Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Bóg mi powiedział

Stephen R. Crosby

Czy znasz kogoś kto zawsze mówi: „Bóg mi powiedział….?”

To dość powszechna praktyka wśród wierzących, tych „duchowego” typu. Jestem przekonany, że Bóg mówi znacznie mniej, niż Mu to jest przypisywane. Być może 99% mniej. Myślę, że Duch Pański mówi znacznie mniej (widać to wyraźnie wżyciu naszego Pana. Bardzo szorstko obchodził się z ludźmi). Gdy Duch rzeczywiście coś mówi, będzie to miało w sobie aromat Kalwarii, zazwyczaj z zaproszeniem, aby wejść do jego śmierci i zmartwychwstałego życia. Myślę, że przekonanie, jakoby miała to być nieprzerwany szereg niebiańskich tweeterów, obniża wartość przywileju słuchania głosu Pańskiego.

Twierdzenie, że ma się dużo bezpośredniej komunikacji z Bogiem nie jest znakiem duchowej dojrzałości. Niewolnicy stale potrzebują poleceń od swego Pana. Synowie, dzięki temu, że mają serca Ojca i dzięki swej więzi z Ojcem opartej na miłości i zaufaniu nie potrzebują być stale pouczani przez boski serwis kablowy za pośrednictwem tak zwanych proroków. Synowie po prostu żyją i nazywa się to chwalebną wolnością synów Bożych. Jeśli z powodu zagrożenia czy nierozpoznanego ryzyka potrzebne jest jakieś boskie polecenie to jestem przekonany, że Duch Święty potrafi pozyskać naszą uwagę. On jest mistrzem wdrażania dyscypliny i specjalistą od zatrzaskiwania drzwi.

Nadmierne i bezładne używanie komentarzy typu „Bóg mi powiedział” zazwyczaj ma swoje podstawy w braku poczucia bezpieczeństwa i potrzebie przedstawiania siebie innymi jako człowieka duchowego. Bóg powiedział do Marii o najważniejszym w historii wszechświata wydarzeniu, a ona zachowywała to w swoim sercu. Kiedy zaś my przeżyjemy coś, co wydaje nam się boskim spotkaniem, paplamy o tym jakbyśmy zamawiali cheeseburgera w barze dla zmotoryzowanych. Moglibyśmy być nieco bardziej „skromni” w naszym charyzmatycznym wszechświecie.

„Bóg mi powiedział” jest też często dobrym sposobem kontrolowania innych, które w ten sposób robi wrażenie czegoś duchowego. Jak można normalnie odnosić się do kogoś, kto gra kartą „Bóg mi powiedział”? Jak można konkurować z Bogiem? W tym scenariusz, ty czy ja, zawsze będziemy na drugim miejscu. Nie jest więc możliwe, aby być w istotny sposób związanym z kimś, kto będzie zwrotu „Bóg mi powiedział”, aby zamortyzować wszelki prawdziwy przyczynek czy komentarz do tego w co tamten wierzy czy robi.

Wiecie, ja wierzę, że Jego owce słyszą Jego głos.

Istotne może być powiedzenie po prostu: „wierzę, bądź myślę, że Duch Pański może mówić do mnie,…”, itp. Jest to język relacji, a nie hiper duchowości i fałszywego proroczego ducha.

Jeśli wierzymy, że to co usłyszeliśmy było od Boga, rzeczywiście było od Boga, będzie samo w sobie oczywiste, nie będzie wymagało od nas potwierdzania w postaci używanego słownictwa, ani nie będzie potrzebna postawa obronna, chroniąca czyjeś ego i duchowość. Jeśli okaże się, że to nie było z Boga to Jego osoba nie będzie w ten sposób zniesławiana naszymi słowami.

Wersja skrócona… wokół nas ciska się tu i tam dużo za dużo szwargotu i to zbyt swobodnie. Można sobie poradzić bez tego; po prostu przestać, a Jego królestwo nie ucierpi na tym ani odrobinę.

– – – –

Copyright 2011 Dr. Stephen R. Crosby www.drstevecrosby.wordpress.com. Udziela się zgody na kopiowanie, przekazywanie czy dystrybucję tego artykułu jeśli niniejsza uwaga zostanie zachowana na wszystkich duplikatach, kopiach i linkach referencyjnych.

 

 продвижение

Codzienne rozważania_17.03.11

Chip Brogden

I powiedział do wszystkich: Jeśli kto chce pójść za mną, niechaj się zaprze samego siebie i bierze krzyż na siebie codziennie, i naśladuje Mnie” (Łk. 9:23).

Kiedy po raz pierwszy przychodzimy do Pana naprawdę myślimy, że oddajemy Mu wszystko, co nasz, lecz nie zdajemy sobie w pełni sprawy z tego, jak silne jest Ego. Nie można sobie poradzić z nim w jednorazowym akcie; ono wymaga wielu okresów Bożego działania w nas, abyśmy zobaczyli prawdę o Panu i prawdę o nas samych.

To dlatego, jak mówię, więcej jest nadziei dla kogoś, kto jest gotowy do rezygnacji i porzucenia starań niż dla kogoś, kto stale obiecuje, że od jutra będzie lepiej. Tylko wtedy, gdy już próbowaliśmy i upadliśmy sto, tysiąc czy milion razy, w końcu jesteśmy gotowi powiedzieć: „Panie, w końcu zrozumiałem, że nie jestem w stanie niczego zapoczątkować sam z siebie, ponieważ za każdym razem gdy próbuję, spotykam się wyłącznie z porażkami. Już jestem skończony! Tak więc, nie moja lecz Twoja Wola niech się stanie!”

deeo.ru

Codzienne rozważania_16.03.11

Chip Brogden

Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” (Mt. 5:20).

Wiemy, że musimy porzucić grzech, ponieważ rozumiemy to jak jest straszliwy. Nie tak szybko rezygnujemy w „naszej sprawiedliwości”, ponieważ wydaje nam się, że została ona jakoś oczyszczona.

Dobrze jednak zapamiętaj sobie to, że Bóg nie naprawia starego człowieka, lecz niszczy go. Pan nie mówi nam, że mamy oczyszczać nasze życie, lecz składać je. NIe wystarczy wyrzec się tego co złe; musimy pozwolić na to, aby Pan nas ukrzyżował. Znaczy to, że musimy nauczyć się jak nienawidzić naszych myśli, abyśmy posiedli Jego myśli. Musimy zrezygnować z naszych „duchowych” pragnień po to, aby mieć Chrystusa jako Wszystko.

topodin

Codzienne rozważania_15.03.11

Chip Brogden

Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią i aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca” (Flp. 2:9-11).

Chrystus będzie dominował nad wszystkim, lecz nie będzie to poddanie wymuszone przez dytkatora, który zmusza wszyskich do skłonienia się przed nim, bez wzgledu na to czy chcą tego czy nie. Prawdą jest, że niektórym łatwiej przyjdzie skłonić się niż innym, że jedni są skłonni szybko wyznać Jezusa, inni zrobią to, gdy będą strasi, a jeszcze inni będą to odkładać aż do ostatniej możliwej chwili. Niektórzy umrą nie czyniąc wcale wyrażnego wyznania wiary.

Mamy jednak na końcu cudowną obietnicę, Zauważ, że Pismo obejmuje „wszelki język” i „wszelkie kolano”. Biblia zaś potwierdza, że „wszystko może sobie poddać” (Flp. 3:21).

 

 продвижение

Codzienne rozważania_14.03.11

Chip Brogden

Bo prawo Ducha, które daje życie w Chrystusie Jezusie, uwolniło cię od prawa grzechu i śmierci” (Rzm. 8:2).

Czy ryba staje się rybą dlatego, że pływa pod wodą, czy też dlatego pływa pod wodą, że jest rybą? Czy mówi do siebie „Jestem rybą, więc muszę się nauczyć zachowywać jak ryba. Muszę pamiętać o oddechu przez oskrzela i poruszać ciałem tam i z powrotem”? Oczywiście, nie. A co z ptakiem? Czy ptak staje się ptakiem, gdy uczy się latać w powietrzu? Czy też fruwa w powietrzu, ponieważ jest ptakiem? Jak to jest? Oczywiście, ptak jest ptakiem i dlatego lata. Nie trzeba go uczyć, lecz w chwili gdy zostaje wypchnięty z gniazda, macha skrzydłami. Taka jest jego natura, ma to robić. Możemy zatem powiedzieć, że pewne czynności wynikają z samej natury istoty, która je wykonuje, natomiast wykonywanie pewnych czynności nie sprawia, że się jest czymś/kim innym (dosł.: „So doing does not create being, doing flows out of being”).

Jeśli chodzi teraz o Prawo Życia w Chrystusie to ono nie usiłuje zrobić z nas czegoś, czym nie jesteśmy. Sama obecność Życia w nas demonstruje, że Chrystus już w nas zamieszkuje. Nie usiłujemy być podobni do Chrystusa i nie usiłujemy żyć jak chrześcijanie. Ponieważ JESTEŚMY w Nim – CHODZIMY w Nim. Nasze uczynki wynikają z tego, kim jesteśmy, a nie z tego, kim usiłujemy być.

————–

Share your comments:

http://infinitesupply.org/march14комплексное продвижение сайтов

Co odkryłem włamując się do Królestwa_2

Odkrycia 1-7: TUTAJ

Terry Somerville

8. ŻYCIE W KRÓLESTWIE TO PRZYGODA

Gdy zostałem zbawiony otrzymałem takie wewnętrzne poczucie, ze zaczęła się przygoda; zmierzałem z Bogiem ku jakimś wspaniałym rzeczom! Wiedziałem, że Pan powołał mnie do głoszenia, do cudów i abym oglądał przebudzenie. Dokąd mnie weźmie? Co będę robił?  Początkowo Bóg skierował mnie do służby pastorskiej. Przez lata przygoda zamieniła się w bezpieczną rutynę a czasami bolesne cierpienie. Tak, Bóg był w tym, widziałem wspaniałe rzeczy i miałem solidne dochody, lecz byłem głęboko niezadowolony. Czułem się jak chory dzieciak wyglądający przez okno, który tęskni za powrotem do zabawy.

Dalej podobne jest Królestwo Niebios do kupca, szukającego pięknych pereł, (46) który, gdy znalazł jedną perłę drogocenną, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją” (Mat. 13:45,46).

Po 25 latach powiedziałem; „Jeśli nie pójdę za tym” teraz i nie wyjdę przez te drzwi stojące przede mną to nigdy tego nie zrobię. Nie chcę zostać staruszkiem, który będzie się oglądał wstecz, żałując, że nie wyszedł”. Tak więc opuściliśmy z Karen to co bezpieczne i przewidywalne i ruszyliśmy na przygodę Królestwa.

Wkrótce po opuszczeniu pastorskiej służby mieliśmy z Karen kilka wizji.  W pierwszej z nich stała z Panem naprzeciw ogromnej zielonej doliny. Miała w ręce mnóstwo wykresów i map a Pan powiedział do niej: „Możesz to spokojnie wyrzucić. Nie masz pojęcia dokąd idziesz. Z każdym krokiem będziesz musiała polegać wyłącznie na mnie”. Przygoda!

9. ŻYCIE W KRÓLESTWIE ZNACZY ODRZUCENIE BEZPIECZEŃSTWA ROZUMIANEGO PO LUDZKU

Po jakimś roku od tej pierwszej wizji Karen ponownie zobaczyła siebie w tej dolinie, ciągle trzymając ciasno zwiniętą mapę, a było to „Total Change Ministries”. Ta mapa również była nieprzydatna. Gdy opowiedziała o tej wizji, byłem zaniepokojony. Trzymałem się zaopatrzenia pochodzącego z 'para kościelnej’ służby . Nie było to szczególnie skuteczne i Pan zaskakiwał nas zaopatrując inaczej. W końcu porzuciliśmy wszelkie oczekiwania i jakiekolwiek ludzkie poczucie bezpieczeństwa. Teraz mieliśmy polegać tylko na Jezusie.

Piotr, Jakub i Jan też przez to przechodzili. Gdy zobaczyli „łódź, która zanurzała się nie mogąc udźwignąć ryb”, byli w stanie rzucić wszystko! Jezus jest źródłem i naszym bezpieczeństwem.  „A wyciągnąwszy łodzie na ląd, opuścili wszystko i poszli za nim” (Łk. 5:11).

W kolejnej wizji Karen zobaczyła ludzi przygotowujących się do wyjazdu w starym zachodnim stylu pionierów. Wozy były wyładowane wysoko meblami, fisharmoniami, a kufry pełne fantazyjnych ubrań. Szef powiedział ludziom, aby to wyrzucili: ” Tam dokąd się jedziemy, na nic wam się to nie przyda” i dał im jakieś dziwnie wyglądające belki. Nikt nie mógł sobie wyobrazić, do czego to mogło by służyć, lecz wyrzucili tamte graty i zabrali te belki, po czym wizja przeniosła się na późniejszy czas tej podróży. Wozy utknęły w błocie, wtedy zdjęto belki, dzięki którym uwolniona wozy. Po kilku latach naszej podróży, Pan powiedział nam, abyśmy założyli działalność biznesową. Przez ponad rok nie mieliśmy pojęcia czemu to miało służyć i tak po prostu sobie to siedziało. Ostatecznie dzięki temu zostaliśmy wyciągnięci z błota i zaczęliśmy nasz biznes!

10. ODKRYWANIE MOJEGO STRACHU I CHCIWOŚCI – OWOCE AMERYKAŃSKIEGO MITU „Z ŻEBRAKA BOGACZ” (dosł.: „SELF MADE MAN” -przyp.tłum.)

Rok po założeniu naszej firmy Pan poprowadził mnie do podjęcia zyskownej inwestycji i działalności w hurtowym handlu towarami. Już miałem wizje ogromnych dochodów dla swojej rodziny i służby, lecz Bóg miał inne plany. Uczyłem się pilnie i zacząłem handlować, ale okazało się, że nie robiłem tego swobodnie, lecz byłem kontrolowany przez własny strach i chciwość. Okazało się, że nie mogłem robić tego, o czym wiedziałem, że mam robić!

Kupowałem dobry towar i obserwowałem. Gdy przychodził czas na sprzedaż z zyskiem, wiedziałem o tym, lecz z chciwości przetrzymywałem w oczekiwaniu na większy zysk i traciłem na tym! Bywało, że kupowałem towar, a ceny spadały. Zamiast szybko zmniejszać straty, znów przetrzymywałem towar ze strachu, oczekując na jakiś zwrot, który przeważnie nigdy się nie następował. Dokładnie wiedziałem, co robić, lecz strach i chciwość pokonywały mnie. Nigdy wcześnie nie widziałem tego w sobie!! Czemu nie mogłem robić tego, co było oczywiste??

Żona powiedziała mi, że kiedyś, gdy wstawała rano, znajdowała mnie zwykle w pokoju gościnnym pogrążonego w modlitwie w obecności Bożej, a teraz handlowałem towarami pod mroczną chmurą!

Żaden sługa nie może dwóm panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie” (Łk. 16:13).

Kto by pomyślał, że handel towarami zdemaskuje moje serce. Strach i chciwość to wzorce, których nauczyłem się z tego świata. W młodości uczyłem się tego, jak przejść od łachmanów do bogactwa i to wtedy pochwyciła mnie mamona. Pokutowałem z tego, złamałem, lecz musiałem umrzeć dla tego starego człowieka! Mamona i świat są wrogami Królestwa Bożego. Nauczyliśmy się tych metod działania i często znajdujemy je również w kościele. Prawdziwym lekiem na strach i chciwość jest wejście do odpocznienia w Bożej łasce, dobroci i miłości.

11. ABY WEJŚĆ DO BŁOGOSŁAWIEŃSTWA KRÓLESTWA MUSIAŁEM WYRZEC SIĘ PRZEKLEŃSTWA PŁACENIA DZIESIĘCINY.

Rozpaczliwie potrzebne był nam zrozumieć czym jest życie w stylu Królestwa Bożego. Zostaliśmy zmuszeni do całkowitej zależności od Boga i pogrążaliśmy się w długach! Przez dwa dni w odosobnieniu bardzo szukaliśmy z Karen Boga, a największym problemem było to, jak chodzić w finansach Królestwa. Dziesięcina nie była skuteczna a odkrywaliśmy kolejne poziomy, jakby zdejmując kolejne warstwy z zepsutej cebuli.

Po pierwsze: odkryliśmy, że prawdziwe biblijne płacenie dziesięciny nie jest możliwe. Nie jestem Żydem, nie mam produkcji rolnej, nie żyję w Izraelu i nie istnieje kapłaństwo czy świątynia, aby tam zanosić swoje dziesięciny. Tak naprawdę Prawo wymagało 20% kary za przyniesienie Bogu spieniężonej dziesięciny zamiast produktów rolnych. Dokąd zmierzaliśmy??? Służyłem uduchowionej religijnej wersji Prawa Mojżeszowego, oczekując jako zapłaty łaski.

Po drugie, i co gorsze: związałem się z przekleństwem prawa z Malachiasza 3:9. Skoro starałem się zachować jeden punkt Prawa, byłem winny złamania całości. Nasze życie, finanse znajdowały się pod religijnym obowiązkiem, a nie łaską!

ktokolwiek bowiem zachowa cały zakon, a uchybi w jednym, stanie się winnym wszystkiego” (Jk. 2:10).

Odłączyliście się od Chrystusa wy, którzy w zakonie szukacie usprawiedliwienia; wypadliście z łaski” (Gal. 5:4).

Nic dziwnego, że nie byłem w stanie otrzymać łaski w sprawach finansowych. Sam umieściłem siebie pod „prawem dziesięciny” i potencjalnym przekleństwem całego prawa. Gdy mówimy: „Lecz, Panie, dawaliśmy dziesięcinę i ofiary, gdzie są nasze finanse?” mówimy, że zostaliśmy usprawiedliwieni naszymi własnymi uczynkami. W końcu zobaczyłem tą prawdę, lecz bałem się wyrzec dziesięciny. Rządził mną strach przed prawem! Ostatecznie dokonałem gwałtownego przełamania do Królestwa i pokutowałem.

W czasie, gdy zmagaliśmy się z tymi sprawami trafiliśmy na pewnych nauczycieli Królestwa, mówiących: „dziesięcina jest Bożym podatkiem nałożonym na obywateli Królestwa”. Lecz Jezus zapytany o opłatę świątynną, wyraził się jasno: płacą obcy, obywatele, czy 'synowie’, są wolni!

Jak ci się wydaje, Szymonie? Od kogo królowie ziemi pobierają cło lub czynsz? Od synów własnych czy od obcych? A on rzekł: Od obcych. Na to Jezus: A zatem synowie są wolni” (Mt.:25,26).

Jeśli jesteś członkiem jakiejś organizacji kościelnej, idź i płać swoją należność, czy to dziesięcinę, czy połowę czy cokolwiek chcesz, lecz nigdy nie dawaj pod przymusem prawa. Nie jesteśmy pod prawem, lecz pod łaską. Aby w pełni uczestniczyć w Królestwie Bożym, każdy chrześcijanin musi się wyrzec „prawa dziesięciny”.

12. MOJA DUCHOWA DZIAŁALNOŚĆ NIE WYZWALA KRÓLESTWA

Prawda na temat dziesięciny ujawniła moją legalistyczna działalność duchową. Religia mówi: „moje dokonania przynoszą Boże błogosławieństwo”. Lecz w Królestwie wszystko przychodzi z Bożej łaski i miłości, a ja, aby uzyskać zwycięstwo, uduchowiałem uczynki prawa dorabiając do nich chrześcijańską teologię. Byłem człowiekiem, który realizował amerykańską fantazję z „żebraka bogacz” i dotyczyło to również duchowych rzeczy! Wierzyłem w to, że własne zdolności wykonywania tego co prawe wyzwalają Jego łaskę! Jakże się myliłem. To nie jest w ogóle łaska!

Oto kilka przykładów:

  • Wiązałem Boże błogosławieństwo finansowe z moimi uczynkami typu dziesięcina i ofiary.
  • Wiązałem duchową wolność z moją zdolnością do wyznawania właściwych słów, znajomości właściwych wersów oraz wykonywania odpowiedniego planu.
  • Wiązałem Boże zwycięstwo nad diabłem z moją umiejętnością rozpoznawania warowni, znajdowania i pokutowania z każdego grzechu, jaki może mnie wiązać. Nazwij demona i użyj swojego autorytetu.
  • Wiązałem Bożą służbą i moc we mnie z moją umiejętnością poznawania, mówienia, chodzenia i czynienia tego co właściwe.
  • „Chrystus wyzwolił nas, abyśmy w tej wolności żyli. Stójcie więc niezachwianie i nie poddawajcie się znowu pod jarzmo niewoli” (Gal. 5:1).

Z całą pewnością mój Niebiański Ojciec zaspokoi moje potrzeby, ochroni mnie, poprowadzi mnie TYLKO DLATEGO, ŻE MNIE KOCHA. Naprawdę pokutowałem z moich uczynków sprawiedliwości i stałem się jak dziecko. W Królestwie Bożym jest znacznie wyższa droga niż moje wątłe umiejętności czynienia wszystkiego poprawnie i nazywa się ona wiarą. Nasza własna sprawiedliwość nie wyzwala Królestwa, Boża miłość tak.

13. W KRÓLESTWIE BOŻYM CHODZI O RADOSNE PRZYJMOWANIA I DAWANIE

W miarę jak z Karen coraz bardziej uparcie szliśmy w stronę Królestwa, odkrywaliśmy coraz więcej Bożej łaski. Nie modlimy się „z obowiązku” mając nadzieję, że Bóg pobłogosławi nas, lecz żyjemy w poczuciu bezpieczeństwa ze względu na Niego, wiedząc, że On kocha nas i zatroszczy się o nas. Pan daje zbawienie, uzdrowienie, uwolnienie i zaopatrzenie z wielkiej miłości! Pragnie tego samego od nas. Radośnie! To jest wielkie błogosławieństwo!

On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale go za nas wszystkich wydał, jakżeby nie miał z nim darować nam wszystkiego?” (Rzm. 8:32).

Chorych uzdrawiajcie, umarłych wskrzeszajcie, trędowatych oczyszczajcie, demony wyganiajcie; darmo wzięliście, darmo dawajcie” (Mat. 10:8).

Każdy, tak jak sobie postanowił w sercu, nie z żalem albo z przymusu; gdyż ochotnego dawcę Bóg miłuje” (2 Kor. 9:7).

Ostatnio Karne zmagała się z tym, aby dać pewnej potrzebującej przyjaciółce 200$. Pan powiedział jej: „Daj 300$” i nagle przyszła radość! Teraz wydawało się, że większą ilość jest łatwiej dać! To był Boży dar dawania dla nas. Życie Królestwem jest naprawdę życiem z łaski! Łaską dla nas i łaską dla innych.

Nawet dobrze znany wers „dawajcie, a będzie wam dane” jest błędnie używany. Tutaj naprawdę chodzi o dawanie waszym wrogom, ponieważ taka jest pełna łaski natura Boga a ty należysz do Boga. Sprawdź to sam.

Ale miłujcie nieprzyjaciół waszych i dobrze czyńcie, i pożyczajcie, nie spodziewając się zwrotu, a będzie obfita nagroda wasza, i synami Najwyższego będziecie, gdyż On dobrotliwy jest i dla niewdzięcznych, i dla złych. . . . Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, natłoczoną, potrzęsioną i przepełnioną dadzą w zanadrze wasze; albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą” (Łk. 6:35;38).

Pełne wejście do Królestwa wymaga radykalnej przemiany myślenia, wymaga radykalnej miłości złych ludzi. Jest to radosne przyjmowanie i radosne dawanie.

14. KRÓLESTWO BOŻE TO NIE SYSTEM – TO OSOBA.

Gdy zaczynałem swoje dążenie do Królestwa Bożego, spodziewałem się systemu. Szukałem właściwej metody wykonywania różnych rzeczy. Miał to być program Królestwa do wykorzystania w kościele (uuuch!). Bóg mnie prowadził, lecz ja myślałem, że odpowiedzią jest zreformowanie kościoła i dodanie do niego pięciu służb. Szukałem systemu i zasad działania, według których funkcjonuje Królestwo. (To znaczy znowu moja kontrola …) Pan łaskawie pokrzyżował wszelkie moje wysiłki w tym kierunku. Królestwo i kościół nie są systemami.

Zostałem zbawiony idąc za osobą,… Jezusem,… lecz dorzuciłem do tego wszelkiego rodzaju dodatki. Teraz zaczynam chodzić w pokucie, składam moje drogi i środki, aby żyć ponownie w relacji. Królestwo Boże jest proste: Król panujący w ludzkich sercach. Wszystko streści się w tym Królu!

tajemnicę woli swojej, aby z nastaniem pełni czasów wykonać ją i w Chrystusie połączyć w jedną całość wszystko, i to, co jest na niebiosach, i to, co jest na ziemi w nim” (Ef. 1:10).

Jeśli chcesz królestwa, żyj z Królem. Najwyższy czas na to, aby Jego ludzie porzucili zewnętrzny dziedziniec i weszli do środka.

W następnej części odkrycia 15-21.

aracer.mobi

Codzienne rozważania_13.03.11

 

Chip Brogden

Czyż nie pamiętacie? Gdy łamałem pięć chlebów dla pięciu tysięcy, ile koszów pełnych resztek chleba zebraliście? … A ile koszów okruszyn zebraliście z siedmiu chlebów dla czterech tysięcy? (Mk 8:19,20).

Gdy przechodzisz kryzys wiary, nie jest łatwo pamiętać o wierności Pana. Jakże szybko zapominamy o poprzednich zwycięstwach i wcześniejszych błogosławieństwach. Jezus chce, abyśmy pamiętali. Prowadzenie zapisków duchowej podróży czy dziennika modlitw jest dobrym sposobem na pamiętanie o tym, jak daleko Pan nas doprowadził i jak wiele dla nas zrobił. Nasze okoliczności mogą się zmieniać, lecz ON nigdy się nie zmienia! ON zawsze jest wierny .

Pamiętaj o tych chlebach, zrób sobie obliczenia, mówi Jezus. Gdy to zrobisz, zobaczysz tą prostą prawdę: im mniejsza ilość bochenków, z którą zaczynasz, tym większą ilość ludzi możesz nakarmić. Mojej mocy wystarcza, gdy ty jesteś najsłabszy.

– – – – – – – –

Share your comments:
http://InfiniteSupply.Org/march13

продвижение сайтов оплата за результат