John Fenn
Zacząłem ten cykl, od tego, że chrześcijanie często zrywają znajomości z niewłaściwych powodów, równocześnie ignorując przyczyny podane w Piśmie. Wielu z nas ma znajomych, którzy zostawili nas jak radioaktywne śmieci, gdy zmieniliśmy kościoły czy zrobiliśmy jakąś drobną rzecz, która ich uraziła, nie dając nam najmniejszego znaku tego, co zrobiliśmy źle!
Zamieszanie w ciele Chrystusa
Nie zapominajmy tez o ludziach, którzy nie chcą zerwać społeczności wtedy, gdy powinni to zrobić, trzymając się lojalnie usługującego, po tym, gdy rozwiódł się z żoną i matką swoich dzieci, aby ożenić się z nianią i wraca za kazalnicę zaraz po miesiącu miodowym. Bywa, że ludzie trzymają się lojalnie pastora, który z chciwości co tydzień manipuluje ich ciężko zarobionymi pieniędzmi, wyciągając je ich kieszeni po to, aby napchać własną. Czasami pastor tworzy tak toksyczny klimat kościelny, że każdy kto poddaje cokolwiek w wątpliwość jest oskarżany o posiadanie demona.
Chcę nauczać Słowa z kontekstem, nie chcę więc, aby ktokolwiek sądził, że lista nawykowych grzechów, które Paweł wymienia w 5 rozdziale 1 Listu do Koryntian, jako przyczyny zerwania znajomości, dotyczy rodzinę czy współpracowników, jest przyzwoleniem na rozwód, bądź dotyczy jakichś innych sytuacji, które mogą wynikać z tekstu, gdy pozbawi się go kontekstu, w którym został napisany.




