Prawda czy Fałsz

BARDZO prosty sposób na odróżnienie prawdziwych proroków od fałszywych i ich prawdziwej od fałszywej „Ewangelii” jest taki, że prawdziwy prorok/ewangelia zawsze wskazuje na wieczność i to, co będzie się wtedy liczyło, podczas gdy fałszywi prorocy/ewangelie zawsze wskazują rzeczy doczesne, które nie są trwałe. Wszelka prawda wskazuje na Jezusa i branie krzyża, podczas gdy to, co fałszywe, wskazuje na fałszywego duchownego i/lub siebie – i nazywa wszelkie takie wezwania do „umierania dla siebie” dziwactwem, „legalizmem”, czy staromodnym itd.. (przykład:”Klucze Królestwa do TWOJEGO finansowego powodzenia i sukcesu”- idea, że Bóg jest taką panienką z okienka w Mc Donaldzie, czekającą na 'PRZYJĘCIE ZAMÓWIENIA’. – to jest właśnie jedna z obietnic zawartych w nowej książce jednego z największych stołecznych kościołów.)

Prawda mówi: „Policz koszty”, a fałsz mówi: „upomnij się o błogosławieństwo”. Wcale nie jest tak trudno rozeznać, lecz jesteśmy „zwodzeni przez NASZE WŁASNE POŻĄDLIWOŚCI” i samy jesteśmy ogromnym źródłem naszego zwiedzenia. To dlatego Bóg zawsze posyła prorocze ostrzeżenie, aby wstrząsnąć śpiącego i obudzić go. Ci, którzy  kochają wygodne duchowe łóżka, po prostu przekręcają się na  drugi bok i śpią dalej – aż do dnia sądu. Ci, którzy  mają uszy do słuchania, pokutują i odwracają się od tych kłamstw, aby  przyjąć prawdę. Brzmi to nieco „RADYKALNIE” i jest tak  fundamentalnym pierwszym stopniem Uczniostwa, że nawet wtedy, gdy widzimy, nie zauważamy. 

 Boże  pomóż Ameryce i zrób wszystko, cokolwiek jest  potrzebne, aby nas przebudzić ponownie, zanim znajdziemy się za  daleko w sięganiu po miłosierne dary łaski i potrzebna będzie nam dyscyplina i sąd. 

Zacznij ode mnie, o Panie! 

как продвинуть свой сайт самостоятельно

Gdybyśmy nie kochali#Różne artykuły

#

Choćbym
mówił językami ludzkimi i anielskimi, a miłości bym nie miał,
byłbym miedzią dźwięczącą lub cymbałem brzmiącym…..
” (1
kor 13:1).

WOW!

Wiem,
że jest to powszechnie znany, bardzo popularny fragment Pisma, lecz w
13 rozdziale Pierwszego Listu do Koryntian pokazany jest obraz, który
właśnie zobaczyłem w szerszym świetle. W pierwszych kilku wersach
jest napisane, że bez miłości, dosłownie jesteśmy niczym, bez względu
na to, cokolwiek robimy.

Zamierzam
opisać wam tutaj obdarowanego człowieka i chciałbym, abyś wyobraził
go sobie. Gotowi?

1.)
Mówi językami (zarówno obcymi, nieznanymi językami
ludzkimi jak i anielskimi).

2.)
Ma również dar prorokowania.

3.)
Pojmuje także wszelkie tajemnice i poznanie.

4.)
Ma też wiarę, która może przenosić góry.

5.)
Sprzedał wszystko, co posiadał i rozdał ubogim.

6.)
A w końcu, oddał dobrowolnie swoje ciało na spalenie dla Ewangelii i
był męczennikiem!!

Co
myślałbyś o takim człowiek? Święty świętych, prawda? Bohater wiary.
Duch Eliasza powrócił. Oddany, zdyscyplinowany, poświęcony
sprawie aż na śmierć, pełen wiary i mocy, obdarowany ponad miarę. Czy
wziąłbyś kiedykolwiek pod uwagę możliwość, że pomimo tego
wszystkiego, może on być po prostu głośnym cymbałem? Że mógł
niczego przez to wszystko nie osiągnąć? Że tak naprawdę to jest
niczym? Niczym.

Dar
języków, dar prorokowania, dar mądrości, dar poznania,
poruszająca góry wiara, bogactwo rozdane ubogim, umęczony za
Ewangelię. A jednak przed Bogiem może być NICZYM. Pomyśl nad tym.
WOW.

Nie
wiem, czy ktokolwiek inny musi bardzo uważnie rozważyć te słowa, ale
tak.

Potrzebujemy
chrztu miłości.

Ochrzcij
mnie w twojej miłości, Panie. Zanurz mnie w wodach miłości, a pogrzeb
mój egoizm i apatię głęboko pod powierzchnią. Ochrzcij mnie
twoją miłością, abym mógł wylać ją z powrotem u twoich stóp
w czci, w twoim współczuciu dla zgubionego i ginącego świata i
pozbawionej egoizmu miłości służbie dla braci.

Alleluja
Barankowi Bożemu…

~ .


раскрутка

Prawdziwa miłość czeka#Różne artykuły

Młodzi baptyści z Południa pragną rewolucji seksualnej, a pragnienie to zamanifestowali w pewną środę na płycie stadionu, gdzie 100 tysięcy z nich umieściło podpisane kartki z uroczystą, formalną obietnicą życia w dziewictwie i powstrzymania się od stosunków seksualnych aż do zawarcia małżeństwa.#

"Młodzi
baptyści z Południa pragną rewolucji seksualnej, a pragnienie to
zamanifestowali w pewną środę na płycie stadionu, gdzie 100 tysięcy z
nich umieściło podpisane kartki z uroczystą, formalną obietnicą życia
w dziewictwie i powstrzymania się od stosunków seksualnych aż
do zawarcia małżeństwa". Tymi słowami rozpoczynał się artykuł na
temat "nowej rewolucji seksualnej lat dziewięćdziesiątych",
zamieszczony kilka lat temu na łamach Los Angeles Times. Kilka
miesięcy temu widziałem program telewizji amerykańskiej, w którym
przedstawiano materiał z Waszyngtonu, z narodowego spotkania ruchu
"True Love Waits" (Prawdziwa Miłość Czeka). Tysiące młodych
ludzi różnych wyznań religijnych publicznie podpisywało swoje
zobowiązania, by żyć w czystości i iść pod prąd" obecnej swobody
seksualnej; 250 tysięcy kartek z ich podpisami zajęło ogromny trawnik
niedaleko Białego Domu.

Według
wielu obserwatorów jest to zjawisko bardzo interesujące, co
najmniej ze względu na swoją masowość w społeczeństwie, "w
którym panuje chaos w sferze seksu" – jak mówi
Lisa Sowie Cahill, profesor Uniwersytetu Bostońskiego i autorka
książki Sex, Gender and Christian Ethics. Ten chaos, według pani
Cahill, jest wynikiem "indywidualizmu kulturalnego, który
uniemożliwia poszukiwanie i ochronę wspólnych wartości. Nawet
w życiu rodzinnym trudno jest uczyć pozytywnej etyki seksualnej. W
konsekwencji nowe pokolenia wzrastają bez korzeni, pochłonięte przez
powszechny seksualizm kultury obrazkowej, nie utożsamiając się już w
większości z neopurytańskimi propozycjami najbardziej konserwatywnych
grup społeczeństwa". Statystyki mówią, że ponad 65%
młodzieży szkół ponadpodstawowych przeżyło już inicjację
seksualną i że istnieje mocna "presja" ze strony
rówieśników, skłaniająca do tego.

Zainteresowany
programami telewizyjnymi i doniesieniami prasowymi, kilka tygodni
temu udałem się w niedzielę do pewnego kościoła w Denver, w Colorado,
gdzie 45 młodych osób składało formalną obietnicę
przestrzegania zasad "True Love Waits". Byli obecni ich
rodzice krewni, wielu rejestrowało tę uroczystość na wideo.
Uczestniczyło w niej również młodsze rodzeństwo, niektórzy
stawali na palcach, żeby lepiej widzieć. Po zakończeniu uroczystości
w kościele wybuchają gromkie oklaski. To uroczyste zobowiązanie
ratyfikuje, jeśli tak można powiedzieć, przystąpienie tych młodych do
"True Love Waits", ruchu zapoczątkowanego kilka lat temu w
Nashville w Tennessee przez 50-osobową grupę młodzieży, teraz
rozprzestrzenionego we wszystkich stanach i w innych krajach,
liczącego setki tysięcy członków.

Program,
zainicjowany przez pastora baptystę Richarda Rossa z Nashville,
spotkał się z natychmiastowym odzewem. W przeciągu kilku miesięcy
"True Love Waits" stał się ruchem międzywyznaniowym. Został
również przyjęty przez wiele parafii katolickich, z pewnymi
modyfikacjami, uwzględniającymi mentalność lokalną oraz po
uzupełnieniu o pewne punkty, które lepiej oddają katolicką
myśl na temat ciała i płciowości. Większość młodych dowiaduje się o
tym ruchu z rozmów lub z mediów. Istnieją też strony
internetowe na jego temat. Szczególną uwagę zwraca home-page
grupy "True Love Waits" przy znanym uniwersytecie Stanford
niedaleko San Francisco.

Tak
naprawdę tym, co potem "zdobywa", jest świadectwo osób
uczestniczących w tym doświadczeniu. Sam byłem poruszony postawą
pewnego chłopca, Który odważnie, jasno i z przekonaniem
przedstawił swoje idee i swoje życie "pod prąd" w trakcie
dyskusji w grupie uniwersyteckiej, z którą prowadziłem
zajęcia. Od tamtej chwili koledzy wyraźnie okazywali mu swój
szacunek.

Rozmawiam
z kilkoma rodzicami po uroczystości podpisania w Denver deklaracji
przez ich dzieci. Jeden z ojców zwierza się:" Jestem z
pokolenia lat 60-tych; ten ruch i idee tych młodych sprawiają, że
jeszcze raz patrzę na swoje życie, na swoje nieco liberalne
przekonania w sferze seksu. Po trzydziestu latach widzę także
szkodliwe konsekwencje, jakie przyniosły one w relacjach miedzy
płciami. Dlatego budujące jest widzieć tych młodych, którzy
podejmują takie poważne zobowiązanie. Myślę, że będą w stanie –
oczywiście z pomocą dorosłych – przeciwstawiać się dominującej
kulturze i wprowadzać przemianę również innych dziedzin życia.

Komentując
to zjawisko Miami Herald pisze: "Podobnie jak głosiciele wolnej
miłości z lat sześćdziesiątych (przedstawiciele poprzedniego
pokolenia) zmienili obyczaje seksualne Amerykanów, tak ci
młodzi mówią dziś dobitnie dorosłym, że dziewictwo należy
uznać za wartościowy wybór".

Ten
sam dziennik, przytaczając wypowiedzi wyraża przekonanie, że
przyczyną sukcesu tej kampanii jest to, że jest ona całkowicie różna
od tej z mass mediów, w której mówi się tylko o
"bezpiecznym seksie", to znaczy propaguje się stosowanie
prezerwatyw, by zapobiegać zarażeniom i niepożądanej ciąży. "Ale
młodzi mówią: «nie, możemy poczekać». Mówią
oni, że najbezpieczniejszym stylem seksu jest abstynencja.


jednak i tacy, którzy wypowiadają się ostrożniej: "Musimy
być realistami – twierdzi mój kolega, wychowawca. Jeśli
młodzi nie nauczyli się odrzucać pokus konsumpcyjnego,
hiperseksualnego społeczeństwa, jeśli dzięki wysiłkom nie nabrali
tego przyzwyczajenia, obietnica złożona w chwili uniesienia niedługo
będzie dotrzymywana. Tym niemniej "True Love Waits"
naprawdę jest wyzwaniem i przynajmniej poważną próbą
ukonkretnienia czegoś, co czuje się w powietrzu, co wszyscy odczuwamy
jako konieczność: znaleźć nowy sposób kontaktów między
chłopcami i dziewczętami, mężczyznami i kobietami. Problem leży w
tym, aby wychowywać do nowych wartości tak młodzież jak i dorosłych".

Kilka
miesięcy temu odbył się wielki zjazd ruchu w Atlancie, w stanie
Georgia. Ponad 350 tysięcy kartek podpisanych przez młodzież z 50
stanów i z 76 innych krajów zostało wystawionych
publicznie. Wszystkie przymocowano do liny, która spływała na
ulicę ze szczytu jednego z wieżowców w Atlancie. Jeden z
organizatorów mówił:,,Naszym najbliższym celem jest
masowe wejście w społeczności uniwersyteckie".

Aby
wyciągnąć wnioski z opisanych zjawisk, można by zacytować Lance’a
Morrowa, znanego publicystę Time. Oceniając wartość zjawiska, jakim
jest ruch "True Love Waits" i podobne mu impulsy (chociażby
publiczne wypowiedzi sławnych sportowców na temat czystości),
Morrów pisze na łamach Time: "Zapewne idea indywidualnego
wyrzeczenia i prawie heroicznej samokontroli nie jest popularna wśród
dzisiejszej młodzieży; wiele wartości zostało wyrzuconych za burtę,
poczynając od lat sześćdziesiątych. Ale rozwijanie samokontroli jest
społeczną koniecznością. Tym, czego dzisiaj potrzebowalibyśmy, byłby
całościowy kontekst społeczny wspierający wstrzemięźliwość, ale
musiałaby to być wstrzemięźliwość oświecona, dobrze rozumiana…

Idea
abstynencji wymaga posiadania ideałów, także w dziedzinie
moralności. Im zachłanniej ktoś gromadzi doświadczenia negatywne –
narkotyki, seks bez zobowiązań, ogłupiająca muzyka, prowadzenie
samochodu z szybkością 1 mil na godzinę dla przeżycia mocnych wrażeń,
agresja, itd. – tym bardziej się zatraca; im bardziej się
«powstrzymuje», tym więcej zyskuje.

To
nie jest zwykły paradoks, ale pewna prawda, do której z trudem
dochodziliśmy przez wieki: prawda, którą poprzednie pokolenie
pokryło górą śmieci. Abstynencja (proponowana jako przesłanie
społeczne) prowadzi do osiągnięcia jasności, staje się oknem, poprzez
które łatwiej jest dostrzec swoje miejsce w świecie, a także
przyszłego towarzysza życia".

———————————————————

Program
"True Love Waits" działa w ten sposób: organizowane
są kursy wspólne dla rodziców i młodzieży, inne tylko
dla młodych. Uczestnictwo rodziców jest bardzo ważne, dlatego
że cała rodzina musi akceptować taki wybór. Każde spotkanie
opiera się na tematach z Pisma Świętego, teologii i psychologii,
które podkreślają czystość, trwałość więzi i inne wartości
związane z rodziną. Każda grupa dołącza elementy związane ze swoją
tradycja, teologią i kulturą. Kurs kończy się uroczystością w
kościele, w czasie której młodzi składają obietnicę,
przypieczętowaną rozdaniem im pierścieni. Tekst obietnicy jest
następujący: "Zrozumiałem/am, że prawdziwa miłość czeka, dlatego
zobowiązuję się wobec Boga, wobec samego siebie, wobec mojej rodziny,
przyjaciół i przyjaciółek, wobec mojego przyszłego
współmałżonka i wobec moich przyszłych dzieci, nie mieć
stosunków przedmałżeńskich aż do dnia ślubu". Istnieje
też program ustawicznej formacji; po zakończeniu kursu i po
uroczystości członkowie ruchu podejmują również różnorodne
działania społeczne. Zdaniem wielu z nich jest to najważniejszy z
elementów, który gwarantuje sukces na dłuższą metę.

Przedruk
za: http://www.emaus.waw.pl


поисковое продвижение сайтов

Joel News International_540

W TYM WYDANIU (2006):

1. Wzrastające pragnienie Boga na kampusach w Ameryce

2. Modlitwa szerzy się wśród młodzieży jak ogień.

3. U stóp góry Kilimandżaro: Bóg działa wśród Masajów.

1. Wzrastające pragnienie Boga w miasteczkach akademickich w Ameryce

W dniach 6-10 lutego 2006 bieżącego roku setki studentów wzięło udział (niezaplanowany) w nabożeństwie „modlitwy nieustającej” w Asbury College w Kentucky, USA. Gdy studenci przybyli jak zwykle na godzinę 10 na nabożeństwo w poniedziałek, obecność Boża była tak silna, że nie mogli zakończyć uwielbienia wśród płaczu i modlitwy, więc trwali tak przez kilka dni, aż do piątku wieczorem.

Bóg po prostu wybuchł wśród nas. – mówi student, Micheal Spann. – Ludzie wołali do Boga; nie jestem w stanie tego nawet opisać. Nie chciałem opuścić miejsca, dopóki czułem, że Pan był we mnie w taki sposób jak tego chciał”.

Ludzie z małego miasteczka Wilmore, gdzie jest Asbury, usłyszeli o tym przedłużonym spotkaniu i przybyli. Gdy lokalny sklepikarz dowiedział się, że modlitwa trwa nieustannie, dostarczał wodę i przekąski na teren miasteczka.

Nie po raz pierwszy dzieje się tak, że Asbury stało się miejsce przełomu „przebudzenia”.

3 lutego 1970 roku Duch Święty nawiedził nabożeństwo, które miało trwać około 50 minut, a przedłużyło się do 185 godzin, 24 godziny na dobę, po czym nieustannie działo się przez wiele tygodni. W końcu rozszerzyło się na 130 szkół w całych Stanach Zjednoczonych i w kilku krajach poza granicami.

Jeason Ma z Campus Church Networks, duchowny, który zaczął ruch zakładania kościołów w Amerykańskich kampusach, otrzymał raporty z ponad 40 uniwersytetów z całego kraju, które uruchomiły pokoje modlitwy czynne przez cała dobę. Mówi o duchu pokuty, wyznawania i zbawienia, mają miejsca również uzdrowienia.

Źródło: Asbury College, Campus Church Networks, Charisma

www.asbury.edu/press/catalyst06 and www.40daysofprayer.blogspot.com

2. Modlitwa szerzy się wśród młodzieży jak ogień.

W niektórych krajach modlitwa szerzy się jak ogień, a w szczególności dotyczy to nowego pokolenia. W ciągu ostatnich trzech lat na Filipinach było prowadzone ponad 100 uroczystych zgromadzeń modlitewnych, w czasie których za każdym razem około 6.000 młodych ludzi otrzymało zbawienie.

W Brazylii, ruch zakładania kościołów zwany Tribal Generation prowadzony przez młodych ludzi, planuje uruchomienie w całym kraju 1.000 miejsc całodobowego wstawiennictwa.

W Indonezji, największym muzułmańskim kraju, chrześcijanie mają na celu stworzenie w 500 miastach „wież” całodobowej modlitwy 24 / 7. Już mają ich 50, włączając w to Banda Aceh, gdzie rok temu uderzyło tsunami. Zamierzają również wzbudzić pięć milionów wstawienników i chcą widzieć jak ich kraj ulega chrystianizacji.

Źródło: Interprayer and Tribal Generation

3. U stóp góry Kilimandżaro: Bóg działa wśród Masajów.

Na terenie Tanzanii znajduje się jeden z afrykańskich koronnych klejnotów – majestatyczna góra Kilimandżaro, lecz u jej stóp daje się słyszeć coś jeszcze bardziej majestatycznego się: dźwięk starożytnych, plemiennych głosów wielbiących Pana. Tanzania jest domem tysięcy ludzi z plemienia Masajów. Wysocy, smukli, o atletycznej budowie wojownicy starożytnego plemienia, kiedyś oporni wobec Ewangelii teraz przeżywają przebudzenie i odrzucają stare religijne praktyki i tradycje.

Przyjęliśmy Jezusa jako naszego Zbawiciela i coraz więcej ludzie zwraca się do Boga” – mówi Paulina Lysa, jeden z przywódców Masajów. Michael Lomayani, a jeden z pasterzy niemal wykrzykuje: „Jestem zbawiony! Narodziłem się na nowo! Więzy łańcuchów zerwane!” Przez stulecia te więzy utrzymywały Masajów w różnych afrykańskich praktykach religijnych i niebezpiecznych tradycjach. Poligamia, rozwiązłość, cudzołóstwo, czary, obrzezanie mężczyzn i kobiet, były częścią ich plemiennego życia. Kiedy jednak wielu uchwyciło się Jezusa Chrystusa, bałwochwalstwo i stare tradycje zostały odrzucone.

Jedną z podstawowych przyczyn szerzenia się HIV/AIDS wśród Masajów był taniec Esoto, który był celebracją dorosłości i płodności, przeprowadzaną w ten sposób, że wymieniano się żonami. Dzięki chrześcijański pracownikom akcji humanitarnych, którzy nauczyli ich wagi wstrzemięźliwości oraz mówili o miłości Chrystusa, ich styl życia został bezpośrednio skonfrontowany ze Słowem i w większości wiosek Masajów odrzucono ten taniec.

Wraz z przebudzeniem, Masajowie zostali porwani przez współczesny świat. Teraz, wędrując po ostępach Wschodniej Afryki, można trafiać na przywódcę plemienia, stojącego pod drzewem akacji, rozmawiającego przez telefon komórkowy i zachęcającego innych do tego, aby szli za Chrystusem.

Źródło: www.cbn.com/cbnnews/CWN/010613masai.asp

Joel News jest międzynarodowym e-magazynem przekazującym informacje i artykuły na temat modlitwy, przebudzenia i wzrostu kościoła. Jest skierowany do przywódców, wstawienników, zakładających kościoły i innych chrześcijan, którzy niosą w sobie wizję rozszerzania królestwa Bożego we wszystkich dziedzinach życia. Relacje mają na celu zachętę, wyzwanie i informowanie. Ostra selekcja wyłącznie najbardziej odpowiednich informacji z ponad setki dostępnych źródeł z sześciu kontynentów powoduje, że Joel News służy wielką pomocą oraz oszczędza czas chrześcijanom będącym na służbie.

Joel News jest publikowane raz na tydzień i jest zaopatrywany przez wpłaty z rocznej subskrypcji. Więcej informacji można uzyskać na naszej stronie: http://www.joelnews.org/donation.htm.

Joel News współpracuje z wieloma międzynarodowymi sieciami i służbami związanymi z modlitwą, przebudzeniem i światowymi misjami. Sprawozdania mogą być wysyłane (lecz nie regularne listy) mogą być przekazywane do naszego zespołu wydawniczego na info@joelnews.org. Jeśli ta edycja została do ciebie przekazana to możesz zamówić sobie 2 miesięczną, bezpłatną subskrypcję na http://www.joelnews.org/subscribe.htm.

topod

Moc Jego zmartwychwstanias

Logo_Frangipane

Nie ma żadnych wątpliwości, że ukrzyżowanie i następujące po nim zmartwychwstanie są kamieniami węgielnymi naszej wiary. W tych dwóch powiązanych ze sobą wydarzeniach odkryta jest większość żywotnych prawd chrześcijaństwa. I rzeczywiście, gdyby Chrystus nie umarł na krzyżu, nie byłoby odkupienia; gdyby nie zmartwychwstał, jak przepowiedział, to wszystko czego nauczał byłoby podejrzane. Byłby kolejnym filozofem/prorokiem, który żył i umarł tragiczną śmiercią.

Tak, Jezus pokazał, że jest „Synem Bożym w mocy przez zmartwychwstanie” (Rzym 1:4). Zmartwychwstanie Chrystusa przekazuje poprzez czasy i wieczność, że Ktoś znacznie większy niż prorok umarł za grzechy ludzkości. Był to Bóg na ziemi, który modlił się do Boga w niebie: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”.

Czy nie jest to powodem, dla którego świętujemy cud pustego grobu? Sam Bóg zstąpił na ziemię, aby wyratować ludzkość przed potępieniem! Ukrzyżowanie Chrystusa było aktem przymierza, zapewniającym pełną zapłatę z grzechu ludzkości Jego krwią. Jego zmartwychwstanie było w niebie inauguracyjnym aktem, ogłaszającym początek czasu nowego udzielania łaski i mocy.

Natura Mocy

Jeśli wierzymy w Jezusa Chrystusa i akceptujemy Jego ofiarę za nasze grzechy, otrzymujemy dwie rzeczy obiecane nam przez Boga: przebaczenie naszych grzechów i moc zmartwychwstania przez Ducha Świętego. Ta moc nie jest ograniczona do naszego ostatecznego zmartwychwstania ze śmierci, lecz jest czymś, w czym możemy chodzić teraz.

Marta stojąc przy grobie swego zmarłego brata, Łazarza, uznała przyszłe zmartwychwstanie (Jn 11:24), a jednak Jezus powiedział jej coś, co spowodowało rewolucję jej myślenia. Powiedział: „Ja jestem zmartwychwstanie i życie” (Jn 11:25), sprowadzając w ten sposób moc zmartwychwstania do aktualnych okoliczności i jej dramatycznej potrzeby, po czym zademonstrował, że zmartwychwstanie jest rzeczywistością obecnej chwili – „teraz” – wywołując Łazarza z grobu!

Umiłowani, dzisiejszy kościół potrzebuje uchwycić się tej prawdy: moc zmartwychwstania nie jest związana z przyszłymi wydarzeniami; jest dostępna właśnie teraz w osobie Samego Chrystusa! Każdy, kto żyje w jedności z Jezusem Chrystusem ma dostęp również do mocy Jego zmartwychwstania. Podobnie jak boskie przebaczenie jest zapewnione nam przez ukrzyżowanie Chrystusa, tak i moc zmartwychwstania towarzyszy nam przez zmartwychwstanie Chrystusa. Mieszkańcem naszego wnętrza jest moc Ducha Świętego. Sam Bóg jest na wieki oddany kierowaniu nami i poprawianiu nas tak, aby podnosić i odnawiać, aż do chwili, gdy staniemy przed Nim w wieczności.


A jeśli Duch tego, który Jezusa wzbudził z martwych, mieszka w was, tedy Ten, który Jezusa Chrystusa z martwych wzbudził, ożywi i wasze śmiertelne ciała przez Ducha swego, który mieszka w was” (Rzym 8:11). Od chwili, gdy przyjąłeś Chrystusa, Duch Święty ożywia twoje śmiertelne ciało, tym samym życiem, które pokonało śmierć dla Jezusa.

Tak jak było niemożliwe, aby „Chrystus został zatrzymany” przez moc śmierci (Dz. 2:24), tak niemożliwe jest, aby śmierć blokowała Chrystusa od powstania w naszych sercach! Rzeczywiście, jeśli Jezus mógł pokonać śmierć i powstać triumfalnie z grobu, On może też, jeśli zachowujemy wiarę w Niego, pokonać rzeczywistość śmierci, ciemność i grzech, które istnieją w nas.

Dostęp do zmartwychwstania przez wiarę

Dwa klucze udostępniają moc zmartwychwstałego życia. Po pierwsze: jest to nasza wiara: „to jest zwycięstwo, które zwyciężyło świat – wiara nasza” (1 Jn 5:4). Musimy wierzyć w Chrystusa i z przekonaniem ufać Jego mocy, szczególnie wtedy, gdy upadamy i przeżywamy przygniatające doświadczenia czy demoniczne ataki. Nie musimy wiedzieć w jaki sposób Bóg poradzi sobie z naszą sytuacją, lecz musimy wierzyć, że to zrobi. Możemy wyglądać równie martwo, jak wyglądał Łazarz w grobie, lecz musimy pamiętać o tym, że ta sama moc, która wzbudziła Łazarza z martwych, mieszka w nas.

Czy przeżyłeś konflikt, strach czy stratę? Już czas, aby uwierzyć w moc zmartwychwstania Chrystusa. Czy on umiłował upadłą ofiarę walki, grzechu czy zniechęcenia? Uwierz!To ten sam Chrystus, „który ożywia umarłych i który to, czego nie ma, powołuje do bytu” (Rzym. 4:17).

Dochodzę do przekonania i wiary w to, że bez względu na to, przez co przechodzę, gdy już będzie po wszytki, po tak zwanej „drugiej stronie”, pojawię się jako człowiek jeszcze bardziej podobny do Chrystusa. Ufam, że moc zmartwychwstania przeprowadzi mnie przez to! Jezus jest nie tylko moim Panem i Zbawicielem, lecz jest również tym, który wzbudza z martwych moje życie.

Przeszedłeś również przez wiele, ale nawet wtedy, gdy nie miałeś już w ogóle sił, Sam Bóg przenosił cię przez to. Twoje własne życie jest świadectwem tego, że moc zmartwychwstania odnowiła i odbudowała cię, pomimo wszystkich bitw, z którymi się zetknąłeś. Wiara, twoje głębokie zaufanie Bogu, umacnia cię w strumieniu mocy zmartwychwstania.

Gdy ap. Paweł napisał: „a wiemy, że Bóg we wszystkim współdziała ku dobremu” (Rzym. 8:28), mówił o przebywaniu w kontinuum zmartwychwstałego życia, które przemienia wszelkie nasze doświadczenia w coś dobrego.

To jest moc zmartwychwstania: działanie we wszystkim ku dobremu.

Drugi klucz

Drugim kluczem, niezbędnym do odblokowania mocy zmartwychwstania jes tnoszenie krzyża Chrystusa. Jeśli mamy naprawdę podążać za Panem Jezusem, musimy chodzić z Nim w Jego powołaniu odkupienia. Podobnie jak Jezus, będziemy spotykać śmierć przez wzgląd na miłość. To właśnie prowadzi do większej pełni owocności i mocy.

Krzyż uśmierca również nasz strach, pożądliwości, brak miłości, a niesienie krzyża, to zgoda na to, że coś musi w nas umrzeć, aby Chrystus mógł żyć. Tak i Paweł napisał: „żeby poznać go i doznać mocy zmartwychwstania jego, i uczestniczyć w cierpieniach jego, stając się podobnym do niego w jego śmierci” (Flp. 3:10). Jeśli mamy poznać moc Jego zmartwychwstania, musimy uczestniczyć w Jego cierpieniach.

Niech ci, którzy przyjęli zmartwychwstałego Chrystusa, pamiętają: zostaliśmy też wraz z Nim wzbudzeni. Bóg posadził nas wraz z Chrystusem w okręgach niebieskich. Nasz duch został już postawiony w pozycji zmartwychwstania. Nie przyjmujmy iluzji, jakobyśmy byli tutaj sami. Choć wkrótce będziemy świętować zmartwychwstanie Chrystusa, już teraz przyjmijmy przez wiarę substancję Jego zmartwychwstałego życia i uwolnijmy działanie tej mocy przez miłość.

Pamiętajmy również: śmierć nie mogła Go zatrzymać.

продвижение

Joel News International_539


W TYM WYDANIU (2006):

1. Cel modlitwy: Radykalni Hindusi ogłaszają wojnę z chrześcijanami w Indiach

2. Cel modlitwy: Pobudzanie islamskiego świata

3. Rozwój globalnego ruchu modlitwy

OD WYDAWCY:

W tym wydaniu zebraliśmy kilka strategicznych potrzeb modlitewnych i ostatnie

informacje na temat Global Day of Prayer. Następne wydanie Joel News pojawi się w 9-tym tygodniu.

—1. Cel modlitwy: Radykalni Hindusi ogłaszają wojnę z chrześcijanami w Indiach

Organizacja Ewangelia dla Azji informuje, że w ciągu ostatnich kilku tygodni wzrosły prześladowania indyjskich chrześcijan przez radykalnych wyznawców hinduizmu. „Wydaje się, że radykalni hinduiści ogłosili wojnę chrześcijanom. – pisze szef GFA dr K.P.Yohannan. – Ostatnio nasi misjonarze w Harjana zostali zaatakowani w czasie pokazu filmu „Jezus”. Ponad 200 wieśniaków zgromadziło się, aby obejrzeć ten film na podwórzu w domu jednego z wierzących, gdy grupa młodych wojowników Hindu zaatakował ich i zaczęła bić misjonarzy. Niestety nie jest to odosobniony przypadek. W całych Indiach, hinduscy radykałowie otwarcie atakują chrześcijan i sytuacja staje się coraz bardziej trudna do zniesienia dla wierzących”.

„The Religious Liberty Prayer Bulletin” donosi w swym wydaniu z 8 Lutego br., że w Gujarat, płn.zach. Indiach, nacjonaliści hinduscy zbierają jak największe ilości ludzi z różnych plemion, aby wysyłać ich przeciwko chrześcijanom. Rozpowszechniają oni nagrania wysokiej jakości na CD, zachęcające do zabijania chrześcijan, których przedstawiają jako złą i obcą groźbę. Domy hindusów otrzymały szafranowe flagi, aby łatwo było można zidentyfikować domy chrześcijan. Internetowa strona The Shabri Kumbh Mela (główny hinduski festiwal, który odbywa się w tych dniach) ogłasza, że ich celem jest „tchnąć śmiertelny dech na takie anty-karmiczne i anty narodowe działalności jak chrześcijańskie misje”.

Módlmy się o odwagę dla wierzących w Indiach, aby na całym obszarze kraju, Boża miłość i cudowna interwencja dotknęła i przemieniła tych, którzy szerzą ciemność i nienawiść.

Źródło: www.gfa.org

— 2. Cel modlitwy: pobudzenie w islamskim świecie.

W obecnym czasie jest wielkie poruszenie w islamskim świecie – wyborcze zwycięstwo Hamasu w Palestynie, eskalacja wydarzeń związanych z publikacją kontrowersyjnych rysunków Mahometa w kilku europejskich magazynach, Iran kontynuujący swój nuklearny program i stale wzrastające prześladowania chrześcijan w muzułmańskich krajach. Kilka ruchów wstawienniczych wezwało do skupienia się na modlitwie za świat islamu.

Cindy Jacobs z Generals International opublikowała prorocze ostrzeżenie:

„Pan mi powiedział, że duch gwałtu (zwierzchność) Dżihadu został uwolniony wśród ludów świata muzułmańskiego. O ile nie mam się bać, o tyle mamy trwać na straży. Módlmy się o wielkie poruszenie Ducha Bożego wśród przywódców tych islamskich ruchów. Iran musi być w centrum wstawiennictwa, jako że Duch Persji usiłuje zamanifestować się poprzez ten kraj i pracuje nad tym, aby ukształtować fundamentalistycznego przywódcę, mocarza, przez którego będzie mógł działać. Musimy rzeczywiście związać mocarze, pościć i modlić się. Nie wolno nam również zmęczyć się staniem na straży na murach Izraela. Postawmy ogrodzenie ochronne wokół tego narodu, Izraelitów jak i wokół zgromadzeń Izraela.

Jest to okres, który zamieni się w jedno z najpotężniejszych żniw muzułmańskich dusz, zarówno Arabskich jak i nie Arabskich, jeśli będziemy stali, czuwali i modlili się”.

Źródło: www.generals.org

— 3. Rozwój światowego ruchu modlitewnego

a. Światowy Dzień Modlitwy.

Narody na całym świecie przygotowują się do Światowego Dnia Modlitwy (GDOP), który odbędzie się w niedzielę Zielonych Świąt 4 czerwca br. Prawdopodobnie 200 milionów chrześcijan  weźmie udział w tym wydarzeniu, które już zostało określone jako „największe spotkanie modlitewne”. GDOP (Global Day of Prayer) poprzedzony będzie 10 dniowym okresem pokuty i modlitwy, a po nim będzie 90 dni błogosławieństwa (ewangelizacja, służba wśród biednych i zakładanie kościołów). Informacja jest dostępna w 18 językach

Źródło:href=”http://www.globaldayofprayer.com/”>www.globaldayofprayer.com

b. Mistrzostwa Świata w piłce nożnej.

Mistrzostwa Świata w piłce nożnej organizowane w tym roku w Niemczech od 9 lipca do 9 czerwca, przyniosą nie tylko wielkie emocje milionom fanów sportu, lecz również cierpienie wielu kobietom. Specjaliści szacują, że co najmniej 40.000 dodatkowych kobiet, głównie z Europy Wschodniej zostanie zmuszonych do pracy w charakterze prostytutek. O ile FIFA i niemieccy organizatorzy opierali się z podjęciem tego tematu, to niemieckie kościoły zaczęły kampanię przeciwko wymuszonej prostytucji  i proszą wierzących z innych krajów o modlitwę.

Źródło: www.idea.de

c. 400 lecie Australii

Chrześcijanie w Australii uznali rok 2006 za rok przywrócenia swego chrześcijańskiego dziedzictwa. Mija dokładnie 400 lat od czasu, gdy holenderscy podróżnicy „odkryli” Australię a Portugalski badacz De Quiros poświęcił narody Płd. Pacyfiku Duchowi Świętemu, nazywając ją „Great Southland of the Holy Spirit” (Wielką Południową Ziemią Ducha Świętego). Chrześcijanie odnowią tą proroczą deklarację w oficjalnej ceremonii poświęcenia w Dniu Zielonych Świąt i w noc zgromadzeń uwielbienia na całym kontynencie.

Źródło:  www.ausprayernet.org.au

Joel News jest międzynarodowym e-magazynem przekazującym informacje i artykuły na temat modlitwy, przebudzenia i wzrostu kościoła. Jest skierowany do przywódców, wstawienników, zakładających kościoły i innych chrześcijan, którzy niosą w sobie wizję rozszerzania królestwa Bożego we wszystkich dziedzinach życia. Relacje mają na celu zachętę, wyzwanie i informowanie. Ostra selekcja wyłącznie najbardziej odpowiednich informacji z ponad setki dostępnych źródeł z sześciu kontynentów powoduje, że Joel News służy wielką pomocą oraz oszczędza czas chrześcijanom będącym na służbie.

Joel News jest publikowane raz na tydzień i jest zaopatrywany przez wpłaty z rocznej subskrypcji. Więcej informacji można uzyskać na naszej stronie: http://www.joelnews.org/donation.htm.

face=”tahoma”>Joel News współpracuje z wieloma międzynarodowymi sieciami i służbami związanymi z modlitwą, przebudzeniem i światowymi misjami. Sprawozdania mogą być wysyłane (lecz nie regularne listy) mogą być przekazywane do naszego zespołu wydawniczego na info@joelnews.org. Jeśli ta edycja została do ciebie przekazana to możesz zamówić sobie 2 miesięczną, bezpłatną subskrypcję na http://www.joelnews.org/subscribe.htm.

topod.in

Gdybym tylko mogła

Cullen Brad

MAJ, 29, 2003

JAKA
BYŁA JEJ WIARA ?

Wielu ludzi pytało, jaki jest pierwszy krok do osiągnięcia tego rodzaju wiary, z którą wypędza się demony i uzdrawia różne choroby?

Odpowiedź jest prosta: właściwe nastawienie umysłu.

Czy pamiętasz tę kobietę, która miała okres (ups. przepraszam, „upływ krwi”) przez dwanaście lat? Usłyszała o Jezusie, a w szczególności o tym, że On może uzdrawiać. Powiedziała do siebie: „Gdybym tylko mogła dostać się do niego na tyle blisko, aby się go dotknąć, zostałabym uzdrowiona”.

Z pewnością słyszałeś o Jezusie. Czy słyszałeś ten fragment z Biblii, który mówi, że On jest taki sam dziś, jaki był wtedy. Tak jest… Jezus dziś uzdrawia, tak samo jak uzdrawiał dwa tysiące lat temu. Co zamierzasz z tym zrobić?

Wróćmy więc do tej kobiety i zobaczmy, co się działo w jej umyśle. Ten fragment mówi nam, że w czasie tych dwunastu lat wydała całe swoje pieniądze na wielu lekarzy, że oni próbowali różnych sposobów, ale nie tylko nie miała się lepiej, ale jeszcze się jej pogorszyło! Wcale nie staram się być tutaj okrutny…lecz jeśli chcesz uzyskać wiarę, która usuwa z twojej drogi trudności – to lepiej, żebyś chciał, aby było na tyle źle, abyś coś musiał z tym ZROBIŁ.

Widzisz, dopóki mamy medyczne ubezpieczenie i możemy iść do lekarza.. bez względu na to, czy to, co robi cokolwiek pomaga… nie posiądziemy stanu umysłu w jakim była ta kobieta. Nasza wiara ciągle będzie umieszczona w zdolnościach lekarza i fakcie, że mamy ubezpieczenie, które opłaca leczenie. Nie jestem w stanie wam wyliczyć jak wielu ludzi poznałem, którzy chcieli stosować wszelkie możliwe alternatywy (z duchowymi włącznie), gdy się okazało, że ich ubezpieczenie nie pokryje leczenia… lub lekarz stwierdził, że choroba jest nieuleczalna.

W tym momencie odzywa się wezwanie do pobudki, która wprowadza nas we właściwy stan umysłu! Naprawdę, chciałbym zwrócić tutaj na coś waszą uwagę. Nie krytykuje zawodu lekarza, po prostu stawiam w centrum sytuację, w której lekarze nie mają żadnej odpowiedzi i człowiek nie ma na tyle pieniędzy, żeby zapłacić za leczenie.

Przeskoczmy nieco do przodu… wszyscy pamiętamy zakończenie tej historii… została uzdrowiona i… co powiedział jej Jezus?

Odpręż się, twoja wiara uzdrowiła cię!”

JAKA BYŁA JEJ WIARA ?

Wróćmy więc do „właściwego stanu umysłu”, do którego doszła…

Gdybym tylko mogła podejść na tyle blisko, by dotknąć kraju szaty jego… zostałabym uzdrowiona”.

Mogła siedzieć w domu… lecz tego nie zrobiła. Poszła tam, gdzie był Jezusa.

A teraz krótka dygresja. Jeśli mamy postawić sprawy w zgodnie z powiedzeniem: „Jezus jest ten sam wczoraj, dziś i na zawsze…” Gdzie jest Jezus dzisiaj? Oto jest wyzwanie, które wielu ludzi musi potraktować poważnie. Gdzie było takie miejsce, o którym Biblia mówi, że Jezus nie mógł uczynić cudów? Czy nie było to miejsce, w którym ludzie uważali, że go najlepiej znają? Był zaskoczony ich niewiarą.. i nie mógł z tego powodu uczynić dzieł mocy!

Gdzie jest obecnie takie miejsce, w którym ludzie uważają, że znają Go najlepiej? Jak to możliwe, że tak niewiele dzieje się przez aktywną wiarę? Czy to możliwe, że podobnie jak w Nazarecie, oni tylko myślą, że Go znają… lecz w rzeczywiści nie znają go wcale? Czy to jest możliwe? Jeśli taka jest prawda… to nie jest to miejsce, gdzie należy się uczyć i rozwijać wiarę, o której Jezus powiedział, że uzdrowiła tę kobietę? Czy tak?

Czy ludzie w tamtym miejscu nie mówią, że znają Jezusa i mówią nieustannie o Nim mówią… i tak często doskonale odzwierciedlają słowa: „Lud ten czci mnie wargami, lecz serce ich daleko jest ode mnie. Daremnie mi cześć oddają, głosząc nauki, które są przykazaniami ludzkimi. Ponieważ z powodu własnej tradycji, odrzucili Boże przykazania”

Wiara tej kobiety – o której Jezus powiedział, że była odpowiedzialna za uzdrowienie – to właściwe nastawienie umysłu, dzięki czemu mogła uwierzyć, że jej uzdrowienie jest możliwe. Następnie idąc tam, gdzie był Jezus, odrzucając wszystko inne na bok… dotknęła jego szaty. I natychmiast, … została uzdrowiona.

Ale,  zaraz, zaraz. Odeszliśmy daleko od punktu wyjścia.. Pierwotnym  pytaniem było to, jaki jest pierwszy krok do uzyskania wiary, która  uzdrawia chorych i wypędza demony. TO JEST TA SAMA WIARA… to jest  działanie. Naciskanie, upieranie i domaganie się tego, co już zostało  dla nas opłacone za uwolnienie. Wiara, to tak silne pragnienie, które  nie przyjmuje negatywnych odpowiedzi. Dawca chce, abyśmy to otrzymali  znacznie bardziej niż my sami. Aniołowie biją brawo i śpiewają, gdy  zgadzamy się z naszym doskonałym Tatusiem… i sięgamy po to, co już  prawnie do nas należy. Amen? AMEN! O  tak, gdzie jest dziś Jezus? W tobie! Naciskanie i upierania się  polega na pozbyciu się myśli, które sprzeciwiają się prawdzie.  Jezu Chryste, ochrzcij mnie na nowo Duchem Żyjącego Boga. Jezu  przyjdź TERAZ i wymieć wszystkie wątpliwości, co do tego kim Jesteś. Ty jesteś Uzdrowicielem… Ty jesteś Tym, który chrzci.
aracer.mobi