Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Od objawienia do wypełnienia_2

Ron McGatlin

Część Pierwsza

Nadszedł przełom pełni Chrysutsa

Ten przełom w nas zmienia nas z tych, którzy tylko wyglądają przyszłości spełnienia Chrystusa i Jego chwały na tych, którzy są całkowicie wypełnieni Chrystusem teraz. Jest to gigantyczny skok dokonujący się w synach Bożych. Ten jeden mały ruch jest skokiem tysiąca mil w duchowej rzeczywistości spełnienia Boga w nas teraz. Niestety, wielu wierzącym grozi niebezpieczeństwo przepuszczenia tego. Nie wszyscy zobaczą i przeżyją to cudowne duchowe spełnienie Boże.

Czy możemy, bądź powinniśmy, cokolwiek zrobić, aby przeżyć pełnię Chrystusa w nas? Mogą się pojawić w umyśle różne odpowiedzi na to pytanie, lecz gdyby cokolwiek z tego rzeczywiście działało to prawdopodobnie nie musielibyśmy się nad tym w ogóle zastanawiać.

Wszystko, co  otrzymaliśmy od Boga, przyszło do nas przez ŁASKĘ

Pełnia życia Chrystusa w nas jest darem od Boga, który oczekuje w nas uśpiony. Ziarno pełni Chrystusa zostało zasiane w nas w tej samej w chwili, w której uwierzyliśmy i przyjęliśmy skończone dzieło Jezusa Chrystusa. W tej samej chwili, w jednym mgnieniu oka, wszystko co Bóg przygotował dla tych, którzy kochają Go, zostało zasiane w ich sercach w postaci nasion, przez Ducha Świętego. Przymierze Boże jest w utrwalone w nas. Żywe ziarno Jezusa Chrystusa zostało zasiane i ma potencjał wzrostu aż do pełni Chrystusa ze wszystkimi owocami obiecanymi przez Ojca i zademonstrowanymi w ziemskim ciele przez Jezusa. Nawet większe dzieła niże te, które On sam robił, będą wykonywane przez Chrystusa w licznych synach, w których On mieszka przez Ducha Świętego.

Wzrost i dojrzewanie ziarna do pełni Chrystusa nie dzieje się w chronologicznie postępujących wydarzeniach. Duch Boży funkcjonuje poza czasem a Wzrost Chrystusa w nas jest dziełem łaski Bożej. Coś innego niż czas powoduje dojrzewanie do pełni Chrystusa. Bóg może spowodować cudowny wzrost; gałąź może pączkować, zakwitnąć i wydać owoc w jeden dzień (jak laska Aarona -przyp.tłum.). My jesteśmy gałązkami (latoroślami) a On jest Krzewem Winnym. W duchowej rzeczywistości wzrost ziarna Chrystusa w nas do pełnej dojrzałości może być bardzo szybki, lub zająć bardzo dużo czasu.

Czy nie zastanawiałeś się nad tym, że w niektórych częściach świata dzieje się dużo cudów takich jak chodzący kalecy, widzący ślepi i wskrzeszani do życia martwi, podczas gdy w innych częściach prawie żadne cuda się nie zdarzają? Bóg jest taki sam we wszystkich tych miejscach i w każdym czasie. Skąd więc taka różnica? Brak nie jest po stronie Bożej.

Cudowna łaska Boża, którą niektórzy przenoszą, zanika z tego samego powodu, który wywołuje dojrzałość pełni w Chrystusie. Kluczem do uwolnienia pełni Chrystusa jest WIARA. To, w co wierzymy jest kluczem do pełni wymiarów Chrystusa pojawiających się synów Bożych na ziemi.

Ponieważ wszystko jest doskonałe w Chrystusie a potencjał pełni jest w nas zasiany, wyłącznie naszej wierze brakuje doświadczanie w manifestowaniu tej pełni Chrystusa.

W jaki sposób wiara dociera do nas? Wiara bierze się ze słuchania słowa Bożego, a słuchanie w naszym duchu, co Bóg mówi do nas pobudza wiarę.

Synowie, którzy są obdarzeni jako apostołowie i prorocy zazwyczaj słyszą pierwsi i zaczynają ogłaszać słowo od Boga. W miarę jak to słowo dociera, do serc ludzi, przynosi uwolnienie większej pełni Chrystusa z wnętrza Bożego ludu.

Niemal zawsze istniejące systemy religijne oraz ci, którzy, w pewnym stopniu, nauczają rzeczy dotyczących przemijających systemów, mogą odrzucić a czasami prześladować tych, którzy przynoszą świeże słowo od Boga. Niemniej, po pewnym czasie wielu uwierzy i zgodzi się z tym, co Bóg mówi. Wtedy siły niebios i ziemi dojdą do zgody, aby wprowadzić dzieło i drogi Boże na ziemi, jak to jest w niebie.

Nowe Jeruzalem jest proroczym obrazem rządu Bożego zstępującego z rzeczywistości duchowej do naturalnej przez ludzi Bożych. Pełnia Chrystusa przejawia się w sposobie życia zgodnym z istotą Nowego Jeruzalem na ziemi, jak to jest w niebie.

Planem przeciwnika jest wzbudzać niewiarę co do pełni Chrystusa i Jego panowania na ziemi.

W taki sam sposób jak słowo Boże pobudza wiarę w plan i dzieło Boże, tak słowo nieprawdy będzie innym źródłem, które będzie pobudzać niewiarę w to, co Bóg robi i mówi.

Wiosenne święta Paschy i Zielonych Świąt uzyskały swoją za pełnię, spełnienie, w Chrystusie. Pascha została wypełniona jako krzyż i zbawienie. Zielone Święta zostały wypełnione w przyjściu Ducha Świętego i chrzcie w Duchu Świętym. Uważa się, że spełnienie święta jesiennego, Namiotów, jest w przyszłości. Przyszłości, na którą spoglądaliśmy, a która teraz zaczyna się wypełniać. Wszystko jest spełnione w Chrystusie i Jego synach. Widzimy, i będziemy oglądać, wszystko co jest zapowiedziane w jesiennym święcie Namiotów w okresie, który mamy teraz. Gdy jest to widziane przez proroków i apostołów, ogłaszane przez kaznodziei i nauczycieli ludowi Bożemu, pełnia Chrystusa zostanie uwolniona w synach Bożych.

Nie każdy rozpozna to cudowne duchowe wypełnienie Boże.

Pascha została wypełniona, lecz nie wszyscy doszli do zbawienia. Zielone święta zostały spełnione, lecz nie wszyscy zostali ochrzczeni Duchem Świętym. Święto Namiotów jest spełnione i wypełnia się obecnie, lecz wszyscy je przeżywają. Większość światowej populacji, w tym wielu wierzących, którzy żyli w czasie spełniania się Paschy (czas Chrystusa i Krzyża) nie rozumiało i nie przeżyło zbawienia. To samo dotyczy Zielonych Świąt: w czasie wypełniania i w całej dalszej historii wielu nie otrzymało chrztu Duchem Świętym. Nie będzie też inaczej w tym nowym okresie spełnienia kuczki, o którym również mówi się jako o święcie namiotów, bądź zbierania się.

W żydowskich kuczkach wyłącznie prawdziwi Żydzi brali pełny udział. Tylko mały procent światowej populacji Żydów stanowili prawdziwi Żydzi. Festiwal tego święta przeżywali tylko prawdziwi Żydzi, lecz wszyscy pozostali w Izraelu – nie. Podobnie będzie teraz: w wypełnieniu się święta Namiotów, tylko część światowej populacji będzie przeżywać chwałę Bożą.

W czasie obchodzenia tego święta, tylko prawdziwi Żydzie pozostawili swoje domy, aby mieszkać w namiotach zbudowanych z gałązek. We współczesnym wypełnieniu tylko prawdziwi synowie pozostawią, już pozostawiają, za sobą swoje minione życie światowych wygód, jak ich wspaniałe domy i religijne pułapki, aby zamieszkać w intymnej relacji z Bogiem.  Dalej będą małe grupy, które będą żyły bliżej natury i bliżej Boga. Ci „obozowicze” będą również gromadzić się w większe duchowe uroczyste zgromadzenia. Tylko prawdziwi synowie i córki będą brali udział w tym duchowym świętowaniu i radości życia w namiotach z Bogiem.

Jesienne zgromadzenie na to święto wiązało się ze okresem żniw. Ponownie widzimy, że nie każdy miał udział w tym święcie, aby uczestniczyć w żniwach. W czasie tego spełnienia nie każdy ma w ogóle świadomość żniwa, które już się zaczęło i ma miejsce.

Baranek stał się Lwem. Ryk Lwa wkrótce zmieni życie na tym świecie. Systemy kościelne i takie życie jakie znaliśmy do tej pory, skończyły się.

Dążcie do miłości. Ona nigdy nie zawodzi

a Królestwu Jego nigdy nie będzie końca.

Ron McGatlin

www.openheaven.com
basileia@earthlink.net

deeo

Codzienne rozważania_12.10.11

Chip Brogden

Pan Mistrzu, całą noc ciężko pracując, nic nie złowiliśmy; ale na Twoje Słowo zarzucę sieci” (Łk. 5:5).

Gdy zrezygnujemy ze starań zrobienia tego, czego zrobić nie możemy, wtedy Pan zacznie robić to, co i tak tylko On może zrobić. Pan jest Nieskończonym Zaopatrzeniem, nie ma więc żadnego znaczenia czy mamy dużo czy mało, czy jesteśmy uzdolnieni czy nie, czy mamy doświadczenie czy nie.

A gdy to uczynili [co Jezus powiedział, aby zrobili], zagarnęli wielkie mnóstwo ryb, tak iż się sieci rwały
(Łk.5:6).

Piotr, Jakub i Jan mogli próbować ile tylko mogli i stosować najlepsze znane im sposoby, lecz bez słowa Pana to wszystko jest na próżno. Przede wszystkim to mogli sobie oszczędzić mnóstwo wysiłku, gdyby szukali słowa Pana. Co wolałbyś mieć: całą noc zmarnowanych swoich własnych wysiłków czy pięć minut obfitości z Panem? Tak, powinniśmy pracować, lecz najpierw musimy czekać i jeśli będziemy czekać na Pana to będziemy też mieć Nieskończone Zaopatrzenie w pracę.

 – – – – – – – –

Share your comments: http://infinitesupply.org/october12

aracer.mobi

Uganda, antykoncepcja i HIV/AIDS

Przykład Ugandy wyraźnie pokazuje, że środki antykoncepcyjne nie są odpowiedzią na epidemię  HIV/AIDS

Brian Clowes

 11 października 2011 (HLIWorldWatch.org) – Śmiertelne niebezpieczeństwo zawziętego wciskania środków antykoncepcyjnych Ugandzie oraz innym afrykańskim krajom zostało obnażone ostatnio przez nowe alarmujące sprawozdanie, wskazujące na to, że najbardziej popularna we Wschodniej i Południowej Afryce antykoncepcja może podwoić ryzyko zarażenia HIV. Po okresie skutecznej walki z HIV/AIDS w Ugandzie, która była prowadzona środkami anty-antykoncepcyjnymi, nie jest dziwna informacja o tym, że sztuczne środki są częścią problemu, a nie rozwiązaniem.

Zgodnie z opublikowanymi w The Lancet badaniami, kobiety używające iniekcyjnych środków kontroli urodzin (depot-medroxyprogesterone acetate – DMPA) zostają zarażane HIV w stosunku 6.61 na 100, w porównaniu do 3.78/100 tych, które nie używają tych środków. Zarażanie mężczyzn tym wirusem przez kobiety z HIV zdarza się w stosunku 2.61 na 100 osób, w porównaniu do 1.51/ 100 w przypadku kobiet nie korzystających ze środków antykoncepcyjnych. To badanie objęło 3.800 par w Botswanie, Kenii, Rwandzie, Południowej Afryce, Tanzanii, Zambii i Ugandzie.

W poprzednim dziesięcioleciu Uganda znalazła się na czołówkach gazet dzięki walce z AIDS prowadzonej przez prezydenta Yoweri Museveni, który skutecznie zaatakował bardzo wysoki współczynnik zachorowań na HIV/AIDS przy pomocy programu systematycznej modyfikacji zachowań. Prezydent Museverni powiedział w 2004: „AIDS to głownie moralny i ekonomiczny problem”, a najlepszym sposobem walki z nim są „relacje oparte na miłości, zaufaniu, zamiast na zinstytucjonalizowanym niedowierzaniu, a to przecież to jest istota rozdawania prezerwatyw”.

Prezydencki program został nazwany ABC: „Abstain – powstrzymuj się od seksu przed małżeństwem, Be faithful after – bądź wierny po ślubie, i Condoms – używaj prezerwatyw tylko wtedy, gdy to bezwzględnie konieczne”. Kluczowym elementem tego programu było silne zniechęcanie do korzystania z prezerwatyw ponad 95 procent społeczeństwa, ponieważ rząd Ugandy ma świadomość ich małej skuteczności.

Gdy program został wprowadzony w 1992 roku, ilość dorosłych zarażonych HIV/AIDS sięgała zdumiewającej ilości 30% w stolicy Kampali oraz innych dużych przemysłowych miastach, a przewidywana krajowa średnia życia wynosiła 44 lata. Gdy program ABC przyjął się, ilość zarażonych dorosłych spadła o 80% w ciągu zaledwie 10 lat, do 6% w 2002 (six percent), a długość życia skoczyła o osiem lat w górę.

Jednak na początku nowego tysiąclecia pewne działania zewnętrzne zaczęły łamać ten program. Zagraniczne, pozarządowe organizacji (NGO) w agresywny sposób zaczęły podkopywać wartość programu tylko dlatego, że nie można było dopuścić do jego powodzenia. Tak naprawdę to dla „kontrolerów populacji” ten program miał zbyt wielkie powodzenie i jest prawdziwym zagrożeniem dla dogmatu „kondomy najpierw, kondomy na końcu, kondomy zawsze”.

Martin Sempa, „mózg” stojący za powodzeniem ugandyjskiej historii dobrze zna myślenie ludzi chcących kontrolować populację. Po jego mowie na konferencji nt. AIDS w Toronto, w 2006 roku, Sempa powiedział, że cierpią oni z powodu „patologicznej” nienawiści do abstynencji i macierzyństwa.

To, co Sempa nazywa “absynencjofobią” – strachem przed seksualną abstynencją i czystością jako sposobem walki z HIV/Aids, oraz „małżeństwofobią” – irracjonalnym i paranoicznym strachem przed programami promującymi małżeństwo i macierzyństwo – są „ostatnią deską ratunku seksualnej rewolucji, która na Zachodzie zestarzała się i wykorzystuje kryzys AIDS jako środek do napędzania jej”.

Niemniej, należy sobie zadać pytanie, dlaczego kontrolerzy populacji ciągle tak bardzo atakują afrykańską abstynencję i afrykańskie macierzyństwo, skoro ten kontynent jest i tak bardzo rzadko zaludniony. Ludzie z dobrze opłacanych pozarządowych fundacji (NGO) szczerze wierzą w to, że Afrykanie muszą pozbyć się swych „przestarzałych” i „zacofanych” norm kulturowych i przyłączyć do „rozwiniętego” świata w jego nieopanowanym pościgu za seksem bez granic i materialnym bogactwem. Uganda jest krajem, w którym jest to najbardziej widoczne, gdzie udowodniony skuteczny sposób ratowania ludzkiego życia jest odrzucany na rzecz ideologicznego zniewolenia prezerwatywami. Skorumpowane pieniądze z Zachodu płyną teraz do Ugandy – około 1 miliarda dolarów ciągu ostatniego dziesięciolecia. Wynik tego “antykoncepcyjnego imperializmu” jest równie przewidywalny co ponury. Ugandyjczycy stają się coraz bardziej niewrażliwi na seks i zaczynają postrzegać swoje tradycyjne zwyczaje za przestarzałe – o co, oczywiście, właśnie chodzi.

Uganda posiada nieograniczone możliwości działalności na rzecz życia. Ludzie w naturalny sposób kochają życie, przywództwo kraju jest niemal jednolicie nastawione na obronę życia a biskupi i kapłani nieustraszeni. Niemniej, kartel kontrolerów populacji, pokazał swoje podłe umiejętności psucia nawet takich krajów, w których najbardziej miłuje się życie.

Pokazali oni ponad wszelkie wątpliwości, że nie obchodzi ich zredukowany współczynnik zachorowań na HIV/AIDS w Ugandzie; ich zmartwieniem jest wyłącznie wymuszanie ich punktu widzenia na ludziach, a jeśli wynikiem jest śmierć setek tysięcy, to niech tak będzie. Ich działalność już bezpośrednio spowodowała niepotrzebną śmierć dziesiątek tysięcy Ugandyjczyków. Nie tylko wciskają środki antykoncepcyjne, które w rzeczywistości napędzają epidemię HIV, lecz na ogromną skalę łamią również ludzkie prawa rzeczywistą bezkarnością i ignorancją praw tego suwerennego narodu.

Reprinted with permission from HLIWorldWatch.org

– – – – – –

Historię walki z ugandyjskim programem można przeczytać poniżej (linki):

Prezerwatywy, AIDS i tabletki

Sabotaż ugandyjskiego programu zwalczania AIDS

Mit, który zabija

продвижение

Codzienne rozważania_11.10.11

Chip Brogden

A widząc odwagę Piotr i Jana, i wiedząc, że to ludzie nieuczeni i prości, dziwili się; poznali ich też, że byli z Jezusem” (Dz. 4:13).

Z czym się ludzie spotykają, gdy znajdują się w twojej obecności? Systemu wierzeń, kodu postępowania, etycznych standardów czy Osoby? Możemy mieć mnóstwo słów i dużo nauczania, lecz to wszystko pozbierane razem jest tylko literą, jeśli nie wskazuje nieustannie na Żywego Chrystusa.

– – – – – –

Share your comments: http://infinitesupply.org/october11

сайт

Zbrodnie armii egipskiej przeciw ludzkości

Raymond Ibrahim

Hudson New York

11 października 2011

Oryg.: http://www.meforum.org/3067/egypt-crimes-against-humanity

Niedziela, Egipska armia otworzyła ogień do tysięcy chrześcijan protestujących w Maspero, Kair. Jak przekazuje jeden naoczny świadek, chrześcijanin, pancerne auto „przybyło z ogromną prędkością i wjechało w tłum, jeżdżąc tam i z powrotem, mieląc ludzi pod kołami. Najstraszniejszą sceną było to, gdy jedno z kół przejechało głowę Kopta, powodując jej eksplozję. Krew była wszędzie wokół. Dziś otrzymaliśmy wyraźne przesłanie, że nie należymy do obywateli pierwszej kategorii”.

Podaje się różne ilości ofiar, AINA zapewnia, że co najmniej 35 chrześcijan zostało zmasakrowanych, wielu nie do rozpoznania, a ponad 300 rannych; setki ciągle są uważane za zaginione. Bardzo graficzne zdjęcia niektórych zabitych można zobaczyć tutaj.

Oczywiście, nie dowiedziałbyś się o tym z żadnego z zachodnich mainstreamowych mediów (MSM). Uwarunkowane, aby zawsze wszystko wyglądało na „w porządku” i „zrównoważone” – a szczególnie, gdy relacjonowane incydenty nie są istotne – MSM robią wrażenie, że na konflikt składają się grupy równej przemocy i nienawiści zarówno ze strony wojska jak i „wojowniczych” chrześcijan – bądź, aby użyć ulubionego i coraz bardziej bez znaczenia zwrotu MSM są to „sekciarskie walki”, po czym wyczarowują zdjęcia równie uzbrojonych i równie wojowniczych frakcji walczących o dominację.

Równocześnie MSM unikają najbardziej oczywistego aspektu konfliktu: religii, gdy muzułmanie – znowu – koszą mniejszości niewiernych tak, aby wszyscy widzieli.

O ile wojskowa dyktatura oczyszcza Egipt z chrześcijańskiej mniejszości, Egipskie media pokazują tylko te obrazu i „informacje”, które są zgodne z planem; a to wszystko, oczywiście, naiwni, łatwowierni czy leniwi zachodni reporterzy łapią. Na przykład, stanowe wiadomości, zapewniły, że uzbrojeni chrześcijanie byli w ofensywie, zabijając trzech żołnierzy, raniąc dwunastu, i paląc państwowe mienie –nieusprawiedliwione łgarstwa zgodnie z relacjami wielu świadków – co jest doskonale zgodne z obsesyjną linią MSM nie przedstawiania nigdy muzułmanów jako agresorów.

Zgodnie tą polityką takie wypaczone wieści były bez wahania wylewane w MSM.  Czołówka BBC  brzmiała: “Po protestach kotpyjskiego koscioła w Kairze egipskie oddziały wybite z działań” (dosł.: „Egypt troops dead after Coptic church protest in Cairo” [od tej pory zmieniony]) – tak, jakby to była ta właściwa wiadomość; raport zaczyna się od zdania pokazującego protestujących chrześcijan „zderzających się z siłami bezpieczeństwa, przy licznych płonących pojazdach wojskowych pod stacją telewizji”. Znów to protestujący zostali przedstawieni jako agresorzy.

Nawet Fox News wprowadza u czytelników sympatię dla egipskiej armii, pomimo  że to ci drudzy masakrowali chrześcijańskich obywateli. Sprawozdanie mówiło o egipskim żołnierzu „załamującym się płaczem”, gdy chrześcijanie „zaatakowali” jego kolegę, żołnierza. Oczywiście, obserwacja z bliska jak 20 policjantów bije, wlecze i kopie chrześcijanina, który protestował przeciwko spaleniu jego kościoła – to wszystko przy okrzykach “Ty niewierny synu suki” – mogło być przeciwwagą dla płaczącego żołnierza w Fox New’s.

Nowy artykuł CNN zatytułowany “Wyjaśnienie egipskiego napięcia” wyjaśnia wszystko, tylko nie to. Po zadaniu pytania: „Dlaczego byliśmy świadkami przypływu sekciarskiej przemocy w tym roku?” stwierdza, że „przyczyna nie jest jasna” – co jest kodem znaczącym „przyczyna nie jest politycznie poprawna” – i oskarża „tych, którzy sprzeciwiają się demokratycznym zmianom” oraz „wysiłkom ekstremistycznych islamskich grup sprzeciwiających się próbom Koptów budowania większej ilości kościołów” – delikatnie wskazując na to, że Koptowie są w jakiś sposób równie odpowiedzialni, jak islamiści, którzy ich mordowali.

Jak zwykle, wspominając ilość śmiertelnych ofiar i rannych, MSM z poświęceniem nie wskazują na to, kim są ci martwi; w końcu, przytłaczającą większością są chrześcijanie, i ten fakt rzuca cień na wiarygodność ich „zrównoważonego” portretu równej winy.

W międzyczasie, w realnym świecie, gdzie obiektywizm nie jest na łasce wrodzonego relatywizmu, politycznej poprawności czy chronicznej potrzeby stałego przedstawiania islamu w pozytywnym świetle, naoczni świadkowie opisują te wydarzeni jako „przestępstwa wojenne” dokonane przez skłaniający się ku islamowi reżim przeciwko tubylczym chrześcijanom. Na przykład, dr Imad Gad, ekspert strategiczny z Ahram Center zdemaskował wojskowe „przestępstwa przeciwko ludzkości”, których był naocznym świadkiem w czasie wywiadu telefonicznego.

Kto rozpalił te największe przestępstwa przeciwko ludzkości w Egipcie? Przede wszystkim dlaczego chrześcijanie protestowali? Odpowiedzi na te pytania tylko jeszcze mocniej uzasadniają wrażenie, że muzułmańskie prześladowania chrześcijan, czy to popełniane przez lokalny meczet, czy przez państwo – są faktem z codziennego życia Egiptu.

Kilka dni temu tysiące muzułmanów zaatakowało i zniszczyło kolejny kościół, w Edfu – co nastąpiło po ataku na kościół New Year, gdzie zostały 23 ofiary śmiertelne, zniszczony i zbezczeszczony starożytny kościół w Sool, oraz po ataku w Imbaba , w których spłonęło kilkanaście kościołów. W tych wszystkich przypadkach ataków, nie zdarzyło się, aby choć jeden muzułmański napastnik został oskarżony przez egipski reżim.

W ostatnim ataku na kościół w Edfu, siły bezpieczeństwa „stały obserwując”; a szef jednostki bezpieczeństwa tego regionu był widziany, jak kierował tłumem niszczącym kościół. W krajowej telewizji pojawił się sam gubernator i „zaprzeczył, jakoby jakikolwiek kościół został podpalony”, nazywając to „domem gościnnym”, co jest powszechną taktyką wyjaśniania niszczenia kościołów. Nawet usprawiedliwił ten incydent  przekonując, że wykonawca postawił budynek o 3 metry większy niż wyrażono zgodę: „Koptowie popełnili błąd i musieli zostać ukarani, a muzułmanie nie zrobili niczego, poza naprawieniem tego, koniec sprawy”.

Groteskową ironią jest to, że ci chrześcijanie ruszyli na demonstrację do Maspero, ponieważ tam lokują się egipskie media i chcieli zwrócić uwagę światowych mediów, naświetlić nieustanne znęcanie się, które przeżywają. Nie tylko zostali za swoje problemy zmasakrowani, lecz jeszcze przedstawieni jako „agresorzy” przez te same media, co do których mieli nadzieję, że ujawnią ich los światu.

W tym samym czasie międzynarodowa społeczność siedzi cicho. Pomimo tego, że Amerykańska Komisja ds. Międzynarodowej Wolności Religijnej polecił rządowi Stanów Zjednoczonych sklasyfikować Egipt jako „państwo szczególnej troski”, pomimo tego, że kilka egipskich kościołów zostało bezkarnie zniszczonych w ciągu ostatnich kilka miesięcy, pomimo tego wszystkiego Department Stanu nawet nie wymienił Egiptu jako “państwa szczególnej troski” w swoim ostatnim sprawozdaniu dotyczącym wolności religijnej.

Tak to dziennikarskie i międzynarodowe olewanie obowiązków prowadzi do ich współuczestnictwa w tych zbrodniach, sprawia, że stają się one dodatkowym wyposażeniem masakr i przestępcami wobec dokładnie tych ludzkich praw, o które, jak niemoralnie twierdzą, walczą.

– — — – – – –

Raymond Ibrahim, a widely published Islam-specialist, is a Shillman Fellow at the David Horowitz Freedom Center and an Associate Fellow at the Middle East Forum.

Related Topics:  Anti-Christianism, Egypt  |  Raymond Ibrahim This text may be reposted or forwarded so long as it is presented as an integral whole with complete information provided about its author, date, place of publication, and original URL.

aracer.mobi

Obciążenie

Michael Carl

Czy zastanawialiście się kiedykolwiek nad tym, że jesteśmy w posiadaniu kościelnych budynków, które kosztowały miliony dolarów, są wypakowane tłumami po brzegi co niedzielę, lecz nie mamy mocy głosząc własne świadectwo? Czy nie dziwiliście się dlaczego połowa ludzi w tym kraju (USA) twierdzi, że narodziła się na nowo, a jednak kościoły mają tak minimalny wpływ na społeczeństwo? Czy nie zdumiało was w ogóle to, że amerykańskie społeczeństwo staje się coraz bardziej antagonistyczne wobec tego kościoła?

Jak to możliwe?

Wydaje się, że odpowiedź  znajduje się w tym, że pastorzy za kazalnic sprzedają ideę „wrażliwości na szukających” (Seeker Sensitive). Poszliśmy w stronę programów, świateł, maszyn do produkcji dymu na scenie, rekwizytów scenicznych i ewangelii sukcesu.  Pastorzy głoszę Ewangelię  Samospełnienia i mówią o tym, jak to zostaliśmy przeznaczeni do tego, aby rządzić. Nasze kazalnice dobijają echem: „Bóg chce, abyś był szczęśliwy” oraz „Możesz przeżyć najlepsze możliwe życie”. Mamy głównych tele kaznodziejów prowadzących „spotkania namiotowe”, gdzie „kaznodzieje” wykrzykują „Czcijmy was”.

Słyszałem pewnego kaznodzieję, który twierdził, że jeśli przechodzisz przez życiowe próby, to nie masz dość wiary. Co za absurdalne stwierdzenie i jakże całkowicie niebiblijne! Paweł miał więcej wiary niż większość z nas, a jednak nigdy nie przestał przechodzić prób. Mówimy o wierze i powodzeniu, podczas gdy kościół na świecie wzrasta nie tylko w liczbach, lecz w głębokości (poznania) i dojrzałości. Oni oglądają cuda Bożej mocy; oni czują Jego obecność.

Dlaczego? Ponieważ nauczyli się znoszenia prób. W Pakistanie biskupowi charyzmatycznego kościoła episkopalnego muzułmanin poderżną gardło i wyrzucił go z autobusu na śmierć, tylko dlatego, że biskup był chrześcijaninem. Ale służba tego biskupa wzrasta a on ogląda owoce.

Chrześcijanie w innych częściach świata modlą się o przebudzenie amerykańskiego kościoła. Co nam to mówi o nas? Znaczy to, że jesteśmy słabi i zajęci sobą.

Słyszałem innego telewizyjnego kaznodzieję, który przewrócił stoły i mówił, że kaznodzieja, który skupia się na takich sprawach jak omówione w ksiżce F.F. Bruca “Trudne powiedzenia Jezusa”, nie jest głosi ewangelii i ignoruje Słowo! Oni nie chcą słyszeć tego, co Jezus głosił! Wygłaszamy lekceważenie dla prawdy! Jezus powiedział: „Syn Człowieczy nie ma gdzie by głowę skłonił!” i powiedział swoim uczniom o zbliżającym się aresztowaniu, torturach i ukrzyżowaniu.

A to znaczy, że my jesteśmy zwiedzeni i ogarnięci chciwością.

Nie ma łez wołających o przebudzenie, jedynym płaczącym jest Jezus. On krwawił i umarł za nas, a my głosimy, że Ewangelia jest środkiem do powodzenia, mocy i wpływu. Kościelne nabożeństwa bardziej przypominają koncerty pop, a głoszona jest paplanina kolekcji sloganów z centrum na sobie i o tym, jak to Bóg chce, abyśmy byli szczęśliwi!

NIE, Bóg chce, abyśmy byli święci!

Gdzie jest przesłanie pokuty. Gdzie jest „Jeśli kto chce iść za Mną, musi się wyrzec siebie, wziąć swój krzyż na siebie każdego dnia i naśladować Mnie”? Ludzie, przesłanie krzyża jest głupstwem i obrazą dla świata. Paweł powiedział nam o tym 20 stuleci temu. Paweł powiedział nam również, że gdyby chciał się podobać światu, nie byłby już uczniem Chrystusa.

Czy możecie sobie wyobrazić Eliasza gawędzącego ze złym królem Ahabem o tym, jak by tu razem „współistnieć”? A może możesz wyobrazić sobie taką stację, że  Jan Chrzciciel powinien był zacząć rozmawiać z Herodem na temat tolerancji? Nie, ci wspaniali mężowie Boży zostali posłani po to, aby skonfrontować przywódców swoich czasów z grzechem w społeczeństwie!

Dlaczego więc tak jest, że nasi ewangelicy spędzają czas usiłując przypochlebić się i przypodobać naszym politykom, podczas gdy ciągle giną dusze i odchodzą do wieczności bez Chrystusa?

To jest przesłanie, które przemieni tą kulturę i odwróci stan tego kraju.

-Please comment on this article at the website below-

http://www.johnthebaptisttv.com/ceo оптимизация

Od objawienia do wypełnienia


Ron McGaltin

Wchodzimy w  nowy okres podróży z Babilonu tego upadłego świata do Nowego Jeruzalem, duchowego miasta Bożego pokoju.  Pokój Boży sięga znacznie poza zrozumienie i nie wynika naturalnych okoliczności. Pokój Nowego Jeruzalem zstępuje z góry. Chodzi więc o to, że przychodzi ono z wyższej, duchowej, Bożej rzeczywistości do naszego życia dzięki obfitości Chrystusa w nas przez Ducha Świętego.

Ten nowy okres, który coraz bardziej dociera do naszej świadomości, czas Rosh Hashana 2011 jest zakończeniem okresu wypełnień – czasu stawania się tym, do czego zostaliśmy powołani i tym, czym zawsze byliśmy w zamyśle Bożym. Teraz, gdy życie Chrystusa coraz pełniej się w nas realizuje, dochodzimy do przeżywania tego, czym jesteśmy.

Dwa dni przed świętem Rosh Hashanah siedziałem w fotelu, na którym pracuję, gdy Duch Boży spoczął na mnie i Bóg powiedział: „Wszystko wypełnia się teraz w Chrystusie, w Moich synach”. Zrozumiałem, że wszystkie cienie i typy danych przez Boga żydowskich tradycji i świąt są całkowicie wypełniane w Chrystusie Jezusie.  Moim ciałem wstrząsnęły dreszcze, gdy potężne fale Jego chwały płynęły wraz z Jego słowami. Trząsłem się tak bardzo, że laptop omal nie sam nie zamknął a niewiele brakowało, że spadłbym na podłogę.

Pełnia jest w Chrystusie i zamieszkuje w każdym, w którym mieszka Chrystus.

W tym czasie następuje większe niż kiedykolwiek do tej pory odsłonięcie czy odblokowanie Chrystusa w nas. Zaczynamy widzieć coraz więcej z tego, kim Chrystus rzeczywiście jest i więcej tego, co to dla nas znaczy.

NIE MA ŻADNEGO braku w Chrystusie. Jezus jest drogą, prawdą i życiem. On jest zmartwychwstaniem. Wszystko znajduje się pod Jego stopami. Pełnia czasów jest w Chrystusie.  W Nim zawiera się wszystko i wszystko ma swoje istnienie. Wszystko zostało stworzone przez Niego i dla Niego. Dzieło Chrystusa jest zakończone i oczekuje na przyjęcie przez wiarę w odkupionych synach Bożych. Wszystkie żydowskie typy i cienie mają swoje doskonałe wypełnienie w Chrystusie. Pełnia ma przyjść, lecz tylko do tych, którzy wierzą i przyjmują. Tylko ci, którzy stracą swoje życie, znajdą Drogę do pełni czasu manifestacji Chrystusa, który jest Prawdą i Życiem.

Nadszedł przełom pełni Chrysutsa

Ten przełom w nas zmienia nas z tych, którzy tylko wyglądają przyszłości spełnienia Chrystusa i Jego chwały na tych, którzy są całkowicie wypełnieni Chrystusem teraz. Jest to gigantyczny skok dokonujący się w synach Bożych. Ten jeden mały ruch jest skokiem tysiąca mil w duchowej rzeczywistości spełnienia Boga w nas teraz. Niestety, wielu wierzącym grozi niebezpieczeństwo przepuszczenia tego. Nie wszyscy zobaczą i przeżyją to cudowne duchowe spełnienie Boże.

Więcej na ten temat później. . .

Część druga

Dążcie do miłości. Miłość nigdy nie zawodzi a Królestwu Jego nigdy nie będzie końca.

Ron McGatlin

www.openheaven.com
basileia@earthlink.netdeeo.ru