Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Traktat Jezusa o pieniądzach

Judah's lion
Rick Fruech

Jeśli naprawdę zanurzymy się w nauczanie Jezusa, tam, gdzie mówi o tym, jak być Jego uczniem, odkrywamy pewien stały temat. Nazywamy go „wyrzeczeniem się siebie” i w ramach tego terminu, jest kilka szczególnego rodzaju nauczań, które dotyczą pieniędzy oraz rzeczy materialnych. Lecz, ostrzegam: Te nauczania niosą ze sobą kilka skrajnie niewygodnych spraw, które stoją w bezpośredniej konfrontacji do zachodniego, kapitalistycznego nastawienia umysłu i praktyki. W rzeczywistości, stoją one w bezpośredniej sprzeczności z obrazem Jezusa jakiego naucza kościół od wielu dziesięcioleci. Tak więc, zbadajmy, czego Jezus naucza o jednej z najpotężniejszych sile na tej ziemi: pieniądzach.

1Tym .6: 10 „Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy; niektórzy, ulegając jej, zboczyli z drogi wiary i uwikłali się sami w przeróżne cierpienia”.

Zostaliśmy wychowani w pewnej kulturze kościelnej, która kręci się wokół pieniędzy. Jest to wpojone w nasze umysły i praktykę. Nie myślimy o tym wcale, ponieważ to myślenie przenika każdy aspekt zachodniego życia i każdy kogo znamy, żyje na jakimś poziomie w ten sposób .
Wszystko, czego nas nauczono i wszystko w co oporządzili nas nasi rodzice i edukacja kręci się wokół powodzenia i pieniędzy, i w takim właśnie świetle rozumiemy Jezusa i Jego nauczanie.
Bardzo biegli staliśmy się w przepakowywaniu nauczania Jezusa w zachodnie, kapitalistyczne skrzywienie, które w swej istocie neutralizuje wpływ tego nauczania zmieniając istotę jego znaczenia. Na przykład zdefiniowaliśmy 'miłość do pieniędzy’ jako coś pokrewnego do skąpstwa czy postawy typy Donalda Trumpa , lecz tak naprawdę prowadzi to do ignorowania miłości pieniądza, która jest w oczywisty sposób widoczna w kościele na wielu różnych poziomach. Możesz być przecież całkiem ubogi, kochać pieniądze i dążyć do nich.

Continue reading

Życie w Królestwie

Logo_StonyPoint

Alan Smith

Dlatego, bracia, tym bardziej dołóżcie starań, aby swoje powołanie i wybranie umocnić; czyniąc to bowiem, nigdy się nie potkniecie. W ten sposób będziecie mieli szeroko otwarte wejście do wiekuistego Królestwa Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa” (2 Ptr 1:10-11).

Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak będziecie się czuć, gdy wejdziecie do nieba? Wiecie, że będziecie szczęśliwi, radości, spokojny, lecz onieśmieleni? Jak to rzeczywiście będzie wyglądało? Zastanawiałem się nad tym w poprzednich latach wielokrotnie, gdy powiedziano mi, abym się przygotował na tą podróż. Minęło 22 lata od chwili, gdy stwierdzono u mnie raka płuc i powiedziano, że mam przed sobą sześć miesięcy życia. Nie spodziewałem się tego, ani tego usłyszeć nie chciałem. Nagle, mój świat zatrzymał się. Znalazłem się w takim miejscu, w którym jeszcze nigdy nie byłem i zdumiewające było to, co się zaczęło dziać we mnie. Pierwsza myśl, jaka się wtedy pojawiła, była taka: „Jak ja to wstawię w mój tak zajęty kalendarz?” Czy to głupie, czy co? Odkryłem, że nie mam dziś czasu na chorobę, ponieważ jestem tak zajęty przygotowywaniem się na jutro. Okazało się, że jestem zbyt krótkowzroczny.

Pozwólcie, ze podzielę się z wami dwoma prawdami, które Duch Święty objawił mi w tym czasie. Pierwszą jest „krótkoterminowa przyszłość” a drugą: „długoterminowa przyszłość.” Ta pierwsze nie zawiera w sobie drugiej, lecz ta druga obejmuje pierwszą. Zdałem sobie sprawę w czasie tej ciężkiej próby, że muszę rozszerzyć swoje futurystyczne myślenie. Wszystkie moje wizje „jutra” były zbyt krótkie. Przewiniłem „przygotowywaniem” się na pozostanie tutaj, na ziemi, zamiast „żyć” tym, dokąd zmierzałem. Dowiedziałem się tego, że życie „dzisiejszą chwilą” proroczo mówi o moim długim przeżywaniu przyszłości. Życie z ducha może być doświadczane wyłącznie „obecną” chwilą. Dowiedziałem się tego, że 98% mojego „dzisiaj”, poświęcone było na przygotowywanie się do tej krótkoterminowej przyszłości. Tak więc, żyłem korzystając wyłącznie z 2% mojego „dziś”, „obecnej” chwili, które było przeznaczone na organizowanie sobie „długoterminowej przyszłości”. To, co robimy „dziś” proroczo wyznacza kurs naszego „jutra”. Podobnie jak troska dziś o swoje zdrowie proroczo zapowiada przyszłość twego ciała, tak działania jakie podejmujesz każdego kolejnego dnia, proroczo mówią o tym, co będziesz robił w przyszłości. Każdy dzień jest proroctwem następnego.

Continue reading

Czy single mogą być „tylko” przyjaciółmi?

Grady

J. Lee Grady
Tłum.: Piotr Kosowski

https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t34.0-12/10531178_812426865447578_351734916_n.jpg?oh=c0ca4e57e5765be56b5b955f2d800b52&oe=53B9B875&__gda__=1404670570_2951c91ef1a8f1cbd3dcae29f7d4c279Ostatnio świętowałem z moim samotnym kumplem, Romanem, bo mówił, że znalazł dziewczynę, którą chce poślubić. Oczywiście, że cieszę się razem z nim i mam nadzieję, że będę na jego ślubie. Chciałbym, żeby wszyscy moi znajomi single znaleźli pary.
Czuję się też jednak nieco rozbity, bo znam wielu singli, którzy chcieliby zawrzeć małżeństwa, ale mają bardzo nielicznych bliskich przyjaciół przeciwnej płci. Coś jest w kulturze chrześcijańskiej takiego, co ogranicza naturalną przyjaźń chłopaka z dziewczyną… a pojawia się, gdy boimy się, że wskoczą do łóżka, jeśli będą przez godzinę rozmawiać, dzielić swoimi marzeniami, nadziejami i zmaganiami.
Jednocześnie naciskamy chłopców i dziewczyny by zawierali małżeństwa, kiedy stają się przyjaciółmi („…oj, Gina, widzieliśmy cię wczoraj z Bradem. Coś już iskrzy między wami?”). Dlaczego Gina i Brad nie mogą po prostu wspierać się wzajemnie na ich drodze z Bogiem bez robienia z ich przyjaźni wielkiego halo? Czy dla młodych chrześcijan, chłopców i dziewczyn, jest możliwe budowanie zdrowej relacji przyjacielskiej bez konieczności zakładania, że staną razem przed ołtarzem?
Wierzę, że to możliwe, zdecydowanie! Oto sześć kluczowych sposobów rozwijania takiego związku:

Continue reading

Nie ograniczaj Ducha Świętego

Logo_Grady
J. Lee Grady
Tłum.: Piotr Kosowski

Nie ograniczajcie usługiwania Ducha Świętego podczas nabożeństw.
Niech Jego moc swobodnie się objawia.

Przy okazji Zielonych Świąt niektórzy pastorzy nauczają na temat działania Ducha Świętego, inni po prostu przytaczają słowa z Dziejów Apostolskich 2, czasami wieszają pomarańczowożółte banery lub flagi na podium, by przypominać ludziom o ogniu Ducha. Zdarza się też śpiewać żywsze niż zwykle pieśni – przecież to w końcu Zielone Świątki!
Kazania, teksty biblijne, flagi i muzyka są świetne. Spójrzmy jednak ponad to wydarzenie. Czy pozwolimy Duchowi Świętemu wymknąć się z pudełka, w którym go pieczołowicie próbujemy zamknąć?
Gdziekolwiek jestem, spotykam pastorów szukających odpowiedzi na pytanie: jak zaszczepić pierwiastek wolności wynikającej z Pięćdziesiątnicy w kulturze kościelnej, gdzie każdy szczegół nabożeństwa jest w coraz bardziej drobiazgowy sposób planowany, zapisywany i kontrolowany? Istotą wylania Ducha Świętego, które nastąpiło „nagle” (Dz 2,2), była nieprzewidywalność. Wydaje się, że kiedy nasze nabożeństwa i kazania mamy zaplanowane dokładnie na pół roku do przodu, niewiele miejsca zostaje na Boże nagłe niespodzianki.
Podaję tu osiem praktycznych rad, które warto wykorzystać w kościołach:

1. Często nauczaj na temat Ducha Świętego. W kościele, w którym dorastałem, Duch Święty rzadko był nawet wspominany, nikt więc nie oczekiwał Jego działania. Tymczasem jest o Nim mowa już w drugim tekście Pisma Świętego (Rdz 1,2), gdzie „unosił się nad powierzchnią wód”, aż do jednego z ostatnich wersetów Nowego Testamentu (Ap 22,17). Jest obecny i przemawia przez Słowo! Musimy jednak Go zaprosić, przez ustąpienie zaszczytnego miejsca, by poruszał się i mówił w Kościele.

Continue reading

Przewodzić czy nie przewodzić? Oto jest pytanie

crosby2
Stephen Crosby

Lider nie jest szefem wizjonerem, ani dyrektorem naczelnym. Przywódca to ktoś, kto przyjmuje na siebie stress i napięcie aktualnej niewygody służby po to, by doprowadzić tych, którym służy, do pełni przeznaczenia.
Lider pracuje ciężko, z poświęceniem, jest regularnie krytykowany, rzadko wynagradzany, nie popada jednak w funkcjonalny ateizm, który polega na tym, że wierzy w to, że na nim spoczywa ostateczna odpowiedzialność za wszystko. Przywódca to ktoś, kto potrafi wyprowadzić zmartwychwstałe życie Chrystusa z tych sytuacji, z których inni tego nie zrobią. Niekoniecznie jest najbardziej poprawną teologicznie, obdarowaną, utalentowaną czy wykształconą osobą, która pasuje do tej pozycji.
Chrześcijański przywódca to ktoś, kto jest niezmiennie skoncentrowany na Chrystusie, kto posiada umiejętność doprowadzania innych do przymierza z Chrystusem i do celu jaki ma Chrystus w ich życiu. Jest to ktoś, kto psychologicznie dobrowolnie i fizycznie jest zestrojony i utożsamiony z interesami Królestwa Chrystusa w innych, a nie jest egoistycznie zainteresowanym innymi jako towarem służącym osobistym zdobyczom. Lider uzdalnia innych ludzi do tego, aby ewentualnie nie potrzebowali już jego przywództwa! Aż do Drugiego Przyjścia mogą trwać więzy miłości i dar wymiany lecz musimy wyrastać z zależności. Przywódca nie tworzy ani nie wymaga uczniów.

Continue reading

Kiedy rozwód jest „w porządku”?

Grady

J. Lee Grady

Tłum.: Piotr Kosowski
Kiedy trzy miesiące temu napisałem tekst „Jakich mężczyzn nigdy nie powinny poślubiać chrześcijanki” (http://www.poznajpana.pl/index.php/2014/02/17/jakich-mezczyzn-unikac/), czytelnicy podzielili się ze mną kilkoma łamiącymi serce historiami ich małżeńskich błędów. Pewna kobieta wyznała „Facet, za którego wyszłam ma sześć z dziesięciu wymienionych przez ciebie cech!”. Wiele innych czytelniczek zadawało też szczerze pytanie „Czy jeśli mój mąż jest taki… mogę się z nim rozwieść?”
Nie lubię nikomu doradzać rozwodu. Bóg ustanowił małżeństwo, jest to święty związek. To święta więź, którą powinniśmy chronić i bronić. Sam Jezus powiedział „co Bóg złączył, człowiek niech nie rozłącza!” (Mt 19,6). Jednak w tym samym fragmencie wspomniał o rozwiązłości (19,9) jako dopuszczalnym powodem rozwodu. W upadłym, wypełnionym grzechem świecie i niewierności, rozwód bywa nieunikniony.
Prawdą jest, że wielu chrześcijan zbyt chętnie próbuje wyskoczyć z małżeństwa po pierwszej kłótni albo kiedy tylko przygaśnie płomień romansu. Zbyt wielu ludzi traktuje rozwód jako szalupę ratunkową, jednak tak nonszalanckie podejście do ślubów małżeńskich jest nie do przyjęcia dla naśladowcy Chrystusa. Każda chrześcijańska para, która staje przed Bogiem, by połączył ich więzią małżeńską, ślubuje trzymać się razem gdy będzie dobrze i gdy będzie źle.

Continue reading

Prawdziwy Izraelita

Logo_Frangipane1
Francis Frangpiane
Jezus powiedział o Natanaelu: „Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma fałszu!” (J 1:47). Czemu Jezus tak wychwalał tego młodego ucznia? Nie było winy, fałszu w jego sercu. Ach, jakże powinniśmy pragnąć tej czystości dla siebie! Natanael miał „wewnętrzny wzrok”. Gdy przylgniesz wewnętrznie do prawdy, wtedy dostrzegasz prawdy zewnętrznie. Natanael spojrzał na Jezusa i ogłosił: „TY jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela” (w. 49).
Jezus zaś powiedział do niego: „Zobaczysz większe rzeczy niż to… Powiadam ci, że zobaczysz niebo otwarte i aniołów Bożych zstępujących i wstępujących na Syna Człowieczego” (w.50-51). Jezus wiedział, że skoro Natanael miał szczere serce to otwarte wizje będą nieuniknione. Taka otwarta wizja jest konsekwencją szczerego serca. Ci, którzy walczą z grzechem, którzy nienawidzą fałszerstwa, którzy cierpliwie podążają w świętości, są przygotowywani do widzenia Boga. Będziecie oglądać otwarte niebiosa.
Z powodu zatwardziałości serc, doszliśmy do tego, że oczekujemy duchowej ślepoty jako niefortunnego stanu tego świata, a prawda jest taka, że w Starym Testamencie Bożym sądem przeciwko grzechowi było to, że „niebo stawało się jak miedź” (Pwt 28:23). Większość chrześcijan widzi podobnie zamknięte niebiosa. Nieliczni widzą otwarte wizje w rzeczywistości niebios bądź swoich serc. Dla zatwardziałego serca niebiosa są zawsze jak brąz, lecz Pan obiecał: „Zobaczycie niebo otwarte i aniołów Bożych!”
Bóg chce, abyśmy mieli prawdziwy duchowy wzrok. Jednym ze znaków tego, że Duch Święty działa w kościele jest to, że „młodzieńcy… widzą wizje, a starcy… śnią sny” (Dz. 2:17). Istnieje ciągłość pomiędzy Królestwem Bożym w Niebie, a Jego królestwem na ziemi.
Ach, są tacy, którzy twierdzą, że nadnaturalność była ograniczona ściśle do pierwszego wieku, że dziś „chodzimy w wierze, a nie w oglądaniu” (2Kor 5:7). Tak, często podejmujemy kroki wiary, gdy idziemy, nie mając wcześniejszego poznania, czego każdy krok wymaga. Lecz my widzimy Tego, który jest w nas! Nie jest to ślepe zaufanie, jest to udowodnione, widzialne zaufanie! Chodzenie w wierze i posiadanie duchowego wzroku nie wyklucza się nawzajem. Tuż przed tym, gdy Paweł stwierdza, chodzi w wierze, napisał: „Patrzymy .. na rzeczy, które nie są widzialne, na rzeczy, które są… wieczne” (2Kor 4:18). Paweł posiadał objawione widzenie duchowej rzeczywistości, widział wieczne duchowe ciało, które zostało przygotowane i oczekuje na niego w niebie (2Kor 5:1,4)! On znał „człowieka, … który został zabrany do Raju i słyszał słowa, których nie można wyrazić” (2Kor 12:3-4).
Moglibyśmy dalej pisać o duchowym postrzeganiu Pawła, lecz chodzi o to, że on jest autorem jednej trzeciej Nowego Testamentu dzięki otwartej wizji Chrystusa. Jak widział te rzeczy, które widział? Zaraz po tym, jak napisał : „z odsłoniętym obliczem [widzimy]… z chwały w chwałę” (2kor 3:18), czytamy: „wyrzekliśmy tego, co ludzie wstydliwie ukrywają” (2Kor 4:2), a dalej: „mając tedy te obietnice, umiłowani, oczyśćmy się od wszelkiej zmazy ciała i ducha, dopełniając świątobliwości swojej w bojaźni Bożej”(2Kor 7:1). Z czystego serca, z doskonałej świętości, wypłynęła wizja chwały Bożej.
Pamiętajmy o tym, że nie szukamy doświadczeń, lecz czystego serca. Nie gonimy za wizjami, chcemy świętości. Choć nadnaturalność była oczekiwanym w pierwszym kościele zjawiskiem to samo dotyczyło czystości ich serc. Nie bądźmy więc głupcami, którzy dążą do wizji. Musisz starać się o uświęcenie, a gdy będziesz gotowy, jeśli Bóg zechce, On będzie mówił do ciebie w nadnaturalny sposób (Dz 2:17-18). Nie staraj się wywoływać „doświadczeń” z Jezusem, dąż do czystego serca, pozwalając Chrystusowi badać cię i oczyszczać codziennie. W miarę jak będzie ciebie obmywał Swoim Słowem i strofował Swoją świętością, będzie przyciągał cię do Swojej obecności. On otworzy twoje oczy na te rzeczy, które są „na zewnątrz i wewnątrz”.

раскрутка