Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Już czas na poważne zmiany w kościele

Logo_Total Change Terry Somerville

1. Już czas na to, aby umieścić Jezusa na piedestale

Najwyższy czas na to, aby cały dom Boży odrzucił bałwochwalstwo uwielbienia człowieka. Nie jesteśmy religia świętego męża w świętym budynku, ze świętymi namaszczeniami, który przynosi świętą obecność świętego Boga. NIE! NIE! NIE! Jeśli robimy z przywódcy idola, zniszczymy go. Prawda jest taka, że mamy Świętego Zbawiciela, który mieszka w tych wszystkich, którzy należą do Niego i manifestuje się tam, gdzie dwaj lub trzej gromadzą się w Jego imieniu. KONIEC! KROPKA! (i to dlatego Jezus pojawia się również w Lakeland). Wróćmy do naszej wiary. Czczony ma być wyłącznie Jezus Nawet Duch Święty wskazuje na Jezusa, a nie na siebie samego!

Rzm. 12:3 Powiadam bowiem każdemu spośród was, mocą danej mi łaski, by nie rozumiał o sobie więcej, niż należy rozumieć, lecz by rozumiał z umiarem stosownie do wiary, jakiej Bóg każdemu udzielił.


2. Już czas na to, aby trwać w miłości

Przyp. 10:12  Nienawiść powoduje spory, lecz miłość przykrywa wszystkie występki.
(co nie znaczy, że grzechu nie należy konfrontować!)

Bez trwania w Bożej miłości, Ciało Chrystusa będzie rozbite na frakcje. Lecz jeśli „wszystko robimy z miłością” to możemy naprawdę pomagać jedni drugim, szanować się i poddawać się sobie nawzajem.
I Jn 4:12 .. . Jeśli nawzajem się miłujemy, Bóg mieszka w nas i miłość jego doszła w nas do doskonałości


3. Już czas na to, aby poddawać się sobie nawzajem

I Ptr 5:5 Podobnie młodsi, bądźcie ulegli starszym; wszyscy zaś przyobleczcie się w szatę pokory względem siebie, gdyż Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje.

Podawanie to nie hierarchia! Apostoł Paweł ostrzega nas przed tym! Przez poddawanie się sobie nawzajem, uznajemy to, że wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami w Chrystusie. Szanujemy dary, które Bóg dał innym i przyjmujemy ich na tej podstawie. To wszystko dzieje się w miłości, bez zazdrości, egoizmu i kontroli. Stoimy na poziomie ziemi, przed tronem Jezusa.

4. Już czas, aby wyznać grzech i konfrontować grzech.

Jezus zapłacił za nasze przebaczenie i dał nam moc do całkowitego uwolnienia od grzechu. Uwierzmy w to i żyjmy w tym. Grzech zostaje pokonany wtedy, gdy stajemy w świetle Chrystusa! Jest to zdumiewający cud i musimy żyć w tej cudownej wolności! Jeśli nie jesteśmy szczerzy wobec siebie nawzajem jeśli chodzi o nasze pokuszenia i słabości, grzech znajdzie miejsce w nas i w kościele! Już czas na to, aby zająć się grzechem w realistyczny sposób.

Jak 5:16 Wyznawajcie tedy grzechy jedni drugim i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego.

Ef. 5:11  . . . i nie miejcie nic wspólnego z bezowocnymi uczynkami ciemności, ale je raczej karćcie,

5. Czas na to, aby wywyższać wyłącznie Jezusa

Dziś tak wiele rzeczy okrada Chrystusa z pierwszego miejsca wśród Jego ludzi. Już czas na to, aby wywyższać Chrystusa z całego serca, ponieważ… z Niego, przez Niego i dla Niego jest wszystko.

Gdy będzie wywyższane doskonałe, skończone dzieło, kościół odkryje nowe życie, które zostało dla niego nabyte! Nie będziemy gonić po całym świecie za ludźmi w poszukiwaniu „udzielenia” i nie będziemy się załamywać, gdy się okaże, że nasz „bohater’ jest zwykłym człowiekiem! Będziemy dobrze wiedzieć, co to znaczy dla każdego z nas, być światłem Bożym w Jego stworzeniu! To jest prawdziwe przebudzenie. Wynosimy jedynie Jezusa i wszystko czego potrzebujemy, otrzymujemy od niego!


Flp. 2:9
Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię,оптимизация под google

W ciszy

 

Greg Austin

 

Czy doświadczyłeś tajemniczej, dziwnej Ciszy, Spokoju?

Nie jest to spokój wynikający z braku hałasu czy zaniku inwazji na narządy słuchu, lecz ciszę spowodowaną przez zapieczętowanie uszu przez Ducha Bożego. Jest to spokój, który przychodzi niezapowiedzianie, uwalniający, niezaproszony.

Przychodzi nagle, lecz subtelnie. Rzadko kiedy da się zrozumieć, często jest odrzucany, zawsze niewygodny. Jest to Cisza Boża; Pokój Świętego; Milczenie Duszy. Ten spokój nigdy nie jest wygodnym miejscem, nie jest też miejsce radości czy świętowania. Jest to miejsce pokory, redukcji to miejsce śmierci.

Uważamy, że potrzebujemy darów. Myślimy, że musimy mieć dary mocy, namaszczenie i owocność; to dary sławy, powodzenia i wygody. Niemniej naszą prawdziwą potrzebą jest, abyśmy zostali sprowadzeni do pokory, zredukowani, umarli. Dopóki nie uchwycimy tych darów z serca Ojca, nie będziemy znali prawdziwej mocy, autentycznego namaszczenia; wiecznej owocności.

Tak więc, musimy zrozumieć zaakceptować i uchwycić tą Cichość. Musimy czynić z siebie sługi Ciszy, aż do czasu, gdy Okres Spokoju osiągnie swój pełny wpływ i cel, i zostaniemy przemienieni.

 

Jak długo musi to trwać? Aż do zakończenia.

Jak wiele musimy znieść. Pełną wagę Jego Postanowienia.

 

Cichość w nas jest stworzona po to, aby nam służyć, a jednak nie może ona służyć temu, czemu się nie poddamy. Tak więc, musimy poddać się uwolnieniu; my musimy wziąć w objęcia Cichość, bez narzekania i bez urazy, i pozwolić Temu Spokojowi całkowicie przejąć kurs.

Wyłącznie wtedy, gdy ona skończy pracę z nami, zrozumiemy tą Ekspresję, ten Dźwięk; Rezonans Jego Głosu. Tylko wtedy, gdy staniemy się jedno z Ciszą, będziemy słyszeć odgłos płaczu, odczuwać smutek świata w jego mozole i jęczenie stworzenia wołające o jego odkupienie i odnowienie sprawiedliwości.

 

Ostatnia Księga Bożego Objawienia mówi o Ciszy i Milczeniu. W 8 rozdziale, pierwszy wers brzmi tak: A gdy zdjął siódmą pieczęć, nastało w niebie milczenie na około pół godziny.

Psalmista zapisuje Bożą radę: Milczcie i poznajcie, żem ja Bogiem jest.

Prorok szukał Pana (1 Krl. 19):

A oto Pan przechodził, a wicher potężny i silny, wstrząsający górami i kruszący skały szedł przed Panem; lecz w tym wichrze nie było Pana.
Po trzęsieniu ziemi był ogień, lecz w tym ogniu nie było Pana. A po ogniu cichy, łagodny powiew
(w j. ang. jest tutaj „łagodny głos” – przyp.tłum.).

 

Zawieszony na żelaznych gwoździach z ciałem brutalnie przybitym do surowo ociosanego drzewa, Syn Boży doświadczył Tej Ciszy i zawołał z głębokości bezgrzesznej duszy: Eloi, Eloi, lama sbachtani – Boże mój , Boże mój, czemuś mnie opuścił.

Bóg nie zawsze jest w tumulcie i krzyku, w rozpaczliwym wołaniu umierającej ofiary czy w silnym nagłośnieniu zgromadzenia.

Boży Syn szukał pociechy w słowie potwierdzenia, w brzmieniu znajomego Głosu, pojedynczej kropli świętej wody szeptu Jego Głosu. Zwykłego przypomnienia o Jego obecności, a w odpowiedzi Bóg powstrzymał Swój Głos, aby doprowadzić Syna do pełni cierpienia, koniecznej aby dostępna była pełnia zbawienia.

Są takie chwile, są momenty milczenia.

Bywają czasy, gdy Niebo jest zapieczętowane i żadne protesty nie otworzą drzwi naszych uszu, ani żadne wyważanie, nie otworzy Ust Bożych, aby mówił do nas o wielkich objawieniach czy choćby w prostym słowie: „Kocham cię”.

 

Jaki jest cel tego Bezruchu?

W ostatniej Księdze milczenie pojawia się, gdy Bóg przygotowuje się do działania; aby zacząć Zakończenie, zainterweniować w sprawy ziemskie w takim stopniu, jakiego człowiek jeszcze nigdy nie doświadczał, ani nawet sobie nie wyobrażał:

Jest to interwencja tak straszliwa i budząca strach, że nawet same niebiosa pozostały nieme.

 

Prorok szukał królewskiego przejawu mocy i przytłaczającej, bezgraniczności Boga, który jest zwierzchnikiem wszystkich bożków pogan. Zamiast tego odkrył Wielkiego Boga Wszechświata, który powiedział ściszonym głosem oddechu matki: „kocham cię” do jej syna.

W tej Ciszy, w tajemniczym Milczeniu niebios, w tym nieproszonym i bolesnym czasie braku objawienia i komunikacji, Bóg po prostu przygotowuje interwencję, objawienie, aby przekazać przez nasze życie Jego zbawienie dla świata, który jest ogłuszony zaproszeniem Boga, aby „przyjść”.

Gdy ty znajdziesz się w tym czasie ciszy – zimne lokum, w którym spędziłem jakiś czas i gdzie znowu będę – bądź zachęcony, bądź pocieszony i trwaj mocno. Nadejdzie poranek przełomu tego milczenia, a nadszedłszy Jego głos będzie słychać, gdy mówi: „Wstąp tutaj!”.

как работает seo продвижение сайтов

Zapomniany dar rozeznania

Grady J. Lee

Duch Święty dał nam sposób na to, aby oddzielać prawdę od błędu, lecz w czasach duchowych kompromisów, rozeznawanie nie jest popularne.

Kiedy kilka lat temu zacząłem odbywać regularne podróże do Nigerii, dowiedziałem się, że pewien nigeryjski duchowny, T.B. Joshua, wywoływał niezłe zamieszanie w tym kraju. Jego uczniowie często odnosili się do niego, mówiąc”Mąż Boży” bądź „Człowiek Synagogi”.
Ten afrykański kaznodzieja założył ogromny religijny obóz w Lagos, zwany „The Synagogue, Church of All Nations”. Zaczął przyciągać wielkie tłumy dzięki swoim mocom ku uzdrawianiu.

Początkowo, słysząc o nowej służbie uzdrawiania pojawiającej się na międzynarodowej scenie, byłem podekscytowany, lecz gdy porozmawiałem z pastorami z Lagos, dowiedziałem się, że żaden z głównych chrześcijańskich kościołów ani żadna denominacja, nie przyjęły ruchu Joshua jako czegoś autentycznego. Zielonoświątkowi pastorzy publicznie potępili go z powodu okultystycznego podłoża i z powodu mieszaniny chrześcijańskiej terminologii i pogańskich metod uzdrawiania.

W końcu siadłem z Joshua w 2003 roku, aby skonfrontować jego historię (w tym jego twierdzenia, że jego matka nosiła go w łonie 15 miesięcy dlatego, że był tak „szczególny”). Po jakimś czasie spędzonym w jego biurze, rozmowach przeprowadzonych z podobnymi do zombi uczniami, wywiadach z byłymi członkami jego kultu, oraz oglądnięciu filmów wideo jego dziwacznych metod (w których była również jakaś forma magicznego pisania), moje wewnętrzne odczucia potwierdziły mi, to, co mówiła mi już niezliczona ilość pastorów z Lagos, Port Harcourt, Abuja i innych miast: Ten człowiek nie działał przez moc Ducha Świętego.

„Bóg
dał nam duchowe dary w jednym pakiecie, a rozeznawanie jest częścią
tego zestawu. Nie jest to opcjonalne”.

Jeszcze bardziej zdumiewał mnie widok samolotów wyładowanych chrześcijanami z Płd. Afryki, Europy i Płn. Ameryki przybywających do Nigerii, aby wziąć udział w jego spotkaniach. Podnieceni pielgrzymi przyjechali, aby przyjąć Boże dotknięcie. Chcieli duchowego wszczepienia; niektórzy wyjeżdżali twierdząc, że zostali uzdrowieni.

Zakończyłem to doświadczenie, zdając sobie sprawę z tego, jak dramatycznie został amerykański kościół pozbawiony daru rozeznania. Gdy ruch charyzmatyczny był u swego szczytu 30 lat temu, chrześcijanie ponownie odkryli dary Ducha Świętego wymienione w liście apostoła Pawła do Koryntian. Uchwyciliśmy się wtedy uzdrowienia, proroctwa, mówienia językami i cudów – darów, które były ignorowane przez główny nurt kościoła przez stulecia.

Nauczyliśmy się również tego, że rozeznawanie jest jednym z tych nadnaturalnych darów (p. 1 Kor. 12:8-10). Byliśmy uczeni, że skoro diabeł ma zdolności do podrabiania, a działalność Szatana obejmuje „wszelką moc, znaki i fałszywe cuda” (2 Tes. 2:9), Boży ludzie muszą być wyposażeni w nadnaturalną moc, aby rozpoznać różnicę miedzy tym, co prawdziwe, a tym co fałszywe.

Bóg dał nam duchowe dary w jednej paczce, a rozeznawanie jest częścią tego zestawu. Nie jest ono opcjonalne. Wygląda na to jednak, że dziś odłożyliśmy ten dar na bok – być może byliśmy nieufni wobec każdego daru, który wymaga od nas praktykowania jasnego osądu.

Żyjemy w czasach zamieszania znaczonych przez duchowy kompromis, moralny relatywizm i zwodnicze imitacje. W naszej współczesnej kulturze góra jest na dole, a to co prawe, jest złe. Opra mówi nam, że Jezus nie jest jedyną drogą do Boga. Duchowość wznosi się i chwyta, a ty możesz sam określić, której chcesz. Szeroka droga do zagłady jest celebrowana, podczas gdy wąska droga zbawienia jest krytykowana.

W niektórych charyzmatycznych kościołach pobudzane jest pragnienie nadnaturalności, podczas gdy przywódcy niechętnie stawiają wokół tego granice ze strachu, że zostaną uznani za nietolerancyjnych. Zaprzestaliśmy nauczania o rozeznawaniu, ponieważ zmusza ono do stawiania linii. Dramatycznie potrzebujemy powrotu do tego, czego naucza Biblia na ten ważny temat:

1. Nakazano nam rozeznawać. Apostoł Jan poleca nam: badajcie duchy, żeby sprawdzić czy są od Boga, bo wielu fałszywych proroków wyszło na świat (1 Jn 4:1). Słowo „badać” oznacza „sprawdzać jak metal”, a było to proces, który dawał jubilerowi dowód autentyczności. Metale mogą podobnie wyglądać i wyłącznie zastosowanie gorąca umożliwia sprawdzenie, które z nich jest fałszywy lub słabej jakości. W takich przypadkach, nie wszystko złoto, co się świeci. Nie lubimy sprawdzianów, ponieważ wydają się takie przykre; nie lubimy konfrontacji; chcemy być dla wszystkich mili, lecz to Pan mówi nam, abyśmy badali duchy. Czy chcemy podobać się ludziom, czy Bogu?

2. Rozeznawanie jest znakiem duchowej dojrzałości. Autor Listu do Hebrajczyków mówi swoim czytelnikom, że są duchowymi dziećmi, które nie potrafią właściwie przyjmować duchowego pożywienia: Pokarm stały jest do dorosłych, którzy przez długie używanie mają władze poznawcze wyćwiczone do rozróżniania dobrego i złego (Heb. 5:14). Wniosek jest tutaj taki, że ci, którzy nie nauczyli się rozeznawać, są duchowymi karłami.

Czy to możliwe, że amerykański kościół był tak bardzo skupiony na zadowalaniu swoich własnych materialnych i emocjonalnych potrzeb, że utknęliśmy w stałym niemowlęctwie? Biblia oferuje lekarstwo: Wzrastajcie! Nigdy nie dojdziemy do pełnej dojrzałości w duchowym sensie, jeśli nie rozwiniemy rozeznawania..

3. Rozeznawanie niszczeje, gdy przywódcy idą na kompromis. Prorok Ezechiel potępiał kapłanów i rządzących Izraelem, ponieważ nie uczyli oni ludzi rozeznawania. … nie odróżniają świętego od pospolitego, i nie pouczają o tym, co nieczyste, a co czyste. (Ez. 22:26). Wers ten mówi, że rozeznawanie jest kształtowane przez wybory, których dokonują przywódcy.

Gdy pasterze, nie budują murów, owce wędrują w stronę terytorium wilków. To dlatego Bóg utrzymuje wobec przywódców wyższe standardy. Dziś, w niektórych przypadkach, przywódcy przyprowadzili swoje trzody w pobliże toksycznych źródeł. Ewangelia została zanieczyszczona i zatruta doktrynami a w niektórych tragicznych przypadkach stało się to przez bezpośrednie zaszczepienie niemoralności i chciwości z kazalnicy.

Chcesz rozeznania? Prawdopodobnie nie przysporzy ci to popularności, lecz modlę się o to, abyś chciał zaryzykować popularność po to, abyś został dojrzałym uczniem Jezusa – abyś strzegł kościół przed zwiedzeniem.

——

J. Lee Grady jest wydawcą magazynu Charisma.

продвижения сайта в топ 5

BC_07.09.08

logo

07 września 2009

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
ON MUSI WZRASTAĆ
Chip Brogden


http://www.theschoolofchrist.org/articles/increase.htmlZaprawdę powiadam wam, kto nie przyjmie Królestwa Bożego jak dziecko, nie wejdzie do niego (Łk. 18:17).

Nie błądź, jeśli szukasz Królestwa, to znajdziesz Królestwo, lecz aby do niego wejść musisz zostać zmieniony. Jeśli szukasz mocy Bożej, będziesz musiał przyjąć swoje słabości. Jeśli chcesz rządzić wraz z Nim, musisz cierpieć w raz z Nim. Jeśli chcesz Jego Życia, musisz zrezygnować z własnego. Możesz mieć to, które z nich chcesz, lecz nie możesz mieć obu naraz. Nie ma wzrostu bez ubywania i nie ma ubywania, bez wzrostu.

Subscribe to these daily messages:
http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

сайт

BC_03.09.08

logo

03 września 2009

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
ON MUSI WZRASTAĆ
Chip Brogden


http://www.theschoolofchrist.org/articles/increase.htmlJeśli jeden członek cierpi, cierpią z nim wszystkie członki; a jeśli doznaje czci jeden członek, radują się z nim wszystkie członki.(I Kor. 12:26).

Tak długo podkreślaliśmy znacznie Kościoła, że straciliśmy z widoku poszczególnych uczniów, z których się ten kościół składa. Jeśli jeden członek cierpi, całe Ciało cierpi. Problem jest nie tyle w Ciele, które nie pojmuje swojej pełni, ile w poszczególnych uczniach Pańskich, którzy nie liczą kosztów, nie uznają wszystkiego za stratę a jednak idą wąską drogą ku Chrystusowi, który jest Wszystko we Wszystkim.

Jak radzą sobie uczniowie, tak radzi sobie Kościół. Jeśli Chrystus nie ma pierwszeństwa w Kościele to jest tak dlatego, że nie ma On pierwszeństwa w nas, uczniach.

Subscribe to these daily
messages:
http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

раскрутка

BC_01.09.08 Nie da się Go ukryć

logo

01 września 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
NIE DA SIĘ GO UKRYĆ
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/hid.html

I wstąpił do domu, ale nie chciał, aby się ktoś o tym dowiedział; nie mógł się jednak ukryć (Mk 7:24b).

Nie wiem w jaki sposób przyszedłeś po raz pierwszy do Pana. Może było to całkiem uroczyste i spokojne wydarzenie. Może było to coś cichego i osobistego. Wielu kaznodziejów powie: „Niech wszyscy skłonią głowy i zamkną oczy. Każdy kto chce oddać swoje serce Jezusowi niech szybko wyciągnie swoją rękę i schowa z powrotem. Chwała Bogu, widzę twoją rękę! Tak! Tak! Widzę twoją rękę tam daleko z tyłu. Czy jeszcze ktoś? Pomódlmy się razem wszyscy tą modlitwą głośno”. Może zdarzyło się to w taki sposób, a jeśli tak, nie umniejszam wcale wartości tego zdarzenia.

Chodzi mi o to, że mogłeś zaprosić Jezusa do twego domu przez tyle drzwi, podczas gdy wszyscy inni mieli oczy zamknięte i On z pewnością przyjął twoje zaproszenie, aby wejść. Lecz drogi, bracie, droga siostro! Jego nie można ukrywać! On musi wzrastać! On wzrasta, on się rozszerza, On wyciąga się i rozciąga ciebie, popycha cię, sprawia, że czujesz się coraz mniej i mniej wygodnie. Co to znaczy? Widzisz, że Jeg Królestwo jest ustanowione w tobie, a granice tego Królestwa zawsze rosną. Jego nie da się ukryć!


Subscribe to these daily messages:

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

eBooks,  MP3 Teachings and Bible studies (New users click „Register”): http://www.TheSchoolOfChrist.Org/students

сайта