Keith Giles
Gdy trafiam na pytanie: „Dlaczego Jezus nie powołał żadnej kobiety, aby była jego uczniem?”, wiem, że muszę odpowiedzieć.
Rzeczywistość jest taka: „Jezus POWOŁAŁ kobiety na swoje uczennice!”
Problemem
jest to, że ojcowie późniejszego kościoła byli tak uwikłani w swój
patriarchat i oślepieni nim, że zrobili, co mogli, aby to ukryć i
umocnić mężczyzn (i tylko mężczyzn) jako liderów Ciała Chrystusa.
Zatem, oto czego nie zauważamy na temat uczennic Jezusa.
One są wszędzie.
Przede wszystkim, Ewangelia podaje nam imiona wielu z kobiet, które szły za Jezusem, naśladowały Go (a to, tak przy okazji, znaczy być „uczniem” – naśladowcą), a przykłady znajdujemy z łatwością:
Maria Magdalena, Joanna i Zuzanna to według Łukasza trzy uczennice (8:1-3):
„I stało się potem, że chodził po miastach i wioskach, zwiastując dobrą nowinę o Królestwie Bożym, a dwunastu z nim i kilka kobiet, które On uleczył od złych duchów i od chorób, Maria zwana Magdaleną, z której wyszło siedem demonów, i Joanna, żona Chuzy, zarządcy dóbr Heroda, i Zuzanna, i wiele innych, które służyły im majętnościami swymi„.





