Biznes Króla

The King’s Business

Ron McGatlin

Przed nami wielka zmiana: w okresie wzrastającego duchowego światła i objawienia, w nowej perspektywie staje wartość i cel pracy dla Króla. Jednym z najbardziej spełniających aspektów życia jest znać i wypełniać na ziemi część zadania powierzonego nam przez Króla w prowadzonej przez niego działalności (dosłownie: „King’s busines” -przyp.tłum.). Wzrost objawienia na temat królestwa Bożego pojawiający się w tym okresie ogromnie zmienia nasze postrzeganie cech tej działalności, służby i życia. Mgła ciemności ukradkiem otoczyła umysły i życie ludzi tego świata na tysiąclecia. Na ziemi zapanowało wielkie zaprzeczenie pierwotnego Bożego projektu życia, cała planeta i wszystko, co na niej cierpią pod wyuzdanym panowaniem ciemności.

Pierwotną naturą Adama była sprawiedliwość Boża. Niemniej, gdy Adam sięgnął po owoc z drzewa poznania dobra i zła, człowiek został odcięty od życia w Bogu. Cała ludzkość, i wszystko co człowiek otrzymał, została zamieniona w ciemność. W miejsce Boga centrum zainteresowania życia ludzkiego stał się sam człowiek. Odpowiedzialność za zaopatrzenie siebie i swój dobrobyt spadła na człowieka a ludzkość od chwili upadku Adama dąży do niezależnego rządzenia własnym życiem, bez zamierzonego pierwotnie intymnego, nieprzerwanego chodzenia z Bogiem. Przez stulecia aż do współczesnych czasów ludzie siedzą w ciemności postawionego na głowie systemu myślenia.

Światłość przyszła w Jezusie i wielu przeniosło się ku światłu. Niemniej, względnie niewielu, o ile w ogóle, weszło do światłości w pełni. Przeciwnik wykorzystał fałszywe koncepcje pochodzące z drzewa poznania dobra i zła, aby wprowadzić materialistyczną etykę i religię, aby zaciemnić duchy i umysły starających się wejść do światłości. Dwa tysiąclecia temu intensywnie jasne światło niebios przeniknęło ciemność wywróconego do góry nogami świata. Chrystus Jezus, Syn Boży, jest światłem z niebios, które przyszło na ten świat. Ten, przez Którego i dla Którego wszystko zostało stworzone, przyszedł na ziemię, aby zbawić i uwolnić świat od ciemności niesprawiedliwości.

Niesprawiedliwość stawia się przeciwko Bogu, Jego woli i celom. [dosł.: Unrighteousness is being misaligned against God, His will and purposes.]

Sprawiedliwość staje wraz z Bogiem, Jego wolą i celom. [dosł.:Righteousness is being rightly aligned with God, His will and purposes.]

Ciemna chmura religii, świeckiego humanizmu podnosi się znad tych, którzy wchodzą do prawdziwego stylu życia Królestwa Bożego. Światło Boże zaczyna jasno świecić na tym świecie w czystych sercach prekursorów przemiany, którzy pracują w Królewskim biznesie stawiania świata z powrotem na nogi. Ten Królewski biznes polega w tym czasie na ustanowieniu Królestwa Bożego na ziemi, jak to jest w niebie. Królestwa tego świata staną się królestwami naszego Boga.

Królewski biznes [działania – przyp.tłum.] nie jest prowadzony z nastawieniem na cel, lecz jest prowadzony przez Ducha.

Sprawy Królestwa Bożego są prowadzone i uprawomocniane przez Ducha Chrystusa w Jego świętym, pokornym ludzie. Większa, pochodząca z wysokości, mądrość i nieograniczona moc Boża będą wykonywać nadnaturalne dzieła, co doprowadzi do wykonania zamiarów Bożych przez życie pokornych, dobrowolnych ochotników, którzy wierzą. Słudzy biznesu/spraw Królestwa niczego nie posiadają na własność. Wszystko aż do ostatniego centa i ostatniego tchnienia życia jest niekwestionowaną własnością Króla. Każde uderzenie serca jest mikro-wybuchem miłości i życia Chrystusa dla tego świata. Każde słowo, które wychodzi z ich ust zasiewa życie Chrystusa na tym świecie i niesie ziarno planu i celu Bożego z nieba na ten świat.

Jeden Król, Jedno Królestwo, Jedno Życie

Fundamentalną cechą prawdziwego ziemskiego królestwa jest to, że król rządzi nad wszystkimi wszystkimi w tym królestwie. Król posiada pełne prawo własności do wszystkiego w swym królestwie. Dekret wydany przez króla jest ostatecznym słowem w każdej decyzji władzy. Jeśli król jest dobroczynny i mądry, poddani jego królestwa będą prowadzić dobre i obfite życie. Jeśli jednak król jest egoistycznym tyranem, ludzie w królestwie będą cierpieć.

Biznes Króla królów obejmuje wszystkie dziedziny życia całego świata

Wielu z nas zostało przygotowanych i wyszkolonych w poszufladkowanym poglądzie na życie w tym świecie. Rozróżnia się szufladki z takimi opisami jak: prowadzenie służby, kościoła, biznesu czy pracy, rodziny, szkoły czy edukacji, rekreacji czy przyjemności. To rozróżnienie istnieje tutaj w w obszarze funkcjonowania, lecz nie ma żadnej różnicy co do podstawowego Bożego ich celu. Często przypisuje się błędnie różne zasady czy reguły do różnych sfer (szufladek) życia. To, co jest do przyjęcia w jednej z nich, może nie być właściwe czy korzystne w innej. Nasz punkt widzenia czy zrozumienie zasad i koncepcji staje się sam w sobie sposobem konfigurowania i prowadzenia życia w każdej z tych oddzielnych dziedzin.

W Królestwie istnieje jeden zestaw przekazanych przez Boga zasad i jeden główny cel naszego życia na ziemi, co razem ma zastosowanie do całego życia we wszystkich jego aspektach. Zrozumienie zasad Królestwa scala naszą rozczłonkowaną mentalność. Dzięki temu mamy jeden główny cel naszego całego życia, to zaś prowadzi do jednego zestawu zasad rządzących każdą dziedziną życia.

Mówiąc prosto: ostatecznym celem naszego życia na tym świecie jest uwielbienie Boga.

Najbardziej fundamentalną zasadą w królestwie Bożym jest miłość Boża.

Główny cel Bożego działania, służby, rodziny, edukacji, rządu, rekreacji i każdej innej dziedziny życia jest ten sam i wszystko łączy się ku uwielbieniu Boga i wszystko zasadniczo jest kierowane przez Jego miłość.

Bóg kocha ten świat, w tym ludzkość a wszystko inne stworzył na tym świecie po to, aby głosiło Jego cudowną naturę miłości oraz Jego wspaniałe atrybuty. Tak umiłował świat, że Syna Swego posłał, aby ten świat zbawić przez krzyż. On teraz tak kocha świat, że posyła Swego Syna, aby żył w wielu synach, aby odnowić i doprowadzić do końca Swój plan wypełnienia całej ziemi Swoją chwałą.

Celem Bożego biznesu/działania i służby jest służenie Bogu przez zaspokajanie potrzeb ludzkości i świata wokół nas.

W Królestwie głównym i podstawowym celem biznesu/działania nie jest zaspokajanie potrzeb samej służby z funduszy otrzymanych z prowadzonych działań. Pierwszym i podstawowym zadaniem biznesu jest to, co się robi, a nie to, co zyskuje dzięki swoim działaniom. Tak, zyski mogą być wykorzystane w różnych formach na opłacanie służby, która zaspokaja potrzeby ludzi i świata wokół nas. Niemniej, pierwszym przykazaniem skutecznego biznesu/działania jest służenie Bogu przez służenie Jego ludziom w ten sposób, że się zaspokaja ich potrzeby tym, co się robi. Selah.

Biznes ma powodzenie wtedy, gdy najpierw realizuje Boży plan zaspokajania potrzeb ludzkości tym, co robi. Mamy czynić dobrze wszystkim ludziom, a szczególnie domownikom wiary.

Skuteczny biznes królestwa czy służba zarządza częścią Bożego Królestwa, dla Niego, zgodnie z Jego poleceniami i z Jego pełnomocnictwa.

Służba ma obowiązek wykonywać dokładnie to samo co biznes. Jedyna różnica między tym, co my tradycyjnie nazywamy biznesem, a tym co nazywamy służbą to rodzaje potrzeb, które są zasadniczo zaspokajane. To, co nazywamy służbą zasadniczo skupia się na duchowych i społecznych potrzebach głównie dotyczących naszego ducha. To, co nazywamy biznesem generalnie skupia się na bardziej praktycznych potrzebach głównie dotyczących naszych ciał. Obie działalności zaspokajają potrzeby duszy (umysł, wola i emocje). Oczywiście, te obszary znacznie głębiej nakładają się na siebie i nie ma potrzeby, ani sensu dokonywania jakiegoś podziału między funkcjami biznesu, a służby w Królestwie.

Wierzę, że z łatwością możemy dostrzec to, że edukacja chętnie jest angażowana zarówno w służbę jak i biznes. Rodzina jest fundamentem tego wszystkiego i kształtuje wzorzec Bożego rządu, którym jest przywództwo Chrystusa wykonywane przez Ducha Świętego.

Bezwzględnie w życiu zgodnym z zasadami Królestwa Bożego stosowane są dokładnie te same zasady do całego życia.

W Królestwie:

  • Miłość Boża płynąca wewnątrz i przez nas przez Ducha sprawia, że stajemy się dawcami, a nie biorcami, we wszystkich obszarach życia.
  • Bycie w zgodzie z Bogiem i sprawiedliwością Jego królestwa uwalnia mądrość niebios i nadnaturalną moc przepływającą przez Chrystusa w nas przez Ducha, co przynosi obfity owoc królestwa Bożego na ziemi, jak jest w niebie.
  • Prowadzenie przez Ducha sprawia, że znajdujemy się dokładnie we właściwym miejscu, we właściwym czasie, robiąc właściwą rzecz.
  • Umacniająca łaska darów Ducha sprawia, że wykonujemy naszą pracę z radością i bez wysiłku.
  • Kochamy pracę dla Boga, służenie Mu przez służenie Jego ludziom i troskę o świat wokół nas.
  • Już więcej nie doświadczamy lęku przed pójściem do pracy i sprzedawaniem siebie, aby dostać pieniądze na zaspokojenie własnych potrzeb. Tak naprawdę to dopiero wtedy życie staje się ekscytującą przygodą, jaką jest być częścią biznesu Króla.

Szukajcie najpierw królestwa Bożego i sprawiedliwości Jego, a wszystko inne będzie wam dodane. ~ Jesus~

Dążcie do miłości, ona nigdy nie zawodzi

a królestwo Jego trwa na wieki.

Ron McGatlin

basileia @ earthlink.net

topod.in

Królestwo Boże_1

Fenn John

Pisałem ostatnio o tym, jak Pan w czasie widzenia wezwał mnie do zbadania różnic między ewangelią królestwa niebios, a tym, co powszechnie jest uważane za ewangelię i tym chciałbym się dziś podzielić. Najpierw jednak o tym, czego się dowiedziałem na temat królestw:

Abstrahując od jakiegokolwiek znaczenia, które nadaje mu Biblia, królestwo oznacza po prostu taką formę rządzenia, w której rządzi król. Jezus nie mówił o „monarchii parlamentarnej królestwa”, upodabniając je do Wielkiej Brytanii. Nie mówił też o „republice parlamentarnej”, ani o „demokracji niebios”, gdzie 51% głosów wygrywa. Gdy więc mówimy o królestwie Bożym czy królestwie niebios, mówimy o takiej formie rządu, gdzie jest król, a imię tego króla to Jezus.

Jak widzimy w Księdze Daniela 7:9-14, Bóg Ojciec, który jest tam nazwany „Sędziwym”, dał królestwo Swemu Synowi. On daje Synowi Człowieczemu królestwo, które nie będzie miało końca. Apostoł Jan widzi to samo wydarzenie, choć opisuje je inaczej w 4 i 5 rozdziale Księgi Objawienia. Tam Ojciec jest widziany i opisany w całym czwartym rozdziale, a Jezus, „Lew z rodu Judy, Korzeń Dawidowy” przychodzi, aby wziąć księgę z rąk tego, który siedzi na tronie…” (5:1-8).

Królowanie w czystej postaci jest absolutne, nie odpowiada wobec nikogo; ani obywateli, ani parlamentu, ani satrapów, ani sądu. W taki właśnie sposób Jezus rządzi Swoim królestwem, jako głowa ciała Chrystusa, a jednak jest poddany Swemu Ojcu i ostatecznie, zwróci Swoje królestwo Ojcu: „potem nastanie koniec, gdy odda władzę królewską Bogu Ojcu, gdy zniszczy wszelką zwierzchność oraz wszelką władzę i moc” (1Kor. 15:24). Gdy uczniowie usłyszeli o królestwie Bożym, natychmiast zrozumieli to, że to Jezus jest królem. Niemniej, nie widzieli większego obrazu, ponieważ w Ewangelii Łukasza 19:11 Jezus „powiedział im dodatkowo podobieństwo, dlatego że blisko Jerozolimy a oni mniemali, że wkrótce ma się objawić Królestwo Boże„.

Jako forma rządzenia, królestwo posiada więc obywateli, którzy w żyją jego granicach, ma swoje prawa, unikalną kulturę i wykorzystuje środki niezbędne do komunikacji z obywatelami. O ile ziemskie królestwa korzystają ze wszystkich dostępnych środków komunikacji to my mamy Ducha Świętego, który zamieszkuje nasze wnętrza i w taki sposób nasz król porozumiewa się z obywatelami Swego królestwa. Jak wspomniał o tym Jezus, mówiąc, że „bramy piekieł” nie przemogą ciała Chrystusa, również Szatan jest królem pewnego królestwa. Bramy królestwa były w tamtych czasach miejscem rządu, jak to było w przypadku Boaza, który poszedł do bramy, aby uzyskać zgodę starszych na ślub z Rut, a Absalom siedział u bram Jerozolimy dokonując osądów, które podkopywały panowanie Dawida (Mt 12:26, 16:18, Rut 4:1-10, II Sam 15:1-6).

Gdzie jest Królestwo Boże?

Jezus powiedział Piłatowi: „Królestwo moje nie jest z tego świata; gdyby z tego świata było Królestwo moje, słudzy moi walczyliby, abym nie był wydany Żydom; bo właśnie Królestwo moje nie jest stąd„(Jn. 18:36). Wskazując Piłatowi na to, że Jego słudzy nie będą walczyć ponieważ Jego królestwo nie pochodzi z tej rzeczywistości (z tego świata), objawił, że istnieje całkiem  inny plan wprowadzenia Swego królestwa na ziemi, taki, którego do tej pory jeszcze nie było. To królestwo nie pokona Piłata, nie pokona Rzymu, choć mogłoby, ponieważ armie niebios towarzyszyły Jezusowi od urodzenia: „I zaraz z aniołem zjawiło się mnóstwo wojsk niebieskich, chwalących Boga i mówiących: Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój ludziom, w których ma upodobanie” (Łk. 2:13-14).

Królestwo Boże „nie przychodzi dostrzegalnie,…, ponieważ królestwo Boże jest pośród was„. Faktycznie królestwo Boże przychodzi w tak ukradkiem, że „żadne z władców tego świata nie poznał, bo gdyby poznali, nie byliby Pana chwały ukrzyżowali”(Łk. 17:20-21, 1 Kor. 2:8)

Ojciec i Syn w przebiegły sposób zaplanowali, że to królestwo zostanie umieszczone w ludziach, że wszystkie prawa, wszystkie kultury, a nawet Sam Król przez Ducha Świętego, to wszystko miało być umieszczone w ludzkim wnętrzu! Królestwo przychodzi do jednostek przez objawienie pochodzące od Ojca przez Ducha Świętego, mówiące, że Jezus jest wzbudzonym z martwych Chrystusem, Synem Bożym a do nich należy decyzja, aby uwierzyć w Niego i iść za Nim jako Zbawicielem-Królem.

Obywatele Królestwa

Podobnie jak w każdym innym królestwie, aby być obywatelem, należy się tutaj urodzić. Już jako urodzony tutaj możesz imigrować i stać się obywatelem innego królestwa. Czasami jakiś kraj zaadoptuje cię, jak to ma miejsce w przypadku różnych programów amnestyjnych, które jednym podpisem, natychmiast zmieniają nielegalnych obcych w obywateli! Częściowo dlatego, aby uniknąć oskarżeń Szatana zarówno wobec Niego jak i wobec nas, Ojciec daje możliwość przyjęcia obywatelstwa Królestwa Bożego wszystkimi trzema sposobami równocześnie i natychmiast!

Jako obywatele Królestwa rodzimy się przez nowe narodzenie, równocześnie, dzięki Jezusowi, zostajemy zaadoptowani przez Ojca, do którego Królestwo należy, stajemy się więc dziećmi Ojca, co znaczy, że zostajemy wprowadzeni do królewskiej rodziny. Stajemy się też imigrantami, jako ludzie przeniesieni spod władzy ciemności do królestwa Jego umiłowanego Syna (2Kor. 5:17, Ef. 1:5-6, Kol 1:12-13, Rzm 8:15-17, Gal 3:26)! Poza tym, każdy obywatel królestwa jest królewskim kapłanem, powołanym do rzeczy Bożych do wieczności, jesteśmy również Ambasadorami tego królestwa, wzywając ludzi, którzy są obywatelami królestwa Szatana, aby pojednali się Królem i wyemigrowali do Jego królestwa (1Ptr. 2:9, 2Kor.5:17-20)

Kultura Królestwa w praktyce

Ponieważ teraz Królestwo Boże znajduje się w ludziach, jedynym sposobem w jaki się manifestuje na ziemi jest to, jak żyjemy. Nasze obywatelstwo jest w niebie, choć jesteśmy również obywatelami krajów, w których mieszkamy (Flp. 2:20). Jeśli królestwo Boże jest w nas, to jak w nim funkcjonujemy? Jak mamy zrozumieć prawa obowiązujące w tym królestwie? Każdy kraj i każde królestwo ma spisane swoje prawa, aby obywatele mogli je przestrzegać. Zapisane prawo kończy wszelkie dyskusje. W każdym kraju istnieją systemy sądowe, ponieważ twórcy prawa dawno już umarli lub nawet jeśli żyją to nie są w stanie zawrzeć swoich intencji w słowach ani nie mogą być wszędzie, aby odpowiadać na pytania. Zatem zadaniem sądów rozsianych po całym kraju jest decydowanie o tym, jakie były zamiary autorów narodowego prawa i w jaki sposób je stosować.

Nie tak ma się sprawa z królestwem niebios. Autor tych praw żyje w każdym obywatelu i umieścił w każdym z obywateli umiejętność funkcjonowania w tym królestwie, lecz co więcej, teraz te prawa są częścią ich własnej natury: „takie zaś jest przymierze, jakie zawrę z nimi po upływie owych dni, mówi Pan: Prawa moje włożę w ich serca i na umysłach ich wypiszę je, dodaje: A grzechów ich i ich nieprawości nie wspomnę więcej” (Hbr. 10:16-17). Gdyby w naszym duchu było wpisane samo Boże to bylibyśmy zimni i twardzi, podobnie jak kodeksy prawne wszystkich innych królestw czy narodów. My zaś mamy nie tylko literę, która zabija, lecz mamy Ducha prawa, który daje życie (2Kor. 3:6).

Nasz król jest Słowem, które stało się ciałem i teraz żyje przez Ducha, aby Jego słowo było „duchem i żywotem”. Dzięki temu, że mamy Go przez Ducha Świętego w naszym wnętrzu, On pokazuje, prowadzi i mówi jak stosować Jego prawo. Mamy zatem zarówno Słowo spisane (Biblię) i żywe Słowo (Chrystusa przez Ducha Świętego) i oni zgadzają się ze sobą i są jedno (Jn. 6:63, 1Jn. 5:6-13). Cechami Królestwa Bożego są miłość, pokój i radość w Duchu Świętym. Cechami królestwa Szatana są: strach, zwątpienie, męczarnie i zamieszanie. Obywatele odpowiednich królestw są poddanymi tego królestwa, którego są obywatelami, a nie są poddanymi królestwa, do którego nie należą jako obywatele.

Wyczerpało mi się miejsce na dziś. Następnym razem podzielę się tym, czego Jezus nauczył mnie na temat Jego królestwa i tego czym się ono różni od popularnej ewangelii często oferowanej przez współczesną chrześcijańską kulturę.

CZĘŚĆ DRUGA

Wiele błogosławieństw

John Fenn

– – – – –

Informację o pobycie John’a Fenna w marcu w Amsterdamie zostawiam po angielsku.

For information on this retreat near Amsterdam, the Netherlands, March 25-27, please email cwowi@aol.com or cwowi@solcon.nl

Hello! I’d like to invite you to the March CWOWI retreat on house church and relationship based ministry, near Amsterdam, the Netherlands. We will have a weekend packed with excellent teaching, personal laying on of hands and ministry, question & answer, and modeling house church!

By the end of the weekend you will feel equipped, have your questions answered, see house church and the gifts of the Spirit in operation, learn about the Biblical model of leadership in home based church, and have time for personal ministry from John and the team from the US.

If you need a breath of fresh air, a change of perspective on your faith and how to 'do’ church, you will not be disappointed. Whether you are doing house church, have never heard of house church but are curious, or are just looking into house church, I believe this weekend will dramatically shift your perspective and enlarge your faith and confidence!

It will be in an informal, intimate, retreat setting with time to get to know one another. For that reason space is limited as we don’t want to lose that small group atmosphere.

For those coming from the US/Canada, we will arrive a few days early to sightsee and get to know our Dutch hosts and friends. I look forward to seeing you there, John Fenn

aracer.mobi

Codzienne rozważania_14.02.11

Brogden Chip

Czy i wy chcecie odejść?” (Jn 6:67).

Jezus starał się przerzedzić tłumy, mówiąc do nich trudne słowa: „Jeśli chcecie być moimi uczniami, musicie jeść moje ciało i pić moją krew„. Na te słowa tłumy i wielu z Jego uczniów odwróciło się i już z Nim nie chodziło. Zamiast biegać za nimi i starć się, aby Go zrozumieli i zaakceptowali, patrzył jak odchodzą. Zwrócił się do Dwunastu i zapytał: „Czy i wy chcecie odejść„. Oto mamy Człowieka, który nie obawia się niezrozumienia, ponieważ nie boi się ludzi ani tego, co oni myślą, czy tego, co niesprawiedliwego powiedzą o Nim.

Aby pokonać strach przed ludźmi musimy nie tylko pogodzić się z niezrozumieniem i niedocenieniem, lecz musimy się tego spodziewać. Wtedy staniemy się wolni, aby mówić to, co Bóg nam dał i nie będziemy się przejmować tym, że inni nie mogą pojąć znaczenia.topod

Codzienne rozważania_13.02.11

Brogden Chip

„[Abraham] Oczekiwał bowiem miasta mającego mocne fundamenty, którego budowniczym i twórcą jest Bóg” (Hbr. 11:10).

Artysta widzi nowy obraz, zanim sięgnie po pędzel, aby malować. Muzyk słyszy nową pieśń,zanim sięgnie po instrument i zacznie komponować. Pisarz zaczyna w sercu obmyślać idee i koncepcje, które trzeba przekazać innym na długo, zanim ułoży słowa na papierze. Architekt projektuje budynek, zanim zacznie się budowa.

Twórczy proces jest progresywnym, właściwym porządkowaniem rzeczy, aż do chwili, gdy to, co jest fizycznie widoczne na zewnątrz, zgadza się  z tym, co było już widziane wewnętrznie. Bóg jest Ostatecznym Stwórcą. Odkrywamy to, że On ustanowił porządek rzeczy zanim doprowadził do ich zaistnienia, wieczny cel, który zamierzył w Chrystusie. Ukrzyżowanie Chrystusa nie było zaniepokojoną reakcją Boga na nieprzewidziane i niewyobrażalny upadek Adama. Bóg przewidział wszystko aż do samego końca, zanim jeszcze cokolwiek wprawił w ruch.

– – – – – – – – – – – – – – –

Share your comments:

http://InfiniteSupply.Org/february13раскрутка

Wizja dla Izraela_11.02.11

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. · Tel. (D) 00 49 89-566 595 · Fax (D) 00 49 89-5464 5964

eMail: Info@VisionfuerIsrael.de · Web: www.VisionfuerIsrael.de

Piątek, 11 lutego 2011

Bo oto ciemność okrywa ziemię i mrok narody, lecz nad tobą zabłyśnie Pan, a jego chwała ukaże się nad tobą. I pójdą narody do twojej światłości, a królowie do blasku, który jaśnieje nad tobą” (Iz. 60,2-3).

WASZE DATKI SĄ BARDO WIELE WARTE – Proszę pomóżcie nam nadal wspomagać ofiary terroru i inne rodziny, które żyją w ubóstwie oraz ludziom starszym będącym w potrzebie. Więcej informacji uzyskacie w naszym biurze w Monachium pod tel.: 0049 89 566 595 lub na stronach internetowych http://www.visionfuerisrael.de/spenden. Z góry serdecznie dziękujemy.

MUBARAK WYCOFUJE SIĘ I OPUSZCZA KAIR – Po 18 dniach protestów 11 lutego egipski prezydent Hosni Mubarak oddał władzę. W poprzedni wieczór jeszcze pogrzebał wszystkie nadzieje na rychłe odejście i w transmitowanym na cały kraj przemówieniu zapowiedział, że wprawdzie odda część pełnomocnictw wiceprezydentowi Omarowi Sulejmanowi, nie będzie jednak wsłuchiwał się w „zagraniczne przepisy”; chce dalej stać na straży konstytucji, a władzę przekazać temu kto we wrześniu wygra wolne i przejrzyste wybory. W piątek jednak przekazał armii kierowanie krajem a sam uciekł do swojej rezydencji w Sharm Al-Shaik. Świętowano jego rezygnację nie tylko w Egipcie. Także w Bejrucie w Libanie odpalono fajerwerki. Prowadzona przez szyickich islamistów telewizja al-Manar TV również nie kryje zachwytów. (Jerusalem Post)

EGIPT: CHRZEŚCIJANIE MAJĄ POWODY DO OBAW – Zmiany jakie nastąpiły w Egipcie niekoniecznie mogą mieć dobre konsekwencje dla zamieszkałych w kraju chrześcijan. Istnieje nawet niebezpieczeństwo, że do władzy dojdzie ktoś, kto nie będzie tak dla nich tolerancyjny jak Mubarak, który według znanego korespondenta Maged „był przynajmniej 10 razy lepszy od bractwa muzułmańskiego.” Bractwo to określił jako „matkę wszelkich obaw”, a sytuację chrześcijan w Egipcie opisał jako „koszmar”: „około 90% ludzi wierzy tu, że pójdzie do nieba jeśli odetnie komuś głowę”. Jeśli Koptowie i inni chrześcijanie za Mubaraka nie byli specjalnie chronieni to teraz sytuacja najprawdopodobniej znaczni się pogorszy, kiedy bractwo muzułmańskie przejęłoby kontrolę nad krajem. „Bractwo muzułmańskie od dawna czuje się zobowiązane założyć w Egipcie państwo muzułmańskie, w którym rządzi szariat” – twierdzi Nina Shea, dyrektorka centrum wolności religijnej w Nowym Jorku. Koptyjscy chrześcijanie i inni chrześcijanie mają powód do troski ponieważ ich status może zostać tak zmniejszony że może kiedyś zostać zabronione nawet obchodzenie Bożego Narodzenia czy ślubów czy innego publicznego wyrażania swojej wiary. Shea twierdzi, że chrześcijanie będą zakwalifikowani, jako niebezpieczni. Poza tym może dojść do masowego eksodusu z Egiptu jak z Iraku. Biorąc pod uwagę wielkość chrześcijańskiej populacji w Egipcie Shea podkreśla, że byłoby to jednoznaczne z końcem różnorodności i pluralizmu na Bliskim Wschodzie, co nieuniknienie prowadzić będzie do większej muzułmańskiej radykalizacji. (Fox News) „Bo oto bezbożni napinają łuk, Przykładają strzałę do cięciwy, Aby ukradkiem miotać ją na prawych” – Psalm 11,2

OSŁABIONA GOSPODARKA PO PROTESTACH – Do 10 lutego rząd Egiptu opierał się rosnącym naciskom z USA (wraz z ich najważniejszymi sojusznikami) oraz żądaniom demonstrantów domagających się radykalnych politycznych reform. Tysiące wytrzymały na placu Tahir, setki nocowały nawet w pobliżu budynku parlamentu. Demonstranci zamierzali pozostać na miejscu aż do czasu ustąpienia Mubaraka. W życiu gospodarczym i zwykłych ludzi pojawiły się obawy o ekonomiczne następstwa ostatnich dwóch tygodni. Przez ostatnie 30 lat rząd Mubaraka nie przejmował się żądaniami mieszkańców. Egipt ze swoimi 82 milionami mieszkańców stoi u progu katastrofy ekonomicznej ponieważ duże działy gospodarki są sparaliżowane strajkami. Całe tygodnie plac Tahir wiecował – pociągi nie jeździły, zapasy żywności się wyczerpały, a najważniejsze drogi były zablokowane przez demonstrantów. (Haaretz, DEBKA)

IZRAEL MUSI WIĘCEJ WYDAĆ NA PALIWA – Szef badający eksplozję gazu na półwyspie Synaj w ostatnim tygodniu, powiedział, że czterech zamaskowanych ludzi odpaliło bombę. Sędzia Abdel Nasser el-Tayeb powiedział w ostatni poniedziałek, że ochroniarze na przesłuchaniu wyjawili, że napastnicy wjechali włamując sią na tren dwoma samochodami, krótko przetrzymali ochroniarzy a ładunek wybuchowy odpalili zdalnie przez radio. Od tego momentu Izrael dziennie wydać musi 1,1 miliona Euro na alternatywne środki napędowe, bo z Egiptu na razie nie otrzymuje gazu. Saul Zemach dyrektor generalny narodowego ministerstwa infrastruktury mówi że od dwóch tygodni od napadu terrorystycznego na gazociąg Egipt nie eksportuje gazu. Izraelskie elektrownie zmuszone są spalać płynne paliwa jak diesel i mniej wartościowe oleje, które kosztują 10 razy więcej od gazu. Około 40% prądu produkowanych jest w Izraelu z gazu ziemnego, z czego połowa pochodziła z Egiptu. (UPI)

SAUDYJSKI KROL ABDULLAH CHCE MUBARAKOWI POMOC JEŚLI USA WSTRZYMAJĄ POMOC – Co roku USA pomagało swojemu sojusznikowi Egiptowi pomocą w wysokości 1,1 miliarda €. Król Abdullach z Arabii Saudyjskiej ostrzegł ostatnio prezydenta Obamę, że wstrzymanie tej pomocy byłoby poniżeniem prezydenta Mubaraka. Abddullach powiedział Obamie, że nie powinien zawstydzać Mubaraka tylko z powodu protestów. Rząd Obamy wahał się w tę i z powrotem; z jednej strony chciał popierać Mubaraka, z drugiej chciał stanąć po stronie narodu, który od tygodni domagał się wycofania się prezydenta Mubaraka. Poprzez poparcie Egiptu Obama chciał nadal mieć wpływ na politykę w regionie, gdzie autokratyczni przywódcy walczą by swoje narody utrzymać w spokoju. Do piątku USA nie żądał wprost dymisji Mubaraka. Z końcem stycznia słychać było najpierw o przemyśleniu pomocy 1,1 miliarda Euro, wkrótce potem mowy była o nie poddawaniu w wątpliwości tej pomocy. (Haaretz)

PRZYSZŁOŚĆ JORDANII – Jordański król Abdullach II ma wszelki podstawy by przemyśleć problemy co do przyszłości haszymickiej monarchii. Wiele klanów z których w 40% składa się społeczeństwo Jordanii nie uważa mianowania nowego premiera za krok w dobrą stronę. Długi czas klany popierały rodzinę królewską w Ammanie; jak król mógłby rządzić bez nich trudno sobie wyobrazić. W oświadczeniu podpisanym przez wodzów 36 klanów mówi się o tym, że „Tunezyjski i egipski huragan wcześniej czy później przyjdzie do Jordanii. Żałujemy, że reżym otoczył się grupą skorumpowanych partnerów biznesowych”. To oświadczenie odebrane zostało jak wielkie wyzwanie dla króla Abdullaha II. Niektórzy Jordańczycy obawiają, się inflirtracji niektórych klanów przez radykalnych muzułmanów i ich podburzania przeciw królowi, tak że staną się narzędziem Bractwa Muzułmańskiego. To niezadowolenie klanów nie jest jednak jedynym problemem. Wielu Arabów tzw. palestyńskich boryka się z biedą i stają się łatwym łupem Hisb-Allahu i Bractwa Muzułmańskiego albo obu tych grup łącznie, które chcą by rodzina królewska została zastąpiona przez islamski „kalifat“. Jeśli Arabowie zdobędą się na strącenie monarchy w rzeczywistości stanie się tzw. Palestyną – państwem zamieszkałym przez Arabów tzw. palestyńskich. Zajmowaliby oni więc trzy obszary: Strefę Gazy, Samarię i Judeę (Zachodni Brzeg Jordanu) i Jordanię. (Hudson-Institut, New York) [Wszyscy tzw. palestyńczycy są w rzeczywistości obywatelami Jordanii, gdzie po II wojnie światowej zostało utworzone dla nich specjalne państwo. Z powodu licznych spisków i zamachów król Jordanii wygnał część Arabów a reszta ledwo wegetuje w specjalnych obozach .(przyp. tłum)]

IZRAELSCY ŻOŁNIERZE RATUJĄ ARABSKIE DZIECKO – Czterech sanitariuszy izraelskich sił obrony (IDF) pomogło w poniedziałek ciężarnej kobiecie, która w dolinie Jordanu dostała bolów porodowych. Żołnierze przenieśli kobietę do karetki i przewieźli do szpitala wojskowego gdzie urodziła swoje dziecko. Dziecko miało problemy z oddychaniem zostało odratowane i przewiezione helikopterem do szpitala w Jerozolimie. „Żołnierze rzeczywiście walczyli o życie dziecka. To było fascynujące oglądać ich w akcji. Nie poddali się i udowodnili, że nie ma nic bardziej cennego jak uratować jedno życie” – stwierdził przedstawiciel armii, który był na miejscu akcji ratunkowej. (Ynet)

IRAN KSZTAŁCI NA ŚWIECIE SWOICH NAUKOWCÓW DO PROGRAMU ATOMOWEGO – Były irański administrator przyznał, że pomógł sprowadzić do Iranu naukowca z Północnej Korei. Irańskie uwagi, że program służy tylko celom cywilnym okazały się tylko zasłoną dymną. Iran zbudował światową siatkę dla kształcenia naukowców specjalnie na potrzeby ich programu atomowego. Administrator ten uważa, że Iran opiera się głównie na pomocy z Korei Północnej. Iran rozgląda się także za fachowcami z Afryki, którzy specjalizują się w budowie rakiet i zakładów programu atomowego. (Haaretz) Proszę módlcie się o to, by objawić światu zamiary Iranu zniszczenia Izraela i by zostały one unicestwione jak np. wirusem Stuxnet.

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy

Barry, Batya i zespół VfI

tłum z niem. MWNпродвижение сайта

Codzienne rozważania_12.02.11

Brogden Chip

On tego, który nie znał grzechu za nas grzechem uczynił, abyśmy w Nim stali się sprawiedliwością Bożą ” (2Kor. 5:21).

Gdy poddajemy się Krzyżowi, Bóg identyfikuje nas z Chrystusem tak, jakbyśmy to my byli bezgrzeszni. Jezus staje się naszą mądrością, sprawiedliwością i odkupieniem (1Kor. 1:30). NIe jest tam mowa o tym, że On daje nam te rzeczy, lecz że On jest nimi dla nas.

Czy Jezus został ukrzyżowany za Jego grzechy? Nie, ukrzyżowany został za nasze grzechy. Czy jesteśmy teraz mądrzy, sprawiedliwi i odkupieni ze względu na cokolwiek co uczyniliśmy? Nie. Po prostu Bóg utożsamia nas z Chrystusem tak, jakbyśmy zostali ukrzyżowani razem z Nim. On traci wszystko, my wszystko zyskujemy. To dlatego zbawienie zaczyna się od pokuty, poddania i wiary w Chrystusa i Jego skończone dzieło na Krzyżu. Nie można tego osiągnąć inaczej. Jakże wspaniałego Pana mamy!

– – – – – –

Share your comments:

http://InfiniteSupply.Org/february12раскрутка

Być pastorem w stylu Królestwa


Kingdom Pastoring

Dr  Stephen Crosby

Ubłocenie administracyjną melasą to nie to samo, co bycie pastorem w Królestwie. Wiele z „dobrze prowadzonych” społeczności trwa w duchowym bezwładzie i myli administracyjną skuteczność z życiem Królestwa. Może wydawać się, że las jest miejscem chaotycznym, lecz tam roi się życie. Jeśli zaś dobrze się przyjrzeć, ten pozorny chaos charakteryzuje porządek życia. Z drugiej strony, dobrze oporządzony cmentarz jest szczytem przyzwoitości, szacunku, skuteczności, przewidywalności oraz braku zakłóceń. Nic się tam nie zmienia poza rosnącą trawą. Jest to również królestwo martwych. Słabe zarządzanie/ organizacja nie jest cnotą, dobra administracja jest korzystna, ale one w żaden sposób nie określają tego czym jest istota bycia pastorem w Królestwie.

Dla wielu, „doskonały pastor” powinien być podobny do wiernego kustosza cmentarnego, najlepiej z męską anatomią i kobiecą psychiką… nieszkodliwa zamyślona dusza, która nigdy nie prowokuje, ani nie sprzeciwia się, nie da się go wyprowadzić z równowagi a jego uśmiech daje do zrozumienie, że bez względu na to, co robimy, lub czego nie robimy, . . . Jezus kocha nas i jest w porządku. Bóg chce nas błogosławić, uszczęśliwić i zrealizować nasze marzenia, jeśli tylko będziemy postępować zgodnie z Jego podręcznikiem szczęścia: Biblią. Korzystanie z ludzkiej siły czarującej osobowości, ciepłego uśmiechu, łagodnego głosu, kupieckich zdolności promocyjnych i rynkowych wzmacnia ten system wartości i skuteczność gromadzenia ogromnych ilości ludzi w budynku, lecz są to cechy powołania pastora Królestwa.

Pasterze Królestwa są powoływani i namaszczani przez Jezusa, aby troszczyć się o ludzi w unikalny sposób, przy pomocy unikalnych darów. Pasterze są ludźmi „łagodzącymi duszę” – bezpośrednimi opiekunami dusz, a nie dyrektorami administracyjnymi, którzy delegują zadanie troski o ludzi liderom małych grup, sami zajmując się zarządzaniem organizacją. Naprawdę tak jest, że na pewnych seminariach, przyszli „pastorzy” są uczeni tego, że ich obowiązkami są duszpasterstwo i administracja.

To nie jest pastorowanie, które cechuje Królestwo.

Nie można być pastorem ludzi na odległość. Można przekazywać tłumowi wykłady/kazania, Jezus często tak robił, lecz nie można paść tłumu. Jeśli „pastor”, jak jakiś Czarownik z Krainy Oz, spędza więcej czasu na prowadzeniu”systemu” zza sceny, pociągając za różne dźwignie mechanizmów organizacji, zamiast angażować się bezpośrednio w pracę z ludźmi, to taki osobnik pomylił powołanie, a tak naprawdę to nigdy go nie miał. Zastanowienie się nad sobą i pokuta są w takim wypadku właściwe.

Praca z rzeczami i systemami ma w sobie wielki urok. Szczerze mówiąc: jest łatwiejsza. Wysiłek jest zazwyczaj uznawany i nagradzany. Na systemie można wymusić porządek i doprowadzić do działania jeśli włoży się w to pewien wysiłek. Z drugiej strony, ludzie,… wiecie, tak zazwyczaj tak nie reagują. Kiedy system dobrze działa a plany są realizowane ludzkie ambicje są dobrze karmione, natomiast jeśli trzeba stać się nawozem przemiany czyjegoś życia to krzyżuje ambicje. Być pobudzonym przez Chrystusa do troski o ludzkie dusze jest świętym i wysokim powołaniem, o wiele bardziej wyzywającym niż sprawdzanie czy ostatni batonik w barze w foyer jest właściwie ułożony na niedzielę i realizacja planu pięcioletniego. Biblijne pasterzowanie jest zdefiniowane krzyż Chrystusa, a nie Wharton School of Business.1 (Szkoła Biznesu).

Biblijne bycie pastorem obejmuje dwa elementy: terapię i przemianę. Terapia składa się z uzdrowienia, żywienia, trosko, łagodności i zagnieżdżanie. Transformacja to z kolei: uczniostwo, wyzwania, wzrost i misja. Jeśli troska o tych w gnieździe jest większa od gromadzenia tych spoza to pojawia się stagnacja a często izolowany elitaryzm. Jeśli misja zdobywania zgubionych przerasta troskę o już obecnych, cierpi na tym wzrost osobisty a na horyzoncie pojawia się rozpad relacji. Aby właściwie reprezentowane były pasterskie zainteresowanie Jezusa ludźmi, jedno i drugie musi być obecne w każdej społeczności,

Na szczęście zgadzamy się co do tego, że Jezus jest dla nas wzorem pastora/pasterza. Powiedział, że być „dobrym pasterzem” to znaczy zostawić 99 owiec, które są już w zagrodzie, aby znaleźć jedną, której tam nie ma (Łk. 15:1-7). Ten fragment rutynowo jest źle interpretowany jako usprawiedliwienie dla „pastora”, aby ganiał za każdym niezadowolonym, zdenerwowanym nieobecnym członkiem społeczności, aby błagać go i nakłaniać do powrotu do regularnego uczestnictwa w spotkaniach (sprowadzając razem z nim jego pieniądze!). Nic bardziej mylnego. Przypowieści z 15 rozdziału Ewangelii Łukasza są MISYJNE: zgubiona owca (mam takie owce, które nie są w tej owczarni – Jn10:16), zgubiona moneta, zgubiony syn. Zajmują się one TYM, CO ZGUBIONE, a nie wiecznym kojeniem tych, którzy są już zgromadzeni.

Dobry pasterz robi coś znacznie więcej niż dostarczanie żywności obecnym. Dobry pasterz jest źródłem przemian i misji, tak jak TEN Dobry Pasterz. Jeśli jednostka z pasterskim powołaniem nie ma osobiście siły w kategoriach przemiany, prowokowania i misji ŻYWOTNĄ sprawą jest wprowadzenie tych łask do obiegu krwi społeczności przez innych obdarowanych łaską członków. Jeśli ktoś nie ma poczucia bezpieczeństwa, jest człowiekiem terytorialnym i kontrolującym to nigdy się to nie zdarzy.

Jest powód, dla którego Chrystus dał wszystkie dary w 4 rozdziale Listu do Efezjan. Nie jest możliwe właściwe reprezentowanie Jezusa przez Jego Ciało na ziemi, jeśli nie ma wkładu każdej z nich. Wynikiem pięciuset lat protestantyzmu uznającego podział na duchownych i laików, nadmiernego podkreślania, chorej definicji i kulturalnie określonego sposobu funkcjonowania „bycia profesjonalnym pastorem” i bezpodstawnej teologicznie eliminacji dwóch spośród 4 darów z Ef. 4 przez większość kościoła, jest jego katastrofalna sytuacja.

Żyjemy w dniach, gdy Duch Pański wprowadza zmiany i korektę kierunku Swego kościoła. O ile ekscytujące jest żyć w takich czasach, nie znaczy to, że pewne dobrze okopane interesy nie będą się sypać czy już się nie sypią.

Duch Pański zaczyna inaczej kroić Swoje ciasto. Niektórym ubędzie, innym przybędzie a to po to, aby całość skorzystała. Jako społeczności chodzących martwych mężczyzn i niewiast, lepiej uczynimy uczestnicząc w boskim planie przeorganizowania, zamiast brać udział w próżnych walkach o strefy wpływów.

________________

1. W zeszłym tygodniu naprawdę usłyszałem w lokalnym chrześcijańskim radiu pewnego „dobrze prosperującego” pastora, który beztrosko twierdzi: „Prowadzenie kościoła niczym nie różni się od prowadzenia biznesu. Chodzi tylko o to, aby pozyskać do ławek „klientów”, ponieważ bez finansów nie da się prowadzić skutecznie kościoła”. Zarówno on sam jak i gospodarz programu z całego serca zgadzali się z tym, że to, co czuli jest tak oczywiste, że tylko głupiec może się z tym nie zgadzać. Niemniej, uważny słuchacz powinien płakać. Ta opinia jest dokładnym odzwierciedleniem stanu dużej grupy amerykańskich kościołów ewangelicznych.

– – – – – – – – – –

Copyright 2011 Dr. Stephen R. Crosby www.drstevecrosby.wordpress.com. Udziela się zgody na kopiowanie, przekazywanie czy dystrybucję tego artykułu pod warunkiem, że ta informacja o prawach autorskich będzie znajdować się na wszystkich kopiach, duplikatach i referencjach.

topod