Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

BC_29.07.08 Doskonalenie świętych

logo

29 lipca 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
DOSKONALENIE ŚWIĘTYCH
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/perfecting.html

I On ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a innych pasterzami i nauczycielami, aby przygotować świętych do dzieła posługiwania, do budowania ciała Chrystusowego aż dojdziemy wszyscy do jedności wiary i poznania Syna Bożego, do męskiej doskonałości, i dorośniemy do wymiarów pełni Chrystusowej (Ef. 4:11-13).

Jeśli chcemy ocenić czyjeś twierdzenia, że jest apostołem, prorokiem, ewangelistą, pastorem czy nauczycielem, możemy zastosować ten sam test: czy ta osoba jest skupiona na Jezusie Chrystusie? Możemy sprawdzić czy wszystko cokolwiek robi (naucza, głosi, prorokuje, śpiewa, zakłada kościoły itd…) wprowadza ludzi w głębsze, bardziej doświadczalne poznanie Pana?

Niektórzy myślą, że sprawdzian tego rodzaju jest zbyt surowy. Dlaczego, że jeśli zastosujemy te kryteria do każdego duchownego i każdej służby na świecie (tak mówią) to zdyskwalifikujemy większość pracowników i służb, które dla kościoła i ludzkości wykonują ogromną pracę. Tak, prawdopodobnie tak by się stało. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę wartość tego dla Królestwa to jeśli praca nie jest skupiona na Chrystusie i nie wprowadza ludzi w głęboką więź z Nim, to nie ma żadnej wartości dla Boga i jest bezwartościowa w Jego oczach. Jeśli nie głosimy Chrystusa to głosimy coś innego; jeśli nie wprowadzamy ludzi w głębokości Chrystusowe naszym życiem, pracą to pozostawiamy ich albo w takim samym stanie w jakim już są, albo w jeszcze gorszym, niż byli, zanim ich spotkaliśmy. Stajemy się zakłóceniem i przeszkodą dla duchowego wzrostu innych.


Subscribe
to these daily
messages:
http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

eBooks,
MP3 Teachings and Bible studies

(New
users click „Register”):

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/students

продвижение

Żelazo przeciwko żelazu

Clark Jonas

Odkryj w jaki sposób być ostrym w samym środku bitwy ze zwierzchnościami niebieskim i mocami

Życie  apostolskim życiem jest podróżą ku dojrzałości w Chrystusie.  To dlatego Jezus dał Swojemu Kościołowi pełne wyposażenie w dary   Niemniej praktyczny aspekt wyszkolenia na sprawnego sługę, który  porusza się w jednym rytmie z braćmi i siostrami w Chrystusie  (żonami, mężami, córkami i synami) nie zawsze jest podręcznikowym doświadczeniem.

Bądźmy  szczerzy przez chwilę. Głupi kit nie naostrzy żelaza, plastyk nie  zrobi tego również. Nawet papier ścierny nie naostrzy, choć  czasami może ci się wydawać, że jakiś znajomy wierzący agresywnie  pociera twoją duszę papierem ściernym. Nie, Salomon w swej mądrości  mówi nam, że do naostrzenia żelaza potrzebne jest żelazo. Żelazo ostrzy się żelazem, a zachowanie swego bliźniego, wygładza człowiek (Przyp. 27:17 NASB), a to oznacza  nacisk, tarcie, nacisk, tarcie, nacisk, tarcie, nacisk, tarcie i tak dalej, aż nóż zostanie naostrzony. Możesz  powiedzieć: „Nie muszę być najostrzejszym nożem w szufladzie”.  Pomyśl sobie o alternatywie. Każdy kucharz pięciogwiazdkowego hotelu,  a nawet świeży kucharski narybek powie ci, że nóż jest  bezużyteczny, jeśli nie jest ostry. Ostry nóż tnie dojrzałe  pomidory w cieniutkie plasterki, nadające się do sałatki dla  smakosza. Z drugiej strony, tępy nóż po prostu gniecie pomidora i rujnuje cały przepis.

Dobrą  nowiną jest to, że apostolski metal jest tak twardy, jaki tylko może;  złą wieścią jest to, że apostolski metal jest tak twardy jak tylko  może. Musimy być duchowo naostrzeni przy pomocy specjalnych  metalicznych dusz, które są nastawione na wykonywanie Bożych  celów po to, abyśmy prowadzili skuteczne apostolskie życie.  Aby donieść do końcowej linii krzyż potrzebne jest specjalna rasa  ludzi i potężne zaopatrzenie w Łaskę Bożą. Apostolski metal jest na  tyle twardy, aby znieść prześladowania i późniejsze  prześladowania, które przychodzą wraz z trwaniem w Bożej woli. Każdy  doświadczony rzeźnik powie ci, że im twardszy metal tym dłużej ma  ostre ostrze. Mówiąc inaczej: im twardszy metal, z którego zrobiony jest nóż, tym trudniej się go ostrzy.

To, czym  się ostrzy musi być twardsze od ostrzonego metalu po to, aby  wykruszyć setki wiórków. Rzeźnicy i profesjonalni kucharza zawsze ostrzą noże przed ich użyciem.

Tak  naprawdę to ostrzenie jest stałym procesem, szczególnie w  przypadku apostolskiego życia, które jest przepełnione duchową  walką. Potrzebna nam jest podobna do żelaza siła, która łamie,  druzgocze i niszczy królestwo ciemności. Potrzebna nam jest  żelazna wola, aby kontynuować poszukiwanie Bożej woli w obliczu sprzeciwu mocy i zwierzchności.

Lecz  nawet posiadając duchowe cechy twarde jak metal zdarza się, że dusza  znużony się codziennymi walkami, które prowadzimy nie tylko  przeciwko zwierzchnościom, lecz również przeciwko ciału –  naszemu i innych (czytaj: dzieci o silnej woli, pomylony szef, dokuczliwy współmałżonek).

Zawsze  możesz zareagować na proces ostrzenia na dwa sposoby. Możesz  narzekać, jęczeć, skomleć, płakać, robić kwaśne miny i użalać się nad  sobą powiększając swój ból, lub możesz poddać się  żelaznemu piecowi cierpienia i pojawić się jako połyskujące złoto  (Jer. 11:3). Pamiętaj o tym, że kowal musi umieścić żelazo w ogniu,  aby stało się plastyczne, zanim będzie mógł nadać mu kształt szybkimi uderzeniami młota. Kto jest takim kowalem w twoim życiu.

Jezus  często używa tych, którzy są najbliżej nas jako narzędzi,  pokazujących brud, gnój i błoto w naszej duszy, utrudniające  nam powodzenie. Jednak zamiast się obrażać, złościć i nie przebaczać  apostolskie życie wymaga tego, aby pośród niewątpliwie  nieprzyjemnego procesu ostrzenia chwalić Pana! Czy masz jakąś  siekierę, która cię kruszy? Pokornie rozwiązuj problemy z braćmi i siostrami i obserwuj Boga w pracy.

Posłuszeństwo  wobec Jego Słowa umieści wiele tak potrzebnego żelaza w naszych  duszach i zbliży nas o kolejny krok do tego, abyśmy byli podobni do obrazu Chrystusa. Psalmista napisał (Ps. 119:175): „Ożywiaj  duszę moją, abym mógł wielbić Ciebie, używaj przykazań twoich, aby umacniać żelazem duszę moją” (wg. przekładu The  Message – przyp.tłum.). Jeśli pozwolisz na to, aby Boże Słowo  zmieniało (ostrzyło) cię to zanim się zorientujesz zarozumiała  postawa twojej szwagierki czy natarczywe zachowanie twojego brata w  wierze nie będą ci już przeszkadzać i będziesz mógł się skupić  na walce z rzeczywistym wrogiem. Słowo Boże jest z pewnością  ostrzejsze od najlepszego chirurgicznego skalpela i tnie przeciwnika na kawałki za każdym razem, gdy machasz tym mieczem wiary.

Pamiętaj  o tym, co Pan obiecał przez proroka Izajasza tym, którzy Jemu ufają:

Oto  zrobię z ciebie ostre brony, nowe, z zębami w dwóch rzędach,  abyś młócił i miażdżył góry, a pagórki pociął na  sieczkę. Będziesz je przesiewał i uniesie je wiatr, a burza je  rozproszy , lecz ty będziesz się radował w Panu, będziesz się chlubił Świętym Izraelskim (Iz. 41:15-16).

Czy  jesteś gotowy na to, aby stać się ostrą broną, o której  prorokował Izajasz? Poddaj się procesowi ostrzenia przez twoich  przyjaciół, pięciorakie służby, przeciwników i rodzinę  – i oczywiście Duchowi Bożemu – i wnurz się z ognistego  pieca jako ostry jak brzytwa toporek odpowiedni do przebijania się  przez wszelki duchowy opór. Zaczynając od wielkich prób  i trosk, a kończąc na codziennych zmaganiach, twój wypróbowany  w ogniu, apostolski metal doprowadzi cię do zwycięskiego życia.

продвижение сайта

BC_26.07.08 Miejce dla Pana

logo

26 lipca 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
MIEJSCE DLA PANA
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/place.html

Bóg jest Duchem, a ci, którzy Mu cześć oddają winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie (Jn 4:24).

Tak naprawdę, zbiorowe Życie Bożych ludzi osiągnie tylko taki poziom, jaki reprezentują poszczególni członkowie. To znaczy, jeśli nie ma uwielbienia w duchu i prawdzie w prywatnym czasie w komorze to nie można oczekiwać uwielbienia w duchu i w prawdzie, gdy zbieramy się razem. Jakże często schodzimy się na zgromadzenie z oczekiwaniem, aby „wejść” do miejsca w Bogu. Zamiast takiej postawy, zgromadzenie wierzących powinno być świętowaniem i kontynuacją Tego, do Kogo już weszliśmy.


Subscribe to these daily messages: http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

eBooks, MP3 Teachings and Bible studies (New users click „Register”):

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/students

topodin

Bądź trąbą Pańską

Logo_Grady

23
lipca 2008

Słuchając starego kazania Billy Grahama zostałem wyzwany do tego, aby być wiernym heroldem czystej ewangelii.

Kilka tygodni temu oglądałem zabytkowe kazanie Billy Granama, które było pokazywane w telewizji w latach 50 tych. Powiedziałem do przyjaciela, który był razem ze mną, że rzadko kiedy słyszę dziś ewangelię wyartykułowaną tak wyraźnie, jak zostało to zrobione przez tego wspaniałego ewangelistę. Kilka dni później, na moje urodziny mój kumpel przysłał mi trzy nagrane usługi Grahama, które są teraz dostępne na DVD.

W zeszłym tygodniu oglądałem jedno z przesłań z krucjaty Grahama z 1971 roku w McCormick Place w Chicago. Kręcone czupryny, jasne poliestrowe materiały publiczności wyglądały dziwacznie, płynęła ze sceny przed kazaniem muzyka niemal prehistoryczna (Norma Zimmer z The Lawrence Welk Show!). Kulturalne odniesienia sięgały do opery Jesus Christ Superstar oraz hipisowskiej ballady lat 70 tych “Put Your Hand in the Hand.” Ale gdy Graham podniósł w górę swoja wielką Biblię i głosił na tej wypchanej po brzegi arenie (ciągle największa hala wystawowa w kraju) o unikalności Jezusa Chrystusa, nic nie wydawało się przestarzałe. Kazanie mogło być nagrane wczoraj. Jego przesłanie, wydawało się tak naprawdę bardziej właściwe niż mnóstwo chrześcijańskich książek, filmów wideo, blogów i wypełnionych prezentacjami PP nauczań, które rozpowszechniamy w 2008 roku.

Serce
mam przepełnione wołaniem, aby amerykański kościół przestał
mieszać,

tłumić,
obniżać wartość, wypaczać i handlować czystą ewangelią.

uchanie Grahama pobudza we mnie coś głęboko: pasję do głoszenia prawdy i bycia heroldem prawdy dla mojego pokolenia. Serce mam przepełnione wołaniem, aby amerykański kościół przestał mieszać, tłumić, obniżać wartość, wypaczać i handlować czystą ewangelią. Jakże potrzebujemy powrotu do prostoty ewangelii, która przenika serce, wywołuje pokutę i objawia Syna Bożego. Przez kilka tygodni prosiłem Pana, aby uczynił mnie swoją trąbą. W tym moim poszukiwaniu, Pan pokazał mi kilka cech, które ukształtowały biblijnych proroków w Jego rzeczników. Modlę się o to, abyśmy wszyscy przyjęli te same cechy.

1. Prorok jest odważny. Prawdziwi prorocy mieli stalowe kręgosłupy i czoła z krzemienia. Nie ukrywali się, gdy większość nie zgadzała się z nimi. Podobnie jak apostoł Paweł, byli pobudzani do głoszenia, ponieważ święty niepokój burzył się w nich. Oni byli w posiadaniu Boga i musieli przekazywać ten ogień z wnętrza. Czy będziesz modlił się o tą odwagę i powiesza za Izajaszem: „Oto jestem, poślij mnie” (Iz. 6:8) – nawet jeśli wiesz, że będzie sprzeciw?

2. Prorok jest biblijny. Tak wiele z tego, co jest dziś przekazywane jako proroctwo można znaleźć w codziennym horoskopie. Tak zwany „ruch proroczy” we współczesnym kościele został splugawiony przez głupie fanaberie i charyzmatyczne czarownictwo. Na jednej z emailowych list proroczych znalazło się ostatnio słowo mówiące, że ze ścian naszych kościołów zostały zbudzone uśpione anioły (Nie jest to nawet z dala biblijne). Inne przewidywało, że Bóg zacznie mówić do ludzi przez nazwy cukierków i dżinsów.
Tak wiele z naszego proroczego słownika brzmi jak ciepłe i kręte wróżbiarstwo. Tego rodzaju „imitacja proroctwa” może łaskotać i wywoływać dreszcze w łaskotliwych uszach, lecz jest znakiem firmowym dla dzieci, które nie chcą dorosnąć. To czego potrzebujemy to słowa, które wbije się w nasze zęby – prawdziwego mięcha, którym jest Słowo Boże.

3. Prorok nie poddaje się kompromisom. Natan był gotów skonfrontować grzech króla Dawida, pomimo że jako prorok był na utrzymaniu dworu. A jednak dziś praktykujemy zasadę: „podrap mnie w plecy, a ja podrapię twoje”. Prorokujemy to, co ludzie chcą usłyszeć, abyśmy mogli otrzymać honorarium i zaproszenie do powrotu. Takie podejście spowodowało, że całe grupy prorocze zbiorowo spadły na dno. Strzeżcie się mentalności tłumu! Nie wierzcie naiwnie i nie idźcie za nimi. Nie wolno iść za czymś dlatego, że wszyscy inni to robią, lub głoszą. Trzymaj się blisko Pana, rozwiń umiejętność rozeznawania i słuchaj strofującego głosu swego sumienia.

4. Prorok jest współczujący. Niektórzy współcześni prorocy odmawiają konfrontowania ludzi, ponieważ są zbyt mili. Inni mówią pochopnie „jak cięcie mieczem” (p. Przyp. 12:18) a ich słowa są przekazywane w zgorzkniałym, karzącym duchem.
Ani jedni, ani drudzy prorocy nie otrzymają swojej zapłaty. Musimy mówić prawdę i musimy robić to w miłości. Większość ludzi myśli, że prorok Jeremiasz był zły i osądzający, lecz w rzeczywistości on płakał, gdy konfrontował grzechy Izraela. Nie wystarczy prorokować słowo Pańskie – musimy mieć na celu to, aby mówić Jego tonem głosu. Musimy być gotowi, aby wstawiać się i utożsamiać z tym, których konfrontujemy.

5. Prorok utrzymuje siebie w czystości. Gdy Mojżesz zrobił świątynie, Bóg powiedział mu, żeby uczynił srebrne trąby, które miały być „kute” (IV. Moj. 10:2). Jeśli chcemy mówić dla Niego, musimy chcieć znosić proces wytapiania.
(Innymi słowy: przygotowania do kucia!). Zanim Izajasz stał się skutecznym prorokiem, jego usta musiały zostać dotknięte węglem wyjętym spod ołtarza Bożego (p. Iz. 6:6-8). Musimy być gotowi do odwiedzenia niewygodnego pieca uświęcenia. Bóg nie jest bardzo zainteresowany głosem koniunkturalnym, pobudzającym, charyzmatyczną czy technologiczną umiejętnością, których oczekujemy dziś od sławnych kaznodziejów. To, co się liczy to czysta zawartość, a może ona przepływać tylko przez czyste naczynie.

6. Prorok wiernie trzyma się powołania. Jonasz usiłował uciec jak najdalej od Niniwy, lecz Bóg drugiej szansy wykorzystał dziwne naczynie, aby zawrócić proroka na właściwy kurs. Wymagało to odwiedzin w brzuchu ryby, gdzie prorok spędził trzy dni w ciemności, dusząc się w sokach trawiennych. Gdy ryba zwymiotowała go, był lepiej przygotowany, aby wypowiadać słowa z niebios. Podobnie jak Jonasz, amerykański kościół odszedł od swej ewangelizacyjnej misji.
My, charyzmatycy podniecamy sie proroctwami, aniołami, uzdrowieniami, wizjami, snami, złotym pyłem i prosperity, lecz gdy przychodzi do zdobywania dusz to nie jesteśmy zainteresowani. Podobnie jak Jonasz, amerykański kościół zaokrętował się na statek w stronę Tarszysz – narażamy niewierzących na niebezpieczeństwo z powodu naszego nieposłuszeństwa.

Teraz jest czas na to, abyśmy odebrali naszą rolę jako trąby Pana. Obyśmy wzięli szatę Billy Grahama i mówili do naszego pokolenia z odwagą, biblijną spójnością,charakterem, współczuciem, czystością i wiernością.

J. Lee Grady jest redaktorem magazynu Charisma. DVD Billy Grahama można
zamówić na billygraham.org.
стоимость веб аналитики

BC_25.07.08 Miejsce dla Pana

logo

25 lipca 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
MIEJSCE DLA PANA
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/place.html

Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną (Obj. 3:20).

Często cytujemy ten wers w kontekście zbawienia, lecz należy zwrócić uwagę, że te słowa Jezusa wypowiada nie do grzeszników, lecz do Kościoła w Laodycjei. Nawet wobec swoich własnych uczniów Pan nie otwiera drzwi siłą, lecz cierpliwie puka i czeka.

Zanim będziemy mogli jako Ciało wierzących przygotować miejsce dla Pana, musi On mieć już częsty dostęp do nas, poszczególnych uczniów. W Laodycei sytuacja jest aż tak zła, że Pan prosi indywidualne serce o przyjęcie Go. Jesteśmy w bardzo podobnym stanie dziś. Tu nie chodzi o zbawienie, lecz o społeczności i komunię.


Subscribe to these daily messages: http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

eBooks, MP3 Teachings and Bible studies (New users click „Register”):

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/students

deeo

Robert Ricciardelli o Lakeland

Strom Andrew

Pozwólcie, że zacznę od tego, że Robert Ricciardelli wykazał niezwykłą odwagę mówiąc ostatnio na ten temat. On sam jest jednym z bardzo nielicznych z kręgu NAR, którzy odważają się mówić – najpierw na blogach, w radio, a nawet na naszym forum na RevivalSchool.com, etc. Robert jest członkiem „marketplace apostle” Petera Wagnera „International Coalition of Apostles” (ICA). Dla niego mówić o Lakeland jest rzeczywiście aktem odwagi. Jest jeszcze do tego dziennikarzem magazynu Charisma i przyjacielem wydawcy tegoż – Lee Grady.

W zeszłym tygodniu 14 lipca Robert gościł w radiowym programie Radio KGNW, gdzie mówił o tym, jak on sam zaczął się wycofywać z Lakeland i omawiał swoje głębokie zatroskanie jak i przeprowadzane badania, w których brał udział. 17 lipca skomentował na na jednym z blogów:

„Prawda jest taka, że bardzo niewielu ludzi jest uzdrawianych w Lakeland. Pracowałem z wydawcą magazynu Charisma, Lee Grady, odkrywając jak wiele fałszywych sprawozdań przedstawiono jako fakty. Nasi bracia i siostry są w to zaangażowani, lecz to Boże poruszenie był poruszeniem człowieka z Bogiem dotykającym tych, którzy Go szukają”.

Na innym blogu napisał: „Dziennikarze Charisma i kilku innych takich jak ja sam usiłowaliśmy zdobyć te potwierdzenia, lecz nie mogliśmy,… Naprawdę oferowaliśmy pomoc, ponieważ każda wiadomość o zmartwychwstaniu jest moim zdaniem światową wiadomością, jeśli może być zweryfikowana. Lecz wtedy, gdy sumaryczna ilość informacji zaczynała wzbierać, wskazując na to, że chodzi o wrzawę i upiększanie to oni mówią, abyśmy przestali zadawać pytania. Hmmmmm? „W piątek wieczorem, Todd powiedział, że Bóg powiedział mu, że jest tam 1000 ludzi, którzy mają dać po 1000$, a otrzymają 1000 krotne błogosławieństwo. Jednogodzinny teatr tego dawania był w tak oczywisty sposób zwodniczy, że oglądało się to z zażenowaniem. Na zakończenie tego wszystkiego, ci, którzy dali pieniądze mogli wyjść na platformę, aby zostali rozpoznani”.

Jeśli chodzi o „zmartwychwstania” z Lakeland Robert napisał: „Rozpatrywaliśmy ponad 20 przypadków twierdzeń, że ktoś został „wskrzeszony z martwych”, jako że chcieliśmy je przekazać mediom i okazało się, że nie dają się one zweryfikować, lecz były to tylko rozmowy telefoniczne lub informacje wysłane emailem. Nie jest to odpowiedzialne dziennikarstwo i pozostawia wiele pytań, co tylko przydaje zarzutów o rozgłos i upiększanie. [Robert Ricciardelli blog comments – 'jasonclark.ws’ & 'stevehickey.wordpress.com’]

Godzinna audycja radiowa na KGNW, w której brał udział Robert powoduje niezłe zamieszania, jak to zresztą jest wokół w internecie. Na naszym forum na RevivalSchool.com, Robert publicznie dodał następujący komentarz:

„Peter Wagner oraz Chuck Pierce wyznaczyli mnie na 'marketplace apostle’ 6 lat temu. Odrzuciłem ten tytuł, zanim go w ogóle przyjąłem. Nie chodzi mi o tytuły, lecz o funkcje. Pan powiedział nam „tak” jeśli chodzi o zaangażowanie się i w tym czasie On pokazywał nam niektóre prawdy. Zaangażowanie się pozwoliło nam zobaczyć dobre, złe strony i groźne strony apostolskiego/proroczego ruchu. Najwspanialsze, co nas spotkało na tej drodze to przyjaciele i koledzy, których poznaliśmy, a którzy mają biblijny punkt widzenia bardzo podobny do naszego,…

„Po tym roku będziemy modlić się o następny rok i jak dotąd wygląda na to, że Ojciec daje nam takie odczucie, że możemy przestać być częścią ICA jeśli Peter i przywództwo nie rozważą swojej improwizowanej decyzji wskoczenia do strumienia Lakeland, podczas gdy wielu ostrzegało ich przed tym. Błędem było koronowanie, gdy tam trzeba ojcowskiej ręki i skorygowania kierunku, w którym Bentley prowadzi innych. Jest to tylko napędzanie tego błędnego rycerza.

Modlę się o Todda, ponieważ jest to prawdziwy i obdarowany ewangelista, lecz on nie może pójść dalej upiększając, mówiąc nieprawdę, wzbudzając wrzawę, manipulując, popychając, kopiąc, uderzając, skacząc na ludzi i przebijając się (bam,bam, bum – przyp.tłum) do kazalnicy i to bez żadnych konsekwencji. Bóg nie da się z siebie naśmiewać a Todd i inni muszą odpowiedzieć przed Nim za każdego, kogo zwodzą na błędną drogę.

W Lakaland najbardziej widoczny jest brak bojaźni naszego budzącego strach Boga, brak pokuty i pokory. Wielu wymieniło prawdę na kłamstwo i przedłożyło przeżycia nad treścią. Koncentracja na aniołach, transach, trzecim niebie zastąpiły skupienie się na ewangelii.

Panie, czyń to, co tylko ty możesz czynić, aby doprowadzić nas wszystkich do Bożego powołania w imieniu Jezusa”.

Zwróciłem uwagę na to, że Robert powiedział, iż „wielu” ostrzegało Petera Wagnera, aby nie brał udziału w Lakeland. Zauważyłem również, że Robert wydaje się mówić, że on sam może opuścić ICA w związku z tymi kwestiami. Podziękowałem mu publicznie za jego odważne powiedzenie tego publicznie i zapytałem o to czy rzeczywiście było wiele niezgody wewnątrz ruchu Wagnera?

Robert odpowiedział:

„Tak, jest około tuzina członków ICA, o których wiem, że są bardzo zaniepokojeni poparciem Petera a jeszcze więcej będzie, gdy ten nonsens będzie trwał dalej. Transformacja (przenoszenie) namaszczenia, skupianie na człowieku, który przynosi wszystko oprócz ewangelii, jest zdumiewające i smutne… Jeśli Peter Wagner, Bill Johnson i niektórzy inni wyróżniający się członkowie charyzmaniatycznego Who’s Who mówią, że wszystko jest w porządku, to ludzie idą za tym. Niektórzy oglądając filmy na YouTube i przeglądając inne informacje zaczęli zmieniać zdanie. Niektórzy doszli do twierdzenia, że jest to zwiedzenie, inni zaś mówią, że to poruszenie Boże, które wymaga korekty.

Moim zdaniem jest to zarządzane przez człowieka i demonicznie podszyte od samego początku. Uwielbienie jest dobre i Roy Fields jest wspaniałym liderem uwielbienia, tak więc wielu biorących udział w uwielbieniu i oglądających je z dala mogło odczuwać Bożą obecność w czasie uwielbienia. Prawda jest taka, że Bóg bierze udział w uwielbieniu, dotyka i uzdrawia wielu. To powoduje też takie zamieszanie. Słyszałem, jak Roy Fields stwierdził kilka razy, że gdy uwielbienie się kończy, Boża obecność opuszcza platformę i wtedy Todd Bentley działa bez Jego obecności. Dlatego większość tego, co twierdzą nie może być zweryfikowane, ponieważ to się po prostu nie dzieje.

Słyszeliśmy o niewielu ludziach, którzy są uzdrawiani, dotknięci itd,… Jest tutaj w Płn. Karlinie kościół, który przywiózł 27 chorych na cały tydzień. Niektórzy z rakiem, białaczką, cukrzycą i wiele innych. Nikt nie został uzdrowiony, a większości pogorszyło się, gdy wrócili z powrotem. Ten król nie nosi żadnych szat i prawda musi zostać poznana. Wielu twierdzi, że Todd jest czymś nowym, co Bóg czyni. Faktem jest, że on nadal działa po staremu, funkcjonując z mniejsza integralnością i słabszym charakterem niż poprzedni showmani.

Bogu chodzi o anonimowych i bezimiennych ludzi, którzy funkcjonują bez jakichkolwiek innych planów poza Pańskimi. Głoszeniu Króla i Jego Królestwa, poruszaniu się w nadnaturalnej rzeczywistości za Nim, będą towarzyszyć znaki i cuda. Problemem charyzmanii jest jest to, że oni szukają znaków i dreszczyku, szukają zręcznego zaopatrzenia w złoty pył, pióra i klejnoty. Mogą dostać dreszczyk, lecz ostatecznie nie zostaje im nic innego jak tylko gęsia skórka i naprawdę niewielka duchowa zmiana.

Gdy szuka sie Króla, Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości, zaczyna się widzieć jak mają miejsce przemiany na poziomie serca. To jest Boży sposób i taki był zawsze… Bentley jest po prostu produktem charyzmaniatyczno-apostolsko-proroczej dążności do odchylania się od Pionu Prawdy. Równocześnie faktem jest, że nikt z nas nie liczy się, zupełnie nikt. Lecz w Nim i umierając dla siebie, żyjąc według Jego planów, możemy poruszać góry… Kościół idzie w tym kierunku. Napisałem dla Charisma artykuł o tym, że wszystko co może zostać wstrząśnięte, jest wstrząsane i to właśnie dzieje się teraz…”

Przyjaciel proszę napiszcie do Roberta popierając go za jego odważne stanowisko.

Więcej jego komentarzy, linków do artykułów i wywiadów radiowych znajduje się na 'Scrolling Forum’ strony głównej – http://www.revivalschool.com

Kilka artykułów w j. Polskim Roberta Ricciardelli znajduje się pod jego nazwiskiem TUTAJ

topodin

BC_24.07.08 Ufajcie Mojemy Życiu

logo

24 lipca 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z:
UFAJCIE MOJEMU ŻYCIU
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/trust.html

Wszystko mogę w tym, który mnie umacnia, w Chrystusie (Flp. 4:13).

Nie musimy imitować Jego Życia, mamy tylko ufać Jego Życiu! Ufać Jego Życiu, że zrobi w nas, przez nas i dla nas to, czego my nie możemy! I powiem wam coś jeszcze: jeśli możesz Ufać, że Jego Życie powstrzyma cię od utraty panowania nad sobą raz to możesz to robić milion razy. Słuchaj, co mówię: Jeśli raz zaufałeś Jego Życiu, że zachowa cię od utraty panowania nad sobą, możesz ufać Jego Życiu za każdym razem, gdy się z tym spotkasz a On cię przeprowadzi. Bez wyjątków.

Jak piszę, mogę powiedzieć z całym przekonaniem, że jeśli możesz zaufać Jego Życiu, że powstrzyma cię przed wpadaniem w złość, to możesz ufać Jego Życiu we wszystkim innym. Czego potrzebujesz? Czy martwisz się nadmiernie? Jesteś bojaźliwy? Zgorzkniały? Jego Życie zamieszkuje w tobie już teraz i pragnie uczynić z ciebie coś całkowicie nowego, przemienić cię w coś całkowicie innego, niż jesteś teraz. Dzięki Panu, że nie muszę być taki, jak jestem, lecz że jest dla mnie nadzieja, że jest nadzieja dla ciebie i jest nadzieja dla najgorszego na powierzchni ziemi grzesznika, ponieważ nie jest to sprawa własnych wysiłków; bo On
wystarcza!


Subscribe to these daily messages: http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

eBooks, MP3 Teachings and Bible studies (New users click „Register”):

http://www.TheSchoolOfChrist.Org/studentS

продвижение