Cutfitri Handayani, Indonezyjka, której rodzina zabrała dzieci za nawrócenie się na chrześcijaństwo.
Gatestone Institute 07/27/2020
Poniżej niektóre z krzywd wyrządzonych chrześcijanom przez muzułmanów w czerwcu 2020:
Rzeź chrześcijan
Nigeria: Dżihad przeciwko chrześcijanom nie słabnie w kraju Zachodniej Afryki. Policja określiła to jako „brutalny napad”. Podejrzany muzułmanin zgwałcił i zarżnął Uwaila Vera Omozuwa, 22 letnią chrześcijankę, która studiowała w budynku Redeemed Christian Church of God w Benin City. „Jej śmierć spowodowała, że wszyscy jesteśmy zdruzgotani” powiedział rzecznik kościoła, po czym wyjaśnił: „Chciała w czasie blokady uczyć się, ponieważ w kościele był spokój. Brała klucze od pastora i zwracała je później”. Matka zamordowanej opisała, co się działo, gdy usłyszała o ataku w kościele: „Pobiegłam [do kościoła], lecz zanim tam dotarłam, zabrali ją do prywatnego szpitala. Gdy zobaczyłam córkę, zaczęłam krzyczeć. Zgwałcili ją; miała tego ranka na sobie białe ubranie, które stało się czerwone, całe ciało miała we krwi… Córka była bardzo dobra, inteligentna i zdyscyplinowana. Właśnie cieszyła się z tego, że dostała się na uniwersytet”.
Reperkusje pandemii powodują więcej szkody dzieciom niż sama choroba – powiedziała szefowa UNICEF.
30.06.2020
Zdjęcie z shutterstock.com
Doug Mainwaring
30.06.2020 (oryg.: LifeSiteNews) – Ponad 10 000 dzieci umiera co miesiąc w związku z ekonomicznym zamętem, spowodowanym wymuszonymi ograniczeniami w Ameryce Łacińskiej, Południowej Azji i społecznościach pod-saharyjskiej Afryki Badania opublikowane przez „The Lancet” ukazują trudną do zaakceptowania przyszłość rodzin w regionach, pozbawionych wystarczającej ilości żywności. „Bezprecedensowy globalny socjalny i ekonomiczny kryzys uruchomiony przez COVID-19 stanowi śmiertelne ryzyko dla małych dzieci w krajach o niskich i średnich dochodach. Naszą szczególną troską jest oczekiwany wzrost niedożywienia dzieci, w tym wychudzenie, związane z gwałtownym spadkiem dochodów rodzin, zmian w dostępności i osiągalności odżywczej żywności, oraz zakłóceniach w usługach zdrowia, żywienia i socjalnej ochrony”. – Mija 7 miesięcy od chwili, gdy pierwsza ofiara COVID-19 została zarejestrowana i coraz wyraźniej widać, że reperkusje tej pandemii czynią dzieciom więcej szkody , niż sama choroba” – powiedziała na konferencji prasowej szefowa UNICEF dyrektor wykonawcza Henrietta Fore.
Wzrosło ubóstwo domostw, a współczynnik braku bezpieczeństwa żywnościowego wzrósł. – Podstawowe usługi spożywcze i łańcuchy zaopatrzenia zostały zakłócone. Ceny żywności skoczyły w górę. Skutek jest taki, że jakościowa dieta dzieci spadła, a skala niedożywienia skoczyła w górę – dodała Fore. – Rodzice dzieci są bez pracy – wyjaśniła Annelise Mirabal, pracująca z niedożywionymi dziećmi w Maracaibo w Wenezueli. – Jak mają wyżywić swoje dzieci? Na Burkina Faso jedno na pięcioro małych dzieci jest chronicznie niedożywione, a ceny żywności wznoszą się w górę, z 20 milionowego kraju 12 milionów nie ma wystarczającej ilości jedzenia.
Sprawozdanie AP daje łamiące serce przypadki druzgocącego wpływu głodu związanego z koronawirusem:
„Głód przejmuje kontrolę nad Haboue Solange Boue, niemowlęciem, które już straciło połowę swego ciała z 2.5 kg w zeszłym miesiącu. Przy zamkniętych z powodu pandemicznych ograniczeń targach jej rodzina sprzedaje mniej jarzyn. Jej matka również jest zbyt niedożywiona, aby troszczyć się o nią. – Moje dziecko – szepcze Danssanin Lanizou, przełykając łzy, gdy odwija koc, aby pokazać wystające żebra dziecka. Niemowlę kwili bezgłośnie. Mąż Lanizou, Yakouaran Boue, sprzedawał cebule, aby kupić ziarno i nawozy sztuczne, lecz rynki są zamknięte. W tej chwili 50kilogramowy worek cebuli sprzedaje się za mniej niż dolara, co oznacza mniej ziarna na następny rok. – Obawiam się, że w tym roku nie będziemy mieli na tyle żywności, aby ją karmić – mówi, spoglądając na swa córkę przez ramię żony. – Obawiam się, umrze. – Nie ma podstaw do przetrwania – powiedział Zakaria Yehia Abdullah, rolnik z West Darfur. – Głód pojawia się na twarzach moich dzieci.
Głód o biblijnych rozmiarach Jak podaje NBC, wkrótce po uruchomieniu na początku tego roku na całym świecie blokad, szef Agencji Żywności Narodów Zjednoczonych ostrzegał, że „pandemia głodu” przyniesie „najgorszy humanitarny kryzys od II Wojny Światowej”. Muszę ostrzec was, że jeśli nie przygotujemy się nie zadziałamy teraz, aby zapewnić dostęp , uniknąć niedostatek funduszy i zakłóceń w handlu, możemy w ciągu kilku miesięcy spotkać się z głodem o biblijnych proporcjach – powiedział Radzie Bezpieczeństwa N.Z. dyrektor wykonawczy Światowego Programu Żywnościowego, David Beasley.
„Bez pilnego działania ogólnoświatowa ilość dzieci cierpiących z powodu wychudzenia osiągnie w ciągu tego roku prawie 54 miliony. Spowoduje to globalne wychudzenie jakiego nie widzieliśmy w tym tysiącleciu” – informuje UNICEF.
Co więcej, ONZ twierdzi, że poza alarmującą umieralnością dzieci, dziecięce wychudzenie związane z niedożywieniem jest tylko „wierzchołkiem góry lodowej”.
Ci, którzy przeżyją obecne niedobory żywności, dziecięce niedożywienie mogą stać się pokoleniem dorosłych upośledzonych fizycznie i umysłowo.
Nie możemy dopuścić do tego, aby dzieci były pomijanymi ofiarami pandemii COVID-19 – mówi dyrektor wykonawczy agencji. – Musimy równocześnie myśleć zarówno w krótko i jak długo-terminowych kategoriach, tak abyśmy nie tylko zajęli się wyzwaniami wywołanymi przez tą pandemię i jej wtórny wpływ na dzieci, lecz również wyznaczyć jaśniejszą przyszłość dla dzieci i młodych ludzi.
UNICEF wydał wezwanie do działania: „Agencje humanitarne natychmiast potrzebują 2.4 miliarda dolarów, aby zapewnić matkom i dzieciom żywność w najbardziej podatnych na ten kryzy krajach, zaczynając od teraz, aż do końca roku.
Jeff Turner Czy wszystkie nasze „sprawiedliwe uczynki” rzeczywiście są brudnymi szmatami? W skrócie: nie. Obrażać kogoś za błędne decyzje i niemoralne zachowania to jedno, lecz obrażać za działania, które są godne pochwały to całkowicie coś innego. Jeśli najlepsze starania spotykają się z szyderstwem i drwiną, dusza szybko usycha i umiera. Dziś w chrześcijaństwie popularny jest system wierzeń, który przychodzi wraz z przesłaniem potępienia, nie tylko za moralne bankructwo, które faktycznie na tym świecie szaleje, lecz dotyczy to również tych, których serca i dusze pragną czynić dobrze. Takie przesłanie upewnia ich w tym, że ich najlepsze starania, aby być dobrymi, prawymi i przyzwoitymi ludźmi wyglądają w oczach Boga na obrzydliwe, brudne szmaty. To upokarza, oczernia, dehumanizuje i demoralizuje nawet tych najlepszych spośród nas. Jeśli uważnie przyjrzeć się w Piśmie tym fragmentom w sensie „brudnych szmat” to nie znajdzie się tam Boga, który nawet w obliczu naszych sukcesów wmawia nam, że są one niemal nie do odróżnienia od naszego brudu. Raczej okaże się, że ludzie, do których zwraca się w nich, popadli w zdeprawowane doły swego zachowania i stali się moralnymi bankrutami. Nawet nie o to chodzi, że ich dobre uczynki stały się złe, lecz nie ma żadnego dobra, a nawet jeśli się pojawi to raczej służy przykryciu jeszcze większego zła. Pismo nie uczy tego, że *każde twoje staranie o to, aby być uczciwym człowiekiem wygląda w oczach Bożych, jak brudne szmaty, lecz raczej o to, że Izrael w tym szczególnym okresie historii przyjął taki sposób życia, że dobro było niemal całkowicie nieobecne w ich zachowaniu. Nie jest to tym samym, co twierdzenie, że w oczach Boga od urodzenia nawet najmniejsze dziecko jest uważane za grzesznika, a nawet ci najlepsi, uczciwi i kochający za nikczemników! Co za ohydną i destrukcyjną doktrynę rozpowszechniamy mówiąc w ten sposób!
To, że my, jako ludzkie istoty, wierzymy w „cokolwiek”, jest chyba największym osiągnięciem w świecie takim jak nasz.
To, że jeśli jesteśmy w stanie wstać rano z łóżka to jest to dzieło Boże, że w ogromnej większości nie rozrywamy siebie nawzajem na krwawe strzępy, co, biorąc pod uwagę chaos i zamęt tego świata, jest cudem i znakiem na miarę Dziejów Apostolskich. Bądźmy uczciwi, fakt, że większość z nas nadal oddycha jest ogromnym zwycięstwem, którego należy nam pogratulować. Tak więc, patrzeć na cierpienie ludzi, którzy po prostu robią to, co mogą, najlepiej jak mogą, przejeść obok i powiedzieć im, że ich najlepsze wysiłki są w oczach Bożych obrzydliwe, jest naganne i tak niezgodne z Bożym charakterem, że myślę, że słusznie można by to nazwać demonicznym. Wszyscy mamy swoje sprawy, lecz bądźmy pewni tego, że Jezus nie przyszedł przekonać nas, że nawet nasze codzienne życiowe starania, aby się uśmiechać i utrzymać rodziny są hańbą w oczach Boga. Nie, właśnie takie przesłanie jest hańbą. Bóg jest blisko tego, którego serce jest złamane i obecny w jego zmaganiu i cierpieniu. Pokój.
Czy
słyszysz? Jest to pieśń Wieków, ciągle brzmiąca pod wirusem i
wszystkimi zmianami naszego świata. Jest to pieśń wprost z serca Ojca,
zapraszająca cię do Jego rzeczywistości.
Nie
jest to najgłośniejsza pieśń. Strach przed wirusem i codzienne liczenie
ciał będzie rozbrzmiewać głośniej. Animozje społecznej nienawiści
zagłuszą ja, łatwo też jest pochłaniana przez okropne napięcia strachu i
gniewu, które dominują w tych niespokojnych czasach.
Lecz
gdzieś w tle tego wszystkiego ciągle brzmi Jego pieśń, tak pewna jak
wschód Słońca, bardziej triumfalna niż najbardziej kunsztowna symfonia.
Nie
będziesz w stanie skupić się na niej, kłócąc się o maski czy niepokojąc
o następne wybory. Nie usłyszysz jej spekulując na temat konspiracji
czy składając swoją nadzieję w mających się wypełnić proroctwach
mówiących o zbliżającym się przebudzeniu. Nie znajdziesz jej szukając po
omacku pewności w swojej urojonej przyszłości.
Nie
masz pojęcia o tym, co może być inne być podobnie niż te wszystkie
głosy. Ci najbardziej szczerzy powiedzą ci to. Twoja pewność musi być
teraz umieszczona w Jezusie i jedynie w nim. Wszystko inne to zwykłe
iluzje. Mogą pocieszać na jakiś czas, lecz jak bardzo głęboki będzie
ból, gdy zawiodą? Okoliczności, zarówno korzystne jak i te niekorzystne,
pojawiają się i znikają. Jedyną ucieczką jest poddać się zdumiewającej
miłości miłosiernego Ojca i przyglądanie się temu, jak jego boski cel
rozwija się wokół ciebie. On nigdy cię nie zawiedzie.
Wpajanie palestyńskim uczniom nienawiści i sprzeciwu wobec istnienia Izraela jest rozpowszechnione, co zostało stwierdzone po zbadaniu prawie 400 podręczników, ponad 100 przewodników dla nauczycieli wydanych przez Palestyńskie Ministerstwo Edukacji w latach między 2013, a 2020. Autor tego badania, dr Arnon Groiss z Meir Amit Intelligence and Terrorism Information Center, odkrył, że istnieją trzy główne aspekty tej edukacji:
[1] Odmowa prawa do istnienia państwa Izrael i samej obecności Żydów na terenie Ziemi Izraela, w tym zaprzeczenie istnienia tamże żydowskich świętych miejsc. [2] demonizacja Izraela i Żydów: „Według opisów pojawiających się w podręcznikach szkolnych syjonistyczny wróg, jest całkowicie zły i stanowi egzystencjalne zagrożenie dla Palestyńczyków, którzy są przedstawiani jako nadzwyczajne ofiary nie ponoszące żadnej odpowiedzialności za ten konflikt. [3] edukacja jest nakierowana na gwałtowną walkę o uwolnienie ziemi Izraela (Palestyny), bez kształcenia na temat pokoju i wspólnej egzystencji. W żadnym z palestyńskich podręczników szkolnych nie znaleziono wezwania do pokojowego rozwiązania konfliktu czy wzmianki o współistnieniu z Izraelem.
Zdecydowanie
religijne elementy wzmacniają to o ile nie dominują w palestyńskim
patrzeniu na Izrael. Zgodnie z wcześniejszym sprawozdaniem na ten temat,
również opracowanym przez Groiss’a, „Żydzi są demonizowani zarówno w
religijnym kontekście, jak i poza poza kontekstem tego konfliktu. Mówi
się o nich jako o narodzie zepsutym od samego początku i jako o wrogach
islamu od najwcześniejszych dni”.
Jedną z głównych trosk tego bloga jest podupadanie chrześcijaństwa w Ameryce, a w szczególności to, co nazwałam „churn rate”. Od wielu lat to pogarszanie się spowodowało zdecydowany brak równowagi płci. Większość kościołów składa się z kobiet, choć wydaje się, że obecnie ta sytuacja zmienia się. Spójrzmy dziś na odpływ z chrześcijaństwa singielek i jaki to może mieć wpływ na rozwój tej religii.
(„Churn rate” jest współczynnikiem, który w biznesie określa tempo w jakim klienci opuszczają dany biznes przechodząc do innej firmy. Właściciele chcą utrzymać ten wskaźnik na jak najniższym poziomie. Często mówię o „Evangelical churn”, lecz ta idea ma zastosowanie do wszelkich religijnych kolorytów).
Coraz więcej różnych grup
Oczywiście, nie tylko singielki opuszczają chrześcijaństwo, lecz ogólnie kobiety:
Ten exodus ma miejsce nie tylko we wszelkich odmianach protestantyzmu, lecz również w katolicyzmie. Wydaje mi się, że właśnie, hmm, objęliśmy wszystkich tutaj. Lecz na dziś, skupimy się na najmłodszych kobietach.
Mówiąc w ten sposób, mamy na myśli młodsze kobiety z pokolenia millenialsów, a w szczególności pokolenia Z, tych urodzonych po 1996 roku. Kobiety z Gen Z są mniej zainteresowane małżeństwem niż ich starsze siostry. Co więcej, są również najmniej licznym religijnym pokoleniem w naszej historii. O, Boże. Dlaczego, ach, dlaczego?
Zarówno chrześcijanie jak i zwolennicy New Age korzystają ze „światła” jako dominującego tematu nauczania.
Na czym polega różnica W Ewangelii Jana 1:9 Jezus jest nazwany „prawdziwym światłem”. Sugeruje to, że są jakiegoś rodzaju odcienie „fałszywego światła”, których należy unikać jak zarazy, ponieważ one są zarazami.
Jezus potwierdził to potwierdził: „A jeśliby oko twoje było chore, całe ciało twoje będzie ciemne”. Światło New Age jest ciemnością, która pochodzi z fałszywego światła i jest to łatwe do wykrycia. Ono NAS doprowadzi do łez i śmierci.
Guru New Age mówią, że to
my jesteśmy swoim własnym źródłem światła, że jesteśmy zarówno baterią
jak i żarówką świecącą naszym własnym światłem. Innymi słowy: jesteśmy
swoim własnym alfa i omega.
W
przeciwieństwie do tego chrześcijaństwo mówi, że Chrystus jest naszym
jedynym źródłem świtała, że możemy być ludzkimi żarówkami zdolnymi do
przewodzenia boskiej energii, LECZ my sami w sobie nie jesteśmy boskim
źródłem mocy.
Guru New Age mówią nam, że
mamy chodzić w naszym własnym doskonałym świetle, że nie jesteśmy
grzesznikami i nigdy nie byliśmy, że nie potrzebujemy zbawienia przez
Jezusa czy jakiejkolwiek innej osoby Trójcy, i że zawsze byliśmy na swój
sposób doskonali.