Author Archives: admin

TGIF_24.04.07 Uzdrowienie przed służbą

Today God Is First

Logo_TGIF2

A kiedy zakończono obrzezywanie całego narodu, pozostali na miejscu w obozie, aż powrócili do zdrowia.
Joz. 5:8

Zanim naród Izraelski mógł wejść od Ziemi Obiecanej, mężczyźni musieli zostać obrzezani. Obrzezanie jest bolesne, krwawe i osobiste. Bóg wymaga od każdego z nas, abyśmy zostali obrzezani na sercu, zanim zostaniemy dopuszczeni do błogosławieństw czekających na każdego wierzącego w Ziemi Obiecanej.

To obrzezanie jest bardzo często może być bolesne. Wymaga ono utraty naszej własnej starej drogi życia. Proces duchowego obrzezania może oznaczać straty w obszarach, które były częścią naszego życie, po to, abyśmy zostali pociągnięci do Zbawiciela. Bóg to rozumie. W konsekwencji, podobnie jak lud izraelski, musimy czekać na to, aż zostaniemy uzdrowieni, zanim zaczniemy być skuteczni w naszym powołaniu. Jeśli włączymy się zbyt wcześnie, będziemy nieskuteczni i ryzykujemy infekcję czy chorobę, czyli nie wykorzystanie pełnej naszej zdolności. Bóg chce, aby każdy z nas chodził w Jego uzdrowieńczej łasce.

Lud izraelski stoczył tylko dwie bitwy, gdy wychodzili z Egiptu, w Ziemi Obiecanej zaś – 39. Każdy z nas musi być przygotowany na radość z czerpania korzyści z zamieszkiwania w Ziemi Obiecanej. Niemniej jednak, musimy być również przygotowani na prowadzenie wojny z przeciwnikiem dusz naszych. Upewnij się, że Pan już zaopatrzył cię w konieczne uzdrowienie z doświadczenia obrzezania, zanim wejdziesz do Ziemi Obiecanej.

продвижение

Współczesna perspektywa

Logo_Wood
Ron Wood

Przez ostatnie pięć bardziej byłem zajęty biznesem niż służbą, lecz odkryłem, że dary i powołanie Boże nie odchodzą. Pociąg do głoszenia słowa Bożego jest we mnie bardzo silny. Jednak moja tożsamość zasadza się w tym, kim jestem w Chrystusie, a nie w tym jak zarabiam na życie. Cieszyłem się bardzo potrzebnym wytchnieniem, gdy rozważałem swoje własne życie i służbę w świetle zmian i wyzwań jakie widzę wszędzie wokół. Gdy po raz pierwszy zostałem powołany do tego, aby głosić jako nastolatek na Florydzie, doświadczyłem bardzo żywego przeżycia. Było potężne. Czterdzieści lat później, ciągle wiem, że mam powołanie i że to namaszczenie Ducha Świętego spoczywa na mnie.


Po pierwsze, pozwólcie, że zaoferuję spojrzenie z perspektywy historycznej na zielonoświątkowe przebudzenie w Ameryce. Religijne dziedzictwo jakie jest udziałem nas wszystkich zostało cudownie ubarwione i w znaczący sposób ukształtowane przez namaszczonych (choć niedoskonałych) zwiastunów Bożych. Niemal wszyscy znamy współczesnych kaznodziejów, którzy są charyzmatycznymi sługami. Chodzi mi o to, że demonstrują oni różne charyzmaty – nowotestamentowe greckie słowo oznaczające dary Ducha Świętego. W telewizji możesz zobaczyć James Robison, Benny Hinn czy Joyce Myeres. Oral Roberts wpłynął na miliony w poprzednich dziesięcioleciach. Napełnieni Duchem chrześcijanie (zielonoświątkowcy, charyzmatycy, trzeciofalowcy) wierzą w dary Ducha Świętego. Dziewięć z tych carów jest wymienionych w 1 kor. 12. Zaliczam się do tych, którzy cieszą się manifestacjami Ducha Świętego, uważając, że owe dary są ciągle aktualne dla wierzących. W moim własnym życiu, w różnych okresach działają dary języków, interpretacji języków, proroctwa, uzdrowień, duchowego rozeznawania i wiary.


Zazwyczaj dary występują w atmosferze wiary i akceptacji, gdzie powszechną praktyką jest modlitwa i oczekiwanie. Jeśli w twoim kościele czy życiu zrobisz miejsce dla darów, będziesz je miał. Jeśli nie, to nie. Tak czasami żartuję: „Charyzmatyk to po prostu baptysta, który za dużo się modli” (czy też metodysta, episkopalny, katolik, prezbiterianin, niezależny, czy ktokolwiek z jakimkolwiek innym szyldem jeszcze może być). O ile posiadam swoje własne charakterystyczne fundamentalne wartości, wiem i doceniam to, że Ciało Chrystusa jest większe niż jakakolwiek denominacja. Boża rodzina jest ogromna.


Na przełomie stuleci w Ameryce zdarzyło się wielkie wylanie Ducha Świętego. Krokami milowymi były przebudzenia w Topteka, Kansas i w Los Angeles na Azusa Street. Te wylania zaznaczone były manifestacjami duchowych darów, szczególnie glosolalii czy języków. Z tego przebudzenia powstało Assemblies of God i inne denominacje pełnej ewangelii. Później, całkowicie niezależnie, baptystyczni i zielonoświątkowi ewangeliści przeszli przez cały kraj głosząc Dobrą Nowinę z wielką mocą i z towarzyszącymi im zdumiewającymi cudami uzdrowień. Wielu z nich używało namiotów, niektórzy z tych pierwszych przebudzeniowców to: Maria Woodworth-Etter, Smith Wigglesworth, F.F. Bosworth oraz William Branham. Inni ponownie rozbudzili ogień przebudzenia po 2 Wojnie Światowej, jak: A.A.Allen, T.L.Osborn, Raymond T. Richey, Richard Vinyard i Oral Roberts. Billy Graham, pojawił się w tym samym czasie, choć nigdy nie został zidentyfikowany jako człowiek pełnej ewangelii. Te służby uwolnienia wydawały się najmocniejsze w latach 1947 – 1956. Po tym czasie większość z nich znikła, a niektóre skończyły się skandalami.


William Branham nie był znany poza zielonoświątkowymi kręgami, lecz był iskrą, która rozpaliła całe mnóstwo innych pączkujących ewangelistów. Branham, prawdopodobnie najbardziej znany z ekscentrycznego podejścia do swoich doktryn w późniejszych latach, był początkowo pokornym mężczyzną, który nie miał wykształcenia czy wyglądu, lecz czynił zdumiewające cuda. Niósł znaczące namaszczenie do rozpoznawania głosu Ducha i do ogłaszania dramatycznych uzdrowień przez słowo wiedzy. Jego głoszenie nie było bardzo dobre, najlepiej mu szło, gdy towarzyszyli mu nauczyciele biblijni, jak: Ern Baxter, Gordon Lindsey czy F. F. Bosworth. Jednym z tych, którzy pochwycili z początkowej służby Branhama ogień był pastor Richard Vinyard, który sprowadził mnie z powrotem do służby. Richard Vinyard miał nadzwyczajny dar wiary. Jednooki kopacz z Missouri, nafaszerowany królewską angielszczyzną, był silną osobowością sceniczną. Pamiętam go, jak radykalnie głosił: „Pokaże wam, co Syn Boży może zrobić!”.


Głosił wiarę odważniej i mocniej niż ktokolwiek inny w całym obozie ruchu wiary jak K.Copeland czy późniejszy K. Hagin. Richard pościł czterdzieści dni każdego roku i spędzał 3-4 godziny dziennie na modlitwie w czasie swych kaznodziejskich kampanii. Wyniki były takie, że widzialne cuda zdarzały się w czasie jego usług. Inaczej niż niektórzy ze współczesnych mu w czasie tego poruszenia uzdrowienia, Richard nigdy nie pozostawiał lokalnym kościołom zadania organizowania krucjat w wielkich audytoriach. Zawsze chciał budować kościoły i zostawiać je napełnione nowo-nawróconymi, więc prowadził spotkania za ich drzwiami. (Widziałem go również jak uzdrowił chorego w czasie małego spotkania w domu, co również jest pełnoprawnym wyrazem kościoła.)

Na jednym z takich przedłużających się spotkań na początku lat sześćdziesiątych siedziałem na ławce First Assembly of God w Lakeland, na Florydzie, słuchając jego usługi. Byłem oczarowany tym mężczyzną i jego odważnym deklaracjami dla Boga. Pomimo jego chełpliwości brzmiało to prawdziwie, ponieważ nie tylko mówił, lecz również wykonywał to, co mówił i to stale i wciąż. Miał czym poprzeć swoje twierdzenia. Jak to mamy w zwyczaju mówić w Teksasie: „To nie przechwałki, jeśli potrafisz to zrobić”. Gdy tak siedziałem, słuchając, nagle poczułem jakby bardzo ciężki płaszcz został mi narzucony na ramiona. Odwróciłemsię i spojrzałem przez ramię na ławkę za mną, aby zobaczyć, kto to zrobił. Siedzenie było puste i nic widocznego nie spoczywało na moich ramionach. A jednak czułem ciężar płaszcza! Co to mogło być?


Odwróciłem się znowu do przodu w stronę głoszącego Richarda. „Jego szata spoczęła na mnie” – powiedziałem do siebie. Później, tego samego wieczoru, jak to było w jego zwyczaju, zaprosił ludzi do wyjścia do przodu i zajęcia miejsc w pierwszej ławce, aby można się było modlić się o ich uzdrowienie. Mówił wtedy zwykle: „Jeśli jeszcze nigdy nie widziałeś cudu, przyjdź, stań za mną, abyś mógł to oglądać”. Wychodziłem codziennie, aby oglądać, zdumiony uzdrowieniami. Widziałem. Wtedy, gdy zszedł modlić się o chorych i kulawych, zwrócił się przez ramię, spojrzał na mnie i rzekł: „Chodź tutaj, módl się o tych. Możesz to zrobić!” Jakiś wewnętrzny głos we mnie powiedział: „Tak, mogę!” i zrobiłem, i zostali uzdrowieni. Tego lata, gdy zacząłem głosić, miałem namaszczenie, szczególny dar wiary, a wyglądało to tak samo jak tego wcześniej doświadczyłem na spotkaniach Richarda. To napędziło mnie do modlitwy o chorych, wypędzania złych duchów, które dręczyły ludzi i do zachęcania ich, aby szukali Boga, ponieważ „Z Bogiem wszystko jest możliwe”.


Teraz, przez te czterdzieści lat wraz z żoną byliśmy pastorami w Assambly of God, Freewill Baptist, Covenant i w różnych kościołach bezdenominacyjnych. Uruchomiłem kościoły domowe, organizowałem nowe kościoły, leczyłem te poranione i miałem służbę podróżną. Mieszkaliśmy w Południowej Afryce przez rok jako misjonarze. Pracowałem przy wydobyciu ropy i gazu, w biurze klienta telefonii bezprzewodowej, jako sprzedawca ubezpieczeń i przy nadawaniu audycji radiowych.


Zazwyczaj angażowałem się w biznes, ponieważ nie mogłem sobie wyobrazić w jaki sposób prorok miałby zarabiać na życie w świecie tradycyjnych kościołów, o ile nie był pastorem. W czasie moich krótkich czterech dekad służby, widziałem takie przebudzeniowe ruchy jak ruch zielonoświątkowy, charyzmatyczne przebudzenie, ruch uczniowski, proroczy i grupy apostolskie. Widziałem początek ruchu domowego kościoła, ruchu powrót do Jerozolimy oraz spełnienie tego, że Chrystus namaszcza mężczyzn i kobiety w miejscach pracy; być może początek dni świętych. Widziałem to, co najlepsze i to, co najgorsze.


Widziałem przywódców kościoła odrzucających duchowe dary i zabraniający ich używania ze strachu czy potrzeby kontrolowania ludzi. Widziałem ludzi, którzy wybierali tradycję nad Słowem Bożym; ludzi koncentrujących się na dziwnych rzeczach i lekceważących główne dzieło zbawienia. Takich, którzy odrzucali solidne doktryny na rzecz głupoty, młodych proroków i niedojrzałych apostołów popełniających straszliwe błędy spowodowane pychą i ignorancją. Widziałem ludzi usiłujących przehandlować swoje dary; stare bukłaki opierające się Bożemu nowemu winu; gorliwych wierzących, którzy pobudzeni powodowali zniszczenia kościołów. Widziałem cielesnych wierzących krzyżujących oddanych pastorów, którzy zasługiwali na lepsze traktowanie; napełnionych Duchem ludzi jak rozpaleni czy rozgniewani niszczyli swym brakiem charakteru to, co było budowanie wielkimi ofiarami i namaszczonymi darami.


W tym wszystkim Jezus ciągle jest Panem i On jest Głową Kościoła, który jest jego ciałem na ziemi. My jesteśmy z łaski przez wiarę, członkami Jego ciała. Modlę się o nas wszystkich. . . Pomimo tego, przyjdź Panie Jezu. Okaż Swoje miłosierdzie i chwałę na ziemi poprzez twoich ludzi. Spraw, aby Kościół wzrastał; zachowuj pokój przyspieszając dojrzewanie zbiorów wśród narodów. Panie, proszę, wzbudź pracowników wśród pogan, szczególnie apostołów, proroków i ewangelistów; wśród Arabów i Żydów. Wzbudź i daj bogactwo namaszczonym biznesmenom, daj im łaskę, aby byli hojni, ponieważ dziesięcina sama w sobie nie wystarcza do ukończenia Wielkiego Nakazu w naszych dniach. Proszę, Panie, pomóż nam wszystkim przejawiać owoce Ducha w świętości i pokorze. Niech Chrystus objawi się w swoim kościele zanim wróci po niego. Niech tak się stanie, Panie Jezus. Amen.

– – – – – – – – –
Present Perspective © 2007 by Ron Wood.  
topod.in

TGIF_23.04.07 Zrozumieć przeszkody

Today God Is First

Logo_TGIF2

 

I rzekł Jozue: Ach, Panie, Panie mój, dlaczego przeprowadziłeś ten lud przez Jordan? Czy aby wydać nas w ręce Amorejczyków na zagładę? Obyśmy byli pozostali po tamtej stronie Jordanu!
Joshua 7:7

Czy kiedykolwiek czułeś się tak, jakbyś wykonywał to, co Bóg chce od ciebie, a jednak twoje plany zostały całkowicie pokrzyżowane? Tak właśnie czuł się Jozue. Pan był z ludem izraelskim, gdy weszli do Ziemi Obiecanej. Dzięki Bożemu błogosławieństwu i Jego ochronie pokonywali każdego wroga. Właśnie zdobyli Jerycho, a następnym miastem miało być Ai. Przeliczyli siły i doszli do wniosku, że wystarczy 3000 wojowników, aby ich pokonać. Zaatakowali i wkrótce nadeszły wieści i tym, że zostali rozgromieni. Jozue nie rozumiał tego, wołał do Boga, pytając dlaczego tak się stało.

Bóg powiedział do Jozuego (Joz. 7:10-12):
A Pan rzekł do Jozuego: Wstań! Czemu leżysz twarzą do ziemi? Izrael zgrzeszył: Naruszyli moje przymierze, które im narzuciłem. Wzięli nieco z tego, co było obłożone klątwą, ukradli, zataili i włączyli to do swoich rzeczy. Dlatego nie mogą synowie izraelscy ostać się wobec swoich nieprzyjaciół, ale podają  tyły swoim nieprzyjaciołom, bo sami zostali obłożeni klątwą. Nie pozostanę nadal z wami, jeżeli nie usuniecie spośród siebie tego, co jest obłożone klątwą.

Zawsze, gdy otwieramy się na grzech, narażamy się. Bóg usuwa swoją ochronną tarczę po to, aby grzech został wykorzeniony z naszego życia. Częst używa do osiągnięcia tego celu przeciwnika dusz naszych. Jeśli czujesz się
tak, jakby w jakiś sposób psuto ci szyki, zbadaj swoje życie, aby zobaczyć czy jakiś grzech nie jest przyczyną problemu. Przeciwności nie zawsze są wynikiem grzechu, lecz może tak być. Podobnie jak przypadku Jozuego, Bóg natychmiast odpowiedział na jego modlitwę i pytanie. Pan pragnie, aby Jego dzieci żyły we właściwej relacji z Nim.
topod.in

TGIF_21.04.07 Ziarno gorczyczne w biznesie

Today God Is First

Logo_TGIF2

A On im mówił: Dla niedowiarstwa waszego, gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, to powiedzielibyście tej górze: przenieś się stad tam, a przeniesie się i nic niemożliwego dla was nie będzie”.
Mat. 17:20

Czy Bóg czyni cuda w biznesie? Czy interesuje się górami, z którymi się spotykamy w naszym zawodowym życiu? Czy chce, abyśmy każdy problem z którym się spotykam tam przynosili Jemu? Odpowiedź na te wszystkie pytania brzmi: tak. Bóg chce być zaangażowany w każdy aspekt naszego życia.

Gunnar Olson, szwedzki założycie International Christian Chamber of Commerce, opowiada historię o Bogu czyniącym cuda w jego własnym biznesie kilka lat temu. Jest właścicielem firmy produkującej w Szwecji wielkie plastykowe worki, które używane są do pokrywania wielkich bali siana na farmach w całej Europie. Był to czas zbiorów i przygotowywali się do wysłania tysięcy palet tych worów do swoich klientów. Ponad 1000 palet było gotowych do wysłania, gdy dokonano alarmującego odkrycia. Okazało się, że każdy wór w hurtowni ma zaklejone zamknięcie od góry do samego dołu. Naukowcy orzekli, że cały magazyn towaru jest bezwartościowym śmietnikiem. Firma miała wylecieć z biznesu.

Gunnar,  jego żona i dzieci szukali Pana w modlitwie. Duch Święty przemówił  przez różnych członków rodziny. Żona powiedziała: „Jeśli Bóg może zmienić wodę w wino, to czym są te plastyki.?” Córka powiedziała: „Nie wierzę, że to jest od Pana. Musimy stanąć przeciw temu”. Gunner odczuł, że w tej sytuacji powinni zaufać Bogu, że dokona cudu. Zaczęli  modlić się. Przejęli autorytet nad tą górą problemu w oparciu o Mat. 17, co dało im władzę, aby wrzucić górę do morze, jeśli tylko można użyć wiary wielkości ziarnka gorczycy. Następnego poniedziałku poszli do hurtowni i kładli ręce na każdej palecie prosząc, aby Pan przywrócił workom pierwotny stan. Zajęło to kilka godzin. Później pracownicy zaczęli robić przegląd worów i odkryli, że każdemu jednemu został przywrócony stan początkowy! Stał się niesamowity cud.

Jakie okoliczności w twoim życiu wymagają cudu? Czy Bóg mógł tak ustawić scenę twojego życia, abyś zaufał mu na nowym poziomie, na jakim jeszcze do tej pory nie ufałeś? Bóg ustawia okoliczności tak, aby Jego moc została objawiona tym, którzy chcą posługiwać się wiarą wielkość ziarnka gorczycy. Z Bogiem wszystko jest możliwe.

topod.in

TGIF_22.04.07 Słuchanie Jego głosu

Today God Is First

Logo_TGIF2

Kto z Boga jest, słów Bożych słucha. Wy dlatego nie słuchacie, bo z Boga nie jesteście.
Jn. 8:47

Jezus powiedział, że kluczem do słyszenia Bożego głosu jest przede wszystkim bycie jednym z Jego dzieci. Jedną z wielkich tajemnic wszechświata rzucającą wyzwanie mojemu logicznemu umysłowi, jest to w jaki sposób Bóg może komunikować się równocześnie z sześcioma milionami ludzi na całym świecie. Jest to jedna z tych tajemnic, które muszę odłożyć na bok, ponieważ mój „dysk” zepsuł by się, gdybym miał wyjaśnić i zrozumieć to zanim uwierzę i zaufam Mu. To trochę tak, jakby Bóg umieszczał w każdym człowieku komputerowy chip i gdy umieszczamy zaufanie i wiarę w Nim, wtedy uruchamia się – zaczynamy się z Nim porozumiewać. Jezus mówi, że jeśli jesteśmy Jego dziećmi to jesteśmy zdolni do tego, aby słyszeć Boży głos. Dalej wyjaśnia tą relację w przypowieści:

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto nie wchodzi przez drzwi do owczarni, lecz w inny sposób się tam dostaje, ten jest złodziejem i zbójcą. Kto zaś wchodzi przez drzwi, jest pasterzem owiec. Temu odźwierny otwiera i owce słuchają jego głosu, i po imieniu woła owce swoje, i  wyprowadza je. Gdy wszystkie swoje wypuści, idzie przed nimi, owce zaś idą za nim, gdyż znają  jego głos. Za obcym natomiast nie pójdą, lecz uciekną od niego, ponieważ nie znają głosu obcych (Jn 10:1-5).

Pasterz zawsze reprezentuje Chrystusa a owce – Boże dzieci. Ten fragment mówi nam o tym, że Pasterz porozumiewa się ze Swoimi Dziećmi. Zostaliśmy imiennie wezwani i możemy słyszeć głos naszego Pasterze. Jest jeszcze jeden pocieszający aspekt tej relacji: Pasterz idzie przed owcami i przygotowuje drogę. Jezus już przeszedł przed nami, aby przygotować dla nas drogę. Znajomość Pasterza i Jego głosu pozwala nam mieć pewność, że nie zostaniemy wprowadzeni w błąd przez głos innego pasterza. Owca zna Jego głos. Tylko wtedy, gdy jesteśmy głusi, możemy pomylić Jego głos z innym i podążać za innym głosem. Grzech powoduje zakłócenia w naszej komunikacji z Pasterzem.

Upewnij się, że nie ma żadnych zakłóceń (grzechu) w komunikacji, aby Pasterz mógł prowadzić cię i szedł przed tobą. W końcu, zakłócenia mogą spowodować, że przestaniemy słyszeć głos Pasterza. Gdy owca  zaplącze się w ogrodzeniu lub wędruje gdzieś, może pójść za daleko, aby słyszeć głos Pasterze. Musimy pozostawać w bezpośredniej bliskości Pasterza, aby Go słyszeć. Trwaj blisko Pana dziś. Słuchaj i postępuj za Nim. On chce cię prowadzić.

оптимизация поисковые системы продвижение

TGIF_20.04.07 Nieproduktywny gniew

Today God Is First

Logo_TGIF2

Nie bądź porywczy w swym duchu, bo gniew mieszka w piersi głupców.
Kazn. 7:9

Każdego dnia napotykamy na sytuacje, w których jesteśmy zmuszeni do  spotykania się z innymi ludźmi czy to w biurze, domu, czy w publicznych miejscach. Czy przypominasz sobie ostatni raz, gdy ktoś zajechał ci drogę czy zmusił do czekania, bo nie mógł uruchomić silnika? Być może twój pracodawca zrobił coś, co było całkowicie niesłuszne. Gniew może pojawiać się w wyniku wielu sytuacji.

Pewien przyjaciel powiedział mi, że gniew jest jak lampka kontrolna na desce  rozdzielczej samochodu. Sygnalizuje ona, że coś się dzieje pod maską i powinniśmy  poświęcić chwilę, aby sprawdzić gdzie jest problem. Gniew może być przypisany  kilku źródłom. Po pierwsze: mamy tendencję do wpadania w gniew, gdy  tracimy kontrolę na okolicznościami, co do których mieliśmy określone  oczekiwania, które nie zostały spełnione. Źródłem takiego gniewu  jest zarówno strach jak i ochrona praw osobistych. Widzisz, gdy wierzymy,  że mamy do czegoś prawo to nie dajemy Panu zgody na to, żeby wynik końcowy  był inny niż to, czego chcemy. Jeśli jest rzeczywiście inny od naszych oczekiwań,  pobudza to gniew.
Na przykład, jeśli ktoś nie dostarczył z powodów niezależnych od niego czegoś ważnego to możesz zareagować gniewem. Źródłem takiego gniewu jest obawa o to, co może się stać tobie czy też, co może to mówić  o twoich zdolnościach zarządzania projektem. Już nie kontrolujesz okoliczności  i to wzbudza strach w tobie.

Gdy następnym razem wpadniesz w gniew, pytaj Pana, jakie jest jego źródło.  Czy Pan dopuścił ten upadek, abyś mógł zobaczyć, co jest „pod maską”?  Nie dał nam Bóg ducha bojaźni, lecz mocy, miłości  i powściągliwości (2 Tym.1:7).
Zrezygnuj ze swoich praw do oczekiwania na to, czego Bóg nigdy ci  nie dał. Odkryjesz nowa wolność w Chrystusie, jakiej nigdy dotąd nie miałeś. 
deeo

TGIF_19.04.07 Dobytek Królestwa

Today God Is First

Logo_TGIF2

Lecz Ja także sądzić będę naród, któremu jako niewolnicy służyć będą; a potem wyjdą z wielkim dobytkiem.
I Moj. 15:14

Za każdym razem, gdy Bóg przeprowadza cię przez wielkie przeciwności, możesz spodziewać się tego, że wyjdziesz z tego przeżycia z wielkim bogactwem, jeśli byłeś wierny w czasie próby. Jest to uniwersalna prawda. Mądrość bierze się z posłuszeństwa, a nie z wiedzy. Gdy zostaliśmy sprawdzeni i wypróbowani to rzeczywistość naszej wiary odbija się w postaci posiadłości Bożych, których nigdy nie otrzymalibyśmy, gdybyśmy nie przeszli przez te próby. Są one drogocenne w Jego oczach i powinny być bardzo cenione. Ci, którzy znają ciebie będą zdumieni mądrością, która wychodzi z twoich ust. Jest to jedna z tych tajemnic ewangelii, którą mogą wyjaśnić tylko ci po bardzo ciężkich próbach.

Bóg utrzymywał lud izraelski przez 400 lat, lecz gdy nadszedł czas uwolnienia ich od niewolnictwa, wyszli z wielkim dobytkiem. Fizyczne posiadłości symbolizują te duchowe, które otrzymujemy, gdy wychodzimy ze zniewolenia rzeczami, które przeszkadzały nam przez całe życie. Te posiadłości są po to, aby się nimi dzielić z innymi, tak aby również oni wiedzieli, że mogą być wolni.

Od czego uwolnił cię Bóg, czym możesz podzielić się jako swoimi dobrami z innymi? Podziel się tym, co Bóg zrobił w twoim życiu z kimś jeszcze dziś w pracy. Może to być ten dobytek, którego on potrzebuje najbardziej w życiu.

deeo