj się, nie oglądaj się wstecz, aż dotrzesz na drugi koniec kraju”. Gdy galopowali wprost przez billboardy, budynki, drapacze chmur i domy wszystko to fruwało wokół.
Im dalej postępowali tym bardziej rozświetlony był kraj, aż do momentu, gdy potężne rozświetlone obszary graniczyły ze sobą. To, co przedtem było ciemnością, teraz było całkowicie jasne. Spojrzałam w dół na niemal oślepiająco jasne miasta, miasteczka a nawet obszary wiejskie.

Pan powiedział: „To jest Moja armia”.

Kiedy po raz pierwszy otrzymałam tą wizję, zinterpretowałam ją duchowo. Innymi słowy: nie było to wydarzenie fizyczne, lecz duchowe, takie, które dzieje się niewidzialnie, lecz ma swoje konsekwencje w naturze.

Niemniej, teraz, w miarę jak obserwuję pojawiające się przed nami współczesne wydarzenia zarówno na terenie kraju jak i globalnie, w kościele jak i poza, wierzę, że tę armię, którą widziałam, Bóg posyła po to, aby zrównać z ziemią całe organizacje czy poszczególne ich aspekty, różne struktury, korporacje, rządy, kościoły i tak dalej, wszystko co nie jest zgodne z Bożym celem czy Jego natura i charakterem. Bóg robi coś całkowicie nowego: chce nas napełnić Sobą.

Wiele z tego, co obecnie budujemy jest podobne do dzieła Kaina, który zbudował coś, co było poza obecnością Bożą (p. Rdz. 4), lecz jesteśmy na samym skraju ogromnego przebudzenia, zrywu o niespotykanych rozmiarach. Boża obecność napełni Jego ludzi w taki sposób, że to, co wydawało nam się chwałą w przeszłości, będzie niczym w porównaniu do tego, co będzie się manifestować. William Seymour, lider i wizjoner przebudzenia na Azusa Street, prorokował o tym, że będzie jeszcze inne poruszenie Boże około 100 lat po Azusa, które je całkowicie zacieni. Jego przewidywania wypadają na obecne czasy: 2009 – 2010.

Ale zanim Bóg będzie mógł przyjść w taki całkowicie pokrywający sposób, pewne rzeczy muszą zostać usunięte z drogi. Bierzemy udział w potężnym programie 'przebudowy’. Bóg usunął i usuwa Swoje błogosławieństwo z tego wszystkiego (zarówno personalnie jak i zbiorowo), co nie niesie Jego obecności i mocy. On dopuszcza do tego, aby te rzeczy upadały lub zawodziły. On sam gasi programy i formy działalności, które nas rozpraszają i powodują, że jesteśmy zajęci czymkolwiek innym niż naszym Nr 1: Nim Samym.

Bóg musi również złamać naszą zaufanie do wszystkiego, co osłabia naszą wiarę w Niego. Pan szuka ludzi, którzy są radykalnie poddani Jemu i całkowicie od Niego zależni. Królestwo Boże może działać w najpotężniejszej mocy i tak się przejawiać tylko przez tych, którzy odważą się zaryzykować wszystko i wierzyć. Nie bójcie się ani się nie martwcie tym, co będzie upadać czy sypać się w gruzy. Wierzę, że Bóg zarządza to zniszczenie, aby:

Oczyścić nas ze wszystkiego czemu ufamy, a co uniemożliwia nam całkowite poleganie na Nim.

Złamać formalne struktury, które powstrzymują Jego obecność i działanie tak, aby pierwotny cel Zielonych świąt jako ruchu szarych ludzi, ruchu u podstaw (a nie hierarchiczna, sztywna struktura) został przywrócony.

Odejście do tego, co pochłania nasz czas, energię i oddanie, lecz nie ma już więcej żadnej celu.

Skupić nas bardziej na relacjach niż na zadaniach. To relacje – najpierw z Bogiem a następnie z innymi ludźmi – kształtują mandat/zlecenie naszych zadań.

Stworzyć desperację. Gdy wszystko w co wierzymy, co robimy i czemu ufamy wali się bądź sypie, zaczynamy wołać. Jest takie wołanie, które nie tylko zbawia, lecz również uwalnia. Izraelici doświadczyli tego w Egipcie (p. Wyj. 2-3), lecz to wołanie nie zrodziło się dopóki życie, do którego byli przyzwyczajeni, nie przestało funkcjonować po staremu.

Nie bój się klęsk dziejących się wokół ciebie, zacznij wznosić swój głos i wołaj do Boga. Bóg będzie podnosił każdą osobę, każde miejsce, które woła szczerze zdesperowane.

Armia przybyła i maszeruje przez ten kraj. Różne rzeczy walą się z każdej strony, lecz celem upadku nie jest zniszczenie, lecz przemiana. Jeśli odpowiemy Bogu, światło zostanie w tym kraju włączone przy pomocy największego w historii przebudzenia – większego niż Azusa Street.

Już czas na wołanie. Nie zwlekaj! Podnieś swój głos i niezmieszany wołaj, aż Bóg usłyszy, przyjdzie i wyleje Swoje zbawienie.

Autorka, Barbara J. Yoder, jest założycielką i pastorką Shekinah Christian Church (shekinahchurch.org) w Ann Arbor, Michigan, znaną ze swej przełomowej apostolskiej i proroczej służby.поисковая оптимизация продвижение сайтов интернете