Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Czy apostołowie Petera Wagnera odchodzą?

 

Czy apostołowie Wagnera odchodzą?

Andrew Strom.

 

W zeszłym tygodniu podaliśmy kilka bardzo ostrych stwierdzeń przeciwko temu, co się dzieje w Lakeland przekazanych przez jednego z 'apostołów’ Petera Wagnera, Roberta Ricciardelli. Dla tych, którzy nie wiedzą: Peter Wagner prowadzi organizację oddaną ustanowieniu nad kościołem 'apostołów’. Znane to jest jako: 'New Apostolic Reformation’ (NAR – Nowa Reformacja Apostolska) i jest bardzo kontrowersyjne. Osobiście nigdy nie postrzegałem tego jako jakąś prawdziwą 'Reformację’, ponieważ wszystko wygląda na to, że jest to budowanie kolejnego poziomu hierarchii nad tym, które już istnieje. Kwestionuję również to, czy wielu z tych 'apostołów’ jest prawdziwymi apostołami – lecz to już inne historia. Wystarczy powiedzieć, że Wagner prowadzi jedną najbardziej wpływowych i daleko sięgających globalnych sieci w charyzmatycznym świecie.

Nie wiem czy Peter Wagner zdawał sobie w pełni sprawę z tego, co robi, gdy pojechał do Lakeland i publicznie udzielił poparcia T. Bentley’owi i temtemu „przebudzeniu”, lecz widać wyraźnie, że wywołał w swym własnym ruchu pęknięcie, które może go rozerwać.

Niemniej, zanim przejdziemy do dalszej dyskusji tego, ważne jest również zauważyć, że nawet ludzie z kościołów popierających Lakeland zaczęli zastanawiać się nad wspieraniem tego ruchu – w miarę jak coraz więcej prawdziwych informacji pojawia się o tym, co rzeczywiście się dzieje.

Oto poniżej wypowiedź napisana przez takiego lidera kościoła kiedyś popierającego Lakeland – i przekazana mi w tym tygodniu. (Usunąłem tożsamość zarówno jego jak i kościoła). Jest to rzeczywiście zdumiewające, aby napisać:

„Witajcie, musimy porozmawiać być może jako sztab i przejść przez to, co odkryłem. Długo rozmawiałem z Robertem Ricciardelli. On nie jest krytykiem przebudzenia,.. On kocha przebudzenie, wierzy w uzdrowienia, proroctwo i całą resztę, i z przyjemnością słucha o uzdrowieniach, jakie mamy tutaj. Jest bliskim przyjacielem Stephena Stradera… Jest odpowiedzialny za relacje z Lee Grady (wydawca Charisma Magazine) i czasami pisze dla tego magazynu. Jest częścią zespołu apostolskiego Petera Wagnera, uznawanym przez Petera za apostoła. Widziałem jego stronę witrynę internetową i wiem, że jest to człowiek prawy, a nie jakiś łowca herezji.

Przekazał mi informacje z pierwszej ręki, nie zasłyszane. Jestem głęboko zaniepokojony, zasmucony i udręczony tym, co słyszę. On przypisuje całe namaszczenie w Lakeland Roy’owi Fields (liderowi uwielbienia). Zgadzam się z tym, że Roy jest całkiem czysty i Bóg działa potężnie w czasie, gdy on prowadzi uwielbienie. Mogę w szczegółach powiedzieć później o tym, co się pojawia, lecz tutaj ma miejsce wielkie odstępstwo od integralności… Wiele upiększania, zostało ogłoszonych mnóstwo rzeczy, które nie są prawdziwe. Grupa z magazynu The Charisma badała to. Chce mi się płakać. Serca mi się łamie. Od teraz, dla bezpieczeństwa i ze względu na integralność, musimy przestać mówić o wskrzeszeniach z martwych. Trzy z nich zostały sprawdzone przez lekarzy oraz zaangażowany zespół medyczny i okazało się, że w ogóle nigdy się nie wydarzyły.

Todd został skonfrontowany z tymi faktami i dalej nie zmienił tych liczb, które ogłasza. Ani jedno z pozostałych twierdzeń o wskrzeszeniu z martwych nie może być udowodnione, pomimo usilnych starań, aby to zrobić. Nawet po tym, gdy Stephen Strader obniżył tą ilość do 13 (nawet z tymi, których nie da się udowodnić) Todd nadal wraca do liczby 27 i więcej. Fałszywy obraz i upiększanie!

Na froncie finansowym Todd ostatnio powiedział do tłumu, że Bóg powiedział mu, że jest tam 1000 ludzi, którzy mogą dać po 1000$ i że będą oni 1000krotnie błogosławieni.

Robert wezwał Stepen’a Stradera, aby skonfrontował niebiblijną naturę tego wezwania. Okazało się,że Todd przyznał, że nie słyszał tego od Boga, że była to po prostu idea, która wpadła mu do głowy, aby zarobić pieniądze na zbudowanie dużego stadionu. Robert wezwał ich, aby następnego wieczoru przeproszono ludzi za to fałszywe twierdzenie, jakoby było to powiedziane przez Boga, lecz odmówili, wymawiając się tym, że codziennie na spotkaniu są inni ludzie.

Taki właśnie posmak znajduję, a jest tego znacznie więcej. Jestem tak zasmucony, że trudno mi nawet myśleć. Nie mówię, że przebudzenie w Lakeland nie jest od Boga (Bóg jest większy niż zaangażowani ludzie), choć dobrzy ludzie, których szanowałem przez całe moje życie właśnie tak mówią (że to nie jest od Boga), opierając się na tym, co wiedzą i widzieli…

Chodzi mi o to, że musimy cofnąć się i nie utożsamiać się blisko z Lakeland, musimy przestać powtarzać twierdzenia, których pełno wszędzie, ponieważ skończymy obryzgani wspólnym zniszczeniem, gdy pewne szczególne sprawy okażą się fałszywe, a upiększenia i wpadki integralności zaczną wychodzić publicznie. A tak przy okazji, nikt nie mówi o tym, że niektóre uzdrowienia w ogóle się nie zdarzyły – tylko tyle, że wiele fałszywych, upiększonych i nie udowodnionych twierdzeń zostało poczynionych. Duża ilość dobrych naprawdę mężów, mistrzów przebudzeń przez lata mówi obecnie, że cała sprawa pochodzi od diabła i że nawet uzdrowienia są demonicznie inspirowane. Chcę, żeby było jasne, ja nie zamierzam tam jechać,.. ” [koniec cytatu].

 

Oto mamy lidera kościoła popierającego Lakeland sprawdzającego te fakty po raz pierwszy i teraz decydującego się, że oni muszą „cofnąć się i nie utożsamiać się blisko z Lakeland”. Całkiem zdumiewające!

 

W międzyczasie – wracając do sprawy „apostołów” i tego, co teraz dzieje się w organizacji Petera Wagnera ICA:

Jeden apostołów Wagnera, Robert Ricciardelli, w tym tygodniu przysłał mi e-mail pisząc, że otrzymał ogromną ilość poparcia dla swego stanowiska przeciwko Lakeland – w większości od pastorów. Stwierdził również:

„Pojawiło się mnóstwo pytań wobec mnie, jako członka organizacji ICA właśnie z powodu mojego członkostwa. Nie będą już dłużej zaangażowany w tej organizacji i tak naprawdę nie czułem się dobrze z nimi, oraz niektórymi ich agendami od chwili wejścia do nich. Niemniej, zawarłem wiele relacji, które rozwinęły się w związku z corocznymi spotkaniami. Większość tych wszystkich również odłącza się od swego udziału w ICA, ze względu na sprawy sięgająca ponad Lakeland”.

 

Tak więc wyraźnie Robert opuszcza teraz szeregi ICA – jak i inni 'apostołowie’, o których on sam wie. Poprosiłem go, aby wyjaśnił ten punkt.

 

Robert napisał do mnie:

„Przywództwo ICA nadal adoptuje systemy wierzeń bez porady i mądrości członków. Wielu członków nie popiera i nie będzie popierać tych wierzeń, w tym anty biblijne zachowania i doktryny, które obecnie są wyrażane przez Todda Bentleya’ i Freshfire Ministries. W rzeczywistości, jeśli ICA przyjmuje takie rzeczy, to staje wobec tego na stanowisku, które spowoduje, że nawet jeśli nie bezpośrednio, będą musieli przyjąć wiele takich samych służb, w tym „New Mystic” John Crowder i inne. To tylko eskaluje zajmowanie się aniołami, przeżyciami, transami, itd,.. i jest daleki od skupienia na Jezusie, Jego Królestwie i Jego sprawiedliwości,… Wielu z nas, którzy naprawdę cieszyli się udziałem w corocznych konferencjach ICA, jest obecnie zmuszonych do podjęcia decyzji czy dalej w tym uczestniczyći”.

Robert stwierdził również, że on osobiście nigdy nie przyjmował „dominacyjnych wierzeń i hierarchicznych agend NAR”. Ostatnie zdanie jakie do mnie napisał było takie:

„Myślę, że jest szansa na to, że wielu odłączy się od ICA w zależności od tego, czy Todd będzie nadal będzie rozwijał swoją zwodniczą doktrynę a Peter nadal będzie popierała ją”

 

Zastanawiam się, czy Peter Wagner wyobrażał sobie, że poparcie Todda Bentleya może być zasiewem wielkiego zniszczenia w jego własnym ruchu? Być może tylko czas pokaże.

Komentarze do – prophetic@revivalschool.com

Ten temat jest dyskutowany na forum na:

http://www.revivalschool.com

раскрутка

BC_31.07.08 Gdy się modlicie

logo

31 lipca 2007

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:

GDY SIĘ MODLICIE
Chip Brogden


http://www.theschoolofchrist.org/articles/pray.html

A gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy, gdyż oni lubią modlić się, stojąc w synagogach i na rogach ulic, aby pokazać się ludziom; zaprawdę powiadam wam: Otrzymali zapłatę swoją (Mat. 6:5).

Kaznodzieje są równie winni obłudnego długich modłów. Interesujące jest zaobserwować jaka jest różnica, gdy ktoś modli, stojąc na platformie przed innymi, a tym jak wygląda jego modlitwa w innych miejscach. Wydaje się, że wierzą niektórzy, że światła reflektorów wymagają szczególnych słów, zwrotów, których w innym przypadku by nie użyli. To również jest robione dla korzyści słuchaczy. „Ach, on potrafi się modlić w taki potężny sposób!” wykrzykują, ale to nie oznacza, że są również potężni przed Bogiem.

W szczególności w tych czasach, kiedy działania takie jak: modlitewne spotkania, modlitewne zgromadzenia, modlitewne wypoczynki i walka w modlitwie są tak mocno podkreślane ważne jest zrozumieć czego Pan szuka, abyśmy nie popadli w pułapkę złudy. Doświadczenie wielu świętych wydaje się wskazywać na to, że im więcej modlimy się prywatnie, tym mniej modlimy się publicznie. Słów będzie mniej, lecz będą o wiele większej wagi i znaczenia. Jeden z braci był tak złamany przed Bogiem prywatnie, że za każdym razem, gdy stawał za kazalnicą, był w stanie zgiąć się nad pulpitem i płakać: „O, Boże!” To jest właściwy duch i chciałbym, abyśmy więcej modlili się w taki sposób.

Subscribe to these daily messages:

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

создание раскрутка сайта

BC_30.07.08 Nieskończone zaopatrzenie Pańskie

logo

30 lipca 2007

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
NIESKOŃCZONE ZAOPATRZENIE PAŃSKIE
Chip Brogden


http://www.theschoolofchrist.org/articles/infinite.htmlNic nie ma twoja służebnica w całym swoim domu prócz bańki oliwy (II Krl. 4:2b).

Każdy uczeń Pana Jezusa Chrystusa jest na innym poziomie wzrostu i duchowej dojrzałości, lecz pozwólcie mi powiedzieć, że nie ma znaczenia to jak długo chodzisz z Panem – nich to będzie kilka lat czy tylko jeden dzień – masz co najmniej jedną 'bańkę oliwy’ w swoim domu.

To czy będzie prowadził zwycięskie życie czy nie, zależy od tego, co zrobisz z tą bańką oliwy. Sama w sobie niewiele ona znaczy. Nie wystarcza na to, aby zaspokoić potrzeby twoich wierzycieli, ani nie wystarczy na utrzymanie twojego duchowego życia. Zawartość małej bańki oliwy będzie wystarczać tylko wtedy, gdy zacznie się z niej wylewać. Kto stara się 'zachować’ swoje życie straci je, lecz kto 'wylewa’ swoje życie, rzeczywiście ma go w obfitości.


Subscribe to these daily
messages:
http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

поисковое продвижение seo

BC_29.07.08 Doskonalenie świętych

logo

29 lipca 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
DOSKONALENIE ŚWIĘTYCH
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/perfecting.html

I On ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a innych pasterzami i nauczycielami, aby przygotować świętych do dzieła posługiwania, do budowania ciała Chrystusowego aż dojdziemy wszyscy do jedności wiary i poznania Syna Bożego, do męskiej doskonałości, i dorośniemy do wymiarów pełni Chrystusowej (Ef. 4:11-13).

Jeśli chcemy ocenić czyjeś twierdzenia, że jest apostołem, prorokiem, ewangelistą, pastorem czy nauczycielem, możemy zastosować ten sam test: czy ta osoba jest skupiona na Jezusie Chrystusie? Możemy sprawdzić czy wszystko cokolwiek robi (naucza, głosi, prorokuje, śpiewa, zakłada kościoły itd…) wprowadza ludzi w głębsze, bardziej doświadczalne poznanie Pana?

Niektórzy myślą, że sprawdzian tego rodzaju jest zbyt surowy. Dlaczego, że jeśli zastosujemy te kryteria do każdego duchownego i każdej służby na świecie (tak mówią) to zdyskwalifikujemy większość pracowników i służb, które dla kościoła i ludzkości wykonują ogromną pracę. Tak, prawdopodobnie tak by się stało. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę wartość tego dla Królestwa to jeśli praca nie jest skupiona na Chrystusie i nie wprowadza ludzi w głęboką więź z Nim, to nie ma żadnej wartości dla Boga i jest bezwartościowa w Jego oczach. Jeśli nie głosimy Chrystusa to głosimy coś innego; jeśli nie wprowadzamy ludzi w głębokości Chrystusowe naszym życiem, pracą to pozostawiamy ich albo w takim samym stanie w jakim już są, albo w jeszcze gorszym, niż byli, zanim ich spotkaliśmy. Stajemy się zakłóceniem i przeszkodą dla duchowego wzrostu innych.


Subscribe
to these daily
messages:
http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

eBooks,
MP3 Teachings and Bible studies

(New
users click „Register”):

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/students

продвижение

Żelazo przeciwko żelazu

Clark Jonas

Odkryj w jaki sposób być ostrym w samym środku bitwy ze zwierzchnościami niebieskim i mocami

Życie  apostolskim życiem jest podróżą ku dojrzałości w Chrystusie.  To dlatego Jezus dał Swojemu Kościołowi pełne wyposażenie w dary   Niemniej praktyczny aspekt wyszkolenia na sprawnego sługę, który  porusza się w jednym rytmie z braćmi i siostrami w Chrystusie  (żonami, mężami, córkami i synami) nie zawsze jest podręcznikowym doświadczeniem.

Bądźmy  szczerzy przez chwilę. Głupi kit nie naostrzy żelaza, plastyk nie  zrobi tego również. Nawet papier ścierny nie naostrzy, choć  czasami może ci się wydawać, że jakiś znajomy wierzący agresywnie  pociera twoją duszę papierem ściernym. Nie, Salomon w swej mądrości  mówi nam, że do naostrzenia żelaza potrzebne jest żelazo. Żelazo ostrzy się żelazem, a zachowanie swego bliźniego, wygładza człowiek (Przyp. 27:17 NASB), a to oznacza  nacisk, tarcie, nacisk, tarcie, nacisk, tarcie, nacisk, tarcie i tak dalej, aż nóż zostanie naostrzony. Możesz  powiedzieć: „Nie muszę być najostrzejszym nożem w szufladzie”.  Pomyśl sobie o alternatywie. Każdy kucharz pięciogwiazdkowego hotelu,  a nawet świeży kucharski narybek powie ci, że nóż jest  bezużyteczny, jeśli nie jest ostry. Ostry nóż tnie dojrzałe  pomidory w cieniutkie plasterki, nadające się do sałatki dla  smakosza. Z drugiej strony, tępy nóż po prostu gniecie pomidora i rujnuje cały przepis.

Dobrą  nowiną jest to, że apostolski metal jest tak twardy, jaki tylko może;  złą wieścią jest to, że apostolski metal jest tak twardy jak tylko  może. Musimy być duchowo naostrzeni przy pomocy specjalnych  metalicznych dusz, które są nastawione na wykonywanie Bożych  celów po to, abyśmy prowadzili skuteczne apostolskie życie.  Aby donieść do końcowej linii krzyż potrzebne jest specjalna rasa  ludzi i potężne zaopatrzenie w Łaskę Bożą. Apostolski metal jest na  tyle twardy, aby znieść prześladowania i późniejsze  prześladowania, które przychodzą wraz z trwaniem w Bożej woli. Każdy  doświadczony rzeźnik powie ci, że im twardszy metal tym dłużej ma  ostre ostrze. Mówiąc inaczej: im twardszy metal, z którego zrobiony jest nóż, tym trudniej się go ostrzy.

To, czym  się ostrzy musi być twardsze od ostrzonego metalu po to, aby  wykruszyć setki wiórków. Rzeźnicy i profesjonalni kucharza zawsze ostrzą noże przed ich użyciem.

Tak  naprawdę to ostrzenie jest stałym procesem, szczególnie w  przypadku apostolskiego życia, które jest przepełnione duchową  walką. Potrzebna nam jest podobna do żelaza siła, która łamie,  druzgocze i niszczy królestwo ciemności. Potrzebna nam jest  żelazna wola, aby kontynuować poszukiwanie Bożej woli w obliczu sprzeciwu mocy i zwierzchności.

Lecz  nawet posiadając duchowe cechy twarde jak metal zdarza się, że dusza  znużony się codziennymi walkami, które prowadzimy nie tylko  przeciwko zwierzchnościom, lecz również przeciwko ciału –  naszemu i innych (czytaj: dzieci o silnej woli, pomylony szef, dokuczliwy współmałżonek).

Zawsze  możesz zareagować na proces ostrzenia na dwa sposoby. Możesz  narzekać, jęczeć, skomleć, płakać, robić kwaśne miny i użalać się nad  sobą powiększając swój ból, lub możesz poddać się  żelaznemu piecowi cierpienia i pojawić się jako połyskujące złoto  (Jer. 11:3). Pamiętaj o tym, że kowal musi umieścić żelazo w ogniu,  aby stało się plastyczne, zanim będzie mógł nadać mu kształt szybkimi uderzeniami młota. Kto jest takim kowalem w twoim życiu.

Jezus  często używa tych, którzy są najbliżej nas jako narzędzi,  pokazujących brud, gnój i błoto w naszej duszy, utrudniające  nam powodzenie. Jednak zamiast się obrażać, złościć i nie przebaczać  apostolskie życie wymaga tego, aby pośród niewątpliwie  nieprzyjemnego procesu ostrzenia chwalić Pana! Czy masz jakąś  siekierę, która cię kruszy? Pokornie rozwiązuj problemy z braćmi i siostrami i obserwuj Boga w pracy.

Posłuszeństwo  wobec Jego Słowa umieści wiele tak potrzebnego żelaza w naszych  duszach i zbliży nas o kolejny krok do tego, abyśmy byli podobni do obrazu Chrystusa. Psalmista napisał (Ps. 119:175): „Ożywiaj  duszę moją, abym mógł wielbić Ciebie, używaj przykazań twoich, aby umacniać żelazem duszę moją” (wg. przekładu The  Message – przyp.tłum.). Jeśli pozwolisz na to, aby Boże Słowo  zmieniało (ostrzyło) cię to zanim się zorientujesz zarozumiała  postawa twojej szwagierki czy natarczywe zachowanie twojego brata w  wierze nie będą ci już przeszkadzać i będziesz mógł się skupić  na walce z rzeczywistym wrogiem. Słowo Boże jest z pewnością  ostrzejsze od najlepszego chirurgicznego skalpela i tnie przeciwnika na kawałki za każdym razem, gdy machasz tym mieczem wiary.

Pamiętaj  o tym, co Pan obiecał przez proroka Izajasza tym, którzy Jemu ufają:

Oto  zrobię z ciebie ostre brony, nowe, z zębami w dwóch rzędach,  abyś młócił i miażdżył góry, a pagórki pociął na  sieczkę. Będziesz je przesiewał i uniesie je wiatr, a burza je  rozproszy , lecz ty będziesz się radował w Panu, będziesz się chlubił Świętym Izraelskim (Iz. 41:15-16).

Czy  jesteś gotowy na to, aby stać się ostrą broną, o której  prorokował Izajasz? Poddaj się procesowi ostrzenia przez twoich  przyjaciół, pięciorakie służby, przeciwników i rodzinę  – i oczywiście Duchowi Bożemu – i wnurz się z ognistego  pieca jako ostry jak brzytwa toporek odpowiedni do przebijania się  przez wszelki duchowy opór. Zaczynając od wielkich prób  i trosk, a kończąc na codziennych zmaganiach, twój wypróbowany  w ogniu, apostolski metal doprowadzi cię do zwycięskiego życia.

продвижение сайта

BC_26.07.08 Miejce dla Pana

logo

26 lipca 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
MIEJSCE DLA PANA
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/place.html

Bóg jest Duchem, a ci, którzy Mu cześć oddają winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie (Jn 4:24).

Tak naprawdę, zbiorowe Życie Bożych ludzi osiągnie tylko taki poziom, jaki reprezentują poszczególni członkowie. To znaczy, jeśli nie ma uwielbienia w duchu i prawdzie w prywatnym czasie w komorze to nie można oczekiwać uwielbienia w duchu i w prawdzie, gdy zbieramy się razem. Jakże często schodzimy się na zgromadzenie z oczekiwaniem, aby „wejść” do miejsca w Bogu. Zamiast takiej postawy, zgromadzenie wierzących powinno być świętowaniem i kontynuacją Tego, do Kogo już weszliśmy.


Subscribe to these daily messages: http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

eBooks, MP3 Teachings and Bible studies (New users click „Register”):

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/students

topodin

Bądź trąbą Pańską

Logo_Grady

23
lipca 2008

Słuchając starego kazania Billy Grahama zostałem wyzwany do tego, aby być wiernym heroldem czystej ewangelii.

Kilka tygodni temu oglądałem zabytkowe kazanie Billy Granama, które było pokazywane w telewizji w latach 50 tych. Powiedziałem do przyjaciela, który był razem ze mną, że rzadko kiedy słyszę dziś ewangelię wyartykułowaną tak wyraźnie, jak zostało to zrobione przez tego wspaniałego ewangelistę. Kilka dni później, na moje urodziny mój kumpel przysłał mi trzy nagrane usługi Grahama, które są teraz dostępne na DVD.

W zeszłym tygodniu oglądałem jedno z przesłań z krucjaty Grahama z 1971 roku w McCormick Place w Chicago. Kręcone czupryny, jasne poliestrowe materiały publiczności wyglądały dziwacznie, płynęła ze sceny przed kazaniem muzyka niemal prehistoryczna (Norma Zimmer z The Lawrence Welk Show!). Kulturalne odniesienia sięgały do opery Jesus Christ Superstar oraz hipisowskiej ballady lat 70 tych “Put Your Hand in the Hand.” Ale gdy Graham podniósł w górę swoja wielką Biblię i głosił na tej wypchanej po brzegi arenie (ciągle największa hala wystawowa w kraju) o unikalności Jezusa Chrystusa, nic nie wydawało się przestarzałe. Kazanie mogło być nagrane wczoraj. Jego przesłanie, wydawało się tak naprawdę bardziej właściwe niż mnóstwo chrześcijańskich książek, filmów wideo, blogów i wypełnionych prezentacjami PP nauczań, które rozpowszechniamy w 2008 roku.

Serce
mam przepełnione wołaniem, aby amerykański kościół przestał
mieszać,

tłumić,
obniżać wartość, wypaczać i handlować czystą ewangelią.

uchanie Grahama pobudza we mnie coś głęboko: pasję do głoszenia prawdy i bycia heroldem prawdy dla mojego pokolenia. Serce mam przepełnione wołaniem, aby amerykański kościół przestał mieszać, tłumić, obniżać wartość, wypaczać i handlować czystą ewangelią. Jakże potrzebujemy powrotu do prostoty ewangelii, która przenika serce, wywołuje pokutę i objawia Syna Bożego. Przez kilka tygodni prosiłem Pana, aby uczynił mnie swoją trąbą. W tym moim poszukiwaniu, Pan pokazał mi kilka cech, które ukształtowały biblijnych proroków w Jego rzeczników. Modlę się o to, abyśmy wszyscy przyjęli te same cechy.

1. Prorok jest odważny. Prawdziwi prorocy mieli stalowe kręgosłupy i czoła z krzemienia. Nie ukrywali się, gdy większość nie zgadzała się z nimi. Podobnie jak apostoł Paweł, byli pobudzani do głoszenia, ponieważ święty niepokój burzył się w nich. Oni byli w posiadaniu Boga i musieli przekazywać ten ogień z wnętrza. Czy będziesz modlił się o tą odwagę i powiesza za Izajaszem: „Oto jestem, poślij mnie” (Iz. 6:8) – nawet jeśli wiesz, że będzie sprzeciw?

2. Prorok jest biblijny. Tak wiele z tego, co jest dziś przekazywane jako proroctwo można znaleźć w codziennym horoskopie. Tak zwany „ruch proroczy” we współczesnym kościele został splugawiony przez głupie fanaberie i charyzmatyczne czarownictwo. Na jednej z emailowych list proroczych znalazło się ostatnio słowo mówiące, że ze ścian naszych kościołów zostały zbudzone uśpione anioły (Nie jest to nawet z dala biblijne). Inne przewidywało, że Bóg zacznie mówić do ludzi przez nazwy cukierków i dżinsów.
Tak wiele z naszego proroczego słownika brzmi jak ciepłe i kręte wróżbiarstwo. Tego rodzaju „imitacja proroctwa” może łaskotać i wywoływać dreszcze w łaskotliwych uszach, lecz jest znakiem firmowym dla dzieci, które nie chcą dorosnąć. To czego potrzebujemy to słowa, które wbije się w nasze zęby – prawdziwego mięcha, którym jest Słowo Boże.

3. Prorok nie poddaje się kompromisom. Natan był gotów skonfrontować grzech króla Dawida, pomimo że jako prorok był na utrzymaniu dworu. A jednak dziś praktykujemy zasadę: „podrap mnie w plecy, a ja podrapię twoje”. Prorokujemy to, co ludzie chcą usłyszeć, abyśmy mogli otrzymać honorarium i zaproszenie do powrotu. Takie podejście spowodowało, że całe grupy prorocze zbiorowo spadły na dno. Strzeżcie się mentalności tłumu! Nie wierzcie naiwnie i nie idźcie za nimi. Nie wolno iść za czymś dlatego, że wszyscy inni to robią, lub głoszą. Trzymaj się blisko Pana, rozwiń umiejętność rozeznawania i słuchaj strofującego głosu swego sumienia.

4. Prorok jest współczujący. Niektórzy współcześni prorocy odmawiają konfrontowania ludzi, ponieważ są zbyt mili. Inni mówią pochopnie „jak cięcie mieczem” (p. Przyp. 12:18) a ich słowa są przekazywane w zgorzkniałym, karzącym duchem.
Ani jedni, ani drudzy prorocy nie otrzymają swojej zapłaty. Musimy mówić prawdę i musimy robić to w miłości. Większość ludzi myśli, że prorok Jeremiasz był zły i osądzający, lecz w rzeczywistości on płakał, gdy konfrontował grzechy Izraela. Nie wystarczy prorokować słowo Pańskie – musimy mieć na celu to, aby mówić Jego tonem głosu. Musimy być gotowi, aby wstawiać się i utożsamiać z tym, których konfrontujemy.

5. Prorok utrzymuje siebie w czystości. Gdy Mojżesz zrobił świątynie, Bóg powiedział mu, żeby uczynił srebrne trąby, które miały być „kute” (IV. Moj. 10:2). Jeśli chcemy mówić dla Niego, musimy chcieć znosić proces wytapiania.
(Innymi słowy: przygotowania do kucia!). Zanim Izajasz stał się skutecznym prorokiem, jego usta musiały zostać dotknięte węglem wyjętym spod ołtarza Bożego (p. Iz. 6:6-8). Musimy być gotowi do odwiedzenia niewygodnego pieca uświęcenia. Bóg nie jest bardzo zainteresowany głosem koniunkturalnym, pobudzającym, charyzmatyczną czy technologiczną umiejętnością, których oczekujemy dziś od sławnych kaznodziejów. To, co się liczy to czysta zawartość, a może ona przepływać tylko przez czyste naczynie.

6. Prorok wiernie trzyma się powołania. Jonasz usiłował uciec jak najdalej od Niniwy, lecz Bóg drugiej szansy wykorzystał dziwne naczynie, aby zawrócić proroka na właściwy kurs. Wymagało to odwiedzin w brzuchu ryby, gdzie prorok spędził trzy dni w ciemności, dusząc się w sokach trawiennych. Gdy ryba zwymiotowała go, był lepiej przygotowany, aby wypowiadać słowa z niebios. Podobnie jak Jonasz, amerykański kościół odszedł od swej ewangelizacyjnej misji.
My, charyzmatycy podniecamy sie proroctwami, aniołami, uzdrowieniami, wizjami, snami, złotym pyłem i prosperity, lecz gdy przychodzi do zdobywania dusz to nie jesteśmy zainteresowani. Podobnie jak Jonasz, amerykański kościół zaokrętował się na statek w stronę Tarszysz – narażamy niewierzących na niebezpieczeństwo z powodu naszego nieposłuszeństwa.

Teraz jest czas na to, abyśmy odebrali naszą rolę jako trąby Pana. Obyśmy wzięli szatę Billy Grahama i mówili do naszego pokolenia z odwagą, biblijną spójnością,charakterem, współczuciem, czystością i wiernością.

J. Lee Grady jest redaktorem magazynu Charisma. DVD Billy Grahama można
zamówić na billygraham.org.
стоимость веб аналитики