Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Codzienne rozważania_27.03.11

Chip Brogden

…zostałeś zabity i odkupiłeś dla Boga krwią swoją ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu, (10) i uczyniłeś z nich dla Boga naszego ród królewski i kapłanów, i będą królować na ziemi” (Obj. 5:9,10).
Zazwyczaj, gdy myślimy o królu jest to jakaś ludzka władza, ktoś z wyniosłością wywierający nacisk na wykonanie swojej woli przez poddanych. Jednak prawdziwy autorytet (władza) nie opiera się na tytule czy pozycji. Jezus, Królów Król, pokazuje nam, że prawdziwy autorytet (władza) to służenia, a nie panowanie. I tak Psalem 72 mówi nam, że prawdziwym królem jest ten, kto służy ludziom, zaspokaja potrzeby potrzebujących, broni tych, którzy nie mogą obronić się sami.

Jesteśmy przygotowywani do pewnego królestwa, lecz naszym przygotowaniem nie jest uczenie się o tym, jak nosić koronę czy jak kroczyć we wspaniałej szacie i z berłem w dłoni. Jeden z braci śpiewa: „On sprowadził mnie na dół, abym dowiedział się, jak osiągnąć wyżyny”. W Bożym Królestwie iść wyżej oznacza że musimy zejść niżej. To jest ta Ukryta Mądrość.

aracer

Królestwo intymności

Ron McGaltin

Pomimo że istnieją pewne podobieństwa między królestwem Bożym i królestwami ziemskimi, są też ogromne różnice. Ziemskie królestwa są zazwyczaj zarządzene przez królewskie dekrety prawa i porządku z zapisami o groźnych konsekwencjach dla łamiących je. Ludzie mają bardzo ograniczony dostęp do sali tronowej, a i to tylko na specjalne zaproszenie króla.

Zwykle król nie udziela wielkiej zachęty do zachowywania prawa jego królestwa poza karaniem. Nie udziela również wewnętrznego wzmocnienia ani uprawomocnienia swoim poddanym, którzy zachowują to prawo i żyją zgodnie z prawem ziemi. W naturalnym świecie król może okazać łaskę – lub nie – poddanym, którzy łamią prawo, niemniej nie ma możliwości udzielać swym poddanym umacniającej łaski, aby żyli zgodnie z prawem jego królestwa.

 

Królestwo Miłości

Królestwo Boże/Niebios nie da się zdefiniować przy pomocy ludzkiego zrozumienia, ludzkimi słowami. Liczne przypowieści mogą przybliżać pewne aspekty Królestwa, niemniej wyłącznie Duch Boży może przekazywać rzeczywistość czy zrozumienie Królestwa. Ludzkie istoty nie mają możliwości zobaczyć ani zrozumieć Królestwa Bożego przy pomocy naturalnego umysłu (1Kor. 2:14).

Królestwo Boże jest Duchowym królestwem i jest znacznie ponad wszystkimi innymi królestwami. Chrystus Jezus jest tym Królem, przez którego i dla którego wszystko zostało stworzone i w którym wszystko istnieje. Cała pełnia Boskości mieszka w Nim i On jest przed wszystkimi rzeczami (Kol. 1:15-19).

Rzeczywistość naturalna została stworzona i jest utrzymywana (istnieje) dzięki rzeczywistości Ducha. Rzeczywistość Ducha jest nadrzędna i dominująca nad naturalną.

Cechą charakterystyczną królestwa Bożego jest MIŁOŚĆ Boża. Królestwo Boże jest porządkowane przez Bożą miłość. Ponowne ustanowienie Królestwa Bożego na Planecie Ziemi jest dziełem Chrystusa Jezusa. To Królestwo jest ustanawiane na ziemi przez Chrystusa Jezusa, którego zmartwychwstałe życie jest wlewane przez Ducha Świętego do serc i życia odkupionej ludzkości i przez nich dalej.

Królestwo Boże jest jedynym królestwem na ziemi, w którym Król udziela wewnętrznej zachęty Jego miłości, przyciągając nas do Swego Królestwa i odzwierciedlając ją przez nas światu wokół nas. Jego miłość i łaska umacniają w nas przekonanie, aby zachowywać prawa Boże i nie wymaga to wysiłku. Nasze serca są przepojone miłością do Niego i pragnienie podobania się Jemu. Jego wola i pragnienie są naszą wolą i pragnieniem, w miłości stajemy się jedno z Nim. Jego umacniająca łaska przepływa przez nas i wszystko jest możliwe dla Chrystusa, który jest w nas. W miarę jak żyjemy przez Jego Ducha i chodzimy w Jego duchu, jak stajemy się podobni do winorośli trwających w Krzewie Winnym, przynosimy owoce Królestwa.

 

Królestwo intymności

Królestwo Boże jest jedynym królestwem, w którym poddani czy słudzy stają się synami Bożymi i mają pełny dostęp do sali tronowej Króla. Ten dostęp jest możliwy przez intymną relację z Chrystusem Jezusem. Królestwo Boże przepływa z nieba do Jego ludu przez przewodnik, którym jest Duch, w intymnej relacji z Bogiem.

Czysta święta relacja miłości pobożnego człowieka i jego oblubienicy jest w tym stworzonym świecie obrazem duchowej intymnej relacji miłości do KRÓLA. Czysta święta pasja człowieka do jego pięknej świętej oblubienicy jest obrazem miłości Boga do Jego Oblubienicy i Żony, a zbiorowo Nowego Jeruzalem. Doskonała miłość, adoracja i wspaniały szacunek, który pobożna oblubienica ma dla swego męża jest obrazem pełnej pasji miłości, adoracji i uwielbienia jaką mamy dla naszego Męża, Pana i Króla: Jezusa Chrystusa. Królestwo Boże zstępujące na ziemię jest efektem intymnego odnoszenia się do Boga. Przez wiele stuleci przehandlowaliśmy tą intymną relację z Bogiem przez Ducha Świętego na religijne zrozumienie, rytuały i praktyki. Niemniej, z powodu Jego miłosierdzia i pragnienia bycia z ludźmi (prawdziwą Oblubienicą i wieloma synami) Bóg wykorzystał te religijne systemy kościelne na ile tylko mógł. Nasz miłujący, potężny Bóg, który skacze po górach jak gazela czy jelonek, nie włamie się ani nie przebije przez ściany, które stworzyliśmy. On nie włamuje się, aby nawiedzić nas siłą.

Pan czekał na zewnątrz, zaglądając przez fantazyjne okna, tęskniąc za nami i wzywając nas do wejście w intymną relację z Nim w Duchu. Gdy otwieramy drzwi i wchodzimy do intymnej otwartości z Nim, królestwo Boże jest w nas i płynie z nas, aby kochać i zmieniać świat wokół nas w Jego królestwo.

 

PnP.2:8 -10: „Słuchaj! To mój miły. Oto idzie on, wspina się po górach, skacze po pagórkach. Mój miły podobny jest do gazeli lub do młodego jelonka. A oto już stoi za naszą ścianą, patrzy przez okno, zagląda przez kraty. Mój miły odzywa się i mówi do mnie: Wstań, moja przyjaciółko, moja piękna! Chodź!

Wielu synów Bożych tkwiło w religijnych systemach kościelnych w odrętwieniu wobec intymnej relacji Ducha z duchem, z Bogiem, która prowadzi do rzeczywistości życia Królestwa Bożego teraz. Jednak nasze serca zaczęły się budzić. Usłyszeliśmy, jak Pan puka do drzwi, a jednak okazało się, że to wezwanie, aby wstać i wyjść z Nim, nie pasowało do religijnej rutyny, w której byliśmy wychowani. Przez nasze wahanie, straciliśmy pierwsze nawiedzenie i gdy już poszliśmy otworzyć drzwi, Pana tam nie było. Tęskniąc za więcej, opuściliśmy nasze otoczone murami domy, aby szukać Go.

 

PnP. 5:2-6: „Ja spałam, lecz moje serce czuwało. Słuchaj, to mój miły puka: Otwórz mi, moja siostro, moja przyjaciółko, moja gołąbko bez skazy! Gdyż moja głowa pełna jest rosy, moje kędziory pełne wilgoci nocnej. Zdjęłam już moją suknię, jakże więc mam ją znowu przyoblec? Umyłam moje nogi, jakże więc mam je znowu pobrudzić? Mój miły wsunął rękę przez otwór, a wtedy zadrżały moje wnętrzności. Wstałam, aby otworzyć mojemu miłemu, a z moich rąk kapała mirra, z moich palców ciekła mirra na rękojeść zasuwy. Otworzyłam mojemu miłemu, lecz mój miły już odszedł, znikł; Byłam zrozpaczona, że odszedł. Szukałam go, lecz go nie znalazłam, wołałam go, lecz mi się nie odezwał„.

 

Dziękuję Bogu za to, że mogę należeć do pokolenia prekursorów, odkrywających głębię rzeczywistości jaką jest stawanie się jedno z Chrystusem, tajemnica Chrystusa w nas, nadziei chwały, która została po raz pierwszy odkryta 2000 lat temu.

Przez dwa tysiąclecia było to zakopane pod górą fałszywych, religijnych doktryn, mieszaniny kłamstwa z prawdą i utrzymywanych przez tradycje ludzkie. Ewangelia Królestwa, dobra nowina o tym, że Królestwo Boże jest u drzwi, ponownie jest głoszona na ziemi. Ludzie zakochani w Bogu są kształtowani do przeżywania Królestwa Bożego na ziemi, jak jest w niebie.

Święć się imię Twoje, przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jak w niebie tak i na ziemi„.

Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam dodane„.

~ Jezus.

 

Dążcie do miłości, ona nigdy nie zawodzi,

a królestwu Jego nie ma końca.

Ron McGatlin

basileia   @   earthlink.net

 оптимизация сайтов seo

Codzienne rozważania_26.03.11

 

Chip Brogden

Bóg się pysznym przeciwstawia, lecz pokornym łaskę daje. Przeto poddajcie się Bogu, przeciwstawcie diabłu, a ucieknie od was” (Jk. 4:6b,7).

Tak często próbujemy sprzeciwiać się diabłu, lecz zostajemy pokonani. Dlaczego? Po prostu dlatego, że próbujemy opierać się diabłu, zanim poddamy się najpierw Bogu. Jest właściwy porządek, który musi być całkowicie zachowany.

Po pierwsze: musimy zrozumieć zasadę Bożego sprzeciwiania się pysznym, a dawania łaski pokornym. Jest to fundamentem wszystkiego, co robimy.

Po drugie: słowo „przeto” oznacza, że ci, którzy nauczyli się tej zasady, będą działać zgodnie z nią. Jeśli zrozumieją właśnie stwierdzoną prawdę to poddadzą się „przeto” Bogu.

Po trzecie: W wyniku swego poddania się Bogu, odkryją, że diabeł ucieka za każdym razem, gdy się mu sprzeciwią. Słowo „ucieknie” oznacza „pobiegnie wystraszony”.

Jakże wspaniałe! Jak cenne jest patrzeć na diabła uciekającego przed nami w strachu, a nie na odwrót! Takie doświadczenie powinno być normą w życiu wszystkich chrześcijan. Jest to normalne chrześcijańskie życie, życie, które zwycięża.

раскрутка сайта

Dni, w których żyjemy_1

John Fenn

Kto został ostrzeżony jest uzbrojony

W zeszłym roku, gdy Pan objawił mi się w widzeniu, mówiąc to tym, co w ciele Chrystusa, wspomniał, że 'nowa fala ducha strachu ma ogarnąć świat i będzie nawet chwytać się moich ludzi”; obserwuję od tej pory jak przejawia się to w różny sposób. Niektórzy doszukują się proroczego znaczenie w każdym politycznym czy naturalnym wydarzeniu, niektórzy śledzą bardzo blisko rozwój polityczny, inni popadają w uboczne nauczania, a jeszcze inni przygotowują się do ukrycia w grotach.

Z drugiej strony niektórzy opuszczają płytkie kościoły i płytkie duchowe relacje, aby szukać ludzi o bardziej głębokich wnętrzach, którzy trzymają ręką na pulsie, gdzie porusza się Jezus w ciele Chrystusa. W ostrym kontraście stoją dwa obozy: jeden patrzący w strachu na to, co się dzieje i drugi znajdujący Boga w samym środku prawdziwych i zrównoważonych relacji, przyjaźni i są pochłonięty tym, co Jezus robi na ziemi.

Kto, przy obecnych wydarzeniach, nie zastanawia się co najmniej, co się dzieje?

 

Zacznijmy od samego początku, to bardzo dobre miejsce na start…

O ile Ozeasz (6:7) bezpośrednio stwierdza, że grzech Adama był zdradą Boga, Paweł wyjaśnia w praktyczny sposób w Rzm. 5:12, że śmierć weszła na świat przez grzech Adama a rozpowszechnienie się grzechu i śmierci przyniosło przekleństwo całej ludzkości na całej Planecie. Weźmy pod uwagę to, że Boże życie tak bardzo panowało w tamtym czasie na Ziemi, że potrzeba było 930 lat, aby zabić Adama, po czym stopniowo malała z pokolenia na pokolenie długość życia. Abraham żył 175 lat, Mojżesz 120, a w naszych czasach w rozwiniętych krajach średnia wynosi 70. Szatan chętnie zabijałby ludzi już w łonie, stąd sprawa aborcji.

Ziemia została stworzona po to, aby przynosić owoce z ochotą, lecz od upadku Adama aż do naszych czasów, aby otrzymać plony, musimy ciężko pracować walcząc z chwastami, szkodnikami, chorobami i pogodą. Ps. 82:5 zauważa; „Chwieją się wszystkie posady ziemi„, a jest to psalm mówiący o ewentualnym sądzie narodów.

Paweł wyjaśnia to w Rzm. 8:19-23:

Bo stworzenie z tęsknotą oczekuje objawienia synów Bożych, gdyż stworzenie zostało poddane znikomości, nie z własnej woli, lecz z woli tego, który je poddał, w nadziei, że i samo stworzenie będzie wyzwolone z niewoli skażenia ku chwalebnej wolności dzieci Bożych. Wiemy bowiem, że całe stworzenie wespół wzdycha i wespół boleje aż dotąd. A nie tylko ono, lecz i my sami, którzy posiadamy zaczątek Ducha, wzdychamy w sobie, oczekując synostwa, odkupienia ciała naszego„.

Apostoł powiada, że ziemia przechodzi przez bóle porodowe, oczekując objawienia synostwa Bożego, abyśmy, ty i ja, rządzili wraz z Jezusem na ziemi w Jego Królestwie. Wtedy przekleństwo zostanie cofnięte i ziemia wróci do wolności, którą cieszyła się, zanim Adam zdradził.

 

Sposoby działania Ducha.

Zrozum to: Gdy Adam wpuścił Szatana na ziemię, Szatan był jedynym złym duchem na planecie. Przypomnij sobie, że upadłe anioły, które mu towarzyszyły w buncie, zostały zrzucone na ziemię i na zawsze związane w ciemnościach w duchowej rzeczywistości. Od tamtej pory chcą manifestować się na ziemi, sprowadzając ciemność, żywe piekło, z zewnątrz, z ich rzeczywistości, na nasz świat, usiłując wpływać na ludzi.

W miarę jak rosła ilość ludzi na ziemi, gdy części rodziny Kaina stanęła po stronie spraw Szatana, coraz więcej demonów było dopuszczanych do ludzi i manifestowało się na ziemi. Pamiętacie, jak Jezus powiedział, że kiedy jeden demon wychodzi z człowieka to wraca z siedmioma gorszymi (Mt. 12:43-45), tak więc gdy ludzkość rozproszyła się po ziemi tak też stało się z pewną liczbą demonów.

Nie jest to trudno zrozumieć. Jeśli zwróciłeś kiedyś uwagę na demony, to rozumiesz to w jaki sposób manifestują się w naszym naturalnym świecie. Gdy przyszedłeś do Pana to nie było już miejsca na te demony i musiały wycofać się do ciemności, nie mogąc się manifestować w tym świecie, aż do czasu, gdy znalazły sobie miejsce zamieszkania u kogoś innego.

Dziś, gdy mamy prawie 7 miliardów ludzi, całe narody są demonicznie inspirowane przez religijne i polityczne systemy a kolejne hordy demonów są dopuszczane do ziemi przez złych ludzi, którzy są posłuszni ich impulsom i sposobom działania.

Jednak z drugiej strony US Center for World Missions przekazuje, że chrześcijaństwo jest najszybciej wzrastającą religią na świecie, w tempie prawie 8% rocznie. Islam wzrasta poniżej 2%, a cały wzrost chrześcijaństwa pochodzi z kościoła opierającego się na funkcjonowaniu w domach, ponieważ denominacje i tradycyjne kościoły tracą grunt lub po prostu handlują 'owcami’.

W tym wszystkim jest nasza planeta, stworzona do wydawania owoców dla ludzkości, lecz umieszczona pod przekleństwem, jęcząca i wijąca się w bólach porodowych, oczekująca na powrót Jezusa i objawienie się synów Bożych, co zdejmie z niej to przekleństwo. Zło się mnoży, coraz więcej demonów jest uwalnianych w miarę jak źli ludzie zwracają się do tych rzeczy, lecz w tym samym czasie Bóg działa w prawdziwym przebudzeniu. Pewien chiński przywódca mówi, że w Chinach milion Chińczyków przychodzi do Pana co miesiąc (ot, jeden przykład).

(To przebudzenie, którego wypatruje tradycyjny kościół już dzieje się, lecz oni o tym nie wiedzą, ponieważ przebudzenie interpretuje się tak, że będzie to środek dzięki któremu będzie można dodawać kolejne, ekstra, nabożeństwa, podczas gdy w rzeczywistości ludzie na całej planecie uczestniczą w małych grupach wierzących w domach, aby szukać Pana i wzrastają w Nim. (Polecam książkę „Megashift” Jim Rutz, gdzie znajduje się zdumiewająca dokumentacje tego faktu.)

 

Więcej sposobów Ducha

Wcześniej, w latach 90-tych Pan nawiedził mnie i mówił o wydarzeniach końca czasów. Przypomniał mi o powyższym fragmencie Pisma, którym się podzieliłem z wami i dodał: „Aż do dziś większość naturalnych wydarzeń, tj.: pogoda, wybuchy wulkanów, trzęsienia ziemi, mogły być wyjaśniane jako naturalne zjawiska na ziemi znajdującej się pod przekleństwem. Lecz od teraz do wielu z tych rzeczy będą dodane szczególne duchowe elementy, więc obserwuje je. Bóle porodowe ziemi będą w nadchodzących latach coraz bardziej intensywne, co będzie naturalnym procesem, lecz uważaj na te wydarzenia, które będą miały u podstaw specyficzną duchową przyczyną”.

Od tego dnia, gdy dzieją się naturalne kataklizmy, pytam Ojca, czy jest coś szczególnego w tych wydarzeniach, lub czy było to częścią tych większych naturalnych bólów. Czy pamiętacie na początku 2010 roku, gdy nastąpił wybuch wulkany na Islandii? Skutki dotknęły nie tylko Islandię lecz chmura pyłów ruszyła przez Wielką Brytanię do północnej Europy w dół aż do Grecji.

W tym czasie Ojciec powiedział do mnie: „Podobnie jak Islandię spotkał finansowy kryzy w ciągu ostaniach lat, tak też ten wulkan i zasięg jego pyłów przykryje finansowe problemy Europy i Wielkiej Brytanii. Obserwuj te sprawy i módl się, gdyż dotknie to miliony i pojawi się wielki niepokój” (i temu podobne rzeczy).

Lecz, co z trzęsieniem ziemi w Japonii? Nie mam żadnego Słowa na ten temat do Pana. Muszę przyjąć więc, że jest to część naturalnych bólów porodowych, które Ziemia przechodzi ze wzrastającą intensywnością, jak to w naturze bywa, aż do „porodu”, którym jest powrót Pana.

Te wydarzenie to nie Boży sąd nad ziemią, lecz jest to naturalna kolejność wzrastających bólów porodowych, jak je opisano w Piśmie, czy też bólów o specyficznym duchowym znaczeniu. My nie musimy się obawiać, lecz raczej powinniśmy być pochłonięci tym, co Jezus robi na tej Planecie.

Następnym razem więcej na temat znaków o sposobów działania Ducha Świętego na ziemi.

John Fenn

раскрутка сайта

Codzienne rozważania_25.03.11

Chip Brogden

Lecz nadchodzi godzina i teraz jest, kiedy prawdziwi czciciele będą oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka, którzy by mu tak cześć oddawali. (24) Bóg jest duchem, a ci, którzy mu cześć oddają, winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie” (Jn. 4:23,24).

Stan Życia Bożych ludzi jako zbiorowości osiągnie tylko taki poziom, jaki reprezentują poszczególne jednostki. Chodzi o to, że jeśli nie ma uwielbienia w duchu i prawdzie w ukryciu, to nie można spodziewać się prawdziwego oddawania czci w duchu i w prawdzie, gdy zbieramy się razem.

Tak często przychodzimy na zgromadzenie oczekując na to, aby „wejść” do miejsca w obecności Bożej, a przecież zamiast tego zgromadzenie wierzących powinno być kontynuacją i celebracją Obecności Pana, do której już dawno weszli indywidualnie.

продвижение

Co odkryłem włamując się do Królestwa_3

Terry Somerville

Odkrycia 8-14: TUTAJ

15. Musiałem przestać żyć w tyranii proroczej przyszłości

Sam mając prorocze obdarowanie zawsze żyłem przyszłością, a nie teraźniejszością. Wypatrywałem nadchodzącego przebudzenia i głosiłem je. Miałem nadzieję na większy kościół i powodzenie w służbie (patrz punkty 3 i 4). Mnóstwo proroctw, moich i innych, kierowało w tą stronę. Może te proroctwa są prawdziwe, lecz nasze serca nie mają żyć tym, co przyszłe i to był problem. Zawsze żyłem jutrem, w tyranii proroczej przyszłości. LECZ Królestwo Boże jest tutaj i teraz.

ani nie będą mówić: Oto tutaj jest, albo: Tam; oto bowiem Królestwo Boże jest pośród was„(Łk. 17:21).

„Ale szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc o dzień jutrzejszy, gdyż dzień jutrzejszy będzie miał własne troski. Dosyć ma dzień swego utrapienia” (Mt. 6:33,34).

W końcu przeżyłem „Zmęczenie Oczekiwaniem Przebudzenia”. Nie byłem w stanie iść dalej, ciągle oczekując na proroctwo. Bożym planem jest prowadzenie nas dzień po dniu i, tak, On objawia Swoje serce i plany (Jn. 16:13) Jest tak dlatego, że jesteśmy Jego rodziną i dzielimy się Jego miłością. To nas buduje. Musiałem gwałtownie przełamać się przez życie zwrócone ku przyszłości, zanim będę mógł iść w Królestwie tutaj i teraz.

16. Straszni mistrzowie Królestwa są podobni do „Forest Grump”

Dlaczego nasze serce ma żyć w Królestwie Bożym? Współcześni czempioni kościoła wydają się być „tymi pierwszymi, największymi, najbardziej utalentowanymi, najbogatszymi i najlepiej poinformowanymi”, lecz nie takie są drogi Królestwa. Ten, kto ma wiarę jak dziecko wchodzi do Królestwa Bożego. Tam nie ma ekspertów! Aby wejść, musimy pokutować z naszych dróg.

i rzekł: Zaprawdę powiadam wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios. Kto się więc uniży jak to dziecię, ten jest największy w Królestwie Niebios” (Mt. 18:3,4).

Boże drogi to nie ludzkie drogi! Gdy przestaniemy cenić to, co ludzie cenią i to co pierwsze stanie się ostatnie, będziemy oglądać działanie Królestwa. Mistrzowie w stylu Forest Gump, to przerażający mistrzowie Królestwa Bożego! Królestwo osiąga się przez prostą wierność pozbawioną przebiegłości. Masz podejmować wyzwania każdego dnia, kochać wszystko co staje na drodze, pozwalać Bogu być Bogiem i żyć z Jezusem w sercu.

…niewielu jest między wami mądrych według ciała, niewielu możnych, niewielu wysokiego rodu, ale to, co u świata głupiego, wybrał Bóg, aby zawstydzić mądrych, i to, co u świata słabego, wybrał Bóg, aby zawstydzić to, co mocne, i to, co jest niskiego rodu u świata i co wzgardzone, wybrał Bóg, w ogóle to, co jest niczym, aby to, co jest czymś, unicestwić„: (1Kor. 1:26-28).

Podstawą jest codzienne Królewskie życie, wierność, prostota, pokój i miłość do innych. Życie tutaj.

17. Królestwo Boże jest rodziną

Gdy zaczynałem swój pościg za Królestwem szukałem systemu, a to, co odkryłem było rodziną. Każda rodzina ma jakiś system, który może być opisany i zadokumentowany, lecz wyobrażanie sobie Królestwa jako systemu jest podobne do czytania książek o małżeństwie, bez wchodzenia w związek małżeński.

Bóg podał rodzinę jako opis życia w Jego Królestwie:

Nasz Ojciec jest „Tatusiem”: „A ponieważ jesteście synami, przeto Bóg zesłał Ducha Syna swego do serc waszych, wołającego: Abba, Ojcze” (Gal.4:6).

Jesteśmy domownikami: „Tak więc już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga” (Ef.2:19).

Mamy dom: „W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce” (Jn. 14:2).

Oczekujemy na dziedzictwo: „A jeśli dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Bożymi, a współdziedzicami Chrystusa, jeśli tylko razem z nim cierpimy, abyśmy także razem z nim uwielbieni byli” (Rzm. 8:17).

Jesteśmy Oblubienicą:” I widziałem miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego” (Obj. 21:2).

Będziemy błogosławieni: „I rzecze do mnie: Napisz: Błogosławieni, którzy są zaproszeni na weselną ucztę Baranka. I rzecze do mnie: To są prawdziwe Słowa Boże” (Obj. 19:9).

Oczywiście, całe Boże Królestwo jest znacznie większe niż możemy go objąć, lecz naszym udziałem w nim jest rodzina. Jeśli chcesz brać udział w Królestwie Bożym, bierz udział w rodzinie.

18. Boże miłość stanowi DNA Królestwa

Pomimo że zacząłem swoją podróż reagując na Bożą miłość, wkrótce przywiązałem większą wagę do innych cech chrześcijańskiego życia. Podobnie jak większość zachodnich chrześcijan, szukałem wspaniałego krasomówstwa, proroctwa, nadnaturalnych tajemnic. Pożądałem wiary czyniącej cuda, mogłem dawać i być może byłem zdolny do ostatecznej ofiary, lecz stało się to dla mnie przyczyną całkowitej frustracji. To doprowadziło do braku skuteczności, o której pisał Paweł:

Choćbym mówił językami ludzkimi i anielskimi, a miłości bym nie miał, byłbym miedzią dźwięczącą lub cymbałem brzmiącym. (2) I choćbym miał dar prorokowania, i znał wszystkie tajemnice, i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. (3) I choćbym rozdał całe mienie swoje, i choćbym ciało swoje wydał na spalenie, a miłości bym nie miał, nic mi to nie pomoże” (1Kor. 13:1-3).

Nie wiedziałem, dlaczego nie jestem spełniony, dopóki nie przeżyłem Jego miłości. Największa jest miłość. To zmieniło mnie radykalnie. W niej jest prawdziwe życie Królestwa. Miłość jest Bożym DNA we wszystkim co do Niego należy.

Lecz teraz pozostaje wiara, nadzieja i miłość, z nich największa jest miłość” (1Kor. 13:13).

Dlaczego miłość jest największa? Ponieważ Bóg jest miłością. Ponieważ to miłość zamienia mieszkanie w dom i relacje w rodzinę. Jeśli chcesz mieszkać w Królestwie, to musisz trwać w Jego Miłości. Chcesz znać Ojca? Odkryj, co jest w Jego sercu! To miłość!

A myśmy poznali i uwierzyli w miłość, którą Bóg ma do nas. Bóg jest miłością, a kto mieszka w miłości, mieszka w Bogu, a Bóg w nim” (1Jn. 4:16).

Gdy przyjąłem tą miłość, zrewolucjonizowała moje życie. Teraz pragnę, aby Jego miłość płynęła we mnie. Moje stare drogi obumarły a odkrytych zostało dużo nowych rzeczy. Boża miłość jest największa.

19. On umieszcza Swoją miłość w naszych sercach. To jest Życie Królestwa

Życie Królestwa jest darem. Rodzimy się na nowo do Królestwa Bożego i otrzymujemy Boże życie. Teraz mamy rodzinne, wspólne DNA – jesteśmy braćmi Chrystusa.

przez które darowane nam zostały drogie i największe obietnice, abyście przez nie stali się uczestnikami boskiej natury, uniknąwszy skażenia, jakie na tym świecie pociąga za sobą pożądliwość” (2Ptr. 1:4).

Miłość Boża jest rodzinnym DNA i jest nam dana. Nie staramy się bardziej kochać, lecz ta sama miłość, którą Ojciec dał Jezusowi, jest umieszczana przez Ducha Świętego w nas. Jezus modlił się o to, a Duch Święty udziela:

„aby miłość, którą mnie umiłowałeś, w nich była, i Ja w nich” (Jn. 17:26).

„...miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który nam jest dany” (Rzm. 5:5).

Życie Królestwa jest darem. Zostaliśmy powołani, aby BYĆ TYM, KIM JESTEŚMY w Chrystusie. Mamy tą samą naturę, jaką ma Jezus i Ojciec. Po prosty żyję takim życiem, zgodnie z tym, kim jestem w Chrystusie. Nie staram się o to, trwam w tym.

20. W kościele chodzi o relacje

W 1990 roku Pan doprowadził mnie do myślenia o kościele w kategoriach relacji. W moich żyłach płynęła instytucja kościoła. Zawsze chciałem „coś stworzyć” i to posiadać, a skutkiem tego były ambicje, rywalizacja, zazdrość i ból. Długo nie dostrzegałem jednego z najważniejszych stwierdzeń Jezusa: „Ja zbuduję kościół mój” (Mt. 16:18). To ja próbowałem budować to, co On ma zbudować.

Nie należy mieszać kościoła z Królestwem Bożym. Kościół to „ekklesia” – święci, którzy gromadzą się razem. Są to relacje Bożych ludzi w ramach większego Królestwa. Gdy patrzymy na Nowy Testament to widzimy, że kościół nie jest instytucjonalny, lesz relacyjny. To przyjaciele opowiadający przyjaciołom o Jezusie, to wspólne posiłki, wspólne podróże, opowiadanie innym dobrej nowiny o Jezusie i szukanie Bożego dzieła. To radość niesiona od domu do domu i dzielenie się z tymi, którzy są w potrzebie. Nie ma tam instytucjonalnych funduszy, a tylko niewidzialne Królestwo działające przez każdego człowieka.

Proszę Boga o to, aby odnowił to proste, żywe, organiczne życie płynące z bycia chrześcijaninem i kościołem. Jest to poważne wyzwanie, ponieważ w naszej kulturze bardzo spłyciliśmy relacje i zamiast nich wypełniamy swoje życie rzeczami. Moją rzeczą było instytucjonalne chrześcijaństwo i służba. Dopiero gdy wyszedłem na zewnątrz instytucji, zobaczyłem jak wiele traciliśmy relacji.

21. Miłość w kościele jest kluczem do Królestwa na tym świecie

Ostatni punkt budzi największe nadzieje. Gdy miłość jest w kościele to Królestwo pojawia się na scenie. Tak było w pierwszym kościele, okazywali więcej miłości niż jakikolwiek kościół i widzieli jak królestwo Boże wstrząsnęło miastem. Dlaczego miłość w kościele jest dziś kluczem do Królestwa?

a) Chrześcijański Miłość sprawia, że ludzie widzą Chrystusa. „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie” (Jn. 13:35).

b) Chrześcijańska miłość porusza Boga, aby nakazywał błogosławieństwo. „O, jak dobrze i miło, Gdy bracia w zgodzie mieszkają! … Tam bowiem Pan zsyła błogosławieństwo, Życie na wieki wieczne” (Ps. 133).

c) Chrześcijańska miłość w kościele buduje z kościoła świętą świątynię, tam przychodzi Boża chwała i manifestuje się.

na którym cała budowa mocno spojona rośnie w przybytek święty w Panu, na którym i wy się wespół budujecie na mieszkanie Boże w Duchu” (Ef. 2:21,22).

Kilka lat temu powiedziałbym, że aby zdobyć ten świat, potrzeba nam wszelkiego rodzaju rzeczy: przebudzenia i mocy, duchowych map i duchowej walki, cudów i uzdrowień. Dziś powiem, że miłość Boża działająca w Jego ludzie jest nadzieją dla kościoła i świata. Nie potrzebujemy więcej mocy i cudów, więcej głoszenia i programów.

Potrzebujemy takiej miłości jaką miał Jezus – „namaszczenia miłości” – aby płynęła przez kościół. Wtedy zostawimy nasze egoistyczne ambicje i podziały, będziemy innych stawiać przed sobą i pomagać im, religijna kontrola ustąpi miejsca prawdziwej służbie. Gdy Ojciec widzi w sercu te same motywacje, którą są w Jego sercu, Sam pojawia się na scenie. Nie będzie czekał.

Gdyż Pan wodzi oczyma swymi po całej ziemi, aby wzmacniać tych, którzy szczerym sercem są przy nim

(BG) „Albowiem oczy Pańskie przepatrują wszystkę ziemię, aby dokazywał mocy swej przy tych, którzy przy nim stoją sercem doskonałem” (1Krn. 16:9).

Mieć doskonałe serce to mieć Jego serce. Ojcze, przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jak w niebie tak i na ziemi.

Amen

Co odkryłem włamując się do Królestwa

Terry Somerville

15-21

15. Musiałem przestać żyć w tyranii proroczej przyszłości

Sam mając prorocze obdarowanie zawsze żyłem przyszłością, a nie teraźniejszością. Wypatrywałem nadchodzącego przebudzenia i głosiłem je. Miałem nadzieję na większy kościół i powodzenie w służbie (patrz punkty 3 i 4). Mnóstwo proroctw, moich i innych, kierowało w tą stronę. Może te proroctwa są prawdziwe, lecz nasze serca nie mają żyć tym, co przyszłe i to był problem. Zawsze żyłem jutrem, w tyranii proroczej przyszłości. LECZ Królestwo Boże jest tutaj i teraz.

„ani nie będą mówić: Oto tutaj jest, albo: Tam; oto bowiem Królestwo Boże jest pośród was”(Łk. 17:21).

„Ale szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc o dzień jutrzejszy, gdyż dzień jutrzejszy będzie miał własne troski. Dosyć ma dzień swego utrapienia” (Mt. 6:33,34).

W końcu przeżyłem „Zmęczenie Oczekiwaniem Przebudzenia”. Nie byłem w stanie iść dalej, ciągle oczekując na proroctwo. Bożym planem jest prowadzenie nas dzień po dniu i, tak, On objawia Swoje serce i plany (Jn. 16:13) Jest tak dlatego, że jesteśmy Jego rodziną i dzielimy się Jego miłością. To nas buduje. Musiałem gwałtownie przełamać się przez życie zwrócone ku przyszłości, zanim będę mógł iść w Królestwie tutaj i teraz.

16. Straszni mistrzowie Królestwa są podobni do „Forest Grump”

Dlaczego nasze serce ma żyć w Królestwie Bożym? Współcześni czempioni kościoła wydają się być „tymi pierwszymi, największymi, najbardziej utalentowanymi, najbogatszymi i najlepiej poinformowanymi”, lecz nie takie są drogi Królestwa. Ten, kto ma wiarę jak dziecko wchodzi do Królestwa Bożego. Tam nie ma ekspertów! Aby wejść, musimy pokutować z naszych dróg.

„i rzekł: Zaprawdę powiadam wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios. Kto się więc uniży jak to dziecię, ten jest największy w Królestwie Niebios” (Mt. 18:3,4).

Boże drogi to nie ludzkie drogi! Gdy przestaniemy cenić to, co ludzie cenią i to co pierwsze stanie się ostatnie, będziemy oglądać działanie Królestwa. Mistrzowie w stylu Forest Gump, to przerażający mistrzowie Królestwa Bożego! Królestwo osiąga się przez prostą wierność pozbawioną przebiegłości. Masz podejmować wyzwania każdego dnia, kochać wszystko co staje na drodze, pozwalać Bogu być Bogiem i żyć z Jezusem w sercu.

„…niewielu jest między wami mądrych według ciała, niewielu możnych, niewielu wysokiego rodu, ale to, co u świata głupiego, wybrał Bóg, aby zawstydzić mądrych, i to, co u świata słabego, wybrał Bóg, aby zawstydzić to, co mocne, i to, co jest niskiego rodu u świata i co wzgardzone, wybrał Bóg, w ogóle to, co jest niczym, aby to, co jest czymś, unicestwić: (1Kor. 1:26-28).

Podstawą jest codzienne Królewskie życie, wierność, prostota, pokój i miłość do innych. Życie tutaj.

17. Królestwo Boże jest rodziną

Gdy zaczynałem swój pościg za Królestwem szukałem systemu, a to, co odkryłem było rodziną. Każda rodzina ma jakiś system, który może być opisany i zadokumentowany, lecz wyobrażanie sobie Królestwa jako systemu jest podobne do czytania książek o małżeństwie, bez wchodzenia w związek małżeński.

Bóg podał rodzinę jako opis życia w Jego Królestwie:

Nasz Ojciec jest „Tatusiem”: „A ponieważ jesteście synami, przeto Bóg zesłał Ducha Syna swego do serc waszych, wołającego: Abba, Ojcze” (Gal.4:6).

Jesteśmy domownikami: „Tak więc już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga” (Ef.2:19).

Mamy dom: „W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce” (Jn. 14:2).

Oczekujemy na dziedzictwo: „A jeśli dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Bożymi, a współdziedzicami Chrystusa, jeśli tylko razem z nim cierpimy, abyśmy także razem z nim uwielbieni byli” (Rzm. 8:17).

Jesteśmy Oblubienicą:” I widziałem miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego” (Obj. 21:2).

Będziemy błogosławieni: „I rzecze do mnie: Napisz: Błogosławieni, którzy są zaproszeni na

weselną ucztę Baranka. I rzecze do mnie: To są prawdziwe Słowa Boże” (Obj. 19:9).

Oczywiście, całe Boże Królestwo jest znacznie większe niż możemy go objąć, lecz naszym udziałem w nim jest rodzina. Jeśli chcesz brać udział w Królestwie Bożym, bierz udział w rodzinie.

18. Boże miłość stanowi DNA Królestwa

Pomimo że zacząłem swoją podróż reagując na Bożą miłość, wkrótce przywiązałem większą wagę do innych cech chrześcijańskiego życia. Podobnie jak większość zachodnich chrześcijan, szukałem wspaniałego krasomówstwa, proroctwa, nadnaturalnych tajemnic. Pożądałem wiary czyniącej cuda, mogłem dawać i być może byłem zdolny do ostatecznej ofiary, lecz stało się to dla mnie przyczyną całkowitej frustracji. To doprowadziło do braku skuteczności, o której pisał Paweł:

„Choćbym mówił językami ludzkimi i anielskimi, a miłości bym nie miał, byłbym miedzią dźwięczącą lub cymbałem brzmiącym. (2) I choćbym miał dar prorokowania, i znał wszystkie tajemnice, i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. (3) I choćbym rozdał całe mienie swoje, i choćbym ciało swoje wydał na spalenie, a miłości bym nie miał, nic mi to nie pomoże” (1Kor. 13:1-3).

Nie wiedziałem, dlaczego nie jestem spełniony, dopóki nie przeżyłem Jego miłości. Największa jest miłość. To zmieniło mnie radykalnie. W niej jest prawdziwe życie Królestwa. Miłość jest Bożym DNA we wszystkim co do Niego należy.

„Lecz teraz pozostaje wiara, nadzieja i miłość, z nich największa jest miłość” (1Kor. 13:13).

Dlaczego miłość jest największa? Ponieważ Bóg jest miłością. Ponieważ to miłość zamienia mieszkanie w dom i relacje w rodzinę. Jeśli chcesz mieszkać w Królestwie, to musisz trwać w Jego Miłości. Chcesz znać Ojca? Odkryj, co jest w Jego sercu! To miłość!

„A myśmy poznali i uwierzyli w miłość, którą Bóg ma do nas. Bóg jest miłością, a kto mieszka w miłości, mieszka w Bogu, a Bóg w nim” (1Jn. 4:16).

Gdy przyjąłem tą miłość, zrewolucjonizowała moje życie. Teraz pragnę, aby Jego miłość płynęła we mnie. Moje stare drogi obumarły a odkrytych zostało dużo nowych rzeczy. Boża miłość jest największa.

19. On umieszcza Swoją miłość w naszych sercach. To jest Życie Królestwa

Życie Królestwa jest darem. Rodzimy się na nowo do Królestwa Bożego i otrzymujemy Boże życie. Teraz mamy rodzinne, wspólne DNA – jesteśmy braćmi Chrystusa.

„przez które darowane nam zostały drogie i największe obietnice, abyście przez nie stali się uczestnikami boskiej natury, uniknąwszy skażenia, jakie na tym świecie pociąga za sobą pożądliwość” (2Ptr. 1:4).

Miłość Boża jest rodzinnym DNA i jest nam dana. Nie staramy się bardziej kochać, lecz ta sama miłość, którą Ojciec dał Jezusowi, jest umieszczana przez Ducha Świętego w nas. Jezus modlił się o to, a Duch Święty udziela:

„aby miłość, którą mnie umiłowałeś, w nich była, i Ja w nich” (Jn. 17:26).

„…miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który nam jest dany” (Rzm. 5:5).

Życie Królestwa jest darem. Zostaliśmy powołani, aby BYĆ TYM, KIM JESTEŚMY w Chrystusie. Mamy tą samą naturę, jaką ma Jezus i Ojciec. Po prosty żyję takim życiem, zgodnie z tym, kim jestem w Chrystusie. Nie staram się o to, trwam w tym.

20. W kościele chodzi o relacje

W 1990 roku Pan doprowadził mnie do myślenia o kościele w kategoriach relacji. W moich żyłach płynęła instytucja kościoła. Zawsze chciałem „coś stworzyć” i to posiadać, a skutkiem tego były ambicje, rywalizacja, zazdrość i ból. Długo nie dostrzegałem jednego z najważniejszych stwierdzeń Jezusa: „Ja zbuduję kościół mój” (Mt. 16:18). To ja próbowałem budować to, co On ma zbudować.

Nie należy mieszać kościoła z Królestwem Bożym. Kościół to „ekklesia” – święci, którzy gromadzą się razem. Są to relacje Bożych ludzi w ramach większego Królestwa. Gdy patrzymy na Nowy Testament to widzimy, że kościół nie jest instytucjonalny, lesz relacyjny. To przyjaciele opowiadający przyjaciołom o Jezusie, to wspólne posiłki, wspólne podróże, opowiadanie innym dobrej nowiny o Jezusie i szukanie Bożego dzieła. To radość niesiona od domu do domu i dzielenie się z tymi, którzy są w potrzebie. Nie ma tam instytucjonalnych funduszy, a tylko niewidzialne Królestwo działające przez każdego człowieka.

Proszę Boga o to, aby odnowił to proste, żywe, organiczne życie płynące z bycia chrześcijaninem i kościołem. Jest to poważne wyzwanie, ponieważ w naszej kulturze bardzo spłyciliśmy relacje i zamiast nich wypełniamy swoje życie rzeczami. Moją rzeczą było instytucjonalne chrześcijaństwo i służba. Dopiero gdy wyszedłem na zewnątrz instytucji, zobaczyłem jak wiele traciliśmy relacji.

21. Miłość w kościele jest kluczem do Królestwa na tym świecie

Ostatni punkt budzi największe nadzieje. Gdy miłość jest w kościele to Królestwo pojawia się na scenie. Tak było w pierwszym kościele, okazywali więcej miłości niż jakikolwiek kościół i widzieli jak królestwo Boże wstrząsnęło miastem. Dlaczego miłość w kościele jest dziś kluczem do Królestwa?

a) Chrześcijański Miłość sprawia, że ludzie widzą Chrystusa. „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie” (Jn. 13:35).

b) Chrześcijańska miłość porusza Boga, aby nakazywał błogosławieństwo. „O, jak dobrze i miło, Gdy bracia w zgodzie mieszkają! … Tam bowiem Pan zsyła błogosławieństwo, Życie na wieki wieczne” (Ps. 133).

c) Chrześcijańska miłość w kościele buduje z kościoła świętą świątynię, tam przychodzi Boża chwała i manifestuje się.

„na którym cała budowa mocno spojona rośnie w przybytek święty w Panu, na którym i wy się wespół budujecie na mieszkanie Boże w Duchu” (Ef. 2:21,22).

Kilka lat temu powiedziałbym, że aby zdobyć ten świat, potrzeba nam wszelkiego rodzaju rzeczy: przebudzenia i mocy, duchowych map i duchowej walki, cudów i uzdrowień. Dziś powiem, że miłość Boża działająca w Jego ludzie jest nadzieją dla kościoła i świata. Nie potrzebujemy więcej mocy i cudów, więcej głoszenia i programów.

Potrzebujemy takiej miłości jaką miał Jezus – „namaszczenia miłości” – aby płynęła przez kościół. Wtedy zostawimy nasze egoistyczne ambicje i podziały, będziemy innych stawiać przed sobą i pomagać im, religijna kontrola ustąpi miejsca prawdziwej służbie. Gdy Ojciec widzi w sercu te same motywacje, którą są w Jego sercu, Sam pojawia się na scenie. Nie będzie czekał.

„Gdyż Pan wodzi oczyma swymi po całej ziemi, aby wzmacniać tych, którzy szczerym sercem są przy nim”
(BG) „Albowiem oczy Pańskie przepatrują wszystkę ziemię, aby dokazywał mocy swej przy tych, którzy przy nim stoją sercem doskonałem” (1Krn. 16:9).

Mieć doskonałe serce to mieć Jego serce. Ojcze, przyjdź Królestwo Twoje, bądź wola Twoja, jak w niebie tak i na ziemi.

Amen

продвижение

Codzienne rozważania_24.03.11

Chip Brogden

dopełnijcie radości mojej i bądźcie jednej myśli, mając tę samą miłość, zgodni, ożywieni jednomyślnością” (Flp. 2:2)

Bóg działa w jednym celu: aby Chrystus był przed wszystkimi rzeczami. Widzimy już, że ta praca nie zaczyna się na poziomie „wszystkich rzeczy”, lecz zaczyna się od każdego pojedynczego ucznia. Od tego miejsca, Bóg pragnie mieć grupę ludzi, którzy już nie myślą i nie żyją jako zwykłe jednostki, skoncentrowane tylko na zaspokojeniu ich poszczególnych potrzeb, lecz są bardziej zainteresowani służeniu Bogu i zaspokajaniu potrzeb swoich potrzeb nawzajem.

Gdy to się pojawi (nawet w bardzo małej grupie wierzących) wtedy można o nich powiedzieć, że weszli do prawdziwej duchowej społeczności; jeden umysł, jedna myśl, doskonale dostrojeni do Boga i do siebie nawzajem. Nie znaczy to, że wszyscy stają się jednakowi, ponieważ każdy członek wnosi coś unikalnego, lecz znaczy, że jest ostateczna jedność i jednomyślność celu.

 aracer.mobi