Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Powodzenie czy przynoszenie owoców?

 

Stephen Crosby

  • Sukces jest w Ameryce kulturalną cnotą

  • Wierność jest cnotą królestwa Jezusa.

  • Nie jest to jedno i to samo.

 Amerykańską kulturalną cechą sukcesu jest: „większe jest lepsze” – więcej ludzi, więcej pieniędzy, więcej sławy, więcej rozgłosu, więcej miejsca w telewizji, więcej sprzedanych książek, itp. Cechą sukcesu Jezusa jest: „wierność powierzonemu zadaniu jest lepsza…” koniec, kropka.

Wszędzie, gdziekolwiek się zwrócę, w nauczaniu, w mediach, na blogach teologia sukcesu antychrysta zastępuję teologię krzyża. Seminaria, konferencje, szkoły, materiały wszędzie jest tego w obfitości: „Jak pokonać przeszkody powstrzymujące 'twoją służbę’ przed sukcesem!” „Usuwanie ograniczeń twojej służby!” „Przechodzenie na następny poziom twojej służby” i tak dalej.

W dzisiejszym kościele od teologii krzyża mniej jest tylko teologii cierpienia.

Osiągnąłem ten wiek, w którym nic nie powinno mnie zaskakiwać, lecz to, że jest możliwe, aby coś, o czym Pismo w ogóle niczego nie mówi, stało się głównym punktem nacisku w doktrynie i nauczaniu, jest naprawdę zdumiewającym stwierdzenie stanu rzeczy. Mówi to więcej o naszym duchowym stanie niż nasze twierdzenia, że jest to „najnowsze zrozumienie” i prawda.

Boże metody rozwoju królestwa nigdy się nie zmieniają. Nie potrzebujemy seminariów na temat pokonywania trudności, to nie jest skomplikowane:

„ jeśli ziarnko pszeniczne, które wpadło do ziemi, nie obumrze, pojedynczym ziarnem zostaje; lecz jeśli obumrze, obfity owoc wydaje„.

Continue reading →

Wyższe drogi i myśli Pańskie_5

John Fenn

Dzielę się z wami tekstem z Iz. 55:6-13, który mówi nam, abyśmy porzucili nasze drogi i myśli i wrócili do Pana. Poprzednim razem opowiedziałem o tym, jak na parkingu sprawdzałem swoją postawę i o użalaniu się Habakuka, gdy ustosunkował się do sposobu, w jaki Pan zajmuje się Izraelem/Judą i jego własnym życiem.

Dziś o pewnej wdowie, której na imię było Ruth

Czas na decyzje: wyższe czy niższe drogi?

W każdej części tej serii widzieliśmy, że dochodzimy do pewnych decyzji, kiedy musimy dokonywać wyboru między Bożymi, wyższymi, drogami i myślami, lub przylgnąć naszych niższych. Takie chwile nie zapowiadają się same tak, jakby to lubi przedstawić Hollywood – zatrzymanie czasu i reflektor na aktorze, który zastanawia się, jaką wybrać drogę – NIE! Chwila decyzji to zwykły punkt w czasie, pośród normalnych, codziennych spraw, w pospolitych okolicznościach, lecz jest to moment decyzji, aby iść wyżej lub niżej.

Okoliczności poza kontrolą

Rozpoznajesz imię Rut i może przypominasz sobie, że była kobietą, która żyła w czasach Starego Testamentu zaraz po osiedleniu się Izraela w Ziemi Obiecanej po okresie przywództwa Jozuego i wyszła za mąż za Boaza, lecz czy wiesz kim był Elimelech? To jego życie i śmierć wprawiły w ruch wydarzenia, które doprowadziły do tego, że spokrewniła się z rodem Józefa, ziemskiego ojca Jezusa.

Ponieważ ludzie nie szli za Panem, w Izraelu nastał głód. W takich okolicznościach Elimelech wziął na około 10 lat swoją żonę, Noemi oraz 2 synów do sąsiedniego Moabu, współczesnego państwa Jordan, gdzie padały deszcze. W ciągu tego czasu jego dwaj synowie ożenili się z Moabitkami i w którymś momencie wszyscy trzej mężczyźni zmarli: Elimelech oraz jego dwaj synowie, pozostawiając Noemi z synowymi. Jakże tragiczna historia!

Continue reading →

Wyższe drogi i myśli Pańskie_4

John Fenn

Przez miesiąc dzieliłem się z wami migawkami z mojego życia, z błędów, które popełniłem, o dobrych i złych decyzjach, które podjąłem, szukając i chodząc wyższymi drogami i myślami Ojca.

Prawe serce

Tekst, który wzięliśmy do rozważań, jest Iz. 55:6-13, w którym jesteśmy zachęcani do tego, aby porzucić nasze złe drogi i myśli, wrócić do Pana i wtedy: „Pan się zlituje,. . . gdyż jest hojny w odpuszczaniu”. W pokorze musimy porzucić nasze drogi (sposoby) i wyjść na wyższe, Jego, drogi i myśli. Aby wyjść wyżej, najpierw musisz zejść niżej.

Miejsce na parkingu

Pojechałem z Chrisem do Walmartu samochodem Barbary. W Stanach mamy błękitne karty informacyjne dla niepełnosprawnych kierowców czy ich opiekunów, które zawiesza się za lusterkiem wstecznym, a ja zostawiłem swoją w trucku, który był w warsztacie. Uczciwość wymagała, abym zaparkował na zwykłym miejscu, ponieważ nie miałem tej karty. Wybrałem miejsce, obok którego było wolne miejsce po stronie pasażera. Zawsze kiedy jeździliśmy autem Barbary musiałem zdejmować z wózka Chrisa siedzenie, wyciągać oba koła, składać go i umieścić w bagażniku, tyle było miejsca. (W przypadku wyjazdu truckiem wsadzałem wózek na pakę, mocowałem pasami, bez składania.)

Zwróciliśmy te rzeczy, które Barbara prosiła zwrócić w sklepie i przechadzaliśmy się wzdłuż magazynu przejściami, ponieważ Chris uwielbia tą różnorodność. Zatrzymaliśmy się przy zabawkach, gdy powiedział: „Możesz mi kupić nowy samochód, jeśli chcesz”. Chciałem, ponieważ Chris bardzo lubi Lightning McQueen z animowanego filmu „Cars”, więc wzięliśmy jeszcze jeden do jego kolekcji.

Po powrocie na parking zauważyliśmy, że ktoś postawił trucka bardzo blisko po stronie pasażera naszego samochodu. Najpierw – gdy zastanawiałem się nad tym czy bezpiecznie będzie zostawić Chrisa na parkingu i wycofać auto te pół długości, aby uzyskać miejsce, czy też może go jakoś przecisnę – pomyślałem: „Dzięki, chłopie, to mi się nie podoba ”. Wtedy, w ułamku sekundy, przyszła druga myśl – tak szybko zarejestrowałem ją: „On nie wiedział, że potrzebujemy miejsce dla Chrisa i wózka, więc nie zgrzeszył przeciwko tobie, jego konto jest czyste, ty zachowaj prawe serce”.

  Continue reading →

John Fenn; Biuletyn_sierpień 2012

Tłum. BM.

Drodzy Przyjaciele!

John Fenn

Dziękuję tym z was, którzy modlili się lub pytali o Chrisa. Grupa domowa wystawiła składany stolik na trawniku tuż przy okrągłym podjeździe przed domami, położyła na nim jego samochodziki na resorach, kolorowanki, kredki i długopisy, a on cieszył się, gdy siadał, rysował, grał i patrzył na przejeżdżające obok samochody, zamiast bawić się samochodzikami i parkować.

Ten miesiąc pokazał, że coś się dzieje w ciele Chrystusa, czego wcześniej nie widziałem w takim stopniu w USA. A mianowicie, o wiele więcej ludzi niż zwykle napisało do mnie z prośbą o pomoc finansową lub dzieląc się swoją sytuacją nie prosząc o nic innego poza modlitwą, po prostu otwierali się i mówili o swoich potrzebach. Jednak, gdy pytałem o ich kościoły, czy otrzymują od nich wsparcie finansowe odpowiadali, że nie mają kościoła lub ich kościoły nie pomagają swoim ludziom w potrzebie. Są sami.

Moje serce woła: nie chcę, żeby ktokolwiek czytający ten list czuł się samotny, obojętne czy jest częścią CWOWI, czy nie. Nie jesteś sam! Możemy przynajmniej zaoferować ci modlitwę, może mądrość, ale przede wszystkim zachęcam do tego, żebyś się stał częścią kościoła domowego lub rozpoczął własny i pozostał w relacji z nami lub kimś, kto nadaje na podobnych falach duchowych.

Continue reading →

A ty co słyszysz?

 Obj..2:7 – Kto ma uszy do słuchania niech słucha, co Duch mówi do zborów…

Rick Fruech

CO TY SŁYSZYSZ?????????

Ja słyszę paniczny dźwięk demonów pędzących, aby kraść zarzynać i wytracać, zanim zostaną związane. Słyszę to, jak cały świat jest pochłonięty tym światem, negując świat, który ma przyjść. Słyszę rechot legionów Lucyfera, gdy szydzą z Bożych ludzi i ich anemicznego oddania Zbawicielowi. Słyszę zadowolone pomrukiwanie Szatana, gdy ogromne zwodnicze przeniesienie ciężaru z tego co niewidzialne, na to co widzialne wydaje owoce, przerastającego jego oczekiwania. Słyszę brzęk monet, które wierzący składają w niezliczonych skarbonach na ziemi. Słyszę echo pustych komór modlitewnych i szelest nieprzewróconych stron Słowa Bożego. Słyszę regularny dźwięk ostatnich ziaren piasku przesypujących się w klepsydrze (zegarze piaskowym), jak uderzają o dno pozbawione odważnych Bożych proroków bez zawstydzenia nawołujących nas do przygotowanej pokuty.

CO TY SŁYSZYSZ????????

Ja słyszę obietnice składane przez mężczyzn mężczyznom i przez kobiety kobietom nawzajem w ich małżeńskich przysięgach, słysząc równocześnie jak Boży małżonkowie łamią swoje. Słyszę cichy krzyk nienarodzonych dzieci, zabijanych żywcem w łonach ich własnych matek, podczas gdy odzywa się dźwięk klawiatur komputerowych, gdy Boży lud sprawdza swoje profile. Słyszę jak wrodzy Izraela gromadzą się wokół niego a kościół nie zwołuje świętego zgromadzenia z modlitwą i postem. Słyszę jak piekło chichocze, gdy kaznodzieje opowiadają historie i żarty, a zgromadzania trwają w swoim dobrym samopoczuciu, nie mając pojęcia o tym, co to znaczy znaleźć się pod potężnym Mieczem Słowa Bożego. Słyszę 150.000 duszy spadających każdego dnia w udręki wieczności, podczas gdy my śpimy na suchych, beztroskich poduszkach.

Continue reading →

Zapraszamy na pokład Titanica

Rick Frueh

Ten ogromny okręt opuścił Southampton 10 kwietnia 1912 roku i skierował się w stronę Nowego Jorku. Był to jego dziewiczy rejs, zapełniony był wszelkiego rodzaju bogatymi pasażerami. Rejs rozpoczęło 2224 pasażerów włącznie z projektantem statku. Miało to być uroczyste wydarzenie, a większość świata przyglądała się. Na statku dostarczono wszelkiego możliwego rodzaju zbytków, jakich można było się spodziewać po statku i wszystko wydawało się być w porządku, aż do nocy, 14 kwietnia. Bez żadnego ostrzeżenia ten wielki statek uderzył w górę lodową i zaczął tonąć.

Powszechnie uważano za rzecz niemożliwą, aby Titanic mógł zatonąć, lecz w ciągu kilku godzin rozłamał i zatonął. Było to wielkie nieszczęście i znalazło się na czołówkach światowych wiadomości. 1514 osób straciło życie. Gdy oni zabawiali się wieczność wynurzała się z mgły. Tej straszliwej nocy w otoczeniu złota i blichtru, bogatego menu, zażądano ich życia. Czy ktoś spośród nich bił na alarm? Kto przeczuwał coś? Jedzenie było wyśmienite, szampan lał się strumieniami, muzyka pobudzała i wszystko na tym świecie było w porządku, lecz gdzieś, w ciemności, była góra lodowa, która pływała na drodze między Titanikiem, a Nowym Jorkiem. Większość miała nie dożyć oglądania Nowego Jorku.

Zamknij oczy i wyobraź sobie, że jesteś na tym wspaniałym statku. Pomyśl o całkowitej beztrosce, pomyśl o udziale w tych wszystkich wspaniałych uprzejmościach, otoczeniu obfitego wyposażenia i obsłudze od stóp do głów. Otwórz teraz oczy i rozejrzyj się wokół. My teraz płyniemy tymże Titanikiem. Cieszymy się tymi wszystkimi technologiami, które można nabyć za pieniądze a większość z nas musi kopić nowe, większe ubrania na kolejny rok. Nawet jeśli niekoniecznie są większe to wielu wierzących i tak kupi nowe. Większość wierzy, że ten statek nie może zatonąć.

Continue reading →

Bojkoty – więcej cielesnych narzędzi walki

Rick Frueh

Nieco ponad 2000 lat temu Bóg przyszedł na podobieństwo ludzkiego ciała. Nazywano go Yeshua, czy Joshua, czy taż jak my Go nazywamy, Jezus. Przyszedł ukradkiem, bez fanfar a jedynymi świadkami Jego narodzin były starożytne proroctwa i zastępy anielskie. Był Mesjaszem.

W ciągu 33 lat pobytu na ziemi uczynił wiele cudów, lecz Jego słowa miały o wiele większe wpływ. Jego śmierć zapłaciła za grzechy ludzkości a Jego zmartwychwstanie nie pozostawiło żadnych wątpliwości co do tego, kim On był. Jego przesłanie było pełne mocy, lecz Jego sposoby działania co najmniej nieortodoksyjne. Wyrzekł się siebie i żył w pokorze, i takiego życia nauczał. Wielu błędnie traktowało Jego sposoby jako słabość, podczas gdy inni byli w niewytłumaczalny sposób przyciągani do Jego słów i Jego Osoby.

Żył i przemawiał w sposób całkowicie odmienny od sposobów tego świata, w tym również religijnych systemów. Gdy odszedł, wysłał Swego reprezentanta, zwanego Duchem Świętym. Ten Duch nie był tylko mocą, lecz był również boską osobą, jednym z trzech. Jego misją było mówić zgubionym grzesznikom o Jezusie, jak też przynosić prawdę, prowadzenie i pocieszenie tym, którzy uwierzyli w Jezusa. W jakiś tajemniczy sposób, przyszedł i zamieszkuje w samej istocie wierzących, a Nowy Testament naucza nas, że nie powinniśmy się angażować w ten świat tymi samymi metodami i tą samą bronią, które są używane przez królestwo ciemności.

Continue reading →