Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Codzienne rozwazania_22.12.11

Chip Brogden

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego… jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego”  (Jn 3:3,5).

Wszyscy jesteśmy zaznajomieni z tymi wersami, lecz nie znamy ich rzeczywistego znaczenia. Mówiąc prosto: narodzenie na nowo nie jest celem, lecz pierwszym krokiem ku celowi: celem jest Królestwo Boże. Możemy powiedzieć to w taki sposób: wąska brama nie jest celem, lecz pierwszym krokiem, który musimy przejść, aby wejść na wąską ścieżkę.

Naszym celem, i jest to Boży cel, nie jest brama, bo inaczej nie byłaby potrzebna droga. Choć zaczynamy podróż wchodząc przez wąską bramę, cel jest na końcu drogi, a nie na jej początku.

 – – – – – –

Source: „Enter the Kingdom” by Chip Brogden http://theschoolofchrist.org/articles/enter-the-kingdom.html

 

Share your comments: http://theschoolofchrist.org/daily/december22.html

 

———продвижение

Módlmy się w te święta o braci z Iranu

J. Lee Grady

Podczas, gdy świat świętuje narodziny Jezusa, irański pastor, Youcef  Nadarkhani, ma być stracony.

My, ludzie zachodu, możemy cieszyć się religijną wolnością podczas świąt Bożego Narodzenia. Ale jak byś spędzał ten czas siedząc w ciemnej więziennej celi w Iranie, gdzie więźniowie pozbawieni ochrony prawnej niespodziewanie w nocy są wieszani w masowych tajnych egzekucjach?

Pastor Youcef Nadarkhani przetrzymywany jest w takim więzieniu od października 2009, w pobliżu miasta Rasht, w Iranie. Został aresztowany po tym, jak poskarżył się władzom, że jego dwaj synowie, Daniel-9 lat i Joel-7, są zmuszani do lekcji islamu w szkole. (Irańska konstytucja ma podobno gwarantować wolność religijną). Zarzuty wobec pastora 400- osobowej społeczności w Rasht zostały później zmienione. Został oskarżony o odstępstwo od wiary i ewangelizowanie.

Nie ma gwarancji, że wyrok śmierci nie zostanie wykonany na pastorze Youcefie. To się może wydarzyć w każdej chwili. W ten sposób rząd Iranu postępuje z egzekucjami. Nie powiadamiają wcześniej, tylko wykonują wyrok potajemnie.

To już trzecie święta z rzędu pastor Youcef spędza w więzieniu. Jego historia to istny koszmar. Po aresztowaniu Youcefa, aresztowano jego żonę Fatemah. Za odstępstwo od wiary i ewangelizowanie skazano ją na dożywocie. Urzędnicy zagrozili, że ich synów umieszczą w rodzinie muzułmańskiej, ale Fatemah została zwolniona cztery miesiące później. W międzyczasie Youcef często był umieszczany w izolatce, a strażnicy więzienni podawali mu jakieś pigułki, żeby go przekonać do wyrzeczenia się wiary chrześcijańskiej.

We wrześniu 2010 roku otrzymał ustny wyrok śmierci, który zapisano dwa miesiące później. Powiedziano mu, że zostanie powieszony, jeśli nie wyrzeknie się wiary. Z pomocą międzynarodowych organizacji chrześcijańskich Youcef zaapelował do irańskiego Sądu Najwyższego. W czerwcu tego roku sąd podtrzymał wyrok śmierci.

Obecnie, Truth Ministries (Służba Prawdy) w Minnesocie, organizacja zajmująca się niesieniem ewangelii muzułmanom, opublikowała rozmowę, która miała miejsce we wrześniu w sądzie w Raust, gdy irańscy urzędnicy zażądali, żeby Youcef zaparł się swojej wiary w Jezusa.

 Youcef: „Prosicie mnie, żebym się wyrzekł swoich poglądów. Wyrzec się, to znaczy wrócić. Do czego chcecie, żebym wrócił? Do bluźnierstwa, w którym trwałem przed Chrystusem?”

Sędzia: „Do religii swoich przodków, islamu”

Youcef: „Nie mogę”

 Muzułmański adwokat powiedział Present Truth, że dzielny pastor odkrył silę duchową do przetrwania w boju. „Fizycznie wygląda słabo”, powiedział, „ale emocjonalnie jego wiara w Chrystusa utrzymuje go w dobrej duchowej kondycji”.

Prezydent Obama, sekretarz stanu Hilary Clinton i przywódcy innych rządów zażądali, żeby Iran uwolnił pastora Youcefa, a organizacje misyjne pomagające prześladowanym kościołom zachęcały chrześcijan na całym świecie do wysyłania listów protestacyjnych do władz irańskich (patrz link na dole tej strony).

 Proszę was o jeszcze jedną rzecz:, módlcie się podczas tych świąt Bożego Narodzenia o pastora Youcefa i jego rodzinę. Gdy będziecie świętować wolność, jaką Chrystus nam przyniósł, zanieście w modlitwie brata Youcefa prosząc o Bożą obecność, siłę, pocieszenie i przychylność – nie tylko dla niego, ale dla wielu innych wierzących w Iranie, którzy cierpią w czasie tych świąt w milczeniu.

Czas ucieka a życie tego człowieka wisi na włosku. Jason DeMas z Present Truth mówi: „Nie ma gwarancji, że [Youcef] nie zostanie stracony. Może się to stać w każdej chwili. W taki sposób irański rząd postępuje z egzekucjami. Nie powiadamiają wcześniej tylko wykonują wyrok potajemnie”.

O świętach Bożego Narodzenia myślimy jak o przemiłym czasie spędzonym z rodziną przy stole z pysznymi daniami i w ciepłej atmosferze. Jednak pierwsze święta Bożego Narodzenia nie były ani ciepłe, ani przyjazne. Były pełne niebezpieczeństw, zwłaszcza po tym, jak król Herod wydał rozkaz zabicia małego Jezusa.

 Ten sam duch, co kontrolował Heroda (i doprowadził jego syna Heroda Antypasa do decyzji ścięcia głowy Janowi Chrzcicielowi) teraz działa w świecie, by fałszywie oskarżać, więzić i zabijać chrześcijan. Z tego powodu każdego dnia ponad 450 chrześcijan na całym świecie staje się męczennikami . Biblia nakazuje nam: „Pamiętajcie o więźniach, jakbyście współwięźniami byli, o uciskanych, skoro sami również w ciele jesteście” (Hebr. 13:3). Stańmy solidarnie za naszym bratem.

————-

J. Lee Grady is the former editor of Charisma and the director of The Mordecai Project (themordecaiproject.org). You can follow him on Twitter at leegrady.

Jeśli chcesz napisac list w obronie pastora Youcefa, wejdź na stronę:  presenttruthmn.com/persecuted-christians/

продвижение бесплатно

Codzienne rozważania_21.12.11

Chip Brogden

 [Eliasz] rzekł do niej: „idź napożyczaj sobie naczyń..i nalewaj [oliwę] do wszystkich tych naczyń” (2 Krl.4:3,4).

U Pana nie ma czegoś takiego jak brak zaopatrzenia, brakuje tylko chętnych naczyń.  Oliwa płynęła aż do chwili, gdy już nie było żadnych naczyń do napełnienia. Naczynie, które nie chce być użyteczne nie może przyjąć Nieskończonego Zaopatrzenia jak i to, które już jest pełne. Życie Pana zawsze stara się wyrażać przez chętne naczynie, które jest zarówno poddane jak i puste.

 – – – – – – – – – – – –

Share your comments: http://theschoolofchrist.org/daily/december21.htmlпродвижение сайтов в москве

Muzułmańskie Bractwo wzywa do stworzenia „Arabskich Stanów Zjednoczonych” ze stolicą w Jerozolimie

Raymond Ibrahim  

20 grudnia 2011

Jihad Watch

Kolejny raz widzimy jak zachodnie koncepcje, gdy zostają wyartykułowane przez islamską strukturę, prowadzą do antytezy  zachodniej myśli. Na przykład: idea „demokracji” i „wyborów”, sugerujące „wolność”, „prawa człowieka”, „swobody” itp., są dziś wykorzystywane do wprowadzenia władzy szariatu, antytezy zachodniego prawa.

Safwat Hegazy

W tym ostatnim wideo Muzułmańskiego Bractwa, dr Safwat Hegazy, popularny kaznodzieja mówi o tym, że pragnie, aby arabskie kraje stały się podobne do “Stanów Zjednoczonych”, aby ukształtowały “Arabskie Stany Zjednoczone”.  O ile może wyglądać na cel godny podziwu (bądź neutralny) to należy pamiętać co rzeczywiście ma na myśli. Chodzi o wskrzeszenie kalifatu, który z samej natury istnieje po to, aby rozszerzać się różnymi środkami w tym przez dżihad.

Co więcej, Hegazy wyraźnie stwierdził, że jest zainteresowany tym, aby „Arabskie Stany Zjednoczone” były zawiązane nie tyle arabską solidarnością (nacjonalizmem), co bardziej islamską współpracą (religią).

Gdy stał się bardzo wylewny opowiadając o tym, jakby to było wspaniale, gdyby arabskie kraje były zjednoczone w jednym bloku, świecki i sceptyczny gospodarz wywiadu niechętnie zgodził się z nim: „dopóki stolicą jest Kaira” to znaczy tak długo, jak długo zostanie utrzymana integralność Egiptu. Na to Hegazi odpowiedział: „Nie, ja mówię, że stolicą jest Jerozolima, jeśli Allach zechce”.

Tak więc, podobnie jak święty wyraz: „demokracja” jest używany w muzułmańskim świecie do budowania faszystowskich rządów, tak też wyobrażenie „Arabskich Stanów Zjednoczonych” pełne jest problemów – od eliminacji Izraela do ustanowienia ekspansjonistycznego kalifatu na jego gruzach.

 ………………………………………………………………………………………………………………………………………………..

receive the latest by email: subscribe to raymond ibrahim’s free mailing list

раскрутка

Muzułmańskie prześladowania chrześcijan na rozstajach

Czas na działanie jest teraz lub nigdy.

Raymond Ibrahim

Raymond Ibrahim

21 grudnia 2011

Oryg.:  Christian Solidarity International

 http://www.raymondibrahim.com/10899/muslim-persecution-of-christians-at-a-crossroads

Poniżej znajduje się artykuł napisany dla  Christian Solidarity International, „międzynarodowej chrześcijańskiej organizacji praw człowieka, propagującej religijną wolność i godność człowieka oraz pomagającą ofiarom religijnych prześladowań, katastrof oraz represjonowanym dzieciom”.

Podpiszcie petycję CSI , ponaglającą prezydenta Obamę, aby w czasie zbliżającej się mowy na temat Stanu Państwa przedstawił „politykę swojej administracji mającej na celu nie dopuszczenie do wykorzenienia narażonych na niebezpieczeństwo chrześcijańskich społeczności i innych religijnych mniejszości na muzułmańskim Bliskim Wschodzie”.

Wielu mieszkańców Zachodu było zszokowanych, gdy główne media przedstawiały kilka miesięcy temu sytuację pastora Yousef Nadarkhaniego, który miał zostać zgładzony za opuszczenie islamu, nie mogąc uwierzyć, że w XXI wieku ludzie ciągle są prześladowani, i to przez swoje rządy, po prostu za to, że są chrześcijanami.

Fakty są takie, że muzułmańskie prześladowania chrześcijan czasach nam współczesnych stale narastają stają się gorsze. Ponieważ jednak tylko jeden przypadek na setki zyskuję uwagę, niewielu na Zachodzie ma jakiekolwiek pojęcie o tym, że w ogóle istnieją.

Na rozdrożu

Na przykład: mniej więcej w tym samym czasie, gdy historia pastora Ndarkhaniego znalazła się na czołówkach gazet, 129 chrześcijan w Sudanie zostało uwięzionych i jeden w Somalii został ścięty, podobnie jak pastor tylko za to, że nawrócił się na chrześcijaństwo.

Dziesiątki innych udokumentowanych przypadków prześladowań przypadków prześladowań pojawiło się w tym samym czasie, lecz żadne z nich nie zyskało uwagi mediów. Są to przypadki chrześcijan więzionych, torturowanych i zabijanych za rzekome „bluźnienie” islamowi; chrześcijanki były porwane i gwałcone ponieważ są „niewierne”; kościoły palono, Biblie konfiskowano, a krzyże niszczono, w jednym przypadku młody chrześcijanin został zabity za odmowę usunięcia swego krzyżyka.

Dla nikogo, kto jest trochę zaznajomiony z historią i tradycyjnym nauczaniem, nic z tych rzeczy nie jest zaskoczeniem. To wszystko demonstruje ciągłość trwającą 14 wieków. Wraz z przypływem oraz towarzyszącym temu wzrostem antychrześcijańskiej przemocy, samo istnienie chrześcijan oraz innych nie-muzułmańskich społeczności jest zagrożone. Proces religijnego oczyszczania może doprowadzić do ich wykorzenienia w ciągu jednego pokolenia [p. Genocide Warning]

Dlaczego więc mamy do czynienia z tak wielką nieświadomością tych spraw na „humanitarnym” w innych przypadkach Zachodzie?

Jedną z przyczyn jest współczesna historia. W czasie kolonialnej ery i w połowie XX wieku, gdy zachodnie wpływy w muzułmańskim świecie były silne, prześladowania chrześcijan były w znacznym stopniu ujarzmione.  W związku z tą ciszą pokolenia mieszkańców Zachodu uznały, że wydarzenia dziejące się tamtym czasie są reprezentatywne. Zazwyczaj  pomijają historyczne i doktrynalne korzenie prześladowań chrześcijan żyjących pod panowaniem islamu i dlatego całkowicie nie zrozumieli tego, co przy tej wiedzy jest oczywiste.

Ta anachroniczna perspektywa jest wymuszana przez „strażników wiedzy”, mainstreamowe media, akademie i politycznych aktywistów oraz apologetów, którzy doprowadzili do nie istnienia tych niewygodnych prawd o prześladowaniach, a to wszystko w imieniu „multikulturalizmu” i „politycznej poprawności”.

Przykładem niech będzie to, że, oprócz tego jak rzadko pojawiają się w głównych mediach informacje o prześladowaniach chrześcijan, to niemal zawsze są one umieszczane w kontekście „sekciarskich walk” czy innych neutralnych zwrotów, które wiążą ofiary z prześladowcami. Podobnie jest z zachodnimi ośrodkami akademickimi, którym nie wystarcza poleganie na faktach dotyczących muzułmańskiego świata, a często nakręcają sprawy, dostosowując fakty do panującej multikulturowej ideologii, a nie odwrotnie.

Zasadniczo sytuacja jest jeszcze rozjątrzana ponieważ większość zachodnich chrześcijańskich przywódców albo boi się „obrażenia” muzułmanów, albo chce wyglądać na „tolerancyjnych” i  niechętnie mówi otwarcie o prześladowaniach. Jeśli można tego spodziewać się po świeckich dziennikarzach to milczenie tylu kościelnych przywódców jest o wiele bardziej zdumiewające.

Dziś, w świetle tak zwanej „Wiosny Arabskiej”, Zachód musi przyjąć do wiadomości zagrożenie przetrwania chrześcijan na Środkowym Wschodzie. Już dostrzegamy owoce demokracji w muzułmańskich krajach, takich jak Irak, gdzie od chwili obalenia Saddama Husseina chrześcijanie są brutalnie prześladowani w takim stopniu, że połowa z nich uciekła z rodzinnej ziemi, gdzie grozi im całkowity zanik; jak Afganistan, gdzie w dziesięć lat po obaleniu przez Zachód Talibów, co kosztowało miliardy dolarów i tysiące istnień ludzkich, ostatni publiczny kościół został zniszczony, a chrześcijanie cierpią z powodu praw zakazujących bluźnierstwa i apostazji wprowadzonych na siłę przez rząd zainstalowany przez Zachód.

Teraz, kiedy muzułmanie w arabskich krajach zaczynają wybierać islamskie partie, które nie tają swojej zajadłości przeciw chrześcijanom, ich przyszłość wygląda szczególnie ponuro.

Pierwszym krokiem do poprawienia tej sytuacji jest po prostu świadomość: uzmysłowić to ludziom Zachodu. Aby to zrobić establishment najpierw musi zostać wytrącony ze swego zadowolenia i ponownie ocenić swoje politycznie poprawne komentarze.

W przyszłym miesiącu prezydent Obama będzie przemawiał w senacie na temat Stanu Państwa, gdzie ma możliwość użyć kilku wyważonych słów i dodać na przykład, że kontyngent pomocy dla muzułmańskich państw zależy od ochrony religijnych mniejszości. Wraz z domaganiem się odpowiedzialności od tych państw, takie słowa mogłyby dalej prowadzić na Zachodzie do ponownej oceny ugruntowanych sposobów przekazu i uruchomienia efektu domina wiedzy.

Przez podpisanie petycji do prezydenta (CSI’s Petition to the President), masz szansę, aby zachęcić go do tego.

раскрутка сайта

Codzienne rozważania_20.12.11

Chip Brogden

Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał mu Bóg, aby ukazać sługom swoim” (Obj. 1:1).

 Oby Bóg dał nam Objawienie Chrystusa! O, Boże, daj nam wizję Jego! Jeśli zostaniemy oświeceni, aby widzieć go, to już nie będziemy mogli być mali więcej. On jest Bożą Odpowiedzią na naszą małość.

 To Świadectwo jest czymś, co łamie granice, zacienia całkowicie, rozrasta się i wzrasta: „wzrostowi Jego Królestwa i pokoju NIE BĘDZIE KOŃCA” (Iz. 9:6 wg. wersji ang.). Nie tylko nie będzie końca Jego Królestwu, lecz nie będzie końca JEGO WZROSTOWI! O, Boże, nie możemy tego pojąć! Tego nie da się objąć. Nie jesteśmy w stanie tego wziąć i dopasować do naszego programu. Musimy odkryć sposób na dopasowanie się do TEGO, a nie na odwrót.

 —————————————–

Źródło:  „The Remnant Principle” by Chip Brogden  http://theschoolofchrist.org/articles/the-remnant-principle-part-3.html

Share your comments: http://theschoolofchrist.org/daily/december20.html


продвижение

Wszelka władza na niebie i na ziemi


Ron McGatlin

W miarę jak doświadczamy coraz większego objawienia miłości Bożej, miłość do ludzkości wypełnia nasze serca i życie. Boża miłość przynosi nam moc i mądrość z nieba a poprzez nas światu wokół nas. Przeżywanie miłości Bożej nasyca nas bogactwem Jego miłości, która ma być rozprowadzona wokół nas. Ta Boża miłość przepływająca przez nas zmienia atmosferę i dotyka wokół ludzi. Gdy każdy członek jest prawidłowo przyłączony przez Ducha Świętego do Chrystusa oraz z innymi członkami to w ciele nie ma żadnych braków. Każdy staw daje z siebie ciału to, co Bóg w nim umieścił.

Trwanie w Chrystusie i Chrystus trwający  w nas przez Ducha Świętego

Chrystus Jezus i nasz Niebieski Ojciec są źródłem wszelkiego autorytetu, wszelkiej miłości  i wszelkiej mocy. Bóg jest również źródłem mądrości, która jest potrzebna do stosowania i zarządzania tymi niebiańskimi zasobami. W obecnym życiu na ziemi, wszelki autorytet przychodzi przez Ducha Świętego; nawet spisane słowo musi być ożywiane przez Ducha. Aby pełny przepływ Bożych zasobów z niebios mógł się dokonywać przez nas, musimy być napełnieni i nasączeni Duchem Świętym.

Nie możemy kochać tak, jak kocha Bóg inaczej jak tylko przez Ducha Świętego, zamieszkującego w nas. Miłość wpływa do nas przez Ducha Świętego a do nas należy wykorzystywanie darów i narzędzi, które Bóg dał, abyśmy sami siebie nawzajem budowali w Duchu Świętym. Jednym z najpotężniejszych dostępnych narzędzi jest modlitwa, a szczególnie modlitwa w Duchu Świętym.

Nieufność wobec Pełni Ducha Świętego uniemożliwia nam otrzymanie pełni zaopatrzenia i wykonywanie dzieł Chrystusa i Boga Ojca w naszym życiu. Brak wypełnienia i nasączenia Duchem Świętym będzie skutkował niepowodzeniem i zniechęceniem. Jeśli nie chcemy być całkowicie wypełnieni i nasyceni Świętym Duchem Bożym, nie będziemy wstanie w pełni przyłączyć się do innych, którzy chodzą w Duchu. Taki brak pełnego przyłączenia ogranicza dobry przepływ niebieskich zasobów od jednego do drugiego członka. Jeśli Jego MIŁOŚĆ mieszka w pełni w nas i jesteśmy poprawnie przyłączeni przez Bożego Ducha do siebie nawzajem to zostaniemy wybawieni i wyratowanie z wewnętrznego niszczącego zgiełku tego życia.

Autorytet Krzyża i Zmartwychwstania

Zachowywanie przykazań Chrystusa Jezusa jest łatwe jeśli jesteśmy właściwie połączeni w Duchu Świętym z Chrystusem. Jezus powiedział: „Jarzmo moje jest łatwe a brzemię lekkie”. Gdy ktoś zmaga się z tym, aby „żyć chrześcijańskim życiem” to nie żyje i nie chodzi w pełni w Świętym Duchu Bożym. Życie i zachowywanie przykazań staje się trudne i usłane niepowodzeniami, jeśli nie korzystamy właściwie ze wspaniałych narzędzi służących do budowania siebie w wierze i do utrzymywania się w miłości Bożej (Jd 1:20-21).

Nasz Pan Jezus zawsze udziela autorytetu i mocy do osiągnięcia każdego przykazania, które daje nam. To Bóg daje nam zarówno chcenie jak i wykonanie ku Jego upodobaniu. Nigdy nie jesteśmy zostawieni sami sobie, aby się męczyć z zachowywaniem przykazań Bożych. Każdemu słowu, które Bóg wypowiada do nas towarzyszy autorytet do wykonania go.

Zaraz po tym, gdy Jezus Chrystus przez swoją śmierć na Krzyżu i Zmartwychwstanie na zawsze zmienił bieg tego świata, spotkał się ze Swymi uczniami i powiedział do nich te wspaniałe słowa:

Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi.  Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego,  ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.

Przed przyjściem Jezusa Chrystusa na ziemię, dysponował On wszelką władzą w niebie. Po Krzyżu i Zmartwychwstaniu przejął również wszelką władzę na ziemi. Wszelka władza/autorytet w niebie i na ziemi należy do Chrystusa. Tak więc, jeśli Chrystus przez Ducha Świętego w pełni mieszka w nas, to niebo i ziemia w nas mieszkają.

Polecenie, aby czynić uczniami wszystkie narody, jest związane z posiadaniem przez Jezusa wszelkiej władzy i z tym, że On jest z nami. Nie mamy żadnych wymówek. Jeśli Bóg mówi, że coś mamy robić, to udziela równocześnie znaczy, że nas do tego uzdalnia.

Jezus powiedział uczniom wcześniej, że będą czynić te same uczynki, które On czynił a nawet większe, ponieważ On idzie do Ojca i wróci do nich, aby być w nich, zamiast z nimi. Po stronie Bożej nie brakuje niczego, jeśli nie jesteśmy tym wszystkim i nie robimy tego wszystkiego, co On dla nas zaplanował to musi być jakiś brak po naszej stronie; po stronie odbioru czy docenienia pełni tego, co Bóg dostarczył.

W Ewangelii Jana 14:12 wyraźnie jest napisane, że wiara (wierzenie) jest ważnym czynnikiem: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto wierzy we mnie, ten także dokonywać będzie uczynków, które Ja czynię, i większe nad te czynić będzie; bo Ja idę do Ojca”.

Słuchanie tych słów połączone z wiarą prowadzi do owocu słowa. Trwanie/mieszkanie w Chrystusie i Jego w nas wydaje liczny owoc. Gdy żyjemy i chodzimy napełnieni i nasączeni Duchem, jesteśmy przyłączeni do krzewu winnego i słyszymy Jego słowa wyraźnie, wiara zaś przychodzi przez słuchanie.

Wiara jest zarówno darem jak i owocem Ducha (1Kor. 12:9, Gal. 5:22). Wiara jest czynna w miłości, a miłość jest również owocem Ducha. Oczywiście, jeśli brak jest wydawania (owocu) w naszym życiu, to brak jest łączności w Duchu Świętym, brak praktycznej rzeczywistości życia i chodzenia w pełni zamieszkania w Chrystusie w Duchu Świętym.

Pocieszyciel, Pomocnik, Duch Święty – Duch Święty jest Duchem Bożym, Duchem Chrystusa.

Zdaję sobie sprawę z tego, że ta koncepcja może sprawiać niektórym trudności. Wytrzymajcie ze mną jeszcze trochę, proszę, aby przyjrzeć się nieco bliżej językowi tego fragmentu. Popatrzmy na jego tłumaczenie. Jezus mówi Swoim uczniom, że Ojciec da mi innego Pomocnika/Pocieszyciela. Grecki wyraz tłumaczony tutaj jako „inny” to allos, co znaczy „inny” a jest tez tłumaczone jako „więcej” bądź „drugi”. Jeśli dobrze pamiętam jest jeszcze inna odmiana słowa „allos”, która dokładnie znaczy „inny” i nie znajduje się tutaj.

Jn 14:16-18: Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki – (17) Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna; wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie. Nie zostawię was sierotami, przyjdę do was

Grecki wyraz tłumaczony jako “Pomocnik” czy “Pocieszycie” to Parakletos  znaczy „wystawiennik, doradca”. Jest również tłumaczony jako „adwokat”. Parakletos znajdujemy tylko pięć razy w Nowym Testamencie z czego cztery razy w Ewangelii Jana w odniesieniu do Ducha Świętego i jeden raz w Pierwszym Liście Jana, gdzie jest tłumaczony jako „adwokat” i odnosi się bezpośrednio do Jezusa Chrystusa.

1Jn 2:1: „Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy”.

W Jn 14:16-18 Jezus mówi Swoim uczniom o tym, że przyjdzie do nich inny, jako Duch, aby przebywać w nich a nie w naturalnym ciele, w którym stał przed nimi. Wiemy, że Jezus jest Prawdą i On obiecał, że przyjdzie do nich jako Duch Prawdy, aby zamieszkać w nich na zawsze. Dalej mówił im o tym, że świat nie może Go zobaczyć, lecz oni już znają Go, ponieważ jest z nimi i będzie W nich. Po czym Jezus zdecydowanie podkreśla to stwierdzenie: „Nie zostawię was sierotami, przyjdę do was”.

W 17 rozdziale Ewangelii Jana, Jezus wyraźnie mówi, że On i Ojciec są jedno, i że jako jedno będą w nas. Mamy Jednego Boga – Ojciec, Syn i Duch Święty są JEDYNYM Bogiem. Jeśli zostaliśmy ochrzczeni w Duchu Świętym i chodzimy w tym Duchu, jesteśmy napełnieni i nasączeni jednym Duchem Bożym: zmartwychwzbudzonym Chrystusem, w którym wszelka władza na niebie i na ziemi mieszka w nas, a my w Nim.

To przesłanie o autorytecie jest bardzo ważne w dniach upadającego Babilonu.

W czasie, gdy babilońskie systemy zwalczają się nawzajem i wywołują zniszczenia sporej części świata, ważne jest, aby lud Boży chodził w Duchu i autorytecie Chrystusa, aby ustanowić Królestwo Bożych ludzi. Ta czysta, święta i pokorna resztka doprowadzi do wprowadzenia porządku Nowego Jeruzalem oraz zgodnego z nim życia na gruzach minionych babilońskich światowych systemów. Autorytet Chrystusa Jezusa całkowicie ustanowi pełne chwały królestwo Boże na ziemi jak jest w niebie.

Powstanie wtedy z popiołów piękno (w tłum. BW: zawój zamiast popiołu):

Iz. 61:1-4:  Duch Wszechmocnego, Pana nade mną, gdyż Pan namaścił mnie, abym zwiastował ubogim dobrą nowinę; posłał mnie, abym opatrzył tych, których serca są skruszone, abym ogłosił jeńcom wyzwolenie, a ślepym przejrzenie, abym ogłosił rok łaski Pana i dzień pomsty naszego Boga, abym pocieszył wszystkich zasmuconych, abym dał płaczącym nad Syjonem zawój zamiast popiołu, olejek radości zamiast szaty żałobnej, pieśń pochwalną zamiast ducha zwątpienia. I będą ich zwać dębami sprawiedliwości, szczepem Pana ku Jego wsławieniu. I odbudują starodawne ruiny, podźwigną opustoszałe osiedla przodków, odnowią zburzone miasta, osiedla opustoszałe od wielu pokoleń.

Dącie do miłości, ona nigdy nie zawodzi,

A królestwu Jego nigdy nie będzie końca.

Ron McGatlin

basileia @      earthlink.net

раскрутка