Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Proroctwa na 2012 rok_1

John Fenn

Tłum.: B.M.

 Dostałem już do tej pory kilka maili od różnych usługujących z „proroctwami” na 2012 rok. Oto niektóre z nich:

 Będą … zmiany w przywództwie, ewangelia musi być silniej głoszona, ponadnaturalne zaopatrzenie zostanie uwolnione, wzrosną prześladowania w USA, wyścig zbrojeń nuklearnych będzie stale rósł, wzrośnie męczeństwo, kraje będą udzielać schronienia imigrantom, żeby bronić ich suwerenności, ranga chrztu w Duchu Świętym będzie malała..

Mogą to być lub nie słowa „prorocze”, ale jak widzę nie ma ani jednego, które by nie zostało rozpoznane w naturalny sposób. Są to wnioski wyciągnięte z nagłówków prasowych, statystyk, lub przez zdrowy rozsądek tyle, że z naklejką „słowo prorocze”.

W rezultacie, jak dla mnie przynajmniej, brzmi to wszystko pusto, płytko i jest pozbawione znaczenia. Czy jest ktoś, kto powiedziałby, że w tym roku w Ciele Chrystusa nie nastąpi zmiana w przywództwie? Czy ktoś wie, co oznacza „ewangelia musi być silniej głoszona”? (Zwiększenie nagłośnienia na zgromadzeniach i konferencjach?).

Czy wieści na temat eskalacji zbrojeń pochodzą z niebiańskiej prasy? Czy ktoś nie wie o szybkim wzroście liczby urodzin wśród muzułmanów, która jest największa na świecie, albo o coraz silniejszych prześladowaniach? Nie mam pojęcia według czyich słów ranga chrztu w Duchu Świętym ma zmaleć, ale na pewno nie według moich.

Poproszę słowo dla mojego świata!

Musiałem powiedzieć to, co powiedziałem i tak jak powiedziałem, żeby zaprowadzić równowagę i sprecyzować prorocze słowa i kierunek, w którym powinniśmy patrzeć.

W drugim liście 1:12 Piotr mówi: ‘Oto dlaczego będę zawsze wam przypominał o tym, choć tego świadomi jesteście i umocnieni w obecnej (wśród was) prawdzie” (Biblia Tysiąclecia). W obecnej prawdzie. Co Bóg robi obecnie?

Następnie mówi o swoim doświadczeniu na Górze Przemienienia, gdzie widział Jezusa uwielbionego, i Mojżesza i Eliasza, którzy reprezentowali Prawo i Proroków, rozmawiających z Jezusem o Jego nadchodzącej śmierci. Mojżesz mówił o typach i cieniach ze świątyni, które miały wypełniać ofiarę, Eliasz mówił o proroctwach, jakie Jezus musiał wypełnić. Piotr zobaczył obłok chwały z nieba i usłyszał Ojca mówiącego głosem słyszalnym (Łuk.9:31).

Usłyszeliśmy ten głos, który pochodzi z nieba. Mamy więc słowo prorockie jeszcze bardziej potwierdzone, a wy dobrze czynicie, trzymając się go niby pochodni …. Przede wszystkim to wiedzcie, że wszelkie proroctwo Pisma …nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej…” (2P.1:19-21).

Piotr mówi, że pomimo tego zdumiewającego doświadczenia na Górze Przemienienia: „mamy słowo prorockie jeszcze bardziej potwierdzone… proroctwo Pisma…„.

Kanapka

Zanim Piotr napisał o byciu umocnionym w „obecnej prawdzie”, pisał o budowaniu charakteru – uzupełnianiu swojej wiary cnotą, cnoty poznaniem, samokontrolą, wytrwałością, pobożnością, bezinteresowną miłością i o starannym rozwijaniu tego wszystkiego tak, żeby niczego nam nie brakowało w Chrystusie.

POTEM mówił umocnieniu w obecnej prawdzie, co poprzedził nakazem kierowania się bardziej tym, co jest w Piśmie niż duchowymi doświadczeniami lub słowami. A więc zrobił kanapkę. Bycie umocnionym w obecnej prawdzie to mięso. Chleb z jednej strony to rozwijanie powyższych cech natury Bożej w nas, a kromka po drugiej stronie to zrównoważenie Słowa i Ducha w Piśmie. Razem robi to z nas „kanapkę”.

Co Bóg robi dzisiaj?

Pozwólcie, że nieco humorystycznie ujmę słowa Piotra w związku z proroctwami: Przez cokolwiek będziecie przechodzić w 2012, Pan będzie was prosił, abyście starannie rozwijali w sobie moralne cnoty, poznanie, samokontrole, wytrwałość, pobożność i miłość w obliczu tego wszystkiego, co napotkacie, tak abyście zostali napełnieni i abyście nie mieli żadnego braku (w swoim Bożym charakterze). Nie jestem w stanie przypomnieć sobie wszystkiego, co widziałem, co przychodziło do mnie na skrzynkę emailową przy zmianie na nowy rok o tym, co nadchodzi w ciągu następnych 12 miesięcy, lecz człowiek albo buduje swoje życie, albo je niszczy wrastając w tych rzeczach, lub nie.

Podczas, gdy jedni biegają za duchowymi motylami po łąkach swojego życia, w nadziei, że usłyszą prorocze słowa dla siebie lub gonią za przeżyciami pełnymi chwały, inni rozważają pewniejsze słowo prorockie, Pismo, które nakazuje nam wzrastać w naturze Chrystusowej, pomimo bólów porodowych (Gal.4:19).

Światowe wydarzenia wstecz

Teraz przejdę do wydarzeń na świecie. Duch i Słowo są zgodne ze sobą, więc możemy obserwować rzeczy, które pokazują nam, co Bóg robi na świecie, potem porównywać te wydarzenia z Pismem. Co się zgadza ze Słowem zatrzymujemy, co nie, wyrzucamy albo przynajmniej odsuwamy na bok.

Cofnijmy się nieco. Pozwólcie, że zacznę od tego, że pewnego dnia Jezus powróci, by ustanowić Swoje królestwo na ziemi. To się nie stanie dopóki bitwa w dolinie Megiddo w Izraelu się nie wydarzy, (hebr. Armageddon). Armia, która będzie walczyła przeciwko Izraelowi będzie liczona w milionach i przyjdzie od „królów ze wschodu słońca” (Obj. 9:16; 16:12).

Z powodu tak wielkiej liczby od dawna sadzono, że to Chiny będą jednym z tych królów wschodu. A więc powinniśmy obserwować czy Chiny będą zajmować pozycję militarnego super mocarstwa.

Nagłówki gazet pokazują, że jest to oczywiste, a więc musi to być proroctwo spełniające się na naszych oczach – w takim razie patrzmy czy Chiny będą chciały zmilitaryzować, zdominować i zastraszyć świat.

Pamiętam jak w latach 1990-92 Pan nawiedził mnie kilka razy odnośnie zbliżających się politycznych wydarzeń i klęsk żywiołowych. Jedno, co powiedział brzmiało: Świat obserwuje walące się mury Związku Radzieckiego, a powinien bardziej obserwować Chiny, które w nadchodzących latach będą wzrastać gospodarczo i stawać się potęgą światową prześcigając ekonomicznie Azję, Afrykę i resztę. I muszą to zrobić, żeby wypełnić swoją rolę w czasach ostatecznych.

Przed Armageddonem

Czy wiesz, ze Księga Objawienia mówi nam, że w ziemię uderzą dwie asteroidy lub komety? To prawda. Jedna uderzy w ląd, druga w wody oceanu. W wyniku tego kurz i para wodna zasłonią 1/3 światła słonecznego, księżyca i gwiazd, zatruta zostanie świeża woda. Choroby i głód nastąpią, łącznie z bolącymi ranami skóry, jak jest wspomniane. Czy wiesz, że zanim nastanie Armageddon słońce wystrzeli słonecznymi racami ognia, które będą palić Ziemię (zapewne poprzedzone to będzie uderzeniami meteorytu lub komety)? (Obj. 8:6-13; 16:8)

(Jeśli jesteś zainteresowany naturalnymi i ekonomicznymi katastrofami z Księgi Objawienia odsyłam cię do mojej serii: „Disasteras of the Revelation” – Katastrofy w Księdze Objawienia).

Im bliżej końca tym bardziej mnie przerażasz

Wyczerpałem już na teraz miejsce, więc podejmiemy temat następnym razem. Ale wiedz jedno: cokolwiek Bóg chce zrobić w twoim życiu w tym roku, będzie cię zawsze prowadził tak, żebyś się stawał coraz bardziej podobny do Chrystusa i wiedział, czym jest słowo prorocze. Więcej na temat tego, co Duch Święty mówi do kościoła i o wydarzeniach na świecie wkrótce.

Proroctwa na 2012 rok_2

 Wiele błogosławieństw

John Fenn

разработка продвижение раскрутка сайтов

Nie ograniczaj Boga małymi modlitwami

J.Lee Grady

Tłum.: B.M.

W momencie, gdy wkroczyłem w 2012 rok, Bóg rzucił mi wyzwanie do modlitwy  wielkimi modlitwami i oczekiwania niespodziewanego.

Tuż przed Bożym Narodzeniem zabraliśmy naszą najmłodszą córkę do restauracji, żeby świętować ukończenie przez nią trzeciego semestru w koledżu. Gdy wróciliśmy do domu, umieściłem na tweeterze krótką informację o tej kolacji wspominając nazwę restauracji. (To popularna krajowa sieć w której podają włoskie dania i mają najlepsze paluszki na świecie).

Nie myślałem już więcej o tym. Po prostu podzieliłem się osobistą wieścią o powodzeniu Charlotte. Ale nazajutrz rano dostałem prywatną wiadomość od dyrekcji restauracji, dziękującej mi za reklamę i informującej mnie, że wysłali mi w prezencie kartę na 100 dolarów.

Czy jesteś w stanie pozwolić Bogu ogromnie cię zaskoczyć czymś o wiele większym niż się spodziewałeś? Jeśli tak, to będziesz musiał zmienić sposób modlenia się.

Nie gram na loterii, nie wchodzę na konkursy i nie myślę, co by było, gdybym wygrał nagrodę pieniężną. A więc byłem sceptycznie nastawiony do tej wiadomości i zastanawiałem się czy to nie oszustwo. Ale po kilku dniach karta pojawiła się w mojej skrzynce i po świętach zabrałem moją żonę, córki i ich mężów na darmowy posiłek.

Krótko po tym, jak dostałem kartę poszedłem pobiegać w pobliżu domu i odbyłem interesującą rozmowę z Bogiem. Brzmiała tak:

Bóg: Byłeś zaskoczony, gdy zobaczyłeś tą kartę w skrzynce?

Ja: Tak, Panie. Byłem w szoku.

Bóg: Czy kiedykolwiek modliłeś się, żeby dostać taką kartę od restauracji?

Ja: Nie, nigdy nawet nie myślałem, żeby się o coś takiego modlić.

Bóg: Czy kiedykolwiek wyobrażałeś sobie, że mógłbyś być tak pobłogosławiony?

Ja: Nie, Panie, przenigdy.

Bóg: W taki oto sposób chcę cię zaopatrywać w 2012 roku.

Wówczas w mojej głowie pojawiły się zachęcające słowa z Ef. 3:20: „Bóg może uczynić o wiele więcej niż moglibyśmy prosić, czy nawet pomyśleć. Tak wielka jest Jego moc, która w nas działa„.

Było to doświadczeniem wielu kobiet i mężczyzn pełnych wiary na przestrzeni wieków. Bóg powiedział Abrahamowi, że będzie musiał policzyć gwiazdy i ziarnka piasku, żeby zrozumieć ogrom błogosławieństw, które były przed nim. Bóg nie powiedział mu, jak ma zaprojektować to błogosławieństwo, a okoliczności nie były pozytywne. Jednak w końcu, jako że Abraham miał nadzieję wbrew nadziei, Bóg wbrew nauce spowodował, że Sara poczęła i dała początek narodowi izraelskiemu.

Czy jesteś w stanie pozwolić Bogu ogromnie cię zaskoczyć czymś o wiele większym niż się spodziewasz? Jeśli tak, to będziesz musiał zmienić sposób modlenia się.

Jeden z moich ulubionych autorów, Henry Blackaby, ujął to w ten sposób: „Odkryłem, że Bóg zawsze ma daleko więcej do dania niż jestem w stanie sobie wyobrazić lub prosić. … Jeśli Bóg chce ci dać więcej niż prosisz, to czy chciałbyś mieć to, o co prosisz, czy to co Bóg chce ci dać?”. Andrew Murray zrozumiał tę prawdę. Napisał: „Wiara oczekuje od Boga tego, co jest poza oczekiwaniem”.

Mam wiele marzeń. Pragnę zakładać domy dziecka, utworzyć schroniska dla kobiet i głosić ewangelię w wielu częściach świata. Moje cele są duże, ale moje środki nie pokrywają ich. Na dodatek dzisiejsza ekonomia wydaje się być bardziej jałowa niż łono Sary.

Ale gdy wkroczyłem w 2012 rok, Bóg wyzwał mnie do oczekiwania nieoczekiwanego i zaprzestania ograniczania Go mizernymi modlitwami. Jeśli może wyjąć monetę z pyszczka ryby, nakarmić tłumy koszykiem jedzenia, rozkazać słońcu stanąć, spowodować, że siekiera będzie unosić się na wodzie, zamienić wodę w wino, to On może o wiele więcej niż mogę Go prosić.

Gdy będziesz rozważał plany i cele na ten rok, pozwól Panu rozciągnąć twoją wiarę i oczekiwania. Wówczas oczekuj od Boga, że posunie się o wiele dalej. Nie ustanawiaj mniej niż Bóg może. Módl się wielkimi modlitwami. I proś swojego Ojca, żeby cię zaskoczył.

поисковое продвижение цена

Bractwo Muzułmańskie ogłasza, że ostatecznym celem jest 'opanowanie świata’

Raymond Ibrahim

Jihad Watch

12 luty 2012

Pomimo że wielu muzułmańskich przywódców wyraża swoje dążenia jako coś, co należy do większego obrazu – którego szczytem jest wskrzeszenie kalifatu z samej natury przeciwnego wszystkiemu co niemuzułmańskie – spora część zachodnich liderów dostrzega tylko krótką chwilę albo wyrwaną z kontekstu, albo, co gorsza, w błędnym kontekście zbudowanym na życzeniowym myśleniu.

Hassan al-Banna, założyciel Bractwa Muzułmańskiego, którego długoterminowy cel odzwierciedla się w słowie pojawiającym się ich dewizie: „toruj/szukuj”

Pośród tego wszystkiego owa krótkowzroczność sprawia, że niemal wszyscy zachodni politycy pomijają długoterminowe zagrożenie i skupiają się wyłącznie na przemocy i terrorze, na tym co namacalne i chwilowe, co może zbiegać się z ich kadencją.

Takie ciasne patrzenie prowadzi czasami do absurdów takich jak w przypadku ostatnich przesłuchań w Departamencie Bezpieczeństwa Wewnętrznego, gdy Paul Stockton pytany przez Dan Lungrena, nie zgodził się z tym, że al-Kaida „działa zgodnie z niepohamowanym islamskim ekstremizmem” upierając się w zamian, że jest tam tylko grupa składająca się z „morderców”. Robiąc tak, dokonał oddzielenia rzeczywistości od jakiegokolwiek znaczącego kontekstu, zgadzając się w ten sposób z doktryną Obamy nie poznawania swojego przeciwnika.

Oczywiście, wszyscy islamiści mają jeden i ten sam cel: ustanowić kalifat, który wymusi szariat. Jedyną różnicą jest to, że większość jest na tyle rozsądna, aby rozumieć, że wzrastająca infiltracja i subtelne obalanie – krok po kroku, faza po fazie, dekada po dekadzie – znacznie skuteczniej zagwarantują dojście do ich celów niż otwarta przemoc. A wtedy, gdy już znajdą się u władzy, „staną się znacznie bardziej okrutni„.

Stosownie do tego, dzięki tak zwanej „arabskiej wiośnie” i jej zachodnim poplecznikom, coraz więcej duchownych czuje, że zbliża się osiągnięcie ostatecznego celu czyli wskrzeszenia kalifatu, którego stolicą jest Jerozolima. Na przykład, ten szejk pysznił się ostatnio tym, że kalifat będzie wkrótce odnowiony a Zachód będzie płacił jiza – haracz i uległość zgodnie z Koranem 9:29: „a jeśli nie, to zostanie sprowadzony na ich karki miecz!”. Podobnie jak powiedział ten szejk, cytując jako przykład niewierne Niemcy. I, oczywiście, wezwanie do płacenia jiza z poddaniem przez egipskich Koptów wzmaga się z dnia na dzień.

Zastanówmy się teraz nad wyraźnymi, niedwuznacznymi słowami dr Muhammada Badi, przywódcy Bractwa Muzułmańskiego. Według Al Masry Al Youm (w tłum.: Coptic Solidarity):

Dr Muhammad Badi, główny lider Bractwa Muzułmańskiego, powiedział: „Bractwo jest coraz bliżej osiągnięcia swego największego celu, jaki przyświecał jego założycielowi, Immamowi Hassan al-Banna. Stanie się to przez ustanowienie sprawiedliwego i słusznego systemu rządzenia [opierającego się na islamskim szariacie], ze wszystkimi jego instytucjami i związkami, w tym rządu rozwijającego się w kierunku właściwie prowadzonego kalifatu i panowania nad światem”. Badi dodał w swym cotygodniowym przesłaniu wczoraj [29.12.11]: „Gdy Bractwo zaczynało swoje poparcie [da’wa], starało się obudzić naród ze snu i stagnacji, aby poprowadzić go z powrotem na jego pozycje i do jego powołania. W swym przesłaniu na szóstym komitecie wyborczym Immam [Banna] zdefiniował dwa cele dla Bractwa: cel krótkoterminowy, którego owoce widać jak tylko człowiek staje się członkiem Bractwa, oraz długoterminowy cel, który wymaga wywoływania zdarzeń, oczekiwania, dokonywania odpowiednich przygotowań i wcześniejszych planów, oraz pełnej i totalnej reformy wszystkich aspektów życia”. Ten przywódca Braterstwa mówił dalej: „Immam [Banna] nakreślił cele przejściowe i szczegółowe metody osiągnięcia tych największych celów, zaczynając od reformowania jednostek, po czym przystępując do budowanie rodziny, społeczeństwa, rządu i wtedy właściwie prowadzonego kalifatu i ostatecznie zdobycia świata” [podkreślenia dodano].

Pomimo tego wszystkiego, nie liczy się to, jak często, głośno i otwarcie islamscy przywódcy tacy jak Badi wyrażają swoje największe plany dla świata. Zachodni przywódcy mają założone intelektualne zaślepki tak ściśle i utknęli na słowie „demokracja„, nawet wtedy gdy ludzie władzy „arabskiej wiosny” prowadzą do faszyzmu (co, przede wszystkim, będzie problemem kogoś innego po opuszczeniu urzędu).

Tak więc, oto mamy byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych, Jimmy Cartera, który nie tylko jest „bardzo zadowolony” z egipskich wyborów – pomimo powszechnych zarzutów wobec Bractwa Muzułmańskiego, że wybory fałszowano – lecz, zapytany o to czy Stany Zjednoczone powinny być zaniepokojone zwycięstwem islamistów, powiedział: „Nie mam żadnego problemu z tym i rząd Stanów Zjednoczonych nie ma również z tym żadnego problemu. Chcemy, aby realizowała się wola egipskiego ludu”.

W związku z tym Bractwo Muzułmańskie oraz wszelkie jego odgałęzienia mogą spokojnie odpoczywać upewnione, że dopóki nie angażują się w bezpośredni terroryzm, mogą nadal uwolnieni kontynuować swój rozłożony na dziesięciolecia marsz ku wskrzeszeniu kalifatu, który – jeśli historia i doktryna stanowią jakikolwiek wskaźnik – stanie się globalną zmorą.

aracer.mobi

Miesiąc muzułmańskich prześladowań chrześcijan: grudzień 2011

„Powiedzieć Wesołych Świąt Bożego Narodzenia to gorsze niż zabić kogoś”

  Raymond Ibrahim

5 stycznia 2012

Ataki bombowe na kościoły w Nigerii, czasie gdy odbywała się Bożenarodzeniowa msza z udziałem ponad 40 osób, są najbardziej oczywistym przykładem antychrześcijańskich sentymentów w grudniu. Wszędzie, na całym muzułmańskim świecie okres Bożego Narodzenia jest dla chrześcijan czas zwiększonego zagrożenia, nękania i strachu, co nie jest zaskoczeniem, biorąc pod uwagę to, że muzułmańscy klerycy utrzymują, że: „powiedzenie Szczęśliwych Świąt Bożego narodzenia (Merry Christmas) jest gorsze niż cudzołóstwo czy zabicie człowieka„. Kilka przykładów:

Egipt: Koptyjski Kościół jest zagrożony powtórką z „Nag Hammadi”, miejsca, gdzie przejeżdżający muzułmanie zastrzelili sześciu chrześcijan wychodzących z kościoła po bożenarodzeniowej mszy w 2010 roku. W związku tymi obawami diecezja „odwołała wszelkie Ochody Nowego Roku i Bożego Narodzenia”.

Indonezja: W „brutalnym ataku, który bardzo mocno wpłynął na katolicką społeczność, wandale ścięli posąg Marii Dziewicy znajdujący się w małej grocie… skradziono krzyż a kociołek na święconą wodę został poważnie zniszczony”.

Iran: Pojawiły się sprawozdania o silnym wzroście antychrześcijańskiej działalności przed Bożym Narodzeniem przekazane przez Urząd Bezpieczeństwa Kraju tej Islamskiej Republiki. Lokalnym kościołom „nakazano odwołanie obchodów Bożego Narodzenia i Nowego Roku na znak okazania uległości i wsparcia dla dwumiesięcznego okresu żałoby muzułmanów Szija”.

Malezja: Kapłani parafii i młodzieżowi liderzy musieli starać się „kolędową” zgodę, co wymagało podania pełnych danych, imienia, nazwiska i numeru karty na komisariacie policji, tylko po to, aby „odwiedzić innych członków kościoła i głośno śpiewać „Radość Światu” czy „Cicha noc”

Pakistan: „Wywiad ostrzegał o zagrożeniu terrorystycznymi atakami w Boże Narodzenie” dodając, że większość ochrony kościoła jest „niewystarczająca”. Chrześcijanie narzekali również na to, że „przedłużające się wyłączenia prądu stały się rutynowe w okresach Bożego Narodzenia i Wielkanocy”

W czasie, gdy chrześcijanie żyjący pod islamem są zmuszani do życia jako dimmis, nie-muzułmanie pod islamską władzą traktowani są jako obywatele drugiej kategorii, na Zachoddzie dobrowolne odgrywanie dhimmi, aby przypodobać się muzułmanom w czasie Bożego narodzenia, jest powszechne: na Uniwersytecie Londyńskim odbyło się chrześcijańskie nabożeństwo bożenarodzeniowe, obejmujące czytania z Koranu (który potępia wcielenie, to jest Boże Narodzenie), a „mieszkańcy szykownego przedmieścia Montrealu postanowili usunąć szopkę i menorę z urzędu miasta, oraz przychylić się do żądania muzułmańskich grup i wystawić tam islamskie religijne symbole”.

Skategoryzowana tematycznie, pozostała porcja muzułmańskich październikowych prześladowań chrześcijan na świecie, obejmuje (lecz nie jest ograniczona do) następujących wypadków, wymienione w kolejności alfabetycznej według krajów, niekoniecznie według stopnia okrucieństwa.

ATAKI NA KOŚCIOŁY

• Etiopia: pojawiło się wideo pokazujące jak około 500 muzułmanów zniszczyli 29 listopada kościół, krzycząc „Allahu Akbar!”. Pretekstem do spalenia tego kościoła był rzekomy brak „zezwolenia”, pomimo że był to budynek postawiony na ziemi, będącej własnością chrześcijan od 60 lat.

Indonezja: „Islamska ekstremistyczna” grupa bardzo mocno naciska na zniszczenie pięciu kościołów, ponownie na podstawie twierdzeń, że nie ma na nie pozwolenia. Zgromadzenie kolejnego „osaczonego kościoła„, który muzułmanie usiłują zamknąć „zostało zmuszone do przeniesienia bożenarodzeniowych modlitw do domu jednego z członków, po tym, gdy islamskie grupy połączyły się na spornym miejscu grożąc wierzącym.

Iran: W czasie obchodów Bożego Narodzenia kościół został napadnięty przez krajową bezpiekę a wszyscy uczestnicy, włącznie z dziećmi ze szkółki niedzielnej, zostali aresztowani. Zostało zajętych setki chrześcijańskich książek. Zatrzymani chrześcijanie „byli obrażani”; podczas gdy miejsce zatrzymania wielebnego i jego żony nie jest znane. „Najazdy I zatrzymania w czasie Bożego Narodzenia nie są czymś niezwykłym w Iranie; kraju, który zamieszkuję większość wyznająca islam szija uważany jest za najgorszy pod względem prześladowań religijnych mniejszości”.

• Nigeria: Kilka tygodni przed ostatnimi bombowymi atakami na kościoły w czasie Bożego Narodzenia, inny atak przeprowadzony przez „lokalnych muzułmanów” pozostawił pięć zniszczonych kościołów oraz kilku zabitych chrześcijan: „Muzułmanie z tego miasta przechodzili przez miasto wskazując członkom grupy Boko Haram kościoły i sklepy należące do chrześcijan, a ci podłożyli materiały wybuchowe w tych miejscach”.

• Turcja: Ujawniony został spisek wysadzenia w powietrze „wszystkich kościołów w Ankarze„. Urzędowe oskarżenie skierowane przeciwko aresztowanym wcześniej członkom Al-Kaidy ujawniło amatorskie terrorystyczne plany zmierzające do uderzenia na kościoły w Ankarze i na chrześcijańskich duchownych.

APOSTAZJA, BLUŹNIERSTWO I PROZELITYZM

• Algiera: W maju muzułmanin nawrócony na chrześcijaństwo został skazany na pięć lat więzienia z oskarżenia o „znieważanie Mahometa„, proroka islamu, i za ‘prozelityzm’, ponieważ dał innemu muzułmaninowi płytę CD na temat chrześcijaństwa”. Teraz sędzia zdecydował, że „ostatecznie odrzucić” odwołanie, „pokazując, że system sądowniczy trzyma chrześcijan w więzieniach bez oficjalnej kary czy uniewinnienia ich”.

IKashmir: Czołowy islamski kleryk uruchomił stronę internetową przeciwko apostazji i nawróceniom muzułmanów na chrześcijaństwo. Strona działa, aby „powstrzymać nawrócenia młodych [muzułmańskich] chłopców i dziewcząt [na chrześcijaństwo]”; a jej „głównym celem jest udaremniać katastrofalną w skutkach [chrześcijańską] aktywność misyjną”.

Iran: Pastor Yousef Nadarkhani, który pozyskał uwagę świata po tym, gdy został uwięziony i oczekuje na wykonanie egzekucji za opuszczenie islamu może być zmuszony do oczekiwania przez kolejny rok na decyzję sądu czy wyrok zostanie podtrzymany, ponieważ władze ciągle zwlekają w nadziei, że świat zapomni o tym. W międzyczasie nadal „wywierany jest nacisk na Nadarkhani’ego, aby porzucił wiarę”. Inny nawrócony na chrześcijaństwo opowiedział ostatnio o swoich przeżyciach: „gdy moja rodzina i przyjaciele dowiedzieli się o mojej decyzji, nie zaakceptowali tego i odrzucili mnie. Musiałem opuścić rodzinny dom. Dodatkowo przyjaciele potraktowali mnie tak samo jak rodzina, nazywając mnie apostatą i niewiernym. W Iranie każdy, kto nawróci się na chrześcijaństwo spotyka się z różnymi problemami. Pomimo tego, że kocham moją rodzinę, musiałem opuścić mój dom. Wszyscy mnie odrzucili”.

• Malezja: były pełnomocnik rządu, rozpaczając na tym, że „mogą być setki, a nawet tysiące muzułmanów nawracających się na chrześcijaństwo, „zbierał dane”, aby „przekonywać” apostatów do powrotu na islam: „Pomagamy im w nadziei, że wrócą do islamu”. Podobnie sułtan Selangoru, stanu w Malezji, zarządził najważniejszym islamskim organizacjom w kraju, aby podjęto strategiczne kroki przeciwko prozelityzmowi, aby muzułmanie, którzy zaczynają dystansować się do islamu wrócili i pokutowali”.

• Pakistan : Gdy członkowie pewnej muzułmańskiej rodziny odkryli, że ich syn nawrócił się na Chrześcijaństwo, nie tylko „jego ojciec umieścił w lokalnej gazecie informację wyrzekając się go”, lecz jego rodzina „napisała skargę do policji przeciwko niemu, ponieważ – jako murtad czy apostata zasługiwał na śmierć – powiedziano mu, że popełnił „bluźnierstwo”. W podobnej sytuacji, po kłótni dotyczącej dzierżawy, muzułmański właściciel ziemski oskarżył chrześcijańskiego najemcę o zbezczeszczenie Koranu, co spowodowało, że tłumy muzułmanów otoczyły dom tego chrześcijanina, wygrażając mu i ciskając antychrześcijańskie slogany w rodzaju: „Muzułmańscy przywódcy ogłosili w kilku meczetach wezwanie do srogiej kary”. Ten chrześcijanin został aresztowany i oskarżony zgodnie z pakistańskim prawodawstwem dotyczącym „bluźnierstwa”, co może doprowadzić do skazania go na dożywotnie więzienie za profanację Koranu.

PRZEMOC I ZABÓJSTWA

• Kaszmir: Chrześcijanie uwięzieni z paragrafu o “bluźnierstwo” nadal są torturowani. Jeden z nich został poważnie ranny ciosem zadanym nożem. Przyjmuje się, że znalazł się w szpitalu w Lahore w Boże Narodzenie.

• Kenia: Siedmiu muzułmanów somalijskiego pochodzenia pobiło do nieprzytomności młodego Somalijczyka, chrześcijanina poważnie uszkadzając mu wzrok. Nastąpiło to w niecałe 6 tygodni po podobnym ataku na jego starszego brata. Napastnicy mówili: „Nie udało nam się zabić twojego brata, ale dziś zabijamy ciebie”. Jego rodzina była uważana za muzułman w chwili jego narodzenia, więc został pobity jako „apostata”, pomimo że był wychowywany jako chrześcijanin.

• Irak: Seria ataków na chrześcijan wybuchła po piątkowym kazaniu w meczecie, które skończyło się tym, że „tłum muzułmanów palił i rujnował chrześcijańskie biznesy. Później, muzułmanin strzelał, zabijając małżeństwo chrześcijan, gdy szli do swojego samochodu. Dwójka ich dzieci została ranna, lecz żyją. Pojawiły się nowe informacje na temat: „spisku przeciwko chrześcijańskiej mniejszości w Mosulu na czas nadchodzących świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku”.

• Pakistan: muzułmanin zamordował chrześcijankę w czasie próby gwałtu: „złapał dziewczynę i strasząc bronią usiłował odciągnąć ją na bok. Młoda kobieta broniła się, usiłując wyrwać się z uchwytu napastnika, wtedy mężczyzna otworzył ogień i zabił ją na miejscu, po czym później usiłował ukryć ciało”. Pomimo, że ten mężczyzna został określony jako „młody włóczęga i narkoman”, ciągłe wykorzystywanie seksualne chrześcijanek przez muzułmanów pokazuje, że chrześcijanie są traktowani jako druga kategoria, która ma być wykorzystywana bezkarnie.

• Filipiny: 71 letni pastor został zastrzelony przez dwóch niezidentyfikowanych mężczyzn na motocyklu. „Ta prowincja [Mindanao] znana jest z tego, że chrześcijańscy pastorzy stają się ofiarami prześladowań. Wcześniej tego roku, kobieta pastor z lokalnego zielonoświątkowego zboru została śmiertelnie pocięta przez podejrzanych muzułmańskich buntowników na oczach jej córki”.

• Syria: „Około 50 Chrześcijan zostało zabitych w czasie antyrządowych zamieszek w Homs, Syria, zarówno przez buntowników jak i rządowe siły, a wielu innych ma problemy z wyżywieniem swoich rodzin, ponieważ przemoc zahamowała normalne życie miasteczka. W jednym z tragicznych incydentów młody chrześcijanin został zabity przez buntowników, którzy sfilmowali morderstwo i twierdzili, że tą zbrodnię popełniły siły rządowe. Inny chrześcijanin został złapany przez buntowników, zabrany do domu, gdzie pytano go: „Jak chcesz umrzeć?” Mężczyzna całkowicie załamał się, został wypuszczony lecz zostawiono go z bardzo silnym urazem psychicznym”.

• Uganda: W wigilię Bożego Narodzenia wkrótce po powstałym ożywieniu w jego kościele muzułmanie oblali pastora kwasem, pozostawiając go z poważnymi poparzeniami, które spowodowały utratę wzroku w jednym oku, a znaczny ubytek w drugim. Pastor „był w drodze powrotnej na miejsce aby przyłączyć się do całego zgromadzenia i licznych nowonawróconych, gdy mężczyzna, który twierdził, że jest chrześcijaninem podszedł do niego. „Usłyszałem, jak głośno powiedział: „Pastorze, pastorze”. Gdy więc odwróciłem się i spojrzałem na niego wylał mi ten płyn na twarz, a inni wylali mi coś na plecy po czym uciekli krzycząc Allahu Akbar”.

DHIMMITUDE

[(ogólne znęcanie się, poniżenia, ucisk nie muzułmańskich “obywateli drugiej klasy”)

• Egipt: Oskarżenia o to, że 17 letni uczeń, chrześcijanin umieścił rysunek islamskiego proroka na Facebooku, wznieciły dwudniową zamęt i akty przemocy (uczeń twierdzi, że to jego przyjaciel umieścił go na jego profilu). Trzy domy chrześcijan, w tym dom tego młodego człowieka, zostały spalone wśród okrzyków „Allahu Akbar„, on sam został ciężko pobity przez muzułmańskich członków swojej klasy, zanim został zabrany przez policję.

Żądania, aby chrześcijanie płacili dżizja – haracz pobierany od niemuzułmanów – ciągle wzrastają. Szef egipskiej partii Al Tagammu, Rif’at al-Said, ogłosił, że chrześcijanie mają prawo być przerażeni, niektórzy pakują się i wyjeżdżają, a „historia Egiptu obejmuje religijne rozruchy i ucisk oraz późniejszą emigrację chrześcijan”.

Irak: Pewien chrześcijanin został porwany i przetrzymywany przez trzy dni. W tym czasie porywacze żądali 500.000$ okupu. „Zasłonięto mu oczy i związano”, aż do chwili, gdy „został uratowany przez grupę SWAT… ku wielkiej uldze jego 21 letniej żony, Amal, oraz lokalnej chrześcijańskiej społeczności”.

• Malezja: Chrześcijański przywódca może spotkać się oskarżeniem o działalność wywrotową po tym, gdy stwierdził, że artykuł 153 Malajskiej Konstytucji, można porównać do „tyranizowania”, ponieważ chroni on tylko prawa muzułmanów.

• Filipiny: W Mindanao, gdzie muzułmanie stanowią 1/3 populacji, chrześcijańskiemu Centrum Przedszkolnego Nauczania, które ma 20 letnią historię, grodzi zamknięcie z formalnych powodów. W Mindanao „występuje największa ilość przypadków prześladowań chrześcijan pracujących misyjnie na Filipinach a jest również region, w którym podejrzany mężczyzna rzucił granatem w chrześcijańskich misjonarzy… są tutaj również porywani kapłani i misjonarze”.

IArabia Saudyjska: Dziesiątki etiopskich chrześcijan został aresztowanych za prowadzenie spotkania modlitewnego pod zarzutem „mieszania płci”: „Saudyjscy urzędnicy oskarżają chrześcijan o popełnienie przestępstwa mieszania płci, ponieważ jeśli oskarżą ich za spotykanie się w ramach praktyki chrześcijańskiej religii, znajdą się pod presją międzynarodowych organizacji praw człowieka, oraz zachodnich krajów”.

O tym cyklu

Ponieważ prześladowania chrześcijan w islamskim świecie są powszechne i to, co się dzieje, nabiera rozmiarów epidemii, w ten sposób zaczynam nową serię artykułów zatytułowaną „Bieżący miesiąc muzułmańskich prześladowań chrześcijan”, w których będą zestawiane i szacowane niektóre, żadną miarą nie wszystkie, przypadki prześladowań.

Cele jakie stawiam artykułom z tej serii są dwojakie:

1) Wewnętrznie, aby dokumentować to, czego nie robią media mainstreamu: muzułmańskie prześladowania chrześcijan.

2) Instrumentalnie, aby pokazać, że takie prześladowania nie są „przypadkowe”, lecz systematyczne i powiązane, to jest, że są ostatecznie zakorzenione w szariacie.

Jak stanie się to oczywiste, każda opowieść dotycząca prześladowań zazwyczaj daje się umieścić w jakimś specyficznym temacie, w tym: nienawiść do kościołów i innych chrześcijańskich symboli; seksualne wykorzystanie chrześcijanek i wrogość wobec kobiet; prawa dotyczące apostazji i bluźnierstwa; złodziejstwo i plądrowanie miejsc pobytu jizya (niemuzułmanów); a nade wszystko oczekiwaniami, że chrześcijanie będą zachowywać się jak zastraszeni dhimmis (obywatele drugiej kategorii); o zwyczajnej przemocy i morderstwach; często w połączeniu ze sobą.

Ponieważ te przypadki prześladowań obejmują różne przedziały etniczne, językowe i geograficzne, od Maroka na zachodzie do Indii na wschodzie, wyraźna będzie jedna sprawa, która je łączy: islam – czy przez to twarde stosowanie prawa szariatu, czy nad-kultura dominacji z niego zrodzona.

Gdzie wezwania do aresztowań? Gdzie oskarżenia o zbrodnie wojenne? Gdzie żądania, aby ci kryminaliści zostali doprowadzeni na sąd przed Międzynarodowy Sąd Kryminalny czy Międzynarodowy Trybunał w Hadze?

– – – – – – – – – – – – – – –

Poprzednie sprawozdania

W języku angielskim W języku polskim
Nowember 2011 Listopad 2011
September, 2011 WRZESIEŃ 2011
August, 2011 SIERPIEŃ 2011
July, 2011 LIPIEC 2011

Related Items

Why ‘Christian’ Persecution?все о продвижении сайтов

Wdzięczne serce

Życie ludzi, którzy widzą niewidzialnego Boga

Alan Smith

Psalm 100: „Wykrzykuj Panu, cała ziemio! Służcie Panu z radością, Przychodźcie przed oblicze jego z weselem! Wiedzcie, że Pan jest Bogiem! On nas uczynił i do niego należymy, Myśmy ludem jego i trzodą pastwiska jego. Wejdźcie w bramy jego z dziękczynieniem, W przedsionki jego z pieśnią chwały! Bądźcie wdzięczni, błogosławcie imieniu jego! Albowiem dobry jest Pan; Na wieki trwa łaska jego, A wierność jego z pokolenia w pokolenie„.

Hmmm: być człowiekiem, który jest rzeczywiście wdzięczny, wdzięczny za wszystko. Czy jest to możliwe, aby zostać przemienionym na takie niebiańskie stworzenie. Czy stan naszych serc decyduje o tym, co widzimy? Czy stan naszych serc pomaga skupić nasze duchowe oczy? Lecz wtedy musimy zapytać, czy On rzeczywiście jest niewidzialny bądź czy też potrzebne nam są oczy, które mogą Go widzieć? Wybierzmy się na duchową wycieczkę i zbadajmy nieco ten niewidzialny świat.

Do rzeczy, które widzimy może należeć mowa. To, co widzimy wokół siebie nie pochodzi z nikąd. Zostało stworzone zgodnie z jakąś niewidzialną rzeczywistością. Co będzie, gdy spojrzymy na „kluczowy” wers, który otwiera ten niewidzialny świat.

Kol. 1:16: ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone

Widzimy więc, że powyższy fragment pisma daje nam mapę niewidzialnego świata. Biblia uczy nas, że są dwa światy: jeden jest widzialny, a drugi niewidzialny. Oba zostały stworzone przez Niego. Stworzony widzialny świat jest odzwierciedleniem niewidzialnego. Niewidzialny świat posiada dwie prędkości, z którymi się porusza. Jest szybszy i równocześnie wolniejszy niż można to obserwować gołym okiem. Pozwólcie na taki przykład: czy można zobaczyć wzrost drzewa lub dziecka? Myślę, że nie, lecz możemy obserwować cud życia. Dzieje się to z prędkością wolniejszą niż możemy zaobserwować gołym okiem.

Z drugiej strony, są również takie rzeczy, które poruszają się szybciej niż można zauważyć gołym okiem, co znaczy, że są takie elementy tego świata, których nie możemy widzieć. Ta części świata składa się na niewidzialny świat. Bóg daje nam objawienie dzięki któremu możemy zobaczyć i zrozumieć, i zobaczyć niewidzialny świat. Jedno z tych objawień dotyczy „wdzięcznego serca”. Jeśli Bóg jest w niewidzialnym świecie to być może potrzebujemy zdolności, aby tam się udać. Jest oczywiste, że nie możemy wejść do tamtego świata przy pomocy naszego rozumu. Pismo objawia nam prawdę. Widzimy w Psalmie 100, że mamy Wejść w Jego bramy z dziękczynieniem, w Jego dziedzińce z chwałą. Mamy: być wdzięcznym Mu, i błogosławić Jego imię. Jeśli naprawdę mamy wejść do tego niewidzialnego świata i do Jego obecności, musimy zacząć od tego „dziękczynienia”: od wdzięczności dla Niego. Czy jesteśmy rzeczywiście wdzięczni Bogu? Często zdarza mi się, że wcale nie jestem wdzięczny. Przeciwnie, raczej jestem niewdzięczny przez większość czasu. Dlaczego, możemy zapytać? Czy jest może tak, że jesteśmy skupieni tym, co widzimy? Jeśli o tym, co widzimy w niewidzialnym świecie decyduje stan naszych serc to „niewdzięczne serce” widzi to, co ciemnie i przygnębiające, ono zawsze dostrzega to, co się źle dzieje na tej planecie. Za to „wdzięczne serce” widzi zarówno ciemne jak i jasne strony, lecz decyduje się skupiać na świetle i tym, co dobre. Widzi to, jak mogło by być na tej planecie gdyby nasze serca były prawdziwie wdzięczne za możliwości, które Bóg nam daje. Modlę się o to, abyśmy zastanawiali się nad naszymi drogami i stali się ludźmi wdzięcznymi naszemu godnemu Bogu za wszystko co ON zrobił i robi dla nas.

Wiele błogosławieństw

Alan

aracer

Jesteś uczniem czy . . . jednym z tłumu?


J. Lee Grady
Tłum.: B.M.

W 2012 roku Jezus wzywa nas do ponownego zapisania się do szkoły uczniostwa.
Oprócz tego, że rok 2012 to Rok Smoka w Chinach, to jest on pełen globalnych obchodów: 1 stycznia   Dzień Pokoju na świecie, 22 września Światowy Dzień Wścieklizny, 24 kwietnia Światowy Dzień (ochrony) Zwierząt Laboratoryjnych, 15 października Światowy Dzień Mycia Rąk, 4 maja Dzień Gwiezdnych Wojen, 1 marca Międzynarodowy Dzień Kota, i dla wszystkich fanów Johnny Deppa – 19 września, Międzynarodowy Dzień Mówienia Jak Pirat. Nie wiem, kto poustalał te wszystkie dziwne uroczystości. Czy, w takim razie, możemy ogłosić rok 2012 Rokiem Uczniostwa?

Gdy Jezus zaczynał mówić o pokucie i potrzebie krzyża, ludzi

tracili zainteresowanie.Tłumy zawsze malały,

gdy mowa stawała się twarda.

Jest to najwłaściwszy czas ku temu, gdyż liczba uczniów Jezusa wynosiła 12, a dwunastka jest w obecnym roku. Wątpię jednak, żeby rok 2012 zainspirował do większego działania niż zbiorowe ziewanie. Bycie uczniem nie jest popularne, pomimo że uczniostwo jest obecne w Wielkim Powołaniu: „Idźcie więc i czyńcie uczniami wszystkie narody” (Mat. 28:19).

Zauważ, że Jezus nie powiedział: “Idźcie więc i nawracajcie, idźcie i zbierajcie tłumy” albo „Idźcie więc i budujcie kościoły”, chociaż te rzeczy nie są złe. Zadanie jest bardzo specyficzne. Jezus chce uczniów, albo „wyszkolonych”. Potrzebuje naśladowców, którzy znają Go bardzo blisko, którzy poddali się zupełnie Jego woli i chcą przekazywać Jego życie innym. On potrzebuje dojrzałych synów i córek odzwierciedlających Jego charakter.

Gdy wielokrotnie czytałem ewangelię w ciągu ostatnich kilku miesięcy, zauważyłem, że Pismo pokazuje bardzo wyraźny kontrast pomiędzy niestałym tłumem, który podążał za Jezusem, żeby coś od Niego wziąć, a małą grupką uczniów, którzy wywrócili świat do góry nogami po tym, jak On opuścił tą planetę. Nic się nie zmieniło do dzisiaj. Jezus ma mnóstwo zwolenników każdej niedzieli i oni wiedzą, jak zapełniać ławy w kościele, robić wiele hałasu, żeby „mieć kościół”. Naszym problemem wcale nie jest ilość. To, czego nam brak to jakość

W czasach Jezusa tłumy goniły za cudami, podczas gdy uczniowie trzymali się blisko Niego, żeby otrzymać osobiste wyszkolenie. Tłum pojawił się trzy razy, żeby się za darmo najeść, a uczniowie po tym, jak Jezus pobłogosławił bochenki chleba i rybę nakarmili tłum ucząc się wiary krok po kroku. Tłum wysłuchał kilku kazań Jezusa i powzdychał „ach” i „och” nad Jego niezwykłą mocą, ale gdy Jezus zaczął mówić o pokucie i konieczności krzyża, stracili zainteresowanie. Tłum się kurczył w miarę, jak kazanie stawało się trudniejsze.

To niemiecki męczennik, Dietrich Bonhoeffer, powiedział: „Zbawienie jest za darmo, ale uczniostwo będzie cię kosztować życie”. Był zaniepokojony brakiem uczniów w niemieckim kościele w latach 30-tych poprzedniego stulecia, i winił za to marnej jakości głoszenia zza pulpitu. Napisał: „Tania łaska to głoszenie o przebaczeniu bez konieczności pokuty, chrzest bez kościelnej dyscypliny, Komunia bez spowiedzi, rozgrzeszenie bez osobistego wyznania grzechów. Tania łaska to łaska bez uczniostwa, łaska bez krzyża, łaska bez Jezusa Chrystusa”.

Tu w Stanach, tania łaska jest po prostu jedną z metod pozyskania tłumów. Wykręcamy Boże Słowo, żeby obiecać ludziom dobrobyt, i manipulujemy Duchem Świętym, żeby rozbawiać tych, którzy potrzebują emocjonalnego haju, żeby móc przetrwać kolejny tydzień. Ponieważ ludzie nie są zainteresowani dyscypliną w modlitwie, rozwijaniem własnej prawości, rozwiązywaniem problemów w małżeństwie lub krzyżowaniem ciała, oferujemy im szwedzki stół pełen egzotycznych charyzmatycznych rozkoszy, żeby zabandażować im rany. Zamieniliśmy kościół na łechcący ucho show, który doprowadza do szaleństwa, ale charaktery ludzkie nie zostają zmienione.

W niektórych kościołach regularna modlitwa i nieustanne studiowanie Słowa Bożego postrzegane jest jako coś religijnego i nie na czasie. W czasie, gdy trudno przyciągnąć uwagę już czymkolwiek, wolimy coś bardziej seksownego. Chcemy, żeby Słowo zostało ograniczone do zwięzłej wiadomości, a pastorzy głosili nie dłużej niż 20 minut, ponieważ mamy jeszcze tyle do zrobienia. Chcemy dostarczania nam duchowego pokarmu na własnych warunkach. I nie życzymy sobie żadnych z tych „politycznie niepoprawnych” kazań o piekle i niemoralności seksualnej.

Wierzę, że Jezus chce, abyśmy w 2012 roku pokutowali z naszej cielesności niedojrzałych dróg. On nas wzywa, żebyśmy dorośli. Przestańmy gonić za cudami i stańmy się tymi, którzy te cuda czynią. Przestańmy manipulować Bogiem, żeby nam błogosławił, a zamiast tego, połóżmy nasze życia na Jego stole operacyjnym. Porzućmy tanią łaskę i zwróćmy się w stronę Krzyża. Zapiszmy się ponownie do Jego szkoły uczniostwa, nawet jeśli by to oznaczało pozostawienie za sobą tłumu.

aracer.mobi

Cud Jezusa_4

Fenn John

W czasie jednego z tych pięknych dni w Colorado jechałem przez Denver drogą I-25 z widokiem na ośnieżone latem góry, stojące po lewej stronie w pomarszczonej rzeźbie terenu na tle błękitnego nieba, przechodzące u podnóża w miarę jak śnieg cofał się w na niższych piętrach w zieleń, przez otaczające mnie wokół miasto, z otwartym szyberdachem, dziękując Ojcu za to, że jest wierny i przebacza mi (znowu jeszcze raz) wszystkie moje grzechy. Cytowałem wers z Pierwszego Listu Jana 1:9: „jeśli wyznajemy grzechy swoje, Bóg jest wierny i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości”.

Myślałem o tym, jak zdumiewająca to prawda, że jeśli wyznaję te, o których wiem, On przebacza mi te, o których nie wiem, oczyszczając mnie od WSZELKIEJ nieprawości – świetny układ dla nie!

Gdy skupiłem się na tej części, która mówi, że „On jest wierny i odpuści”, powiedziałem: „Dziękuję ci, Ojcze, za to że jesteś mi wierny, dziękuję ci za twoją wierność i sprawiedliwość dla mnie, aby przebaczać mi moje grzechy, dziękuję ci za twoją wierność i sprawiedliwość wobec mnie, aby oczyszczać mnie z wszelkiej nieprawości…” gdy nagle On przerwał mi w połowie zdania:
„Nie jestem wierny tobie. Jestem wierny dziełu mojego Syna na krzyżu!”

Niebiańska moneta?
Natychmiast zdałem sobie sprawę z tego, że był Pan korygował mnie, ponieważ wers łączy ze sobą „wierność i sprawiedliwość” – „sprawiedliwość” jest prawnym terminem odnoszącym się do dzieła Jezusa na krzyżu, aby zapłacić za grzech tego świata, lecz nigdy nie przemyślałem tego wersu, aż do tej chwili wyjaśnienia z niebios. Natychmiast zostałem uciszony w pokornej zadumie, gdy myśli wirowały mi po głowie reorganizując moją teologię. W myślach pokutowałem w pokutnej szacie i popiele za złe przekonanie w tej sprawie.

Cały czas myślałem, że Pan był „wierny i sprawiedliwy” wobec mnie, nigdy nie zastanawiając się nad tym, że ja w ogóle nie byłem częścią tego równania, poza tym, że byłem przestępcą. Moja duchowa arogancja i pycha nagle zostały ujawnione w znacznie bardziej pomarszczonej rzeźbie terenu niż przykryte śniegiem góry na tle błękitnego nieba – jakim arogantem byłem, myśląc, że Ojciec w akcie przebaczania mi, był w jakiś sposób wierny wobec mnie.

Był wierny dziełu Jezusa na krzyżu, jakieś 2000 lat temu, a nie mojemu słabowitemu małemu życiu. Aż do tamtej chwili myślałem, że Ojciec i Syn byli w niebie debatując między sobą, gdy już usłyszeli jak ja proszę o przebaczenie: ”Czy powinniśmy mu przebaczyć od razu, czy może wycisnąć z niego poty?”

Myślałem, że musi być jakaś moneta w niebie i w zależności od powagi mojego grzechu oraz tego, ile razy go popełniłem, rzucali tą monetą decydując czy mają mi przebaczyć natychmiast, czy też sprawić, abym się trochę wił i tarzał w samo potępieniu, zanim odczuję ten oczyszczający strumień z nieba.

Wierny Synowi
Przeorganizowałem swoje myślenie w tempie błyskawicznym. Krzyż miał miejsce 2000 lat temu, dzieło zostało wykonane, w związku z tym nie ma już, żadnego podejmowania decyzji. Znaczy to, że moje grzechy z przyszłego roku już są przebaczone, – jutrzejsze, z następnego tygodnia, miesiąca, roku i dekady… wszystkie grzechy już są pod względem prawnym przebaczone.

Prawnie rzecz biorąc każdy człowiek na świecie ma przebaczenie grzechów. Gdy wierzymy w Jezusa, otrzymujemy za darmo to prawne dzieło. Gdy uwalniam swoje serce na ziemi ku Niemu, wtedy niebiosa są uwolnione, aby odpowiedzieć w przebaczeniu i zbawieniu.

Wszystko co muszę zrobić to pokornie wyznać – dosłownie “zgodzić się z tym” lub “przyznać”, że zgrzeszyłem i otrzymuję to przebaczenie i zostaję odnowiony do społeczności. Fakt pokuty jest zrozumiały, ponieważ ”pokuta” oznacza zmianę myślenia, a każdy kto przyznaje i wyznaje swój grzech Bogu właśnie to robi: odwraca swoje myślenie od grzechu ku sprawiedliwości.

(Kiedy zgrzeszę nie przestaję być dzieckiem Bożym, lecz społeczność w tej dziedzinie grzechu jest czasowo zakłócona, aż do chwili, gdy wyznam mój grzech. Coś podobnego do sytuacji z dzieciństwa., Gdy uderzyłem młodszego brata i byłem odesłany do mojego pokoju. Nie przestawałem być synem mego taty, lecz pozostawałem poza rodzinnym życiem aż do czasu, gdy przyznałem tacie i bratu, że źle zrobiłem a wtedy mój udział był odnawiany i wszystko szło w zapomnienie.)

Nie ma w niebie monety do losowania, jest tylko Ojciec, który jest wierny dziełu Syna.

Ojciec kocha Syna, Syn kocha Ojca
Jak Ojciec czci dzieło Swego Syna na krzyżu tak, że dał Mu imię, które jest ponad wszelkie inne imię; tak że udziela nam natychmiastowego przebaczenia, które Jego Syn nabył dawno temu, tak serce Syna jest ku przywróceniu wszelkiej chwały Ojcu.

…. potem nastanie koniec, gdy odda władzę królewską Bogu Ojcu, gdy zniszczy wszelką zwierzchność oraz wszelką władzę i moc. Bo On musi królować, dopóki nie położy wszystkich nieprzyjaciół pod stopy swoje. A jako ostatni wróg zniszczona będzie śmierć. Wszystko bowiem poddał pod stopy jego. Gdy zaś mówi, że wszystko zostało poddane, rozumie się, że oprócz tego, który mu wszystko poddał. A gdy mu wszystko zostanie poddane, wtedy też i sam Syn będzie poddany temu, który mu poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkim” (1Kor. 15:24-28).

Ojciec czci Syna, lecz pewnego dnia Syn zwróci wszystko Ojcu. Cudem Jezusa jest to, że On nie szuka swego, lecz zawsze chce nam pomagać, a chwałę oddać z powrotem Swemu Ojcu. Rzeczywiście jest cichy i pokornego serca i jak nam polecił: „Uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca” (Mt. 11:29).

Kiedy widzę jak chrześcijanie zachowują się całkowicie przeciwnie do tej pokornej natury, natury posługiwania, cichej i łagodnej natury naszego Pana, cofam się ze zgrozą i wstrętem. Tak naprawdę nie znają Go. Nie twierdzę, że nie narodzili się na nowo, lecz nie ZNAJĄ Go, ponieważ, gdyby go znali, nie zachowywaliby się w taki sposób.

List do Filipian 3:10 pokazuje fundamentalne cechy, które przyswoiłem sobie, jako moje własne 38 lat temu (w tłumaczeniu Ampliefied Version – tłumaczenie rozszerzone):

To postawiłem sobie za cel, abym mógł poznać Go, mógł stale wzrastać w coraz głębszej i intymnej znajomości z Nim, przyjmując, uznając i rozumiejąc cud Jego Osoby mocniej i wyraźniej, i żebym mógł w taki sam sposób dojść do poznania mocy płynącej z Jego zmartwychwstania, która sama w wierzących działa, żebym mógł brać udział w Jego cierpieniach, aby być stale przemienianym w duchu na Jego podobieństwo, aż po Jego śmierć…

BW: ”żeby poznać go i doznać mocy zmartwychwstania jego, i uczestniczyć w cierpieniach jego, stając się podobnym do niego w jego śmierci”.

Każda decyzja, którą podejmuję kręci się wokół tego pytania: Czy pomoże mi to lepiej Go poznać? Nie ma żadnego znaczenia jak trudna jest to decyzja, Wraz z żoną żyjemy w ten sposób od wielu lat: Która decyzja jest prawidłowa, co pozwoli nam lepiej poznać Go? (Zazwyczaj jest to najtrudniejsza droga.)

Jeśli twoje serce jest nastawione na poznawanie Pana to jest do zapłacenia pewna cena, musisz swoje pragnienie wspierać działaniem.

Na wers z Flp. 3:10 wielu mówi: “Tak I Amen” , lecz gdy pojawiają się sytuacje, które wymagają od nas miłości, radości, cierpliwości, łagodności, konsekwencji, samokontroli, łagodności, dobroci I moralnej doskonałości oraz pobożności to właśnie rozwój tych cech charakteru w nas jest samą naturą Tego, który żyje w wewnątrz.

Poznanie Pana nie przychodzi przez duchową gęsią skórkę, oglądanie aniołów, zabieranie do nieba, wypędzanie demonów, bogactwo czy jakiekolwiek inne ‘rzeczy’. Poznanie Pana przychodzi przez rozwijanie Jego charakteru w nas w miarę jak przechodzimy z Nim przez życiowe trudności.

Obyśmy Go poznali, oby pozwolono nam poznać Go, który jest cudem Jezusa. Nasz Stwórca chce, pragnie, oczekuje społeczności z nami, aby być w nas przez wieczność. Cudowna Łaska!

Następnym razem nowy temat.
Wiele błogosławieństw

John Fenn
cwowi  @   aol.com

раскрутка