J. Lee Grady
Tłum.: BM
Zeszłotygodniowa strzelanina w Kolorado powinna przypominać nam, że Szatan nie jest postacią fikcyjną.
Wiele tajemnic skrywa zeszłotygodniowa masakra w kinie w Kolorado. Dlaczego podejrzany bandyta, James Holmes, wyreżyserował swoją dziwaczną zabawę zabijania podczas północnego pokazu „Mroczny Rycerz Powstaje”? Dlaczego ten facet był tak zły, że zgromadził broń i amunicję wartą 15 000 dolarów, a następnie włamał się do zatłoczonej sali kinowej, żeby zabijać i okaleczać ludzi? Czy ufarbował włosy na pomarańczowo, bo utożsamia się z Jokerem, najbardziej złym charakterem w Batmanie? Nie jestem detektywem kryminalnym, ale jeśli pytasz, to odpowiem, że diabelskie odciski palców są na całej tej tragedii.
Zawsze mnie zaskakuje, gdy ludzie kwestionują istnienie Szatana, zwłaszcza, gdy coś tak przerażającego, jak strzelanina w Aurora w stanie Kolorado, zapełnia nagłówki gazet. Jednak według sondażu Barna od 2009 r. liczba osób w Stanach Zjednoczonych, które wierzą, że diabeł jest prawdziwy spada. Coraz więcej Amerykanów wierzy, że jest to tylko mitologiczna personifikacja zła.


Rozmawiając z Duchem świętym o moich frustracjach, usłyszałam, jak mówię: „Poddaję…”