Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Od organizacji do żywego organizmu

Kriston Couchey

SEN: Pozbywanie się starego, wprowadzanie nowego.

Ojciec przypomniał mi wspaniały sen, jaki miałem lata temu, który ukształtował moje zrozumienie tego, co Pan robi w Swym ciele tej godziny. Jestem przekonany przez Ducha Świętego, że jest to słowo na teraz. Gdy siadłem, aby spisać to ostatniej nocy, obecność Pana zamanifestowała się w bardzo silny sposób.

W tym śnie jadę brudną drogą w jakimś niewygodnym autobusie z betonowych klocków. Mój ojciec prowadzi go a wielu pasażerów śpi, kiedy nagle ściągany jest do rowu po lewej stronie. Rów jest na tyle głęboki, że jeśli autobus pojedzie dalej w tym kierunku to przewróci się. Kiedy kierowca walczy, aby utrzymać się na drodze, wiem, że jeśli autobus się przewróci to pasażerowie zginą. Nakazałem więc w imieniu Jezusa, aby wrócił na drogę. Wraca i zatrzymuje się na środku drogi, niezdolny do dalszej jazdy. Wychodzimy na zewnątrz. Oglądam go i widzę, że przednia opona odpadła i przód jest rozbity. Widzę, że autobus wymaga naprawy.

Staram się go popchnąć ręcznie, lecz zdaję sobie sprawę z tego, że to tylko zwiększy zniszczenia. Przestaję. Lecz jest on już i tak bezwartościowy, więc pcham go dalej a wszystkie klocki odpadają. Wraz z moim bratem decydujemy, że jedynym rozwiązaniem jest zacząć ponownie budowę od samych podstaw. Korzystając z niektórych klocków ze starego autobusu zaczęliśmy go odbudowywać. Po położeniu dwóch czy trzech bloków zaczęła się przemiana. Zamiast autobusu z cementowych kloców, to co zaczęliśmy budować przyjmowało żywą postać. Spojrzałem i zobaczyłem moją córkę (której na imię Wiara), która płakała z powodu tej żywej istoty, mówiąc: „Zapomniałam, jak wyglądałam! Zapomniałam, jak wyglądałam!”.

Autobus reprezentuje kościół. Mój ojciec (apostoł) reprezentuje kościelne przywództwo. Cementowe klocki to ludzka struktura, która jest niewygodna i uniemożliwia ruch autobusu. Dużo ludzi w kościele śpi w czasie, gdy jest on spychany do lewego rowu (bezprawie), z którym walczy przywództwo. W Imieniu Jezusa kościół zostanie uratowany przed niebezpieczeństwem, lecz nie może dalej trwać w tym kształcie. Struktura kościoła nie nadaje się do tego, aby poruszać się do przodu i musi zostać zniszczona. Kilka części z poprzedniej budowy zostanie przemienione w żywe części (kamienie), brat zacznie budować razem z bratem. Nie ma już starego przywództwa jako głowy kościoła (kierowanie autobusem), lecz kościół staje się żywa istotą (Ciałem), które jest zwinne SZYBKIE i, podobnie jak królik, rozmnaża się SZYBKO. Nasza Wiara płacze i mówi: „Zapomniałam, jak wyglądałam! Zapomniałam, jak wyglądałam!”. Przez Wiarę widzimy to, do czego zostaliśmy stworzeni!

POZBYWANIE SIĘ STAREGO

Autobus jest rozbity, bezprawie starało się pokonać śpiący kościół, aby doprowadzić do jego upadku, lecz Ojciec uwalnia nas w Imieniu Jezusa. To, co było NIE zawiedzie nas do miejsca naszego przeznaczenia, zostaje zniszczone. Zaczynamy TERAZ. Ojciec bierze do ręki do budowy żywe kamienia na budowę Swego żywego ciała poza organizacją ludzką i buduje to, czego zawsze chciał: żywy, oddychający organizm.

WPOWADZANIE NOWEGO

Organizm jest żywa istotą, a żywa istota jest bytem, które reaguje na impulsy pochodzące z Głowy. Bóg używa apostołów, aby pomagali budować Jego Ciało, lecz oni nie są głową kościoła! Kościół prowadzony przez apostoła, który szedł za ludzką wizją jest używany i zastępowany kościołem prowadzonym przez Ducha. Poprzednia struktura i przywódcze metody nie są w stanie poruszyć nas ku erze królestwa, ustępuje to miejsca zwinnemu, żywemu, ruchomemu, pomnażającemu się organizmowi. Sam Pan przychodzi, aby przemienić i zamieszkać w Swym ciele w taki sposób, który daje mu życie i pełnię. ON przychodzi, aby przejąć zarządzanie i być KRÓLEM w Swym KRÓLESTWIE: jego ludźmi i całego stworzenia.

Nie pisze tego, aby kogokolwiek, kto jest w przywództwie czy zaangażowany w aktualnej strukturze kościoła obrazić. Po prostu potrzebujemy zmieniać się wraz z Panem, aby osiągnąć Jego cele.  System zarządzany przez człowieka i struktury, które istnieją aż do tej pory będą poddawane niszczeniu, tak aby pojawiło się to, co Pan buduje.

W Jego Miłości

Kriston Couchey

http://my.opera.com/Boanerges/blog/продвижение

Jak głęboko to sięga? – Pokuta z martwych uczynków

Steve Hill

Witajcie Przyjaciele.

Pokuta z martwych uczynków jest jedną z fundamentalnych prawd wiary czy też, jak tłumaczy Eugene Peterson w Message (parafraza Biblii): „odwrócenie się plecami do 'zbawienia z własną pomocą’, a zwrócenie w zaufaniu ku Bogu”. Niemniej, doświadczamy po nawróceniu tego, że nasze martwe uczynki zbierają się stosami. Gdy zaczęliśmy iść za Jezusem, nie znaliśmy niczego oprócz dawania i przyjmowania. Rozmawialiśmy o Jezusie wszędzie i Bóg działał. Następnie zaczęliśmy słuchać coraz więcej kazań, zaczęliśmy dawać coraz więcej i więcej nauczania,…

„Nie mamy obecnie przebudzenie ponieważ kościół jest w nieporządku. Musimy poddać się autorytetowi apostołów i proroków„. Byliśmy radykalni i poddaliśmy się z całego serca, oddawaliśmy apostołom należną część, a jednak żniwo nie przyszło. Czy nie widzieliśmy tego, że Jezus jest naszym apostołem a my wszyscy braćmi, przyjaciółmi i sługami jesteśmy? Czy nie widzieliśmy, że hierarchia niszczy życie, a przyjaźń rozwija je?

„Nie mamy żniwa, ponieważ musimy zbudować ołtarz uwielbienia, aby chwała mogła zstąpić i przyciągnąć mężczyzn i kobiety do Jezusa„. Byliśmy radykalni i poddani więc uwielbialiśmy, krzyczeliśmy, skakaliśmy i tańczyli. Czy nie rozumieliśmy tego, że Chrystus w nas jest nadzieją chwały? Czyż nie rozumieliśmy tego, że taki model uwielbienia był powrotem do starotestamentowej rzeczywistości? Bóg nie jest 'tam gdzieś’ aby zstępować, lecz jest w nas, aby przez nas się wyrażać.

„Nie widzimy żniwa i finansowego błogosławieństwa, ponieważ nie oddajemy właściwie dziesięciny„. Niektórzy nauczają, że błogosławieństwo ciała będzie zgodne z procentem ciała, które daje dziesięcinę. Byliśmy radykalni i oddani, więc oddawaliśmy dziesięciny i dawaliśmy, i wierzyliśmy w błogosławieństwo, lecz błogosławieństwo nie przyszło. Niektórzy oskarżali tych nielicznych, którzy nie dawali! Czyż nie rozumieliśmy, że robiliśmy z Boga legalistycznego, mizernego księgowego, zamiast zwracać się do hojnego Ojca?

„Nie mamy żniwa ponieważ nie modlimy się odpowiednio dużo„. Więc modliliśmy się więcej, pościliśmy częściej i wołaliśmy jeszcze więcej do Boga? Prowadziliśmy masowe spotkania modlitewne. Czy myśleliśmy, że Bóg nie chciał kochać ludzie dla siebie? Czy wydawało nam się, że musimy Go przekonać, żeby zrobił to, co mówił że zrobi? Czy nie rozumieliśmy, że modlitwa jako „próżne powtarzanie’ (u nas jest: „nie bądźcie wielomówni” -przyp.tłum.) niszczy relację z Bogiem?

„Nie widzimy żniwa z powodu przekleństw, demonicznych więzów i grzechów przeszłości„. Byliśmy radykalni i poddani, więc wyznawaliśmy, prowadziliśmy duchową walkę i łamaliśmy przekleństwa. Podejmowaliśmy marsze pojednania. Czy nie rozumieliśmy tego, że jeśli chcemy złamać wszelkie przekleństwa to musielibyśmy wrócić całą drogę, aż do Adama? Czy nie rozumieliśmy, że zostało to uczynione przez Chrystusa na Krzyżu? Czemu nie byliśmy w ustanie usłyszeć słów Jezusa: „Wykonało się!”.

„Nie mamy żniwa, ponieważ nie mamy dość Ducha Świętego„. Tak więc prowadziliśmy: New Wine nights, Fire nights, River nights oraz Soaking Sessions (różnego rodzaju całonocne spotkania napełnienia, nasiąkania Duchem,… -przyp.tłum.). Ludzie przeżywali uzdrowienia, radość odnowienie, lecz wciąż nie było żniwa. Czy nie rozumieliśmy, że Duch Święty napełnia nas tak, że mamy iść i czynić uczynki Jezusa poza naszymi ścianami? Celem napełnienia jest ulica, a nie scena.

„Nie mamy żniwa, ponieważ nie pragniemy wystarczająco mocno Boga„. Chodziliśmy więc na jeszcze więcej spotkań, więcej konferencji, aby zapragnąć i zostać napełnionymi. Lekceważyliśmy to, co powiedział Jezus o tych, którzy piją z Ducha Świętego – nie będą pragnąć więcej. Chodzenie na spotkania nie dowodzi tego, że pragniemy Boga, może tylko dowieść tego, że daliśmy się nabrać na religijną kulturę, w której chodzi się na spotkania w nieskończoność.

Dlaczego widzieliśmy ludzi przychodzących do Jezusa, gdy sami przyszliśmy po raz pierwszy do Niego? Nie mieliśmy żadnego pojęcia o tych wszystkich wymienionych wyżej rzeczach. Po prostu byliśmy na ulicach, w pomieszczeniach, kafejkach i w klubach rozmawiając o Jezusie. Jezus powiedział idźcie, więc poszliśmy.

Te wszystkie „święte tradycje świętego charyzmatycznego kościoła” mogą być równie martwymi uczynkami jak modlitewne paciorki i zabijanie kurczaków (na ofiarę – przyp.tłum.). Byliśmy napełnieni mentalnością uczynków: musisz zrobić to, jeśli chcesz….

Nauczaliśmy i praktykowaliśmy duchową technologię, aby spełnić nasze wizje. W najlepszym przypadku, byliśmy szczerymi legalistami zabezpieczonymi własną arogancją, że byliśmy bardziej oddani i bardziej aktywni od innych grup. W najgorszym przypadku, byliśmy czarodziejami usiłującymi manipulować duchową rzeczywistością. Lekceważyliśmy to, że Jezus jest oddany budowaniu Swego kościoła! Lekceważyliśmy to, że Jezus obiecał oddać Swoje Królestwo Swoim dzieciom.

Pokutujemy ponownie z martwych uczynków.

Jak głęboko to sięga?

Jakkolwiek głęboko, łaska idzie głębiej!

Królestwo Boże przyjmuje się darmo i daje darmo!

Radujcie się łaską Bożą!

Steve & Marilyn

раскрутка сайта

Ogień świętości, a duch perwersji

29 września 2010

J. Lee Grady

Moralne upadki w naszych szeregach stały się plagą – jedynym rozwiązaniem jest zesłane z niebios duchowego oczyszczenia domu.  Jestem pewien, że, podobnie jak ja, odczuliście ukłucie w serc, gdy usłyszeliście o koszmarnych oskarżeniach skierowanych przeciwko kaznodziei z Atlanty, Eddiemu Longowi, z New Birth Full Gospel Baptist Church. Na dwóch kolejnych lotniskach mojej podróży CNN nadawało wstrętne szczegóły sprawy wytoczonej przez dwóch młodych mężczyzn, którzy oskarżają Longa o zmuszanie ich do seksu. Ostatnio jeszcze dwóch młodzieńców wystąpiło z podobnymi oskarżeniami.

Bez względu na to czy są one prawdziwe, czy nie (proszę módlcie się o Longa i jego kościół w czasie tej próby), kłopotliwe jest wysłuchiwanie prezenterów wiadomości, sugerujących, że żonaty biskup zielonoświątkowy wykorzystał swoją władzę i dopuścił się gejowskich romansów. Tak naprawdę smutne jest to, że w naszej seksualnie znieczulonej kulturze, ludzie nawet rumieńców nie dostaną, słysząc takie rzeczy o duchownym.

„Musimy głosić pełną ewangelię, nie wersje neutralną, która unika jakichkolwiek wzmianek o grzechu, sądzie i świętości. Odkupienie Jezusa nie daje nam zgody na grzeszenie, a ci, którzy nauczają takiej herezji będą szczególnie na to narażeni”.

W ostatnią niedzielę, w czasie kazania Long oddalił zarzuty i przysięgał walczyć ze swymi oskarżycielami. Większość członków jego 25-tysięcznego kościoła stanęła za nim, pomimo tego, że zaczęły krążyć zdjęcia. Long nie wyjaśnił niczego na temat tych sugestywnych zdjęć ani tego w jaki sposób młodzi mężczyźni je zdobyli, lecz ogłosił, że on „nie jest mężczyzną” ze zdjęć, który ma być poddany procesowi. W tej chwili mamy słowo biskupa Longa przeciwko 4 mężczyznom i wkrótce będziemy znosić ambaras cywilnej rozprawy, która może być bardzo szpetna, nawet jeszcze bardziej, jeśli dowody poprą oskarżenia. Podobnie jak w przypadkach katolickich księży wykorzystujących dzieci, które były latami ukrywane, oraz licznych ostatnich skandali wśród chrześcijańskich przywódców, imię Jezusa będzie tarzane w błocie a chrześcijanie będą powszechnie przedstawiani jako hipokryci, którzy co innego głoszą, a co innego robią.

Zacząłem obserwować pewien niepokojący trend jeszcze zanim zarzuty przeciw biskupowi Longowi wyszły na światło dzienne: złowrogi duch perwersji najechał ranki charyzmatycznych kościołów. Oto tylko kilka przykładów, które były przekazane mi przez ludzi zaznajomionych z takimi sytuacjami:

– Lider podobno chrześcijańskiej służby zachęcał żony dwóch mężczyzn, aby popełniły cudzołóstwo a następnie prosił je o przekazanie mu szczegółowych opisów ich czynności.

– Grupa podróżnych duchownych rutynowo spotykała się na weekendowe ucieczki, na których dochodziło do wymiany żon.

– Przywódca „proroczego” kościoła na Zachodnim Wybrzeżu uwiódł kilku mężczyzn ze swego głównego zespołu. (Kościół został zamknięty, gdy ten grzech został ujawniony.)

– Pewien pastor dowiedział się, że członkowie jego zespołu mają romanse w ich kościele i nie zrobił niczego, aby powstrzymać tą rozpustę.

– Pewien kościół na Południowym Wschodzie prowadził seminarium dla małżeństw w czasie którego chrześcijańskie pary były zachęcane do umieszczenia w sypialniach rur, aby żony mogły na nich tańczyć przed współżyciem. (Pytanie: Czy taniec na rurze pochodzi z klubów striptizowych?)

Przepraszam za taką wyrazistość, nie znajduję żadnej przyjemności w opisywaniu grzechów, które w ogóle nie powinny być nawet wymieniane wśród wierzących, a szczególnie wśród tych, którzy twierdzą, że są „napełnieni Duchem”. Przywódcom, którzy angażują się lub tolerują takie zachowania nie wolno wkładać swych brudnych rąk na ludzi w kościele i udawać, że mają Ducha Świętego. Duch perwersji jest działa w oddawaniu czci kultu Baala, który spowodował, że starożytny Izrael odpadł na stałe. W Nowym Testamencie jest łączony z Izabel, kapłanką Baala, i manifestuje się wtedy, gdy fałszywi nauczyciele nawiedzają kościół i prowadzą ludzi do bałwochwalstwa i niemoralności (p. Obj. 2:20). Atakuje przywódców kościoła, ponieważ celem przeciwnika jest zanieczyścić ludzi przez zbrukane kazalnice.

Bóg wzbudził Eliasza, aby przeciwstawił się Baalowi i Jezebel. Aby zburzyć warownie perwersji w dzisiejszym ugodowym kościele, musimy mieć armię nieustraszonych mężczyzn i kobiet, którzy żyją w ogniu świętości i którzy bezkompromisowo głoszą Słowo.  Ludzi, którzy nie są doskonali, lecz pozwalają na to, aby Ten, który oczyszcza, pochłonął ich egoistyczna dumę i materialistyczną chciwość, glebę na której rośnie perwersja. Nie mają to być ludzie sprawiedliwi we własnych oczach, lecz pokorni, złamani, jak Eliasz, którzy będą gotowi udać się na pustynię, zanim skonfrontują się z prorokami Baala na Górze Karmel.

Potrzebujemy świętości i to prawdziwej świętości, a nie legalizmu. Głosimy miłosierdzie krzyża i cudowną Bożą łaskę dla grzeszników. Oferujemy przebaczenie i uzdrowienie tym, którzy byli niemoralni. Krew Jezusa i odświeżająca moc Duch mogą uwolnić każdego, kto pokutuje ze związania seksualnym grzechem, lecz musimy również ostrzec wierzących, którzy odwracają się od Chrystusa i zwracają się ku perwersji, że depcząc Jego krew „znieważają ducha łaski” (p. Hbr. 10:29). Musimy głosić pełną ewangelię, nie wersje neutralną, która unika jakichkolwiek wzmianek o grzechu, sądzie i świętości. Odkupienie Jezusa nie daje nam przyzwolenia na grzech, a ci, którzy nauczają takiej herezji będą szczególnie na to narażeni.

Pełen desperacji modlę się o to jedno: Panie, ochrzcij nas ogniem Twojej świętości!

Mam nadzieję, że z równą zaciętością pragnienie tego samego płomienia. Proście go o ponowne rozpalenie ognia Odlewacza w was.

————————-

J. Lee Grady jest redaktorem pomocniczym magazynu Charisma. Ostatnia jego książka to: The Holy Spirit Is Not for Sale.

Follow him on Twitter at leegrady.

сайта

Wizja poszkodowanych owiec

’Doorkeeper’

25 lat temu Pan dał mi wizję Jego owczarni (kościoła). Staliśmy z Jezusem na górze przyglądając się licznym owcom. Jak daleko mogłem sięgnąć wzrokiem były owce. Na pierwszy rzut oka wyglądały na białe, silne i zdrowe.

Spojrzałem wstecz na Jezusa, lecz On proponował mi dalsze patrzenie na owce. Tym razem były brudne, chude, słabe i miały pełno owadów w oczach, uszach i nosach. Pan powiedział: „ten pierwszy obraz pokazuje jak wielu moich pastorów widzi Moje owce, a ten drugi pokazuje, jak Ja je widzę”.

W 1998 roku Pan ponownie pokazał mi owczarnię (kościół); tym razem owce wyglądały jeszcze gorzej, niektóre z nich leżały na boku a ja schylałem się nad jedną z tych leżących. (Gdy owca upadnie w ten sposób to, jeśli jej ktoś nie pomoże się podnieść, zdycha.) Zostałem przytłoczony ogromnymi potrzebami wewnątrz kościoła i Pan powiedział do mnie, że nie jestem odpowiedzialny za to, aby pomóc wszystkim owcom, tylko tym, które on przyprowadzi na tyle blisko do mnie. Od chwili, gdy Pan powołał mnie 50 lat temu, jest we mnie ten ciężar i wołanie Ducha Świętego we wstawiennictwie, aby pochłaniająca pasja dla Jezusa i Jego Sprawiedliwości wróciły do kościoła. Tak wielu zwyczajnie zabawia się nie zdając sobie sprawy z tego, w jak wielkim są niebezpieczeństwie.

Chciałbym dokończyć to, co Pan powiedział po tej ostatniej wizji krwawiących owiec, które były tak bardzo poranione, że niektóre umierały,… Jezus powiedział: „Wielu moich pasterzy wykorzystało rózgę i laskę, które zostały im dane, aby prowadzić owce, do bicia i ranienia ich”.

Wierzę w to, że Oblubienica jest w procesie uzdrawiania i wzmacniania jej przez Prawdę, którą Pan posyła przez prawdziwy proroczy głos wśród Swego ludu. W religii jest tak wielu poranionych i wykorzystanych, że Pan posyła wojowników zarówno w fizycznym wymiarze jak i we wstawiennictwie, którzy będą ratować i przynosić uzdrowienie. On słyszy płacz Swych drogocennych owiec, które stały się ofiarami religii i jej najemców,.. nie wszyscy są najemcami, niektórzy rzeczywiście chcą służyć Jezusowi, lecz tak bardzo zostali zindoktrynowani stworzoną przez ludzi religią, że jest to wszystko, co znają.

Please comment on this vision at the website below-

http://www.johnthebaptisttv.com/

раскрутка

Osądzenie proroctwa

Kriston Couchey

Wszyscy mogą prorokować

„A co do proroków, to niech mówią dwaj albo trzej, a inni niech osądzają; lecz jeśliby ktoś z siedzących otrzymał objawienie, pierwszy niech milczy, wszyscy bowiem możecie kolejno prorokować, aby się wszyscy czegoś nauczyli i wszyscy zachęty doznali…” ~Paweł~

Jestem zdumiony tym, jak obficie Ojciec mówi proroczo przez zgromadzenie wierzących i przez ludzi, którym daje przesłanie dla Swego kościoła. Powiedziałbym, generalnie, że większość proroctw jest w swej istocie prawdziwa. Moim wielkim pragnieniem jest, aby kościół jeszcze bardziej funkcjonował w darze proroctwa, ponieważ POTRZEBUJEMY czystego słowa Pana. Polecenie, aby osądzać proroctwo nie ma na celu zakazania czy ograniczania go, a zostało dane, aby inni mogli wyjaśnić i rozeznać słowo Bożemu i dać pełne zrozumienie tego, co Bóg mówi, równocześnie rozpoznając mieszaninę, która zamula i zmienia słowo Pańskie. Osądzanie czy inaczej rozeznawanie proroctwa nie ma na celu potępienia czy osądzania prorokującego, lecz ma za zadanie pomóc ciału zrozumieć, co Bóg mówi, a czego nie mówi.

Jeśli jesteś podobny do mnie to już przeczytałeś i usłyszałeś tysiące proroctw. Nakazuje nam się osądzać proroctwa dlatego, że prorokujący nie zawsze ma pełne zrozumienie motywacji Pana stojących za danym objawieniem. Brak dojrzałości czy zrozumienia mogą zmienić znaczenie czystego słowa od Boga i mogą wymieszać z nim własne opinie, doktrynalne błędy, osobiste interesy itp.

Autorytet do prorokowania

Wszyscy mogą prorokować, co Pan mówi. Wielu przekazuje proroctwo pochodzące od Pana, lecz nie mają autorytetu, aby je wypowiadać ponieważ nie mają do tego serca Pańskiego. W takim przypadku to, co dodano do proroctwa może być bardziej niszczące niż pomocne. Na przykład: wiele lat temu prowadziłem uwielbienie w pewnym kościele i Ojciec powiedział do mnie, abym odszedł i udał się na pustynię. Powiedział mi również, że ten kościół niemal całkowicie zniknie, zanim znowu zacznie wzrastać. Mówiąc o sowim odejściu, podzieliłem się też z gniewem proroctwem o kurczeniu się zboru w taki sposób który zranił i uraził pastora. Wynik był taki, że proroctwo spowodowało zranienie i urazę, zamiast doprowadzić do złamania. To złamania Bóg chce w tym bezpłodnym dla społeczności czasie. Autorytet do prorokowania w swej istocie ma w sobie miłość do ludzi. Jeśli kogoś nie kochasz, to idziesz na kompromis w prorokowaniu, nawet jeśli słyszałeś wyraźnie Pana w jakiejś sprawie.

Proroctwo będące wynikiem urazy

Łatwo jest w imieniu Pana wypuścić z siebie frustrację. Jednym z największych źródeł fałszywego i skażonego proroctwa jest uraza. Odrzucam i dokładnie osądzam proroctwo, jeśli czuję nie rozwiązany problem urazy. Na przykład: wielu przepowiadających zniszczenie instytucjonalnego kościoła i jego ludzi ciągle nosi zgorzknienie wobec tych, którzy ich zranili w nim tym. O ile Bóg niszczy system religijny w instytucjonalnym kościele, Bóg niszczy system, a kocha ludzi. Będą tacy, którzy nie przyjmą zmian i padną razem z systemem, lecz cieszymy się upadkiem Babilonu (demonicznego systemu), a nie zniszczeniem złych.

Taka mikstura urazy często zdarza się w proroctwie o znaczeniu politycznym, narodowym czy globalnym. Ludzie mają zwyczaj prorokować swoje własne podlądy, jeśli nie postanowili odpocząć w Panu w jakiejś szczególnej dziedzinie. Łatwo jest prorokować ciemność i mrok, gdy jesteś zły na jakiegoś politycznego przywódcę czy obrażony na kraj, który sprzeciwia krajowi, który kochasz. Jeśli jesteś obrażony na islam to łatwo jest prorokować raczej śmierć Bin Ladena niż zbawienie muzułmanów. Zgorszenie jest pułapką, która niszczy i wykrzywia proroctwo. Problemem Jonasza nie było to, że był zbyt uparty, aby iść do Niniwy, lecz to, że był urażony i zły z powodu zła popełnianego przez ludzi w tym mieści. Nawet, gdy już był posłuszny, nie chciał, aby Bóg przebaczył tym ludziom, chciał ich śmierci.

Dodawanie osobistego zrozumienia do proroctwa

Znam to, sam to robiłem i widziałem wiele razy. Bóg mówi jakieś wspaniałe słowo, które może zawierać się w jednym zdaniu. Dodaje się do tego długie dodatki, które promują ulubione doktryny bądź interpretują je na podstawie osobistego doświadczenia. To, co się dodaje może nie być złe, lecz nie zawsze jest to z Boga.

Schlebiania przez proroctwo

Proroctwo może być przekazywane po to, aby napompować ludzi czy organizacje. Takie proroctwa są skażone pragnieniem przypodobania się człowiekowi i podnoszą status prorokującego w oczach tych, którym się prorokuje.

Kontrolowanie przez proroctwo

Niektóre proroctwa wymagają poddania się jakiemuś liderowi, kościołowi, sieci czy organizacji. Takie proroctwo jest skażone kontrolą i może być powiedziane z WIELU różnych motywacji, zaczynając od pastora plamiącego proroctwo informacją przekazywaną z uprzedzeniem czasu prorokowi „buntowniczego” zgromadzenia, aż do proroka, który po prostu nie rozumie prawdziwej natury duchowego autorytetu.

Prorokowanie fałszywych doktryn

Współcześnie proroctwo jest bardzo zanieczyszczane fałszywymi doktrynami. U źródła wielu proroctw jest religijne myślenie. Religijność nie dyskwalifikuje nikogo od otrzymania proroctwa od Boga, lecz znaczy, że proroctwo będzie mieszaniną i zabarwione błędnym doktrynalnym zrozumieniem.

Prorocze objawienie.

Są też inne źródła fałszywego czy mieszanego proroctwa, które mogą się pojawiać w proroczym świecie, lecz źródłem prawdziwego proroczego objawienia jest Osoba Pana Jezusa Chrystusa. Świadectwem Jezusa jest duch proroczy. Objawienie Ducha Świętego świadczy o naturze Chrystusa i Jego autorytecie. Jedynym środkiem prawdziwego osądzenia i rozeznania proroctw jest poznanie Jezusa Chrystusa takiego, jakim On jest, ponieważ duch Proroctwa znajduje się w świadectwie o tym, kim On jest.

Osobiście osądzam proroctwo po tym, co On objawia mi personalnie o Sobie i Jego naturze a co On objawia o Sobie zawsze jest do sprawdzenia w Piśmie. W miarę im lepiej poznajemy Jego naturę i drogi, uczymy się rozpoznawać, co pochodzi od Niego, a co nie. Modlę się o to, abyście słyszeli i czytali proroctwa, którymi będzie zbudowani i sprowokowani, gdy Pan mówi. Modlę się również o to, abyście umieli rozeznawać różnice między tym, co Bóg mówi, a tym co jest z człowieka.

W Jego Miłości

Kriston Couchey

Osądzenie proroctwa

Kriston Couchey

Wszyscy mogą prorokować

„A co do proroków, to niech mówią dwaj albo trzej, a inni niech osądzają; lecz jeśliby ktoś z siedzących otrzymał objawienie, pierwszy niech milczy, wszyscy bowiem możecie kolejno prorokować, aby się wszyscy czegoś nauczyli i wszyscy zachęty doznali…” ~Paweł~

Jestem zdumiony tym, jak obficie Ojciec mówi proroczo przez zgromadzenie wierzących i przez ludzi, którym daje przesłanie dla Swego kościoła. Powiedziałbym, generalnie, że większość proroctw jest w swej istocie prawdziwa. Moim wielkim pragnieniem jest, aby kościół jeszcze bardziej funkcjonował w darze proroctwa, ponieważ POTRZEBUJEMY czystego słowa Pana. Polecenie, aby osądzać proroctwo nie ma na celu zakazania czy ograniczania go, a zostało dane, aby inni mogli wyjaśnić i rozeznać słowo Bożemu i dać pełne zrozumienie tego, co Bóg mówi, równocześnie rozpoznając mieszaninę, która zamula i zmienia słowo Pańskie. Osądzanie czy inaczej rozeznawanie proroctwa nie ma na celu potępienia czy osądzania prorokującego, lecz ma za zadanie pomóc ciału zrozumieć, co Bóg mówi, a czego nie mówi.

Jeśli jesteś podobny do mnie to już przeczytałeś i usłyszałeś tysiące proroctw. Nakazuje nam się osądzać proroctwa dlatego, że prorokujący nie zawsze ma pełne zrozumienie motywacji Pana stojących za danym objawieniem. Brak dojrzałości czy zrozumienia mogą zmienić znaczenie czystego słowa od Boga i mogą wymieszać z nim własne opinie, doktrynalne błędy, osobiste interesy itp.

Autorytet do prorokowania

Wszyscy mogą prorokować, co Pan mówi. Wielu przekazuje proroctwo pochodzące od Pana, lecz nie mają autorytetu, aby je wypowiadać ponieważ nie mają do tego serca Pańskiego. W takim przypadku to, co dodano do proroctwa może być bardziej niszczące niż pomocne. Na przykład: wiele lat temu prowadziłem uwielbienie w pewnym kościele i Ojciec powiedział do mnie, abym odszedł i udał się na pustynię. Powiedział mi również, że ten kościół niemal całkowicie zniknie, zanim znowu zacznie wzrastać. Mówiąc o sowim odejściu, podzieliłem się też z gniewem proroctwem o kurczeniu się zboru w taki sposób który zranił i uraził pastora. Wynik był taki, że proroctwo spowodowało zranienie i urazę, zamiast doprowadzić do złamania. To złamania Bóg chce w tym bezpłodnym dla społeczności czasie. Autorytet do prorokowania w swej istocie ma w sobie miłość do ludzi. Jeśli kogoś nie kochasz, to idziesz na kompromis w prorokowaniu, nawet jeśli słyszałeś wyraźnie Pana w jakiejś sprawie.

Proroctwo będące wynikiem urazy

Łatwo jest w imieniu Pana wypuścić z siebie frustrację. Jednym z największych źródeł fałszywego i skażonego proroctwa jest uraza. Odrzucam i dokładnie osądzam proroctwo, jeśli czuję nie rozwiązany problem urazy. Na przykład: wielu przepowiadających zniszczenie instytucjonalnego kościoła i jego ludzi ciągle nosi zgorzknienie wobec tych, którzy ich zranili w nim tym. O ile Bóg niszczy system religijny w instytucjonalnym kościele, Bóg niszczy system, a kocha ludzi. Będą tacy, którzy nie przyjmą zmian i padną razem z systemem, lecz cieszymy się upadkiem Babilonu (demonicznego systemu), a nie zniszczeniem złych.

Taka mikstura urazy często zdarza się w proroctwie o znaczeniu politycznym, narodowym czy globalnym. Ludzie mają zwyczaj prorokować swoje własne podlądy, jeśli nie postanowili odpocząć w Panu w jakiejś szczególnej dziedzinie. Łatwo jest prorokować ciemność i mrok, gdy jesteś zły na jakiegoś politycznego przywódcę czy obrażony na kraj, który sprzeciwia krajowi, który kochasz. Jeśli jesteś obrażony na islam to łatwo jest prorokować raczej śmierć Bin Ladena niż zbawienie muzułmanów. Zgorszenie jest pułapką, która niszczy i wykrzywia proroctwo. Problemem Jonasza nie było to, że był zbyt uparty, aby iść do Niniwy, lecz to, że był urażony i zły z powodu zła popełnianego przez ludzi w tym mieści. Nawet, gdy już był posłuszny, nie chciał, aby Bóg przebaczył tym ludziom, chciał ich śmierci.

Dodawanie osobistego zrozumienia do proroctwa

Znam to, sam to robiłem i widziałem wiele razy. Bóg mówi jakieś wspaniałe słowo, które może zawierać się w jednym zdaniu. Dodaje się do tego długie dodatki, które promują ulubione doktryny bądź interpretują je na podstawie osobistego doświadczenia. To, co się dodaje może nie być złe, lecz nie zawsze jest to z Boga.

Schlebiania przez proroctwo

Proroctwo może być przekazywane po to, aby napompować ludzi czy organizacje. Takie proroctwa są skażone pragnieniem przypodobania się człowiekowi i podnoszą status prorokującego w oczach tych, którym się prorokuje.

Kontrolowanie przez proroctwo

Niektóre proroctwa wymagają poddania się jakiemuś liderowi, kościołowi, sieci czy organizacji. Takie proroctwo jest skażone kontrolą i może być powiedziane z WIELU różnych motywacji, zaczynając od pastora plamiącego proroctwo informacją przekazywaną z uprzedzeniem czasu prorokowi „buntowniczego” zgromadzenia, aż do proroka, który po prostu nie rozumie prawdziwej natury duchowego autorytetu.

Prorokowanie fałszywych doktryn

Współcześnie proroctwo jest bardzo zanieczyszczane fałszywymi doktrynami. U źródła wielu proroctw jest religijne myślenie. Religijność nie dyskwalifikuje nikogo od otrzymania proroctwa od Boga, lecz znaczy, że proroctwo będzie mieszaniną i zabarwione błędnym doktrynalnym zrozumieniem.

Prorocze objawienie.

Są też inne źródła fałszywego czy mieszanego proroctwa, które mogą się pojawiać w proroczym świecie, lecz źródłem prawdziwego proroczego objawienia jest Osoba Pana Jezusa Chrystusa. Świadectwem Jezusa jest duch proroczy. Objawienie Ducha Świętego świadczy o naturze Chrystusa i Jego autorytecie. Jedynym środkiem prawdziwego osądzenia i rozeznania proroctw jest poznanie Jezusa Chrystusa takiego, jakim On jest, ponieważ duch Proroctwa znajduje się w świadectwie o tym, kim On jest.

Osobiście osądzam proroctwo po tym, co On objawia mi personalnie o Sobie i Jego naturze a co On objawia o Sobie zawsze jest do sprawdzenia w Piśmie. W miarę im lepiej poznajemy Jego naturę i drogi, uczymy się rozpoznawać, co pochodzi od Niego, a co nie. Modlę się o to, abyście słyszeli i czytali proroctwa, którymi będzie zbudowani i sprowokowani, gdy Pan mówi. Modlę się również o to, abyście umieli rozeznawać różnice między tym, co Bóg mówi, a tym co jest z człowieka.

W Jego Miłości

Kriston Couchey

http://my.opera.com/Boanerges/blog/

aracer.mobi