Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Przekonanie i ból

A.W. Tozer

Ewangelizm:
Przekonanie i ból

I rzekłem: Biada mi! Zginąłem, bo jestem człowiekiem nieczystych warg i   mieszkam pośród ludu nieczystych warg, gdyż moje oczy widziały Pan zastępów Iz. 6:5

Gdy Izajasz zawołał: „Biada mi!” (Jestem skończony –  przyp.tłym.) był to głos człowieka świadomego swej nieczystości.Przeżywał coś, co przeżywa stworzenie postawione wobec świętości Stwórcy. Co powinno miejsce w czasie prawdziwego nawrócenia? Co powinien mężczyzna czy kobieta czuć w gdy się rodzi na nowo?   Powinien odezwać się prawdziwy i szczery płacz bólu. To dlatego nie lubię tego rodzaju ewangelizacji, w której usiłuje   się zaprosić ludzi do społeczności z Bogiem przez grające kartki z życzeniami.

Tu powinno mieć miejsce wewnętrzne narodzenie z góry. Powinno być   widoczne przerażenie widokiem siebie samego w kontraście do świętego,   świętego, świętego, Boga. Dopóki nie człowiek sam sami do tego   miejsc przekonania i bólu, nie jestem pewien tego, jak szczera będzie pokuta.

Tozer A.W. Whatever Happened to Worship? p. 76

– – – – – – –

„Panie,  nie wykonujemy dobrej pracy każdego dnia, nie pokazując światu   świętego, świętego, świętego Boga. Użyj mnie dziś do ogłoszenia komuś   cudowności Boga, a następnie sprowadź nas razem na kolana w pokucie z serca. Amen”.

продвижение

TZ_17.08.08 Porzuciłem wszystko

Ewangelizm: Porzuciłem to wszystko!

Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe 2 Kor. 5:17

Nie jeden raz pytano mnie, z czego zrezygnowałem, gdy nawróciłem się się i stałem wierzącym dzieckiem Bożym. Byłem wtedy młodzieńcem, dobrze to pamiętam, rzuciłem gorącą i śmierdzącą fabrykę gumy. Produkowałem opony, byłem opłacany za godziny i rzuciłem to, aby iść za wezwaniem Chrystusa do chrześcijańskiej służby. Wtedy byłem przerażony życiem i przerażony śmiercią – więc rzuciłem to. Byłem przygnębiony, posępny i niespełniony – porzuciłem to. Miałem egoistyczne ziemskie i materialne ambicje, których mogło by się nigdy nie udać zrealizować – porzuciłem i to. Jest to pewien zarys tych bezwartościowych rzeczy, z których zrezygnowałem. Jak tylko odkryłem Jezusa Chrystusa, Bóg dał mi wszystko, co ma rzeczywistą wartość.

Jeśli Bóg zabiera nam stary, poplamiony i pognieciony dolarowy banknot, który tak kurczowo trzymaliśmy to robi tak tylko dlatego, że chce wymienić go na całą państwową mennicę, całą skarbnicę! Mówi do nas: „Mam dla ciebie w magazynie wszelkie zasoby niebios. Weź je sobie”.

Tozer A. W. Jesus, Author of our Faith, pp. 49-50

„Dlaczego jestem taki oporny w dzieleniu się Ewangelią, Panie – kiedy tak jest, że proszę ludzi, aby z czegoś zrezygnowali? Dzięki Ci za wszystko, co zdobywamy dzięki nowemu życiu w Chrystusie – w zamian za cały śmietnik, z którego rezygnujemy! Amen”.

deeo.ru

TZ_16.08.08 Tak krótki czas

I rzecze do niego: Przyjacielu, jak wszedłeś tutaj, niemając szaty weselnej? A on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: Zwiążcie mu nogi i ręce i wyrzućcie go do do ciemności zewnętrznej; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów Mat.22:12-13

… tak niewiele czasu mamy na przygotowanie się na tak długo. Chodzi mi o to, że teraz mamy się przygotować na potem. Mamy godzinę na przygotowanie się do wieczności. Nie przygotować się jest aktem moralnej głupoty. Mając jeden dzień na przygotowanie, jest niewybaczalną głupotą pozwolić, aby cokolwiek te przygotowania utrudniło. Jeśli znajdziemy się na duchowej ścieżce, nic na tym świecie nie powinno nam przeszkadzać. Nic na tym świecie nie jest warte tego. Jeśli wierzymy w wieczność, jeśli wierzymy w Boga, jeśli wierzymy w wieczne istnienie naszych dusz to nie ma niczego, co byłoby na tyle ważne, aby popełnić taki akt moralnego szaleństwa.

Nieprzygotowanie we właściwym czasie na wieczność i nie przygotowanie się teraz na wielkie wtedy, które leży po tamtej stronie, jest jak pułapka znajdująca się w polu widzenia. Jest takie stare powiedzenie zapisane w Starym Testamencie, mówiące: Na próżno zastawiona jest sieć na oczach ptactwa (Przyp. 1:17).

W czasach, gdy było to pisane, autor dawał ptakom pewne uznanie. Byłoby głupie, aby ptak patrząc jak ustawiam pułapkę bezproblemowo przyleciał z góry i wpadł do niej. A jednak są ludzie, którzy robią to cały czas. Ludzie, którzy mają żyć w wieczności, a którzy wpadają w pułapkę ustawioną przed ich oczyma.

Tozer A. W. Rut, Rot or Revival: The Condition of the Church, 87-88.

„Panie, i ja mam przesłanie, które umożliwi im przygotowanie. Daj mi pragnienie – nie, pasję – abym wykonał swoją część tej ważnej sprawy. Amen.

раскрутка

Stojąc za naszymi ścianami

Częste wrażenie odległości między Chrystusem, a nami jest iluzją. W miarę jak się zbliżamy do dni Drugiego Przyjścia Chrystusa, Pan będzie usuwał to kłamstwo. Taka jest Jego obietnica: Owego dnia poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, wy we mnie, a Ja w was (Jn 14:20).

Pismo mówi nam, że Chrystus jest krzewem, a my jesteśmy winoroślami; On jest głową, a my Jego ciałem; On jest Panem, a my Jego świątynią. Od początku do końca, Biblia ogłasza, że Pan nie tylko zamieszkuje niebiosa, lecz że On nieustannie przebywa w zbawczej jedności ze Swymi ludźmi. Stałe skupienia na Jego działalności ma prowadzić nas do jedności z Nim.

Tak więc, wszystko, co Duch Święty buduje w naszym życiu czy to przez dary, cnoty, czy moc, Jego najważniejszym celem jest prowadzić nas do obecności Jezusa. Duch Święty pracuje nieustannie, aby zbudować między nami i Panem Jezusem intymną więź. Ktoś kiedyś powiedział, że intymność oznacza „patrz we mnie” (ang. gra słów: „intimacy” – „into me see” – przyp. Tłum.). Ta święta przezroczystość przepełnia litery i słowa Biblii uczuciem Bożym. Jak owce rzeczywiście słyszymy głos Pasterza mówiący do naszego ducha, przynoszący pociechę, upomnienie i kierunek (p. J. 10:27).

Mamy przywilej nie tylko znać nauczanie Chrystusa, lecz również mieć Go tak blisko siebie, że możemy rozpoznać ton głosu, którym nas naucza. Jest to intymność z serca do serca. Słuchaj Jego wspaniałej obietnicy: Ja jestem dobry pasterz i znam swoje owce, i moje mnie znają. Jak Ojciec mnie zna i Ja znam Ojca, i życie swoje kładę za owce (Jn 10:14-15).

Jezus mówi: Ja znam Moje owce i one Mnie znają. Jak intymna jest ta relacja? Jedność Chrystusa z naszymi sercami jest tego samego rodzaju, co Jego jedność z Ojcem. On mówi:jak Ojciec mnie zna i Ja znam Ojca.

A jednak, poczucie odległości między Jezusem Chrystusem, a nami trwa. Możesz się modlić, „Panie, powiedziałeś, że jesteś w nas na zawsze, lecz czuję się samotny. Nie mogę Cie dostrzec” Jeśli Chrystus jest w nas, to jak możemy znaleźć żywy ogień Jego obecności?

W Pieśniach nad Pieśniami to poszukiwanie ukrytego miejsca Jego obecności zostało wspaniale wyrażone. Oblubienica mówi:
Słuchaj! To mój miły, oto idzie on, wspina się po górach, skacze po pagórkach. Mój miły podobny jest do gazeli lub do młodego jelonka. A oto już stoi za naszą ścianą, patrzy przez okno, zagląda przez kraty (PnP. 2:8-9).

To jest nasz Pan, pełen życia! On wspina się po górach, skacze po pagórkach. Jednak wiedzieć Go na górach to postrzegać Go z oddali. Ciągle jest odległy. Jak możemy żyć mając w każdej chwili poczucie zamieszkiwania Jego obecności? Ciągle pytamy: „Gdzie wewnątrz mnie jesteś Panie, we mnie?”

Oblubienica mówi dalej

A oto już stoi za naszą ścianą, patrzy prze okno, zagląda przez kraty (PnP. 2:9).

Tak, Chrystus mieszka w nas, lecz On stoi za naszymi „ścianami”. Te ściany miedzy nami, a naszym Zbawicielem to przede wszystkim dzieło nieodnowionego umysłu i stwardniałego serca. Zabarykadowalimy się za naszymi obawami, cielesnymi postawami; jesteśmy trzymani jako zakładnicy przez grzech i światowe rozterki. Niemniej te bariery mogą zostać usunięte. Na tyle na ile zostaną usunięte, znajdziemy jedność z Chrystusem i doświadczamy duchowego postępu.

Usuwanie ścian.

Nawet teraz postarajmy się usunąć te bariery. Jak? Wyobraź sobie, że już teraz, gdy czytasz, Sam Pan cicho wchodzi do sąsiedniego pokoju. Patrzysz i nagle pokój wibruje i żyje, jaśniejąc falami światła. Nagle, gdy zaczątek światła wkracza w ciebie i osiada na twoim sercu, twoje zmysły zostają zalane Jego świętą obecnością. Ciemność, która otaczała twoją wewnętrzną, grzeszną naturę odchodzi i twoje serce zostaje ujawnione.

Pierwszym moim pytaniem jest: Czy wiedząc, że Jezus Chrystus jest w sąsiednim pokoju, wejdziesz tam?

Jeślibyś nie mógł ruszyć się w tamtą stronę to jaki może być powód? Jeśli jest tak dlatego, że czujesz, że zawiodłeś Pana zbyt wiele razy, to znaczy, że wstyd stał się „ścianą” między tobą, a Chrystusem. Jeśli strach trzyma cię z dala, to znaczy, że strach stał się barierą między Bogiem, a tobą; jeśli nieskruszone serce uniemożliwia ci intymność z Chrystusem, to zatwardziałość serca powoduje twoją izolację.

Pamiętaj o tym, że to ludzie czystego serca będą oglądać Boga (p. Mat. 5:8). Jeśli pokutujemy z naszych złych motywacji i grzechów, jeśli zamiast wstydu i strachu ubieramy się w szaty chwały i zbawienia, bariery między nami i Panem zostaną usunięte.

Pozwólcie, że zadam jeszcze drugie pytanie: Jak wejdziesz do obecności Chrystusa?

Moim zdaniem, nie wchodzimy do Jego obecności podnosząc tamburyn i wtaczając się tańcem do Jego chwały. Nie. Gdy wielcy apostołowie i prorocy oglądali Pana, Jego obecność sprawiała, że każdy z nich padał przed Nim na twarz jak martwy. Myślę, że sam wkraczałbym do pokoju Jego obecności z wielkim drżeniem. Posuwałbym się coraz bliżej pomalutku.

Jak możemy zniszczyć to poczucie odległości między nami, a Chrystusem? W taki sam sposób jak pokutowalibyśmy z grzechu i wstydu przed wejściem do pokoju, zwróćmy wzrok ku Jego żywej chwale. Z drżeniem posłuszeństwa, wejdźmy w ogień Jego obecności, ponieważ On jest bliżej niż drzwi sąsiedniego pokoju. Nawet teraz, stoi za naszą ścianą.

Panie Jezu, usuń ścianę stworzoną przez mój strach, grzech i wstyd. Mistrzu, z całego serca pragnę wejść do Twojej chwały i stać w Twojej obecności i kochać Cię. Przyjmij mnie teraz, gdy skłaniam się przed Twoją chwałą.

topod.in

TZ_15.08.08 Konsekwencje Ewangelii

Ewangelizm: Konsekwencje Ewangelii

Albowiem objawiła się łąska Boża, zbawienna dla wszystkich ludzi, nauczając nas, abyśmy wyrzekli się bezbożności i światowych pożądliwości i na tym doczesnym świecie, wstrzemięźliwie, sprawiedliwie i pobożnie żyli Tyt,. 2:11-12

Przesłanie Nowego Testamentu obejmuje znacznie więcej niż tylko ofertę bezpłatnego przebaczenia. Jest to przesłanie przebaczenia i niech Bóg będzie za to wielbiony; lecz jest to również przesłanie pokuty. Jest to przesłanie odkupienia, lecz jest również przesłaniem wstrzemięźliwości, sprawiedliwości i pobożności w tym obecnym świecie. Mówi nam ono, że musimy przyjąć Zbawiciela, lecz mówi również, że musimy odrzucić bezbożność i światowe pożądliwości. Przesłanie ewangelii zawiera w sobie ideę poprawy, oddzielenia od świata, noszenia krzyża i lojalności wobec królestwa Bożego aż do śmierci.

Inaczej możemy powiedzieć, że prawdy tego listu są następstwami ewangelii, a nie samą ewangelią; lecz są one częścią, pewnym pakietem pełnego przesłania, które zostało nam powierzone, abyśmy je głosili…

Oferować grzesznikowi dar zbawienia w oparciu o dzieło Chrystusa i równocześnie pozwolić mu myślenie, że ten dar nie niesie ze sobą żadnych moralnych konsekwencji to zrobić mu ogromną krzywdę w najbardziej bolącym go miejscu.

Tozer A. W. The Set of the Sail, 19-20.

„Panie, pomóż mi, gdy przedstawiam ewangelię, głosić prawdę, całą prawdę i tylko prawdę. Amen”.

продвижение

Podejmując decyzję

A.W. Tozer

Ewangelizm: Podejmując decyzję

Mówi bowiem: W czasie łaski wysłuchałem cię, a w dniu zbawienia pomogłem ci; oto teraz czas łaski, oto teraz czas zbawienia 2 Kor. 6:2

Jest to sprawa tak dramatycznie wielkiej wagi dla każdej jednostki ludzkiej, która  przychodzi na ten świat, że najpierw jestem oburzony a następnie zasmucony, gdy usiłuje dać duchową poradę komuś, kto patrzy mi w oczy  i mówi: „Taaaa. Staram się zdecydować czy powinienem przyjąć Chrystusa, czy nie”.

Taka osoba nie daje najmniejszego znaku tego, że zdaje sobie sprawę z tego, że mówi o najważniejszej decyzji, jaką może podjąć w ciągu całego życia – decyzji, aby wyprostować sprawy z Bogiem, uwierzyć w wiecznego Syna, Zbawiciela, stać się uczniem, posłusznym świadkiem Jezusa Chrystusa jako Pana.

Jak może jakikolwiek  mężczyzna czy kobieta, zgubiony i stracony, grzeszny i nędzny,   oddzielony od Boga stanąć tutaj i oznajmiać, że śmierć i   Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa oraz objawiony Boży plan zbawienia nie są ważniejsze od jakichś innych życiowych decyzji?

Tozer A.W. Christ the Eternal Son, 121-122.

– – – – – – – – – – – – – – – –

„Mam sąsiada, Panie,   który może może wkrótce wejść do wieczności bez   Chrystusa. Daj mnie odwagę, aby się podzielić; daj jemy wiarę, aby   uwierzył – dziś! Amen”.

aracer.mobi

Życie po Lakeland – porządkowanie zamieszania

Logo_Grady

Grady J. Lee

13
sierpnia 2008

Zapowiedź Todda Bentleya, że jego małżeństwo kończy się rzuciło nasz ruch w korkociąg – a na pytania należy odpowiedzieć.

Nie powinno było się to skończyć w taki sposób.

Ewangelista Todd Bentley ogłaszał przebudzenie w Lakeland jako największe zielonoświątkowe wylanie od czasów Azusa Street. Ze sceny swego gigantycznego namiotu na Florydzie, Bentley głosił do tysięcy, wielu z nich sprowadzając pod scenę do modlitwy. Wielu twierdziło, że na spotkaniach, których dzień po dniu odbyło się ponad 100 zostali uzdrowieni z głuchoty, ślepoty, problemów z sercem, depresji i dziesiątek innych przypadłości. Bentley ogłosił pewnie, że w czasie tego przebudzenia dziesiątki ludzi zostało wzbudzonych z martwych.

Lecz w tym tygodniu, kilka dni po tym, gdy kanadyjski kaznodzieja ogłosił zakończenie swojej wizyty w Lakeland, powiedział swemu zespołowi, że jego małżeństwo rozpada się. Nie oskarżając tempa przebudzenia za osobiste swoje problemy, jego grupa wydała publiczne oświadczenie mówiące, że on i jego żona, Shonnah, będą w separacji. Ta wiadomość zszokowała fanów Bentleya i zasmuciła tych, którzy kwestionowali jego wiarygodność od chwili wybuchu ruchu Lakeland na początku kwietnia.

Wszyscy
ci, którzy przyłączyli się do większości Lakeland,
sprzeciwiali się rozeznawaniu. Oczekiwało się od nich, że przełkną i
pójdą (ang. gra słów „swallow and follow” –
przyp.tłum.) Przesłanie było wyraźne: „To jest Bóg. Nie
kwestionouj”.

Jestem zasmucony. Jestem zniechęcony. I jestem zły. Oto kilka z moich wielu, wielu pytań o to fiasko:

Dlaczego tak wielu ludzi gromadziło się w Lakeland z całego świata, aby pędzić
za ewangelistą, którego poważne problemy z wiarygodnością od samego początku?

Mówiąc bez ogródek: byliśmy po prostu szczerze naiwni.

Od pierwszego tygodnia tego przebudzenia, wielu mających rozeznanie chrześcijan podnosiło pytania o wierzenia i praktykę Bentley’a. Czuli się niewygodnie, gdy powiedział, że rozmawiał w hotelowym pokoju z aniołem. Czuli, że coś jest nie tak, gdy nosił T-shirt z kościotrupem. Dziwili się, dlaczego mąż Boży miałby pokrywać się sam tatuażami. Byli przerażeni, gdy słyszeli o tym, jak sam opisywał, że zwarł się z mężczyzną i wybił mu zęba w czasie modlitwy.

Wszyscy ci, którzy przyłączyli się do większości Lakeland, sprzeciwiali się rozeznawaniu. Oczekiwało się od nich, że przełkną i pójdą (ang. gra słow „swallow and follow” – przyp.tłum.) Przesłanie było wyraźne: To jest Bóg. Nie kwestionuj”. Tak więc, zanim jeszcze wszyscy mogliśmy powiedzieć: Sheeka Boomba” (jak to Bentley często modlił się zza kazalnicy), wielu pojechało do domu, aby modlić się za ludzi i popychać ich na podłogę nierozważnie poddając się stylowi Bentleya.

Oskarżam o ten brak rozeznania, częściowo, surową żarliwość dla Boga. Jesteśmy duchowo spragnieni – co może być dobre, lecz czasami, głodni zjedzą wszystko.

Wielu z nas bardziej wolałoby oglądać hałaśliwe demonstracje cudów, znaków niż spędzić cichy czas z Biblią. Niemniej zostaliśmy dziś skonfrontowani ze smutną rzeczywistością tego, że nasza nieutemperowana żarliwość okazała się znakiem niedojrzałości. Nasze młodzieńcze pragnienie tego co szalone i zwariowane sprawia, że robimy to co głupie. Już był czas na nas, abyśmy dorośli.

Dlaczego nikt w Lakeland nie zdemaskował przychylnych komentarzy na temat
Williama Brahama, które poczynił Bentley?

To mnie zdumiewa. Branham pod koniec swojej służby, zanim zginął w 1965 roku, przyjął straszliwe zwiedzenie. Głosił, że jest reinkarnacją Eliasza, a jego dziwaczne doktryny ciągle są przyjmowane wśród naśladowców funkcjonujących jak kult. Gdy Bentley ogłosił światu, że tan sam anioł, który rozpalił uzdrowieńcze przebudzenie 1950 roku, przybył do Lakeland, całe audytorium powinno było pognać do wyjść.

Dlaczego nikt nie poprawił tego błędu z kazalnicy? Pobożni liderzy mają obowiązek chronić owce przed herezją, a nie karmić je łyżeczką zwiedzenia. Wyłącznie Bóg wie, jak daleko ta trucizna zawędrowała z Lakeland, aby zakorzenić się gdzieś indziej. Niech Bóg nam przebaczy za dopuszczenie do tego, aby Jego Słowo było tak nieprzyzwoicie splugawione.

Pewien znany mi, zielonoświątkowy ewangelista zadzwonił do mnie w tym samym tygodniu, w którym wiadomości o Bentleyu nabrały rozpędu.
Powiedział do mnie: „Teraz już jestem przekonany, że ogromna część charyzmatycznego kościoła pójdzie za antychrystem, gdy pojawi się, ponieważ oni nie mają żadnego rozeznania”. Ojć. Jak dobrze pójdzie, nauczymy się naszej lekcji tym razem i zastosujemy koniczną uwagę, gdy pojawi się oszust.

Dlaczego God TV mówi ludziom, że „wszelka krytyka Todda Bentleya
jest demoniczna”?

To śmieszne stwierdzenie było rzeczywiście padło na jednym z wstępnych pokazów God TV. Rzeczywiście, prowadzący sieć ostrzegał również słuchaczy, że jeśli będą słuchać krytyków Bentleya to stracą swoje uzdrowienia. W najgorszym wypadku jest to manipulacja w kultowym stylu. Biblia mówi nam, że Berejczycy byli szacownymi wierzącymi, ponieważ studiowali Boże Słowo codziennie, „aby zobaczyć, czy tak się rzeczy maja” (Dz. 17:11). A jednak w przypadku Lakeland, szczere intelektualne pytania były postrzegane jako znaki słabości. Oczekiwano od ludzi, że najpierw wskoczą, a potem otworzą oczy. Tylko dlatego, że wierzymy w moc Ducha Świętego nie znaczy, że zatrzymujemy nasz umysły przekraczając drzwi kościoła. Nakazano nam, abyśmy badali duchy.
Jezus chce, abyśmy kochali Go naszymi sercami i umysłami.

Skandalu z Lakeland, może spowodować, że ogromna ilość ludzi poczuje, że zostali przez Bentley’a poparzeni. Niektórzy mogą zrezygnować z chodzenia do kościoła i przyłączyć się do rosnących szeregów zgorzkniałych pozbawionych licencji chrześcijan. Inni mogą przeżyć totalne duchowe rozbicie. Można było tego uniknąć, gdyby liderzy odzywali się głośniej, mówiąc o swoich zastrzeżeniach i zachęcali ludzi do badania duchowych doświadczeń przez filtr Słowa Bożego.

Dlaczego grupa szanowanych przywódców 23 czerwca włożyła ręce na
Bentley’a i publicznie ordynowała go? Czy wiedzieli oni o jego osobistych problemach?

Ta kontrowersyjna ceremonia została zorganizowana przez Peter Wagnera, który czuł, że

jedną z największych potrzeb Bentley’a było właściwe duchowe okrycie (covering). Poprosił pastorów z Kalifornii: Che Ann i Billa Johnsona oraz kanadyjskiego pastora z Johna Arnott, aby włożyli ręce na Bentleya i wzięli go pod swoją opiekę.

Z pewnością Bentley potrzebuje takiej ochrony. Żadna współczesna służba nie powinna być pozostawiona sama sobie; życiu w izolacji bez czeków, bilansów i mądrej porady. Godne pochwały było to, że Wagner wyszedł do Bentleya, i że Bentley uznał swoją potrzebę posiadania duchowych ojców, zgadzając się poddać temu procesowi. Pozostaje jednak pytanie, czy było to mądre, aby polecać Bentleya w czasie zamówionej transmitowanej telewizyjnie usługi, która w tym czasie wyglądała bardziej na koronację króla. Spoglądając w przeszłość, wszyscy widzimy, że byłoby znacznie lepiej, wziąć Bentleya na bok i porozmawiać z nim o jego osobistych sprawach.

Biblia mówi nam, że ordynacja duchownego niesie ogromną odpowiedzialność. Paweł napisał: Rąk na nikogo pochopnie nie wkładaj, nie bądź też uczestnikiem cudzych grzechów (1 Tym. 5:22). Możemy być kuszeni do przyspieszania tego procesu, lecz apostoł ostrzegał przed szybką ordynacją – i on powiedział, że ci, którzy polecą do służby osobę nieprzygotowaną do swego zadania, będą nosić część winy za jego upadki.

Ufam, że Wagner, Ahn, Johnson i Arnott nie wiedzieli o problemach Bentleya przed jego ordynacją. Jestem pewien, że są zasmuceni wydarzeniami tego tygodnia i kontaktują się z Bentleyem i jego żoną, aby podjąć kroki ku uzdrowieniu i odnowieniu. Lecz wierzę, że oni, wraz z Bentleyem i właścicielami God TV winni są Ciału Chrystusa otwarte, publiczne przeprosiny za przedwczesne powierzenie służby Bentleya światłom reflektorów. (Być może takie przeprosiny powinny być nadane w God TV.)

Czy może z tego wyjść cokolwiek dobrego

To zależy od tego, jak ludzie zareagują. Jeśli mężczyźni mający nadzorować Bentleya zaoferują pełne miłości lecz zdecydowane skarcenie i jeśli Bentley zareaguje z pokorą, ustępując ze służby na pewien czas rehabilitacji, możemy być świadkami zdrowego przypadku zastosowania dyscypliny kościelnej w taki sposób, jak to należy robić. Jeśli ci wszyscy, którzy byli tak gorliwi w promowaniu Bentleya będą równie szybcy w pokucie za ich błędne osądzenie, to reszta z nas może głęboko odetchnąć – a wiarygodność naszego ruchu zostanie odnowiona.

Nadal wierzę, że Bóg pragnie nawiedzić nasz naród nadnaturalną mocą. Wiem, że On chce uzdrawiać tłumy i nadal będę modlił się o to, aby uzdrowieńcze przebudzenie zalało Stany Zjednoczone. Lecz musimy walczyć o to, co prawdziwe, nie o imitację.
Prawdziwemu przebudzeniu musi towarzyszyć złamanie, pokora, szacunek i pokuta – a nie arogancja, aktorski talent i pusta wrzawa, które często były widoczne w Lakeland.

Jesteśmy dziś wystawieni na niespotykany czas moralnego upadku i duchowego kompromisu w naszym kraju. Nalegam na każdego w charyzmatycznym świecie, aby modlił się za Bentleya; jego żonę Shonnah; trójkę małych dzieci; zespół Bentleya; mężczyzn i kobiety, którzy służą mu swoimi radami i duszpasterstwem. Módlmy się, aby Bóg zamienił tą kłopotliwą klęskę w możliwość cudownego odnowienia.

J. Lee Grady jest redaktorem magazynu Charisma.

aracer