|
3 grudnia 2007
|
Budowanie kościoła i zachęcanie do głębszego szukania Boga
|
3 grudnia 2007
|
Moc modlitwy deklaratywnej.
John Paul Jackson
www.streamsministries.com
Modlitwa jest potężna rzeczą. Wiem, że słyszałeś już o tym wcześniej i prawdopodobnie nawet doświadczyłeś tego, lecz wśród codziennych wzlotów i upadków dobrze jest przypominać o tym. Jak to się mówi, jesteś słyszany przez Niebo. Niebo odpowiada ci. Twoje łzy zbierane są w bukłaku i zachowywane na wieki. Twoja sprawa znajduje się przed Nim. On słucha, On działa na twoją korzyść. Nie zapominaj o tym i nigdy w to nie wątp, ponieważ powątpiewanie jest stratą danego ci przez Boga czasu. Gdy modlimy się, wywołuje to – świadomie czy nie – pewne reakcje w duchowej rzeczywistości. Podobnie dzieje się, gdy ogłaszamy Boże prawdy nad sobą i one się przebijają, zmieniają atmosferę, zmieniają nas. Nie jesteśmy już więcej tacy sami, bez względu na to czy jesteśmy tego świadomi, czy nie.
Modlę się modlitwą deklaracji często. Wyrywa mnie to z użalania się nad sobą, niepokoju, zamieszani i powątpiewania. Zmienia się nastawienie umysłu i przeorientowuje myślenie.
Poniższa modlitwa jest wspaniałą modlitwą właśnie na ten okres czasu, po zakończeniu Halloween i w czasie Dziękczynienia, Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Niech Bóg błogosławi cie błogosławieństwem Niebios. Bądź zachęcony w tym czasie, ponieważ Wojownik jest z tobą i ma moc wyratować.
W imieniu Pana Jezusa Chrystusa, w Jego autorytecie, odcinam wszelkie przekleństwo jakie zostało wypowiedziane przeciwko mnie, aby powstrzymać mnie przed wypełnieniem Bożego celu, jaki Pan ma dla mojego życia. W imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Jego autorytecie odcinam wszelkie duchowe i pokoleniowe przekleństwo, jakie ktokolwiek na mnie złożył czy to przez swoje postępowanie, czy przez jakąkolwiek ustną deklarację, czy w jakikolwiek inny sposób. Przez autorytet Pana Jezusa Chrystusa, ogłaszam, że w Jego imieniu, to wszystko zostaje w tej chwili unieważnione i staje się bezwartościowe. Nic, cokolwiek było przeciwko mnie zamierzone nie będzie skuteczne. W imieniu Jezusa, od tej chwili nic co jest przeciwne temu, do czego On mnie stworzył, aby był,nie będzie się rozwijać.
A zatem, w Jego imieniu, ogłaszam, że:
moja rodzina będzie miała powodzenie
moje dzieci będą miały powodzenie,
moje finansowe sprawy będą się dobrze rozwijać,
mój autorytet będzie się dobrze rozwijać,
moje wpływy będą się rozwijać,
moje zrozumienie Pisma będzie się dobrze rozwijać,
moja mądrość będzie się dobrze rozwijać,
moje rozeznanie i rozwaga będą się dobrze rozwijać.
Moc Żywego Boga będzie przepływać przeze mnie w większym stopniu, nieskrępowanie. Będzie stawać się coraz bardziej nieskrępowana i przepływać w coraz większej ilości i szybciej, aby zmieniać życie ludzi i rozszerzać Królestwo Pana Jezusa Chrystusa we mnie. Ogłaszam, że Bóg określił już wcześniej wyznaczony czas dla mnie, dokładnie miejsce, w mam mieszkać, precyzyjny czas, w którym się miałem narodzić i szczegółowe miejsce mojego namaszczenia. On umieścił mnie tu, gdzie jestem, po to, abym dotknął i zmienił ten obszar, aby przeciwnik – moce ciemności – został złamane dzięki mocy Żywego Boga spoczywającej na moich ramionach.
Pan to uczynił, abym szukał Go, Jego oblicza, abym miał nadzieję, że Go znajdę, ponieważ w Nim żyję, poruszam się i jestem. Jak napisał Paweł: „Wszyscy jesteśmy potomstwem”, a zatem ogłaszam, że jestem ciałem z Jego ciała w Królestwie wspaniałego Pana Jezusa Chrystusa. Jestem kością Jego kości. Narodziłem się na taki czas, jak teraz. Bez względu na to, co się działo w przeszłości czy też co będzie się działo teraz, będę chodził w zwycięstwie i będę oglądał dobroć Pana w krainie żyjących! W Imieniu Jezusa, Amen.
#
04.12.07 Słowo na dziś
Joel i Victoria Osteen
Przyjmij łaskę
Przez Niego otrzymaliśmy łaskę (Bożą niezasłużoną przychylność)
i [nasze] apostolstwo, abyśmy dla imienia jego
przywiedli do posłuszeństwa wiary wszystkie narody (Rzm. 1:5 AMP –
rozszerzone tłumaczenie Biblii).
Czy chcesz widzieć więcej Bożej przychylności w swoim życiu?
Przyjmij Jego łaskę. Łaska jest Bożą przychylnością, lecz jest również
nadnaturalnym uzdolnieniem. Gdy masz Bożą łaskę i przychylność, uzdalnia
cię ona do osiągnięcia większych rzeczy i bycia bardziej skutecznym zarówno
w twoim osobistym życiu jak i w budowaniu Królestwa Bożego. Ten wers
mówi, że Boża łaska uzdalnia nas do promowania posłuszeństwa wiary
i czynienia uczniów wśród licznych narodów. Być może
nie jesteś w stanie iść dziś do wszystkich narodów, lecz możesz wpływać
na życie ludzi wokół ciebie. Możesz „promować wiarę” żyjąc życiem
miłości. Bóg chce uzdolnić ciebie przy pomocy Jego Łaski, abyś mógł
okazywać miłość i zachęcać ludzi swoim życiem – współpracowników,
rodzinę, przyjaciół. Dziś przyjmij łaskę przez proste otwarcie serca
i dziękowanie Mu za nią. Dziękuj Panu za Jego łaskę, która cię uzdalnia.
Dziękuj Mu za dar wiary, która działa przez miłość. Gdy Przyjmiesz
Jego Łaskę, będziesz odczuwał Jego wzmocnienie i ruszysz do przodu w przychylności
i błogosławieństwie, które On ma dla ciebie przygotowane!
Modlitwa na dziś: Ojcze Niebieski, dziękuję
Ci za Twoją obietnicę łaski dla mnie. Dziękują Ci za niezasłużoną przychylność
i umacnianie mnie przez Twoje Słowo. Teraz przyjmują Twoją łaskę i proszę,
aby Twoja miłość, aby przepływała przez moje życie. W Imieniu Jezusa. Amen.
#
03.12.07
Słowo na dziś
Joel i Victoria Osteen
Rozwijaj swoje silne strony
Nie zaniedbuj daru łaski (I Tym. 4:14).
Bóg wyposażył każdego z nas w specyficzne dary i talenty.
Do ciebie należy nie tylko rozpoznanie tych darów, lecz konsekwencja
w ich rozwijaniu. Musisz nauczyć się, jak trzymać się swojej mocnej strony.
Co robisz w sposób naturalny dobrze? Co cię cieszy? Poświęć trochę
czasu na rozpoznanie swoich mocnych i słabych stron i, jak powiada pismo,
oddaj się swoim darom. Innymi słowy, nie spędzaj całego swego czasu na usiłowaniu
walczenia ze swoimi słabościami. Nie trać cennych dni na ściganie tego, co
jest poza twoim głównym obdarowaniem. Skup się na swoich mocnych stronach.
Jest coś, w czym jesteś dobry – coś, co ci przychodzi łatwo. Wejdź
w tą dziedzinę swojego obdarowania. Dobrze radzisz sobie wśród ludzi?
Czy masz sprawne ręce? Masz wspaniały głos? Znajdź sposoby na rozwinięcie
tego. Wiedz, że twoje dary i talenty są częścią twego wiecznego przeznaczenia.
Gdy będziesz zadowolony z tego, kim Bóg cię uczynił, abyś był i będziesz
Mu dziękował za to unikalne obdarowanie, nie tylko będziesz cię życie bardziej
cieszyło, lecz będziesz gotowy na przyjęcie obfitego błogosławieństwa, jakie
Bóg ma dla ciebie przygotowane!
Modlitwa na dziś: Ojcze niebieski, dziekuję Ci za wyposażenie mnie we
wszystko, co jest potrzebne do powodzenia w moim życiu. Proszę, abyś pokazał
mi w jaki sposób mogę rozwijać te dary istniejące we mnie na Twoją
chwałę. W Imieniu Jezusa. Amen.
|
Chip Brogden http://www.theschoolofchrist.org/articles/cross_call.html Beze Mnie nic nie możecie(Jn 15:5).
|
Wierzę, że głównym czynnikiem niszczącym jednostkę rodzinną jest rozrywka.
Al Menconi
24 listopada 2007
Wierzę, że głównym czynnikiem niszczącym rodzinę jest rozrywka. Nie, nie wierzę w to, że rozrywka jest JEDYNYM czynnikiem powodującym rozpad rodziny – może być wiele przyczyn, lecz wierzę, że ma ona główny wpływ. Pozwól, że wyjaśnię mój sposób myślenia.
Gdy byłem chłopcem spędzaliśmy większość wieczorów z naszą rodziną siedząc razem i oglądając telewizyjny program, lub dwa takie jak: “Leave It To Beaver,” Father Knows Best,” “Bonanza,” “Maverick” “Bob Hope,” “Red Skeleton,” “Jack Benny,” “I Love Lucy,” etc. Było mnóstwo nie inwazyjnych i radosnych programów, które nasza rodzina mogła oglądać razem. Rodzice nie obawiali się o ich treść. Jedynie martwili się o to, abym nie siedział zbyt blisko odbiornika telewizyjnego. Słyszeliśmy wtedy o tym, że wysyłają one promieniowanie takie jak Roentgena, które mogło być szkodliwe, gdy siedziało się zbyt blisko. Szczerze.
Bez względu na to jaki program oglądaliśmy, robiliśmy to jako rodzina. Może nie rozmawialiśmy w czasie trwania programu czy filmu, lecz śmialiśmy się z tych samych dowcipów, płakaliśmy przy tym samym patosie, baliśmy się tych samych potworów. Przeżywaliśmy to wszystko razem. Nie staraliśmy się być razem, po postu byliśmy razem. Nie mieliśmy nic innego do wyboru, był tylko jeden telewizor w domu. Hej, nawet nie znaliśmy wówczas nikogo, kto miałby więcej niż jeden. Wtedy oglądaliśmy razem i graliśmy w Monopol razem z bratem.
Dziś większość rodzin nigdy bądź rzadko siada razem i komunikuje się ze sobą? Dlaczego? Dzieci oglądają swoje ulubione przedstawienia w swoim pokoju, a rodzicie oglądają u siebie. W wyniku tego rodzina rzadko kiedy siada razem. Ponieważ posiłki są jadane 'w biegu’ większość rodzin nigdy nie siada razem i nie rozmawia – NIGDY. Jeśli nie rozmawiamy, nie możemy się poznać, zrozumieć czy komunikować ze sobą. W końcu rodzina staje się rozbita i nawet nie bierze się pod uwagę negatywnej treści sporę części współczesnej rozrywki!
Czy zwróciłeś uwagę na to w jaki sposób filmy są wprowadzane na rynek? Filmy dziecięce są reklamowane na Nickelodeon, dla brzdąców na Diseney’u, dla nastolatków w MTV, dla młodych mężczyzn na ESPN, a dla kobiet w Oprah and Lifetime. Jedyna rzecz, którą widzą producenci filmowi to demografia, oni nawet nie wiedza jak wprowadzać na rynek filmy dla rodzin.
Wraz z wynalazkiem komputera, internetu, wideo, gier wideo, społecznych sieci takich jak MySpace oraz IM, rodziny funkcjonują całkowicie niezależnie bez rodzicielskich wpływów. Niektóre domy są przygniecione tym hałasem i niewiele się ze sobą komunikują. Gdy rodzince usiłują komunikować się ze swoimi dziećmi nie rozumiejąc dziecięcego rynku rozrywkowego, staje się to daremna próbą, ponieważ mówią zupełnie innymi językami – literalnie.
Mamo i Tato, nie musi to być beznadziejne. Możesz zapoznać się ponownie ze swoją rodziną, lecz wymaga to pracy. Oto kilka podstaw:
1) Zabierz telewizor z dziecięcej sypialni.
2) Jeśli twoje dziecko ma komputer w swoim pokoju, NIE POZWÓL na podłączenie go do internetu.
3) Niech wszystkie komputery z internetem znajdują się w centralnym miejscu z monitorami widocznym dla przechodzących.
4) Ogranicz swoim dzieciom „ekranowy czas” (TV, komputer, IM, telefony, gry, MP3ki) codziennie/tygodniowo
5) Przedyskutuj telewizyjne programy, wideo, muzykę i filmy ze swoimi dziećmi i zdecydujcie razem, co jest właściwe dla waszej rodziny.
6) Po obejrzeniu programu czy filmu przedyskutuj jego punkt widzenia z twoimi dziećmi. Czy jest to właściwe dla twojego domu?
7) Poznaj gry wideo twoich dzieci. Zagraj z nimi – może to być zabawne czy może być obowiązkiem domowym. Istotą tego ćwiczenia jest poznanie tego, czy gra jest odpowiednia rozrywka w twojej rodzinie
8) Wprowadź „czarne dni”, w których cała elektroniczna rozrywka zostanie wyłączona na dzień i graj w gry przy stole. To wymusi komunikację i stworzy czas rodzinnej radości i wspaniałych wspomnień.
9) Sam daj przykład swojej rozrywki. Jeśli program nie jest odpowiedni dla twoich dzieci, to często nie jest on również odpowiedni dla ciebie jako rodzica.
10) Módl się, aby Bóg, przez ciebie, stworzył zdrowe środowisko dla komunikacji.
Sympatia dla diabła
Adam R. Holz
Oryg.: http://www.pluggedinonline.com/thisweekonly/a0003516.cfm
Gigantyczny polarny niedźwiedź przeskakuje przez śnieżne zaspy. Dobrze ufryzowany mężczyzna szepcze coś śnieżnemu lampartowi, cieniowana złotem piękność ukradkiem spogląda na swą dziką małpę, a młoda dziewczyna wodzi palcami po symbolu urządzenia, które niewyraźnie przypomina…. kompas. Jeśli byłeś w kinie ostatnio (lub oglądałeś dużo TV) to te obrazy z filmu The Golden Kompass (Złoty Kompas) odtwarzanego przez Nicole Kidman oraz Daniel Craig, mogły pochwycić twoją uwagę …. a może nawet pobudzić twój apetyt na fantazję i przygodę. Co, oczywiście, jest właśnie tym, na co New Line Cinema liczy. Aby dorzucić ognia do wyobraźni jeszcze więcej wczesne studyjne materiały promocyjne poszły tak daleko, że zrównały tą adaptację dzieła autora Philipa Pullmana z Władcą Pierścieni. „W 2001 roku New Line Cinema otworzyła drzwi do Środka Ziemi – mówi trailer. – Tego grudnia, zabiera cie do następnej epickiej podróży”. Niemniej J.R.R. Tokien nie byłby zdumiony porównaniem jego powieści do Pullmana (który, przypadkowo, też pozdrawia z Oxfrodu).
Książka Golden Compass z 1995 roku jest puntem wstępnym do trylogii Pullmana „His Dark Materials” (Jego Mroczne Materiały) – serii fantastycznych opowieści skierowanych do dzieci, które w luźny sposób czerpią swoją inspirację z epickiego poematu „Utracony Raj” Johna Miltona. Jednak tym razem „Bóg” zostaje obalony a „Fall” (Upadek) staje się źródłem ludzkiego odkupienia, a nie upadku. Te trzy książki wraz z ostatnim filmem (i prawdopodobnie następnymi dwoma) stanowią brytyjską, rozmyślną agnostyczna próbę Philipa Pullmana podrzucenia jego zjadliwych anty Bożych wierzeń swojej publiczności.
Inny Król Garderoby
Złoty Kompas zaczyna się od tego, że przedwcześnie dojrzała 12 letnia dziewczynka o imieniu Lyra, gramoli się do szafy, aby się ukryć…. wybór, który bez wątpienia łączy ją z zmieniającą wszechświat przygodą (Brzmi znajomo?). Czając się w tej garderobie, słyszy jak jej wujek, obrazoburczy odkrywca, nazwany Pan Asriel, opisuje mistyczną substancję zwaną Dust (Pył), grupie uczniów.
Kilka wydarzeń dzieje sie równocześnie: Lyra otrzymuje urządzenie mówiące prawdę zwane alethiometer (złoty kompas) i ma to zachować w tajemnicy; zaczyna słyszeć pogłoski o dzieciach znikających bez śladu; dostaje się pod opiekę czarującej lecz bezwzględnej agent kościoła, pani Coulter. Lyra wkrótce odkrywa, że kościół również rozpaczliwie chce poznać Pył – substancję, która, jak wierzą, jest w jakiś sposób powiązana z pierwotnym grzechem – i że pani Coulter w swych poszukiwaniach „prawdy” stoi na czele doświadczeń prowadzonych z zimnym sercem na dzieciach. W szczególności to ona oddziela dzieci od ich demonów, zwierzęcych duchów, które fizycznie zamieszkują w duszy każdej osoby i towarzyszą jej przez całe życie.
Gdy Złoty Kompas pojawia się, siły dobra (reprezentowane przez odrzucającego kościół Pana Asriela) zaczynają szykować się przeciwko siłom tyranii i zła (reprezentowanym przez panią Coluter i duchownego, który łączy w sobie to, co najgorsze, powiedzmy, hiszpańską inkwizycję z przeraźliwymi oddziałami SS Adolfa Hitlera). Ta bitwa rozciągnie się nie tylko na świat Lyry lecz na wiele innych, alternatywnych światów. W części drugiej, The Subtle Knife” (Delikatny Nóż) Lyra spotyka 12 letniego Willa, który staje się właścicielem ostrza o mocy rozcinania portali między tymi światami. Amber Spyglass zamyka tą serię aniołami, uzbrojonymi niedźwiedziami, czarownicami, szamanem i znikającą zakonnicą przemienioną w fizyka i inne fantastyczne kreatury [porządkujące swoje środki przeciwko znienawidzonej Władzy – „bogu”, którego rządów już dłużej nie mogą tolerować – pomimo tego, że tajemnica Pyłu została już rozwiązana.
Anty Lewis
Nie brak paraleli między „Jego Mrocznymi Materiałami” a „Kronikami z Narnii” C.S.Lewis’a. Lyra jako Lusy, garderoba, alternatywne światy, mówiące zwierzęta, kosmiczne konsekwencje powiązane z ostateczna bitwą. A, no i czarownica – tym razem raczej po stronie tak zwanego dobra, niż zła.
Lecz poza powierzchownymi podobieństwami Pullman reprezentuje całkowite przeciwieństwo Lewisa. Pullman wielokrotnie – i z wyraźną radością – ostro napadał zarówno na Lewisa jak i na wiarę, którą reprezentuje. „Nienawidzę książek z Narnii i nienawidzę ich z głęboka i cierpką pasją, – powiedział jednemu dziennikarzowi. – z ich postrzeganiem dzieciństwa jako złotego wieku, wobec którego seksualizm i dorosłość padają”.
Taki jad nie jest wyjątkiem jeśli chodzi o stanowisko Pullmana wobec wszystkiego, co chrześcijańskie. Powiedział brytyjskiemu Daily Telegraph, „Ateizm sugeruje stopnień pewności, którego ja nie do końca chcę osiągnąć. Przypuszczam technicznie, że wrzucilibyście mnie do worka jako agnostyka, lecz jeśli jest Bóg, i jest on taki jak opisują go chrześcijanie, to zasługuje on na to, aby się go pozbyć i zbuntować przeciwko niemu. Jeśli spojrzysz wstecz, na historię chrześcijańskiego kościoła, jest to zapis straszliwej niesławy i okrucieństwa, prześladowań i tyranii. Jak mogą oni spokojnie przejść do Rozmyślań Dania i mówić nam, abyśmy byli dobrzy, gdy, mając choćby najmniejszą szansę, będą wieszać resztę z nas, chłostać homoseksualistów i prześladować czarownice”.
Biorąc pod uwagę tak srogą antypatię do chrześcijaństwa, jest tylko kwestią czasu zanim takie wierzenia wkradną się do ciężkich kazanek, przekazywanych przez protagonistów tej historii, takich jak ta wypowiedziana przez czarownicę: „Są tutaj takie kościoły, wierzcie mi, które również kaleczą swoje dzieci, jak robili to ludzie Bolvanger – nie w taki sam sposób, lecz równie straszliwie. Odcinają ich organy płciowe, tak, chłopców i dziewczynek; odcinają je nożami tak, aby nie mogły czuć. To właśnie robią te kościoły i każdy kościół jest taki sam; kontrola, niszczenie wymazanie wszelkiego dobrego odczucia”. Bez żadnego wyjątku Pullman opisuje kościoły i każdego z nimi powiązanego jako agenta zła, ucisku, tortury, morderstwa i wrogości.
Baśń o Dwóch spojrzeniach
Dalej Pullman chce, aby jego czytelnicy wierzyli, że jest bardziej zainteresowany opowiedzeniem dobrej historii (i jego zaangażowaniu w tym), niż przekazywaniu jakiegoś szczególnego przesłania. Na swojej osobistej stronie internetowej pisze: „Znaczenie tej opowieści wynurza się w spotkaniu się dwóch światów po stronie i w myślach umysłu czytelnika. Gdy więc ludzie pytają mnie, o co mi chodzi w tej opowieści czy też jakie przesłanie staram się przynieść, wyjaśniam, że zamierzam tego wyjaśniać. Tak czy owak, nie chodzi tu o „przesłanie”, lecz o opowiedzenie: „dawno, dawno temu. . .”.
Nie wierz mu.
Nie tylko dlatego, że Pullman sam sobie zaprzecza, gdy mówi o swoim pojmowaniu tego, w jaki sposób historie w naturalny sposób dotykają ludzkich wierzeń. „Każde opowiadanie uczy – mówi. – bez względu na to czy opowiadający ma taki zamiar czy nie. One uczą o świecie, który my tworzymy. Uczą moralności, w której żyjemy. Uczą jej o wiele bardziej skutecznie niż moralne nakazy i polecenia… Nie potrzebujemy listy tego co właściwe i niewłaściwe, tablic „rób i nie rób”: potrzebujemy książek, czasu i milczenia. „Nie będziesz…” szybko będzie zapomniane.
Jest to jeszcze bardziej szczere i głębokie stwierdzenie niż poprzednie.
Tak więc, jest właściwym pytanie tych zdumionych tymi historiami o to, czego one uczą. Na najbardziej podstawowym poziomie, Jego Mroczne Materiały to próba zaprzeczenia chrześcijańskiej wierze: „Chrześcijańska religia jest bardzo mocnym i przekonującym błędem i to wszystko” mówi wpływowa postać, mary Malone, przechodząc dalej do przekazania „świadectwa” o tym, dlaczego porzuciła swoje powołanie jako zakonnica.
Inne przesłania wplecione w tą historię wywyższają czary, ewolucję, wieszczenie, homoseksualizm i przedmałżeński seks. Towarzyszy temu wszystkiemu palenie, picie okazjonalne łagodna wulgarność i chwile dzikiej przemocy.
To, że przesłanie Pullmana jest bluźniercze i heretyckie jest nie do zakwestionowania. Co więcej: jest diaboliczne – słowo, które w grece niesie literalne znaczenie rozdzielenia na dwie części – i jest faktem, że skierował swoje dobrze napisane powieści i ich przesłania bezpośrednio do dzieci. „Chciałem dotrzeć do wszystkich, – mówi. – a najlepszym na to sposobem jakim miałem nadzieję zrobić było napisać dla dzieci”. Strategia wszczepienia przez Pullmana jego wierzeń to zasianie złych nasion w umysłach tych, którzy nie mają rozeznania, aby zrozumieć, co on robi.
Rod Dreher z Beliefnet pisze, że właśnie dlatego zamierza chronić swoje dzieci przed trującym wpływem Pullmana. „Można oczekiwać, że religijni rodzice będą trzymać swoje dzieci z dala od tego [Złoty Kompas] filmu. 'Lecz dlaczego?’ pojawia się pytaniewśród liberałów. 'Czego się boisz?’ Boję się o to, że moje dzieci stracą swoją wiarę w Boga, a szczególnie, że stanie się to zanim solidnie staną one w Nim, o to chodzi. W pewnym momencie one zakwestionują istnienie Boga. Sam to robiłem. To jest normalne, aby to robić. Chcę, bardziej niż czegokolwiek innego dla moich dzieci, nawet bardziej niż ich osobistego szczęścia, aby wierzyły w Boga, który jest ich zbawieniem. Jeśli wierzysz w Boga i w to, że utrata Boga jest najgorszą rzeczą, jaka może się komuś zdarzyć to prędzej dałbyś dziecku do zabawy węża niż naraził je we wczesnym wieku na oglądanie dzieła człowieka, który otwarcie mówi, że chce zniszczyć Boga w umysłach swojej publiczności.
Próbując zabić Boga
Pullman powiedział jednoznacznie: „W moich książkach chodzi o zabicie Boga” (My books are about killing God.) Lecz pomimo wielkiego rozgłosu w tej sprawie w całej serii nigdzie sprawa istnienia Boga nie jest potraktowana w jakimkolwiek rzeczywistym przekonaniem. Jest postać, która udaje Boga, znana jako Władza, lecz odkrywamy, że jest on po prostu pierwszą istotą, która wyewoluowała – a jest zdecydowanie silny nacisk na ewolucję w tym opowiadaniu – z Pyłu ku świadomej egzystencji.
Co do tego czy jest jakiś rzeczywisty Stwórca odpowiedzialny za wszystko, czy nie, jedna z postaci mówi: „Może i jest jakiś stwórca, a może nie; tego nie wiemy”. Ostatecznie więc, powieść pozostaje gnostyczna jeśli chodzi o istnienie Boga. A jeśli chodzi o śmierć i życie po śmierci, Pullman przede wszystkim obrazuje ciemny podziemny świat, dokąd idą wszyscy zmarli, bez względu na to, co robili czy w co wierzyli. Ci zmarli zostają następnie uwolnieni przez Lyrę a ich molekuły zostają rozproszone po całym świecie.
Pullman rozpaczliwie usiłuje przekonać nas, że ta wizja anihilacji po śmierci jest jedynie optymistyczna. Jeden z martwych rozważających ten los mówi: „To dziecko przyszło zaofiarować nam drogę wyjścia i ja zamierzam się w nią udać. Nawet jeśli oznacza to niepamięć to, przyjaciele, witam to, ponieważ nie będzie to nic. Będziemy żyli ponownie w tysiącach źdźbeł trawy i milionach liści; będziemy spadać w kroplach deszczu i wiać w świeżym powiewie wiatru; będziemy połyskiwać w rosie pod gwiazdami i świetle księżyca w tym fizycznym świecie, który jest naszym prawdziwym domem i zawsze nim był.
Jeśli nie brzmi to za bardzo jakby miało być zawsze szczęśliwie po wszystkim to dlatego, że nie jest. W ostatecznej analizie, Pullman nie ma niczego do zaoferowania, jeśli chodzi o spreparowanie jakiejś alternatywy dla chrześcijańskiej wiary, której nie jadowicie cierpi. Być może to dlatego kwieciste lecz puste fragmenty i obietnice takie jak ta powyższa wydają się odbijać echem te pochodzące od dobrze znanego węża.
Aby jednak to porównanie nie brzmiało zbyt rażąco, autor sam wydaje się całkowicie dobrze w tym towarzystwie. „[Angielski poeta William] Bake powiedział, że Milton był prawdziwym poetą i, nie wiedząc o tym, należał do towarzystwa diabła, – powiedział Pullman. – Ja należę do towarzystwa diabła i wiem o tym”.