Codzienne rozważania_06.06.2013 – Prawdziwy ja

Cecil A. Thompson

Prawdziwy ja!

Panie, zbadałeś mnie i znasz. Ty wiesz, kiedy siedzę i kiedy wstaję, Rozumiesz myśl moją z daleka. Ty wyznaczasz mi drogę i spoczynek, Wiesz dobrze o wszystkich ścieżkach moich” (Ps 139:1-3).

Lata temu słyszałem taką historię o jakiejś małej wiosce, w której zawsze było cicho i spokojnie, lecz pewnego popołudnia ta cisza została przerwana przez kogoś, kto biegł na złamanie karku, krzycząc: „Oni wiedzą! Oni wiedzą!”. Jak mówi dalej opowiadanie, wielu ludzi wybiegło z domów w poszukiwaniu miejsca, gdzie mogliby się schować. Czy to prawda, czy tylko jakaś legenda, rzeczywiście jest sporo ludzi, którym wydaje się, że mogą grzeszyć, ale nikt nigdy nie będzie o tym wiedział.

Przysłał mi ktoś ostatnio kilka godnych uwagi cytatów, wśród których był jeden, którego autorem był najbardziej płodny z nich – Anonim. Jestem pewien, że już spotkaliście się z jego pismami. Oto cytat: JESTEŚ TYM, KIM JESTEŚ, KIEDY JESTEŚ SAM! Zmieniłbym to nieco. Myślę, że lepiej byłoby powiedzieć: JESTEŚ TYM, KIM JESTEŚ, GDY MYŚLISZ, ŻE NIKT NIE WIE, CO ROBISZ!

Iluż ilość ludzi zniszczyło swoją reputację i dobrobyt własnych rodzin z powodu tego, co robili, gdy nikogo znajomego nie było w pobliżu?

Dobrze będzie, jeśli będziemy pamiętać słowa Psalmu 139:1-3. Oszukiwanie innych może nam dobrze wychodzić, lecz Bóg zna nie tylko nasze zachowania, lecz nawet każdą myśl. Musimy starać się o to, aby to, jacy jesteśmy naprawdę, podobało się Panu.

Wiele błogosławieństw, drogie serca. Zbliżcie się do Boga dziś, ufajcie mu całkowicie i bądźcie błogosławieństwem!

– – – Pastor Cecil

комплексное продвижение сайтов оптимизация

Większy obraz_1

John Fenn,

Pewien mężczyzna przyszedł do mieszkania swojej dziewczyny. Nie była jeszcze przygotowana, więc postanowił przydać się na coś, powyciągał ze zmywarki wszystkie naczynia i ułożył w kredensie. Nie proszony, nie mobilizowany, ani popychany nie przez nią – po prostu pomyślał, że może pomóc. Była pod wrażeniem! Ten face to materiał do małżeństwa!

W czasie, gdy to robił, poszła do kredensu po coś i okazało się, że niewłaściwie ułożył pojemniki – miarki. Zamiast powsadzać jedne w drugie tak, jak były zaprojektowane, postawił jedno na drugim tak, jak wyjął ze zmywarki. Już otworzyła usta, żeby powiedzieć: „Tak się tego nie układa, następnym razem…”, gdy coś ją powstrzymało. „Czy to jest takie ważne?”

Trywialne czy może zbyt ważne, aby ominąć?

Przypomniała sobie swoją przyjaciółkę, która narzekała na to, czego jej mąż NIE robi – pranie, naczynia, sprzątanie domu, pomaganie przy dzieciach i pomyślała: „Mam go upominać, że źle poukładał kubeczki, skoro sam się tego podjął? Może spędzimy razem resztę naszego życia. Czy to faktycznie takie ważne?”

W mgnieniu oka spojrzała w przyszłość – lata, które miała przed sobą, aby go poprawiać w tym, co źle robi. Nagle zdała sobie sprawę z tego, że sama przyjęła, że jej sposób to jedyny właściwy sposób, że myślała, że ma go szkolić – pojemniczki – miarki tutaj i tak, właściwie poskładane ręczniki tam, w zmywarce też ma być „właściwie” ułożone…

Wyobraziła sobie, jakby w objawieniu zamiany ról, że teraz ona sama idzie do sklepu, a on mówi tak: „Masz listę? Wykorzystaj bony! Pamiętaj, że lubię pełne mleko, a nie te beztłuszczowe. No, i weź tym razem detergent ten, co trzeba do zmywarki. Kup też nasze ulubione lody i pamiętaj, że masz do pozbierania również pranie!”

Continue reading

Codzienne rozważania_05.06.2013

Jezus kocha mnie !

Na tym polega miłość, że nie myśmy umiłowali Boga, lecz że On nas umiłował i posłał Syna swego jako ubłaganie za grzechy nasze. Umiłowani, jeżeli Bóg nas tak umiłował, i myśmy powinni nawzajem się miłować” (1J 4:10-11).

Miłość to coś więcej niż sześcioliterowy wyraz. We współczesnym świecie koncepcja miłości została został tak zniekształcona i wypaczona, że trudno nam ją zrozumieć. Wydaje się, że dziś ludzie starają się odkryć miłość, która połechce ich przyjemnością i okryje szatą dobrych uczuć.

Przyznaję, że tak to odczuwam to w stosunku do mojej żony przez niemal 61 lat. Gdy ją pierwszy raz zobaczyłem, mimo że miałem 14 lat, poczułem jak topnieje mi serce, i czułem, że to jest dziewczyna, którą Pan przeznaczył na mojego najlepszego przyjaciela i ukochaną na całe nasze życie. Cztery lata minęły zanim połączyliśmy się małżeństwem i czuliśmy Jego miłość przepływającą poprzez nas przez te wszystkie lata.

Ważną częścią miłości jest składanie w ofierze siebie za tego, kogo kochasz. Dopóki człowiek czeka na to, aby być kochanym to tak naprawdę nie rozumie o co rzeczywiście chodzi w miłości. W 5 rozdziale Listu do Efezjan Paweł mówi mężom, żeby kochali swoje żony tak, jak Chrystus umiłował kościół. Znaczy to, że kochać należy na tyle mocno, aby być gotowym umrzeć za żonę. Jak wielu z was, mężów, umiera dla siebie po to, aby wyrazić swoją miłość dla waszych żon?

Panowie, zrobiło się tutaj cicho czy tylko mnie się tak wydaje? Wszyscy mamy do wykonania pracę, aby zdać sobie sprawę z miłością jaką kocha nas Chrystusa, po czym mamy przekazać ją dalej.

Wiele błogosławieństw, drogie serca. Zbliżcie się do Boga dzisiaj, zaufajcie Mu całkowicie i bądźcie błogosławieństwem!

– – – Pastor Cecil

 раскрутка

Egipt – dżihad przeciw dzieciom chrześcijan

Raymond Ibrahim

Oryginał TUTAJ

 Pierwotnie opublikowano w: Gatestone Institute

03.06.2013

W Egipcie wzrasta ilość ataków na chrześcijańskie dzieci, zarówno chłopców jak i dziewczęta.

W zeszłym tygodniu został porwany i przetrzymywany dla okupu sześcioletni Kopt, Cyril Jusuf Sa’ad. Po opłaceniu przez rodzinę haraczu porywaczowi, którym był Ahmed Abdel Moneim Abdel-Salam, dziecko i tak zostało zabite a jego ciało wrzucone do kanalizacji w jego domu. Jak podaje Arabski źródło: „rodzina chłopca jest całkowicie zdruzgotana po opłaceniu 30.000 funtów porywaczowi, który zabił niewinnego chłopca i wrzucił jego ciało do toalety w swym domu, skąd gnijące i spuchnięte zostało ekshumowane,”.

Tydzień wcześniej 10letni Sameh George, który był ministrantem w koptyjskim kościele Św. Abdul Masih (Sługi Chrystusa) Minya, został porwany przez „nieznane osoby” w drodze do kościoła na modlitwy Świętej Paschy związane z ortodoksyjną Wielkanocą. Jego rodzice i rodzina mówią, że chłopiec jak zwykle poszedł do kościoła na mszę wieczorem, lecz gdy nie pokazał się z powrotem, przestraszyli się. Otrzymali anonimowy telefon od porywaczy, którzy powiedzieli, że mają go i wypuszczą po otrzymaniu 25.000 egipskich funtów okupu.

Miesiąc przed tym ostatnim zdarzeniem kolejny koptyjski chłopiec, 12letni Abanoub Aszraf, został porwany wprost sprzed kościoła Św. Pawła w dzielnicy Shubra al-Kajama. Porywcze, czterech mężczyzn, przyłożyli mu nóż do gardła, wciągnęli do samochodu, otworzyli ogień w kierunku kościoła i uciekli. Później zadzwonili do rodziny chłopca, żądając wygórowanej kwoty za jego życie.

O ile bezpośrednim motywem tych porwań są pieniądze to wydaje się, że drugą przyczyną jest wystraszenie chrześcijańskich rodzin, aby nie posyłali swoich dzieci do kościoła. Jaki byłby inny sens porywania chłopca wprost z przed ich kościoła. (Biorąc pod uwagę to, że niektórzy islamscy klerycy w Egipcie uważają uczestnictwo w kościele za coś gorszego niż bywanie w barach i domach publicznych, porywacze lubią uznawać to za „altruistyczną” stronę swojej chciwości i nienawiści.)

Continue reading

Codzienne rozważania_04.06.2013

 

4 czerwca 2013

CAŁKOWITE ODDANIE!

Przyp 3:5-6

Zaufaj Panu z CAŁEGO swojego serca i nie polegaj na własnym rozumie! Pamiętaj o Nim na wszystkich swoich drogach, a On prostować będzie twoje ścieżki!”

W niedzielę rano, komentując pewien fragment Pism i to jakie on ma zastosowanie do naszego życia, zacytowałem wybrany na dziś wers, który stał się tak żywotną częścią mojego życiowego celu, że odświeżam swoje serce i umysł kilkakrotnie w ciągu dnia głęboką prawda ukrytą w Przypowieściach.

Niestety, zbyt często bardziej polegamy na naszych własnych możliwościach, zamiast pozwolić Bożemu Słowu i mocy Ducha Świętego, aby nas prowadziły. Mam w tym swój udział tak samo, jak wszyscy inni, a może nawet więcej.

Wydaje mi się, że stałem się panem Napraw-To. Ludzie wzywają mnie do wszelkiego rodzaju sytuacji, proszą o poradę jak rozwiązać ich najbardziej skomplikowane życiowe problemy. Staram się jak mogę, lecz najczęściej zdaje sobie sprawę z tego, że nigdy nie będę człowiekiem, który ma odpowiedzi na wszystkie ich potrzeby. Wyłącznie Pan Jezus Chrystus i Słowo Boże mają te odpowiedzi.

W ten sposób wracamy do fragmentu z trzeciego rozdziału Przypowieści. Zauważyliście, że pozwoliłem sobie na podkreślenie i umieszczenie dużymi literami wyrazu CAŁEGO. Jest to moim zdaniem żywotny składnik. Mamy doprowadzić do tego, aby nasze zaufanie i polegania na Panu było pełnym oddaniem. Jeśli okaże się, że blokujemy ten ruch Pana, aby nas prowadzić i kierować naszym życiem, musimy natychmiast zatrzymać się i pozwolić Panu na przejęcie kontroli.

Wiele błogosławieństw drogie serca. Zbliżcie się do Boga dzisiaj, całkowicie Mu zaufajcie i bądźcie błogosławieństwem!

– – – Pastor Cecil

 aracer.mobi

Dość tchórzliwego chrześcijaństwa

J. Lee Grady

Tłum:B.M.

Apostoł Paweł nie tylko konfrontował grzech, ale również nazywał konkretne grzechy po imieniu, gdy głosił. Dlaczego my nie możemy?

Ludzie często skarżą się na złych kaznodziejów. Ja tez ich nie lubię i zgadzam się, że jeśli ktoś miesza kazanie z nienawistnym językiem (lub jeśli uważa, że Bóg powołał go do pilnowania innych kościołów) to pomylił zawód. Jednak dzisiaj znaleźliśmy się na przeciwnym biegunie. Teraz boimy się skonfrontować grzech.

Nie możemy głosić o materializmie, ponieważ możemy obrazić bogatych ludzi na widowni, jak również ludzi biednych, którzy co tydzień kupują bilety Lotto. Nie możemy głosić o cudzołóstwie, bo są ludzie w kościele, którzy mieszkają razem. Nie możemy głosić o przemocy w rodzinie, ponieważ są diakoni, którzy czasami biją swoje żony. Nie możemy głosić o homoseksualizmie, bo nasza kultura mówi, że to wyraz nienawiści z naszej strony, gdy nazywamy to grzechem.

Lista jest długa. W rzeczywistości niektórzy kaznodzieje zupełnie unikają słowa „grzech”, ponieważ jest zbyt negatywne. A wszyscy wiemy, że ostatnie sondaże pokazują, że ludzie chcą słyszeć pozytywne wiadomości.

Continue reading

Codzienne rozważania_03.06.2013

Pastor Cecil A. Thompson

ODDZIELENIE

Jam jest zmarwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. A kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki. Czy wierzysz w to?” (J 11:25-26).

W miarę jak człowiek się starzeje, żegna się z wieloma bliskimi i przyjaciółmi; często są to ludzie młodsi. Nauczyłem się tego, że nikt z nas nie może mieć pewności jak długo będzie żył; lecz co z naszym rozłączeniem?

Jeśli jesteś choć trochę podobny do mnie to serce cię boli, gdy ktoś bliski umiera bądź przeprowadza się gdzieś daleko. Lubię wielu ludzi i zasmucony jestem, gdy słyszę o domach, które zostały rozbite przez separację czy rozwód. Ja chcę rzeczy trwałych!

Często śmierć uważana jest za ostateczną rozłąkę. Właśnie tak jest w przypadku tych, którzy nie znają Pana Jezusa jako swego osobistego Zbawiciela! Jak natomiast wygląda sprawa z tymi, których imiona są zapisane w Księdze Żywota? Mamy odpowiedź na to pytanie!

My zobaczymy naszych bliskich. Nam, którzy wierzymy w Jezusa Biblia, daje pewność, że nigdy nie umrzemy. Oznacza to, że kiedy jako wierzący opuścimy ten świat, zostaniemy połączeni w wieczności. Nigdy już nie będzie oddzielenia. Oczekuję tego dnia!

Wiele błogosławieństw, drogie serca. Zbliżcie się do Boga dzisiaj, ufajcie mu całkowicie i bądźcie błogosławieństwem.

Pastor Cecil

 aracer