Author Archives: pzaremba

Codzienne rozważania 26.07.10 Miejcie wiarę w Boga (cz.2)

James Ryle

„A Jezus odpowiadając im, rzekł: „Miejcie wiarę w Boga” (Mar 11:22)

Zostało dowiedzione, że jedną największych potrzeb każdej duszy jest „mieć wiarę w Boga” i Jezus wypowiada to w czterech słowach. Nie ma takiej sytuacji, z którą On nie mógłby sobie poradzić, nie ma problemu, który nie może rozwiązać, nie ma wyzwania, którego On nie może pokonać.

Miejcie wiarę w Boga.

Jeśli zastanowisz się nad innymi możliwościami, wybór staje się bardziej przymusowy i wyraźny. Niektórzy składają swoją wiarę w Pieniądzu tylko po to, aby obserwować ekonomiczne wstrząsy niestałych czasów. Inni ufają rządowi, ale po raz kolejny doznają tylko zawodu, gdy wielkie obietnice wyborcze są łamane, ciche umowy utrzymują akcje i wydaje się, że handel prowadzony przez cielesnych ludzi nie ma żadnych zasad.

Czasami ludzie polegają na sobie samych, lecz okazuje się to tylko skrajnym błędem, ponieważ nie nic mniejszego od człowieka całkowicie ogarniętego sobą. Są jeszcze tacy, którzy wierzą innym, ale to znów regularnie okazuje się zawodne w miarę jak życie wręcza im nieprzewidywalne życiowe komplikacje, jedna za drugą.

Bywa, że ufa się religii, praktykuje ją sumiennie we wszystkim, czego wymaga, zgodnie z zasadami jakiejś szczególnej teologii. Symuluje się wtedy pokój i zadowolenie, lecz wewnątrz kipi oburzeniem i nienawiścią do tych, którzy nie podpisują się pod ich wierzeniami.

Listę można wydłużać do woli, lecz, pozwólcie, że zapytam: w czym lub kim dziś pokładasz swoją wiarę?   „Jedni chlubią się wozami, drudzy końmi, Lecz my chlubimy się imieniem Pana, Boga naszego. Zadrżały im kolana i upadli, Lecz my stoimy i trwamy” (Psalm 20:8,9). Nie ufaj niczemu innemu ani nikomu innemu, jak tylko Bogu.

„Tak mówi Pan: Niech się nie chlubi mędrzec swoją mądrością i niech się nie chlubi mocarz swoją mocą, niech się nie chlubi bogacz swoim bogactwem! Lecz kto chce się chlubić, niech się chlubi tym, że jest rozumny i wie o mnie, iż Ja, Pan, czynię miłosierdzie, prawo i sprawiedliwość na ziemi, gdyż w nich mam upodobanie – mówi Pan” (Jer. 9:22-24).

Pamiętam tą pieśń na czterech dźwiękach: „Miejcie wiarę w Boga”.

topodin

Pozwól Bogu kochac cię

R. T. Kendall

Byłem pastorem przez wiele lat i, moim zdaniem, najtrudniej w świecie jest uwierzyć, że Bóg naprawdę nas kocha. Trudniej jest w to uwierzyć, niż uwierzyć, że jest Bóg czy że Jezus umarł na krzyżu, czy nawet że powstał z martwych. Nietrudno jest wierzyć, że Bóg troszczy się o ciebie czy że „Bóg we wszystkim współpracuje ku dobremu z tym, którzy Boga miłują” (Rzm. 8:28), choć możemy nie wierzyć, że w danym czasie jest to dobre. Możemy spojrzeć na tyle z zewnątrz na pewne wydarzenia, żeby popatrzyć wstecz i powiedzieć, że rzeczywiście były. Wszystko się wykonało.  Jednak najtrudniejszą w świecie rzeczą jest uwierzyć, że Bóg, ten prawdziwy Bóg, rzeczywiście kocha nas właśnie teraz, takich jacy jesteśmy. Czy jesteś gotów na to, aby Bóg cię kochał? Łatwo jest powiedzieć: „na pewno jestem”, lecz czy rzeczywiście jesteś gotowy przyjąć i potwierdzić Jego miłość?

Bóg chce, abyśmy cieszyli się Jego miłością do nas. Jeśli kocham kogoś, lecz ten ktoś nie czuje tego, to nie jestem spełniony. Chcę, aby inni wiedzieli, że ich kocham. Matka chce, aby jej dziecko odczuwało jej miłość. O ileż bardziej nasz niebiański Ojciec chce, abyśmy odczuwali Jego miłość!  Wybrał nas zanim się urodziliśmy, choć wiedział jacy jesteśmy. Bóg nie traci złudzeń co do nas, ponieważ On w ogóle nie ma złudzeń. Jego łaska i Jego plany biorą pod uwagę nasze upadki, niewiarę własną sprawiedliwość i strach. Ofiara Kalwarii zapewnia nas o tym, że nasze grzechy zostały zmyte przez krew Jezusa rozlaną na krzyżu.

Demonstracją Bożej miłości jest to, że: „gdy jeszcze byliśmy grzesznikami, Chrystus umarł za nas” (Rzm. 5:8). Nie umarł za nas, ponieważ widział to, że zamienimy się w światłość, nie umarł za nas ponieważ już osiągnęliśmy Jego standardy. Umarł za nas kiedy jeszcze byliśmy całkowicie niegodni. Powinniśmy pozwolić Bogu kochać nas, ponieważ tak rozpaczliwie potrzebujemy tego rodzaju miłości, którą tylko On może dać, „Bóg jest miłością” (Jn 4:8).

1Jn 4:16 to wers, który możesz przeczytać tysiąc razy i dalej nie rozumieć wszystkiego. „Tak więc znamy i polegamy na Bożej miłości do nas” (NIV).  [„A myślmy poznali i uwierzyli w miłość, którą Bóg ma do nas” (BT) – przyp.tłum.]. Ciekaw jestem czy już osiągnąłeś taki stan życia, że po prostu polegasz na miłości, którą Bóg ma do ciebie. Nie polegasz na swojej miłości do Niego, ponieważ wiesz, że przez cały czas faluje to w górę, to w dół. Serce jest zwodnicze (p. Jr. 17:9). Nie możesz długo polegać na swojej miłości do Boga, lecz możesz całkowicie polegać na Jego miłości do ciebie. Pan chce, żebyś na niej polegał.

Sam odkryłem, że trudno mi uwierzyć w Bożą miłość do mnie i dlatego kilka lat temu zacząłem robić coś na rozpoczęcie dnia w czasie, który spędzałem sam na sam z Panem w modlitwie. Nadal to robię. Zwracam się do dwóch miejsc Pisma.

„Przystąpmy z ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej porze” (Hbr. 4:16). Ten wers jest skierowany do chrześcijan i ciągle prosimy o miłosierdzie. Nigdy nie wyrośniemy z proszenia o miłosierdzie.

Drugim wersem jest 1Jn 4:16: „Tak więc znamy i polegamy na miłości, jaką Bóg ma do nas„. Zaczynam zdawać sobie sprawę z tego, że rzeczywiście jest to prawda: Bóg kocha mnie, Bóg kocha ciebie, Bóg rzeczywiście nas kocha. Tak więc, reagujmy pozytywnie na Jego miłość, gdy jesteśmy w depresji, zgrzeszyliśmy, jesteśmy szczęśliwi czy smutni.

Niech Bóg kocha was przez waszych przyjaciół i ludzi, którzy was akceptują. Przyjaciel to ktoś, kto wie wszystko o tobie, a jednak kocha cię dalej!

Z mojego osobistego doświadczenia wiem, że Bóg ma sposób na przyciągnięcie mnie nawet wtedy, gdy czuję się najbardziej niekochany. Nagle, czuję Jego obecność i jestem zdumiony. Myślę: „Panie, nie możesz tak robić, aby przez cały czas okazywać mi Swoją miłość!” Bóg kocha to robić. Gdy czujesz się najbardziej niegodny i najmniej wart – i nie wiesz dlaczego – On po prostu kocha cię. Pozwól Mu.

оптимизация и раскрутка сайтов

Przypadkowe cuda czy życie wśród cudów?

Occasional miracles, or a miraculous Lifestyle?

Marc A. Dupont

Paweł zadał Galacjanom raczej retoryczne pytanie: „Czy ten, który daje wam Ducha i dokonuje wśród was cudów, czyni to na podstawie uczynków zakonu, czy na podstawie słuchania z wiarą?” To pytanie miało na celu zawrócenie kościoła do podkreślania łaski i intymności z Bogiem, a zmniejszenia ich koncentracji na prawie, i własnych dokonaniach. Na użytek współczesnego kościoła (i współczesnych liderów) musimy zadać sobie pytanie, dlaczego leżące u podstaw przypuszczenie Pawła nie jest już aktualne we współczesnym kościele, w zachodnim świecie. Gdzie są cuda i dlaczego powinny być raczej normą niż wyjątkiem?

W ciągu swojej niemal 30letniej międzynarodowej służby byłem świadkiem tego, jak wiele kościołów uchwyciło się nauczania Pawła z Listu do Efezjan dotyczącego prawdziwego celu „zdobywania darów”. W tych kościołach nie tyle jest wykonywana służba, lecz raczej jest to szkolenie i wyposażania ciała Chrystusa jako rodziny, prowadzenie do dojrzałości, do życia przynoszącego owoce, gdzie wszyscy starają się naśladować Chrystusa Jezusa. To „przekazywanie” służby zwykłym ludziom naprawdę przynosi ogromny wzrost ilości uzdrowień, a nawet cudów w wielu, wielu kościołach. Niemniej, obecnie jesteśmy w takim miejscu, wierzę, że Bóg chce, abyśmy poprowadzili wielu na wyższy poziom przełomu, a będzie to polegało na przechodzeniu od przeżywania okazjonalnych cudów do życia wśród cudów.

Zawsze jest dostępne podwójne obywatelstwo!

Każdy, kto naprawdę poddał swoje życie Chrystusowi Jezusowi i nadal znajduje się na ziemi, już więcej do niej nie należy; taki człowiek narodził się w Królestwie Bożym. W związku z tym mam podwójne obywatelstwo i ma legalne prawa związane z ziemią ojczystą oraz, co ważniejsze, ma nadnaturalne prawa związane z obywatelstwem niebios.

W Królestwie Bożym te rzeczy, które często są niemożliwe dla człowieka, możliwe są dla Boga. Lubię mówić, że gdy Królestwo Boże porusza się na ziemi to „świat, w którym wszystko zawsze jest możliwe, nawiedza świat, którym wiele rzeczy często jest niemożliwe” i stąd właśnie retoryczne pytanie Pawła do świętych w Galatach.

Jeśli jesteś uczniem Chrystusa, naprawdę zacząłeś życie od cudu, w nadnaturalny sposób wszedłeś zarówno w ukrzyżowanie jak i zmartwychwstanie Jezusa! (Rzm. 6:3). Tak więc, w miarę jak najpierw szukamy tego, aby Królestwo Boże manifestowało się i rozpowszechniało na ziemi, jak to jest w niebie, to powinny stale następować manifestacje Bożej natury: współczucie i łaska, wyrażane w nadnaturalny sposób to jest przez cuda!

Dyskutując życie według Królestwa Bożego musimy uważać na to, aby nie przyciąć cudów jedynie do fizycznych uzdrowień. W prawdziwym cudownym życiu Królestwa doświadczamy Bożego pomnażania zasobów (jak to było w przypadku Jezusa) i odnawiania relacji (jak w życiu Jezusa). Królestwo Boże przede wszystkim dotyczy relacji, jest to kontekst w którym biblijna miłość może się w pełni realizować. Królestwo Boże to szukanie możliwości dawania, a nie przyjmowania. To miłość w działaniu.

Aby poczynić kilka prosty obserwacji na temat cudów, zobaczmy na proste fakty dotyczące nakarmienia tłumów, jak to jest opisane w Mt. 14:15-21:

1)  Jezus polecił uczniom, aby w cudowny sposób zaspokoili głód tłumu (dobrze ponad 5000 osób licząc kobiety i dzieci), choć nie mieli wystarczająco dużo nawet dla siebie.

2)  Jezus (zawsze nasz wzór) wziął to, co Mu dali i podziękował za to Ojcu.

3)  Następnie polecił uczniom, aby nakazali ludziom usiąść, innymi słowy, aby odpoczęli.

4)  Dalej polecił uczniom, aby zaczęli rozdawać.

5)  Nikt nie odszedł głodny, a nawet został jeszcze 12 koszów resztek.

A oto kilka prosty obserwacji:

1)  Właśnie tutaj, gdzie jesteś obecnie, bez względu na to jak absurdalna wydaje się potrzeba chwili, jest taka możliwość, że „świat, w którym wszystko zawsze jest możliwe, nawiedza świat, którym wiele rzeczy często jest niemożliwe”

2)  Zawsze dziękuj Bogu za zaopatrzenie, nawet (a szczególnie) jeśli jest to przez wiarę w to, co On może zrobić, aby zaspokoić tą potrzebę.

3)  Zmaganie jest przeciwieństwem wiary w łaskę i stąd nagana Pawła w Gal. 3:5. To ważne, aby żyć w Bożym odpocznieniu, nawet jeśli wokół jest zamieszanie. Iz. 30:15 mówi: „Jeśli się nawrócicie i zachowacie spokój, będziecie zbawieni, w ciszy i zaufaniu będzie wasza moc„.

4)  Istotą prawdziwego życia Królestwa jest pragnienie dawania, a nie otrzymywania. Bóg nie chce cię przeprowadzić z ubóstwa do powodzenia, lecz raczej z ubóstwa do hojności (2Kor. 9:6-11)*

5)  Gdy przekazujesz cudowne Boże zaopatrzenie, zawsze będzie niesamowity zwrot dla ciebie.

Klucz: Na czym, lub na Kim jesteś skupiony?

Pierwsze pokolenie, które wyszło z Egiptu przeżyło cuda i znaki, niemniej nie udało im się przejść od tego pierwszego doświadczania nadnaturalnej Bożej łaski do cudownego stylu życia, ponieważ skupieni byli na naturalnych problemach, zamiast na ich nadnaturalnym Ojcu. Gdy szpiedzy wrócili składając relacje o olbrzymach i murach obronnych, bardziej byli zainteresowani przeciwnikiem, niż osobą Boga. W przeciwieństwie do tego Jezus, gdy wziął od uczniów do ręki 5 chlebów i 2 ryby, podniósł swoje oczy do Ojca i podziękował Mu, zamiast się przyglądać wyraźnie niewystarczającej ilości żywności i głodnej rzeszy.

Bóg wzywa wielu spośród nas, abyśmy przestali się zajmować olbrzymami głodu, recesji i finansowych braków, na rzecz wizji, którą nam dał, wzywając nas. Gdy Piotr zapytał Jezusa, czy może robić to, co On – cudownie chodzić po wodzie – Jezus powiedział: „Chodź”. Piotr popadł w kłopoty gdy tylko zdjął swój wzrok z Jezusa i dostrzegł wielkość fal i siłę wiatru. Jeśli miotasz się w tym punkcie, ponieważ wchodzisz w cudowny świat, bądź odważny. Bóg wróci cię do łodzi, abyś dokończył podróży. W Jego sercu jest pragnienie, aby spełnić twoje marzenia w miarę jak będziesz poddawał siebie Jemu i Jego woli dla twojego życia. Naszym zadaniem jest utrzymywać wzrok skupiony na Nim, ponieważ On prowadzi nas drogą, którą nigdy wcześniej nie szliśmy.

Uwaga końcowa: Bóg jest zainteresowany relacją.

Końcową zachętą z jaką chciałbym was zostawić dotyczy zaufania relacjom.

O ile Bóg wykonuje rzeczy nadnaturalne bezpośrednio przez Swego Ducha Świętego, to wiele czasu Duch Święty poświęca na wykorzystywanie innych w Chrystusie (Ciała Chrystusa), aby przekazywać Jego cudowną łaskę. Tej lekcji uczę się w dramatyczny sposób przez kilka ostatnich miesięcy. Spotykając pewnych gigantów jestem konfrontowany z Bogiem, który czyni zdumiewające cuda w wielu różnych dziedzinach. Jak często czyni je, gdy wychodzę do innych, z którymi mam relacje. Pamiętajmy po prostu: Jezus powiedział, że gdzie dwaj lub więcej gromadzą się w imieniu Jego, tam on jest „pośród nich”, a nie, że będzie „na nim czy na niej”.

Marc A. Dupont

mopm@earthlink.net

www.marcdupontministries.org

* I highly recommend Terry Appel’s excellent book “The Father’s Financial Favor”.topodin.com

Codzienne rozważania_24.07.10 Miej wiarę w Boga (cz.1)

James Ryle

„A Jezus odpowiadając im, rzekł: Miejcie wiarę w Boga” (Mk 11:22)

Wdzięczny jestem Bogu za moje dzieciństwo. Tak, zostałem umieszczony przez matkę w sierocińcu, gdy miałem 6 lat; tak, to miejsce było zimne i złowrogie. Tak, przeżyłem tam wiele haniebnych chwil spowodowanych przez okrutnych i niewykwalifikowanych dorosłych.

A jednak, z drugiej strony, pod tym przymusem zostałem wychowany w bardzo unikalny i indywidualny sposób, co ukształtowało moje życie aż po dziś dzień. Zawsze, gdy zwykły człowiek zostaje umieszczony w niezwykłych warunkach dzieje się jakaś wielka historia.

Było to ogromne i przytłaczające miejsce (zamieszczone zdjęcie zostało wykonane tuż po wybudowaniu i otwarciu tego sierocińca). Jak mały chłopiec zostałem zanurzony w czymś wielkim, co sprawiło, że łatwo mi jest wierzyć w wielkie rzeczy

Jadałem codziennie rano śniadania w ogromnej stołówce wypełnionej przez niemal 1200 dzieciaków. Życie w sypialniach i na terenie ośrodka zawsze odbywało się wśród krzątaniny tłumów, do dziś czuję się jak 'w domu’ tym tłumnym gwarze i tłumy nie przeszkadzają mi wcale.

Przeżycia jakich doznawałem w kościele w sierocińcu dały mi możliwość poznania Boga już jako dziecko. Lepiej niż cokolwiek innego pamiętam śpiewane hymny, ponieważ ich poezja przemawiała wprost do mojej artystycznej duszy. Trudno by mi było nawet powiedzieć, który z tych starych hymnów lubię najbardziej, tak dużo ich cenię sobie.

Jest jednak jeden taki, który trzyma się mnie w dobrych i złych czasach. Napisany został przez B. B. McKinney, płodnego autora tekstów, do którego należą takie klasyki jak: „Let Others See Jesus in You” (1924), „Breath On Me” (1937), oraz „Wherever He Leads I’ll Go” (1937). Jednym z moich ulubionych hymnów jest „Have Faith in God” (1934). Przeczytaj z modlitwą go niech to zachęcające przesłanie sięgnie głęboko w twoją duszę. Bóg jest wielki i ciągle jest zajęty robieniem wielkich rzeczy, a szczególnie wtedy, gdy my słyszymy i jesteśmy posłuszni temu łagodnemu, cichemu głosowi.

Miej wiarę w Boga

Have Faith in God

Have faith in God when your pathway is lonely.

He sees and knows all the way you have trod;

Never alone are the least of His children;

Have faith in God, have faith in God.

Have faith in God when your prayers are unanswered,

Your earnest plea He will never forget;

Wait on the Lord, trust His word and be patient,

Have faith in God. He’ll answer yet.

Have faith in God in your pain and your sorrow,

His heart is touched with your grief and despair;

Cast all your cares and your burdens upon Him,

And leave them there, oh, leave them there.

Have faith in God though all else fall about you;

Have faith in God, He provides for His own:

He cannot fail though all kingdoms shall perish.

He rules. He reigns upon His throne.

Have faith in God, He’s on His throne,

Have faith in God, He watches over His own;

He cannot fail, He must prevail,

Have faith in God, Have faith in God.

Have Faith in God (1 of 2)

James Ryle

http://truthworks.org/wp-content/uploads/2010/07/arial-view2-450×287.jpg

A Jezus odpowiadając im, rzekł: „Miejcie wiarę w Boga” (Mar 11:22)

Wdzięczny jestem Bogu za moje dzieciństwo. Tak, zostałem umieszczony przez matkę w sierocińcu, gdy miałem 6 lat; tak, to miejsce było zimne i złowrogie. Tak, przeżyłem tam wiele haniebnych chwil spowodowanych przez okrutnych i niewykwalifikowanych dorosłych.

A jednak, z drugiej strony, pod tym przymusem zostałem wychowany w bardzo unikalny i indywidualny sposób, co ukształtowało moje życie aż po dziś dzień. Zawsze, gdy zwykły człowiek zostaje umieszczony w niezwykłych warunkach dzieje się jakaś wielka historia.

Było to dla mnie ogromne i przytłaczające miejsce (zamieszczone zdjęcie zostało wykonane tuż po wybudowaniu i otwarciu tego sierocińca). Jak mały chłopiec zostałem zanurzony w czymś wielkim, co sprawiło, że łatwo mi jest wierzyć w wielkie rzeczy

Jadałem codziennie rano śniadania w ogromnej stołówce wypełnionej przez niemal 1200 dzieciaków. Życie w sypialniach i na terenie ośrodka zawsze odbywało się wśród krzątaniny tłumów, do dziś czuję się jak 'w domu’ tym tłumnym gwarze i tłumy nie przeszkadzają mi wcale.

Przeżycia jakich doznawałem w kościele w sierocińcu dały mi możliwość poznania Boga już jako dziecko. Lepiej niż cokolwiek innego pamiętam śpiewane hymny, ponieważ ich poezja przemawiała wprost do mojej artystycznej duszy. Trudno by mi było nawet powiedzieć, który z tych starych hymnów lubię najbardziej, tak dużo ich cenię sobie.

Jest jednak jeden taki, który trzyma się mnie w dobrych i złych czasach. Napisany został przez B. B. McKinney, płodnego autora tekstów, do którego należą takie klasyki jak: „Let Others See Jesus in You” (1924), „Breath On Me” (1937), oraz „Wherever He Leads I’ll Go” (1937). Jednym z moich ulubionych hymnów jest „Have Faith in God” (1934). Przeczytaj z modlitwą go niech to zachęcające przesłanie sięgnie głęboko w twoją duszę. Bóg jest wielki i ciągle jest zajęty robieniem wielkich rzeczy, a szczególnie wtedy, gdy my słyszymy i jesteśmy posłuszni temu łagodnemu, cichemu głosowi.

Miej wiarę w Boga

Have Faith in God

Have faith in God when your pathway is lonely.

He sees and knows all the way you have trod;

Never alone are the least of His children;

Have faith in God, have faith in God.

Have faith in God when your prayers are unanswered,

Your earnest plea He will never forget;

Wait on the Lord, trust His word and be patient,

Have faith in God. He’ll answer yet.

Have faith in God in your pain and your sorrow,

His heart is touched with your grief and despair;

Cast all your cares and your burdens upon Him,

And leave them there, oh, leave them there.

Have faith in God though all else fall about you;

Have faith in God, He provides for His own:

He cannot fail though all kingdoms shall perish.

He rules. He reigns upon His throne.

Have faith in God, He’s on His throne,

Have faith in God, He watches over His own;

He cannot fail, He must prevail,

Have faith in God, Have faith in God.

aracer.mobi

Codzienne rozważania_23.07.10 Czy chcesz podjąć ryzyko wiary?

James Ryle

„Mówiła bowiem do siebie: Bylebym się tylko dotknęła szaty jego, będę uzdrowiona, a Jezus, obróciwszy się, złapał ją na tym. Wtedy zapewnił ją: „Odwagi, córko, Podjęłaś ryzyko wiary, bądź więc teraz zdrowa” (Mt. 9:21,22 The Message)

Utrzymanie status quo nie wymaga żadnego ryzyka; żadnych strat, żadnych zysków, lecz doskonałość, z samej swojej natury, domaga się wyłamania się, odrzucenie tego, co powszechne i zwyczajne, wstrząśnięcia tym co doczesne i przeciętne. Hej, jedyne co jest na tej drodze to białe pasy i martwe koty, nic nie może cię zatrzymać.  Ta kobieta wiedziała, że w Jezusie jest moc do uzdrawiania tak wielka, że wystarczy jeśli tylko dotknie palcem jego szaty, a będzie uzdrowiona. Jednak ona była nieczysta, a On był rabbim. Ona była kobietą, On mężczyzną. Naruszenie społecznego protokołu mogło doprowadzić do ukamienowania jej przez religijnych zelotów tamtych czasów. Podjęła ryzyko wiary i opłaciło się to ogromnie!

Często powtarza się powiedzenie: „Jeśli zawsze robisz to, co zawsze robiłeś, to zawsze otrzymujesz to, co zawsze otrzymywałeś”. Znaczy to również, że jeśli chcesz czegoś, czego nigdy wcześniej nie miałeś, musisz chcieć zrobić coś, czego wcześniej nie robiłeś i tu jest właśnie miejsce RYZYKO.

Noe zbudował łódź w samym środku pustyni – to było ryzykowne. Abraham opuścił swój dom i poszedł, nie wiedząc, dokąd idzie – to było ryzyko. Mojżesz opuścił bezpieczny pałac faraona, decydując się na cierpienie razem z ludem Bożym – to było ryzyko. aniel modlił się do Boga pomimo królewskiej groźby kary śmierci dla tego, kto by śmiał to czynić – to było ryzyko. Dawid spotkał się z gigantem na otwartym polu walki -to było ryzyko. Jan Chrzciciel przeciwstawił się grzechom króla Heroda -to było ryzyko. Piotr chodził po wodzie – to było ryzyko. Paweł powiedział otwarcie samemu cesarzowi, że Jezus Chrystus jest Panem – to było ryzyko.

Byli to ludzie, których świat nie był godzien, są to ojcowie naszej Wiary a my jesteśmy ich synami i córkami. Teraz kolej na nas. Teraz my mamy możliwości i zdolności do tego, aby nie tylko iść w ich ślady, lecz wyjść poza to, gdzie oni sami mogli dojść, lecz to wymaga solidnej dawki wizji, pasji, dyscypliny i ryzyka.

Czy jesteś gotów zrobić ten skok?

Być może różnicę między powodzeniem a niepowodzeniem można sprowadzić do tego: jeden decyduje się na podjęcie ryzyka, podczas gdy inni decydują się na zrobienie przerwy. Pozostawię was z inspirującymi słowami Jamesa Ephraima McGirta, sławnego afro-amerykańskiego poety (1874 – 1930) –

The Farther Shore

Success is a light upon the farther shore,

That shines in dazzling splendor to the eye.

The waters leap, the surging billows roar,

And he who seeks the prize must leap and try.

A mighty host stand trembling on the brink;

With anxious eyes they yearn to reach the goal.

I see them leap, and, Ah! I see them sink –

As gazing on dread horror fills my soul.

Yet to despair I can but droop and die;

‘Tis better far to try the lashing deep.

I much prefer beneath the surge to lie

Than death to find me on this bank asleep.продвижение сайта за результат

Wizja dla Izraela_15.07.10

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. · Tel. (D) 00 49 89-566 595 · Fax (D) 00 49 89-5464 5964

eMail: Info@VisionfuerIsrael.de · Web: www.VisionfuerIsrael.de

Piątek, 25 lipca 2010

„Poszerz zasięg twojego namiotu i zasłony twoich mieszkań, nie krępuj się, wydłuż twoje sznury i wbij mocno twoje paliki! Bo się rozszerzysz w prawo i w lewo, a twoje potomstwo odziedziczy narody i zaludni spustoszone miasta”  Iz. 54,2-3

NARODOWY DZIEŃ ŻAŁOBY: DZIESIĄTKI TYSIĘCY PRZY ŚCIANIE PŁACZU – Dziesiątki tysięcy wiernych przybyło w poniedziałkowy i wtorkowy wieczór pod ścianę płaczu, jedyny pozostały fragment świątyni, by odwiedzić go w świątecznej procesji. Jest to „dziewiąty dzień miesiąca Av” (lipiec, sierpień). W tym dniu w roku 586 przed Chrystusem świątynia została zburzona pierwszy raz i w roku 70 zniszczono drugą świątynię. Kolejne wydarzenia w tym historycznym miesiącu to: 7 dnia miesiąca Av 1492 roku król Ferdynand i królowa Isabella wyrzucili wszystkich Żydów z Hiszpanii; 17 dnia Av 1929r. muzułmańscy arabowie masakrują 67 Żydów urodzonych w Hebronie; 10 Av 1994 r. muzułmańscy Arabowie dokonują ataku bombowego na Centrum i Gminę Żydowską w Buenos Aires, zginęło 86 osób ponad 300 zostało rannych, był to największy zamach na żydowską diasporę od czasów Holokaustu; 10 Av 2005r. tysiące Żydów zmuszonych zostało siłą w ramach tzw. „Planu wycofania” do opuszczenia 25 miasteczek i osiedli w strefie Gazy i w północnej Samarii. (INN, Encounters Network) Tischa B’Av jest najważniejszym dniem trzytygodniowej narodowej żałoby. Czas ten rozpoczyna się postem 17 Tammus; wtedy jeszcze przed zniszczeniem pierwszej świątyni po raz pierwszy przełamano mury Jerozolimy. W czasie tych trzech miesięcy zabronione są wesela i inne święta, a niektórzy nie dają sobie obciąć włosów. Od 1 Av do 9 Av tradycyjnie rezygnuje się z jedzenia mięsa i wina (oprócz sabatu) i nie wkłada nowych ubiorów. Wiele osób wstawiających się za Izraelem widzą ten czas jako historycznie ponawiane próby sił demonicznych zmierzających do zniszczenia Izraela i jego mieszkańców, z którymi Bóg zawarł przymierze. Dlatego też zwłaszcza teraz potrzebne są modlitwy za Izrael i naród żydowski, również za tych w diaspoirze.

IZRAELICI CHCĄ NOWEJ ŚWIĄTYNI – Z okazji dnia żałoby narodowej Tischa B’Av 19.07 telewizja Knesetu przeprowadziła ankietę by dowiedzieć się czy Żydzi chcą budowy 3. świątyni. 49% było za budową, 23% jednak było przeciwnego zdania. Ale 48% powiedziało, że nie sądzi by państwo Izrael musiało podejmować aktywnie kroki by odzyskać kontrolę nad Wzgórzem Świątynnym i budować na nim 3. świątynię. Wielu Izraelczyków obawia się, że wywołałoby to na arenie międzynarodowej i wśród muzułmanów wrogie reakcje. Muzułmanie, którzy kontrolują wzgórze świątynne dają wyraz swoim obawom wobec Żydów, którzy nie mają możliwości odwiedzać swoich miejsc. Zarówno Żydom jak i chrześcijanom zabroniono modlić się na Wzgórzu Świątynnym albo mieć pod pachą Biblię. (Israel Today)

CZŁONEK KNESETU DO PREMIERA: OPOWIEDZ OBAMIE O PLANACH LEKCJI PA – Członek Knesetu Sebulon Orlev, przewodniczący parlamentarnej komisji wykształcenia poprosił premiera Netanjahu podczas kolejnego spotkania w przyszłym tygodniu z Obamą by ten poruszył temat podżegania przeciw Żydom, które znajduje się w podręcznikach PA. Prosił premiera by wnioski z omówienia tego tematu przez komisję parlamentarną były dalej idące: „Jeśli plan szkoły zaczyna się od zanegowania Holokaustu, jeśli uczy się, że istnienie państwa Izrael jest nielegalne i że trzeba walczyć z nim, nie ma żadnych szans by zawrzeć z politykami arabskimi jakikolwiek traktat pokojowy” – stwierdził Orlev na posiedzeniu. „Kiedy otoczenie kulturowe nie uznaje żadnej dyskusji nie dziwi, że chociaż byli premierzy Olmert i Barak oferowali tzw. palestyńczykom wszelkie ustępstwa, ci wzbraniali się zawrzeć pokój. Ich system edukacji nie pozwala wziąć pod uwagę pokoju i uznać Izraela jako legalne państwo sąsiedzkie.” (Arutz7) Nienawiść do Izraela i żydowskiegio ludu są w islamie głęboko zakorzenione.

NOWY LUKSUSOWY PASAŻ HANDLOWY W „OBLĘŻONEJ“ GAZIE – Podczas gdy Hamas skarży się ciągle na brak materiałów budowlanych, miasto Gaza świętowała w zeszłym tygodniu otwarcie luksusowego pasażu handlowego. Sprzedawane tam towary pochodzą z Turcji, Francji i USA. Fotoreporter Tom Gross mówi: „BBC i inne media szeroko relacjonowały jak „zła” jest ich zdaniem sytuacja gospodarcza w Gazie. Dlaczego nie pisały wczoraj o otwarciu nowego centrum handlowego?” W różnych sklepach sprzedawane są kosmetyki, ubrania, artykuły biurowe, zabawki, buty, AGD. Centrum zachęca klimatyzacją i dostawą do domu. Hamas już wielokrotnie oskarżał Izrael o „oblężenie” Gazy, ponieważ zamknął przejścia graniczne. Według Hamasu brakuje w Gazie prądu i materiałów budowlanych. Gross, który w czasie rzekomej izraelskiej „blokady” opublikował fotografie ekstrawaganckich restauracji, sklepy pełne towarów, nawet basen olimpijskich wymiarów, podkreśla, że standard życia w Gazie jest wyższy niż w Turcji – kraju, który w maju wysłał do Gazy flotyllę statków, które chciały nielegalnie przełamać blokadę morską. (INN)

IRAŃSKI PASTOR PRZED EGZEKUCJĄ – Irański prezydent Mahmud Achmadinedżad miał powiedzieć, że jego rząd musi dbać o to by ilość kościołów domowych dalej nie rosła. Znany irański pastor jest krótko przed egzekucją. W poprzednim tygodniu dwóch sędziów doszło do wniosku, że zasługuje ona na „najwyższą karę”. Iran kieruje swoją politykę w stronę represji wobec rosnącego ruchu ewangelicznego w tym islamskim kraju. Pastor Josef Nadarkhani wraz z żoną zostali zatrzymani w północno zachodniej części Iranu pod zarzutem aktywności chrześcijańskiej. Inny pastor opowiada, że oboje należeli do grupy ośmiu członków kościoła Iranu, kiedy 18 czerwca zostali uwięzieni. Irańscy chrześcijanie zastanawiają się nad kolejnymi aresztowaniami jak przykładowo pastora Behnama Irani w pobliżu Teheranu. (Bos News Life) Od około 1960 roku a zwłaszcza w ostatnich dziesięciu latach ilość chrześcijan na Bliskim Wschodzie, oprócz Izraela, znacznie zmalała. W Libanie chrześcijanie wcześniej byli w większości, obecnie jest ich tylko ok. 30%, ok. 80% chrześcijan maronickich opuściło kraj. Chrześcijanie asyryjscy masowo opuszczają Irak a obecnie znacząca część chrześcijan koptyjskich opuszcza Egipt przed prześladowaniem religijnym. Wśród mieszkańców Arabii Saudyjskiej nie ma w ogóle chrześcijan; amerykańscy żołnierze i zagraniczni pracownicy nie mogą okazywać publicznie swojej wiary. Na Bliskim Wschodzie często konwersja z islamu na chrześcijaństwo jest najwyższą zbrodnią. Na terenach zarządzanych przez arabów tzw. palestyńskich (a więc w Samarii, Judei i Gazie) liczba chrześcijan dramatycznie spadła. Betlejem było kiedyś miastem chrześcijan. Kiedy Izrael w 1995 roku oddał suwerenność nad Betlejem Arabom liczba chrześcijan wynosiła 60%. Obecnie wynosi niej niż 20%. Również Ramallach była wcześniej chrześcijańska. Obecnie nie żyje więcej niż 7.000 chrześcijan w mieście liczącym 25.000 mieszkańców. W 1,5 milionowej Gazie chrześcijan jest zaledwie 3.000. Kiedy w 2007 roku Hamas przejął kontrolę nad Gazą miasto opuściło 2.000 chrześcijan.

WYMIANA STRZAŁOW PO ZAMORDOWANIU CHRZEŚCIJAN – Zbrojne walki wybuchły w poniedziałek 19 lipca w zamieszkałych głównie przez chrześcijan okolicach pakistańskiego miasta Faisalabad, krótko po zamordowaniu dwóch ewangelistów prawdopodobnie przez muzułmańskich terrorystów. Następnie chrześcijanie i muzułmanie ostrzeliwali się ponad 5 godzin w okolicach Daud Nagar, jak powiedział rzecznik jednej z dużych organizacji chrześcijańskich, który też doprowadził do załagodzenia sytuacji. „Sytuacja jest nadal bardzo napięta” – dodał. Ale jeszcze po zmroku słychać było strzały. (Worthy Christian News) Proszę módlcie się o ochronę i odwagę dla chrześcijan we wrogich im islamskich regionach.

NOWI PRZYBYSZE WYPEŁNIAJĄ PROROCTWA – Chociaż międzynarodowa polityka i intrygi wobec Izraela rozpalają to lato, w środę znów powiał ożywczy wiatr przez kraj, kiedy 232 Żydów przyjechało z Ameryki Północnej do Izraela. Do nowych obywateli należy pięciomiesięczne niemowlę, jedna osoba 95 letnia, inne dzieci, 27 nowych żołnierzy, którzy chcą służyć w IDF a także cztery pieski, Wszyscy przybyli z 24 amerykańskich stanów. (INN) „I odmienię los mojego ludu izraelskiego, tak że odbudują spustoszone miasta i osiedlą się w nich. Nasadzą winnice i będą pić ich wino, założą ogrody i będą jeść ich owoce.“ – Amos 9,14

PRZYJEDZIESZ WKRÓTCE DO IZRAELA? – Prosimy grupy turystów o artykuły higieniczne w zamykanych woreczkach (Ziploc) dla naszego Składu Józefa. Takie artykuły są pilnie przez nas potrzebne do rozdania biednym i członkom rodzin żołnierzy. Jeśli jakaś grupa przywiezie większą ilość możemy odebrać je naszym samochodem z hotelu. Każdy odwiedzający jest mile przez nas widziany i skład Józefa może odwiedzić od niedzieli do czwartku. Zadzwoń do naszego biura w Monachium 00 49 89 566 595 lub bezpośrednio do Jerozolimy 00 972 02 570 40 10 an

ŚWIĘTO SUKKOT I WYCIECZKA PO IZRAELU (22 DO 29 WRZESNIA) – Barry i Batya Segal zaprasza was bardzo serdecznie by z całą resztką narodów świętować w Jerozolimie święto Namiotów (Sukkot). Mówcami i prowadzącymi uwielbienie na konferencji będą minn. Lambert, Barry i Batya Segal, Frank i Marlou van Essen, David Silver, Mattheus van der Steen. Jako opcja oferowana jest możliwość podróży po Izraelu. Dalsze informacje na naszej stronie. http://visionfuerisrael.org/laubhuettenfest/

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy

Barry, Batya i zespół VfI

tłum z niem. MWNпродвижение

Przygotowani do boju

Kriston Couchey

WIEJĄCE WIATRY WOJNY WIDOCZNE W NATURALNYCH ZNAKACH

Jestem przekonany, że wulkaniczne wybuchy w Irlandii i Południowej Ameryce, które uziemiły loty na oby kontynentach to naturalne znaki wskazujące na duchową rzeczywistość. Wyciek ropy z Zatoce Meksykańskiej jest również naturalnym znakiem duchowych wydarzeń. Demoniczne inspirowane zanieczyszczenie ziemi ma na celu zatrucie i zaćmienie wizji i celu ludu Bożego. Przeciwnik usiłuje rozbić wiarę i zniszczyć przekonanie Bożych dzieci. Wojenna wrzawa i dym jest przenoszony przez wiatry do naturalnej rzeczywistości; to sygnał do ostatecznej bitwy wieków, pełnego uwolnienia światowych i demonicznych mocy na ziemię. Te moce wykorzystują każdą siłą jaką dysponują, aby współzawodniczyć o przeznaczenie człowieka. Ich centra władzy są osadzone na politycznych, religijnych, ekonomicznych i militarnych scenach systemów zbudowanych przez ludzi.

MOBILIZACJA

Jest to nie tyle wezwanie do wojny, co to wyjaśnienie dla tych, którzy JUŻ znajdują się na swoich miejscach w armii Bożej. Musimy zrozumieć, co się dzieje. Mobilizacja przeciwnika mająca na celu pokrzyżowanie celów Boga jest wstępnym działaniem do nieodwołalnego pojawienia się największej armii jaką kiedykolwiek widziała ziemia: ujawnionych synów Bożych. Następuje mobilizacja armii Bożej i wróg wie o tym. Mobilizacja jest aktem uporządkowania czy przygotowania do działania. Taki jest w tej godzinie prawdziwy stan spraw królestwa, gdy Ojciec mobilizuje i zbiera razem synów Bożych (zarówno mężczyzn jak i kobiety), którzy pojawiają się, wychodząc z pustyni prób i testów. Są przygotowani do bitwy i zamierzają zająć ziemię obietnicy w posłuszeństwie i wierze. Ci, którzy wiedzą, kim są i co Ojciec zrodził w nich, są przygotowani do bitwy i utrzymają miejsce do którego zostali powołani. Sama ziemia obecnie trzęsie się w obecności tej armii ustawionej do bitwy w porządku, zgodnie z właściwymi dla nich miejscami i szeregami.

WYZNACZONE MIEJSCA

Dla Bożej armii jest niezwykle istotne, jeśli ma iść do przodu tej godziny, aby miejsca zostały zajęte zgodnie w przeznaczeniem. Joel opisuje to w taki sposób: „Biegną naprzód jak bohaterowie, wdzierają się na mury jak wojownicy; każdy idzie prosto swoją drogą i nie zbacza ze swojej ścieżki. Nie wypiera jeden drugiego, każdy idzie swoim torem, prą naprzód wśród pocisków w ich szeregach nie ma przerw. Uderzają na miasto, szturmem zdobywają mury, wpadają do domów i wdzierają się oknami jak złodzieje. Drży przed nimi ziemia, trzęsie się niebo, słońce i księżyc są zaćmiona, a gwiazdy tracą swój blask”.

Pewna siostra w Panu opowiedziała mi w zeszłym tygodniu sen, który miała na temat zajmowania „wyznaczonych miejsc”. W tym śnie, ludzie wchodzili na pokład samolotu i tam zaczęło się wśród pasażerów zamieszanie. Nagle, kapitan ogłosił przez interkom: „Proszę zajmować wyznaczone miejsca”. Zostało to wykonane w porządku, ludzie którzy zajęli złe miejsca na przodzie czy z tyłu zaczęli przenosić się do odpowiednich miejsc i zmieniać z tym, którzy tam siedzieli. Gdy wszyscy pasażerowie zasiedli na wyznaczonych miejscach, całe zamieszanie zakończyło się i można było uruchomić silniki.

DZIAŁANIE KRÓLESTWA

Powołani na wojnę już usłyszeli Pana i już zostali ustawieni na swoich pozycjach. Wiedzą, kim są w Nim i kim ON jest w nich, zostało im przekazane wszystko, co jest potrzebne do funkcjonowania w miejscu, w którym Ojciec ich umieszcza. Na obozie Pańskim zaczyna spoczywać pokój, a cisza przed burzą przygotowuje na dźwięk trąbki i rozpętanie się bitwy w pełni.

„PAN wydaje wydaje swój donośny głos przed swoim wojskiem, gdyż bardzo liczne są jego zastępy i potężny jest wykonawca jego rozkazu, Tak! Wielki jest dzień Pana i pełen grozy, któż go przetrwa?”~ Joel. Królestwo nie jest zarządzane hierarchicznym porządkiem rozkazów, jak to jest w świecie. Armia Pańska rusza do przodu pod bezpośrednimi rozkazami Króla. Dzięki prowadzeniu każdej jednostki przez Ducha Świętego plany przeciwnika są udaremniane a jego obrona przełamywana. Ojciec dał każdemu swojemu synowi obowiązki, które ma wykonać, aby cel został osiągnięty. Każdy odpowiada przed Panem według tego, jak te obowiązki wypełnia. Wszystko to dzieje się we wzajemnej relacji z innymi, przez wzajemne przyjmowanie i poddawanie sobie tych obowiązków i celów Bożych.

Wezwanie Pańskie tej godziny brzmi: ZAJMIJ WYZNANCZONE MIEJSCE i przygotuj się na rozkaz do zaangażowania przeciwnika w bitwę. Nie mamy tych samych miejsc i obowiązków i musimy wierzyć, że Ojciec ma innych, którzy zajmą swoje miejsca, aby zaspokoić potrzeby, które pojawią się w środku bitwy. Jest pomoc lekarska, są piechurzy, kapitanowie i generałowie, lecz ci wszyscy odpowiadają i zajmują miejsca zgodnie z rozkazami naczelnego dowódcy, Jezusa Chrystusa. Ważne jest, aby zajmować się Bożymi sprawami, a nie dawać się rozpraszać przez to, co wydaje się ważne do załatwienie a nie należy do przydzielonego zadania; trzymać się trzeba raczej tego, co powiedziano, że należy robić. W naszych miejscach zwyciężamy przez wiarę, poza nimi słabniemy i wątpimy.

WZROST WIARY

Światło świeci w obliczu wzrastających ciemności. Wiara i odwaga pochodzące z samego serca Dowódcy płyną przez serca Jego dzieci, znajdujących się na swoich miejscach przeznaczenia i zadań. Strach chwyta narody, serca mężczyzn zawodzą, lecz pośród Bożych ludzi podnosi się wojenna wrzawa. Uwolnienie jest w drodze, armia Boża rusza do przodu w obecności mocy Króla. Wszystko ma się zmienić.

W Jego Miłości

Kriston Couchey

раскрутка