„Jesteś mi zgorszeniem, ponieważ nie myślisz o tym, co Boże, lecz o ty, co ludzkie” (Matt. 16:23 ).
Myślę, że jest tutaj mowa o tym, że tam, gdzie chodzi o wolę Boga, należy zajmować taką pozycję, które obejmuje wiele rzeczy i jest ponad nimi.
Doszliśmy bardzo zdecydowanie i pozytywnie do tej pozycji i wtedy zdajemy sobie sprawę z tego, że od czasu do czasu przeciwnik będzie starał się w taki czy inny sposób, wszelkimi możliwymi środkami zmienić nasz umysł, osłabić nas na tym kursie i sugerować, abyśmy jeszcze raz przemyśleli to w świetle różnych spraw i interesów. Powinniśmy wychodzić naprzeciw tego, co uraża, powoduje potknięcia i utrudnienia, i być wobec tego bardzo bezwzględni. To, w jaki Pan zajął się Piotrem jest, w pewnym sensie, niemiłosierne. Tak naprawdę nie było w Jego postawie wobec tego żadnej słabości. Rozeznając prawdziwą naturę tej sprawy, Pan zobaczył wyraźnie to, że gdyby się poddał tej sugestii to nie poszedłby ani do Jerozolimy, ani na Krzyż.



