Codzienne rozeważania_20.05.2012

Jesteś mi zgorszeniem, ponieważ nie myślisz o tym, co Boże, lecz o ty, co ludzkie”    (Matt. 16:23 ).

Myślę, że jest tutaj mowa o tym, że tam, gdzie chodzi o wolę Boga, należy zajmować taką pozycję, które  obejmuje wiele rzeczy i jest ponad nimi.

Doszliśmy bardzo zdecydowanie i pozytywnie do tej pozycji i wtedy zdajemy sobie sprawę z tego, że od czasu do czasu przeciwnik będzie starał się w taki czy inny sposób, wszelkimi możliwymi środkami zmienić nasz umysł, osłabić nas na tym kursie i sugerować, abyśmy jeszcze raz przemyśleli to w świetle różnych spraw i interesów. Powinniśmy wychodzić naprzeciw tego, co uraża, powoduje potknięcia i utrudnienia, i być wobec tego bardzo bezwzględni.  To, w jaki Pan zajął się Piotrem jest, w pewnym sensie, niemiłosierne. Tak naprawdę nie było w Jego postawie wobec tego żadnej słabości. Rozeznając prawdziwą naturę tej sprawy, Pan zobaczył wyraźnie to, że gdyby się poddał tej sugestii to nie poszedłby ani do Jerozolimy, ani na Krzyż.

Continue reading

Wybieraj pierwszą miłość

Graham Cooke

Nie my wybraliśmy Boga, to Bóg wybrał nas i jako pieczęć na naszym sercu dał nam Swoją miłość. Strzec nas ma żarliwość Jego uczucia do nas w Chrystusie. Wybór tej miłości ponad wszystko inne uzdalnia nasze serca do tego, aby były pochwycone przez bardzo prawdziwe uczucie Ojca do nas. Nasza relacja z Nim jest ugruntowana na tym, co On nam udostępnił w Chrystusie.

Jak zawsze, gdy mówimy o byciu w relacji z Bogiem istotą jest prowadzenie się; dominują tutaj tożsamość i wartość własna. Zawsze można stwierdzić, którzy chrześcijanie pochodzą ze zubożonej duchowo tradycji, ponieważ oni działają w taki sposób jak świat, a nie zgodnie ze wzorami Królestwa.

Wielu chrześcijan zachowuje się tak, jakby fakt, że znaleźli się w Chrystusie, ich bycie w Chrystusie, nie miało żadnego znaczenia jeśli chodzi o uczucia Boga. Wszystko co otrzymują przychodzi do nich dzięki temu, jak żyją, zamiast z Łaski i ich umieszczenia w Chrystusie. Mają niewielkie, lub żadne, pojęcie koncepcji „tej Łaski, w której stroimy„. Continue reading

Głupie matki

Patrice Lewis

(Również:  „Głupie decyzje„)

Tłum. B.M.

Ach, Dzień Matki. Najbardziej sentymentalny i bzdurny dzień w roku, dzień, kiedy matki na całym świecie są zalewane przesłodzonymi wyrazami wdzięczności i uwielbienia, bez względu na to czy na zasługują, czy nie.

Ten artykuł NIE jest skierowany do kobiet, które już są matkami, ale do tych, które jeszcze nie rozpoczęły macierzyńskiej podróży. Tak naprawdę to Dzień Matki zaczyna się dużo wcześniej, zanim dziecko (rodzone lub adoptowane) znajdzie się w ramionach kobiety. Pod pewnymi względami macierzyństwo ma drugorzędne znaczenie, gdy weźmiemy pod uwagę to, co ma miejsce wcześniej. Mam na myśli oczywiście moment, gdy matka decyduje się na poczęcie dziecka. Kilka jej decyzji będzie miało wpływ na życie jej dzieci.

Zamiast gratulować wszystkim matkom i wysławiać je za to, że zrodziły dzieci, zapytałabym o jedną z dwóch spraw. Po pierwsze, jak dobrze wybrałyście mężczyznę na ojca swoich dzieci? A po drugie, jeśli popełniłaś błąd, co robisz, żeby go naprawić? Zanim odbierzesz honory bycia matką, musisz także wziąć odpowiedzialność.

William Penn (1644-1718) w swojej książce „Owoce samotności” napisał: „Ludzie na ogół bardziej dbają o swoje konie i psy niż o własne dzieci”. Powiedział również: „Jesteśmy zbyt beztroscy wobec potomstwa; nie bierzemy pod uwagę tego, że jakie ono jest, takie będzie następne pokolenie”. Continue reading

Codzienne rozważania_19.05.2012

…aby z nastaniem pełni czasów połączyć w jedną całość wszystko w Chrystusie”      (Ef. 1:10).

Jest to jedna wyczerpująca, obejmująca wszystko prawda, która, jeśli zdobędzie pełne panowanie naszych serc i zdominuje naszą cała świadomość, chwytając wolę, serca i umysły, rzeczywiście zrewolucjonizuje wszystko, podobnie jak nowe przymierze reprezentuje rewolucję ze starego przymierza. Ta wspaniała prawda, która ucieleśnia wszystko brzmi: Bóg zdecydował, że nie utrzyma się nic nic co nie trwa w Chrystusie i On pracuje ku temu celowi, aby,  z jednej strony, wyeliminować z tego Wszechświata wszystko, co nie jest Chrystusem, a z drugiej, wypełnić Wszechświat tym, co jest Chrystusem. Oznacza to, że Bóg nie akceptuje ani nie uznaje niczego, co nie jest Chrystusem. Zatem, powtórzmy, znaczy, że Bóg stawia swoją pieczęć na tym, co jest Chrystusem i wszystko to jest sprawą miary Chrystusa. Gdy dotrze to do naszych serc i umysłów z cała mocą i siłą, którą reprezentuje, jest to coś wspaniałego. Wyjaśnia wszystko z Bożej pracy nad nami, daje nam to klucz do naszych problemów i stawia nas natychmiast na autostradzie Bożego celu.

T. Austin-Sparks from: Christ in You

_________________________________________________________________

18 maja | 20 maja

 

Posty Open Windows zostały wybrane z dzieł T. Austin-Sparksa. W niektórych przypadkach są to skróty. Wstępne wersety i towarzyszące biblijne cytaty zostały wybrane przez redaktorów witryny Austin-Sparks.net i nie zawsze występują w oryginalnym tekście. Zachęcamy do przekazywania, drukowania i dzielenia się tym przesłaniem z innymi. T.Austin-Spraks chciał, aby to co zostało otrzymane za darmo, było darmo dawane, jego przesłanie nie posiada praw autorskich. Tak więc prosimy, jeśli zdecydujesz się dzielić tym z innymi, uszanuj jego wolę i oferuje je za darmo, bez żadnych opłat i wolne od praw autorskich.

/pпродвижение

Codzienne rozważania_18.05.2012

Lecz teraz, Panie, Ty jesteś naszym Ojcem, my jesteśmy gliną, a Ty naszym Stwórcą i wszyscyśmy dziełem twoich rąk!” (Iz. 64:8 ).

Jesteśmy w rękach Pana, a będąc w Jego rękach jesteśmy w rękach Garncarze, który wie, co chce… przede wszystkim, najpierw naczynie jest w garncarzu, a potem, ewentualnie,  garncarz jest w naczyniu. O co nam chodzi, gdy tak mówimy? O to, że zanim garncarz cokolwiek zacznie, naczynie jest w jego umyśle, w jego sercu bardzo wyraźne. Taki schemat to nie jest coś obiektywnego, naczynie jest już skończone w nim i wtedy zasiada do pracy nad nim i gdy skończy,  jest w naczyniu, które wykonał. To, co było w Nim wyszło w tym. Mówimy o pracy ludzi:  „Widzę, kto to zrobił, jest takie samo jak on”. „Właśnie takie rzeczy robi taki-a-taki”. Tak, On jest w Swojej pracy, On jest w naczyniu, które tworzy i właśnie to On robi. Czasami ta glina musi być wyciśnięta do bezkształtnej masy, złamana.  Nie widać w niej wszystkiego, co Pan zamierzył; są jakieś defekty i braki, więc miażdży to do bezkształtu. Masa bez kształtu. Lecz dzieje się tak po to, aby od nowa rozpocząć pracę i uzyskać coś bardziej doskonałego niż było wcześniej, w czym jest On Sam. Continue reading

Wizja dla Izraela_18.05.2012

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. ·Tel. 0049-89-566 595·Fax 0049-089-5464 5964
e-mail: info@wizjadlaizraela.org  ·  w sieci:  visionfuerisrael.org

Piątek, 18 maja 2012

A Pan zagrzmi z Syjonu i z Jeruzalem głos swój tak podniesie, że niebiosa i ziemia zadrżą. Ale Pan jest ucieczką swego ludu i ostoją synów Izraela. I poznacie, że Ja jestem Pan, Bóg wasz, co mieszkam na Syjonie, górze mojej świętej; a tak Jeruzalem będzie święte i przez nie już obcy nie będą przechodzić” – Joel 4,16-17.

 

PRZEMOC ARABÓW Z POWODU „KATASTROFY” POWSTANIA IZRAELA – We wtorek doszło do zajść tzw. „palestyńskich” demonstrantów przeciw izraelskim żołnierzom. Arabowie wykorzystali tzw. dzień „Nakba“ by „przypomnieć“ 64 rocznicę proklamowania państwa Izrael i określić ją katastrofą, co właśnie znaczy arabskie słowo „Nakba”. W Samarii i Judei oraz w Gazie w demonstracjach  wzięły udział tysiące gotowych na przemoc demonstrantów; w punkcie kontrolnym Beitunia ranny został jeden z żołnierzy IDF i jeden pogranicznik, kiedy zostali obrzucani kamieniami. Mimo wszystko w tym roku było dużo mniej zamieszek niż przed rokiem. W 2011 r. co najmniej tuzin demonstrantów gotowych do stosowania przemocy   zabitych zostało przez armię przy próbie forsowania granicy z Syrią i Libanem (Ynet, ABC). Continue reading

Wirtualni chrześcijanie_2

 Fenn John

Poprzednim razem…

… zacząłem badać to jak wyglądał chrześcijanin w I wieku i porównywać go z tym, co dziś nazywamy „chrześcijaństwem”.

Wróćmy do tego czasu, gdy nie było budynków zwanych „kościołami”, do czasu, gdy wierzącym w Jezusa słusznie powiedziano, że Bóg nie mieszka już więcej w świątyni w Jerozolimie, lecz że teraz mieszka w każdym wierzącym i to tam można znaleźć Jego obecność.

Uczono ich, że nie muszą krzyczeć i wrzeszczeć, aby pozyskać uwagę Boga; On mieszkał w nich i mieli pokój z Bogiem, a On z nimi. Uczono ich, że nie muszą wybierać się w górę, czy sprowadzać Go na dół; On żył w nich i był tak blisko jak własny oddech. (Rzm. 5: 1-5, 10: 6-10, Ef. 2:4-7, Hbr. 12:22-24.)

Te żywe świątynie Boga spotykały się w domach wraz innymi świątyniami, spragnieni, poszukujący i znajdujący obecność Pana pośród nich. Jak widzimy w Piśmie, chrześcijanin był uczniem, aktynie uczącym się, aktywnym studentem Jezusa Chrystusa, który natychmiast brał się za stosowanie w praktyce wszystko, czegokolwiek się o Nim dowiedział.

  Continue reading