Marchewki i kije

Steven Hill

Przyszedł do mnie ktoś, kto był razem z 7000 uczestników na konferencji, gdzie powiedziano im, że jeśli chcą „poruszać się w cudach i znakach to muszą się modlić trzy godziny dziennie”. Wypowiadanie się przeciwko tej propozycji może wyglądać na sprzeciwianie się modlitwie, więc to co powiem, może być jak plucie pod wiatr, niemniej jednak, ruszamy.

Kiedy zaczniemy dostrzegać to, że nie jesteśmy okultystami manipulującymi bogiem przy pomocy naszej duchowej technologii. Socjologiczna definicja magii to próbowanie manipulowania bóstwem przez rytuał! Co więc z tym modleniem się przez trzy godziny. Dlaczego by nie trzy godziny, trzy minuty i trzy sekundy? Trzy razy po trzy to byłaby rzeczywiście święta liczba! Czy trzy godziny to jakaś magiczna ilość, która ma przekonać Boga, aby zrobił coś, czego On tak naprawdę nie chce robić? Co taka głupota mówi o obrazie Boga? W przypowieści o wytrwałej wdowie (Łk. 18:1-8) nie chodzi o to, że mamy być jak wdowa, ponieważ Bóg jest jak niesprawiedliwy sędzia, lecz o to, że Bóg NIE jest podobny do niesprawiedliwego sędziego, lecz chętnie wysłuchuje i szybko działa.

19 rozdział Dziejów Apostolskich nie mówi, że Bóg czynił niezwykłe cuda przez ręce Pawła, ponieważ ten modlił się trzy godziny dziennie. Tak naprawdę to Paweł poucza nas, abyśmy modlili się nieustannie i wygląda na to, że chodziło o strumień płynący z serca. Brzmi to tak, jakby chodziło skupienie się serca na Nim zawsze i wszędzie i oddawanie Jemu uczuć serca. Nie wygląda to na wypełnianie trzech godziny duchowym gadaniem głupot. Nie jesteśmy umieszczenie w godzinach, lecz budujemy relację, nie mamy wypełniać czasu, lecz tworzyć go. Nie spędzamy godzin – budujemy relację; nie wypełniamy czasu – kreujemy go. (Dosł.: We are not putting in hours, we are building a relationship. We are not filling time, we are creating it.)

Poza tym, nikt z tych ludzi na platformie, pokrzykujących 'amen’ w odpowiedzi na ten nonsens nie modli się trzy godziny dziennie. A jeśliby ktoś to robił, po czym mówił o tym, to już otrzymuje swoją zapłatę. Jezus miał wiele do powiedzenia o ludziach, którzy modlą się publicznie długie godziny. Jego przykazaniem było modlić się w ukryciu, aby Bóg mógł odpłacić otwarcie.

Po co jeździmy na takie zdarzenia i płacimy za to, abyśmy czuli się winni i bezużyteczni, bo nie modlimy się trzy godziny dziennie? To jest bardzo proste. Gdyby były tam głoszone: chwała łaski Chrystusa; bogactwo zamieszkiwania Chrystusa w nas; skończone dzieło Chrystusa na krzyżu; wejście do odpocznienia i zaprzestania uczynków własnych, jeśli ludziom dano by zrozumieć ich pełnię doskonałości i wolność w Chrystusie, wtedy mogliby wyjść i czynić znaki i cuda i nie wracać na następną konferencję. Niemniej, jeśli dano im poczucie winy i bezużyteczności, to wrócą na następną rundę, aby uczyć się tego, co jeszcze muszą robić, aby czynić dzieła Boże. Wrócą na następną rundę udzielania przez namaszczonych. Wrócą z następną rundą ofiar.

To jest system osła, marchewki i kija.

Marchewką są znaki i cuda, i służba na platformie.

Kijem jest wina z powodu modlenia się za mało.

Kiedy Ciało Chrystusa zda sobie sprawę z tego, że nie jest osłem?

Czynimy dzieła Chrystusa ponieważ jesteśmy Jego ciałem, napełnionym Jego Duchem, błogosławionym przez Jego Ojca.

Wszelkiego błogosławieństwa

Steve & Marilyn

aracer

Królestwo Boże_2

Fenn John

Pamiętacie z zeszłego tygodnia, że Jezus jest królem Królestwa Bożego, że spędził czas jedząc i pijąc to, co przed nim stawiano, spędzając z nimi noce w ich domach, chodząc po kraju, odpoczywając przy ogniskach. Co za król! Jakie to królestwo, gdzie ceniony był zwykły człowiek i miał coś do zaoferowania. Jezus uczył o kulturze i wartościach królestwa Bożego wśród ludzi w czasie codziennych ich zajęć; wartościach bardzo odmiennych zarówno od rzymskiej jak i żydowskiej kultury pierwszego wieku. Ani Herod, ani religijni władcy, ani pomniejsi królowie wymieszani ze zwykłymi ludźmi nie mówili na ich poziomie, ani nie cenili trudów życia. Podczas swego życia na ziemi Jezus nauczał o Królestwie Bożym. Gdy został wskrzeszony z martwych, Księga Dziejów Apostolskich 1:3 mówi, że przez 40 dni mówił im o Królestwie Bożym. Czytamy, że kilka lat później w Dz. 8:12, gdy Filip głosił w Samarii, uwierzyli w dobrą nowinę o Królestwie Bożym i o imieniu Jezusa Chrystusa.

Jeszcze 30 lat później Księga Dziejów zakończy opowiadanie historii apostoła Pawła (28:31): „mieszkał w wynajętym przez siebie mieszkaniu,…, głosząc Królestwo Boże i nauczając o Panu Jezusie Chrystusie śmiało, bez przeszkód„. Oni nieśli świadomość i kulturę królestwa, które są dostępne i związanego z nim Króla, ludziom! Nie hollywoodzkiego Jezusa, nie Pana, do którego musisz się wspinać ze świecą na kolanach po 120 schodach, lecz tu na dole, na ziemi, Króla i Pana, który teraz żyje w nas. To królestwo jest całkowicie unikalne a oni nauczali o nim i żyli nim przez cały Nowy Testament.

 

Na czym jesteśmy skupieni?

Jezus oferował ludziom obywatelstwo zupełnie innego królestwa, o całkowicie innych wartościach niż te uznawane przez Imperium Rzymskie, religijną arystokrację Żydów, czy bogów, boginie i świątynie oferowane przez Rzym. Dziś ewangelia królestwa nadal jest inna od współczesnego życia i kościelnictwa, jak to było od czasów rzymskich. Czy jesteśmy równie świadomi jak oni, że jesteśmy obywatelami królestwa Bożego? Czy prezentujemy pełny obraz kultury i wartości tego królestwa? Czy stosujemy w praktyce nasza wiarę w taki sam sposób jak to robił Paweł i innym autorzy Nowego Testamentu? Kultura kościelna mówi „nawróć się lub płoń”, a może bez konfrontacji, po prostu „szukaj”, wznoś ręce, spotkaj się z pastorem po nabożeństwie w biurze. Kościelna kultura mówi: „przystąp do nas”

Kościelna kultura funkcjonująca w konkurujących ze sobą dużych namiotach mówi „przyłącz się do nas” wystawiając (na zewnątrz -przyp.tłum.) bystre powiedzonka jako sposób na powiedzenia „przyjdźcie tutaj”. Czy to jest kultura kościelna czy królestwa? Biblia ceni relacje, my cenimy ilości; biblia ceni nawracanie ludzi, nauczanie a następnie wykonywanie w drodze przez życie: starsi uczą młodszych, doświadczeni uczą nowych wiary w relacjach. My zastanawiamy się ilu brało udział i jak wielka była zebrana ofiara.

Oni gromadzili ludzi w domach, uznając domy i całe rodziny jako istotne miejsce do nauczania o Bogu od chwili, gdy Pan przyłączył się do Adama i Ewy w ogrodzie; my gromadzimy ludzi w ogromnych audytoriach, gdzie rodziny dzielą się w zależności od wieku na odpowiednie grupy i słuchają, jak obcy opowiadają im o Bogu. Ich wiara była brudna, oni znali się nawzajem, szli przez życiowe zmagania ze sobą, prowokowali, obrażali, przebaczali i wspólnie przerabiali życiowe trudności; my mamy wiarę wysterylizowaną, gdzie dajemy pieniądze na ofiarę a ktoś inny będzie się angażował z „tymi ludźmi”.

Oni przekazywali pełne informacje o innym królestwie z innym zestawem wartości, o królestwie Bożym; my bez przerwy prezentujemy cieniutki skrawek aż w końcu ludzie myślą, że to wszystko o co chodzi z Bogiem. Wynik jest taki, że kościoły, które niegdyś były samym ostrzu tego, co Bóg robi, nie mają żadnego znaczenia dla swego pokolenia, stały się nawet przedmiotem śmiechu dla każdego obiektywnego umysłu, ziejąc taką samą pustką jak denominacje, które poprzedzały je na tej opadającej ku tradycjom ludzi i społecznej nieprzydatności ścieżce.

Lecz… ludzie intelektualnie i z modlitwą rozdzielają te rzeczy w wewnętrznej walce. W jednej kolumnie wyliczają wartości światowego kościoła wokół nich, a w drugiej wyliczają te rzeczy, które rezonują w ich sercach i duchu.

 

Biblijna rzeczywistość

Gdy czytasz Wielki Nakaz, nie ma tam niczego o nowym narodzeniu, nie ma niczego o namiotach ewangelizacyjnych, przebudzeniowych spotkaniach czy krucjatach ewangelizacyjnych, których celem jest liczenie podniesionych rąk czy zbieranie adresów, aby policzyć ile „decyzji” zostało podjętych. Chwała Bogu za ludzi zdobytych dla Pana przy pomocy tych metod, lecz co będzie jeśli wrócimy do tego w jaki sposób oni szerzyli swoją wiarę?

Jezus powiedział, aby głosić ewangelię „nauczając przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem„. Jest sprawa relacji, ponieważ głoszenie i przestrzeganie obejmuje zarówno elementy uczenia się z „nauczania”, jak i „wykonywanie tego, co nakazałem”, które jest demonstracją w codziennym życiu tego, co Jezus nauczał (Mt. 28:20). Czytamy w Ew. Marka 16:20, że znaki będą towarzyszyć tym, którzy uwierzyli. Uzdrowienia ciał i dusz działy się ponieważ przebywali razem w domach w relacjach wiary z innymi a uzdrowienia i inne cuda były aromatem całości ociągającej się (z wyjściem – przyp.tłum), gdy nauczali i pokazywali innym jak żyć swoją wiarą.

Dziś reklamujemy cuda i uzdrowienia ZANIM one się staną, aby zachęcić ludzi do przyjścia, ponieważ nie mamy z nimi relacji. Ot, następne spotkanie do zaliczenia a może zobaczymy cud, który nie zmieni nas bardziej niż naganiacza, który po prostu chce zobaczyć, co się dzieje, jak to było z ludźmi, którzy chodzili za Jezusem ponieważ zaspokojony został ich głód, a nie dlatego, że miał dla nich życie wieczne (Jn. 6:26). Do której grupy chcesz należeć?

Jak zostało to już zaobserwowane, powiedziałem to i powtórzę jeszcze raz: chrześcijaństwo zostało zapoczątkowane jako relacja, gdy Bóg przyszedł jako człowiek do Izraela. Udało się do Grecji, gdzie stało się filozofią, dalej do Rzymu, gdzie zostało religią, a następnie do Europy, aby być tradycją i ostatecznie do USA, aby być przedsiębiorstwem.

 

Księga Dziejów to normalne chrześcijaństwo

Pamiętam, gdy zdałem sobie z tego sprawę jako nastolatek. Pamiętam, jak mówiłem sobie, że denominacje nie są normalne, lecz nienormalne. Wszyscy mogą myśleć, że to, w co ja wierzę, jest nienormalne, lecz jest odwrotnie. Dzieje Apostolskie są normalne. Normalne jest widzieć uzdrowionych ludzi, wypędzane demony, oglądanie aniołów i Pana, podobnie jak w Księdze Dziejów. To normalne, aby mieć bliskich przyjaciół w wierze, spotykać się w domach na nieformalnych spotkaniach. To co widzę wokół siebie, struktury, wrzawa, promowanie, wynoszenie jednego daru nad wszystkim innym jest nienormalne, a nawet dysfunkcyjne…Księga Dziejów jest normalnym chrześcijaństwem. W taki właśnie sposób królestwo było praktykowane przez założycieli, ojców wiary.

To dlatego wraz z Barbarą doczepiliśmy się do tego, co nazywaliśmy wtedy, w połowie lat 70tych „spotkaniami modlitewnymi” i wzrastaliśmy tak szybko. W czwartek wieczorem było spotkanie w kościelnym podziemiu z grupą nastolatków i starszym kościoła, który otwierał nam budynek. Sobota wieczór było spotkanie ludzi w różnym wieku w budynku na farmie. W niedzielę wieczorem była mniejsza grupka nastolatków w różnych domach. Uwielbialiśmy, modliliśmy się, dary płynęły bez względu na to, kto prowadził, zawsze na bok odkładano kierunek, o którym myślano początkowo, jeśli Pan kierował w inną stronę. Często kontaktowaliśmy się ze sobą w ciągu tygodnia, niektórzy widywali się w szkole. Poświęcaliśmy wiele godzin na rozmowy telefoniczne czy osobiste w różnych sytuacjach rodzinnych, na wzajemne wspieranie się w dojrzewaniu do podejmowania decyzji godnych Chrystusa, zawsze w ten sposób, że starsze, doświadczone pokolenie pomagało młodszemu, nawet jest tylko miesiące różniły nas co do wieku, lecz jeden był duchowo starszym w wierze, a inni byli dziećmi w Chrystusie, choć mimo wszystko wszyscy byli równi.

Po raz pierwszy w historii, przynajmniej jeśli chodzi o takie ilości, ludzie masowo opuszczają kościół i nie odpadają od Boga, lecz znajdują Go. Znajdują Boga w prawdziwych relacjach, w czasie domowych spotkań, po prostu tak jak przedstawia to Księga Dziejów. Staliśmy się podobni do bohaterów wiary z Hbr. 11:16, którzy „zdążają do lepszej ojczyzny to jest niebieskiej. Dlatego Bóg nie wstydzi się być nazwany ich Bogiem, gdyż przygotował dla nich miasto”.

Następnym razem – praktyka.

CZĘŚĆ TRZECIA

Wiele błogosławieństw

John Fenn

раскрутка сайта

Codzienne rozważania_21.02.11

Brodgen Chip

Przeto, bracia moi, i wy umarliście dla zakonu przez ciało Chrystusowe, by należeć do innego, do tego, który został wzbudzony z martwych, abyśmy owoc wydawali dla Boga” (Rzm. 7:4).

Można dziwić się w jaki sposób jest realizowana ta jedność z Jezusem. Nie ma gotowej odpowiedzi na to,lecz zastanawiam się nad tym, że tak jest, ponieważ tak powiedział Bóg. Bóg umieścił nas w Chrystusie. Nie bardzo rozumiem jak to zrobił, lecz wiem, że to zrobił i dziękuje Mu za to. Biblia mówi, że „dzięki Niemu [Bogu]  jesteście w Chrystusie” (1Kor. 1:30).

Uczniowie Jezusa są jedno z Chrystusem, ponieważ Bogu nas tam umieścił. Jesteśmy w Chrystusie a Chrystus w nas. Możemy tego nie rozumieć jak to jest, lecz tak jest. Duchowo jesteśmy jedno z Chrystusem. Ta jedność, unia, to partnerstwo i społeczność z Nim są podstawą naszego duchowego życia i naszego chodzenia z Bogiem.

– – – – – –

Share your comments:

http://InfiniteSupply.Org/february21предложение по продвижению сайтов

Wizja dla Izraela_18.02.11

AKTUALNOŚCI Z JERUZALEMU

Informacje i intencje do modlitwy za służbę Składu Józefa i za Izrael

źRóDŁO: Vision für Israel e.V. · Tel. (D) 00 49 89-566 595 · Fax (D) 00 49 89-5464 5964

eMail: Info@VisionfuerIsrael.de · Web: www.VisionfuerIsrael.de

Piątek, 18 lutego 2011

„Wzmocnijcie opadłe ręce i zasilcie omdlałe kolana! Mówcie do zaniepokojonych w sercu: Bądźcie mocni, nie bójcie się! Oto wasz Bóg! Nadchodzi pomsta, odpłata Boża! Sam on przychodzi i wybawi was!” (Iz. 35,3-4)

PO MUBARAKU NASTAJE ARMIA – Egipski prezydent wycofał się dopiero wtedy gdy armia ostrzegła go, że go zmusi do zrzeczenia się urzędu jeśli nie wycofa się dobrowolnie. Jeszcze w poprzednią sobotę wojsko oświadczyło, że dotrzyma wszystkich umów, włącznie z układem pokojowym z Izraelem. Premier Netanjahu powitał to oświadczenie z zadowoleniem. Armia obiecała także przekazanie władzy nowo wybranemu rządowi. Na całym świecie świętowano usunięcie Mubaraka: w Londynie, Waszyngtonie i Sydney. Również mieszkańcy w Tunezji, Libanie i w Gazie cieszyli się z wydarzeń w Egipcie. W Gazie kobiety rozdawały słodycze a mężczyźni strzelali na wiwat w powietrze. Pewna kobieta powiedziała: „To zwycięstwo woli ludu i punkt zwrotny dla całego regionu”. Po rozwiązaniu parlamentu i zawieszeniu konstytucji generałowie rządzić będą przez 6 miesięcy, albo do kolejnych wyborów. (INN) „Oto uleciałbym daleko, Zamieszkałbym na pustyni. Szybko poszukałbym sobie schronienia Przed wichrem gwałtownym i przed burzą“ – Psalm 55,8-9

OBAMA I PRZYSZŁY RZĄD EGIPTU – Wysokiej rangi współpracownicy amerykańskiego prezydenta Obamy kładą fundamenty pod to, by Bractwo Muzułmańskie przejęło władzę w Egipcie i zostało zaakceptowane i uznane przez społeczność międzynarodową. Sam Obama wzbrania się by określić Bractwo muzułmańskim zagrożeniem, co albo jest znakiem bezgranicznej naiwnośc,i albo objawieniem prawdziwych celów jego rządów. Biały Dom wydaje się mocno działać na rzecz niedocenienia skutków przejęcia władzy przez Bractwo. Przy czym samo Bractwo nie robi tajemnicy z tego, czego chce. Podczas wywiadu z jedną z japońskich stacji TV Rashad al-Bayumu numer dwa Bractwa Muzułmańskiego powiedział jednoznacznie, że Bractwo chce wypowiedzieć układ pokojowy z Izraelem jeśli dojdzie do władzy. Najwyższy przywódca Bractwa Mahdi Akef powiedział egipskiej gazecie Al-Karama, że ostatecznie nie zachodnia lecz islamska wersja demokracji zatriumfuje w Egipcie. Oficjalna witryna Bractwa nadal nawołuje do „świętej wojny” (dżihad) jako obowiązku dla muzułmanina, który chce by ich religia zapanowała na całym świecie i by utworzone zostało nowe światowe imperium muzułmańskie. Przedstawiciele Izraela wyrażają troskę a nawet złość na postawę Obamy; Egipt rządzony przez Bractwo Muzułmańskie lub z Bractwem, które rządzi działając zza kulis równałoby się z nową „islamską republiką” jak sam Iran. Nie tylko Izrael wyraża takie obawy. Czołowi politycy z Arabii Saudyjskiej, Jordanii i Zjednoczonych Emiratów Arabskich dzwonili do Obamy w zeszłym tygodniu by naciskać na niego, żeby zmusił Mubaraka do dymisji zanim Bractwo samo sięgnie po władzę. (Ryan Jones, Israel Today) Bractwo założone w 1928r. przez nauczyciela Islamu Hassan al-Banna jest największą na świecie i najbardziej wpływową polityczną grupą islamską. W Egipcie i innych krajach arabskich stanowi poważne polityczne zagrożenie. Wielu jego członków opowiada się po stronie rozwiązań siłowych i za dżihadem by wprowadzić na całym świecie prawo muzułmańskie.

DLACZEGO USTĄPIĆ MUSIAŁ JAMES CLAPPER – Zwolennicy Bractwa Muzułmańskiego, którego ideologia inspirowała terrorystów jak Osama bin Laden mieszkają w USA i wspierają terroryzm na miejscu, ale i za granicą. Tak stwierdził w poprzednim tygodniu szef FBI Robert Mueller przed komisją amerykańskiej Izby Reprezentantów. Dyrektor krajowych tajnych służb (National Intelligence), James Clapper zaskoczył jednak komisję wywiadu stwierdzeniem, że członkowie Bractwa w większości są zwolennikami sekularyzmu i unikają przemocy. Wypowiedzią tą Clapperr dowiódł całkowitej ignorancji w odniesieniu do jednej z najważniejszych i globalnych części islamskiego terroryzmu. Powstaje więc pytanie czy jest on wystarczająco kompetentny na stanowisku szefa narodowego wywiadu. Republikanka Sue Myrick z Północnej Caroliny powiedziała o wypowiedzi Clappera odnośnie zagrożenia ze strony Bractwa, że Clapper jasno zademonstrował, że nie nadaje się by stać na czele wywiadu. Dziennikarz Josh Gerstein z „Politico“ cytował Clappera: „Pojęcie ‚Bractwa Muzułmańskiego jest pojęciem zbiorczym wielu ugrupowań; w przypadku Egiptu jest to bardzo heterogenna i sekularna grupa, która unika przemocy a Al-Kaidę piętnuje jako „perwersję islamu”. Grupa posiada cele socjalne mianowicie poprawę politycznego porządku w Egipcie. W innych krajach istnieją odgałęzienia Bractwa, ale nie istnieje jednorodne podejście zwłaszcza jeśli chodzi o stosowanie przemocy jako metodę działania, a na pewno nie jako działanie zamierzone”. Dlaczego niektórzy strategicznie odpowiedzialni w Waszyngtonie są tak ślepi? Mottem Bractwa jest jak zawsze też było: „Allah jest naszym celem. Prorok jest naszym Führerem. Koran jest naszym prawem. Dżihad jest naszą drogą. Umrzeć dla Allaha to nasza wielka nadzieja.” A przy tym samo Bractwo (i ta nazwa nie jest świecka!) określa się jako islamskie ugrupowanie, którego celem jest zaprowadzić szariat (prawo muzułmańskie). Z drugiej strony dopiero „święta wojna” zaprowadziła go do Egiptu i współdziałania z Al-Kaidą. Jeszcze jednym z odgałęzień Bractwa jest trzymający władzę w Gazie w krwawym uścisku terrorystyczny Hamas. Wypowiedź szefa wywiadu pozwala snuć przypuszczenia, że albo rząd USA nie posiada wiedzy na temat sytuacji w Egipcie, albo doszedł błędnie do wniosku, że nie istnieje potrzeba obawy o to, że Bractwo jest potężne i sprawuje kontrolę w strategicznym państwie Bliskiego Wschodu. Administracja Obamy skorygowała w czwartek wypowiedź „o głównie świeckim [charakterze]”.(Fox News, NY Post, FrontPage Magazine, Worldpress) „Uznajcie moc Boga! Majestat jego jest nad Izraelem, A moc jego w obłokach” – Psalm 68:35

IRAŃSKIE OKRĘTY NA BLISKIM WSCHODZIE: POWAŻNA PROWOKACJA – Izrael obserwuje bardzo dokładnie zamierzenia Iranu co do stacjonowania okrętów jego marynarki wojennej na Morzu Śródziemnym, Morzu Czerwonym i w zatoce Adeńskiej. Ta Islamska Republika chce też okręty umieścić w pobliżu Izraela i zakotwiczyć je na rok w jednym z syryjskich portów. Przedstawiciel Izraela nazwał to „poważną prowokacją”. Nic nie usprawiedliwia wysłania okrętów na Morze Śródziemne, powiedział. Jeśli Iran tak postąpi, Izrael uzna ten krok za „zmianę sytuacji” i zrobi co uzna za stosowne. W czwartek poinformowano operatora kanału Sueskiego, że dwa irańskie okręty nie przepłyną jak wcześniej anonsowano. Każdy okręt wojskowy, który chce przeprawić się przez kanał musi mieć uprzednią zgodę z egipskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Ministerstwa Obrony. Gdyby jednak irańskie statki przepłynęły kanał byłby to pierwszy raz od 1979 roku kiedy to irańskie okręty przepłynęły kanał podczas rewolucji irańskiej (INN). Proszę módlcie się nadal o bezpieczeństwo Izraela w tych wybuchowych dniach na Bliskim Wschodzie.

OSTRZEŻENIE PRZED NOWYM CENTRUM BUDDYJSKIM W IZRAELU – Antymisyjna organizacja Jad Lachim ostrzega przed nowym centrum buddyjskim, które ma być otwarte w regionie Araba. Mówi się, że niedawno rada regionalna Araby podpisała stosowną umowę z organizacją pożytku publicznego „Mądrość i inteligencja”. W ten sposób przeznaczy się hektary ziemi w Arabie na „uniwersytet duchowy”, który działać będzie na międzynarodowych zasadach buddyzmu. Organizacja Jad Lachim poinformowała, że zwrócili się do niej zaniepokojeni obywatele z prośbą by coś uczyniła i uniemożliwiła otwarcie centrum. W odpowiedzi sprawdzono organizację i stwierdzono, że Mądrość i Inteligencja jest organizacją buddyjską. Ważną nauką buddyzmu jest oddanie się Buddzie, czego jednoznacznie zabrania Dziesięć Przykazań ale i też czynienie obrazu osób i oddawanie czci stworzeniu. (INN) „Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze i co jest na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja, Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mię nienawidzą,t“ – 5. Mose 5,8-9

WYCIECZKA DO IZRAELA – To już czas by pomyśleć o drugiej podróży „Roots & Reflections” (Korzenie i Refleksje). Odbędzie się ona od 12 do 20 czerwca 2011. Już jesteśmy w trakcie przygotowań, byśmy mogli was oczarować, kiedy zwiedzać będziecie fascynujące miejsca w Jerozolimie i na południu Izraela. Podczas wycieczki odwiedzimy między innymi Beerszebę, kibbuz Sde Boker, Eilat, Timnę, Marsabę i naturalnie Jerozolimę. Miejsca które szczególnie warte są uwagi to muzuem izraelskiego lotnictwa, stara Beerszeba (Tel), grób Ben Guriona i jego muzeum. Jeden dzień wolny mieć będziemy w Eilacie nad Morzem Czerwonym w tym wycieczka statkiem oraz jazda jeepem po bezdrożach Marsabe. Do tego dojdzie droga karawan przypraw i korzeni i przeżycie z Beduinami – wszystko co potrzebne jest do wakacyjnej przygody. W ten sposób będziemy mieć okazję by poszerzyć nasz horyzont wiedzy o współczesnym Izraelu. W Jerozolimie zobaczymy bazar na Starym Mieście, muzeum Twierdzy Dawida, kardo (staroprzymka ulica), dzielnicę żydowską, grób w ogrodzie, Górę Syjon, skład Józefa i wiele innych miejsc.

Dalsze informacje pod:  http://www.visionfuerisrael.de/termine

PROSIMY POMÓŻ NAM POMAGAĆ – Vision für Israel i Skład Józefa nadal wspomagają potrzebujących ludzi i potrzebujące instytucje finansowo, medycznie i na inne sposoby. Dlatego zwracamy się do naszych wiernych przyjaciół i darczyńców by nadal pomagali w tej miłosiernej służbie. Więcej informacji uzyskacie na stronie http://www.visionfuerisrael.de/spenden lub telefonicznie w naszym biurze w Monachium pod telefonem, 00 49 89-566 595. Serdecznie dziękujemy.

Dziękujemy Panu za Wasze modlitwy

Barry, Batya i zespół VfI

tłum z niem. MWN

оптимизация и продвижения сайтов

Codzienne rozważania_18.02.11

Brogden Chip „Kto z góry przychodzi, jest ponad wszystkimi”  (Jn. 3:31 in.).

Jeśli ludzie sprzeciwiają ci się w ciele, pozwól im stawać przeciwko tobie. Jeśli chcą besztać i kłócić się z tobą według ciała, nie reaguj w ten sposób. Jeśli atakują cię bez przyczyny, pozwól im atakować, ponieważ to, co cielesne, materialne czy naturalne nie pokona tego co duchowe.

Ten, kto jest poddany Panu ma władzę nad tym, kto pozostaje nie poddany Jemu. Ciało jest opanowywane przez Ducha; nienawiść jest opanowywana przez Miłość; ciemność jest opanowywana przez Światło; śmierć jest pokonywana przez Życie, Ziemia jest pokonywana przez Niebo.

раскрутка

Powstań, zajaśniej!

Francis Frangipane

Do tego też powołał was przez ewangelię, którą głosimy, abyście dostąpili chwały Pana naszego, Jezusa Chrystusa” (2Tes. 2:14).

Słowo Boże stwierdza wyraźnie, nie, ono nakazuje żyjącym na końcu wieków, aby byli nieustraszeni wobec ciemności! Mówiąc przez proroka Izajasza, Duch Pański nakazał Swym ludziom:

Powstań, zajaśniej, gdyż zjawiła się twoja światłość,

a chwała Pańska rozbłysła nad tobą.

Bo oto ciemność okrywa ziemię i mrok narody,

lecz nad tobą zabłyśnie Pan,

a jego chwała ukaże się nad tobą.

I pójdą narody do twojej światłości,

a królowie do blasku, który jaśnieje nad tobą

(Iz  60:1-3).

Ponieważ druga połowo tego rozdziału Księgi Izajasza odnosi się do milenium, tradycyjnie więc umieszcza się wypełnienie całego rozdziału w nadchodzącym wieku. Lecz pozwólcie, że zapytam: Czy „ciemność … okrywa ziemię” w czasie milenium? Czy w czasie wspaniałego panowania Chrystusa, gdy śmierć, grzech i cierpienie zostaną wygnane, „głęboka ciemność” nadal będzie spoczywać na „tym ludzie”? Faktem jest, że proroctwo Izajasza rzeczywiście zakończy się w Tysiącleciu, lecz zaczyna się w ostatnich godzinach tego wieku. Jasne jest, że pierwsze trzy wersy Iz.60 są przed milenijnym, nakazem Bożym na czas przed porwaniem. Pan wzywa nas, abyśmy nie ograniczali się do znoszenia znoszenia ciemności, lecz abyśmy powstali w manifestującej się Jego chwale! Ludzie spierają się o czas porwania, lecz to, co tutaj prezentuję w niczym nie narusza popularnej eschatologii. Mówię, że między tym co teraz, a dalszymi wydarzeniami, jakiekolwiek by nie były, będzie dla prawdziwych uczniów Chrystusa czas wzrastającej obecności chwały Bożej.

Niektórzy z nas czują się pokonaniu, inni zmęczeni i osłabieni wzrastającym mrokiem na świecie. A jednak to właśnie tutaj, gdzie depresja mogłaby zdobyć naszą duszę, jesteśmy wzywani, aby powstać. Zrzucić z siebie ucisk nie jest aktem wiary, lecz aktem posłuszeństwa. Dość już planowania swoich nieszczęść! Przez krew Chrystusa, łamiemy przymierze ze śmiercią i ciemnością; jesteśmy posłuszni głosowi przeznaczenia! Można perswadować: „ale ty nic nie wiem o moich trudnościach” Posłuchaj jak Rozszerzone Tłumaczenie Biblii (Amplified Bible) oddaje to przykazanie Pańskie: „Powstań [z depresji, z nędzy, w której trzymają cię okoliczności; powstań do nowego życia!”]. Właśnie w tej chwili, gdy czytasz te słowa, nowe życie zstępuje z Obecności Bożej do twego ducha. Przyjmij je! Zaakceptuj! Bądź posłuszny!

Rozumiesz, dopóki jesteśmy tutaj na ziemi Bożym zamiarem wobec nas jest, aby przez nas została objawiona chwała Pańska. Jaśniejące, promieniujące światło Jego Obecności, którym świeciła twarz Mojżesza i która zalała świątynię Salomona w dniu poświęcenia, emanowała z Jezusa i ogarnęła Jego uczniów na Górze Przemienienia; to samo światło Bożej obecności pojawi się w nas na końcu tego wieku! Ta sama Boska chwała, ze stale wzrastającą jasnością, pojawi się nad nami w latach poprzedzających drugie przyjście Pana.

Prawdę mówiąc, to wspaniałe dzieło łaski już się zaczęło. Duch Święty podjął rozległe przygotowania i my jesteśmy ich częścią. Bóg gromadzi Swych ludzi razem. Uczymy się uniżać siebie w pokucie i modlitwie, znajdujemy przyjaciół i jedność z innymi chrześcijanami. Faktycznie, nagroda za pojednanie w poprzek denominacyjnych i etnicznych barier jest nie do wymierzenia. Gdy doliny zostają „podniesione, a każda góry i wzgórek zrównane,.. wtedy chwała Pańska objawi się i wszelkie ciało ujrzy go” (Iz. 40:4-5). Bóg przygotowuje nas na przyjęcie Jego splendoru! Narody przyjdą do Jego świata i królowie do światłości, którą On wznosi!

Wyłącznie On jest godzien.

Nie bój się ani nie myśl, że nie jesteś godny, oczywiście, że jesteś! Wszyscy jesteśmy. To dla Jego chwały jesteśmy przygotowywani. Pan nie pomylił się wybierając ciebie, nie pomylił się też umierając za twoje grzechy. On zdecydował się umieścić Swego Ducha w twoim wnętrzu. Osobista niegodność nie jest dobrą wymówką. Twoje przeznaczenie to Boża decyzja, strzeż się, aby poczucie niegodności nie stało się zasłoną dymną dla niewiary!

Te ciemności, chaos czy pustka, które nadal mogą mieć miejsce w twoim życiu, nie odstraszają Wszechmogącego ani trochę bardziej niż pustka istniejąca przed stworzeniem, jak czekała Go na początku. Z pewnością, twoje osobiste Genesis od ciemności do światłości nie będzie dla Boga zbyt trudne!

Nawet w tej chwili, Duch Święty zstępuje, unosi się nad tobą. Odzywa się nakaz Pański skierowany do twojego „stworzonego na nowo ego”:

„Powstań! Zajaśniej! Otrząśnij się z depresji, w której utrzymują cię okoliczności! Stoisz na samym skraju chwały Bożej!”deeo.ru

Serce nowego stworzenia

THE NEW CREATION HEART

Terry Somerville

Kiedy usługiwałem w Holandii jakiś czas temu, Duch Święty wycisnął na mnie proroczy kierunek: „Chcę połączyć ponownie ich głowy z ich sercami”. Natychmiast zdałem sobie sprawę z tego, co znaczy to słowo. Wielu ludzi znajdujących się na tym spotkaniu funkcjonowało w tej samej mentalności „religijnych osiągnięć” [wyczynów, dokonań, rezultatów, sukcesów, osiągnięć, tzw.”podnoszenia poprzeczki” – przyp.tłum.], w której kiedyś sam tkwiłem, ale zrezygnowani poddali się upadkowi i rozbiciu. Szatan chciał, aby wierzyli, że ich serca są złe, upadłe, grzeszne i zniszczone. Lecz Bóg chciał oświetlić „oczy ich serca”, aby zobaczyli cud nowego stworzenia w nich samych.

Niewątpliwie Pismo odnosi się do problemów z sercem, lecz obiecuje nowe serca bardzo wyraźnie.

1. Pan daje nowe serce!

Ez. 36:25-27: „pokropię was czystą wodą, i będziecie czyści od wszystkich waszych nieczystości i od wszystkich waszych bałwanów oczyszczę was. I dam wam serce nowe, i ducha nowego dam do waszego wnętrza, i usunę z waszego ciała serce kamienne, a dam wam serce mięsiste. Mojego ducha dam do waszego wnętrza i uczynię, że będziecie postępować według moich przykazań, moich praw będziecie przestrzegać i wykonywać je„.

W Liście do Hebrajczyków czytamy, że obietnice Ojca o nowym sercu i nowym duchu zostały wypełnione w każdym wierzącym. Spójrzmy na to ponownie:

1. Ja was oczyszczę

2. Ja dam wam nowe serca.

3. Ja włożę nowego ducha do waszego wnętrza.

4. Ja dam wam mojego Ducha .

Zostało to dokonane przez Boga w chwili nowego narodzenia, mamy to teraz! Nowe serce i nowy duch! Problemem jest to, że musimy żyć zgodnie z tym nowym stworzeniem, a nie poddawać się staremu człowiekowi i temu światu. Paweł wyraźnie daje do zrozumienia, że moc grzechu została złamana i nie musimy już żyć pod jego rządami.

2. Nasze Nowe Serce jest dobre!

Ef. 3:17 „ żeby Chrystus przez wiarę zamieszkał w sercach waszych”.

1Kor. 3:16 „Czy nie wiecie, że świątynią Bożą jesteście i że Duch Boży mieszka w was?

Ps 5:4 „Albowiem ty nie jesteś Bogiem, który chce niegodziwości, zły nie może przebywać z tobą„.

Posłuchaj tego! Bóg mieszka w naszych sercach, wiemy, że Bóg nie zamieszka razem z grzechem. Faktem jest to, że zostaliśmy oczyszczeni z każdego grzechu, zatem nasze stworzone na nowo serce musi być dobre! Jakże to jest sprzeczne z nasza współczesną chrześcijańską mentalnością dokonań, która mówi ci, że jeśli spodziewasz się błogosławieństwa Bożego to najpierw musisz popracować nad doskonaleniem siebie. To nowe stworzenie, które Bóg w nas zrealizował jest dobre. Koniec, kropka.

3. Grzech jest w naszym ciele, a nie w sercu

Ale wtedy czynię to już nie ja, lecz grzech, który mieszka we mnie. Wiem tedy, że nie mieszka we mnie, to jest w ciele moim, dobro; mam bowiem zawsze dobrą wolę, ale wykonania tego, co dobre, brak; …. A jeśli czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech, który mieszka we mnie” (Rzm. 7:17,18,20).

Musimy zrozumieć to, że CHRYSTUS mieszka w naszych sercach przez wiarę. On wzbudza w nas chcenie i wykonanie tego, co się Jemu podoba. Gdy wiemy o tym, jesteśmy zdumiewająco wolni, gdy o tym zapominamy, wracamy do niewolnictwa.

Na przykład, obserwuję chrześcijan zmagających się z uzależnieniem od narkotyków. Gdy włączą się do tej cudownej łaski i rozumieją, że zostali stworzeni na nowo w Chrystusie, natychmiast zwyciężają nad uzależnieniem lecz w kościele często prowadzi się ich do religijnych uczynków i upadają. Wierzą, że każde niepowodzenie w walce to upadek ich serca, i że ich serce jest bardzo złe. Po jakimś czasie, narkotyki wydają się im dobre i wracają do starego trybu życia. Zdumiewające jest to, że jak tylko ponownie uchwycą błysk Bożej łaski i miłości, odbijają się znowu ku zwycięstwu i podejmują życiową drogę z Bogiem dokładnie w tym miejscu, w którym ją pozostawili! Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ uczono ich, że problemem jest złe serce i że muszą działać duchowo, aby spełnić Boże wymagania, zanim Boże błogosławieństwo przyjdzie,… nawet jako Chrześcijanie. Mając taką wiarę kończą, usiłując osiągnąć coś, co już zostało dla nich dokonane.

Wniosek

Gdy zacząłem w Holandii usługiwać tym „połączeniem głowy ze stworzonym na nowo sercem”, zostałem zaskoczony tym, co Pan czynił. Wielu płakało i odczuło, że wielki ciężar został z nich zdjęty. Niektórzy zostali uzdrowieni fizycznie, niektórzy doświadczyli uwolnienia. Bóg wzywa do następnej wielkiej fali przebudzenia potężną armię. Nasza „mentalność duchowych osiągnięć” nigdy nie działa. Nasze nowe serca zostały przez lata pokryte duchową działalnością i upadkiem. Lecz tam, głęboko wewnątrz, to stworzone na nowo serce chce się przebić przez to gruzowisko i rozbicie. Bóg chce połączyć nasz umysł ze stworzonym na nowo sercem, które nam dał.

Jak jest to radykalne? Masz odwagę uwierzyć, że Bóg rzeczywiście oczyścił nas od wszelkiego grzechu? Że rzeczywiście stworzył nowe serce oraz nowego i prawego ducha w nas, i że wszystko, co On tworzy jest dobre? Miej odwagę wierzyć, że ten sam Duch, który wzbudził Chrystusa z martwych faktycznie żyje w tobie TERAZ. Czy odrzucisz duchowe wysiłki i po prostu będziesz „uczestnikiem boskiej natury” i będziesz „trwać w Jego miłości„? Potrzebne jest nam objawienie tego stworzonego na nowo serca, które Bóg dał nam po to, abyśmy weszli w nowe rzeczy, które robi na ziemi.

Błogosławieństwa

Terry Somerville

сайт