Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Niewygodna realność piekła

8/24/2011

J. Lee Grady

Książka Francisa Chan’a „Erasing Hell” jest proroczym przypomnieniem tego, że nie można iść na kompromis z ewangelią.

Pastor Francis Chan jest jednym z moich bohaterów, częściowo dlatego, że oddaje większość swoich dochodów z książek – podobno 2 miliony dolarów – na cele charytatywne. Innym powodem dla którego go cenię jest to, że w czasach gdy wielu chrześcijan kwestionuje ideę wiecznej kary, napisał nową książkę o piekle. Ten gość ma w sobie hucpę.

Ta książka to Erasing Hell (David C. Cook) i  jest odpowiedzią na  kontrowersyjna książkę pastora celebryty, Roba Bell’a z Michigen „Love Wins”. O ile Bell flirtuje z uniwersalizmem i sugeruje, że miłujący Bóg nigdy nie pośle nikogo do piekła, przesłanie Chan’a jest bezceremonialne i biblijne, bez cienia sprawiedliwości własnej.

Piekło nie jest popularną doktryną. Ludzie nie krzyczą, nie tańczą i nie machają chusteczkami, gdy o nim głosimy. Nie stają w kolejkach na konferencje na ten temat. Kazania o piekle nie poprawiają ludziom samopoczucia.

Erasing Hell jest odpowiedzią na modlitwę i apostolską reakcją na ewangelię pozbawioną kręgosłupa, której w ostatnich latach uchwyciło się wielu Amerykanów. Chan nie macha transparentem „NAWRÓĆ SIĘ LUB PŁOŃ” ani nie macha czytelnikom przed oczyma płonącymi węglami. Niemniej otwarcie stwierdza, że ludzie, którzy odrzucają miłosierny dar zbawienia przez Chrystusa otrzymają to, na co zasługują – straszliwe oddzielenie od Boga, które trwa na wieki.

Chan przeczytał książkę Bell’a bardzo uważnie i zechciał zadać pytanie czy piekło, słowami Chan’a, było „prymitywnym mitem, odpadkiem po konserwatywnej tradycji”. Po licznych modlitwach (pisze, że musimy „płakać, modlić się i pościć w tej sprawie”) został przekonany o tym, że nie możemy usunąć piekła z przesłania. Chan podaje cztery argumenty, które wytykają dziury w teologii Bell’a:

1. Piekło jest realne. W Love Wins, Bell pomniejsza wartość biblijnego punktu widzenia na piekło jako wieczna karę i sugeruje, że może to być metaforą horroru życia na ziemi, na przykład: ubóstwa, ludobójstwa, niesprawiedliwości. Lecz Chan zwraca się do słów Jezusa, który mówi na temat piekła więcej niż ktokolwiek w Biblii i wyjaśnia zamieszanie. Pisze tak: „Piekło nie jest uważane za jakiegoś rodzaju różnorodne „piekła na ziemi”, których doświadczamy każdego dnia. Jest straszliwym miejscem osądu, gdzie Bóg karze ludzi za ich grzechy”.

2. Piekło jest ostateczne. Uniwersaliści, którzy mieszają chrześcijaństwo z nauczaniem innych religii, uczą że wszyscy grzesznicy dostaną po śmierci dodatkową szansę, aby oczyścić się przed Bogiem. Lecz Chan pisze, że tego Biblia nie uczy. „Nie ma w Biblii nawet jednego wersu, który to opisuje, nie ma wskazówki, nadziei czy sugestii, aby ktokolwiek kto umarł nie idąc w życiu za Jezusem miał sposobność, aby to zrobić po śmierci” .

3. Piekło jest słuszne. Ludzie kwestionujący doktrynę piekła często pytają: “Jak kochający Bóg może posłać kogokolwiek, aby ginął na wieki w ogniu?” Chat mówi, że to pytanie  wynika z pychy i jest egoistyczne. Nie możemy zdefiniować Boga czy jego doskonałej miłości ze zwykłej ludzkiej perspektywy. Jesteśmy gliną a On jest garncarzem. Musimy uniżyć siebie i postrzegać życie z perspektywy Bożej prawości, sprawiedliwości i świętości. Chan pisze również o tym, że Paweł odnosi się w swoich listach do tego losu złych ludzi częściej niż wspomina o Bożym przebaczeniu, miłosierdziu i niebie razem wziętych. Jeśli piekło nie wydaje się być słuszne to nie widzimy go z Bożej perspektywy.

4. Piekło jest do uniknięcia. Wątła obietnica Bell’a mówi, że Bóg zbawi wszystkich bez względu na to jak żyli i w co wierzyli. Chan zaś utrzymuje, że ewangelia nie jest dobrą nowiną jeśli nie ma piekła, którego grzesznicy mogą uniknąć. Pisze: „O ile piekło może być paraliżującą doktryną to może być również energetyzującą, ponieważ pomnaża piękno krzyża”.

Piekło nie jest popularną doktryną. Ludzie nie krzyczą, nie tańczą i nie machają chusteczkami, gdy o nim głosimy. Nie stają w kolejkach na konferencje na ten temat. Kazania o piekle nie poprawiają ludziom samopoczucia, ale każdy przebudzeni owiec w historii kościoła utrzymywał przesłanie o piekle w samym centrum swego przesłania. Będziemy świadkami przebudzenia jeśli to przesłanie głosić.

Charles Spurgeon w XVIII w. radził mającym aspiracje na duchownych, aby stale medytowali nad otrzeźwiającą rzeczywistością piekła w celu utrzymania gorliwości wiary. Napisał: „Medytuj z głęboką powagą nad strasznym losem zgubionych grzeszników i gdy wstaniesz rano, jak Abraham, aby iść na miejsce komunii z Bogiem, rzucić okiem w stronę Sodomy i zobacz dym unoszący się jak z pieca. Strząśnij z siebie wszelkie obrazy przyszłej kary, które wyglądają mniej straszliwie”.

Czy widzisz ogień Sodomy? Czy masz stałą świadomość tego, że ludzie wokół ciebie idą do piekła? Czy też kupiłeś tą trendy filozofię odstępczych kaznodziejów, którzy kwestionują piekło, a nie mają mocy uwolnić ludzi z niego? Jestem wdzięczny za to, że Francis Chan miał łaskę, aby skierować nas z powrotem do biblijnej prawdy.

 – – – – – – – – –

J. Lee Grady jest drugim redaktorem magazynu Charisma.

You can follow him on Twitter at leegrady. His most recent book is 10 Lies Men Believe (Charisma House).

 

aracer.mobi

Codzienne rozważania_24.08.11

 

Chip Brogden

Tylko, czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk. 18:8).

Jest to prawdopodobnie najbardziej intrygujące pytanie, jakie kiedykolwiek Jezus zadał. Z ludzkiego punktu widzenia brzmi to tak, jakby zastanawiał się nad Sobą. Nie ma wątpliwości co do tego, że On wykona to, co obiecał nam; lecz czy my wykonamy to, co obiecaliśmy Jemu? Czy możemy cierpliwie czekać, aby wypełnił Swoje Słowo, bez względu na to jak dużo czasu to zajmie?

Odpoczywaj pewien tego, że „Teraz bliższe jest zbawienie nasze niż kiedy uwierzyliśmy” (Rzm. 13:11).  2000 lat później po Jego obietnicy jesteśmy jeszcze bliżej jej wypełnienia.

 – – – – – – – – –

©2011 InfiniteSupply.Org Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi.

Share your comments: http://InfiniteSupply.Org/august24

раскрутка сайта

Czego musimy nauczyć się z tragedii Zachery Tims’a

17 sierpnia 2011

J. Lee Grady

Przez śmierć tego popularnego kaznodziei, Bóg ma nam coś do powiedzenia na otrzeźwienie.

Historia Zachery Tims’a ma wspaniały początek. Jako młodzieniec spotkał Jezusa, został zbawiony i uratowany z narkotyków i życia kryminalisty. Wraz z żoną, Rivą przeprowadzili się z Baltimore do Orlando w stanie Floryda, gdzie w 1996 roku zapoczątkował działanie kościoła skierowanego na ratowanie rodzin i wyciąganie nastolatków z kłopotów.  Chrześcijańskie Centrum Nowego Przeznaczenia (New Destiny Christian Center) szybko wzrastało głównie dzięki pełnej pasji kaznodziejskiej usłudze Timsa. Szybko pojawił się jako stały gość w chrześcijańskiej telewizji.

Wszystko rozwiało się w 2009 roku, gdy został przyłapany na wieloletnim romansie ze striptizerką, którą poznał we Francji. Przyznał się do „nieroztropności”, przez kilka tygodni udzielano mu duszpasterskiej porady, lecz nie miał dłuższej przerwy na rehabilitację. W 2011 roku przydrożne reklamy pokazywały zdjęcie Timsa zrobione przez niego samego z wypisanym sloganem: “A Family Church Meeting Family Needs” („Rodzinne Spotkania Kościoła, jakich rodzina potrzebuje”).

Nie wiemy jeszcze dlaczego Tims zmarł w swym pokoju na 37 piętrze Hotelu W na Manhattanie. Policja ciągle prowadzi dochodzenie, lecz wierzę, że tej tragedii można było zapobiec, gdyby Tims i ludzie z jego najbliższego kręgu postępowali zgodnie z zapomnianą biblijną zasadą dyscypliny”.

Ta historia nie skończyła się dobrze. 12 sierpnia znaleziono Timsa martwego w nowojorskim hotelu. Miał 42 lata. Czwórka dzieci straciła ojca a kościół kochanego przywódcę. O ile jednak rodzina i przyjaciele Timsa smucą się tą stratą (nie minimalizuję tego, ponieważ ich ból jest prawdziwy), mnie martwi również fakt, że ciało Chrystusa w szerszym wymiarze stało się uczestnikiem kolejnego żenującego religijnego skandalu do wyjaśnienia. Nie możemy tego przypudrować.

Jest tak wiele aspektów tej historii, że powinno nas to pobudzać do płaczu. Jak to możliwe, że kaznodzieja uwikłał się ze striptizerką? Dlaczego sam Tims nie posadził siebie na ławie na co najmniej rok po tym, gdy jego grzech został ujawniony? Dlaczego chrześcijańska telewizja utrzymywała jego programy w grafiku po tym, gdy romans stał się publicznie znany? Dlaczego jego kościół nadal przyciągał tłumy, choć ludzie wiedzieli, że zachowanie Timsa nie było zgodne z biblijnymi standardami moralności, jakich spełnienia wymaga się od przywódców kościoła?

Szczególnie niepokojące jest to, że ludzi najbliżsi, jak starsi kościoła, doradcy, mentorzy, nie wywierali na niego presji. Tak bardzo spieszyło im się do „odnowienia” go, do przywrócenia za kazalnicę, że zignorowali potrzebę osobistego uzdrowienia. Tak bardzo gorliwie starali się, aby uwolnić go od winy za wszystkie złego, że nie mogli doczekać się owocu prawdziwej pokuty, a przecież na to aby się mógł rozwinąć  w człowieku, który żył w negacji, zwiedzeniu i ukrytym grzechu, potrzeba czasu.

Teraz ten mężczyzna nie żyje. Nie wiemy jeszcze dlaczego umarł w swym pokoju na 37 piętrze Hotelu W na Manhattanie. Policja ciągle prowadzi dochodzenie, lecz wierzę, że tej tragedii można było zapobiec, gdyby Tims i ludzie z jego najbliższego kręgu postępowali zgodnie z zapomnianą biblijną zasadą dyscypliny.

Niektórzy krytycy stwierdzili, że rzucam kamienie osądu, ponieważ wierzę, że przywódcy po moralnym upadku powinni ustępować co najmniej na rok. W naszej permisywnej kulturze straciliśmy wolę stawiania czoła. Boże przykazania stały się tylko sugestiami, odpowiedzialność jest postrzegana jako legalizm, moralność została przedefiniowana a my wyrzuciliśmy świętość z naszego słownika. W wyniku naszego duchowego niedbalstwa zbory nie tylko tolerują lecz nawet celebrują nieskruszonych przywódców. Tak długo dopóki kaznodzieje cudzołożnicy łaskoczą uszy i pustymi słowami prosperity wygładzają obciążone winą sumienia, wielkie tłumy będą napełniać ofiarne tace. Ta fałszywa religijna zabawa jest szyderstwem ze wszystkiego co przyzwoite i pobożne.

Nie zdobędę popularności mówiąc te rzeczy, lecz wierzę, że Pan przez śmierć Zachery Timsa przekazuje otrzeźwiające przesłanie. Bóg nie da się z siebie naśmiewać. Podobnie jak było za dni Izajasza Pan mówi do Swego ludu: „Mam dość!” (Iz. 1:11).

Pan jest zmęczony naszymi religijnymi zabawami, On zamierza zamknąć to przedstawienie. Sąd zaczyna się od domu Bożego. Ogień Jego świętości zostanie uwolniony na amerykański kościół. Duchowni, którzy budowali na osobowości, pysze, rozgłosie, szarlatanerii, oszustwie i kompromisie zostaną wstrząśnięci. Przywódcy, którzy dumnie kroczą po scenie, udając mężów Bożych, ukrywając wielką niemoralność, znajdują się na kursie kolizyjnym z tym samym Bogiem, który śmiertelnie uderzył Ananiasza i Safirę o czym czytamy w Księdze Dziejów. My, którzy celebrujemy Bożą dobroć musimy również poznać Jego surowość. My, którzy uwielbiamy głosić o Jego miłosierdziu, musimy również wiedzieć, że „straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego” (Hbr. 10:31). My którzy śpiewamy o niebie musimy również ostrzegać ludzi przed piekłem.

Bóg powiedział przez proroka Izajasza do odstępczego ludu (1:24-25): „Biada! Ulżę sobie na moich nieprzyjaciołach i pomszczę się na moich wrogach! I zwrócę swoją rękę przeciwko tobie, i wytopię w tyglu twój żużel, i usunę wszystkie twoje przymieszki. I przywrócę ci twoich sędziów jak niegdyś, i twoich radców jak na początku. Potem nazywać cię będą grodem sprawiedliwości, miastem wiernym”.

W czasie, gdy mamy żałobę po Zachery Tims’ie, módlmy się o to, aby straszliwe sądy Pańskie poprowadziły Jego ludzi z powrotem do pokory i wierności.

——————–

J. Lee Grady jest pomocniczym redaktorem magazynu Charisma.

You can follow him on Twitter at leegrady. His most recent book is 10 Lies Men Believe (Charisma House).

topod

Codzienne rozważania_23.08.11

Chip Brogden

Moje jarzmo jest miłe, a brzemię moje lekkie” (Mat. 11:30).

Prawo Życia jest czymś o wiele potężniejszym i aktywnym niż wszystko, cokolwiek może być tworzone lub utrzymywane przez własne wysiłki człowieka. Polegając na własnych wysiłkach zawsze jest się na łasce tego, jak się czuje. Jeśli czuje się duchowy to może modlić się godzinami, lecz jeśli nie czuje się dobrze duchowo to nie może modlić się nawet pięć minut.

To dlatego życie tak wielu wierzących podobne jest do huśtawki. Nie funkcjonują zgodnie z zasadą, zgodnie z Prawem Życia. Myśląc, że to od nich zależy, aby stali się podobni do Chrystusa, zamieniają miłe jarzmo i lekkie brzemię na trudne jarzmo i ciężkie brzemię – na trudności i ciężary dla siebie samych i dla tych, którzy muszą żyć i pracować wokół nich. Kto odpoczywa w Chrystusie, będzie wydawał więcej owocu, niż ten, kto zmaga się własną pracą.

—————————

©2011 InfiniteSupply.Org Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi.

Share your comments: http://InfiniteSupply.Org/august23

раскрутка сайта

Codzienne rozważania_22.08.11

Chip Brogden

Pan jest pasterzem moim, niczego nie potrzebuję,…On namaszcza głowę moją, kielich mój przelewa się” (Ps. 23:1,5b).

 Namaszczona głowa i opływający kielich – to są znaki chrześcijanina. Namaszczona głowa wydziela niebiańską wonność, która oddziela nas daleko od tego świata, pomimo że chodzimy w nim codziennie. To niesienie Świadectwa Jezusa, tego świadectwa o niebiańskiej rzeczywistości, która jest całkowicie inna od ziemskiej. Opływający kielich oznacza, że mamy pokaźne zaopatrzenie w Życie od Pana. Jeśli jeszcze potrafimy się powstrzymywać to znaczy, że dopiero mamy dotknąć Pana, ponieważ, gdy już raz rzeczywiście dotknęliśmy Pana, opływamy. Nie będziemy w stanie utrzymać Go.

Wszyscy, którzy chodzą z Pasterzem powinni doświadczać Nieskończonego Zaopatrzenia: nigdy nie kończącego się przepływu Życia, Światła i Miłości Samego Pana Jezusa. Jest to normalne, chrześcijańskie życie i to jest Bożym zaopatrzeniem dla każdego ucznia.

———

©2011 InfiniteSupply.Org Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi.

Share your comments: http://InfiniteSupply.Org/august21

раскрутка

Codzienne rozważania _21.08.11

Chip Brogden
A jeśli Duch was prowadzi, nie jesteście pod zakonem. . . Jeśli według Ducha żyjemy, według Ducha też postępujmy” (Gal. 5:18,25)

Na pustyni nie idziesz za swoimi uczuciami. Napisane jest, że dzieci Izraela były prowadzone przez obłok w dzień a słup ognia w nocy. Gdy obłok ruszał, oni ruszali. Gdy obłok trwał spokojnie i oni stali spokojnie.  A to znaczy, że jest to naprawdę tak proste. Chodź w Duchu. Jeśli zaczniesz być prowadzony przez uczucia to będziesz podejmował błędne decyzje za każdym razem. Najłatwiej jest zrezygnować i wracać do Egiptu. Lecz mówię wam: idźcie do miejsca, w którym powrót nie jest już więcej opcją -gdy powrót nie jest już pokuszeniem.

– – – – – – – – – – – – –

©2011 InfiniteSupply.Org  Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji.  Podziel się tym z przyjaciółmi.

Share your comments: http://InfiniteSupply.Org/august21

продвижение

Te cenne dni, gdy Bóg jest między nami

Ron McGatlin

Wielu ludziom na zachodzie wydaje się, że życie traci na wartości i sensie. W USA, gdzie przeżyłem dotąd ponad 78 lat, aż do teraz nie było takiego okresu,  kiedy nastąpił tak ogólny całkowity spadek jakości życia. Były różne zderzenia, lecz generalnym trendem był wzrost.

Mówię tutaj o ogólnych trendach i zdają sobie sprawę z tego, że na pewno przez te 78 lat były bardzo różne odstępstwa od tego. Są również takie obszary geograficzne, w których te zmiany dokonywały się znacznie wolniej. Niemniej, ogólnie w tym czasie następowały ogromne zmiany ku materialnej poprawie tego jak żyjemy, i jak myślimy.

Urodziłem się wkrótce po tak zwanej Wielkiej Depresji. W porównaniu do czasów dzisiejszych, było wtedy jeszcze bardzo ubogo (1933). Niemniej w tych rozpaczliwych czasach w kolejnych latach następował  wzrost. Rok po roku ogólnie życie ludzi miało tendencję wzrostu tak bardzo, że, ujmując to w perspektywie historycznej, żyliśmy jak królowie na świecie.

Rzeczywiście staliśmy się tłuści w każdym aspekcie tego świata. Tłuszcz w biblijnym sensie zazwyczaj oznacza coś bardzo dobrego, związanego z jakością życia wolnego od rozpaczliwych potrzeb i braków.  W czasie mojego dzieciństwa życie w USA było ciężkie i oszczędne.  W czasie upływających dziesięcioleci ciężka praca i oszczędność zamieniły  się w ostrą zabawę i wzrastającą konsumpcję. Oszczędność i bezpieczeństwo były przeważnie zastępowane rozrzutnością i konsumpcją, które stały się cnotami tych dni. Kupowanie na kredyt i długi, co w przeszłości wywoływało marszczenie czoła, stały się normą życia ostatnich dziesięcioleci.

Utyliśmy w naszej chrześcijańskiej religii, ponieważ siedzimy w ławkach i jesteśmy dokarmiani łyżeczką i zamiast żyć aktywnym życiem zostaliśmy osiadłymi konsumentami. Zawsze słuchaliśmy i przyjmowaliśmy lecz pozbawione to było prawdziwego duchowego życia, lub była tego bardzo niewielka dawka.

Dwudziestowieczne przebudzenie przyniosło nowe życie.

Duchowe przebudzenie przynosi odnowienie chrztu Duchem Świętym a wspaniałe duchowe życie zaczyna budzić poszczególne części kościoła. Stopniowo przez początkowe i środkowe lata XX wieku niektórzy pobożni ludzie zaczęli doświadczać tego, co to znaczy „duchowe życie” i wracać do funkcjonowania nadnaturalnych duchowych darów.

Spora część kościelnych systemów kierowanych przez duchowieństwo rozpaczliwie zwalczało to poruszenie Boże. Niemniej, pomimo oporu przebudzenie Ducha Świętego od połowy XX aż do końca tego wieku zalało ten świat. Dosłownie setki milionów ludzi zostało dotkniętych i przemienionych dzięki powrotowi nadnaturalnej służby Chrystusa Jezusa przez Ducha Świętego. Byliśmy świadkami  zaledwie początku tego, jak ponownie powraca na ten świat rzeczywistość funkcjonowania w  uczynkach, które czynił Jezus i Jego uczniowie. Zaczynając od ostatnich dwóch dziesięcioleci XXw. całkowicie nowa rzeczywistość zaczęła się ujawniać i objawiać ludziom Bożym, którzy przeżyli wszystkie  poruszenia Boże. SŁOWO KRÓLESTWA BOŻEGO, które ma moc przemieniać ten świat, ponownie zaczęło być objawiane, tak jak to się działo w pierwszym wieku. W latach bieżącego tysiąclecia ewangelia królestwa zalewa ten świat tak, jak to zrobił Duch Święty przez odnowienie w wieku XX. Ogromne zmiany jakie dokonały się w poprzednim wieku dotyczyły przemiany serc i życia Bożych ludzi ku prawdziwej wierze i intymnej relacji z wszech-miłującym, wszechpotężnym Bogiem. Skuteczność poruszenia Bożego, które sięga po Słowo Królestwa jest znacznie potężniejsza. Przebudzenie Ducha Świętego zmieniło Bożych ludzi. Przebudzenie Królestwa zmienia Boży świat. Literalnie: zaczęła się praca – praca doprowadzenia królestw tego świata  do tego, aby stały się królestwami Bożym pod pełnym panowaniem KRÓLA Jezusa Chrystusa.

Przebudzenie i odnowienie Ducha Świętego były skupiona przeważnie na przemianie ludzi, Przebudzenie Królestwa jest skupione na przemianie świata. Bóg przygotowywał  i przygotowuje tych, w których Chrystus może bezpiecznie i w pełni zamieszkiwać, aby wprowadzali pełnię zbawienia ludzkości i odnowienie tego świata. Jest to nadnaturalne dzieło Chrystusa Jezusa przez Ducha Świętego, który wzbudził Go z martwych a teraz podnosi tłumy z martwej religii do Jego cudownego światła życia, pełnego sprawiedliwości, pokoju i radości w Duchu Świętym.

Bóg rozsiewa nasiona Słowa królestwa w sercach na całym świecie. To ziarno rośnie i pomnaża się w dobrej glebie serc przygotowanych przez działanie Ducha. Królestwo Boże na ziemi dojrzewa na całym świecie TERAZ w sercach tłumów mężczyzn i kobiet, którzy są w zamian posyłani jako ziarna królestwa na ten naturalny świat. Królestwo Boże rozprzestrzenia się po ziemi, jak kwas w cieście. Nie dzieje się to poprzez wymyślone ludzkie systemy czy polityczne moce, lecz przez Ducha Bożego, poruszającego się w sercach i ciałach dojrzewających synów Bożych.

Ponieważ Królestwo Boże przychodzi na ten świat, wszystkie inne królestwa muszą ostatecznie upaść. To, czego teraz doświadczamy to początek sprowadzania do upadku królestw tego świata, które nie są z Boga, aby zrobić miejsce na królestwo Boże, aby rządziło i panował tam, gdzie kiedyś rządziły królestwa ludzkie.

Świadomość Obecności Bożej

Chrystus mieszka w Swoich ludziach. Niemniej, niektórzy z nich nie są prawdziwie przekonani o Jego obecności w nich. W miarę jak Duch Święty podnosi się w nich, podobnie jak podnosi się poziom i wypływa strumień w studni żywej wody i daje życie Chrystusa, tak też będzie się manifestować Boża obecność. Będziemy świadomi tego, że Jego życie wypełnia nasze serca chwałą Jego sprawiedliwości, pokoju i radości. To wywołuje wokół nas i w nas, duchową aurę czy atmosferę Jego obecności.

Gdy gromadzimy się w zgodzie z tymi, w których Duch Święty podnosi się jak rzeki żywej wody, obecność Bożej aury czy atmosfery wokół nich spotyka się z Bożą aurą, atmosferą, wokół nas i pośród nas manifestuje się obecność Boga. Gęsta  obecność Boża wśród Jego ludu przyciąga świętych aniołów (usługujące duchy). Duchowe błogosławieństwo i wiele nadnaturalnych duchowych dzieł często manifestuje się w tej wspaniałej obecności Boga w nas jak i pośród Jego ludu. Gdy w tych czasach Bożego działania Jego Ducha w Jego ludzie i pośród nich, gdy przejawiają się dzieła i dary Boga, życie ludzi ulega przemianie.

Dzieła Królestwa Bożego są bardziej oczywiste i łatwiejsze do przyjęcia, gdy manifestuje się Boża obecność wśród zgromadzeń Bożych ludzi, w których Duch Boży podnosi się. Może pojawić się świadomość tego, że jesteśmy otoczeni i nasyceni miłością, obfitować będzie wiara a pozytywne oczekiwanie spełnienia nadziei może napełnić nasze dusze.

Wspaniała zachęta i specyficzne polecenia pochodzące od Pana, udzielane przez Jego Ducha, mogą uzdolnić nas do życiowej owocnej usługi i służby, aby dotknąć tego świata.

Królestwo Boże postępuje dzięki działaniu życia Bożego w Jego Duchu w każdym z nas jak i pośród nas.

Nie ma teologicznej dysputy czy jakichś krytycznych ludzkich szacunków, które mogłyby kiedykolwiek odebrać realność przeżytej manifestacji obecności Bożej.

Oby manifestacja obecności Bożej w tobie I pośród tych, z którymi gromadzisz się budowała duchowe królestwo Boże, dokądkolwiek pójdziesz.

Oby miłość Boża była wlewana w ciebie i przez ciebie, aby zmieniać świat wokół ciebie.

.

Ron McGatlin

www.openheaven.com

Ron’s New Blog: http://ronmcgatlin.blogspot.com/

basileia@earthlink.net

deeo