Potrzeby Beloved’s Ministries

Wzrost  cen żywności na świecie o 60% w ciągu roku spowodował, że niemal wszystkie charytatywne służby pomagające ubogim zaczęły gwałtowne wołanie o pomoc dla tych regionów, gdzie sytuacja jest najgorsza. Otrzymuję tego typu wezwania z różnych stron świata i wszędzie widać, że sytuacja pogarsza się dramatycznie.

Ap. Paweł otrzymał bezpośrednio od Jezusa polecenie, aby „się zajął ubogimi”. Z pewnością nie jesteśmy w stanie pomóc wszystkim, ale z pomocą Ducha Bożego, możemy skierować nawet bardzo niewielkie środki tam, gdzie są wielkie potrzeby. Czasem wystarczy, aby wiele drobnych strumyków płynęło w jednym kierunku, a utworzy się spora rzeka. Z modlitwą można więcej, bez modlitwy nic skutecznego.

W czasach, gdy kościół zgłupiał budując coraz większe kaplice, kupując coraz droższy sprzęt muzyczny, nagłośnienie, projektory, tysiące niepotrzebnych gadżetów za tysiące dolarów, głodują miliony ludzi, których często można by utrzymać przy życiu za 1 -2 dolary dziennie.

Piotr Zaremba

————————————————————–

Drodzy Przyjaciele w Chrystusie

Chwała Panu

11 czerwca 2008

Prosimy, abyście przywiązali szczególną wagę do  modlitwy o dzieci z Beloved’s Ministries®, ponieważ  potrzebni nam są stali i systematyczni sponsorzy (co miesiąc), abyśmy  mogli wyżywić dzieci z Beloved’s Children’s Home oraz z  Beloved’s School, potrzebujemy również dużo finansowego  wsparcia wszystkich działań naszej służby, lecz niestety nasi stali  sponsorzy spotkali się z finansowymi problemami w wyniku czego  szukają teraz nowej pracy i nie są w stanie pomagać nam od minionego  miesiąca. Mamy nadzieję, że Pan będzie ich błogosławił wkrótce  nową pracą. Prosimy także, abyście otworzyli swoje serca i stali się częścią tej służby jako stali, regularni sponsorzy finansowi, w modlitwie i jak Pan Was pokieruje.

Aktualnie nie mamy w rękach nic, aby nakarmić nasze  dzieci, nie mamy ryżu, jarzyn, oleju i nasze dzieci są cały czas  głodne z powodu tego letniego okresu. Mamy również dług w  wysokości 610$ z powodu braku stałych sponsorów. Tak więc,  prosimy uprzejmie, abyście modlili się o nich i pilnie wspierali te  dzieci,… Nie straciliśmy naszej wiary, lecz modlimy się z  większym przekonaniem, że Pan już działa na naszą korzyść przez SWOJE wybrane osoby.

Naszą WIZJĄ jest:

Bóg dał wielką troskę, aby służyć wśród  ubogich i potrzebujących. Naszą WIZJĄ NA ROK 2008 jest usługiwać i dawać nadzieję 100 sierotom co roku.

Naszym celem jest, aby karmić 50 dzieci.

ILOŚĆ POTRZEBNYCH PRACOWNIKÓW; 6

DLA CELU NASZEGO PROJEKTU POTRZEBUJEMY:

Przede wszystkim potrzebujemy waszego wsparcia w  modlitwie i zachęcie, aby dawać nadzieję i przyszłość dzieciom. Nasz  sierociniec Movva Orphan’s Home potrzebuje na stałe ziemi i budynków dla sierocińca. Na ten cel potrzeba nam

MIESIĘCZNA LISTA WYDATKÓW NA TEN PROJEKT

2 pracowników 3,000……………………….77USD
4 nauczycieli : 8,000……………………..206USD
Książki,

zeszyty, ołówki..

1,000…………………..….26USD
Traktaty ewangelizacyjne,

służba młodzieżowa

i dziecięca

4,

000……….……………103USD

600KG Ryż (1kg = 17Ind) :

10,200…………………….262USD

Warzywa 4,000………………………103USD
360L Mleko (1L

=18Ind)

6,480……………….……..167USD
1,500 jajka

(1egg = 2Ind)

3,000………………………..

77USD

Gaz 2,000………………………..52USD
Prąd, internet,

paliwo

3,000…………………………77USD
Żywność (olej,

chili)

10,000…………………….250USD
W sumie (1USD = 39.00

IND):1402.$.

Niech Was Bóg błogosławi.

Wsparcie można przesyłać za pośrednictwem PayPal.

Jest też polskojęzyczna wersja strony:

http://www.paypal.pl/pl na

adres mailowy pastora J.P. Kumar: jpkonly4u@yahoo.com

поисковая оптимизация сайта поддержка

Potrzeby Beloved’s Ministries

#

Wzrost
cen żywności na świecie o 60% w ciągu roku spowodował, że niemal
wszystkie charytatywne służby pomagające ubogim zaczęły gwałtowne
wołanie o pomoc dla tych regionów, gdzie sytuacja jest
najgorsza. Otrzymuję tego typu wezwania z różnych stron świata
i wszędzie widać, że sytuacja pogarsza się dramatycznie.

Ap. Paweł
otrzymał bezpośrednio od Jezusa polecenie, aby „się zajął
ubogimi”. Z pewnością nie jesteśmy w stanie pomóc
wszystkim, ale z pomocą Ducha Bożego, możemy skierować nawet bardzo
niewielkie środki tam, gdzie są wielkie potrzeby. Czasem wystarczy,
aby wiele drobnych strumyków płynęło w jednym kierunku, a
utworzy się spora rzeka. Z modlitwą można więcej, bez modlitwy nic
skutecznego.

W
czasach, gdy kościół zgłupiał budując coraz większe kaplice,
kupując coraz droższy sprzęt muzyczny, nagłośnienie, projektory
tysiące niepotrzebnych gadżetów za tysiące dolarów,
głodują miliony ludzi, których często można by utrzymać przy
życiu za 1 -2 dolary dziennie.
Piotr Zaremba

————————————————————–

Drodzy Przyjaciele w Chrystusie

Chwała Panu

Prosimy, abyście przywiązali szczególną wagę do
modlitwy o dzieci z Beloved’s Ministries®, ponieważ
potrzebni nam są stali i systematyczni sponsorzy (co miesiąc), abyśmy
mogli wyżywić dzieci z Beloved’s Children’s Home oraz z
Beloved’s School, potrzebujemy również dużo finansowego
wsparcia wszystkich działań naszej służby, lecz niestety nasi stali
sponsorzy spotkali się z finansowymi problemami w wyniku czego
szukają teraz nowej pracy i nie są w stanie pomagać nam od minionego
miesiąca. Mamy nadzieję, że Pan będzie ich błogosławił wkrótce
nową pracą. Prosimy także, abyście otworzyli swoje serca i stali się
częścią tej służby jako stali, regularni sponsorzy finansowi, w
modlitwie i jak Pan Was pokieruje.

Aktualnie nie mamy w rękach nic, aby nakarmić nasze
dzieci, nie mamy ryżu, jarzyn, oleju i nasze dzieci są cały czas
głodne z powodu tego letniego okresu. Mamy również dług w
wysokości 610$ z powodu braku stałych sponsorów. Tak więc,
prosimy uprzejmie, abyście modlili się o nich i pilnie wspierali te
dzieci,…

Nie straciliśmy naszej wiary, lecz modlimy się z
większym przekonaniem, że Pan już działa na naszą korzyść przez SWOJE
wybrane osoby.

Naszą WIZJĄ jest:

Bóg dał wielką troskę, aby służyć wśród
ubogich i potrzebujących. Naszą WIZJĄ NA ROK 2008 jest usługiwać i
dawać nadzieję 100 sierotom co roku.

Naszym celem jest, aby karmić 50 dzieci.

ILOŚĆ POTRZEBNYCH PRACOWNIKÓW; 6

DLA CELU NASZEGO PROJEKTU POTRZEBUJEMY:

Przede wszystkim potrzebujemy waszego wsparcia w
modlitwie i zachęcie, aby dawać nadzieję i przyszłość dzieciom. Nasz
sierociniec Movva Orphan’s Home potrzebuje na stałe ziemi i
budynków dla sierocińca. Na ten cel potrzeba nam

MIESIĘCZNA LISTA WYDATKÓW NA TEN PROJEKT

2 pracowników

3,000……………………….77USD

4 nauczycieli :

8,000……………………..206USD

Książki,
zeszyty, ołówki..

1,000…………………..….26USD

Traktaty ewangelizacyjne,

służba młodzieżowa

i dziecięca

4,
000……….……………103USD

600KG Ryż

(1kg = 17Ind) :
10,200…………………….262USD

Warzywa

4,000………………………103USD

360L Mleko (1L
=18Ind)

6,480……………….……..167USD

1,500 jajka
(1egg = 2Ind)

3,000………………………..
77USD

Gaz

2,000………………………..52USD

Prąd, internet,
paliwo

3,000…………………………77USD

Żywność (olej,
chili)

10,000…………………….250USD

W sumie

(1USD = 39.00
IND):1402.$.

Niech
Was Bóg błogosławi.

Wsparcie
można przesyłać za pośrednictwem PayPal.

Jest
też polskojęzyczna wersja strony:

http://www.paypal.pl/pl na
adres mailowy pastora J.P. Kumar:
jpkonly4u@yahoo.com

 поисковая оптимизация и продвижение

BC_16.05.08 Droga ucznia

logo

16 maja 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z::
DROGA UCZNIA
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/disciple.html

Ja jestem Droga (Jn. 15:6 in.)

Za czym Bóg stoi? Czego od nas oczekuje? Czego chce? Po pierwsze i przede wszystkim, On pragnie ludzi, którzy będą kształtowani na obraz Jego Syna, aby demonstrowali pierwszeństwo Chrystusa we wszystkim. Lecz w jaki sposób zdobywa takich ludzi dla Siebie? Pierwszym krokiem jest objawienie nam Syna. To jest ta wąska brama. Nie możemy zacząć iść po wąskiej ścieżce, jeśli nie przejdziemy przez wąską bramę.

Po przejściu przez tą ciasną bramę Pan zaczyna zmieniać nas od środka na zewnątrz tak, że Chrystus wyraża Siebie przez nas. Nie ja, lecz Chrystus. To jest wąska ścieżka. Tą wąską ścieżkę nazywamy uczniostwem, ona gdzieś nas prowadzi. Ścieżka nie jest po to, aby na niej cicho stać; ona ma swoje przeznaczenie. Gdzie prowadzi ta ścieżka? Jaki jest jej Koniec? Chrystus jako wszystko we wszystkim. To jest Koniec. Wszystko współdziała zgodnie ku temu nadrzędnemu celowi, Jego Celowi.


Subscribe to these daily messages:
http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

topodin

Żadne ciało nie będzie wywyższone

Joyce Perdue

Drodzy Przyjaciele
Po długim, długim czasie szukania Pana i spędzeniu wielu godzin w poszukiwaniu Jego serca i badaniu swego, odczułam prowadzenie, aby odpowiedzieć na niektóre z wielu „obraźliwych” listów, jakie otrzymuję w związku z listem Adrew Stroma i mojej odpowiedzi na niego.

Bóg kocha Swoich ludzi, lecz Jego prawdziwym pragnieniem jest, aby oni wzrastali.
Podobnie jak osądził Izraela na pustyni i osądził go bardzo ostro, tak zajmuje się i dziś Swymi ludźmi. Niektórzy usłyszą i zawrócą, większość nie; będą po prostu maszerować ścieżkami, które wybrali i będą posługiwać się Słowem Bożym, tak jak chcą.

Jeśli chodzi o większość przywódców współczesnego kościoła, nawet nie znam ich nazwisk. Przez pięć długich lat byłam całkowicie poza sceną. Gdy dzielę się czymś z wami to nie wiem co kto robi, lecz wiem, co mówi Słowo Boże do nas, i podzielę się tym, co On włożył w moje serce, jeśli chodzi o to, o co jestem oskarżana, za co kochana, bądź nienawidzona. Nie mogę pozwolić sobie na to, aby moje „upodobania” i „przyzwolenia” były podstawą moich wierzeń i ewangelii, do której głoszenia i dzielenia się zostałam namaszczona.

Ten „happening” na Florydzie nie ma nic do „owoców” Ducha, tam jest działanie w „darach.” „Nieodwołalne są dary i powołanie Boże” i to czy sługa Boży posługuje się tymi darami według serca Bożego, czy nie, jest decyzją tego sługi, lecz Bóg nie odbiera tych darów i powołania na tej podstawie. On mowi: „Nieodwołalne są dary i powołanie Boże” (Rzm. 11:29)

Pieniądze, tłumy, popularność, a nawet „dary” działające w służbie mogą nie być miarą upodobania jakie Bóg ma w usługującym, ani wskazywać na jego czystość. Nie chcemy płacić ceny sami za to, aby iść przed Boga i otrzymać zaspokojenie naszych potrzeb, ponieważ to zbyt dużo nas kosztuje, więc wolimy raczej znaleźć duchownego, który działa w tych „darach” dla nas, zapłacić im mamoną i w ten sposób kończymy idąc za duchownym, a nie za Bogiem.

Bóg jest Bogiem zazdrosnym i ostatecznie zawróci nas, abyśmy robili to, co robić mamy. Gdy wołałam do Pana w sprawie tego, co się przez ostatnie kilka lat działo, wczoraj przemówił do mojego serca i dał mi jasną odpowiedź,że On chce, aby Jego ludzie słuchali. Boże dary są drogocenne, lecz gdy szukamy darów zamiast Jego i Jego serca, wchodzimy w bałwochwalstwo. Jakkolwiek przerażające to jest, większość nawet nie ma pojęcia, czym jest bałwochwalstwo.

Pan powiedział, żebym zajrzała do II Moj. 33, gdzie znajduje się opis tego, jak dzieci Izraela były na pustyni po wyprowadzeniu z Egiptu po 400 latach w większości z niewolnictwa i więzów. Szybko zapomnieli o „cudach”, które Bóg czynił, aby ich wyprowadzić i zniszczyć przeciwników, zaspokajając każdą ich potrzebę, wynosząc ich ponad ich wrogów, a nawet niszcząc ich.
,.. Czy to nie zdumiewające, jak szybko zapominamy w naszym własnym życiu o tym, gdy Bóg zrobił coś dla nas? Przeżyłam wiele cudów i uzdrowień, lecz te rzeczy same w sobie nigdy nie zrobiły dla nic trwałego w duchowym wymiarze, tylko pobłogosławiły mnie i Słowo Boże też nie popiera takiej myśli. Jak tylko trafimy na następną potrzebę, zbyt często zapominamy o ostatniej „potrzebie”, którą Pan zaspokoił, podobnie jak dzieci Izraela na pustyni.

Nie „używamy” Boga dla własnej korzyści i innych. Poddajemy nasze życie Jemu, dlatego że On jest Bogiem i On zapłacił ogromną cenę za nas. On po prostu nakazuje, abyśmy to zrobili, albo spotkali się z wiecznym piekłem cierpienia za odrzucenie „... tak wielkiego zbawienia”.(Hebr.2:3) i „jeśli chcemy być posłuszni, z dóbr ziemi będziemy spożywać” (Iz. 1:19).

Biegamy na spotkania szukać cudów, uzdrowień, oglądać spektakularne rzeczy i zabawiać siebie, pobudzać wiarę, pomóc sobie wierzyć, że Bóg jest realny. Lecz prawda jest taka, że to nie stymuluje naszej wiary wcale, ponieważ „wiara bierze się ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe (Rzm. 10:17).

Bóg chce i stale daje nam Swoje cuda, podobnie jak to robił z ogromnym rozmachem dla dzieci Izraela na pustyni jak i wtedy, gdy chodził po ziemi 2000 lat temu. I nadal, dziś, nie prowadzi ludzi ani trochę bliżej Niego niż wtedy, ani trochę bliżej niż działo się przez te tysiące lat, ani wtedy, gdy chodził po tej ziemi.

Gdzie były te wszystkie tłumy, których uzdrawiał, uwalniał i z których wypędzał demony, gdy zawisł na Krzyżu? Tylko jeden samotny uczeń trwał przy Nim przez całą drogę, aż do końca, z gromadką niewiast. Gdzie byli pozostali uczniowie spośród pierwszej dwunastki i siedemdziesiątki, których miał wcześniej, którzy tak chętni byli chodzić z Nim, gdy czynił te wszystkie cuda i robił tyle ekscytujących rzeczy?

W 33 rozdziale II Księgi Mojżeszowej Bóg powiedział Mojżeszowi, że rzeczywiście może poprowadzić ludzi do Ziemi Obiecanej, że ON nawet pośle mocarnego Anioła z nimi, aby ich wybawić z rąk Chetejczyków i Chwwijczyków, aby pomóc im zdobyć ich dziedzictwo , które obiecał, a nawet pomoże im zdobyć ziemię kananejską. Lecz powiedział: „Moja OBECNOŚĆ NIE PÓJDZIE Z WAMI. Dlaczego?
Ponieważ, jak im powiedział, byli ludem twardego karku, byli buntowniczy i nie chcieli być posłuszni Mu, i oddali się bałwanom.
Nie chcieli zapłacić ceny za to, aby całkowicie należeć do Niego.
Szukali Jego Ręki, lecz nie szukali Jego Wielkiego Serca! Nie chciał mieć z nimi nic do czynienia, a jednak zapewnił ich, że otrzymają co do najmniejszej części dziedzictwo, które im obiecał. Im bardziej im błogosławił, tym bardziej nie chcieli słuchać Jego wymagań, aby byli świętym i posłusznym Jemu ludem. Był gotów posłać Swoich aniołów, aby zdobyli swoje dziedzictwo,… lecz NIE POSZEDŁBY Z NIMI, ANI JEGO PRAWDZIWA OBECNOŚĆ! NIGDY NIE SZUKAJ DARÓW, SZUKAJ TYLKO DAWCY…

WYLANIE JEGO DARÓW NA NAS, A NAWET UDZIELENIE NAM  ZNAKÓW I CUDÓW, I DANIE NAM NASZEGO DZIEDZICTWA NIE OZNACZA W ŻADNYM STOPNIU, ŻE MA W NAS UPODOBNIE CZY TEŻ, ŻE JEGO OBECNOŚĆ JEST Z NAMI.
Jednak, widzę na tych nabożeństwa uzdrowienionych tak wielu (duchowo) starszych chrześcijan zapełniających miejsca, że dosłownie nie ma miejsca dla grzeszników i dzieci. Nauczyłam się Słowa, tego jak iść przed Boga, jak brać Jego Słowo, stać na Słowie i otrzymywać od Boga osobiście to, czego potrzebuję. Gdy już raz nauczyłam tego  moje owce, oni poszli ucząc innych, już NIGDY, NIGDY nie miałam „usługującego uzdrowieniem” w naszym kościele – nie musiałam! Żadna z moich owiec nie biega za cudami, uzdrowieniami, itd.. ponieważ ONI SAMI FUNKCJONUJĄ W TYCH WSPANIAŁYCH DARACH.
Nauczyłam ich biec do Boga, do Jego serca, a nie do Jego darów czy błogosławieństw. Nie mamy być „poszukiwaczami błogosławieństw, lecz poszukiwaczami Boga”, a to dzieje się tylko przez „TRWANIE W KRZEWIE”. „POSZUKIAWCZ BOGA” NIGDY NIE BĘDZIE POSZUKIWACZEM UZDROWIEŃ I DARÓW!

Jak mówi Słowo: ” … jeżeli usłuchasz głosu Pana, Boga twego, spłyną na ciebie, i dosięgną cię wszystkie te błogosławieństwa” (V Moj. 28:2)… Trzeba powiedzieć, że  nigdy nie prowadziłam wielu pogrzebów, z wyjątkiem starszych ludzi czy na prośby tych, którzy mnie znali i chcieli abym poprowadziła pogrzeb grzesznika. I zawsze było to wyłącznie cierpienie ze strony rodziny i mojej. Lecz nauczyłam moje owce jak „wykonywać słowo Boże, a nie być tylko słuchaczami” (Jk 1:22). Jak zostajemy zwiedzeni? Przez „słuchanie” Słowa Bożego, lecz niewykonywanie go. Tak więc wiara ma dodany wymiar „wykonywania” Sowa, które słyszymy.

Był jeden Izraelita, Mojżesz, spośród czterech milionów, który szukał SERCA BOŻEGO, PODCZAS GDY RESZTA SZUKAŁA RĘKI BOŻEJ! Tylko jeden!

Jestem zdecydowanie przekonana, że te wszystkie „heppeningi”, które nazywamy „przebudzeniami”, których świadkami jesteśmy stale od lat 70 tych to często Boże dzieło przekazania Jego ludziom tego, co obiecał, jak uzdrowienia, cuda, powodzenia, a nawet posyłanie Aniołów, aby dopilnowały, że to się stanie. Lecz, również zdecydowanie mam takie przekonanie, w bardzo, bardzo wielu przypadkach nie ma tam Jego Świętej Obecności w pobliżu. To „człowiek” prowadzi przedstawienie, „człowiek” jest gwiazdą, ludzie idą za „człowiekiem”, aby otrzymać to, czego chcą. Wszystko kręci się wokół „służby”, lecz z pewnością nie chodzi tam o Świętego Boga. I choć Bóg dał dzieciom Izraela ich „dziedzictwo, Jego gniew rozpalił się przeciwko nim, a poważny sąd został na nich wylany przez Boga, który był głęboko urażony ich zimnymi sercami wobec Niego.

Tak, Bóg jest Bogiem miłości i kocha nawet bardzo głęboko i bardzo smuci się każdym grzesznikiem w piekle, lecz On nie zbawi ich z tego miejsca agonii, i pozwoli im tam zostać na wieki i cierpieć, pomimo że jest Bogiem miłości. Oni byli nieposłuszni Jego Świętym Przykazaniom.

O więcej oczekuje Bóg dziś, że Jego ludzi, którzy nie żyją pod Prawem, a którzy są narodzonymi na nowo, ochrzczonymi w Świętym Duchu, i mają zapisane Słowo w Biblii, mają dostępny do czytania i rozszyfrowania w wielu tłumaczeniach Nowy i Stary Testament

Ten Wielki Bóg zarządził, abyśmy byli królami i kapłanami Bożymi, nie człowieka. Powiedział, że tamte rzeczy zdarzyły się dzieciom Izralea, abyśmy mogli się z nich nauczyć i NIE czynić tego samego co oni robili )1 Kor. 10:5,6). A jednak, zaprawdę, robimy znacznie gorzej! A Słowo Boże mówi samo za siebie. Podeptaliśmy ponownie krew Syna Bożego na (Hebr. 10:29) w tym, że szukamy Jego darów, a nie Jego, Autora i Dawcę życia, a wielu liderów prowadzi Bożych ludzi do takiego cudzołóstwa i puszczalstwa.

Czy Bóg pociągnie nas do odpowiedzialności za świat gnijący wokół nas?
ABSOLUTNIE! „jeśli tedy sól zwietrzeje, na nic więcej się już nie przyda” (Mat. 5:13). nasza czystość i święte życie będzie funkcjonować jako czynnik oczyszczający wszystko wokół nas, nasze domy, sąsiedztwo, miasto, kraj, rząd. Nasza „słoność”, czystość i świętość, powinna o wiele bardziej niż cuda uzdrowień, czy jakiekolwiek cuda, wywoływać zmiany w świecie wokół nas! Nie możemy żyć i wzrastać w Chrystusie polegając na darach…

Większość chrześcijan, którzy szukają zaspokajania swoich potrzeb w takich „heppeningach” zazwyczaj niewiele się modli, ma słabe poznanie Słowa i niewielkie zainteresowanie w zmianie swojej postawy.
Chcą egzystować „żyjąc”, a nie „umierając”.
Umierając dla tego świata, jego ponętach, dla grzechu i kompromisu, podnosząc codziennie krzyż, CHWYTAJĄC SIĘ TEGO KRZYŻA i idąc za CHRYSTUSEM, A NIE CUDAMI. Szukanie JEGO SERCA, A NIE RĘKI! KRZYŻ, NASZ I JEGO, OZNACZA „ŚMIERĆ” – śmierć dla naszego życia, nadziei, marzeń, naszych dróg i poddanie całego naszego życia Jemu, tak, abyśmy w wieczności mogli rządzić i panować razem z Nim.
Ponieważ nie należymy do siebie samych, lecz zostaliśmy nabyci za wysoką cenę (6 i 7 rozdział 1 Listu do Koryntian mówią to samo).

PRAWDZIWE PRZEBUDZENIE jest wtedy, gdy chrześcijanie leżą twarzami do ziemi płacząc w pokucie, stoją wyznając grzechy, płaczą w głębokim żalu nad oziębłością i martwotą swych serc. Grzesznicy będą przychodzić z ulic i nawracać się, ludzie będą pokotem kładzeni na ulicach przez Ducha Świętego, całe rodziny są zbawiane i jednane. Małżeństwa będą uzdrawiane i przemieniane. Nie będzie „człowieka”, który by przemawiał, lecz Bóg; Duch Święty, będą prowadzić pokaz.
Bary i kluby nocne w miastach zostaną zamknięte, a ich stali klienci będą wybiegać, aby być zbawionym na ulicach. Nie będzie określonego czasu spotkań, ponieważ nikt nie będzie w stanie ograniczyć poruszenia Ducha Świętego. Nie będzie pisanych książek, ŻADNE CIAŁO NIE BĘDZIE WYWYŻSZON! Duchowni i świeccy będą leżeć nisko, u stóp Krzyża i przyjdzie zmiana, która sprawi, że nikt nie będzie wynosił ich – tylko Chrystusa!

Bóg jest Bogiem miłości, łaski i miłosierdzia. On osądza serca Swoich ludzi i nie do nas należy osądzanie serc innych. Po prostu wykładajmy słowo i ci, dla których było ono przeznaczone, przyjmą je z serca kochającego Boga, który kocha ich na tyle, aby ich ostrzegać przed niebezpieczeństwem w tych czasach końca.

Czy to we rail?? czy wściekamy się na posłańców tego świętego słowa czy nie, nie róbmy absolutnie żadnej różnicy! Otrzymałam w tym tygodniu listy oskarżające mnie o wszystko pod słońcem. Naprawdę, bolesne i raniące słowa oskarżenia. Dużo czasu minęło od kiedy ostatnio taka fala złości przeciwko mnie została uwolniona. Dostałam się do więzienia na 5 lat i straciłam wszystko z powodu znacznie mniejszych oskarżeń. Niemniej, nie stać mnie na to, aby posłuchać i powiedzieć to, co powoduje, że ciało czuje się dobrze, ponieważ, gdybym tak zrobiła, z pewnością nie „byłabym godna Bożego i Świętego powołania na moim życiu” (Kol. 1:10). Płaczę, lecz nie z powodu podłych, ciężkich i fałszywych oskarżeń wypowiadanych przeciwko mnie, lecz z powodu ślepoty tych drogich serc, które mówią tak, ponieważ nie rozumieją tego, co mówią.

Stoję mocno i do tych wszystkich drogich duchownych, którzy piszą do mnie i mówią, że cierpią te same rzeczy, powiadam: SPRAWUJCIE PIECZĘ I STÓJCIE MOCNO! Nadal trzymajmy wysoko Sztandar Krzyża Zbroczony Krwią przed ludźmi a niektórzy usłyszą, i zawrócą, i ich życie zostanie przemienione! WIEDZCIE, że nasz Mistrz stoi przy nas i On nigdy się od nas nie odwróci ani nie porzuci, ponieważ. On również znosił Krzyż, nie zważając na jego hańbę (Hebr. 12:2).
Zachęcajcie swoich ludzi, aby szukali „Tego, który uzdrawia”, a nie „uzdrowienia”, „owoców’ (Gal. 5:22), miłości, radości, pokoju, a nie „darów”, dopóki „owoce” nie będę przede wszystkim dobrze ugruntowane w ich życiu.

Ponieważ w wieczności będziesz wiedział, którzy Boży słudzy rzeczywiście kochali ciebie, którzy przekazywali ci bibliją Prawdę z Serca Bożego.
Wtedy naprawdę będziemy rozumieli, czym rzeczywiście jest „Agape” i co znaczy. Tak, wtedy będziemy rozumieć, czym RZECZYWIŚCIE jest Boża miłość.

Jeśli „słowo” nie jest dla ciebie, to dlaczego jesteś tak urażony? Czy sądzisz, że jesteś jedynym, do którego Duch Święty musi mówić? Jeśli ten but na ciebie nie pasuje to go nie zakładaj i nie obrażaj się, lecz módl się za tych, dla których ono JEST przeznaczone!

Kiedy musisz rozstrzygnąć, co do sposobu życia duchownych, za którymi idziesz, a rzeczywiście Bóg tego oczekuje od nas, nie osądzaj (ponieważ Bóg tego nie robi … Mk. 12:42) po tym ile oni dają, lecz po tym, ile sobie zostawiają, w czasach gdy świat wokół nas jest zgubiony i umiera, kraje trzeciego świata nie mają duchowego i naturalnego jedzenia i nie, my NIE mamy PRAWA do tych wszystkich pobłażliwości! Naprawdę, On pozwoli nam to wiedzieć,… „JESTEŚMY STRÓŻAMI NASZYCH BRACI”.

————-
Joyce Perdue jest ordynowanym duchownym Ewangelii, była pastorem, nauczycielem i misjonarzem w Stanach Zjednoczonych i Estonii. Po ponad 30 latach służby spędziła 5 lat w federalnym więzieniu za swoją wiarę.

раскрутка

Szczere pytania o przebudzenie w Lakeland

Grady J. Lee

Popieram każdy święty przełom przebudzeniowej gorączki, lecz bądźmy ostrożni, aby strzec się przed pychą i błędem.

Bóg rozbudza głęboką duchową pasję w sercach tysięcy ludzi, którzy wybierają się w ostatnim miesiącu na Florydę, aby przeżyć przebudzenie zw.: „Lakeland Healing Revival”. Ponieważ spotkania zaczęły się 2 kwietnia w kościele, gdzie jest 700 miejsc siedzących, tłum czterokrotnie przenosił się do większych pomieszczeń, gorączka rosła, a wiadomości rozpowszechniały się na całym świecie – dzięki GodTV i audycjom online.

W ciągu kilku tygodni efekt kuli śnieżnej osiągnął pełny rezultat.
Można spokojnie powiedzieć, że nie ma w historii ruchu zielonoświątkowego poruszenia, które by zdobyło tak wiele międzynarodowej uwagi i tak szybko, jak te spotkania. Jestem cheerleaderem charyzmatycznego ruchu, ucieszyłem się więc, słysząc wiadomości o tym, że Todd Bentley przedłużył swoją wizytę w rozpalonym kościele. Emocjonujące było słuchanie raportów o cudach i oglądać wzrastający, aż do zapełnienia stadionu tłum.

“Gdy dopuszczamy dziwaczne zachowania na scenie, sugerujemy, że jest to prawidłowe i w ten sposób dopuszcza się do rozpowszechniania się większej ilości dziwnego ognia.

15 kwietnia odwiedziłem nabożeństwo i byłem pobłogosławiony przez muzyke Heather Clark’s oraz tryskające energią uwielbienie zebranych. Śmiałem się razem ze wszystkim,i gdy patrzyłem jak Bentley wykrzykuje swoje „firmowe” „Bam! Bam! Bam!”, gdy modli się o chorych i macha swoim utatuowanym ramieniem nad tłumem. Hej, Jezus nie modlił się o ludzi według faryzejskiego podręcznika, jestem więc otwarty na niekonwencjonalne metody.

Ale byłbym nieszczery, gdybym powiedział, że całym sercem chwytałem to, co zobaczyłem w Lakeland. Coś mnie niepokoiło, lecz trzymałem zamknięte usta przez trzy tygodnie, gdy się modliłem, radziłem się szanowanych duchowych przywódców i badałem swoje serce, aby być pewnym, że nie żywię tym religijnego ducha. Ostatnia rzecz jakiej nam dziś potrzeba to więcej złośliwie uduchowionych łowców herezji uderzających w innych chrześcijan.

Nie jestem łowcą herezji i popieram to, co dzieje się w Lakeland, ponieważ wiem, że Bóg używa niedoskonałych ludzi (takich jak ja i ty) do zdobywania innych dla Jezusa. Równocześnie, wierzę, że moje pytania są szczere, a troska prawdziwa.

Nie motywuje mnie krytykowanie Bentleya czy pastora, który sponsoruje te spotkania, Stephen Stradera. We wrześniu 2002 magazyn Charisma wydał siedmiostronnicowy artykuł na temat zdumiewającego nawrócenia Bentley’a z narkotykowego uzależnienia.
Wierzę, że Bentley jest uczciwym bratem, który chce, aby ludzie spotykali sie z Bożą obecnością i mocą. Niewątpliwie ten 32 letni ewangelista potrzebuje naszych modlitw bardziej niż kiedykolwiek, a szczególnie teraz, gdy znalazł się w centru międzynarodowej uwagi mediów. Lecz w miarę hałas z Lakeland rośnie coraz bardziej a jego wpływy rozszerzają się, przekazuję kilka słów ostrzeżenia, które stosują się do każdego z nas, nie tylko do chłopaków w Lakeland. Mam nadzieję, że wszyscyzro zumieją, że te uwagi są oferowane w miłości.

1. Strzeżcie się dziwnego ognia.

Imię Jezusa jest wywyższane w czasie przebudzenia w Lakeland, a tej nocy, gdy tam byłem, trzy osoby wyszły do przodu po zbawienie. Od tamtej pory coraz większe tłumy wychodzą, aby znaleźć Chrystusa, a jednak obawiam się, że jest równocześnie subtelnie głoszone w Lakeland inne przesłanie – przesłanie, które obserwatorzy kultów nazwaliby duchową podróbką/fałszerstwem.
Bentley jest jednym z kilku charyzmatycznych duchownych, którzy w ostatnich latach kładą nacisk na anioły. Nauczał na temat aniołów, które przynoszą finansowy przełomy i objawienia, czasami odnosi się do anioła o imieniu Emma, który podobno grał rolę w zainicjowaniu proroczego przebudzenia w Kansas City w latach 80 tych. Bentley opisuje Emmę jako kobietę w spływającej białej szacie, które unosi się kilka stóp nad poziomem podłogi. Wszyscy z nas, wierzący w Biblię, wiedzą o tym, że anioły są prawdziwe i że działają one dla nas, aby nas ochraniać i usługiwać nam. Lecz apostoł Paweł, który sam miał spotkania z aniołami, wysłał ostre ostrzeżenia do Koryntian, Galacjan i Kolosan właśnie o aniołach, które głoszą inną ewangelię czy o tych, które domagają się uwagi.

W Kolosach wierzący byli tak rozkochani w aniołach, które widzieli w wizjach, że stali się „bezsadanie nadęcii” (wg. BW „pysznili się swym cielesnym usposobieniem” – przyp.tłum.) (Kol. 2:18). Paweł był nieugięty wobec tego, że zaabsorbowania aniołami może prowadzić do poważnego zwiedzenia.
Musimy być ostrożni tutaj! Nie mamy żadnego biznesu uczyć Bożych ludzi o komunikowaniu się z aniołami czy szukaniu od nich objawienia.
A jeśli jakikolwiek ruch przebudzeniowy – bez względu na to jak pasjonujący i ekscytujący – miesza ewangelię Jezusa z tym dziwnym ogniem to wyniki mogą być niszczące. Musimy pamiętać o tym, że mormonizm narodził się z człowieka, który spotkał anioła, twierdzącego, że mówi w imieniu Boga.

2. Strzeżcie sie dziwnych manifestacji.

Gdy moc Ducha Świętego zstępuje na ludzi, mogą oni czuć się osłabieni czy nawet upaść. Moc Ducha może również powodować, że ludzie trzęsą się, drżą, śmieją czy płaczą. Takie manifestacje są bliblijne i powinniśmy zostawić dla nich miejsce, lecz gdzie postawimy linię graniczną między uzasadnionym przeżyciem, a fanatycznymi ekscesami?
Apostoł Paweł musiał zajmować się skandalicznymi manifestacjami w kościele w Koryncie. Ludzie działali jak szaleni lunatycy – i zamieniali kościół w miejsce nieskrępowanych ekstatycznych zachowań dla wszystkich. Paweł wzywał do zdyscyplinowania ich i przypominał pierwszym chrześcijanom, że „duchy proroków są im poddane” ( 1 Kor. 14:32). Innymi słowy: Paweł mówił, że nikt znajdujący się pod wpływem Ducha Świętego nie może funkcjonować niekontrolowany. W wielu współczesnych charyzmatycznych przebudzeniach duchowni/usługujący dopuszczają do tego, że ludzie zachowują się na scenie jak epileptycy – i przypisują ich ściągające na siebie uwagę błazeństwa Duchowi Świętemu. Może nam się wydawać, że to wszystko w żartach (wiesz, po prostu „działasz jak szalony” dla Boga), lecz powinniśmy być bardziej zaniepokojeni, ponieważ takie zachowania karmią cielesność i zasmucają Ducha. Gdy zachęca się do egzotycznych manifestacji, ludzie mogą uzyskać jakiś religijny high z drgawek, wibracji, krzyków czy odurzenia, (byłem przy ludziach, którzy skręcali się, jakby w bólu, czy wydawali erotyczne dźwięki – myśląc, że to było uzasadnione duchowe przeżycie), lecz emocjonalna euforia nie gwarantuje przemiany serca. Osoba, która bryka w kościele jak odwiązany źrebak, odniosłaby więcej korzyści z cichego siedzenia i czytania Biblii przez godzinę. Gdy dopuszczamy na scenie dziwaczne zachowania, sugerujemy, że jest to prawidłowe i w ten sposób powoduje się dalsze rozpowszechnianie większej ilości dziwnego ognia.

3. Strzeżmy się rozgłosu i przesady.

Dziś nasze serca wołają o prawdziwe poruszenie Boże, chcemy prawdziwego dzieła. Czytamy o Wielkich Przebudzeniach z przeszłości i tęsknimy do tego, by przez nasz kraj przetoczyła się fala pokuty. Kościół jest w odstępczym stanie, nasz kraj zbuntował się przeciwko Bogu.
Jesteśmy w rozpaczliwym stanie! W tej tęsknocie za świętym nawiedzeniem musimy być jednak ostrożni, abyśmy nie nazwali pierwszej słabej bryzy dojrzałym przebudzeniem Ducha. Jeśli tak robimy, to wywołamy u ludzi rozczarowanie, gdy zdadzą sobie sprawę z tego, że być może nie było to tym, czym ogłaszaliśmy, że było. Słownictwo używane w czasie przebudzenia Lakeland stworzyło niemal atmosferę jakiejś ubocznej atrakcji. Ludzie są zapraszani: „Przyjdź i weź coś”; cuda mają prawdopodobnie „wyskakiwać jak popcorn”; organizatorzy reklamują to jako największe przebudzenie w historii.
Takie zuchwałe stwierdzenia obniżają cenę tego, co Duch Święty robi – i robią złą przysługę naszym braciom i siostrom, którzy przeżywają przebudzenia w nowotestamentowym stylu w krajach takich jak: Iran, Chiny czy Indie. Mamy jeszcze daleką drogę przed sobą, zanim doświadczymy ich poziomu przebudzenia. Bądźmy pokorni i złamani przed Panem. Cieszę się z każdego uzdrowienia w czasie spotkań w Lakeland. Cuda są wspaniałe, tłumy wielkie; lecz same cuda i tłumy nie gwarantują przebudzenia. Tłumy podążały za Jezusem w czasie Jego ziemskiej służby, lecz wielu z tych, którzy widzieli wzbudzonych z martwych czy jadły nadnaturalnie rozmnożone chleb i ryby, później ukrzyżowało Syna Bożego. Tylko kilku uczniów, którzy chodzili za Jezusem również po Kalwarii, wprowadziło prawdziwe przebudzenie – to, które było skąpane w bojaźni Bożej, potwierdzone znakami i cudami, temperowane prześladowaniami i dowiedzione tysiącami nawróceń, nowych kościołów i przemienionym społeczeństwem. Nie powinniśmy przeżywać czegoś mniejszego.

J. Lee Grady jest wydawcą magazynu Charisma.

продвижение

Ex-geje boją się ujawniać

Logo

Ex-Geje obawiają się ujawniać ze strachu przed prześladowaniami: ABC News Report

Michael Baggot

ARLINGTON, VA, 7 maja 2008 (LifeSiteNews.com) – Ci, którzy kiedyś uważali siebie za homoseksualistów, lecz później porzucili ten styl życia, często milczą o swojej przeszłości w związku z prześladowaniami homoseksualnych aktywistów, jak ujawniła agencja ABC News video w poniedziałek.

„Człowiek może nie być szczęśliwy będąc gejem, czy ktokolwiek uczył was tego” – pytał „David” na łamach ABC News, anonimowy mężczyzna, który pokonał swoje homoseksualne inklinacje.

„Odkryłem to, że uczucia mogą się zmienić” – dodaje.

Parents and Friends of Ex-Gays and Gays (PFOX) [Rodzice i Przyjaciele Ex-Gejów i Gejów] twierdzą, że pragnienie „Dawida”, aby pozostać anonimowym odzwierciedla odbywające się na światową skalę prześladowania jednostek, na które podobnie jak on natknęli się ze strony popleczników homoseksualizmu.

„Byli geje boją się wychodzić z ukrycia z powodu szykan z jakimi się spotkają – ich nazwiska, numery telefonów, dane osobiste są zamieszczane na gejowskich stronach internetowych, są atakowani na stoiskach ex-gejowskich wystaw, wydawane są artykuły przeciwko nim itd,.. – stwierdza PFOX.

„Te taktyki aktywistów stają przeciwko każdemu, kto publicznie pojawia się jako ex-gay, zmuszając ich do powrotu do ukrycia, a następnie twierdzą, że ex-geje nie istnieją, ponieważ nie pojawiają się publicznie”.

Raport ABC został zapalony w związku z decyzją Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychologicznego o odwołaniu ważnego forum zaplanowanego na poniedziałek na temat relacji między religią, a homoseksualnością. To forum miało być włączone do dyskusji o terapii reparatywnej wykorzystywanej do pomagania jednostkom w pokonywaniu niechcianych homoseksualnych tendencji.

Aktywiście gejowscy obawiali się, że ten panel rzuci wyzwanie oficjalnemu sprzeciwowi Stowarzyszenia (APA) wydanemu w 2000 roku przeciwko tej terapii, samej w sobie zakorzenionej w decyzji tej organizacji z 1973 roku o usunięciu homoseksualizmu z listy zaburzeń psychicznych.

Raport ABC zaprezentował materiał filmowy o lesbijkach, które tłukły się w garnki i przykrywki, śpiewały i tańczyły naprzeciw konserwatywnego autora Ryana Sorby, zmuszając go 29 kwietnia do skrócenia wykładu „The Born Gay Hoax” w Smith College. Obserwatorzy zwrócili uwagę na to, że przypadek Sorby jest charakterystyczny dla nietolerancji ruchów „praw gejów” wobec wszelkiej dyskusji nad możliwością tego, że jakieś jednostki mogą porzucić homoseksualizm, jeśli tak zdecydują.

„Pokazuje to dokładnie w jaki sposób ruch homoseksualny postrzega wolność mowy i cywilne prawa w swym marszu do wymuszenia swoich socjalnych i seksualnych planów na innych, zastraszenia i terroryzowania każdego, kto mógłby krytykować lub nie zgadzać się. Prawda i wolność stają się podmiotem kaprysu myśli policji i buntowników” – komentuje konserwatywna organizacja z Massachusetts, MassResistance.

PFOX utrzymuje, że jednostki starające się porzucić swój homoseksualny styl życia powinny mieć wolność od dyskryminacji, której to gejowscy aktywiści domagają się dla siebie.

„Ci aktywiści mówią o osobistym wyborze, wolności i tak dalej, lecz odmawiają prawa wyboru i wolności tym, którzy chcieliby coś zmienić” – powiedział wiadomościom ABC Peter Sprigg z PFOX .

————————————————————————————–

(c)
Copyright: LifeSiteNews.com. Permission to republish is granted (with limitation*) but acknowledgement of source is *REQUIRED* (use LifeSiteNews.com).
сайт бесплатно при продвижении

Wywiad z Grahamem Cook’iem

Graham Cooke dzieli się swoją pasjonującą wizją celu i roli nowotestamentowych proroków.

Gdy rozmawiasz z Grahamem, odczuwasz, że jest to człowiek, który przebywa z Bogiem. Jest równocześnie osadzony na ziemi i pełen duchowej mądrości na temat wszystkiego od modlitwy do duchowej walki, proroctwa i intymności z Bogiem. Cooke jest dobrze znany z prowadzonych proroczych szkoleń, a jego pasją jest budowanie prototypu kościoła, który może zdobyć postmodernistyczne społeczeństwo. Bóg używa go również, aby pomagał w przeniesieniu kościoła na wyższe poziomy wizji i służby.

Cooke jest typem proroka budującego.
Z pochodzenia Brytyjczyk jest częścią pastoralnej służby grupy przywódczej w The Mission w Vacaville, Calif. Jego służba pn.: Future Training Institute przekazuje różne zasoby biednym na całym świecie, a jego książki i interaktywne żurnale, w tym „Approaching the Heart of Prophecy,” „Developing Your Prophetic Gifting” oraz „Permission Granted,” pomagają wyposażyć tysiące wierzących do dzieła posługiwania.

Magazyn Voice rozmawiał z Cooke’m na temat stanu proroczej służby dziś.

The Voice: Co prorocy powinni robić w takim czasie?

GRAHAM COOKE: Przede wszystkim istnieje biblijny związek między apostołami i prorokami, którzy kładą fundamenty kościoła. Rolą nowotestamentowego proroka nie jest przede wszystkim prorokowanie, lecz uczenie ludzi tego, jak słyszeć głos Boży dla siebie, ponieważ Jezus powiedział: „Owce Moje, Mój głos znają”. Potrzebne są nam miliony chrześcijan uzdolnionych do słuchania na własny użytek głosu Bożego. Nowotestamentowi prorocy są więc istotnymi prorokami potwierdzenia. Przynoszą oni nowe słowo i tak dalej, lecz ich rolą jest nauczać ludzi, jak mają słuchać głosu Bożego, uczyć ludzi jak żyć, znajdować, odkrywać i żyć w woli Bożej i tworzyć kościół jako proroczą społeczność. W tym wszystkim prorocy uczą ludzi jak radzić sobie z różnego rodzaju poziomami proroctwa, takimi jak budowanie, zachęcanie, pocieszanie, słowo objawienia, słowo ostrzeżenia i tak dalej. Prorocy powinni kształtować to, jak ludzie prorokują; oni modelują to, kim Jezus jest. Tak więc, tworzymy tą proroczą społeczność, która naprawdę rozumie łaskę, miłosierdzie i pojednanie.

THE VOICE: Widzę dziś wiele przekleństw i osądów ogłaszanych w proroczych kręgach. Jaki jest twój punkt widzenia na to?

GRAHAM COOKE: Jan Chrzciciel był ostatnim z proroków Starego Testamentu. Jezus był pierwszym z Nowego Testamentu. Lecz Jan przyszedł z pokłonił się Jezusowi, co oznacza że model starotestamentowy pokłonił się przed nowotestamentowym. Pomyśl więc o tym w taki sposób: Czy myślisz, że Jezus został wystarczająco ukarany za grzech? Czy myślisz, że Ojciec osądził Jezusa całkowicie? Czy Bóg wyładował każdy gram złości i gniewu na Chrystusie na krzyżu?

THE VOICE: Absolutnie.

GRAHAM COOKE: Tak więc nie pozostał już żaden sąd, żaden gniew i żadna kara. Bóg jest całkowicie usatysfakcjonowany. Między Kalwarią, gdy odbył się sąd Chrystusa, a Dniem Sądu, gdy wszystkie księgi zostaną otwarte, nie ma miejsca na sąd na tym świecie. Jak wygląda sąd? My nie sądzimy ludzkości. Posiadamy sędziowski autorytet wobec tego, co demoniczne.
Wypędzamy demony, lecz jeśli chodzi o chory, grzeszny świat to jesteśmy ambasadorami pojednania. Mówimy: „cena została zapłacona”. Nie możesz mówić z jednej strony, że cena została zapłacona, pojednaj się z Bogiem, a z drugiej osądzać ludzi za ich grzech. Jeśli cały sąd został włożony na Chrystusa, to nie pozostaje nic do sądzenia dla nas. To dobroć Boża prowadzi ludzi do upamiętania. Jesteśmy ambasadorami pojednania i musimy poruszać się w łasce i miłosierdziu Chrystusa. Gdy patrzymy na kogoś, kto grzeszy, oceniamy go nie według jego grzechu, lecz na warunkach Ojca. Pytamy, jak wiele łaski i miłosierdzia musimy pokazać takiej osobie po to, aby została pojednana.

THE VOICE: To jest wspaniałe.

GRAHAM COOKE: Jako kościół wchodzimy w tą przepaść z Jezusem i modlimy się o miłosierdzie, a nie o sąd. Chcemy, aby Bóg wylał deszcz miłosierdzia, aby miłość, która przykrywa mnóstwo grzechów, zstąpiła do tej społeczności i ludzi mogli zobaczyć, jaki rzeczywiście jest Bóg i zakochać się w Nim. To jest nasza praca i myślę, że jest to ogromna część proroczej służby na tej ziemi. A jeśli największym problemem Ameryki jest brak dobroci? Biblia mówi, że mamy zło dobrem zwyciężać. A co, jeśli największym problemem w Ameryce jest obecnie to, że Kościół nie rozumie prawdziwego przesłania Ewangelii? I nie rozumie prawdziwej natury Boga. Nie jest więc na pozycji, która umożliwia wypuszczanie przychylności z nieba, ponieważ mamy to inne nastawienie, które mówi, że Bóg jest gniewny/zagniewany. A On nie jest. On całą swoją złość wyładował na Jezusa.

THE VOICE: Za mówienie podobnych rzeczy, ludzie uważali mnie za głupca. Czy spotykasz się z gwałtownymi reakcjami za takie stanowisko.

GRAHAM COOKE: Tak, jest to dobry bój wiary. Walką jest przejście z tego całego religijnego nastawienia do dostrzeżenia siebie jako umiłowanych Boga, tych, którzy mają przychylność Bożą i Boga, który chce przychylność przepchnąć przez Kościół na cierpiący świat. To jest walka, w której trwamy i to jest to, o co rywalizujemy w proroctwie.

THE VOICE: Czy widzisz zbliżający się czas, gdy prorocy będą odnosić się do Pana inaczej?

GRAHAM COOKE: Taaak,.. Znam grupę proroczych ludzi, podobnych do mnie, którzy żyją tym już od dłuższego czasu, lecz widzę właśnie teraz, że fala się odwraca.
Jest coraz więcej proroczych ludzi, którzy dochodzą do tego rodzaju wpływów i aktualnie odcinamy grunt prorokom cowboyom, którzy są wokół robiąc całe to mroczne i czarno wieszcze zamieszanie. Ciągle oczekuję na grupę proroków, aby przeprosili za cały ten nonsens związany z Y2K ( rok 2000). Ci chłopcy byli tak widzialni i zarobili tyle pieniędzy, a teraz nagle wygląda na to, że wyrzekają się tego, jakoby mieli to objawienie.

Liczby stale rosną i jest już pewna miara odpowiedzialności pojawiająca się w służbie proroczej. Musimy zjednoczyć nasze działania i naprawdę patrzyć na to kogo i jak dyscyplinujemy i szkolimy. Właśnie dlatego poprawiam książkę „Rozwijanie Dary Proroczego”. Bez względu na to czy zostanę zabity, czy nie, tego właśnie nauczam, w to wierzę i z tego chcę być znany.

THE VOICE: Religijny duch jest morderczym duchem.

GRAHAM COOKE: Widziałeś kiedyś film „Apostoł”? Pojawił się kilka lat temu i jakiś facet był jego gwiazdą. Rzeczywiście wychował się w zielonoświątkowej religii. Po to, aby zbadać rolę odwiedził mnóstwo zielonoświątkowych kościołów w całym kraju. Grał wspaniale i wykonał znakomitą robotę, lecz nienawidziłem przesłania tego filmu, ponieważ był to po prostu zwykły religijny nonsens. Oszustwa.
Pamiętam, że siedziałem w kinie i nienawidziłem tego tak bardzo, że chciałem wyjść na ekran i podziurawić go. Byłem tak rozdrażniony. W zasadzie to już wstawałem, żeby wyjść, lecz Pan powiedział do mnie: „Siedź. Chcę, żebyś to obejrzał i chcę, żebyś tu przyszedł jutro wieczorem i w następny dzień, bo chcę żebyś wiedział. Chcę, żebyś widział przeciwnika. Chcę, żebyś widział religijnego ducha, ponieważ po to właśnie cię wzbudziłem, żebyś z nim walczył”.

Poszedłem więc na następny seans i robiłem notatki. Tak bardzo chcę z tym walczyć, że czuję tego smak. Nie chcę walczyć w taki sposób, jak on walczy. Chcę walczyć żyjąc w przeciwnym duchu. Nie chcę osądzać go, ponieważ nie ma sądu. Chcę powiedzieć, że jest znacznie lepszy sposób. Chcę poruszać się w przeciwnym duchu, ponieważ zło pokonujesz dobrem.

THE VOICE: Twoje słowa tak bardzo odświeżają. Dlaczego nie widzimy więcej proroków-stróżów, więcej proroków do narodów, którzy rzeczywiście stoją w wyłomie i stawiają mur.

GRAHAM COOKE: Spotkałem na proroczej scenie mnóstwo ludzi i szczerze wierzę, że większość nie dokończy biegu, ponieważ nie mają wiecznego odpocznienia, nie mają miejsca wewnętrznego pokoju i odpocznienia. Przez wiele lat niektórzy z moich mentorów na samym początku, nie uczyli mnie proroczych rzeczy. Uczyli mnie tego, jak żyć z Bogiem.
Uczyli mnie tego w jaki sposób żyć od środka na zewnątrz.
Jeden z nich uczył mnie, że jeśli chcę długowieczności w służbie to muszę poświęcić 80% swego namaszczenia na Boga, w intymności, uwielbieniu, oczekiwaniu na Niego i na medytacji. Obecnie jest to 33 rok mojej służby i cztery miesiące w roku medytuję.

Patrzę na tych ludzi, którzy pojawiają się i niektórzy z nich są tak niesamowicie zajęci, są naznaczeni do służby, lecz na końcu prowadzą do tego, że jesteś bardziej zajęty robieniem czegoś niż byciem. Myślę, że nie ma w nich cierpliwości, cały ich proroczy materiał to: szybko, szybko, szybko.
Myślę również, że jest ogromna różnica między prorokami błogosławieństwa, a prorokami zbudowania. Mamy obecnie zdecydowanie zbyt dużo proroków błogosławieństwa, a nazbyt niewielu proroków zbudowania. Wszyscy ci prorocy błogosławieństwa, dopóki nie zostaną odpowiednio wyszkoleni i mentorowani, zawsze zakorzeniają swoje prorocze zdolności w Starym Testamencie, a nie w Nowym. Jest to więc coś, co musimy poprawić. Zawsze mówię: jestem podekscytowany, Jennifer; to jest walka, jest to dobra walka i jest to walka, którą zamierzamy wygrać.

THE VOICE: Co powiedziałbyś młodym czy nieznanym prorokom, aby ich zachęcić?

GRAHAM COOKE: Znajdź swoje plemię. Przejdź przez Pisma, idź do Nowego Testamentu i proś Ducha Świętego, aby ci opowiedział jak wygląda nowotestamentowe proroctwo, następnie szukaj ludzi, którzy maja tego samego rodzaju przesłanie, którzy mogą być na tej drodze przed tobą. Przyłącz się tam i buduj relacje z tymi, którzy chcą ci dać wolność.
Idź, znajdź swoje plemię a następnie idź do miejsce, gdzie będziesz szanowany, gdzie będziesz mógł wzrastać i rozwijać się. Nie trzymaj się miejsca, gdzie zaledwie jesteś tolerowany, a nie rzeczywiście potrzebny. Wierzę, że Pan wykopuje prorocze studnie w różnych regionach kraju. Idź i przyłącz się do proroczych ojców, którzy pomogą ci w rozwoju do prawdziwego synostwa.

оптимизация сайта под поисковые машины