Codzienne rozważania_04.06.11

 

Chip Brogden

A odpowiadając Szymon, rzekł: Mistrzu, całą noc ciężko pracując, nic nie złowiliśmy; ale na Słowo twoje zarzucę sieci. A gdy to uczynili, zagarnęli wielkie mnóstwo ryb, tak iż się sieci rwały” (Łk. 5:5,6).

Dla mnie czy dla ciebie może to brzmieć jak przypadek czy szczęście. Niektórzy mogliby to nazwać cudem, i jest to cudowne, lecz jest tutaj coś więcej niż cud, to jest znak. Znak jest cudem, który wskazuję na jakąś prawdę. To jest cud, lecz ten cud został uczyniony na rzecz Piotra, aby zdobył obfite zaopatrzenie w ryby dla swego biznesu. Był to znak danym przez Chrystusa po to, aby objawić Siebie Piotrowi. W biblijnym języku jest to „objawienie Swojej chwały”. Nie ma nic chwalebnego w Synu Człowieczym, lecz w Synu Bożym widzimy chwałę.

Jezus po prostu powiedział: Wyjedź na głębinę i zarzućcie sieci swoje na połów. Mimo wszystko Piotr nie uważał Jezusa za zwykłego człowieka. Gdy zobaczył, co się stało padł na kolana i płakał: Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym. Tego, którego nazywał Nauczycielem, teraz nazywa Panem i natychmiast dostrzega kontrast między sobą, grzesznym człowiekiem, a Chrystusem, Świętym Bożym. Wszyscy słyszeli nauczanie, lecz Piotr zobaczył Osobę.

– – – – – – – – –

Share your comments:  http://InfiniteSupply.Org/june4

©2011 InfiniteSupply.Org Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi!

aracer

Codzienne rozważania_03.06.11

Chip Brogden

A jak przyjęliście Chrystusa Pana, tak w Nim chodźcie” (Kol.2:6).

Przyszliśmy do Pana przyznając, że nie jesteśmy w stanie zbawić siebie samych, a On dokonuje całego zbawienia. To jest Brama. Teraz przychodzimy do Pana każdego dnia, przyznając, że nie możemy wejść do Królestwa, lecz On kształtuje nas na Swoje podobieństwo. To jest Droga.

Nie mam jednak dla chrześcijan żadnej tajemnicy oprócz Chrystusa.  Nie mam żadnej metody, lecz Chrystusa. Nie mam żadnej formuły, lecz Chrystusa. Nie mam żadnej techniki, lecz Chrystusa. Nie mam życia, lecz Chrystusa – ponieważ żyje już nie ja, lecz Chrystus, który żyje we mnie (Gal.2:20). W Nim, z Nim i przez Niego możemy wejść do Królestwa.

 

– – – – – – – – – –

Share your comments: http://InfiniteSupply.Org/june3

©2011 InfiniteSupply.Org Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi!

 aracer

Bóg i płeć: tu naprawdę nie ma żadnego zamieszania.

01 czerwca 2011

Lee Grady

Decyzja pewnego kanadyjskiego małżeństwa, aby wychować “bezpłciowe” dziecko wprawiła mnie w zdumienie.

Nieźle drapałem się po głowie w zeszłym tygodniu, usłyszawszy o małżeństwie z Toronto, w Kanadzie, które ogłosiło, że zamierzają wychować „bezpłciowe” dziecko. Rodzicom dwójki dzieci o imionach, Jazz I Kio, Kathy Witterick oraz Davidowi Stocker, urodziło się trzecie, któremu dali na imię Storm (on New Year’s Day). Witterickowie ogłosili swojej rodzinie, że zamierzają utrzymywać płeć dziecka w tajemnicy i pozwolić na to, aby ono później podjęło decyzję. Jak dotąd mama i tata nie udzielili wywiadów, lecz matka przekazała w liście do Edmonton Journal, opublikowanym 30 maja, że ich zgoda na to, aby Storm zdecydowało o swojej płci była „hołdem dla wolności wyboru zamiast ograniczenia”.

„Płeć jest zdeterminowana uprzednią wiedzą Boga, a nie należy do naszego wyboru. On jest Stwórcą, a my jesteśmy stworzeniem, On jest garncarzem, a my gliną. Powiedzieć, że dziecko „wybierze” sobie swoją płeć jest skrajnym przypadkiem buntu przeciwko Bożemu porządkowi stworzenia”.

 

“Pewnego dnia, wkrótce, Strom, będzie miało coś do powiedzenia na ten temat” – dodaje mama. (A ja myślę że on/ona może również dorastać oburzone na rodziców za ich dziwaczną decyzję.)

Wiemy, skąd pochodzi ta droga myślenia. W kilku stanach mamy już zapisane prawa, mających za zadanie chronić ludzi, którzy nie znają swojej płci, bądź którzy zmienili ją operacyjnie. Na przykład w Gainesville, w stanie Floryda, mężczyźnie wolno używać damskiej toalety, jeśli “czuje” się kobietą, bez względu na to, czy już poddał się operacji zmiany płci.

Niektórzy wychowawcy popierają politykę nie mówienia małym chłopcom, że są chłopcami, a małym dziewczynkom, że są dziewczynkami. Obawiają się oni o to , że będzie to prowadzić do „płciowych stereotypów”, takich jak to, że dziewczynki chcą się bawić lalkami, a chłopcy chcą prowadzić potężne ciężarówki, a to wszystko dla dzieci myślących heteroseksualnie jest normalne.

Jak dotąd nie wydaje się, aby ta kanadyjska para wyznaczała jakiś popularny trend. Wątpię czy rodzice będą wkrótce posyłać swoich chłopców w różowych rajtuzach, lecz ta decyzja została podjęta dlatego, że żyjemy w czasie wzrastającego zamieszania co do płci. Aby utrzymać się na właściwej ścieżce musimy odzyskać kilka prosty zasad z Pisma:

1. Bóg stworzył płeć. Płeć jest jedną z najbardziej fundamentalnych koncepcji w Biblii. W Księdze Rodzaju 1:27 czytamy, że Bóg stworzył ludzkość jako „kobietę i mężczyznę” – obie płcie razem odzwierciedlają Boży obraz. Bóg, który jest duchem, ma w sobie zarówno męskie jak i żeńskie cechy, tak więc, gdy tworzył ludzkość, potrzebował mężczyzn i kobiety, aby odzwierciedlali Jego naturę jak też po to, aby się rozmnażali.

Płeć jest zdeterminowana uprzednią wiedzą Boga, a nie należy do naszego wyboru. On jest Stwórcą, a my jesteśmy stworzeniem, On jest garncarzem, a my gliną. Powiedzieć, że dziecko „wybierze” sobie swoją płeć jest skrajnym przypadkiem buntu przeciwko Bożemu porządkowi stworzenia.

2. Ataki na płeć są ostatecznie skierowane na Boga. Apostoł Paweł zauważył, że rzeczywistość Boga i Jego mocy są widoczne „przez to co uczynił” – w Stworzeniu – lecz grzeszni i niewierzący ludzie odrzucają tą oczywistą prawdę. Czytamy w Liście do Rzymian 1:21: „uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumnie serce pogrążyło się w ciemności”.

Wszyscy wiemy, że w naturze płeć jest oczywista i powinno to być nauczane w domu (Jak też w czwartych klasach).  Bóg stworzył mężczyzn i kobiety i gdy ci uprawiają seks, często mają dzieci. Pary tej samej płci biologicznie nie mogą mieć dzieci, bez pomocy płci przeciwnej. Penis idzie w parze z pochwą, sperma idzie w parze z jajeczkiem to nietrudne; płeć nie jest trudne!

Prawdą jest, że niektórzy rozwinęli pociąg do tej samej płci, lecz nie jest tak dlatego, że Bóg ma zamieszanie, czy dlatego, że On czasami stwarza mężczyznę z kobiecą psychiką, czy dlatego, że wydaje Mu się, że będzie w porządku, jeśli pewien procent mężczyzn będzie uprawiał seks ze sobą nawzajem. Homoseksualizm jest po prostu jednym z wielu przejawów upadłego świata, w którym żyjemy a każdy zmagający się z seksualnym załamaniem może znaleźć uzdrowienie i wolność w Chrystusie. (Powinni oni znaleźć tego rodzaju uzdrowienie w kościele, bez obawy osądzania.)

3. Dzieci należy uczyć tego, aby uchwyciły się swojej płci bez niezdrowych stereotypów. Wielu współczesnych psychologów myśli, że jeśli wzmocni się chłopięcą męskość to dorośnie on jako ktoś bijący żonę, gwałciciel czy dziki bandyta. Sprzeciwiają się również temu, aby dziewczynki były kobiece, aby nie dorosły wierząc, że mogą jedynie piec ciasta i odkurzać.

Oczywiście takie przesłanki stały za decyzją Dawida Stocker’a, aby zachować płeć dziecka, Storm, w tajemnicy. Powiedział: „Zauważyliśmy, że rodzicie podejmują tak dużo decyzji za ich dzieci, to okropne”. Stocker myśli, że daje dziecku wolność przez to, że przyjmuje politykę: ‘sam sobie wybierz płeć’, a to co robi może być ostatecznie sklasyfikowane jako wykorzystanie dziecka.

Przyp. 22:6 mówi: “Wychowuj dziecko odpowiednio do drogi, którą ma iść, a nie zejdzie z niej nawet starości”. Nie ma niczego złego w umacnianiu płci dziecka, dzięki temu będzie zdrowe emocjonalnie, lecz w upadłym świacie, gdzie mężczyźni uciskają kobiety, gdzie kobiety zmagają się z oceną wartości własnej, my również musimy wychowywać dzieci ponad niezdrowymi stereotypami.

Prawdziwa męskość przemieniona przez Chrystusa nie prowadzi do gwałtowności czy dominacji. Prawdziwa kobiecość nie jest zdefiniowana przez słabość, cichość czy domatorstwo. Chłopców można wychowywać na silnych a równocześnie pełnych współczucia gentlemanów. Dziewczynki mogą być wychowywane na pewne siebie kobiety z charakterem, a kościół może pomóc w budowaniu zdrowych rodzin, bez względu na to do jakiego zamieszania dochodzi nasza kultura.

компания по созданию и раскрутки сайтов

Codzienne rozważania_02.06.11

Chip Brogden

Leczy wy podeszliście do Góry Syjon, do miasta żywego Boga, niebiańskiego Jeruzalem” (Hbr. 12:22)

Wszyscy prorocy wskazywali na Jerozolimę, jako na miejsce, gdzie Mesjasz będzie panował i rządził. Powierzchownie wydaje się to oczywiste, ale problem jest w tym, że natura tego Królestwa jest duchowa, więc lokalizacja Królestwa również jest duchowa. Duchowe królestwo nie będzie miało ziemskiej stolicy, nie będzie też miało ziemskiej świątyni, ziemskiego kapłaństwa czy ziemskiego Króla. Będzie na ziemi, lecz nie powstanie z ziemi.

Ziemskie problemy nie dadzą się rozwiązać ziemskimi sposobami, wymagają one Niebieskich rozwiązań. Fakt, że Jan zobaczył Nowe Jeruzalem zstępujące z Nieba i osiadające na ziemi pokazuje, że jest to coś ustanowionego przez Samego Boga, całkowicie poza ludzkimi nakazami i kontrolą.

————————————

Share your comments:  http://InfiniteSupply.Org/june2

 

©2011 InfiniteSupply.Org Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi!

сайта

Przyjąć napomnienie: Wszyscy chcą iść do nieba, a umierać nie ma komu

 

1 czerwca 2011

Kevin Kleint

 

 

 

 

 

Kościół stale woła o Mądrość Bożą. W Liście Jakuba 1:5 mamy obietnicę, mówiącą, że jeśli prosimy o nią Boga to On da nam za darmo i bez wymówki, lecz często, gdy Mądrość przychodzi, pojawia się opakowaniu nie do przyjęcia – napomnienia.

Mądrość woła

Oto widzimy Mądrość od Boga (spersonifikowaną jako kobietę) wołającą na ulicach na każdego kto zechce słuchać.

Przyp. 1:20-22: “Mądrość woła głośno na ulicy, na placach podnosi swój głos, woła na rogu ulic pełnych wrzawy, wygłasza swoje mowy w bramach miasta: Jak długo wy, prostaczkowie, kochać się będziecie w prostactwie, a wy, szydercy, upodobanie mieć będziecie w szyderstwie, a wy, głupcy, nienawidzić będziecie poznania?

Mądrość oferuje swoje słowa za darmo w postaci poznania i obiecuje:

Przyp. 1:23: “Zwróćcie uwagę na moje ostrzeżenie! Oto CHCĘ wam wyjawić moje myśli, obwieścić wam moje słowa”

Najpierw zwróć się!

Mądrość chce wlać w nas Bożego Ducha, lecz jest pewien warunek wstępny: my musimy ZWRÓCIĆ się do Jej napomnienia. Musimy zrozumieć kolejność jaka tutaj występuje. NAJPIERW musimy zwrócić się po napomnienie do Mądrości, a NASTĘPNIE zrozumieć jej Słowa. Ci, którzy twierdzą, że są mądrzy, ale nie przyjmują napomnienia są prostakami i nic nie wiedzą, bez względu na stopień naukowy jaki mają czy posiadany tytuł.

Przyp. 1:24-27:  „Ponieważ wołałam, a nie chcieliście słuchać, wyciągałam ręce, a nikt nie zważał, ponieważ nie poszliście za moją radą i nie przyjęliście mojego ostrzeżenia, dlatego i ja śmiać się będę z waszej niedoli, szydzić będę z was, gdy was ogarnie strach, (dy padnie na was strach jak burza, a nieszczęście przyjdzie na was jak wicher, gdy was ogarnie niedola i utrapienie„.

Mądrość szydzi?

Czy cokolwiek od Boga może szydzić z ciebie, gdy coś się stanie? Widocznie tak. Gdy trwamy przy swoim twardym sercu i jego drogach, nie słuchając rady i napomnienia oferowanego przez Mądrość, Biblia mówi, że Mądrość, która przychodzi od Boga, szydzi z nas w czasie ucisku.

1:28-30: “Wtedy wzywać mnie będą, lecz ich nie wysłucham, szukać mnie będą, lecz mnie nie znajdą, bo nienawidzili poznania i nie obrali bojaźni Pana, nie chcieli mojej rady, gardzili każdym moim ostrzeżeniem”.

Mądrość ukrywa się?

Tutaj widzimy, że Mądrość rzeczywiście ukrywa się i staje się niedostępna dla nas, gdy ją wzywamy. Czy kiedykolwiek czułeś się zagubiony? Ja na pewno, a to dlatego, że:

Przyp. 1:31: “Dlatego muszą spożywać owoc swojego postępowania i sycić się swoimi radami”.

Otrzymałem dokładnie to, na co zasłużyłem, ponieważ, przede wszystkim, nie słuchałem. Jest to prawdziwe prawo siania i zbierania. Jeśli siejesz dla ciała, z ciała żąć BĘDZIESZ skażenie, lecz jeśli siejesz dla Ducha, otrzymasz życie!

Przyp. 1:32-33: “gdyż odstępstwo prostaków zabija ich, a niefrasobliwość głupców ich gubi. Lecz kto mnie słucha, bezpiecznie mieszkać będzie i będzie wolny od strachu przed nieszczęściem

 

Przyjmowanie napomnienie współcześnie

Tak ważne jest, aby w tych Dniach Ostatnich przyjmować napomnienie. Nasze nowoczesne północnoamerykański kościoły nie mają o tym pojęcia. Nikt nie śmie napominać swego brata czy siostry z powodu porażającego strachu przed określeniem „osądzający”, lecz (zgodnie z Przyp. 1:23) przyjmowanie napomnienie jest kluczowym składnikiem otrzymania wylania Ducha Bożego! (Przeczytaj „Moje 7 lat w Liście Eliasza_4”)

Przyjmowanie napomnienia wymaga krzyżowania ciała, głównie dlatego, że przychodzi ono przez niedoskonałych ludzi! Oczywiście, są wokół nas tacy, którzy mają „kompleks Boga” i wydaje im się, że muszę napominać wszystkich, lecz są też ludzie, których Bóg umieścił w naszym życiu, którzy dbają o nas tak bardzo, a my musimy słuchać ich napomnienia, bez względu na to, jak jest bolesne dla ciała. Panowie, to obejmuje również wasze żony! Panie, to obejmuje również waszych mężów!

Drobna uwaga: Jeśli u KAŻDEGO, kto cię napomina widzisz coś złego, to nie wykorzystuj tego jako wymówki; są spore szanse na to, że to TY masz problem!

Istota tego jest taka: Jeśli masz w ogóle nadzieję na wylanie Ducha Bożego czy przyjęcie Jego Mądrości w jakiejkolwiek postaci, to ty MUSISZ być w stanie przyjmować napomnienie od tych, którymi Bóg cię otoczył. Jedynie wtedy zostaniesz wyposażony do wykonania swojego zadania w Jego Królestwie na ziemi.

Błogosławieństw & Pokoju

Kevin Kleint

Email: kevin at  honorofkings.org

aracer.mobi

Codzienne rozważania_01.06.11

Chip Brogden

Odnówcie się w duchu umysłu waszego” (Ef. 4:23).

Gdy uchwycimy się krzyża w naszych myślach, zobaczymy, że nasze myślenie jest ograniczone, a czasami całkowicie sprzeczne z Bożymi myślami. Z łatwością zobaczymy, że nasze opinie, uprzedzenia, punkty widzenia, to wszystko wymaga przemiany. Zobaczymy jak nasz umysł, wola i emocje mogą być niegodne zaufania i nieprzewidywalne bez Boga.

Gdy poddajemy siebie działaniu Krzyża, widzimy, że Bóg nie zamienia nas w bezmyślne, nieczułe stworzenia z drewna czy kamienia, lecz odnawia i przemienia nasz umysł tak, aby nasze myśli odzwierciedlały Jego myśli a nasz umysł odzwierciedlał Jego umysł. NIe będziemy już unoszeni naszymi emocjami czy czuli fałszywe dobre samopoczucie w naszym pierwszorzędnym intelekcie. Nasze myśli zostaną poddane Jego mądrości i woli,  abyśmy rozumieli Jego Wolę i Jego Drogi.

————–

Share your comments: http://InfiniteSupply.Org/june1

©2011 InfiniteSupply.Org Można rozpowszechniać w celach niezarobkowych pod warunkiem umieszczenia tej informacji. Podziel się tym z przyjaciółmi!

 

раскрутка

Czy jest coś złego z ewangelią Bell’a?

J. Lee Grady

18 maja 2011

Popularny autor kontrowersyjnej książki pt.; “Love Wins” (Miłość Zwycięża) celebruje  Bożą miłość, lecz w niebezpieczny sposób dryfuje w stronę uniwersalizmu.

Zazwyczaj szybko przychodzi mi mówić to, co myślę, lecz w przypadku książki Roba Bella, powstrzymałem się aż do teraz dlatego, że: 1) uważam, że chrześcijanie nie powinni osądzać jakiekolwiek książki, zanim jej nie przeczytaj; 2) zajęcie się teologicznymi sprawami wymaga uważnej analizy; 3) mam wielu młodych przyjaciół, którzy bardzo lubią książki tego autora i mogą mnie spisać na straty, jeśli nie potraktuję ich w porządku.

Zacznę więc od komplementu. Bell jest mistrzem pióra, który włada poetycką prozą. Jako pastor 7.000 kościoła Mars Hill Bible Church w Michigan, Bell zdobył naśladowców dzięki swemu swobodnemu stylowi, wyjątkowo znakomitym filmom wideo, „Nooma” (krótkie filmy , które pokazują świat z perspektywy Jezusa, które są zaproszeniem do badania, pytania i udziału w dyskusji… -przyp.tłum.) oraz swoim poprzednim książkom, wydanym przez chrześcijańskiego wydawcę Zondervan (w szczególności zaś Velvet Elvis).

„Głównym tematem Bell’a jest to, że chrześcijanie zbyt wąsko patrzą na Boga i Jego miłosierdzie. Dowodzi, że Bóg kocha ludzi za bardzo, aby skazać ich na piekło. Ostatecznie, mówi, gdy już to życie się zakończy, wszyscy zostaną pojednani w Chrystusie”.

Książka „Miłość Zwycięża” wprowadza jego przesłanie do mainstreamu. Opublikował ją HarperCollins, magazyn Times w kwietniu poświęcił główny artykuł burzy, jaką Bella wywołał wśród konserwatywnych chrześcijańskich przywódców, którzy oskarżyli go o herezję. O co więc w tym całym zamieszaniu chodzi?

Głównym tematem Bell’a jest to, że chrześcijanie zbyt wąsko patrzą na Boga i Jego miłosierdzie. Dowodzi, że Bóg kocha ludzi za bardzo, aby skazać ich na piekło. Ostatecznie, mówi, gdy już to życie się zakończy, wszyscy zostaną pojednani w Chrystusie. Bell twierdzi, że tego właśnie naucza Biblia i sugeruje, że chrześcijańscy teolodzy promowali tą myśl przez stulecia.

Pisze: “W centrum chrześcijańskiej tradycji… była spora ilość takich, którzy twierdzili, że ta historia nie jest tragiczna, piekło nie jest wieczne, a miłość ostatecznie zwycięży i wszyscy zostaną pojednani z Bogiem”.

Bardzo to przypomina uniwersalizm, ideę, według której wszystkie duchowe drogi ostatecznie prowadzą do nieba. Nie jest jednak łatwo przykleić Bell’owi uniwersalistyczną etykietę, ponieważ nie pisze tego w sposób autorytatywny. Rozmyśla, podpowiada, spekuluje i sugeruje swój punkt widzenia, aby nie obrażać. Zamiast głosić przekonanie o grzechu, zaprasza czytelnika do „konwersacji”.  Robi to wrażanie przyjacielskiego i pozbawionego konfrontacyjnego nastawienia.

Pod koniec swojej książki, gdy podkreśla to, że ludzie muszą przyjąć łaskę, którą Bóg nam oferuje, Bell brzmi zdecydowanie ewangelicznie.  Lecz, gdy pyta: „Czy Bóg przez dziesiątki tysięcy lat stworzył miliony ludzi, którzy mają spędzić wieczność w cierpieniu?”, to brzmienie bardziej przypomina Oprah’ę.

Jestem w stanie docenić to, że Bell chce się zdystansować od twardej duchowo strony amerykańskiego fundamentalizmu. Dziś młodzi ludzie są straszeni (ja również) przez sprawiedliwych we własnych oczach, tłukących Bibliami chrześcijan, którzy palą Koran lub rzygają nienawiścią do imigrantów czy homoseksualistów. Bell odrzuca postawę, mówiącą: „nawróć się lub płoń” (dosł.: „turn or burn”), która sprawia, że chrześcijanie wyglądają tak, jakby osądzali. Wierzy również, że strywializowaliśmy zbawienie, zamieniając rozmowę w formalistyczną modlitwę i skupiając chrześcijańskie życie na idei „dostania się do nieba”. W tym punkcie zgadzam się z nim.

Niemniej Bell również winien jest strywializowania zbawienia. Pisze o cukierkowej Bożej miłości, lecz pozostawia na boku Bożą sprawiedliwość i świętość. Czasami jego ewangelia brzmi jak coś kruchego i pozbawionego kręgosłupa. Nie da się poprawić nadużyć fundamentalistów przez odrzucenie surowej strony Boga. Nie da się wprowadzić równowagi, rozpędzając wahadło zbyt daleko w przeciwnym kierunku.

Z powodu popularności Bell’a książka “Miłość Zwycięża” może skierować amerykański kościół na niebezpieczne wody. Można tę książkę zignorować, jeśli się chce, lecz nie da się zignorować faktu, że młodsi chrześcijanie wyłączają się z powodu pewnych postaw kościoła i potrzebują rzeczowych odpowiedzi. Musimy zająć się kluczowymi biblijnymi doktrynami, które podnosi Bell:

1. Rzeczywistość piekła.  Bell pomniejsza poparcie, jakiego Biblia udziela istnieniu piekła, przyznając równocześnie, że Jezus mówił o nim więcej niż ktokolwiek inny w Nowym Testamencie. Czasami sugeruje, że piekło jest po prostu stanem umysłu lub manifestacją zła na ziemi. Kwestionuje również to czy Bóg może posłać kogokolwiek do piekła, skoro jest tak przebaczający.

Jednak, gdy Paweł głosił ewangelię, ostrzegał, mówiąc “o nadchodzącym sądzie” (Dz. 24:25’). Istotą ewangelii jest to, że Jezus przyszedł, aby wyratować nas, zbawić, od wiecznego oddzielenia od Boga. Czy nie wierzymy w to nadal?

2. Wyłączność chrześcijaństwa. Bell bardzo mocno podkreśla to, że Jezus umarł po to, aby pojednać wszystkich ludzi z Bogiem, po czym wskazuje, że nie wszyscy zdadzą sobie sprawę z tego, że to właśnie do Jezusa się modlili. Wniosek jest taki, że muzułmanie, hindusi czy buddyści pojawią się w niebie, ponieważ odpowiadają na boski impuls, którego nie rozumieją.

Gdyby było to prawdą, to po co Sam Jezus mówił o drodze do zbawienia, która jest bardzo wąska I o drodze na zniszczenie, która jest szeroka? (p. Mt. 7:13-14). Dlaczego polecił nam, abyśmy zanieśli przesłanie o zbawieniu do narodów? Dlaczego apostołowie głosili, że zbawienie jest wyłącznie w Jego imieniu? Czy również byli ciasno myślącymi fundamentalistami?

3. Konieczność ewangelizacji. Bell niemal wyśmiewa chrześcijan, którzy dzielą się swoją wiarą i zastanawia się czy rzeczywiście misjonarze muszą dzielić się ewangelią za granicą. Pyta: „Jeśli nasze zbawienie … jest uzależnione od innych, którzy mają nam przynieść przesłanie, ucząc nas i wskazując nam to co stanie się wtedy, gdy nie wykonają swojej roli? Co się stanie, jeśli misjonarz złapie gumę?”

Jestem pewien, że Bell śmieje się, gdy zgodnie z tą myślą głosi kazanie, lecz to naprawdę nie jest śmieszne.  Sugeruje w ten sposób, że nie ma pośpiechu w głoszeniu ewangelii, i że życie ludzkie, jeśli ignorujemy naszą odpowiedzialność za ewangelizację, nie jest tutaj stawką. Powiedzcie to apostołowi Pawłowi, który nie śmiał się, gdy mówił, że czuje przygniatający przymus głoszenia, aby zbawić grzeszników (p. Rzm. 1:14).

Bell mówi, że zaprosił Jezusa do swego serca, gdy był dzieckiem, więc traktuję go jak brata w Chrystusie. Nie wzbudzam z nim walki, lecz nie mogę aprobować „Miłość Zwycięża”.  Doktryny mówiące o niebie i piekle, zbawieniu i potępieniu są zbyt poważne, aby je traktować w sposób dorywczy.

Oby Pan pomógł nam odnowić prawdziwą ewangelię Nowego Testamentu w godzinie duchowego kompromisu.

—————————————————————-

J. Lee Grady jest drugim redaktorem magazynu Charisma. Ostatnia jego książka zatytułowana jest: 10 Lies Men Believe (Charisma House).

– – – – – – – – – – –

You can follow him on Twitter at leegrady.

 aracer