ANS – Pusty kościół przyciąga ludzi


ASSIST News Service (ANS) –
PO Box 609, Lake Forest, CA 92609-0609 USA

Visit our web site at:
www.assistnews.net

— E-mail:

danjuma1@aol.com




Czwartek, 13 września 2007

Gospel for Asia

Girilal


Wieśniak Girilal pracował wśród ludzi, których życie zależy
od rolictwa.


CHHATTISGARH, INDIA (ANS) –
Trudne okoliczności nie mogły zniechęcić Girilala. W 2002 roku skończył szkołę biblijną Gospel For Asia i przybył na swoje pole misyjne niedaleko miejsca, gdzie dorastał. Nie był żadnych innych chrześcijan w tej wiosce schowanej głęboko w hinduskich lasach Chhattisgarh. Mieszkańcy wioski z trudnością znosili przesłanie o jedynym prawdziwym Bogu, ponieważ wszyscy wychowali się wśród oddawania czci naturze. Lecz Girila dojrzewał w tej samej religii i wiedział, że Bóg otworzy ich serca podobnie jak otworzył jemu, gdy ewangelista odwiedził jego wioskę a Girila przyjął Chrsytusa.


budynek


Zbór Girilala potrzebuje większego, stałego budynku
kościelnego.


Zawsze gorliwy, aby przyciągnąć uwagę, Girilal wpadł na pomysł i zbudował w samym środku wioski chatę, w której zaczął prowadzić nabożeństwa, nawet wtedy, gdy nikt nie przychodził. Ludzie słyszeli  chrześcijańską muzykę dochodzącą z wewnątrz śpiewaną w ich języku i wkrótce zaczęli przychodzić na usługi powodowani ciekawością. Gdy przesłanie ewangelii penetrowało ich serca, Grilal wielbił Boga jeszcze bardziej i jeszcze więcej ludzi zaczęło przyjmować zbawienie. Dziś, 35 wierzących oddaje cześć w   tej małej chacie, która jest już za mała dla nich wszystkich.
Wcześniej tego roku, wierzący zdecydowali się na zebranie środków i pracowali razem, aby wybudować większy budynek kościelny dla swego zgromadzenia. Zamiast małej chaty wkrótce będą mieli duże miejsce do uwielbiania Boga, który ich zbawił.


Girilal prosi o modlitwę za jego służbę w tej wiosce i okolicy, aby wiele więcej ludzi przyjęło Chrystusa. Każdy zbór w Azji marzy o tym, aby mieć swój własny budynek kościelny. Wioska Girilala jest w Chhattisgarh.


Gospel for Asia (Ewangelia dla Azji) jest misyjną organizacją zaangażowaną w ewangelizację i zakładanie kościołów w niezdobytych rejonach Azji.
Obecnie Gospel for Asia wspiera działania ponad 16.000 ludzi zakładających kościoły w 10 krajach.

интернет рекламы

ANS – Tajemnicza śmierć biskupa podziemnego kościoła w Chinach


ASSIST News Service (ANS) –
PO Box 609, Lake Forest, CA 92609-0609 USA

Visit our web site at:
www.assistnews.net

— E-mail:

danjuma1@aol.com

Środa 12 września 2007

Dan Wooding założyciel ASSIST Ministries

biskup

Han Dingxian
przy pracy w swoim biurze

YONGNIAN, CHINA (ANS) — Tajemnica otacza śmierć i szybką kremację Monsiniora Han Dingxian, biskupa podziemnego kościoła w Yongnian, który zmarł w niedzielę 9 września.


„Niektórym przypomina to przypadek innego biskupa torturowanego w więzieniu, którego w pośpiechu pochowano, gdy zmarł. Dla innych zachowanie policji wyjaśnia ich troska o zapobieganie jawnym zebraniom” – przekazuje AsiaNews (
www.asianews.it ). Dalej mówi się, że „rozgoryczenie i smutek nad tym jak jego ciało zostało potraktowane jest powszechny”. Sprawozdanie AsiaNews mówi, że kilka godzin po jego śmierci (o godz. 23.0), jego ciało zostało natychmiast skremowane i pochowane na publicznym cmentarzu wcześnie rano, odmawiając w ten sposób wiernym i kapłanom możliwości błogosławienia go i ostatniego pożegnania. Dla niektórych jest to znak, że policja 'bała się śmierci i zdecydowała ukryć dowody’, dla innych jest to tylko znak, że policja chce uniknąć wszelkich form publicznych obrządków dokonywanych przez Podziemne Kościoły.
Oświadczenie wydane przez diecezję Yongnian nie ma żadnej wzmianki o kontrowersji dotyczącej śmierci biskupa. Podkreśla, że Monsinior Han spędził 35 lat swego życia w więzieniu i prosi wszystkich wierzących, aby modlili się za nim, określając go „jako wzór wiary i pastorskiego prowadzenia” dla reszty kościoła. Jeden 'wierny’ członek z Hebei, płn prowincji Chin, wyjaśnił, że on postrzega taki pośpiech policji jako znak ich troski o to, aby uniknąć widocznych zgromadzeń i ceremonii Podziemnego Kościoła, które zmusiły by policję do interwencji (jako nielegalne). Inni katolicy przyznają, że „ten biskup był chory na raka” lecz zastanawiają się „dlaczego tak szybko skremowano ciało?” Przypominają podobne przypadki: przede wszystkim Monsinior Giovanni Gao Kexian, podziemny biskup Yantai (Shandong), który zmarł rano 24 stycznia 2005 roku w szpitalu w Bingzhou (Shandong). Biskup był więźniem policji przez ponad 5 lat. Następnego dnia natychmiast został skremowany i pochowany w obecności samej policji. Tak jak w przypadku Monsinior Han ani wierni, ani członkowie rodziny nie zostali dopuszczeni do udziału w pogrzebie.
Biskup Gao również zmarł bez jakiekolwiek religijnej otuchy, błogosławieństwa czy psalmu. AsiaNews przekazuje dalej: „Lata temu w kwietniu ’92 był taki przypadek Monsinior Giuseppe Fan Xueyan, podziemnego biskupa Baoding, który zmarł w więzieniu. Jego ciało w plastykowym worku zostało rzucone na progu jego domu, mając na sobie znaki torturowania na karku (być może znak po lince użytej do uduszenia) i rany na piersi i twarzy. Inny przypadek, przypomniany przez Katolików, to Monsinior Liu Difen, podziemny biskup Anguo (Hebei), który zmarł w ’92 roku po pewnym czasie spędzonym w więzieniu. Policja ostrzegła jego rodzinę przed odwiedzaniem go w szpitalu, ponieważ miał być „śmiertelnie chory”. Natychmiast po wizycie biskup zmarł. Jego ciało zostało zwrócone rodzinie, a gdy przygotowywali pogrzeb zauważyli, że ma dziury w plecach, głębokie na długość palca; znak, że był torturowany”. Chiny często są krytykowane przez międzynarodową społeczność za to, że policja stosuje tortury.


Manfred Nowak, główny śledczy Narodów Zjednoczonych d/s tortur potwierdził w swym raporcie z 2006 roku, że używanie tortur „jest szeroko rozpowszechnione w Chinach”. Domagał się natychmiastowego zwolnienia tych, którzy znaleźli się w więzieniach za korzystanie ze swego prawa do religijnych praktyk oraz wolności wyrażania”. Dalej przekaz AsianNews podaje: „W Chinach również istnieją prawa zabraniające stosowania tortur, lecz nazbyt często pozostają tylko słowami na papierze. W 2004 roku Minister Bezpieczeństwa Publicznego opublikował zarządzenie składające odpowiedzialność za śmierć zatrzymanej osoby na kark policji”.


Dan Wooding jest brytyjskim dziennikarzem, zdobywcą licznych nagród, mieszkającym obecnie wraz z żoną, Normą, w Południowej Kaliforni.
Jest założycielem i międzynarodowym dyrektorem ASSIST (Aid to Special Saints in Strategic Times) oraz ASSIST News Service (ANS). Przez 10 lat był komentatorem sieci radiowej UPI w Waszyngotnie. Wooding jest autorem około 42 książek. Ostatnia, to jego autobiografia „From Tabloid to Truth”, która została opublikowana przez Theatron Books. Książkę można zamówić na: www.fromtabloidtotruth.com.
danjuma1@aol.com.

сайта

JOM_13.09.07 Skryte marzenia#Codzienne rozważania Joel i Victoria Osteen

#

logo


13.09.07 Słowo na dziś
Joel i Victoria Osteen


Rozkoszuj się Panem, a da ci, czego życzy sobie serce twoje
Ps. 37:4.


(W wersji ang. tłumaczenie rozszerzone AMP – Rozkoszuj się Panem,
a spełni pragnienia i skryte prośby twego serca” – przyp.tłum).


   Bóg zna ukryte prośby twego serca. On wie o wszystkich
tajnych marzeniach, jakie w tobie umieścił. Wie o tych rzeczach, o których
jeszcze nikomu nie powiedziałeś. Być może wydawało ci się, że one nigdy
się nie ziszczą czy może pogrzebałeś je już, ponieważ nie zrealizowały się
według twojego planu. Może, patrząc na to w naturalny sposób, wszystko
wskazuje, aby z nich zrezygnować. Bądź dziś zachęcony – Bóg
ciągle działa za sceną! On ciągle ma plan, aby zrealizować te marzenia. Czyń
to, co ten wersy mówią: rozkoszuj się Nim dziś. Słowo 'rozkoszuj’
faktycznie znaczy 'stań się miękki, podatny’. Przekazuje to obraz Pana jako
Garncarza i ciebie jako gliny. Pozwól Bogu kształtować twój
charakter. Pozwól Mu kierować twoimi planami i pomysłami. Zachowaj
dziś postawę wiary i oczekiwania, a gdy poddasz swoje drogi Panu i otworzysz
swoje serce na Jego prowadzenie, On spełni te ukryte prośby twojego serca!


   Modlitwa na dziś:
Ojcze, Ty powiedziałeś, że droga sprawiedliwego
staje się coraz jaśniejsza. Powiedziałeś, że nie zatrzymasz żadnego dobra
przed tym, kto chodzi w sprawiedliwości przed Tobą. Powiedziałeś, że jeśli
rozkoszuję się Tobą, to Ty spełnisz ukryte prośby mojego serca. Tak więc,
Ojcze, dziękuję Ci dziś za to, że kontrolujesz moje życie. Dziękuję Ci za
dobre rzeczy, które masz dla mnie przygotowane w zapasie na moją przyszłość.
W Imieniu Jezusa, Amen.

продвижение

ANS – Rozwój służby na Haiti


ASSIST News Service (ANS) –
PO Box 609, Lake Forest, CA 92609-0609 USA

Visit our web site at:
www.assistnews.net

— E-mail:

danjuma1@aol.com

Środa, 12 września 2007
Zespół Hopegivers odkrywa wielki postęp służby na Haiti

Michael Ireland główny korespondent ASSIST News Service

COLUMBUS, GEORGIA (ANS) – Podwoiła się ilość rejestracji do haitańskiej szkoły Hopegivers po koniec ostatniego roku i na początku lata. Nowa studnia udostępniona przez misjonarzy służy ponad 1000 ludzi, lokalny kościół wzrasta ilościowo, a sierociniec przyjął więcej dzieci.

„Obserwowanie takiego wzrostu w ciągu roku jest zdumiewające. – mówi Robby Brumberg z Hopegivers, która właśnie wróciła z wizyty na Haiti w czerwcu.
Ostatni raz była tam pod koniec zeszłego roku. W tym czasie ilość zarejestrowanych do szkoły dzieci wzrosła o 400 i doszła do liczby 823. „Nowa studnia daje nowe sposobności usługiwania. – przekazuje Brumberg. – Pastor Willio może codziennie opowiadać im o Panu, gdy przychodzą, aby odebrać świeżą wodę”.
Funkcjonowanie zarówno nowej studni, jak i rozrastającej się szkoły było możliwe dzięki sponsorom Hopegivers. Cały ten przyrost przyłożył się również do wzrostu ilości członków w kościele. „Kościół rzeczywiście wzrasta w ciągu ostatnich miesięcy błyskawicznie. Pastor Willio ma teraz około 200 członków i ludzi przychodzą z całej okolicy, aby go posłuchać. Znają go, ponieważ wiedzą, że prowadzi sierociniec, szkołę i postawił studnię świeżej wody w tym miejscu. – mówi Brumberg. Ten wzrost jeszcze się nie zatrzymał. Willio przyjął dziewięcioro nowych dzieci do sierocińca w Ouanaminte i tylko brak miejsca ogranicza jego pragnienie, aby pomóc większej ilości. Tak wielu nie ma wykształcenia, tak wielu nie ma żadnego schronienia nad głową, tak wielu nie ma wystarczająco dużo jedzenia, a my chcielibyśmy móc wziąć jeszcze więcej dzieci. Mamy ich obecnie około 30, lecz pastor Willio wyraził pragnienie, żeby było ich co najmniej 100. Aby to było możliwe, musimy mieć większy sierociniec. – przekazuje Brumberg. – Ta służba potrzebuje większego wsparcia od sponsorów z całego świata. Hopegivers to budowana na wierze, niedochodowa humanitarna organizacja z siedzibą w Columbus, Ga. Istnieją, aby nieść „ pomoc na dziś i nadzieję na wieczność„, przez wspieranie bezdomnych dzieci, wdów, chorych i w potrzebie, bez względu na kastę czy wiarę.

logo


Michael Ireland jest międzynarodowym niezależnym dziennikarzem. Były reporter londyńskiej gazety, jest głównym korespondentem ASSIST News Service of Lake Forest, California. Michael wyemigrował do Stanów Zjednoczonych w 1982 roku i stał się obywatelem US we wrześniu 1995. Jest żonaty, ma dwie córki. Często udziela się również w UCB Europe, brytyjskiej chrześcijańskiej radiostacji. Jego strona znajduje się na:

Michael’s Wor(l)d BLOGS
seo продвижение сайта это

ANS – Pastor zaatakowany przez fanatyków Hindi


ASSIST News Service (ANS) –
PO Box 609, Lake Forest, CA 92609-0609 USA

Visit our web site at:
www.assistnews.net

— E-mail:

danjuma1@aol.com

Środa, 12 września 2007
James Varghese specjalnie dla  ASSIST News Service

Pastor zaatakowany w Hyderabad

HYDERABAD, ANDHRA PRADESH, INDIA (ANS) – Fanatycy hindu należący do Rashtriya Swayamsevak Sangh, Vishwa Hindu Parishad oraz Hindu Vahini, zaatakowali 9 września 2007 roku w Hyderabad pastora, za jego domniemaną działalność wymuszania nawróceń.

Sprawozdanie przekazane przez internetową witrynę All India Christian Council, pastor Sudhakar oraz kilku gości z Singapuru, byli na nabożeństwie w Bethel Gospel Church w Amberpet w Hyderabad. Napastnicy najpierw złożyli zażalenie w lokalnej jednostce policji, utrzymując, że pastor wraz z gośćmi pozwalają sobie na wymuszanie nawróceń w tym rejonie. Twierdzili, że zagraniczni goście mają tylko turystyczne wizy, a jednak aktywnie są zaangażowani w nawracanie ludzi w mieście.

Później fanatycy hindi przyszli w czasie nabożeństwa i zaczęli je zakłócać, po czym nagle zaatakowali pastora, fizycznie wynosząc go w obecności całego zgromadzenia. Wkrótce przybyła policja, usiłując zaprowadzić spokój, lecz fanatycy zignorowali polecenia policji, tworząc silne napięcie w tym obszarze. Policja aresztowała 11 członków z grup hindi: Indu Shekar, Bhasker Reddy, Yashwanth Kumar, Sathi Reddy, Sheva Kumar oraz Praveen.

—————————————–


James Verghese jest reporterem wiadomości „V” TV w Gokak, w stanie Karnataka, w Indiach i jest niezależnym dziennikarzem pracującym dla ANS.
вирусный маркетинг продвижение

Proroczy sen – Zaproszenie na Wielkie Zgromadzenie

Jonas Clark

Jonas Clark dzieli się kolorowym, proroczym snem o wąskiej drodze do KrólestwaNiebieskiego i o tym, jak niewielu ją znajduje.


Stałem obok ogromnego, przystojnego młodego mężczyzny, który widocznie był aniołem Pańskim. Był bardzo wytworny w swym zachowaniu, a jednak jego postawa pokazywała, że jest gotów do bitwy w każdej chwili. Gdy pierwszy raz powitał mnie, powiedział: „Zostałeś zaproszony, aby stanąć przed Wielkim Zgromadzeniem”.

Taki był początek snu, którego nigdy nie zapomnę. Po usłyszeniu tych słów, zostałem natychmiast przeniesiony w duchu do innego miejsca. Mogłem odczuć, że wszedłem w rzeczywistość, która funkcjonowała w innym czasie, a jednak równolegle do obecnego wymiaru. Znalazłem się poza ograniczeniami ludzkich zachowań, byłem w duchu.


WYŁĄCZNIE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO

Gdy otworzyłem oczy, wszedłem do wielkiego namiotu, którego podłogę pokrywały trociny. Wielu wiwatowało i cieszyło się, co mogło wyglądać na trwające przebudzeniowe spotkanie. Usłyszałem radiowe i telewizyjne zapowiedzi zbliżających się wielkich atrakcji. „Chodźcie i bądźcie błogosławieni! Dziś Bóg będzie uzdrawiał chorych!” Namiot był wypełniony karnawałową i świąteczną atmosferą. Było mnóstwo pieśni, śpiewu, głoszenia i podniecenia.

Pomimo tego, że znajdował się tam ogromny tłum widać było, że coś jest nie w porządku. Gdy przechodziłem wewnątrz wielkiego, czerwono-białego rozpiętego namiotu, widziałem, że został on podzielony na sekcje przy pomocy wielu bardzo długich lin. Te liny miały za zadanie kierować ludzi w kontrolowany i uporządkowany sposób. Niemniej, wielu było sfrustrowanych, a nawet zgorzkniałych z powodu długiego oczekiwania wśród tych lin.


BRAK PRZYWÓDCÓW

Na platformie wszystko wyglądało w porządku, na nawet doskonale, lecz można było powiedzieć, że za sceną coś nie jest w porządku, co powodowało, że liderzy tego namiotowego spotkania pozostawili swoje miejsca służby. Brak liderów spowodował, że liny stały się jeszcze dłuższe.

Na ziemi, tuż przede mną, pokryta wiórami i drewnianymi strugami leżała wielka Biblia. Byłem zdumiony tym, że nikt z przechodzących jej nie zauważył, niektórzy nawet stawali na niej, gdy stali przy długich linach. Za każdym razem, gdy ktoś spoglądał na nią, natychmiast był odciągany ku reklamie błogosławieństwa. Byłem w sercu zasmucony tym, że ludzie nie zauważyli Słowa, lecz stale byli rozpraszani przez znaki i dźwięki. „Tędy proszę” ? pokrzykiwali pomocnicy. „Przyjdź i bądź błogosławiony” rozlegało się w całym namiocie. Wtedy usłyszałem anielską deklarację: „To nie jest to wielkie zgromadzenie, przemiana jest w trakcie”. Pokaz skończył się.


POKÓJ PRZYGOTOWANIA

Nagle zostałem przeniesiony do budynku, który anioł nazwał: „Pomieszczeniem przygotowania”. Ponownie było tu mnóstwo rozpraszających rzeczy. Było to miejsce, w którym serce człowieka jest przygotowywane na wielkie zgromadzenie. Anioł Pański pokazał mi, że dopóki czyjeś serce nie zostanie przygotowane, to jego służba nie może pojawić się w pełni. Rozglądałem się wokół i zobaczyłem wielu, którzy byli tutaj. Niemniej, pewni ludzie, którzy w przeszłości robili spotkanie namiotowe byli w tym pokoju przygotowania ze złą motywacją. Było też kilkoro innych, których anioł wskazał mi jako ludzi z powołaniem Bożym i przeznaczonych do wielkiego zgromadzenia. Usiłowałem się skomunikować z nimi, lecz byli rozpraszani przez dźwięki różnych wydarzeń dziejących się na spotkaniu w namiocie.

Niestety ci, których serca nie oderwały się od pokazu odbywającego się w namiocie, byli usuwani z pokoju przygotowania i ponownie ustawiani w kolejkę między linami w namiocie. Anioł powiedział mi, że dzieje się tak dlatego, że ich serca skupiły się na ich własnej służbie i odchodzili od czasu swego przygotowania. Wtedy anioł powiedział: „To nie jest wielkie zgromadzenie. Nowe czasy i nowe pory! Chodźmy to następnego miejsca”.


WIELKA DEBATA

Po opuszczeniu pokoju przygotowania zostałem zabrany do następnego miejsca, gdzie zobaczyłem piękny, biały budynek kościelny. Miał ogromną wierzę a na szczycie kilka stopni z dachówki, ogromne drewniane podwójne wejście. Gdy drzwi rozsunęły się, dało się słyszeć delikatnie grające w tle stare organy. Po przekroczeniu progu sanktuarium czuło się w powietrzu stęchły zapach. Mogłem powiedzieć, że wchodziłem do bardzo starego budynku kościelnego. Na ścianach znajdowały się czarne drewniane panele i masywne witrażowe okna. W drzwiach przywitał mnie mężczyzna mówiąc: „Pieśni, chłopcze, cisza, szacunek, proszę. Odbywa się w tym miejscu wielka debata”. Po czym podszedł do mnie odźwierny ubrany na czarno w białych rękawiczkach i odprowadził mnie do przodu kościoła. Dało się słyszeć skrzypienie drewnianej podłogi pod moimi stopami. Spojrzałem na tysiące ludzi zgromadzonych wewnątrz budynku. „Czy to jest wielkie zgromadzenie?” zastanawiałem się


BRAK LASKI, ABY RUSZYĆ DO PRZODU

Pomocnik wskazał na rząd na samym przedzie kościoła, gdzie zostałem posadzony na wprost kazalnicy. Nikt nie głosił do zgromadzonych, wszyscy siedzieli w całkowitej ciszy.


Po mojej prawej stronie naprzeciw platformy było miejsce ze specjalnymi siedzeniami dla setek religijnych liderów różnych denominacji. W rękach tych liderów było wiele religijnych książek, przewracali strony swoich książek, jakby nerwowo szukali jakiejś ważnej informacji. Usłyszałem jak jeden z nich pytał: „Gdzie jest łaska, aby ruszyć do przodu?”

Większość z nich wygląda bardzo staro i byli słabego zdrowia. Wydawało się, że odbywała się wielka debata nad jakąś religijną doktryną. Spojrzałem na Słowo Boże, które trzymałem w swoich rękach i pomyślałem, że powinni poszukać odpowiedzi w tej Księdze. Ku mojemu zdumieniu wydawało się, że nikt z nich nie był tym zainteresowany. Wyglądało na to, że w powietrzu wisiała jakaś obojętność na Słowo Boże. W końcu, to oni sami napisali swoje własne książki teologiczne.


Zapytałem anioła Pańskiego: „Czy mam siedzieć tu w wyznaczonej sekcji, dopóki ktoś nie wezwie mnie do usłużenia ludziom?” Odpowiedział: „Nie. To są wszystko religijni liderzy różnych denominacji”. Powiedziałem mu, że nie należę do żadnej denominacji i zapytałem, gdzie mógłbym usiąść. Anioł spojrzał bezpośrednio na mnie i powiedział: „To nie jest miejsce, gdzie masz usługiwać, tylko przechodzisz przez nie. Ci liderzy usługują tylko sobie nawzajem. Wkrótce drzwi do tego miejsca zamkną się. Ty jesteś powołany do wielkiego zgromadzenia”. Po czym, po krótkiej chwili, powiedział: „Teraz chodź, wielkie zgromadzenie zbiera się. Musimy się pospieszyć”.


POWODZENIE SŁUŻBY

Wyszliśmy stamtąd przedzierając się przez skręcony labirynt schodów i korytarzy. Wydawało się, że zajmie wieczność wspięcie się na szczyt. Ostatecznie, po długich zmaganiach pojawiły się przed nami drzwi. Widać było na nich znak, na którym napisane było „Powodzenie służby”. Gdy je otworzyłem, miałem wrażenie, że wreszcie dotarliśmy. Dawało się w tym pomieszczeniu odczuwać przytłaczającą atmosferę powodzenia, sukcesu i osiągnięć.


WIELCY CHRZEŚCIJAŃSCY LIDERZY

Znajdowali się tutaj wielcy chrześcijańscy liderzy, wszyscy spędzając wspaniały czas radowania się owocami swej ciężkiej pracy. Śmiali się, rozmawiali ze sobą, dzielili się historiami o czasach prób, trudnościach i o tym w jaki sposób pokonali liczne przeciwności na drodze do swego powołania.

Byli tu również ludzi grający w różnego rodzaju interesujące gry, oglądający sport, zabawiani przez przyjemności wszelkiego rodzaju. Było to miejsce, w którym nie było ciężarów służby, żadnych obciążeń i wszystko wydawało się doskonałe. Czy to było wielkie zgromadzenie? Podchodziłem do wielu Bożych liderów pytając czy wiedzą, gdzie jest wielkie zgromadzenie. Odpowiadali, mówiąc coś takiego: „Nie przejmuj się tym. Dotarłeś, zrelaksuj się. Po prostu baw się, zapracowałeś sobie na to. Nie musisz już więcej zmagać się. Wykonałeś”.


ZA WSPANIAŁYMI ROZKOSZAMI

Po drodze, słuchając tych słów o powodzeniu, sukcesie i osiągnięciu dobrego samopoczucia, w jakiś sposób czułem się nie na miejscu. Wszystko wyglądało dobrze, lecz nie widziałem wielkiego zgromadzenia. Wtedy, gdzieś w oddali, zobaczyłem inne drzwi, które znajdowały się za wielu wspaniałymi przyjemnościami. Gdy przystąpiłem do nich ktoś probował mnie namówić na zagranie z nim. „Chodź, będziesz się dobrze bawił”. „Nie mogę”- powiedziałem, przeciskając się przez te przyjemności ku drzwiom.

Otworzyłem je i poszedłem w górę następnym zestawem schodów i ostatecznie po wejściu na szczyt, zobaczyłem następne drzwi, na których nie było żadnego napisu. Gdy je popchnąłem widać było ogromną arenę sportową. Wyglądała jak gigantyczne koloseum. Kilka kroków przede mną stała masywna, pusta kazalnica. Nikt nie stał za nią i nie głosił Słowa Bożego dla mas. Można było powiedzieć, ze rzadko była używana.


DUCHY IZEBEL, BALAM I FAŁSZYWI PROROCY

Za mną po mojej lewej i prawej stronie widziałem wielu ludzi siedzących w miejscach dla władzy. Widziałem Absaloma, Izebel, Koraha, Balaama i setki fałszywych proroków i apostołów.
Po drugiej stronie ogromnej areny widziałem miriady ludzi, którzy byli spragnieni Słowa Bożego. Był to wielki tłum dodający mi otuchy, abym podszedł do pulpitu. „Chodź! Chodź!” krzyczeli. Gdy zbliżyłem się do niego widziałem pogardę na twarzach tych ludzi bezpodstawnie siedzących na miejscach władzy. Ci krzyczeli: „Jak on śmie! Kim on myśli, że jest? Wracaj z powrotem do wspaniałych przyjemności”. Jeden nawet usiłował mnie zatrzymać, lecz gdy do mnie podszedł, padł u moich stóp, rażony mocą Boga.


Wtedy, gdy podszedłem do kazalnicy, zobaczyłem setki innych wpadających przez drzwi, podobnie jak ja. Oni również przystąpili go pulpitów stojących przed nimi. Gdy podnieśliśmy głosy, aby głosić Słowo Boże, zostaliśmy uderzeni piorunami wspaniałego światła. Gdy wszyscy zaczęliśmy mówić ogłaszając wielkim tłumom Jezusa, ziemia zaczęła się trząść. Im więcej głosiliśmy,  tym silniejsze było trzęsienie. Wtedy nastąpiło potężne trzęsienie ziemi,  ziemia rozwarła się i pochłonęła tych fałszywych, siedzących na miejscach  władzy.

Wtedy nagle niebiosa rozdzieliły się i odezwał się potężny głos mówiący: „Chodźcie tu na górę!”


© by Jonas Clark

продвижение сайтов оплата за результат

JOM_12.09.07 Bądź niewolnikiem nadziei#Codzienne rozważania Joel i Victoria Osteen

#

logo

12.09.07
Słowo na dziś
Joel i Victoria Osteen


Wróćcie do twierdzy, wy więźniowie, którzy jeszcze macie nadzieję!
Nadto dziś ogłaszam: W dwójnasób ci oddam.

(to, co zostało skradzione wg. wersji ang. – przyp.tłum.)
” (Zach.0 9:12).

  
Czy jesteś dziś w emocjonalnym więzieniu? Może nie myślałeś o tym w taki
sposób, lecz jeśli masz w sobie nieprzebaczenie czy zgorzknienie wobec
kogoś, kto źle cię potraktował – 5, 10 czy 30 lat temu – to jesteś
w emocjonalnym więzieniu.

  
Słowo Boże obiecuje, że jeśli wyjdziesz z tego więzienia i staniesz się niewolnikiem
nadziei, Bóg odpłaci podwójnie za twój problem! Znaczy
to, że jeśli ktoś źle cię potraktował to, zamiast nastawiać się negatywnie
i gorzknieć, powinieneś przyjąć postawę: „Po prostu zrobił mi przysługę, zakwalifikowałem
się do podwójnej odpłaty”. Taka postawa sprawi, że będziesz więźniem
nadziei. Gdy nim jesteś, po prostu nie jesteś w stanie przestać mieć nadziei.
Jesteś zamknięty! Zamknięty w postawie zwycięstwa, która mówi:
„Nie zostanę pokonany. Może to wyglądać na coś niemożliwego, lecz ja wiem,
że Bóg może robić rzeczy niemożliwe. Może mnie źle potraktowali, lecz
nie martwię się tym. Wiem, że Bóg jest moim

  
Obrońcą. Może to zajmie trochę czasu, lecz wiem, że w odpowiednim czasie będę
zbierał żniwo, jeśli nie zrezygnuję”. Stań mocno w miejscu nadziei, wiedząc
że wyjdziesz z podwójnym pokojem, podwójną radością, podwójnym
zwycięstwem!


Modlitwa na dziś:
Miłosierny, Niebieski Ojca, dziś decyduję się
uwolnić tych, którzy mnie źle potraktowali. Wiem, że Ty jesteś moim
Obrońcą. Ty jesteś moim Odkupicielem. Dziś, decyduję się być więźniem nadziei.
Naucz mnie patrzeć na innych w taki sposób jak Ty i widzisz. W Imieniu
Jezusa. Amen.

aracer