Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

2013: Tońmy lub płyńmy. . .Razem!


25 grudnia 2012

Statystyki mogą mówić nam wiele rzeczy, lecz nie zawsze mówią prawdę. Boże odkupieńcze działanie w historii zawsze góruje nad statystykami. Dziesięciu wywiadowców przekazało fakty. Bóg miał coś większego.
Niemniej, odrzucać trendy, czy to, na co wskazują statystyki, to jak gra w zespole na tonącym Tytaniku. Odrzucanie tego, co oczywiste, jest szczególną unikalną formą duchowej ślepoty. Wszyscy fałszywi prorocy obiecywali Izraelowi, że nie jest tak źle, i że ich niewola nie potrwa długo. Ich przesłanie znajdowało chętnych słuchaczy. Mylili się.

 Wszystko wskazuje na to, że kościół na zachodzie upada, nie tylko w wartościach liczbowych, lecz również w swej istocie i wpływie. Niektórzy mogą utrzymywać, że jeśli mówimy o „instytucjonalnych” formach „chrześcijaństwa”, o mającej 17, 18 stuleci podróbce Królestwa Jezusa to właściwą reakcją byłoby: „nareszcie”. Niestety, problem nie wiąże się z strukturą naszych zgromadzeń, jakością teologii czy skutecznością naszych praktyk, lecz raczej ze stanem naszych serca.

Za każdym razem, gdy wskazuję na negatywny fakt czy trend, dotyczący naszego prawdziwego stanu, spotykam się z tym, że „nasz kościół taki nie jest”, „nie powinieneś krytykować kościoła”, „coś takiego jak doskonały kościół nie istnieje”, „jesteśmy czystą resztką”, „powinieneś przyjść i posłuchać mojego pastora”, oraz inne fałszywe zaprzeczenia. To zabawne, jak kilka wspaniałych kościołów, pełnych wspaniałych ludzi, robiących wspaniałe rzeczy dla Jezusa, kończy na ogólnym duchowym i społecznym zanikiem. Oczywiście, MÓJ kościół jest wspaniały, to kościoły „innych gości” mają problemy.

Siloe było miejscem wielu cudownych interakcji między Bogiem i Izraelem. Niemniej, kiedy istota życia Bożego została utracona na rzecz licznych rozmów o Bogu, zostało ono zamienione na kupę kamieni porośniętą roślinnością. Zewnętrzne dostosowanie się do Bożych wymagań bez odpowiedniej wewnętrznej przemiany stanowi DNA dogorywania.

Continue reading →

Abram i krąg_4

Witajcie.

John Fenn

„Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami”. Cóż za wspaniałe słowa z Ewangelii Jana 1:14. To Słowo, które objawiło się Abramowi, aby go przenieść z religii do relacji, to Słowo, które pojawiało się przez stulecia prorokom, teraz stało się ciałem. Słowo Boga Ojca, stało się człowiekiem. Spójrzmy na to.

 

Co stało się w niebie

Heb 1:1-3 wyjaśni nam to, czemu przyglądaliśmy się ostatnie tygodnie (BNT):

„W wielu miejscach i na wiele sposobów od dawna mówił Bóg (Ojciec) ojcom przez Proroków, a na końcu tych dni przemówił do nas w Synu, Którego ustanowił Dziedzicem wszystkich rzeczy i przez Którego uczynił wieczność. On będąc odbiciem Jego (Ojca) Chwały, wizerunkiem Jego Istoty(charakteru Ojca), sprawiając wszystko Słowem Swojej Potęgi…”

Ten Chrystus, Namaszczony, żył z Ojcem w chwale całej ludzkiej egzystencji i wcześniej, lecz przemawiał, jak czytamy wyżej, w różnych czasach przez stulecia do proroków aż do czasu, gdy objawił Siebie jako Bóg Syn, Słowo mocy Ojca.

Filip 2:7 mówi nam, że On „opróżnił Siebie samego”, co jest dosłownym tłumaczeniem użytego tutaj greckiego wyrazu „ekeonsen”. Opróżnienie Syna Bożego, nie z boskości, lecz ze wszystkich Jego praw i przywilejów bycia Synem Bożym. Zdecydował wyrzec się Swoich przywilejów, lecz chciał wykorzystać Swój wielki autorytet, aby odnowić ludzkość dla Ojca.

  Continue reading →

Gdy brak słów by się modlić

J. Lee Grady

Tłum: B.M.

Kiedy tragedia uderza, jak to było w zeszłym tygodniu w Connecticut, a tobie braknie słów podczas modlitwy, to OK.

Niektórzy członkowie mojego kościoła zebrali się blisko ołtarza w niedzielę do modlitwy za osoby dotknięte przez niedawną masakrę w tej szkole. Nasz pastor posiadał listę ofiar i poprosił, żebyśmy wymienili każdą rodzinę z nazwiska.

 

Nie było łatwo czytać tę listę. Byli na niej Daniel Barden, lat 7; Charlotte Bacon, 6; Olivia Engel, 6; Chase Kowalski 7, a Pinto Jack, 6. Łącznie 20 dzieci zginęło w strzelaninie plus sześcioro dorosłych, w tym Victoria Soto, odważna nauczycielka pierwszej klasy, która zebrała swoich uczniów w szafie, kiedy bandyta wszedł do jej sali. Miała 27 lat. Była w tym samym wieku, co moja najstarsza córka.

Niektórzy ludzie w moim kościele odczuli, że to zbyt trudne, aby modlić się na głos. To zrozumiałe. Ale jak właściwie się modlić, gdy tragedia uderza z taką siłą?

Jak możemy podjąć modlitwę za rodziny chłopców i dziewcząt, którzy zostali przeszyci kulami w swojej podmiejskiej szkole? Jak mamy wrócić do normalnego trybu życia, gdy wydaje się, że wszystko, co niewinne w naszym narodzie zostało zniszczone?

Formuły modlitewne po prostu nie działają w takich przypadkach. Wierzę, że to nic niewłaściwego czuć się bezradnie w ciężkich chwilach. Ale Bóg przygotował nam ponad naturalne zaopatrzenie.

Rzymian 8:26-27 mówi: „Podobnie także Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, [wie], że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą”.

  Continue reading →

Abram i krąg_3

 Witajcie,
Jon Fenn

Zostawiłem Was ostatnio z tym, że u Boga jednostka jest ważna, lecz jak miał Abram poznać tego Boga?

Matka Teresa

W 1988 roku Misjonarki Miłosierdzia Matki Teresy szukały w Nowym Yorku budynku nadającego się na schronisko dla bezdomnych, które chciały tutaj otworzyć. Odwiedziły burmistrza, Eda Kocha, który zaoferował im budynki dwukrotnie zniszczone pożarem za jednego dolara każdy. Siostry zdobyły 500.000$ na remonty i uruchomiły prace.
Klinem wbitym między miłosierne serce burmistrza a schroniska dla bezdomnych była potężna nowojorska biurokracja. Przez 18 miesięcy siostry podróżowały sfrustrowane między urzędami, aby uzyskać kolejne zezwolenia to na to, to na tamto, aby można było wyremontować i przerobić budynki. Ostateczna obelga przyszła po 2 latach tego procesu, gdy urzędnicy miejsce zdecydowali, że teraz wymagają windy, co miał dodatkowo kosztować 100.000$, pomimo że bezdomni mieli zajmować tylko najniższe piętro, a siostry wyjaśniały, że ich przekonania zabraniają im korzystania z windy.
Matka Teresa zrezygnowała z tego projektu. W ten sposób zaczyna się wspaniała książka Philipa Howarda, wydana w 1994 roku pt.: The Death of Common Sense („Śmierć zdrowego rozsądku”). Pomimo, że jest to książka świecka o stale wzrastającym choć z dobrymi zamiarami, tłumieniu społecznej kreatywności i zdolności do funkcjonowania, można to z łatwością zastosować do konfliktu religii i relacji.
Korzystając z tej historii jako przypowieści, powiedzmy, że burmistrz reprezentuje Pana, Abram jest odpowiednikiem sióstr, a nowojorska biurokracja jest religią, którą Abram zostawił za sobą. Siostry osobiście odwiedziły burmistrza i otrzymały jego słowa, podobnie jak Abram został osobiście odwiedzony przez Pana. Nie ma innego sposobu na poznanie człowieka, czy Boga, jak tylko przez ich słowo oraz przez ich osobistą obecność w życiu. Nie pozwól na to, aby religijni biurokraci i rytuały weszły między twoją relację z Bogiem, żeby nie zablokowały cię, podobnie jak te siostry zostały zablokowane i nie mogły wykonać swego szlachetnego zamiaru.

Continue reading →

Zaniepokojony małżeństwami gejów?

 Czy należy niepokoić się legalizacją jednopłciowych małżeństw?

 Czy powinniśmy przejmować się tym, że małżeństwa gejów staną się prawem ziemi? Dzieci Darfuru nie martwią się tym. Nienarodzeni nie przejmują. Kobiety w Afganistanie też nie, podobnie jak mężczyźni z cel śmierci. Miliony Afrykanów mających HIV nie martwią się tym i miliony afrykańskich sierot też.

W porządku, to czym powinniśmy się niepokoić? Skrajnym letargiem ewangelicznego kościoła. A to, moi przyjaciele, zawsze było legalne. 

Lecz w istocie obsesji na punkcie tego w co wierzy królestwo ciemności, znaleźć można nacjonalizm i jego syjamskiego bliźniaka – patriotyzm. My, jako wierzący, zostaliśmy powołani do tego, aby inwestować w królestwo ciemności wyłącznie w jeden sposób – mamy troszczyć się o ich dusze. Nigdy nie zostaliśmy powołani do tego, aby denerwować się ich prawami i zasadami. Nigdy nie zostaliśmy powołani do tego, aby łączyć ręce z niektórymi bardziej konserwatywnymi elementami ich królestwa po to, by zmieniać ich przepisy. Jesteśmy powołani do tego, aby poruszać między nimi z mądrością.

„Bądźcie też roztropni wobec tych, którzy nie są spośród was, wyzyskując w pełni każdą chwilę. Niech słowo wasze będzie zawsze miłe i trafne, tak byście każdemu odpowiadali jak należy” (Kol 4:5 B. W-P).

Continue reading →

Pozbawiony opinii

Rick Frueh

Czy obchodzi cię może, jak Kościół Szatana prowadzi swoje sprawy? A może jesteś zainteresowany wewnętrznymi prawami Świadków Jehowy? Jak myślisz, gdzie Kościół Mormona będzie miał swoją konferencję w 2013 roku? Jakie masz zdanie na temat parlamentarnych procedur w Korei Północnej? Jakie masz zdanie o przywódcy sąsiedniej świątyni buddyjskiej? Lecz, mówisz: Ja tak naprawdę nie mam żadnego zdania na ten temat? Nie należę do tych instytucji, które wymieniłeś i nie obchodzi mnie, co oni tam robią. Nie należą do mnie”.

Tutaj właśnie leży pewna wielka i przeszywająca zasada. „Niech umarli grzebią umarłych”. Jeśli obchodzi cię to, w jaki sposób upadłe instytucje prowadzą swoje sprawy, to jesteś jakoś zaangażowany w nie. Rodzi to pewne znaczące i badawcze pytania. Oczywiście, jeśli jest to twoja firma, która należy do ciebie, musisz pragnąć czystości i uczciwości, lecz jeśli należysz do gigantycznej kompanii i ta kompania nie traktuje właściwie swoich pracowników jeśli chodzi o wypłaty, korzyści, wakacje i inne sprawy? Czy, jako wierzący, powinieneś brać udział w narzekaniu i utyskiwaniu, a ostatecznie w otwartym proteście? Czy wierzący nie jest powołany do wyższego standardu i większego samo-wyrzeczenia? Czy Słowo Boże nie zaleca nam, abyśmy dla sprawy Chrystusa sami znosili nawet okradanie? Jakże łatwo jesteśmy przyciągani do ziemskich bitw i nieumyślnego kompromisu sprawy Chrystusa, nie tylko przez nasze słowa i postawy, lecz również przez nieświęte związki z niewierzącymi.

Nie jest to jakiś ozdobny punkt doktryny. Jest to podstawowy element tego, co naprawdę znaczy być uczniem Jezusa Chrystusa. Jakże często czytamy te słowa:

Kol 3

„A tak, jeśliście wzbudzeni z Chrystusem, tego co w górze szukajcie, gdzie siedzi Chrystus po prawicy Bożej; o tym, co w górze, myślcie, nie o tym, co na ziemi. Umarliście bowiem, a życie wasze jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu”.

Jak często czytamy te słowa, a jednak idziemy dalej z tą samą ziemską perspektywą? Czy te słowa mają jakiekolwiek praktyczne znaczenie dla uczniów Chrystusa, czy też są to jakieś puste doktrynalne cele, które tworzą chwilowe wyobrażenia i rozpływające się w miarę czytania? Jesteśmy wzywani, zachęcani i zalecane jest nam, abyśmy żyli w wiecznym Królestwie Jezusa Chrystusa. Nie jest to jakieś mieszkanko w większej zachodniej egzystencji. Chodzi o to, że jesteśmy wezwani do uczniostwa, które czasami bywa ulotne, czasami rozdzierające, lecz zawsze pokorne i zawsze dające satysfakcję. Życie, które szuka wyłącznie Chrystusa i Jego woli, jest sprzeczne z tym, co się dzieje w upadłych duszach tego tymczasowego świata.

Continue reading →

Abram i krąg_2

 

Witajcie.

John Fenn

Zabrałem was na wycieczkę, którą podróżowałem do odkrycia znaczenia stojącego za wersem: „jest to przez wiarę, aby mogło być z łaski” z Rz 4:16. Jak wspomniałem poprzednio, myślałem o tym wersie przez dziesięciolecia, a dzielę się tym co zrozumiałem po drodze.

Pamiętacie z poprzedniej części: tam gdzie mieszkał Abram ze szwedzkiego stołu bożków wybierano tego czy tamtego boga, aby przypodobać mu się i manipulować nim. Pan objawił się Abramowi, pokazując mu, że Nim nie da się manipulować i w przeciwieństwie do tamtych bożków, On jest nieprzewidywalny.

Z religii do wiary

Gdy Abram wyszedł spośród przewidywalnych i podatnych na manipulowanie bożków do chodzenia z Najwyższym Bogiem, pozostawił za sobą religijne starania, wykonywanie czegoś, żeby przypodobać się Bogu. Ten Bóg nie da sobą manipulować, On jest niezależny, On jest nieprzewidywalny.

Gdy Bóg wyciągnął Abrama z rytuałów religii, położył fundament pod to, co mamy dziś. Jest tak dlatego,że gdy ktoś raz zostawi rytuał to sytuacja wymaga od niego bezpośredniej relacji z Bogiem. Abram nie mógł już składać ofiar Księżycowi czy gwiazdom, aby przepowiadać czy jego biznesowe przedsięwzięcie zakończy się powodzeniem, teraz tylko Bóg mógł to przewidzieć. Tak więc, jeśli Abram chciał Jego błogosławieństwa w postaci wiedzy czy przedsięwzięcie się uda, musiał znać Boga.

Continue reading →