Codzienne rozważania_20.04.11

Chip Brogden

Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jesteś szanowanym nauczycielem w Izraelu i tego nie wiesz?” (Jn 3:10).

Czytając Ewangelie dwie rzeczy stają się całkiem jasne. Po pierwsze: Jezus jest niezaprzeczalnie i niekwestionowanie BOGIEM W CIELE, Całkowicie Innym. Po drugie: im bardziej jesteś religijny, tym mniej prawdopodobne jest, że zobaczysz, rozpoznasz i docenisz Go za to Kim rzeczywiście jest.

Po drugie:, grzesznikom nie sprawiał wielkiego problemu rozpoznanie Go. Samarytańska kobieta mogła być dla żydowskiego systemu religijnego wyrzutkiem, lecz jej zajęło kilka minut uświadomienie sobie, że znalazła Mesjasza. Rzymski setnik, niegodny poganin, mimo wszystko wiedział, gdzie się udać, gdy jego sługa zachorował i Jezus powiedział, że wiara tego człowieka jest większa niż kogokolwiek w Izraelu. Syrofenicjanka miała na tyle wiary, aby prosić Jezusa tylko o kilka okruchów ze stołu, a choć nie była żydówką, Jezus dał jej to, o co prosiła. Tak, Jezus był rzeczywiście przyjacielem grzeszników, oberżystów, celników i przychwyconych cudzołożnic.

сайта

Moje siedem lat w Liście Eliasza_6

 

Złe korzenie

17 marca 2011

Kevin Kleint

„Ojcowie” Proroczego Ruchu

Nie chcę w tym rozdziale wskazywać na poszczególnych ludzi. Używam Boba Jonesa i Paula Caina jako przykładów, aby pokazać, że perwersja i błąd mają mocne oparcie w korzeniach tego ruchu i jest to przekazywane bezpośrednio „młodszemu” pokoleniu proroków i ich uczniów, którzy ślepo czczą”starszych” proroków, ponieważ tak ich nauczono. TAK ŁATWO jest zaakceptować to, co słyszysz, gdy pochodzi od osoby, którą podziwiasz, lecz konsekwencje są ogromne jeśli jest to złe, bądź jeszcze gorzej, jest to półprawda.

Bob Jones i Paul Cain uważani są w tym ruchu za „ojców” czy „wyższy poziom proroków”.

Są na tej scenie od lat 90tych i są całkiem dobrze znani proroczemu tłumowi. Jeśli zapytasz jakiegoś proroka pod czyim jest wpływem to w 95% przypadków pojawia się na ich ustach albo Bob Jones, albo Paul Cain.

 

 

 

 

Bob Jones

Zgodnie z informacjami z Olathe Daily News (11/13/91 – „Duchowny usunięty po przyznaniu się do seksualnego złego prowadzenia się”), Bob Jones przyznał się do niewłaściwych praktyk seksualnych prowadzonych za zamkniętymi drzwiami jego gabinetu z kilkoma kobietami. Czytałem i słyszałem kilka różnych sprawozdań, co tam się działo, lecz nie będę ich ujawniał tutaj, ponieważ nie mam konkretnego źródła. Fakt, że to się stało i zostało przyznane, powinien wystarczyć.

Dodatkowo jest on znany z powiedzenia, że Bóg dopuszcza tylko do 66 procentowej dokładności proroczego słowa. „gdybym ja [Bóg] przekazywał obecnie 100% słowo Rhema to odpowiedzialność byłaby tak ogromna, że mielibyśmy wielu Ananiaszy i Safir i ludzie nie mogliby wzrastać” (było to cytowane na stronie 68 „Beware of the New Prophets” przez Bill Randles, 1999) … Boże uchowaj, abyśmy ponosili jakąkolwiek odpowiedzialność.

Już 23 lutego bieżącego roku (2011), Steve Shultz umieścił na stronie Listy Eliasza:

 

 

 

 

Steve Shultz

„Wiele lat temu zostałem uhonorowany przez przyjazd do mojej posiadłości Boba Jonesa. Niewielu jest proroków, których słucham „z uporem”, gdy prorokują. Bob Jones jest jednym z nich. Gdy prorokuje, nastawiam się na słuchanie. Nie wysyłam niczego, jeśli komuś nie ufam, rozumiecie, lecz niektórym z nich ufam bardziej niż innym. Bob Jones jest taką osobą, jest moim przyjacielem i prorokiem z wyższej półki. Nastawcie się”.

Z tego cytatu można dostrzec, że Steve Shultz daje bezwarunkową wiarę w to, co mówi Bog Jones, ponieważ jest uważany przez Steve (oraz resztę proroczego tłumu) za „wyższy poziom”.

W tym samym poście, Bob Jones uczy błędu. Mówi, że Elohim oznacza: „ojciec resztki”, Zbadałem to na następującej stronie (http://www.hebrew4christians.com/Names_of_G-d/Elohim/elohim.html) i nie znalazłem takiej definicji nigdzie. Zatem sprawdziłem w Google i wiecie, co się okazało? W sierpniu 2010 roku Bog Jones mówi, że Eliakim znaczy „ojciec resztki” (http://bobjonesnew.unionactive.com/Docs/Words%20of%202010/2010-08_The_Keys.htm). Więc, co to jest?

Może się to wydawać czepianiem się i może wyglądać na drobny błąd w „większym obrazie”, lecz czy ktokolwiek przejmuje się tym, żeby sprawdzić ze swoją Biblią, konkordancją, aby zobaczyć, czy to rzeczywiście zgadza się ze Słowem Bożym? Mnie zajęło to tak naprawdę 5 minut szukania… na pewno ktoś znajdzie 5 minut? Jak wiele innych błędów tego rodzaju przełknęliśmy, ponieważ byliśmy zbyt zajęci patrzeniem na człowieka, aby nas prowadził, zamiast na Boga? Tego rodzaju „małe” błędy zdarzają się cały czas w proroczym ruchu i nikt nie przejmuje się tym, aby być wobec siebie nawzajem odpowiedzialnymi. Zdaje się, że mogę dopuścić ten błąd Bobowi, bo w końcu prorocy są tylko w 66% dokładni.

Idźmy dalej.

 

 

 

 

Paul Cain

Paul Cain, prawdopodobnie najbardziej znany ze „stadionowej mowy”, jest kolejnym prorokiem „wysokiego poziomu”, który jest bardzo szanowany wśród proroczego tłumu.

Skonfrontowany przez Ricka Joynera i Jacka Deere w 2004 roku, Paul Cain, przyznał, że był homoseksualistą i alkoholikiem. Pomimo podjętej próby odnowienia go, nie było to skuteczne. W 2007 roku pan Cain mimo wszystko ogłosił, że został „odnowiony” do służby i zaczął przyjmować zaproszenia na konferencje. W 2008 roku Paul publicznie powiedział w Lakeland, że były „fałszywe pogłoski” o nim, i że on prowadził „czyste życie”. Dodając kolejne skrzywienie do tego zwiedzenia 5 maja 208 roku Paul Cain modlił się nad Toddem Bentleyem w czasie przebudzenia w Lakeland:

„Dziękuję ci za to, że odpowiedziałeś na moją modlitwę, że pozwoliłeś mi dożyć i oglądać znaki tego przebudzenia i zaangażować się w to w jakiś sposób czy uczestniczyć jeśli możliwe,… Panie, Ty nigdy nie pozwalałeś mi mówić, że spotkałem Nowy Gatunek Człowieka … Absolutnie spotkałem Nowy Gatunek! Gdy spotkałem się z Toddem Bentleyem, anioł Pański powiedział: „znalazłeś to, czego szukałeś”… to jest mąż pozbawiony fałszu, oto Natanael, w którym nie ma fałszu! Stałem przy sławach i tych wielkich, którzy mieli największe służby uzdrawiania wszystkich czasów i nigdy nie spotkałem kogoś o takiej spójności wewnętrznej (integralności) i takiej możliwości doprowadzenia do światowego przebudzenia. I chcę po prostu obdarzyć i błogosławić…cokolwiek mogę zrobić… oto staję, aby słuchać Pana i przenieść i dać mojemu bratu, który daje tak wiele innym, tak wiele mnie, daję wszystko, cokolwiek zostało złożone na moim życiu, czego nie wiedziałem jak dalej przekazać, daję to mojemu bratu dziś, aby podtrzymywał to przebudzenie, aż stadiony na całym świecie zostaną,.. uch… złapią to, będą nosicielami tego i wezmą to od jednego krańca świata do drugiego i dziękuję ci za to, że SPOTKAŁEM DZIŚ NOWY GATUNEK”.

Link do tego błogosławieństwa:

\”Błogosławieństwo\’ Todd\’a

Nic dziwnego, że Todd popadł w seksualny grzech!! Paul Cain przekazał (nadał, pobłogosławił, przekazał) wszystko to co jego „bóg” mu dał, Toddowi! Niedługo później po tym, gdy Todd popełnił cudzołóstwo i ożenił się z nową żoną, przebudzenie w Lakeland straciło swój rozpęd i ostatecznie zakończyło się.

Część siódma

Błogosławieństwa i Pokoju

Kevin Kleint

Email: kevin@zionfire.org

 продвижение

Codzienne rozważania_19.04.11

Chip Brogden

„[Bóg] ubłogosławił w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios” (Ef. 1:3).

Wszystko, co mamy i wszystko, czym jesteśmy jako chrześcijanie opiera się na naszej jedności z Chrystusem. Bez Niego nie mamy niczego i jesteśmy niczym, lecz w Nim jesteśmy ubłogosławieni wszelkim duchowym błogosławieństwem. Pomyśl o konsekwencjach tego. Jeśli to prawda to mamy bardzo niewiele rzeczy, o które można prosić Boga, a bardzo dużo za które trzeba Go wielbić.

– – – – – –

Share your comments:

http://InfiniteSupply.Org/april19раскрутить сайт самостоятельно

Wszystko z Boga

Dudley Hall

18 kwietnia 2011

A Bóg pokoju, który przez krew przymierza wiecznego wywiódł spośród umarłych wielkiego pasterza owiec, Pana naszego Jezusa, niech was wyposaży we wszystko dobre, abyście spełnili wolę jego, sprawując w nas to, co miłe jest w oczach jego, przez Jezusa Chrystusa, któremu niech będzie chwała na wieki wieków. Amen” (Hbr. 13:20-21).

Gdy już ostatecznie dojdziemy do tego wniosku, że Jezus działał dla nas, zapewniając nam ratunek przed karą za grzech, często staramy się przywłaszczyć sobie wynikający z tego pokój przez nasze własne wysiłku, aby wierzyć lub odpowiednio zachowywać się.

Podobnie jak Bóg działał na rzecz Jezusa, gdy Ten był martwy, tak działa na naszą korzyść, aby wypracować w nas to, czego my nie mamy możliwości osiągnąć. Ile ze swego zmartwychwstania zainicjował Jezus? To nie Jego działanie przyspieszyło ten wielki cud, lecz wzbudziła Go z martwych miłość Ojca. Jezus jest beneficjentem Bożego działania dla Niego. W podobny sposób martwe są nawet nasze możliwości wystarczającego trzymania się obietnic nowego przymierza. Bóg obiecał, że zapisze Swoje prawo w naszych sercach i umysłach, i że będziemy znać Go intymnie. Boże dzieło w naszych sercach jest równie konieczne, jak jego dzieło na krzyżu czy w grobie. Gdyby Pan nie zmienił naszych serc, tracilibyśmy energię usiłując trzymać się obietnic Nowego Przymierza i, podobnie jak starotestamentowi ludzie, wyczerpalibyśmy się starając się zakwalifikować do tych obietnic.

Bożym pragnieniem jest utrzymywać z nami relację opierającą się na zaufaniu. W pierwszym przymierzu, niezdolność do usprawiedliwienia siebie była sprawą serca; Nowe Przymierze zajmuje się tą słabością. Błogosławieństwo, które ono obiecuje jest takie, że Bóg zrobi wszystko, co konieczne, aby umieścić właściwą bojaźń, zaufanie i miłość w naszych sercach. Jedyne co możemy to ufać Jemu, że dokona tego. Nasza wiara nie jest mierzona poczuciem siły czy dowodami z zachodzących okoliczności. To w miejscach całkowitej desperacji oddychamy tchnieniem wiary: „Panie, zrób we mnie to, co obiecałeś. Nie mogę wzbudzić w sobie na tyle wiary, aby zasłużyć na Twoją łaskę. Mogę tylko zaufać, że Twoje obietnice są prawdziwe”.

Ten sam Bóg, który wyprowadził Jezusa ze śmierci, uczyni w nas to, abyśmy kochali i ufali Mu. On jest wierny, a Jego przymierze trwa.

 

 aracer.mobi

Codzienne rozważania_18.04.11

Chip Brogden

I wraz z Nim wzbudził, i posadziła w okręgach niebieskich w Chrystusie Jezusie” (Ef. 02:6).

Jak pewne jest to, że Krzew Winny został ukrzyżowany, umarł, został pogrzebany, zmartwychwstał, wstąpił do niebios i zasiadł na tronie, tak samo Winorośle zostały ukrzyżowane, umarły, zostały pogrzebane, zmartwychwstały, wstąpiły do niebios i zasiadły na tronie. Istotą jest to: czy będziemy trwać w Krzewie Winnym i uczestniczyć w Jego zwycięstwie, czy nie? Zwycięstwo jest związane z trwaniem. Pan mówi: „Żyjcie we Mnie, a Ja będą żył w was”.

Teraz Pan mówi, że zwycięzcy będą zasiadać z Nim na Jego tronie. Jak to możliwe? Ponieważ jesteśmy w Nim i On w nas: „Kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem” (1Kor. 6:17) oraz „Ci dwoje będą jednym ciałem”(1Kor. 6:16).продвижение сайтов seo раскрутка сайта обеспечение

Przemyśl swoje priorytety

J. Lee Grady

Mój świat uległ całkowitemu wstrząśnięciu w 2001 roku, gdy zacząłem usługiwać w krajach trzeciego świata. Myślałem, że udaję się tam, aby pomóc ludziom w potrzebie. Szybko okazało się, że ci „biedni” ludzie mieli mnóstwo do zaoferowania mnie. Sprowokowało mnie to do gruntownego przeglądu moich wartości i priorytetów. Za każdym razem gdy lecę na inny kontynent, przechodzę przez kolejny proces re ewaluacji.

Ci ludzie często nie mają dostępu do czystej wody czy niezawodnej elektryczności, są wdzięczni po prostu za wystarczającą ilość ryżu i fasoli na stole. Tak, buduję przyjaźnie z chrześcijańskimi przyjaciółmi w rozwijającym się świecie, a Bóg całkowicie zamieszał mi w moich zaściankowych wartościach.

Moja przyjaciółka, Raja, która wyciąga wyrzucone dziewczynki niemowlęta z koszy na śmieci w południowo-wschodnich Indiach, prowadzi za minimalną wypłatę sierociniec, którym mieszkają dziesiątki dzieciaków.

Lidia, chrześcijanka, którą spotkałem w Kenii, prowadzi dobroczynną szkołę w największym slamsie Nairobi i troszczy się o wiele dzieci specjalnej troski, pomimo że szkoła nie jest w stanie pokryć jej osobistych potrzeb.

Oto, pastor, z którym pracuję w Gwatemali, codziennie karmi ponad 100 dzieci, sam nie mając ubezpieczenia ani planu emerytalnego i nigdy nie było go stać na wakacje.

Biju, innym przyjaciel z Mumbai w Indiach, jest posiadaczem największego uśmiechu spośród wszystkich, których znam. Wraz z żoną, Secundą, karmią dzieci, które żyją na skraju największego światowego śmietniska. Mieszkają w dwupokojowym mieszkaniu wraz z dwójką dzieci wieżowcu w jednym z najbardziej zaludnionych miast.

Mojżesz, pastor w Kampali, Uganda, ma 200 osobowy kościół, który spotyka się pod baldachimem w dzielnicy slamsów. Żona, matka szwagierka i siedmioro dzieci mieszkają w maleńkim domu. Jednak zaprosił mnie i troje przyjaciół do swego domu i jedliśmy razem obiad z kurczaka i ryżu, i było jeden z najbardziej pamiętnych posiłków, jakie kiedykolwiek jadłem.

W tych sytuacjach patrzyłem na Raję, Lidię, Oto, Biju i Mojżesza i zdawałem sobie sprawę z tego, że są ubogaceni we wszystko. Ci ludzie nie mają wielkiej materialnej wygody, lecz mają schronienie, pożywienie, bliskich przyjaciół, bliską rodzinę i, w największym wymiarze, duchowe spełnienie. Ich życie pełne jest radości i miłości. Cóż więc z tego, że nie mieli najlepszego umeblowania, drogich urządzeń czy najnowszego systemu rozrywkowego? Co z tego, że nie byli w stanie obejrzeć najnowszych hollywoodzkich filmów w 3-D czy kupić najnowszego iPhone?

Tak ogromna część świata walczy, podczas gdy my, Amerykanie, nawet w czasach ekonomicznej recesji, żyjemy na poziomie niewyobrażalnej obfitości. Nie zakładam pułapki poczucia winy na nikogo. Nie uważam, żeby było coś złego w posiadaniu garażu z automatycznymi drzwiami, ładnego samochodu czy domu, lecz myślę, że ta rzeczywistość powinna do nas dotrzeć. Te nierówności, które widzimy między życiem wyrafinowanego Zachodu, a Trzecim Światem powinny kwestionować nasze zagmatwane wartości. Być może nie jesteśmy tak bogaci, jak nam się wydaje. Może to czas na przemyślenie naszych priorytetów.

Oczywiście, Bóg chce, abyśmy cieszyli się życiem, które On daje nam na ziemi. Pan chce nas błogosławić materialnie, daje nam siłę do zdobywania bogactwa, abyśmy mogli błogosławić innych (p. Vmoj.8:18). On chce, abyśmy byli zdrowi, aby Go wielbić w naszych ciałach. Pobłogosławił na seksem w ramach małżeństwa i daje nam zajęcia, abyśmy mogli Go czcić przez naszą pracę. Lecz te dary Boże mogą stać się w naszym życiu bałwanami, jeśli dążymy do nich bez Boga.

Jeśli budujesz swoje życie w Boży sposób, szanując Jego zasady, odniesiesz na końcu prawdziwe powodzenie, lecz jeśli budujesz swoje życie egoistycznie, wykorzystując tandetne materiały budowlane Szatana i idąc za światowymi zasadami budowlanymi, sam sobie zapewniasz upadek, nawet jeśli cieszysz się w czasie tego krótkiego czasu na ziemi wszystkimi światowymi bogactwami i aplauzem.

To dlatego Sam Jezus zadał to pytanie w Mk 8:36: „Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł?” Powinniśmy modlić się, aby Duch Święty, w miarę jak jesteśmy coraz bliżej wieczności, każdego dnia wypalał te nękające pytania na naszych umysłach.

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

Zaadaptowane z książki „10 Lies Men Believe” J. Lee Grady, copyright 2011, wydanej przez Charisma House.

 

 

 

 

 

 раскрутка сайтов даром

Codzienne rozważania_17.04.11

Chip Brogden

Uważajcie siebie za umarłych dla grzechu, a za żyjących dla Boga w Chrystusie Jezusie Panu naszym” (Rzm. 6:11)

Nie uważamy (przypuszczamy -przyp.tłum.), że coś jest jakieś, gdy to zobaczymy, lecz przedtem. Co się dzieje, gdy zaraz po uznaniu siebie martwym dla grzechu, ponownie wpadniemy w grzech? Czy to unieważnia Słowo Boże? Czy to znaczy, że Bóg jest kłamcą? Możemy zniechęcić się i zrezygnować (co się dzieje z większością), bądź pokutować i wrócić ponownie do uważania.

Oto co się dziej: Bóg nagradza  nasze uważanie.  Pan rozkoszuje się, widząc, że wierzymy Jego Słowu, gdy wydaje się to niemożliwe! Tak więc mówi: „Bardzo dobrze, uwierzyłeś, choć nie widziałeś, teraz zaczniesz widzieć prawdę tego, co do tej pory przypuszczałeś!” i ostatecznie zaczynamy widzieć, że nasze przypuszczenia zaczna wydawać owoc. Grzech zostanie złamany, nie w teorii, lecz w praktyce. Zwycięstwo będzie należeć do nas, ale nie jako zasada, lecz fakt.

– – – – – – – – – –

Share your comments:

http://InfiniteSupply.Org/april17продвижении сайта