Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Codzienne rozważania_04.10.11

Chip Brogden

A ja, pewny siebie, powiedziałem: NIe zachwieję się na wieki” (Ps. 30:7).

Powinno być dla nas oczywiste, że Bóg nie daje łaski, jeśli ciągle jesteśmy dumni. Dlaczego? Ponieważ On nie dopuści do tego, aby ktokolwiek (ciało) chwalił się w Jego obecności. Gdy przestaniemy robić to, czego nie możemy robić, wtedy Pan zaczyna to robić. Problemem jest to, że ciągle wydaje nam się, że dużo możemy. Wcześnie, czy raczej później musimy nauczyć się tego, że „beze Mnie niczego nie możecie uczynić” (Jn. 15:5). Niczego!

Jednak ludzka natura ma to do siebie, że lubi próbować i robić coś sama, jest to natura ludzkiego ciała. Uniemożliwia nam to wchodzenie w Łaskę. Bóg nie może zbawić kogoś, kto ciągle usiłuje zbawić samego siebie i, podobnie, Bóg nie może zrobić tego, co ciągle usiłujemy zrobić sami. Pan będzie czekał, tygodnie, miesiące czy lata, aż wyczerpią się nasze siły. Gdy już całkowicie opadniemy z sił i w końcu udamy się do Niego w naszej słabości, On staje się nasza Siłą i odkrywamy, że w tam jest Łaska, aby robić to, co niemożliwe. Wtedy dopiero wiemy, że to nie my, lecz Pan. Wszelka chwała oddawana jest Panu, a my nie otrzymujemy z niej dla siebie niczego.

 – – – – – –

Share your comments: http://infinitesupply.org/october4комплексное продвижение сайта поисковых системах

Co jest naprawdę ważne?

Stephen Crosby

W “prawdziwym” świecie biorca usługi musi zdecydować o wartości tego, jak go obsłużono, a nie osoba, która usłużyła. Potrzeba decyduje o usłudze i cenie. Na przykład: w restauracji to klient, a nie kelner, decyduje o rozmiarze napiwku na podstawie tego, jak go obsłużono. Zbyt często w kościele wierzymy poklaskowi naszej własnej prasy. Chodzi o to, że nasza ocena nas samych i tego co jest ważne, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, a mimo wszystko czujemy się z tym dobrze.

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym, co pobudzało pogan w ciągu pierwszych kilku lat po Zmartwychwstaniu, że chcieli się przyłączyć do tego „żydowskiego kultu” ukrzyżowanego, kryminalisty, wędrownego wieśniaka kaznodziei z pogardzanego kraju? Nie było „nabożeństw”, chórów, „specjalnej muzyki”, solówek, dobrych programów szkółki niedzielnej, służby młodzieżowej, służby dla samotnych, służby dla dorosłej młodzieży, służby dla mężczyzn, służby dla kobiet, przedszkoli, wybrukowanych parkingów, barów szybkiej obsługi, systemów nagłaśniających, grup uwielbienia, spotkań modlitewnych, poprawnej władzy kościelnej, budżetów, grup starszych, itd., aby „ich przyciągnąć”. Coś innego niż mądra nazwa wynikająca z badań demograficznego marketingu określały to, co jest „odpowiednie” i musiały działać jakieś zmyślne migające billboardy z Kenem i Barbie perfekcyjnie uśmiechający się z góry.

Dlaczego poganie mieliby ryzykować utratę wszystkiego, co się w życiu liczy (być może i samego życia), aby „przyłączyć” się do „Drogi”, jak to wówczas nazywano. Co było w tym kościele „atrakcyjnego”, co powodowało, że poganie ryzykowali wszystko?

Myślę, że to jest dobre pytanie.

Chwytliwe hasło: “Chcemy być nowotestamentowym kościołem”, brzmi szacownie, lecz kilka lat temu wzbudziło we mnie strach odkrycie, że pomimo tej mantry na moich ustach, bardzo niewiele, prawie nic, z tego w co byłem zaangażowany jako „pastor”, nosiło jakikolwiek ślad tego, co było atrakcyjne dla pogan w nowotestamentowych czasach.

Wtedy właśnie pojawił się w magazynie „Christian History” artykuł, w którym autor przejrzał pogańską literaturę dotyczącą kościoła. Ponieważ kościół jest podobno powołany do „służenia temu światu” jako ambasadorzy Chrystusa, wydaje się sensowne, aby nie wierzyć tylko naszej własnej prasie, lecz pokornie rozważyć, co obiektywni krytycy mieli (lub mają!) do powiedzenia na temat „tego kościoła”, słusznie czy niesłusznie. Czasami nasi krytycy są najszczerszymi zwiastunami oceny. Nawet w przypadku niesłusznego krytycyzmu, musimy poszukiwać ziarnka prawdy. Zazwyczaj tam jest. Czasami nasi krytycy są bardziej szczerzy, ponieważ nie wpływa na nich obawa o zranienie naszych uczuć. Nie musimy przyjmować złośliwej zawartości, lecz powinniśmy szukać przebłysków prawdy i pokornie zanieść ją przed Pana oraz pokazać innym, którzy kochają nas na tyle, aby powiedzieć nam to, czego my sami nie chcemy usłyszeć o sobie.

Oto jest skrócone i zaadaptowane podsumowanie tego co autor artykułu odkrył na podstawie pogańskich źródeł historycznych, mówiących o tym, co skłoniło ludzi, aby zostali chrześcijanami i przyłączyli się do społeczności. Nie mogę wyjaśniać każdego z punktów tutaj, oprócz zwrócenia uwagi na to, że żadna z tych rzeczy, które zazwyczaj cenimy (jakość kazania, uwielbienia, oferowanych „służb”, ciepłe i klimatyzowane budynki itp.) nie miała w ogóle żadnego znaczenia dla ówczesnych zainteresowania niewierzących.

A oto lista (w dowolnym porządku kolejności):

1. Hart w czasie prześladowań/nacisku

2. Brak strachu przed śmiercią

3. Zwarta społeczność

4. Życie w moralnej czystości i modlitwie

5. Silne przywództwo

6. Troska o siebie nawzajem, troska o potrzeby – żyli dłużej. Wspólnie ponosili ryzyko w czasie problemów – skupiali się razem.

7. Cuda I uwolnienia

8. Ewangelizacja w pierwszym wieku składała się z relacji, a nie argumentacji

9. Wiele kobiet było przyciąganych do chrześcijaństwa, ze względu na chrześcijański zakaz aborcji, ponieważ aborcje często kończyły się sterylizacją bądź śmiertelnie. Żadna kobieta nie uciekała się do dzieciobójstwa. Rzymianka mogła zostawić dziecko na śmierć, jeśli było w jakikolwiek sposób ułomne, lub była to dziewczynka a akurat chciano chłopca. To te rzeczy „motywowały” kobiety.

Przyjaciele, co wyróżnia tą listę? Odpowiedź na to pytanie był kluczowa w mojej własnej drodze ponownego oceniania wszystkiego, co robiłem jako „pastor” w ramach tradycyjnego kościoła. Odkryłem, że niemal wszystko czemu poświęcałem swój czas i energię, oraz co się działo z pieniędzmi innych ludzi, którymi zarządzałem, nie miało żadnego związku z tym, co rzeczywiście liczy się dla zdobywania zgubionych. Po prostu żadna z tych rzeczy, które w typowym, zachodnim, amerykańskim, ewangelicznym kościele „rozmiaru i powodzenia” cenimy, nie znalazła się na tej liście.

Boże pomóż nam oddać się całkowicie temu, co faktycznie liczy się dla sprawy Jezusa, zamiast dalej utrwalać getto nieistotnych religijnych praktyk, którymi cieszymy się cotygodniowo. Boże uwolnij nas od skupionej na człowieku, egocentrycznej typu „błogosław mi”, fałszywej ewangelii, która przesiąka każde włókno i cały materiał amerykańskiej kulturalnej ‘chrześcijańskiej’ religii.

Ewangelia Jezusa Chrystusa manifestuje się w życiu, którym się żyje, a nie w debacie, którą się wygrywa. (podkreślenie moje – tłum.)

_________________

Post podlega prawom autorskim Copyright 2011 Dr Stephen R. Crosby   www.drstevecrosby.wordpress.com

Udziela się zgody na kopiowanie, przekazywanie czy dystrybucję tego artykułu jeśli niniejsza uwaga zostanie zachowana na wszystkich duplikatach, kopiach i linkach referencyjnych. Na druk w celach komercyjnych czy w jakimkolwiek formie przeznaczonej dla mediów należy uzyskać. Kontakt:    stephcros9  @  aol.com

раскрутка

Plemienne życie Królestwa_4

Ron McGatlin

Podstawy życia w Królestwie

Rozdział Trzeci

Chapter 4 – Pełnia miłości

Szaleństwo “szczęśliwego” życia upływającego na poszukiwaniu świeckich egoistycznych przyjemności i bezsilnego religijnego poczucia wyższości jest bezbożną fantazją, która staje się płytką, pustą i pozbawioną znaczenia egzystencją. W tym świecie egzystencja bez pełni Bożej i Jego miłości nie jest prawdziwym życiem, a jest przeżywaniem nieustannego bałaganu i śmierci.

Skupione na człowieku życie prowadzi do próżności duszy I duchowej słabości większości światowej populacji, w tym wielu chrześcijan. Wynik jest taki, że masy trwają w bezbożnym humanistycznym życiu, wielkim duchowym ubóstwie a nijakość chwyta w garść sporą część świata i gwałtownie ograbia wszystkie narody na świecie.

Bolesne i trudne okoliczności odbierają wygodę służenia sobie i szukania przyjemności własnej niezależnego życia współczesnych czasów. Te sposoby na życie wprowadzone do naszych świeckich i religijnych systemów myślenia i życia rozpadają się i nie będą już dłużej dostarczać chwilowej pociechy i przyjemności, których dawały w przeszłości.

To bolesne zakończenie życia, jakie znamy, jest początkiem życie według królestwa Bożego na ziemi.

Może należałoby powiedzieć, że początkiem życia w stylu Królestwa Bożego na ziemi jest koniec życia jakie znamy.

“Musimy przejść przez wiele ucisków, aby wejść do Królestwa Bożego” ~ Paweł.

W miarę jak rzeczywistość życia w Królestwie Bożym, życia, które jest bezwarunkową ofiarą miłości, napełnia nasze serca, znacznie głębsze i mające wieczne znaczenie życie przemienia nas w synów Bożych. Życie Chrystusa jest kształtowane w nas przez Ducha Świętego Boga, Świętego Ducha Bożego.

Dominującą cechą i dowodem tego, że Duch Święty napełnia nasze życie życiem Chrystusa, jest obfitość „agape”, bezwarunkowej ofiarnej miłości, która wydaje owoc życia pełnego samo-poświęcenia Bogu. Miłość Bożego rodzaju w nas zawsze wydaje życie bezwarunkowej ofiarnej miłości, która prowadzi do chętnego posłuszeństwa Bogu i rzeczywistości Jego obecności i mocy w nas.

Charles E. Newbold, Jr., w książce pt.: “Stepping into the Circle,” napisał w 17 rozdziale następujące słowa o “agape”:

“Ta pierwotna grecka myśl wyrażana przez “agape” nie była znana przed Nowym Testamentem. Niemniej to słowo otrzymało samo w sobie szczególne znaczenie dzięki temu, jak zostało wykorzystane w Nowym Testamencie. Jezus całym Swoim życiem i bezinteresowną śmiercią za nas dał nadał „agapie” wyraźne znaczenie. „Lecz Bóg udowodnił swoją miłość ku nam przez to, że gdy jeszcze byliśmy grzesznikami, Chrystus za nas umarł” (Rzm 5:8).   Sam Jezus powiedział: „Nie ma większej miłości niż tak, gdy ktoś życie swoje składa za przyjaciół swoich” (Jn. 15:13). Nie wolno nam stracić z oczu tego aspektu ofiary z własnego życia Jezusa, który mówi, że tak bardzo nas umiłował, i że Ojciec nas tak bardzo umiłował. „Ponieważ tak Bóg umiłował świat, że dał Syna swego jednorodzonego” (Jn. 3:16).

Zatem, “agape” w swym najbardziej prawdziwym sensie ma do czynienia z ofiarnym życiem. Można ją zrozumieć tylko tak, że jest to bezwarunkowe, ofiarne poddanie siebie – zrezygnowanie z jakiejś części siebie w najlepszym interesie kogoś innego, nawet aż do śmierci. Jeden ze słowników zdefiniował „agape” jako „bezinteresowną miłość”. Ja podkreśliłbym to jeszcze bardziej, aby nawet powiedzieć: „bezinteresowne życie”.

Chrystus dobrowolnie poddał się, aby stać się bezwarunkową ofiarą miłości za odkupienie ludzkości i świata. Pełnia miłości i życia jest w Jezusie Chrystusie.

Bożą miłość zawsze cechuje dawanie. Ofiarnie dajemy temu, co naprawdę kochamy. Dzień po dniu, chwila po chwili poświęcamy samą istotę naszego życia temu, co kochamy.

Prawdziwa miłość jest pochłaniającą wszystko pasją pochodzącą od Boga i dla Boga. Boża miłość w nas sprawia przez Ducha, że, w miarę jak jesteśmy kształtowani życiem Chrystusa, stajemy się żywą ofiarą dla Boga. Kształtowana jest w nas natura i życie Chrystusa w miarę jak nasze życie staje się jedno z Bogiem. Stare życie przemija a życie, którym  teraz żyjemy jest życiem Chrystusa w nas.

Jest również fałszywa miłość.

Fałszywa miłość to pałająca pasja ku wszystkiemu innemu niż Bóg, bądź czemukolwiek w miejsce Boga. Sprawy tego świata, przyjemności naturalnego życia, te rzeczy, które Bóg stworzył, mogą stać się przedmiotami fałszywej miłości, innymi bożkami. Naturalny człowiek bez Boga jest formowany na kształt tego świata przez swoje myślenie pełne pychy i pożądania rzeczy tego świata.

Gdy trwamy w intymnej relacji z Bogiem przez życie i chodzenie w Jego Duchu, bezwarunkowa ofiarna miłość Boża ogranicza nas. Jeśli żyjemy i chodzimy w Duchu to nie spełniamy pożądliwości ciała, oczu i pychy życia.

Fałszywą miłość do fałszywych bożków jesteśmy w stanie rozpoznać w nas po tym czemu się poświęcamy, czemu oddajemy nasz czas, wysiłki oraz inne zasoby. Jeśli kochamy fałszywie, będziemy oddawać nasze życie tym rzeczom, zamiast prawdziwemu Bogu. To, co poświęcimy bożkom, będzie zabrane prawdziwemu Bogu.

Fałszywe bożki są bardzo zaczepne. Zazwyczaj karmią w nas te wewnętrzne potrzeby, które powinny być zaspokojone przez Boga. Gdy zwracamy się do bożków w celu zaspokojenia potrzeby rozwija się fałszywa miłość. Mając zaspokojoną przez fałszywego bożka potrzebę czy pragnienie można coraz bardziej uzależniać się od tego bożka, który z kolei wzbudza w nas swoje własne silne potrzeby i pragnienia. Tak więc, im więcej dajemy fałszywemu bożkowi tym bardziej rosną wymagania i tym więcej musimy dawać. Zawsze za fałszywą miłością do fałszywych bożków stoi bożek miłości własnej.

Niemal wszystko na tym świecie może stać się fałszywym bożkiem. Wiele rzeczy, które przy właściwym korzystaniu są dobre, źle użytych, może stać się bożkami, które pochłaniają nasze życie. Lata zmarnowanego życia, zniszczone rodziny, zdrowie, roztrwonione fortuny itd., idą na marne w ofiarach dokonywanych przez fałszywą miłość dla fałszywych bożków. Królestwo Boże w naszym życiu na ziemi jest marnowane. Cały świat cierpi, ponieważ wynikiem odwrócenia się od jednego prawdziwego Boga ku wielu demonicznym fałszywym bożkom stworzonym własnymi rękoma, jest bezbożne ubóstwo.

Kilka z fałszywych bożków, którymi tłumy ludzi zastąpiły prawdziwego Boga to fałszywe religie, bogactwo, społeczny czy polityczny status, alkohol, narkotyki, tabaka, seksualna rozwiązłość czy perwersja, pornografia, romanse, przejadanie się, gry elektroniczne czy zabawki, sport, hazard, czary, rozrywka i wiele innych. Wszystko, czemu w naszym codziennym życiu oddajemy bez prowadzenia Bożego nasze majętności, może być dla nas fałszywym bożkiem.

Panowanie fałszywych królestw ciemności rządzących na tym świecie musi się zakończyć. Prawdziwe Królestwo Boże przychodzi na ziemię.  Królestwo Jezusa Chrystusa rządzone z bezwarunkową ofiarną miłością przywracające moc i mądrość Bożą u Jego licznych synów musi przyjść na ziemię. Królestwa tego świata stają się królestwami naszego Boga.

Dzieje się to obecnie w tobie i we mnie I każdym z dojrzewających synów Bożych. Ostatecznie armia dojrzewających synów musi złożyć bezwarunkową ofiarę miłość Bożej w Chrystusie Jezusie przez Ducha Świętego na każdym zakątku Globu, w każdej wiosce, miastu i plemieniu. Teraz zaczyna się sezon odkupienia tego świata z królestwa ciemności dla królestwa Bożego. Wszystko, co nie pochodzi z Boga musi zostać ujawnione jako ciemność. Tak więc, w miarę jak światło pojawia się nad ludem Bożym, ciemność staje się jeszcze bardziej gęsta.

Powstań, zajaśniej, zjawiła się twoja światłość i chwała Pańska zabłysła nad tobą. Bo oto ciemność okrywa ziemię i mrok narody, lecz nad tobą zabłyśnie Pan, a Jego chwałą ukaże się nad tobą” ~ Izajasz.

Owa głębsza ciemność to upadek fałszywych systemów ludzkich, które zostały zainspirowane przez moce ciemności. Apokaliptyczne i katastroficzne wydarzenia rozbijają stare, upadłe systemy, aby zrobić miejsce dla królewskiego panowania Jezusa Chrystusa. Chrystus w licznych synach przez Ducha Świętego rozpleni się na tej ziemi wraz z panowaniem bezwarunkowej ofiarnej miłości Bożej. Królestwa tego świata staną się królestwami Bożymi.

Przyjdź szybko, Panie Jezusa, w pełni miłości w licznych Twoich synach. Podnieś twoich ludzi, aby ponagli i rządzili wraz z Tobą jako dojrzali synowie Boży. Ojcze, niech Królestwo Twoje i Wola Twoja wykonają się na ziemi, tak jak jest w niebie. Ty jeden jedynie godzien jesteś wszelkiej naszej chwały, wszystkich naszych życiowych zasobów. Przyjdź Królestwo Boże, bądź Wola Boża. Niech cała ziemia napełni się Twoją chwałą. Amen!

Dążcie do miłości,

miłość nigdy nie zawodzi,

a Królestwu Jego nie będzie końca.

Ron McGatlin

basileia   @  earthlink.net

topod

Codzienne rozważania_03.10.11

Chip Brogden

Podczas gdy Żydzi znaków się domagają, a Grecy mądrości poszukują, (23) my zwiastujemy Chrystusa ukrzyżowanego” (1Kor. 1:22,23).

Niestety, skutkiem głoszonego dziś zbawienia nie jest śmierć, lecz „omdlewanie”. Jest jakaś ekstatyczna radość i „przeżycie bliskie śmierci” jako znak poddania, lecz nie jest to prawdziwa śmierć. Nawrócony po prostu zmienia swoje postępowanie, wypłakuje kilka łez lecz nadal żyje. Zewnętrzny sposób bycia może być inny, lecz on sam nie umarł. Zaczyna iść za Panem i zapełnia swoje życie religijna działalnością, lecz jego liczne upadki i wady dowodzą, że czegoś mu brak. Co to takiego?
Zna Krzyż tylko jako coś, na czym Jezus umarł za niego. Krzyż nie reprezentuje jego własnej śmierci, lecz Pańską. Rzadko kiedy, o ile w ogóle, reprezentuje cokolwiek innego niż narzędzie przez które dokonało się odkupienie i przebaczenie grzechów. Nieliczni zdają sobie sprawę z tego, że jest to środek przez który wchodzimy do chrześcijańskiego życia, oraz dzięki któremu żyjemy takim życiem.
 – – – – – – –

Share your comments: http://infinitesupply.org/october3

раскрутка

Plemienne życie Królestwa_3

Ron McGatlin

Rozdział Drugi

Podstawy życia Królestwa

Rozdział 3 – Relacje w Królestwie

Można patrzyć na to w taki sposób, że Królestwo Boże istnieje i funkcjonuje na dwóch płaszczyznach relacji: pionowej i poziomej. Dla panowania Królestwa Bożego na ziemi obie płaszczyzny bezwzględnie konieczne.

Pionowa płaszczyzna jest to relacja między Bogiem a człowiekiem, pozioma to relacje międzyludzkie oraz relacje człowieka ze światem. W rzeczywistości, Bóg przez człowieka zwraca się do człowieka i do świata. Pionowa płaszczyzna jest najważniejsza, jest źródłem czy kanałem wszelkiego duchowego życia niebios na ziemi – królestwa Bożego czy królestwa niebios na ziemi.

Celem obecnych starań światowego królestwa jest przyjęcie i ustanowienie Królestwa Bożego (rządu Bożego) w pełni jego natury, ze wszystkimi cechami i atrybutami królestwa na ziemi.

Relacyjny Boży plan transformacji

Intymna jedność z Bogiem Ojcem przez Jezusa Chrystusa przez Ducha Świętego jest Bożym planem transformacji naturalnej śmiertelnej istoty ludzkiej w synów Bożych żyjących i chodzących w Duchu, w spadkobierców połączonych z Chrystusem. Relacja z Bogiem na zasadzie ducha z Duchem jest realnym i praktycznym doświadczaniem wiecznego, obfitego życia tutaj i na zawsze. Życie Boże pochodzące z rzeczywistości niebios płynie do serca człowieka, do rzeczywistości ziemi. Życie Chrystusa wraz z Jego charakterem i naturą są kształtowane w Jego ludzie przez Ducha Świętego. Jako duchowe istoty, które mają duszę i żyją w ciele, ta duchowa istota jest pochłaniana przez Ducha Chrystusowego, który nasącza i na zawsze przemienia ją w życie Chrystusa. Tak więc, Chrystus Jezus jest pomnażany na ziemi w licznych synach, którzy żyją przez Ducha i chodzą w Duchu.

Nasze życie jako synów pochodzi od Ducha Bożego, jesteśmy prowadzeni i kierowani przez Chrystusa siedzącego na tronie naszego życia na ziemi. Prawomocnictwo Otrzymujemy od Chrystusa siedzącego na tronie w niebie i przez Chrystus w nas przez Ducha Chrystusa zmartwychwstałego. Synowi są wzbudzani przez Jego zmartwychwstałe życie w nich do pełnej dojrzałości Chrystusa przez Ducha Świętego.

Niszczenie iluzji i fałszywej religii

W Królestwie Bożym chodzi przede wszystkim o prawdziwe duchowe relacje. Religia stara się zastępować duchowe relacje formą, rytuałami, zasadami i strukturalnymi relacjami, które stwarzają iluzje pobożności. Taka chrześcijańska religia, jaką widzimy w sporej części świata, została nasączona duchami humanizmu, niezależności i wieloma innymi. Biblijne nauczanie o Jezusie jako zbawicielu, skoncentrowane na niebie po śmierci często jest mieszane z programami, które bardziej skupiają wierzących na człowieku, niż na Chrystusie.

W tym środowisku prawdziwa praca i moc Ducha Świętego wprowadzania Królestwa Bożego w tym życiu często nie jest właściwie rozumiana ani wprowadzana w praktykę. Ludzie są wewnętrznie zmagają się z dostosowaniem się do przepisów opartych na biblijnej etyce, zamiast poddawać się prowadzeniu i umacnianiu przez Ducha Bożego.

Taka mieszanina otwiera drzwi dla religijnych duchów kontroli i manipulacji, które oddziałują zarówno na przywództwo jak i na ludzi w ławkach. Często idą za tym inne zwyrodniałe duchy, które jeszcze bardziej niszczą i dyskredytują Bożą część przesłania i służby.

Ta mieszanina systemów, która nie wejdzie do Królestwa Bożego jest niszczona. To nie Boży kościół zanika. Wzrasta obecnie w łasce rzeczywistości Królestwa Bożego nowy sposób przejawiania się kościoła w stylu królestwa Bożego (ekklesia) i to ten kościół jest oczyszczany.

Duchowe relacje Bożej duchowej rodziny na ziemi

W tym Królestwie ludzkie organizacje i hierarchiczne struktury nie porządkują już życia, jak to było w przemijających systemach kościelnych.

Kościół Królestwa jest żywym duchowym organizmem funkcjonującym kolektywnie jako jedno ciało o wielu członkach i organach wspólnie połączonych do Głowy, Jezusa Chrystusa, przez Świętego Ducha Bożego. To ciało składa się z wielu duchowych istot żyjących w ludzkich ciałach, napełnionych życiem Chrystusa przez Ducha Świętego. Każda osoba (istota duchowa), która jest częścią tego ciała, jest połączona przez Ducha Świętego bezpośrednio do Chrystusa Jezusa, który zasiada na tronie Bożym w niebie i równocześnie mieszka w Swoim ludzie. Wszelka władza i moc zostały dane Chrystusowi Jezusowi, Suwerennego Królowi i Panu, który jest jedno z Ojcem.

 

Ciało funkcjonuje jako rodzina

Panem każdej jednostki i każdego zgromadzenia w ciele jest Chrystus Jezus. W Królestwie istnieje wyraźne rozróżnienie między panowaniem, a przywództwem (dosł.: headship and leadership).

Ludzie w ciele odnoszą się do siebie nawzajem jako bracia i siostry w Chrystusie.

 Biblia mówi o przywódcach jako o starszych. Starsi to po prostu bardziej duchowo dojrzali bracia i siostry. Starsi indywidualnie prowadzą młodszych (tj. mniej dojrzałych duchowo) braci i siostry. Owocem takiej relacji będzie starszy prowadzący młodszego do dojrzałej relacji z Chrystusem Jezusem aż do czasu, gdy ten młodszy będzie mógł właściwie słyszeć i być posłusznym Bogu przez Ducha Świętego i od tej chwili staje się starszym (duchowo  dojrzałym bratem czy siostrą).

Zbiorowo, grupa starszych może pomóc kierować grupą czy prowadzić zgromadzenie, tak samo jak każda rodzina czy plemię w naturze szuka bardziej uzdolnionego i dojrzałego przywództwa.

Duch Święty buduje wszystko bez jakiegokolwiek śladu ludzkiej inteligencji.

Starsi są rozpoznawani duchowo i szanowani przez ludzi, którzy są duchowo prowadzani, aby zwracali się do tych starszych w calu nauczania i budowania.

Dojrzały charakter miłości i mądrości w bardziej dojrzałym człowieku wyrażany jest w codziennym życiu rodzinnym, we wzajemnych relacjach i reguluje relacje starszy-młodszy. Takie relacje będą się zmieniać w miarę jak młodszy jest w stanie sam coraz lepiej słyszeć i odnosić się do Chrystusa na własny użytek. Wtedy te relacje stają się braterskie, jak brat z bratem, budowania siebie nawzajem w Duchu.

Starsi to dojrzali bracia i siostry, a nie ojcowie i matki na całe życie. Duchowi ojcowie i matki są po prostu dojrzałymi braćmi i siostrami (starszymi), które wiążą się z młodszymi braćmi i siostrami, karmiąc ich miłością Chrystusa i napełniając Jego życiem i słowem przez Ducha Świętego. W Królestwie Bożym jest tylko jeden prawdziwy duchowy Ojciec wszystkich, nasz Niebieski Ojciec, Bóg Wszechmogący.

Dary służby do budowania ciała

Bóg udzielił pięciu szczególnych darów posługiwania do budowania Swoich ludzi. Biblia mówi o nich jako o apostołach, prorokach, ewangelistach, pasterzach i nauczycielach. Jest to pięć różnych typów obdarowanych ludzi, aby mentorowali ciało. W Królestwie te dary nie są urzędami do rządzenia. Oni wszyscy są sługami. Każdy z nich zaopatruje Bożych ludzi, lecz każdy w całkowicie odmienny sposób.

Apostoł zazwyczaj widzi ogromny obraz, prorok jest głównie uchem, aby słuchał Boga i głosem dla ludu, który nie słyszy Boga wyraźnie. Ewangelista uwielbia rozsiewać Słowo Jezusa w sercach tych, którzy jeszcze go nie przyjęli. Pasterz jest mentorem, który stara się o wzrost i rozwój niedojrzałych, aby dorastali do swoich darów i miejsc służby. Nauczyciel jest tym, który definiuje pewne punkty duchowej rzeczywistości.

Wszystkie dary pochodzą od Jezusa Chrystusa i są dosłownie Jego atrybutami w Jego ludzie przez Ducha Świętego. Chrystus jest Wielkim Apostołem, Duchem proroctwa, ewangelistą, Wielkim Pasterzem i Mistrzem Nauczycielem.

Duchowa rodzina Boża jest wieczna i jest zarówno w niebie jak i na ziemi. Rzeczywistości nieba i ziemi są dostępne dla ludzi Bożych przez Ducha  Świętego. Jako odkupione duchowe istoty, które żyją  w ciele i mają duszę, mamy dostęp do obu. Do Boga, który jest Duchem, naszego Niebiańskiego Ojca odnosimy się w rzeczywistości duchowej przez Chrystusa Jezusa przez Ducha Świętego.

W sercu Boga w niebie Jezus Chrystus, Duch Święty i Ojciec są jedno. Mamy jednego Boga. Z serca Bożego emanują na zewnątrz trzy manifestacje jednego Boga, który dla Swoich ludzi staje się tymi trzema. Bóg w Chrystusie zwraca się do nas jako nasz Ojciec, Mąż, Pan, Zbawiciel, Król, Starszy Brat i ten, który zaspokaja wszelkie potrzeby tego i wiecznego życia. My zwracamy się do Boga jako Jego dzieci, synowie, bracia, służący i znacznie więcej.

Ojciec w Chrystusie i Chrystus w Ojca. Duch Boży (Duch Święty) może stać się jedno z naszym duchem, napełniając nas Duchem Chrystusa, życiem Chrystusa w nas. Chrzest Duchem Święty jest napełnieniem naszego ducha i nasączeniem naszej istoty Duchem Bożym. Być napełnionym Duchem Święty otwiera większy dostęp do duchowej rzeczywistości. Nasza dusza (umysł, wola i emocje) ma dostęp do naturalnej rzeczywistości poprzez ciało. Jesteśmy na unikalnej pozycji, która pozwala nam funkcjonować jak Inter-face między rzeczywistością naturalną i duchową, mamy tą możliwość, aby wykonywać Bożą wolę z niebios na ziemi.

Relacje z Bogiem i ze sobą nawzajem zgodne z ideą Królestwa to Boży plan pełnego odkupienia ludzkości i królestw tego świata. Chrystus w nas jest nadzieją na wypełnienie tej ziemi chwałą Bożą.

 Obj. 11:15: „I zatrąbił siódmy anioł; i odezwały się w niebie potężne głosy mówiące: Panowanie nad światem przypadło w udziale Panu naszemu i Pomazańcowi jego i królować będzie na wieki wieków„.

Dążcie do miłości. Miłość nigdy nie zawodzie, a królestwu Jego nie będzie końca.

Ron McGatlin
basileia  @  earthlink.net

topodin

Codzienne rozważania_02.10.11

 Chip Brogden

Zaiste, Ja, Pan, nie zmieniam się” (Mal. 3:6).

Bóg wszystko widzi, zanim się to stanie, zatem nie jest On zaskoczony z rozczarowany. Skoro nigdy nie jest rozczarowany, nigdy nie może być zniechęcony. Skoro zaś nigdy nie jest zniechęcony to możemy mieć pewność, że osiągnie, wydoskonali i uzupełni to, co postanowił zrobić, bez względu na to  jak daleko zejdzie z kursu czy jak bardzo mroczne się wydaje robić.
Jego Wola i Jego Królestwa nie są czymś opcjonalnym. Jego wola nie jest zwykłym chceniem czy nadzieją, Jego Słowo jest określenie celu, Wcześniej postawionym wnioskiem.  Ponieważ to Bóg stworzył czas, jest ponad tym czasem i poza nim, więc upływ czasu nie uszczupla Jego woli ani na jotę. Pan jest równie gorliwy w osiąganiu i wypełnianiu Swojej woli dziś, jak był 2000 lat temu i w czasie stwarzania. On się nie męczy, nie stresuje, nie przestaje być entuzjastyczny. Zawsze możemy polegać na żarliwości i trwałym Celu Bożym.
– – – – – – – – – – – –

deeo

Codzienne rozważania_01.10.11

Chip Brogden

żeby poznać go i doznać mocy zmartwychwstania jego, i uczestniczyć w cierpieniach jego, stając się podobnym do niego w jego śmierci, aby tym sposobem dostąpić zmartwychwstania. Nie jakobym już to osiągnął albo już był doskonały, ale dążę do tego, aby pochwycić, ponieważ zostałem pochwycony przez Chrystusa Jezusa” (Flp. 3:10-12).

Dużo lat upłynęło od tej chwili,  gdy Paweł po raz pierwszy założył na siebie Pana Jezusa a jednak ogłasza, że stara się poznać Tego Jednego, którego już poznał. Wysokość, długość, szerokość i głębokość tego Nowego Człowieka, tego Niebiańskiego człowieka, jest zupełnie poza tym, co możemy zmierzyć, chyba, że przez objawienie Ducha. O wiele lepiej jesteśmy zaznajomieni ze starym człowiekiem i więcej mamy przekonania do niego, niż wiemy o Nowym i ufamy Mu.  Jednak, dzięki Łasce Bożej to się ma zmienić. Gdy naprawdę rozumiemy Nowego Człowieka to stary człowiek jest przemieniany.  Mówiąc w skrócie: w taki sposób Bóg osiąga dzieło pomniejszania nas, a wzrastania Chrystusa.
— – – – –

поисковая оптимизация сайтов раскрутка