Stan Tyra
W podróży duchowego przebudzenia nigdy nie chodzi o odpowiedzi, lecz o świadomość. Symbolicznie rzecz biorąc chodzi o połączenie tego, co zostało rozdzielone, czy to w rzeczywistości czy iluzorycznie. Tak naprawdę to nie ma tutaj żadnej różnicy, pomimo że właśnie rozdzieliłem jedno od drugiego, ponieważ „człowiek jest taki, jak myśli”. Zdrowa religia (re-ligio – wiązać z powrotem razem) stale przekazuje nam symbole, historie, przykłady i obrazy pojednania.
Bóg jest wielkim pojednawcą i uzdrowicielem przeciwności. W drzewie życie na brakuje dobra i zła, lecz zachowuje w sobie to napięcie istnienia obu. Ta sama opowieść wplatana przez wszystkie pisma jak na przykład wąż na palu. Trzymanie śmierci (węża) na palu (miejscu wywyższenia) przynosi uzdrowienie. Bóg nie pozbył się węży – aby je zobaczyć, ludzie po prostu patrzyli w gorę, zamiast w dół. Jezus na krzyżu jest tym samym obrazem, lecz idzie nawet dalej w tym, że utrzymuje w sobie napięcie dobra i zła, nie projektując tego na innych, nie obwiniając nikogo – skutkiem jest uzdrowienie. Tak naprawdę tym wielkim objawieniem jest tutaj to, że przebaczenie jest jedynym pojednawcą, który przynosi uzdrowienie i zmartwychwstałe życie. Nie dlatego, żeby ktoś o nie prosił, lecz dlatego, że jest ono istotą tego, kim jest Ojciec. Niemniej, drzewo dobra i zła nie wie, kim jest Bóg, a jednie zna siebie a to, co widzi, porównuje i ostatecznie osądza poprzez dualizm.


