Author Archives: admin

Drzwi nadziei

Często mamy tendencję do pysznienia się z mocy wiary, umniejszając równocześnie wartość nadziei. A jednak „wiara jest pewnością tego,
czego się spodziewamy
” (Hebr. 11:1). Bez posiadania najpierw żywej nadziei w Boga, nasza wiara jest bez znaczenia. I rzeczywiście, pierwszym stopniem przemiany jest obudzenie nadziei.

Jednak, nawet po przyjściu do Chrystusa, upadamy. Często pojawia się spirala w dół, gdy grzech otwiera drzwi potępienia, a potępienie przytłumia głos nadziei. Zastanówmy się nad historią walki Izraela o Kanaan. Pan miał dać Izraelowi bogactwo Kananitów, lecz tylko łupy z pierwszej bitwy o Jerycho miały być poświęcone Bogu. Jeden człowiek, Achan, zignorował dekret Boży. Zabrał złoto, srebro i szatę i ukrył w swoim namiocie. Z powodu tego grzechu 36 Izraelitów zginęło w następnej bitwie – pokonanych i upokorzonych przez drobne miasteczko Ai.


Gdy Pan ujawnił Achana jako sprawcę, Jozue zaprowadził go wraz z rodziną i dobytkiem do doliny. Tam przywódca Izraela powiedział: „Jak ty sprowadziłeś na nas nieszczęście, tak niech dziś Pan sprowadzi na ciebie nieszczęście! I ukamienował go cały Izrael. …. Dlatego to miejsce nazywa się do dnia dzisiejszego doliną Achor” (Joz. 7:25-26).

Słowo Achor” znaczy „nieszczęście”. Reprezentuje nieszczęście i ból jaki osobisty grzech sprawia wielu innym. Z pewnością, najstraszniejszą rzeczą jaką przeżył Achan było to, że jego grzech spowodował, że jego żona i dzieci umarły wraz z nim. Gdy przytulali się oczekując na swój straszliwy osąd, poczucie winy i skruchy jakie zalewało Achana musiały być nie do zniesienia.


Osobisty upadek

Z czasem, dolina Achor stała się symbolem najgorszych kar. Było to miejsce śmierci i oddzielenia. Oczywiście, dziś nie kamieniujemy tych, którzy grzeszą, czy też nieodpowiedzialnie powodują smutek innych. Niemniej, nadal grzech ma swoje konsekwencje i choć nie możemy już być fizycznie ukamienowani, publiczne skutki potępienia mogą być równie nieszczące dla ludzkiego ducha. Faktem jest, że zbyt wielu z nas poznało osobiście dolinę Achor, gdzie nasze moralne zaniedbanie czy źle doradzone działania spowodowały cierpienia innych.


Być może popełniłeś cudzołóstwo i od tej pory żona i dzieci są zniszczeni. Może to nieuważne prowadzenie auta spowodowało wypadek, powodując ogromne cierpienia czy nawet śmierć kogoś innego. Może to brak chrześcijańskiego wzoru spowodował, że twoje dzieci odwróciły się od Boga. Jest nieskończenie wiele możliwości upadku, lecz wyniki niemal zawsze są takie same: stają się jak przekleństwo na całą resztę życia.


Jest wystarczająco źle, gdy twoje serce potępia cię, ale są jeszcze ci inni, którzy wiedzą o twoim upadku, których chór krytycyzmu przekonuje cię o twojej beznadziejnej naturze. Publiczna cenzura, zimne spojrzenia czy nawet osądzające postawy mają dla ciebie taki sam skutek, jak kamienowanie ciała Achana, lecz tutaj umiera twoja nadzieja. Tam, gdzie kiedyś mogłeś spoglądać w przyszłość z oczekiwaniem, teraz ból serca i ubolewanie blokują twój wzrok.  Tylko prawość oczyszczona i wzmocniona przez prawdziwą pokutę może zastąpić samopotępienie. Tak więc, jedyną właściwą reakcją na złe postępowanie i jego konsekwencje jest przemieniająca moc Ducha Świętego. Niestety, przeciwnik złapał wielu chrześcijan w pułapkę niewiary i samopotępienia.


Wiedzą, co złego zrobili i nienawidzą tego, lecz nie potrafią z siebie zdjąć ciężaru winy. Pamiętaj, nasz Odkupiciel przyszedł, ” aby ogłosić jeńcom wyzwolenie” (Iz. 61:1). Czy mówi tu tylko o tych, którzy zostali zamknięci w więzieniach? Nie, Jego obietnica jest ważna dla nas wszystkich, którzy jesteśmy jeńcami naszych przeszłych upadków. Bóg chce, abyśmy się uczyli na naszych błędach, a nie żebyśmy byli przez nie zniewoleni. Jezus przyszedł, aby wyzwolić i odnowić tych, których marzenia legły w gruzach w dolinie Achor.


Osobista tragedia

Ciężary jakie nosimy mogą nie mieć nic wspólnego z moralny upadkiem. Mogą one pochodzić z wielu licznych życiowych nieszczęść. Jedną z najgorszych przepraw dla duszy jest śmierć kogoś bliskiego. Taka strata może pozostawić nas pod ogromnym ciężarem i w niewoli przeszłości. Historia ojca Abrahama, Teraha, daje nam znaczący wgląd we wnętrze człowieka, który nie mógł przeżyć straty kogoś kochanego. Terah miał trzech synów: Abrama, Nahora i Harana. Biblia mówi nam, że „Haran umarł w obecności ojca swego” (I Moj. 11:28 – w wersji ang.). Strata syna może wywołać straszliwy ból serca, a jego śmierć w twoich rękach może być ogromnie niszcząca.


Po jakimś czasie, Terah wziął swoją rodzinę i opuścił Ur Chaldejskie w poszukiwaniu owego przeznaczenia w Kanaanie. Po drodze mijali miasto, które nazywało się tak samo jak jego zmarły syn, Haran. Pismo mówi, że zamiast iść dalej do Kanaanu, Terah „poszedł do Haranu i zamieszkali tam” (w. 31).

Tęsknota w takim przypadku jest rzeczą normalną, niemniej życiowe tragedia prowadzą do fałszywej lojalności, która uniemożliwia uwolnienie od bólu. Bez ostrzeżenia, twarz na lotnisku, pieśń z radia a ból zalewa nasze serca i nagle jesteśmy przybici smutkiem. Jakże szybko ponownie wchodzimy do miejsca naszego bólu; jak łatwo jest tam osiąść!

I umarł Terah w Haranie” (w. 32). Terah nie tylko się tam osiedlił, lecz umarł tam. Słownictwo jest tutaj zarówno prorocze jak i symboliczne. Być może było to fałszywe poczucie winy, które utrzymywało go jako zakładnika; gdybym tylko zrobił tak a tak, to mój syn nie umarłby! Bez względu na przyczynę Terah nigdy nie wyszedł poza śmierć Harana.


Musimy również dostrzegać to, że jakkolwiek bolesna jest strata kogoś
bliskiego, nie możemy dopuścić do tego, aby rany z naszej przeszłości unicestwiały
to, co Bóg ma dla nas w przyszłości. Nawet jeśli wchodzimy kulejąc,
nie wolno nam osiąść gdzieś poza naszym przeznaczeniem. Boże miłosierdzie
jest teraz i tutaj. Z Jego pomocą musimy wybierać się w drogę do Kanaana,
lub również my umrzemy w Haranie.


Czas na uzdrowienie

TE dwie rzeczy, osobisty upadek i osobista tragedia, mogą umieścić potworne ciężary opresji i winy na naszej duszy. Bożą odpowiedzią na naszą potrzebę jest, oprócz przebaczenia naszych grzechów, to że on złożył na Chrystusie „winę nas wszystkich” (Iz. 53:6). Czy nasza wina jest uzasadniona czy nie, musimy zostać zdjęta z naszych ramion i złożona na Chrystusie.


Dziś w różnych częściach świata pojawia się odnowienie; Bóg odnawia radość Swoim ludziom. Wielu z tych, których Pan dotknął było obciążonych – podobnie jak możesz być ty – zarówno moralnym upadkiem, jak i tragedią. Dokładnie w tym samy miejscu, gdzie nasze odwleczone nadzieje wywoływały w sercu choroby, Chrystus jest tam, aby leczyć zranione serca” (Iz. 61:1). Tam gdzie kiedyś panowały smutek i ciężar, Pan daje „zawój zamiast popiołu, olejek radości zamiast szaty żałobnej, pieśń pochwalną zamiast ducha zwątpienia” (Iz. 61:3).

Już więcej kościół nie będzie uczestniczył w pokucia za twoje upadki. Od teraz możesz wejść do Jego bram z dziękczynieniem. Do każdego chrześcijanina, zmagającego się z ciężarem nie do uniesienia, Pan mówi, jesteś ciągle Moją oblubienicą.
Naprawdę, mówiąc o tej dolinie nieszczęścia, Pan obiecał: „dlatego teraz Ja zwabię ja i zaprowadzę na pustynię i przemówię do jej serca. I dam jej winnice, a z doliny Achor uczynię bramę nadziei, i słuchać mnie (w ang. śpiewać mi – przyp.tłum.) tam będzie jak w dniach młodości i jak w dzień swojego wyjścia z ziemi egipskiej”. (Osea 2:17-18).


Owocność Bożego błogosławieństwa zacznie od dziś wzrastać w twoim życiu. I tam, „w dolinie Achor”, na tej scenie twojego najgłębszych ran i najgorszych upadków, Pan ma dla ciebie „drzwi nadziei
„. Jego celem jest odnowienie w tobie pieśni Pana, abyś mógł ponownie śpiewać „jak w dniach swojej młodości”.
комплексная поисковая раскрутка сайта

TGIF_18.04.07 Kto straci życie swoje dla Mnie

Today God Is First

Logo_TGIF2

Bo kto by chciał życie swoje zachować, straci je, a kto by utracił życie swoje dla Mnie, odnajdzie je.
Mat. 16:24

Gdy nadszedł właściwy czas, Bóg wypełnił sny Józefa, a sam Józef już faktycznie nie był tym zupełnie zainteresowany. Jezus powiedział bo kto by chciał życie swoje zachować, straci je, a kto by utracił życie swoje dla Mnie, odnajdzie je.

Bóg chce nauczyć nas innych wartości, tak aby te rzeczy, od których normalnie zaczynamy stały się drugorzędne. Bóg ma na myśli dla nas coś znacznie większego niż to, co nas interesuje na początku.

Nadszedł dzień wywyższenia Józefa, a jednak przez te lata stał się naprawdę bardzo uniżonym człowiekiem. Wiem, że to uniżanie go trwało przez 13 lat od chwili sprzedania go jako niewolnika, gdy został zabrany do Egiptu. Wiemy o tym, jak został fałszywie oskarżony i wrzucony do więzienia. Wtedy wydarzyło się coś innego: Józef odniósł zwycięstwo i zostało mu dane wywyższenie, o które nigdy nie prosił. Wydawało się, że nie był zupełnie zainteresowany tym, co się miało zdarzyć. Obserwował jak faraon zdejmuje pierścień ze swojego palca i wkłada go na palec Józefowi.
On sam nigdy o to nie prosił, chciał tylko wrócić do domu. Tęsknił za powrotem do Kanaanu, aby zobaczyć ojca i aby jego sny się spełniły.

Oto więc, znajdujemy nadzwyczajną niezgodność: uniżenie w istocie rehabilitacji – triumf, który był całkowitym przeciwieństwem wszystkiego, co mógł był przewidywać. Józef chciał wrócić do domu, lecz jednokierunkowy bilet do Kannanu nie był dostępny. Zanim się zorientował miał cały Egipt w kieszeni. Nigdy się nawet o to nie modlił, lecz Bóg potrzebował Egiptu, a to, czego Bóg potrzebował, Józef otrzymał. Józef otrzymał coś, co można mu było powierzyć, ponieważ dla niego nie znaczyło to rzeczywiście wiele. [R.T. Kendall, A Treasury of Wisdom Journal (Uhrichsville, Ohio: Barbour and Company, 1996), styczeń 16 dzień czytania, email books].

deeo.ru

TGIF_17.04.07 Poszukiwany, żywy lub martwy!

Today God Is First

Logo_TGIF2

Gdyż bój toczymy nie z ciałem i krwią, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich.
Ef. 6:12

Na starym zachodzie często można było spotkać plakaty przybite do ściany miejskiego więzienia czy poczty ze zdjęciem mężczyzny i słowami poniżej: „Poszukiwany, żywy lub martwy!” To byli ci najbardziej notoryczni kryminaliści, którzy stanowili największe niebezpieczeństwo dla społeczeństwa.

Pozwól, że zadam ci osobiste pytanie: czy plakat „Poszukiwany, żywy lub martwy!” z twoim nazwiskiem jest przybity w piekle? Czy jesteś sprawcą problemów wśród legionów demonów? Czy spychasz na bok diabelskie plany na tej ziemi?
Czy niezbawieni są zagrożeni otrzymaniem zbawienia przez ciebie? Czy ktoś otrzymał uzdrowienie, ponieważ miałeś odwagę modlić się o niego? Czy czyjeś życie ulega zmianie, ponieważ zdecydowałeś się modlić o kogoś w swoim miejscu pracy w trudnym czasie? Czy miasto zostanie poddane wpływom Jezusa Chrystus z twojego powodu?
Miliony chrześcijan siedzi codziennie z boku nie mając żadnego wpływu na królestwo ciemności. Ich imiona nigdy nie znajdą się na plakatach „Poszukiwany”, ponieważ Szatan nie uważa ich za zagrożenie. Niemniej jednak, Bóg chce, abyś był zagrożeniem dla królestwa Szatana.
Jakie są te drobne rzeczy, które możesz robić, a będą groźne dla diabelskich planów? Możesz zacząć się modlić o jedną z osób najczęściej wystawianą przez Szatana w talk show? Może zostałeś wezwany, aby odwiedzić dom starców, aby przynieść miłość Chrystusa do tego samotnego miejsca. Jest wiele sposobów, którymi możesz sobie zasłużyć na reputację w piekle.

Czy chcesz być siłą rozpoznawaną przez szatańskie legiony?

создание раскрутка и продвижение сайта

TGIF_16.04.07 Test dojrzałości

Today God Is First

Logo_TGIF2

Wyniesie jak światło sprawiedliwość twoją, a prawo twoje jak słonce w południe
Psalm 37:6

W miarę wzrostu wierzącego w zaufaniu, posłuszeństwie i miłości, Bóg często wprowadza test, który wydaje się być nieżyczliwie okrutny, a jest nim złe osądzenie przez tych, którzy są blisko. Nadnaturalna łaska jest jedynym środkiem pozwalającym na zaliczenie go. Jest to też jedna z tych prób, które musiał przejść Sam Zbawiciel, gdy był poddany opinii publicznej, religijnej społeczności i rządowi ówczesnych dni. Jego reakcją wobec rządu było milczenie. Jego reakcją wobec religijnego establishmentu było milczenie przy ostatecznym wyroku. Wobec reszty Swoich oskarżycieli milczał i pozostawił odpłatę Ojcu. Pozostawił takie przykazanie swoim uczniom (Łk 6:35): Ale miłujcie nieprzyjaciół waszych i dobrze czyńcie, i pożyczajcie, nie spodziewając się zwrotu, a będzie obfita nagroda wasza, i synami Najwyższego będziecie, gdyż On dobrotliwy jest i dla niewdzięcznych, i dla złych

W jaki sposób reagujesz, gdy jesteś oskarżany lub źle traktowany bez przyczyny? Czy słuchasz w milczeniu, czy też usprawiedliwiasz każde działanie?
Większość z nas pyszni się robieniem rzeczy prawych i oczekuje tego samego od innych, szczególnie od naszych braci i sióstr w wierze.
Jezus wiedział, że jeśli masz być Jego prawdziwym uczniem, to będziesz musiał w końcu na ten test trafić. Jest to część programu. Miejsce pracy daje liczne sposobności do tego, aby być źle potraktowanym, niezrozumianym i oczernionym. Gdy Bóg sprowadza pewien atak na jedno ze Swoich dzieci, dzieje się tak po to, aby się przekonać czy rzeczywiście wierzy ono w krzyż.

Krzyż jest miejscem, w którym każdemu z nas dana jest możliwość poniesienia śmierci dla własnej pychy, reputacji i naszego ego. Gdy Pan dopuszcza pewien atak na nas, to po to, aby się przekonać, czy krzyż jest wystarczający. On chce zobaczyć, czy będziemy starali się ratować siebie. Jezus powiedział, że jeśli umrzemy wraz z Nim, to będziemy wraz z Nim wzbudzeniu z martwych. Gdy Bóg dopuszcza Szatana do ataku, proś Boga o łaskę, abyś przylgnął do krzyża. Niech pycha i arogancja, które Jezus chce usunąć z naszego życia zostaną ukrzyżowane. Dziękuj Bogu za możliwość bycia ukrzyżowanym wraz z Chrystusem. Wtedy twoja sprawiedliwość będzie jaśnieć jak słońce w południe, a sprawiedliwość twojej sprawy będzie w Jego rękach.

разработка и раскрутка сайтов

Ten wieczór należy do ciebie#Różne Artykuły_2

#


Byłem na tlenie 3 litry/min, poruszałem się od 10 lat na wózku, miałem
26 różnych chorób i stanów, które dręczyły mnie
każdego dnia. Brałem codziennie 13 różnego rodzaju leków, większość
z nich 4 razy dziennie. A to jest lista tego, co było ze mną źle:


01. Wczesne stadium Alzheimera.


02. Padaczka


03. Wysokie ciśnienie krwi


04. Rozszerzona komora sercowa


05. Cukrzyca


04. Problemy z krążeniem krwi


05. Wysoki cholesterol


07. Przewlekła niewydolność płuc


08. rozedma płuc


09. Astma


10. Ostre zapalenie


11. Artretyzm reumatologiczny


12. Osteoporoza


13. Artretyzm zwyrodnieniowy


14. Wysoki procent utraty słuchu.


15. Słaby wzrok


16. Zatkane arteria w obszarze karku


17. uszkodzone połaczenia nerwowe które powodują odrętwienie, drętwotę,
cierpnięcie


18. Pęknięty krąg


19. Rak w lewym nadgarstku


20. Nagromadzenie płynu


21. Niewydolność krążenia, która powoduje niewydolność oddechodą


22. Zaburzenia słuchu


23. Refluks


24. Wrzody żolądka


25. Zespół jetita wrażliwego


26. Bezdech senny


Pewien znajomy mężczyzna zapytał mnie, czy nie chciałbym się wybrać na krucjatę
Benny Hinn’a. Powiedziałem, że rozmawiałem z żoną kilka miesięcy wcześniej,
że gdybym miał szansę udać się na spotkanie Benny Hinn’a to wierzę, że zostałbym
uzdrowiony. Tak więc pojechałem, nie mając pojęcia o celu jaki przyświecał
zabraniu mnie tam. Ten człowiek wiedział, że faktycznie miałem się źle i lekarze
już zrezygnowali z ratowania mnie. Powiedziano mi, że mogę pożyć jeszcze
6 miesięcy.


Później odkryłem, że on chciał udowodnić niektórym ludziom,
że Benny Hinn jest oszustem. Gdy przybyliśmy do Greenville, SC, mój
syn wypchnął mnie do przodu budynku, a obecność Ducha Świętego była tak silna,
że włosy stawały dęba. Gdy dotarłem do hallu, wydawało się, że wózek
pływał. Czułem, jakbym tracił kontrolę nad tym, uchwyciłem się oparcia tak
silnie, że pękła tapicerka. Wsadził mnie do windy i zjechałem na scenę Bi-lo
Center, gdzie znajdowali się wszyscy chorzy na wózkach.


Gdy tam siedziałem, wtoczyli obok mnie małą czarną dziewczynkę. Była kaleka
od urodzenia, jedną stopę miała odwróconą wstecz, a wszystkie kończyny
były wykrzywione. Poczułem tak wielkie współczucie dla niej, że prosiłem
Boga, aby ją uzdrowił. Powiedziałem Mu, że zrezygnuję z mojego uzdrowienia,
jeśli tylko uzdrowi ją. Brat Benny stanął przy mikrofonie i powiedział, że
jest tutaj ktoś taki, i tu wymienił wszystkie moje niedomagania, o którym
Bóg powiedział, że dziś ten wieczór należy do ciebie.


Nie chciałem sie ruszyć dopóki nie byłem pewny, że chodziło o mnie,
więc odczekałem 30 minut. Zacząłem się podnosić, lecz znów odczekałem
mniej więcej tyle samo czasu. Pomyślałem: „W porządku, może to chodzi
o mnie”. Zdjąłem okulary i nadal dobrze widziałem, wyjąłem aparat słuchowy
i ciągle dobrze słyszałem. Zdjąłem maskę tlenową i dalej dobrze mi się oddychało.
Zacząłem wstawać z fotela i poczułem, że ktoś mnie podnosi. Już cztery lata
minęły i ciągle jestem zdrowy.


Nahum: 1:9 Co zamyślacie przeciwko Panu? On dokona
zniszczenia, nie nastanie po raz drugi ucisk.

продвижение

Wierzący bez wiary? Nie!


Undrai & Bridget Fizer


www.fizer.org

Wielu wypracowało sztukę bycia „wierzącymi, którzy nie stosują wiary”.  Wielu jest „wierzących”, którzy ufają szczątkom religijnego chrześcijaństwa, a nie „warunkom wstępnym wiary z Boskim Umysłem”. Uchwycenie się Umysłu Chrystusa do tego stopnia, aby stać się żywym wyrazem Boskiej Natury Boga totalnie pozbywa pewności umysłu. Wydaje się, że prosta Wiara zgodna z tą zasadą „jest bardzo trudna do osiągnięcia”. 

Z czego żyjesz, jeśli nie nabyłeś wiary na własność?” Religia daje nam moc do „bycia” bez prawdziwej wiary. Daje nam pewien „tytuł”, równocześnie pozwalając na to, abyśmy dokonali płatności wiary, gdy przeżyjemy przemianę i dojrzałość wiary. Religia daje nam moc do tego, aby „mówić to, że teraz jestem czymś”, choć nie wierzymy w pełni w to, co mówimy. Co stanowi podstawę naszego życia, „jeśli wiara nie jest fundamentem tego pędu?” 

Moc do życia „zaczyna się z wiarą w to, w co Bóg wierzy”,  zaczyna się z wiarą w najbardziej po ludzku niemożliwe Prawdy znane człowiekowi… dziewicze narodziny dziecka, Jezusa umierającego i powstającego ponownie do życia! Nawet nie możemy zacząć marszu ku przeznaczeniu „dopóki nie wypracujemy wiary w Boga, zaczynając od niemożliwych fundamentów”. Lecz dla niektórych zazwyczaj jest tak, że „sprzedajemy naszą wiarę w niemożliwe” za wiarę „w denominacyjne warunki wstępne i kulturalną doktrynę”. Wierzymy w dobroć „bardziej niż w Boga!” Bardziej wierzymy w moralne dobro „niż wierzymy w to, że jesteśmy współuczestnikami Boskiej Natury!”


Religia umożliwia nam wprowadzenie wielu ludzi do naszego „kościoła”, zamiast budzenia wielu do Boskiego Życia.
Zostaliśmy tak uwarunkowani, że upieramy się przy wyjściu „przez deszcz” na nasze kościelne nabożeństwo, zamiast upierać się przy naszej drodze ku Boskiemu Odkryciu „poprzez codzienny ból”. Rzeczywiście, religijność umożliwia nam „wzywanie Boskiego Imienia”  bez zastosowania Boskiej Wiary. Wiara? Wierzyć? „Jak mam wierzyć?” to się słyszy najczęściej. 


Z czego żyjemy „jeśli wiara w i z Chrystusa nie jest naszym fundamentem, naszą pasją czy naszym początkiem?”
Z czego żyjemy, „jeśli twórcze możliwości nie są naszym Pożywieniem?” Z czego żyjemy, „jeśli to, co doczesne jest bardziej stosowne niż nadnaturalne wymiary, które są odpowiedzialne za naszą egzystencję, cel i przeznaczenie?” Z czego żyjemy, jeśli rytuał, nie bacząc na szczerość, jest silniejszy niż „Prawda, która pochodzi z Umysłu Bożego?” 


Gdy wiara staje się słabością wierzącego, wtedy stworzenie musi nadal trwać w niedoli.
Stworzenie ze wzdychaniem z wielką tęsknotą oczekuje Objawienia się i Manifestacji synów Bożych na ziemi. Stworzenie nie oczekuje konferencji, przebudzenia, ani nie czeka na następne poruszenie ludzi. Oczekuje eksplozji i wzbudzenia Boskiej Natury, która pojawi się wraz z przekonaniem u synów Bożych znajdujących się na ziemi. Wiara i wierzenie nie mogą już dłużej należeć do słabości wierzących. Cosprawia, że jesteśmy wierzącymi, gdy „wiara jest naszą słabością?” 

* Prawdziwa wiara nigdy nie zaczyna się w głowie, lecz zawsze w sercu. Serce jest żywe. Cokolwiek jest w sercu, będzie w naturalny sposób pojawiać się w miarę postępu. Intelekt zaczyna się w głowie, lecz Wiara rodzi się w sercu!


Nasze życie, wybory i kierunki będą bezpośrednim wynikiem tego, co powoduje, że jesteśmy „wierzącymi bez wiary jako fundamentu!”
Wszystko, cokolwiek nie pochodzi z Królestwa, zostanie wstrząśnięte. Jeśli nasze fundamenty nie zawierały wiary w to, co niemożliwe, to te fundamenty zostaną gwałtownie wstrząśnięte. Ojciec pragnie dać nam Królestwo, „które nie może być poruszone”. Jeśli twoje życie „porusza się, twoje życiowe koncepcje i rutyny są gwałtownie wstrząsane, to znaczy, że Królestwo przebija sobie drogę do twojej okolicy”. Jeśli wierzymy od samego początku w to, w co wierzy Bóg, to nasze życie i moc nie zostaną poruszone. Nie powstrzyma to wstrząsania i palenia życia wokół nas, lecz da nam Boską Koncentrację, która uzdolni nas do takiego życia, jakby burza nigdy się nie zaczęła!”

I uwierzcie mi, wiem, że to jest prawda! Ponieważ, jeśli prawdziwie  w coś wierzysz, to „to coś staje się jakby twoje!” Będzie się wydawało tak, jakbyś ty sam to zrodził!


Odkrywanie ponad twoją obecną rzeczywistość staje się niemożliwe wtedy, „gdy twoja wiara prowadzi cię tylko do większej religijności”. Wierzenie w to, w co wierzy Bóg, doprowadzi cię do tego, po co rzeczywiście  narodziłeś się, jak też do manifestowania się Maksymalnego Potencjału Królestwa w tobie!

раскрутка

TGIF_15.04.07 4 atrybuty życia, które Bóg błogosławi

Today God Is First

Logo_TGIF2

Dlatego tak mówi wszechmogący Pan: „Oto Ja kładę na Syjonie kamień, kamień wypróbowany, kosztowny kamień węgielny, mocno ugruntowany. Kto wierzy, ten się nie zachwieje”
Iz. 28:16.

Zawsze, gdy Bóg wzywa do poświęconego życia, składa się ono z czterech osobnych stadiów. Chrystus często porównywał ten proces do budowy domu.

Po pierwsze, musi być położony solidny fundament. Tym fundamentem nie może być nic innego jak tylko Sam Jezus Chrystus, każdy inny nie utrzyma się.

Po drugie, gdy zaczynamy chodzić z Bogiem w wierze, Pan dopuszcza do każdego z nas próby, testy, cuda i życiowe wyzwania, których celem jest dostarczenie „doświadczeń wiary”, które demonstrują mocne dowody Jego działania w życiu; płonący krzak Mojżesza, chodzenie po wodzie Piotra, rozdzielenie Jordanu przez Jozuego. Te doświadczenia budowały wiarę tych ludzi. Szerokość i głębokość naszego powołania jest bezpośrednio proporcjonalna do doświadczeń wiary jakie On pozwala nam przeżyć. Jeśli Bóg planuje dla ciebie międzynarodową służbę, jest szansa na to, że będziesz przeżywał większe doświadczenia wiary niż inni, a powód jest taki, że będziesz mógł patrzeć na nie, aby upewnić się w swym powołaniu i udzielać świadectwa Jego dziełu w twoim życiu.

Trzeci poziom dotyka motywacji. Wszystkie drogi człowiecze zdadzą się być czyste przed oczyma jego; ale Pan jest, który waży serca (Przyp.16:2 BG). Jakie motywy stoją za twoimi działaniami? Czy jest to wyłącznie finansowa akumulacja? Czy jest to zdobycie kontroli? Czy też osiągnięcie niezależności? Najważniejszą motywacją musi być prowadzenie Pana do podjęcia takiego działania – musi to być posłuszeństwo. Wszystkie pozostałe muszą być produktami ubocznymi tej decyzji.

W końcu jesteśmy przygotowywani do podjęcia działania. Musimy zapytać siebie: „Czy mam odpowiednie zdolności, umiejętności i jakość, aby wejść w tą działalność?”
Jakże często nie wyszkoliliśmy się odpowiednio do tego, aby odnosić sukcesy w naszych przedsięwzięciach. Nigdy nie dopuściłbyś do swoich zębów kogoś, kto nie został wyszkolony i nie ma dyplomu dentysty.

Zanim podejmiesz następny projekt, zadaj sobie te cztery pytania. Na jakim fundamencie opiera się ten projekt? Jakie przeżycia zademonstrował Bóg w moim życiu, które wskazują na Jego zaangażowanie? Jaka jest moja motywacja do wejścia w tą działalność? Czy mam umiejętności, zdolności i jakość, aby wykonać to zadanie? Odpowiedź na te cztery pytania powie ci, czy Bóg będzie tą działalność błogosławił.

раскрутка сайта