Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Codzienne rozważania_10.04.11

Chip Brogden

Albowiem prawo Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, wyzwoliło cię spod prawa grzechu i śmierci” (Rzm. 8:2).

W tym fragmencie Pisma wymienione są dwa prawa: Prawo Życia, Prawo Śmierci i Grzechu. My, którzy jesteśmy w Chrystusie, jesteśmy pod nowym prawem, które jest Prawem Życia. Różnica między teoretycznym, a praktycznym chodzeniem z Chrystusem zależy od umiejętności rozróżnienia między Prawem Życia, a Prawem Śmierci. W Ogrodzie był to wybór między Poznaniem Dobra i Zła (Prawo Śmierci), a Drzewem Życia (Prawo Życia).

Tego samego wyboru musimy dokonywać dzisiaj. Chrześcijanie są bardzo doświadczeni w próbowaniu rozróżnienia między dobrem, a złem, tym co prawe, a co złe, Duchowe i cielesne. Wydaje się, że im bardziej staramy się to wyobrazić sobie, tym bardziej jesteśmy sfrustrowani. Zamiast tego, Bóg chce, abyśmy przyszli do Drzewa Życia. TO Życie pouczy nas o wszystkim, w tym również o tym, co dobre, a co złe, lecz jest to coś znacznie głębszego niż zwykłe poznanie.

раскрутка

Ogień został rozpalony

Ron McGatlin

Ogień przyszedłem rzucić na ziemię i jakżebym pragnął, aby już płonął” ~ Jezus

abym dał płaczącym nad Syjonem zawój zamiast popiołu, olejek radości zamiast szaty żałobnej, pieśń pochwalną zamiast ducha zwątpienia. I będą ich zwać dębami sprawiedliwości, szczepem Pana ku Jego wsławieniu” ~ Izajasz.

Ten sam ogień, który zamyka przeszłość i zostawia po niej popioły, przynosi nowe życie w czystości i świętości. Nie jesteśmy w stanie sami siebie doprowadzić do świętości. Ja nie mogę zrobić z ciebie świętego ani ty ze mnie. Duch Święty wdziera się i przenika naszego ducha Swoim Świętym Ogniem, pochłaniającym z naszego życia wszelką mieszaninę z przeszłości i doskonale kształtuje Jego życie, Jego charakter i Jego naturę w nas. Jest to rzeczywistość działania Królestwa i łaski Bożej w Jego ludzie, co w obecnym okresie przygotowuje Oblubienicę i wprowadza Jego Królestwo na ziemi, jak jest w niebie.

Dzień Pański jest przed nami. Oczyszczenie Jego ludu płonącym Świętym Ogniem otwiera drogę do oczyszczenia ziemi. Podobnie jak my dziś jesteśmy nowym stworzeniem w Chrystusie i Chrystus jest w nas, tak też świat stanie się nowym stworzeniem, oczyszczonym przez ogień Bożym. „Przyjdź Królestwo Boże, wola Bożą będzie wykonana na ziemi tak jak w niebie” ~ Jezus. Jak nasze stare życie składające się ze złej mieszaniny jest oczyszczane przez ogień Boży i stajemy się nowym stworzenie, tak też świat stanie się nowym stworzeniem, oczyszczanym przez ogień Boży, wypalający zło i napełniający ziemię życiem Chrystusa Jezusa w Jego ludzie i przez nich. Tajemnica wieków została odsłonięta i obecnie manifestuje się w nas samych i przed naszymi oczyma. Chrystus w nas, nadzieja chwały, staje się obecnie rzeczywistością w tym świecie.

Ogień, który Jezus przyszedł rzucić na ziemię już huczy z niebios nad ziemią. Wszystko, co znaliśmy do tej pory jako kościół i co wiedzieliśmy o życiu jest zarówno na bieżąco i w przyszłości sprawdzane przez Święty Ogień Boży. Wyłącznie drogocenne klejnoty Jego czystego i świętego życia wytrzymają oczyszczający ogień Boży, który jest w tych dniach nad nami.

Wszystko, czemu człowiek zaufał, co zastępowało Królestwo Boże zamieni się w popiół. Nic z tego, co mogłoby się nadawać do odbudowania fałszywych królestw złego w człowieku i przez ludzkość nie pozostanie. Oczyszczenie ziemi zaczęło się już, a ogień Boży jest początkiem żniwa ze wszystkiego.

Koniec Babilonu i początek Nowego Jeruzalem jest blisko. Zepsute rządy kierowane przez zepsute, bezbożne i demonicznie sterowane religie rozpadną się i spłoną. Zepsute kościelne systemy, składające się z mieszaniny również rozpadną się, a święta resztka ludzi Bożych, której zostanie nadany na tej ziemi święty prestiż, wprowadzać będzie życie Chrystusa Jezusa jako Pana i Króla tego nowego stworzenia – Królestwo Boże na ziemi, jak jest w niebie.

NIe jest to dzieło ludzkie ani w niczym nie przypomina kościoła i życia z przeszłości. Jest to działanie suwerennego Boga, nikt z ludzi nie może tego powstrzymać ani nie powstrzyma. Jest to dzieło sięgające poza wszelkie zrozumienie. Wszechmocny Bóg Duch wszelkiego stworzenia zdecydowanie pokazuje Siebie i góruje wszelkimi fałszywymi bożkami. Bóg w Chrystusie Jezusie wzywa wielu synów oczyszczonych ogniem, aby, napełnieni niepowstrzymaną mocą i miłością Boga, byli nosicielami niebiańskiej wizji.

Śmierć świata jaki znamy jest bliski. W tym samym czasie będzie się manifestować nowy porządek świata i panowanie Królestwa Bożego. Rządy Jezusa Chrystusa i wzrastające Jego Królestwo nie będą miały końca. Głowa wszelkiego stworzenia (Chrystus Jezus) spocznie na ramionach Swojej Oblubienicy i przyniesie chwałę Bożą, wypełniając nią ziemię. Niebo i ziemia będą radować się napełnieniem Królestwem Niebios w jawnej rzeczywistości nadnaturalnego życia, które będzie naturalne na tej ziemi.

Radujcie się aniołowie, chwalcie Go wszyscy ludzie, chwała Boża przychodzi na ziemię, któż może się ostać przed nią? Chrystus i Duch, który wzbudził Go z martwych, sprowadzili nieśmiertelne życie i nieskończoność na ten świat. Dobre fale wielkiej radości dobrej woli dla człowieka wypełniają się. Aniołowie będą śpiewać wraz z odkupionymi, stworzonymi na nowo ludźmi na tym odkupionym, stworzonym na nowo świecie. Oto stare rzeczy przemijają, a wszystko staje się nowe w Jezusie Chrystusa.

 

Wewnętrzne zmiany wprowadzane przez Królestwo

Bóg przez Swego Ducha pobudza i zmienia Swoich ludzi głęboko wewnątrz. Nie rozumiejąc wyraźnie tego, co się dzieje, czujemy, że wewnętrzny rdzeń naszego życia zmienia się i wiemy, że nie możemy już być tacy sami. Bóg odpowiada na pragnienie naszych serc, uwalniając przez Swego Ducha Swoją łaskę, aby kształtował charakter i naturę Chrystusa w nas. Pojawia się w naszych uczuciach głęboko w naszym duchu pełna głębokiego pokoju ekscytacja, wydaje się, że wiara i nadzieje przychodzą łatwiej i wzrastają bez wysiłku w naszych sercach. Radość nie jest już czymś odległym i wydaje się, że miłość jest stale obecna, napływa i jest coraz częstym przeżyciem. Wygląda na to, że to całe działanie Boże i wszystko, co Bóg jeszcze więcej czyni, bardziej dzieje się pomimo nas, niż ze względu na nas. Nic, cokolwiek czynimy czy mówimy nie przyspiesza tego procesu, jest to dzieło Boże, nie z nas. W jakiś sposób w tym szukaniu najpierw Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości staliśmy się chętnymi i wierzącymi ochotnikami.

I odezwał się głos z nieba mówiący: „oto królestwa tego świata stają się królestwami naszego Pana i Jego Chrystusa a On będzie panował na wieki wieków!”

 

Dążcie do miłości, ona nigdy nie zawodzi

a królestwu jego nie ma końca.

 

Ron McGatlin

 

basileia @ earthlink.net

 aracer

Codzienne rozważania_09.04.11

Chip Brogden

I został przemieniony przed nimi, i zajaśniało oblicze jego jak słońce, a szaty jego stały się białe jak światło” (Mat. 17:2).

Być ubranym w Pana Jezusa to być przemienionym. Zbyt długo, my, którzy rościmy sobie pretensje do niebiańskiego powołania, niebieskiego obywatelstwa i narodzenia z góry, żyjemy jak ludzie ziemscy. Światło, które mamy jest ukryte pod opakowaniem; nie otacza nas chwała. Nie mówimy o zewnętrznym widoku, o czymś cielesnym, lecz o Świetle i Życiu, które demonstrują obecność Chrystusa. „W Nim było Życie – a Życie było Światłością człowieka” (Jn. 1:4).

продвижение сайта

Moje siedem lat w Liście Eliasza_1

Na początku.

Kevin Kleint

Oryg.: TUTAJ

Obecnie minęło już 3 lata od chwili, gdy przestałem pracować w Liście Eliasza (Elijah List).

Zacząłem około roku 2000. Pracowałem wtedy w Hewlett-Packard i przez grapevine dowiedziałem się o liście subskrypcyjnej, które wysyłała „proroctwa” do prawie 30.000 ludzi. To było w czasach, gdy dostępne były tylko tekstowe posty, gdy otrzymywało się tylko jeden email dziennie. Chodziłem wtedy do kościoła „Word of Faith” i miałem bardzo silne fundamenty w Słowie Bożym. Wiedziałem, że istniały jeszcze inne składniki Chodzenia z Bogiem, których wtedy jeszcze nie doświadczałem. Tęskniłem za Rzeczywistością Jego Obecności . . . za tym, aby faktycznie WIDZIEĆ działającego Boga i ZNAĆ oraz PRZEŻYWAĆ Go więcej.

W miarę jak czytałem codziennie posty otrzymywane z Listy Eliasza to pragnienie wzrastało. Byłem coraz bardziej niezadowolony i sfrustrowany kościołem, do którego chodziłem. „Oni po prostu nie NIE MAJĄ!” – powiedziałem sobie. Postanowiłem więc, że znajdę miejsce, gdzie dowiem się o tej „Nowej Rzeczy”, którą Bóg robił i ja i moja rodzina będziemy tam, gdy Bóg się pojawi!

W tym czasie, słuchałem naszej lokalnej chrześcijańskiej stacji radiowej, gdzie nadawano godzinę uwielbienia z wykorzystaniem muzyki z Vineyard, Morningstar, RevivalNow, etc.

Do tej pory miałem do czyniania w latach 80tych i 90tych z Maranatha, Hosanna Integrity, Ron Kenoly and Hillsongs i ten nowy „styl” muzyczny unosił mnie. Mogłem siedzieć przy komputerze i płakać, tęskniąc do intymności z Jezusem, o której oni śpiewali. Jedynym kościołem w naszej okolicy, w którym tego rodzaju muzykę grano, na nabożeństwa był Vineyard, kościół domowy Steve’a Shultz’a i większość ludzi, która pracowała dla Elijah List. Jak tylko się o tym dowiedziałem, pożegnałem się z moją rodziną w kościele Word of Faith i zacząłem chodzić do Vineyard.

Nie wiedziałem w co się pakuję

Po kilku tygodniach chodzenia do nowego kościoła, zostałem zwolniony z pracy w HP. Należę do ludzi, którzy jeśli nie mają coś do roboty stają się niespokojni (oraz irytujący), więc natychmiast ruszyłem w poszukiwaniu pracy. Pewnej niedzieli rano wpadłem na Steve i powiedziałem mu jak bardzo cenię sobie Listę Eliasza i że mam wolną parę rąk, mógłbym pomóc trochę przy komputerze, sieci gdyby potrzebował. Wkrótce zostałem zatrudniony za niemal taką samą stawką, jaką otrzymywałbym na bezrobociu.

Wtedy moje życie zaczęło chwiać się.

Pierwsza konferencja

Po kilku miesiącach pracy dla Listy Eliasza wziąłem udział w mojej pierwszej proroczej konferencji organizowanej przez Listę w Vineyard. Znałem Boba Jonesa, Bob Jones, Larry Randolph oraz gościa o nazwisku Ed Traut (usuniętego później z linków strony za jakąś nieokreśloną „niedyskrecję”) byli mówcami (było jeszcze kilku, ale nie pamiętam ich nazwisk).

W czasie konferencji miało miejsce dziwaczne uwielbienie i manifestacje „na pełny gwizdek”. Ludzie ruszali się, doznawali drgawek, wydawali różne dźwięki w każdym zakątku budynku. Pomimo że wydawało mi się dziwne, że uwielbienie było znacznie bardziej ekstremalne niż na typowym niedzielnym nabożeństwie Vineyard, nie podnosiłem tej kwestii, ponieważ nie czułem się na siłach pytać (wydawało mi się, że jestem zwykłym gościem od stron, a nie prorokiem czy jakimś autorytetem). Po kilku latach chodzenia do tego kościoła i uczestnictwa w konferencjach zauważyłem pewien pojawiający się schemat: uwielbienie narastało w intensywności i głośności, „wielkie nazwisko” proroka było na czołówkach, po czym wszystko cichło, gdy konferencja się kończyła.

Byłem szczerze zdumiony tym, jak ubóstwiani byli ci „prorocy” w oczach uczestników konferencji. Ludzie siedzieli i literalnie szeroko otwartymi oczyma spijali każde słowo, jakby to była Prawda Absolutna. Każdy, kto pracował dla Listy Eliasza był traktowany z pewnego rodzaju bałwochwalstwem. Ludzie przychodzili do nas, podawali nam ręce i mówili takie rzeczy: „Ach, ale masz szczęście pracować w tej namaszczonej atmosferze przez cały czas!”. Przyczepiali się do nas i zadawali nieustannie pytania, tak że utrudniało to pracę (choć taka aprobata podnosiła nam ciśnienie).

Zdarzyło mi się nawet, że przyszedł do mnie chłopak i prosił mnie, żebym włożył na niego ręce i zaszczepił mu „namaszczenie webmastera”, aby mógł robić to, co ja robię (co nie było szczególnie utalentowane). Powiedziałem mu, że to nie sprawa namaszczenia, że zwyczajnie powinien czytać książki i uczyć się kodu. Ponieważ był jednak uparty, nie chcąc go zniechęcać, włożyłem ręce na niego i powiedziałem krótką uprzejmą modlitwę. Wykonał kilka skurczy i wylądował na podłodze. Odszedłem śmiejąc się, trochę skrępowany tym całym spektaklem.

Pozwólcie na małe wtrącenie, niech to będzie wiadome: NIE jestem przeciwny manifestacjom. Byłem „położony w Duchu”, ogarnął mnie Święty Śmiech, przeżywałem nawet fizyczne reakcje na Ducha Świętego. Uwierzcie mi, gdy Bóg (Stwórca Wszechświat) dotyka brudu (ciebie i mnie) coś musi się dziać. Lecz gdy Bóg nas dotyka, musi zajść jakaś zmiana, przemiana, JAKIEGOŚ rodzaju uzdrowienie. Ci ludzie, którzy „manifestowali” coś na zewnątrz, nie stając się coraz bardziej podobni do Niego, NIE byli pod wpływem Ducha Świętego (to innego rodzaju duch). Znam kilka takich osób, które mogą dostać drgawek na samym środku WalMart, lecz mają charakter trolla. Twierdzą, że są tak bardzo nastrojeni na Boga, a owoce ich życia mówią coś innego.

Część druga

Błogosławieństwo i Pokój

Kevin Kleint

Email: kevin   @   zionfire.org

 deeo

Codzienne rozważania_08.04.11

Chip Brogden

A prawda o Jezusie inspiruje wszelkie proroctwo” (Obj. 19:10b w tłum. Knoxa).

Proroczy świat został dany po to, aby wskazywać na Jezusa.Wszystko, cokolwiek Duch Święty będzie mówił, objawiał, nauczał i pokazywał nam jest skierowane w tą samą stronę – ku CHRYSTUSOWI

Nie ma potrzeby mielić każdego snu, wizji, słowa czy proroctwa, robiąc egzegezę ich ukrytych znaczeń i starając się wyciągnąć coś ważnego duchowo tam, gdzie ich nie ma. Jeśli to, co widzimy i słyszymy nie wskazuje na Jezusa to nie jest to prorocze i powinno być poniechane. Ten prosty sprawdzian pomoże nam uniknąć zakłóceń.

 продвижение сайта прайс

Zniszczenie jednego Koranu, a niszczenie wielu chrześcijan. Co gorsze?

Oryg.: http://www.meforum.org/2872/koran-christian-persecution

Raymond Ibrahim

FrontPageMagazine.com

8 kwietnia 2011

Niesławne obecnie spalanie Koranu przez pastora z Florydy, Terry Jonesa, wywołało histerię w muzułmańskim świecie. W samym Afganistanie około 20 ludzi, w tym pracownicy NZ, zostało zabitych i ściętych przy okrzykach „Allah Akbar!” Przywódcy Zachodu na całym świecie, w tym Obama i członkowie Kongresu, jednoznacznie potępili działania Jones’a (nie przejmując się tym, że wolność wyrażania się jest cenną amerykańską wolnością). Wielu oskarża bezpośrednio Jonesa za ofiary w Afganistanie: Bill O’Reilley mówi, że ma on „krew na swoich rękach.

Protestujący muzułmanie.

Kiedy zachodni przywódcy spieszą do wyznania swojej odrazy do tego, co jeden Amerykanin zrobił jednej martwej książce, spójrzmy pobieżnie na to, co wielu muzułmanów robi w muzułmańskim świecie wielu żywym i oddychającym chrześcijanom, praktycznie bez żadnego zainteresowania mediów czy jakiegokolwiek potępienia zachodniego świata:

Afganistan: muzułmanin nawrócony na chrześcijaństwo został aresztowany i zgodnie z prawem szariatu oczekuje na egzekucję.

Bangladesz: Chrześcijanin został aresztowany za rozdawanie Biblii w pobliżu muzułmanów. Od środy tysiące muzułmanów wznieca rozruchy, dziesiątki zostały ranne, ale nie z powodu Jones’a lecz w proteście przeciwko prawom kobiet.

Egipt: muzułmański tłum spalił kolejny koptyjski kościół i dziesiątki domów chrześcijan; Gdy chrześcijanie zaprotestowali, wojsko otworzyło ogień do nich, krzycząc „Allah Akbar”, zabijając dziewięć osób. W kolejnych rozruchach w tłumie obcięto chrześcijaninowi ucho na mocy „prawa szariatu”.

Etiopia: Muzułmanie w szale spalili niemal 70 kościołów, zabili co najmniej jednego chrześcijanina i spowodowali ucieczkę 10.000. Chrześcijanie żyjący w rejonach muzułmańskich większości zostali ostrzeżeni, że albo się nawrócą na islam, albo porzucą swoje domy albo zginą.

Malezja: Władze zatrzymały transport i zbezcześciły tysiące Biblii.

Pakistan: Dwóch chrześcijan zostało zastrzelonych, gdy wychodzili z kościoła; chrześcijanin odbywający dożywocie za „bluźnierstwo” zmarł w swojej celi, podejrzewane jest morderstwo.

Arabia Saudyjska: Erytrejski chrześcijanin został aresztowany za dzielenie się wiarą z muzułmanami i grozi mu kara śmierci; inni misjonarze dalej giną w saudyjskich więzieniach.

Somalia and Sudan: chrześcijanki, w tym matka czworga dzieci, zostały ostatnio uprowadzone, zgwałcone i zabite z przyjęcie chrześcijaństwa.

Należy pamiętać o tym, że żadne z tych okrucieństw nie zostało popełnione w związku ze spaleniem koranu przez Jonesa, stało się to, ponieważ to są zwykłe sprawy w muzułmańskim świecie. Co więcej, powyższa lista to tylko szybki i pobieżny przegląd ostatnich przypadków cierpienia chrześcijan żyjących pod islamem. Gdzie przypadki prześladowań z ostatnich kilku miesięcy? Można wymienić jeszcze atak dżihadu w Bagdadzie na kościół, gdzie zabito 52 chrześcijan, noworoczny wybuch pod koptyjskim kościołem, gdzie zginęło 21 wierzących, muzułmańskie szaleństwo niszczenia kilku kościołów w Indonezji, Nigerii i na Filipinach; irańskie „wykorzenienie” około 70 chrześcijan spotykających się w domach oraz Kuwejt, kraj, który zawdzięcza swoje istnienie Stanom Zjednoczonym, a który uniemożliwia zbudowanie kościoła.

Na świecie dzieje się niezliczona ilość okrucieństw, które w ogóle nie docierają do mediów, mnóstwo jest historii bezustannego, cichego cierpienia, które znają wyłącznie ofiary i lokalni chrześcijanie.

Można by pomyśleć, że to wszystko zasługuje co najmniej na tyle samo uwagi mediów i zachodniego świata, co spalenie jednego egzemplarza koranu. Zasługuje to szczególnie na przemyślenie, ponieważ, o ile tylko Jones odpowiada za własne działanie, wiele wymienionych wyżej barbarzyństw, jak aresztowania i egzekucje chrześcijańskich misjonarzy i muzułmańskich apostatów, niszczenie i wyjmowanie spod prawa kościołów, przejmowanie i bezczeszczenie nie jednej lecz tysięcy Biblii, są wykonywane rękoma muzułmańskich władz i rządów, które są uważane za „przyjaciół i aliantów” Stanów Zjednoczonych.

W takim surrealistycznym i coraz bardziej nieracjonalnym świecie żyjemy, gdzie poirytowani muzułmanie i płaszczący się Zachód ma obsesję na punkcie zniszczenia jednej książki, równocześnie ignorując niszczenie wielu ludzkich istnień; gdzie zagwarantowana i ciężko zdobyta amerykańska wolność – wolność wyrażania – otrzymuje liczne wzburzone i hałaśliwe słowa potępienia ze strony tych, których obowiązkiem jest jej strzec, podczas gdy mordercze i barbarzyńskie, jednym słowem: złe, zachowanie jest z poświęceniem ignorowane.

Raymond Ibrahim dyrektorem pomocniczym Middle East Forum

deeo

Codzienne rozważania_07.04.11

 

Chip Brogden

On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale go za nas wszystkich wydał, jakżeby nie miał razem z nim darować nam wszystkiego?” (Rzm. 8:32).

Wszyscy patrzą, a nie wiedzą. Wszyscy słuchają, a nie słyszą. Czego szukamy? Co takiego musimy zobaczyć? Co Bóg chce nam objawić? Bóg pragnie dla nas tylko jednego: abyśmy mogli zobaczyć Chrystusa. Bóg nie objawia nam stu, tysiąca czy miliona rzeczy, On ma przyjemność dać nam Swego Syna i rozkoszuje się tym, abyśmy patrzyli tylko na Niego. Nawet nie te rzeczy, które On daje, lecz na Niego, który jest Darem. Możemy modlić się o objawienie w wielu sprawach, lecz tylko jedna rzecz jest ważna dla Boga: abyśmy mieli objawienie w Synu.

Jeśli znamy Syna, posiadamy Syna, jeśli widzimy Syna, wiemy i posiadamy, i widzimy wszystko, cokolwiek Bóg ma, ponieważ On złożył całego Siebie w Swoim Synu, a cały Jego Syn, jest złożony w nas.

aracer.mobi