Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Codzienne rozważania_01.02.11

Ponieważ Twoje jest Królestwo i Moc i Chwała na wieku. Amen” (Mat. 6:13b).

Jaką otrzymujemy gwarancję? Oto ona: pomimo tego, że narody powstają przeciw narodom, a królestwa przeciw królestwom, pomimo politycznego tumultu i globalnego zamieszania, „TWOJE JEST KRÓLESTWO” – Twój Tron jest wieczny, Twoje Królestwo jest ustanowione a wzrostowi Twojego Panowania nie będzie końca. (Iz. 9:6,7). Innymi słowy, jak powiedziałby to Daniel: rządzą Niebiosa i to Najwyższy Bóg rządzi sprawami ludzkimi.
TO jest istota sprawy. TO jest to ku czemu zmierzamy, od naszych codziennych spraw jako uczniowie Jezusa, do kursu i kierunku całego tego wiekuaracer

Koniec ze świadomością grzechu

Crosby Stephen

Zasięg zmian dokonanych na przełomie ery Starego i Nowego Przymierza jest przedmiotem debat od pierwszych dni kościoła, a nawet jeszcze przed pojawieniem się spraw związanych legalizmem i judeo-pogaństwem. Apostołowie musieli podjąć to nie do pozazdroszczenia zadanie równoczesnego ogłaszania kontynuacji i oddzielenia starotestamentowych Pism. Musieli zmagać się z tym „co się zmieniło i w jakim stopniu?” a nie było to wtedy łatwe zadanie. Nie jest również łatwe dziś i aż po dziś dzień nigdy całkowicie nie rozwiązano tego ku zadowoleniu wszystkich. Osobiście jestem przekonany (i mam nadzieję, że jest to do przyjęcia dla wielu), że Dzieło Kalwarii1) jest potężnym filtrem interpretacyjnym dla całego Pisma. Niemniej, takie otwarte założenie nie usuwa dyskusji na różne tematy.

Moje 36 letnie kościelne doświadczenie mówi, że większość chrześcijan żyje według różnego stopnia mieszaniny wierzeń i praktyk starego i nowego stworzenia. Miotła zmian ze starego do nowego okresu (przed i po Pięćdziesiątnicy) nie jest ani dobrze rozumiana, ani wykonywana. Większość chrześcijan rozumie to, że ich grzechy są wybaczone w Chrystusie, lecz jest to świadomość skierowana ku Bogu. Mieszanina manifestuje się w paskudzeniu i mieleniu codziennego życia, co niektórzy nazywają uświęceniem. Wielu szczerze naucza, że jesteśmy usprawiedliwieni z łaski, lecz później tego, że to od naszej dyscypliny zależy życie chrześcijańskim życiem.

Pawłowa łaska Nowego Przymierza jest tak radykalna, że ówcześni skrupulatni moraliści oskarżali Pawła o usprawiedliwianie grzechu (Rzm. 6:1-2). Te oskarżenia ciągle odbijają się echem współcześnie u tych, którzy chcą sprzeciwiać się przesłaniu Nowego Przymierza o niezasłużonej, nieograniczonej, surowej, łasce, skutecznej zarówno do usprawiedliwienia jak i uświęcenia. Myślą oni, że głoszenie „przesłania łaski” promuje byle jakie życie, i że cierpliwe skupianie nas na naszym grzechu, mistrzostwie i pokonywaniu go, jest sposobem na spodobanie się Bogu i większe pozyskanie Jego przychylności niż ci, którzy są mniej zdyscyplinowani… nasi wspaniali niewolnicy!

Świadomość grzechu i opanowywanie go przez zdyscyplinowane stosowanie biblijnych zasad nie jest życiem nowego stworzenia jakie obiecywał Jezus Chrystus. Gdybyśmy mogli opanować nasz grzech to nie potrzebowalibyśmy Zbawiciela. Stara natura jest bardzo zdyscyplinowana, a szczególnie wtedy, gdy jest to związane z korzyściami czy zdobyciem jakichś zysków związanych panowaniem nad grzechem. Zyskami takimi jak: szacunek, respekt, promocja, przywileje, obietnice pozycji w przywództwie itd. Podobnie jak tańczący w cyrku pies, stara natura bezbłędnie dopasowuje się do biblijnych standardów po to, aby uzyskać aplauz tłumu. Lecz gdy aplauz milknie… nadal mamy do czynienia z psem… tą starą naturą.

Duchowa dojrzałość nie jest określana przez to jak dobrze stosujemy biblijne zasady do powstrzymywania grzechu. Biblia wyraźnie mówi nam, że jeśli próbujemy żyć w sposób oddany zasadom jest to przeciwne Bożej woli a końcem jest upadek, powrót wstecz, złamanie, sidła i wylądowanie w pułapce 2). Bóg miał odpocznienie i odświeżenie dla Izraela, które było związane z Jego Osobą, z relacją i miłością, lecz oni nie chcieli. Tak więc uczył ich przepis za przepisem, trochę trochę tam,.. jak grupę dzieciaków! Nie jest to niebiański komplement! Większość chrześcijan myśli, że „przepis za przepisem” jest standardem, którego należy pragnąć i do którego dążyć!

Gordon Dalbey (iii) posiada bardzo unikalny wgląd w głębię znaczenia tego:

„Bóg Ojciec nie pozwoli na to, aby relacja z Nim została zredukowana do zestawu przepisów. Ludzie żyjący według zasad nie mogą poznać Boga, ponieważ dostęp do Niego i poznanie Go nie dokonują się przez walkę sprawiedliwość, lecz wyłącznie przez wyznawanie złamania. Człowiek nie jest w stanie ukryć faktu, że jego skostniałe zasady nie są znakami intergralności (wewnętrznej spójności -przyp.tłum.), lecz narzędziami służącymi do ochronienia własnej straszliwej słabości. Człowiek, który jest zawsze w porządku jest największym zagrożeniem dla Bożych celów na tym świecie. Jest to człowiek zasad, który, ze względu na trzymanie się ich, zawsze zawsze jest bardzo gotowy do odrzucenia Bożego daru i do zadawania ran, a nawet niszczenia tych, których Bóg dał nam jako ludzi bliskich. Człowiek, który żyje według zasad może otrzymać tylko to, na co sam zapracował swym dokładnym trzymaniem się zasad 4).

Wiąże się to z wynegocjowaną umową: Deut 28 – wy robicie swoje, Bóg robi swoje. Słyszałem jak naucza się tego w ten sposób, problem jednak polega na tym, że w Nowym Przymierzu mamy tylko jedną zaangażowaną stronę . . . Samego Boga (Hbr. 6:13-20). Część radości płynącej z udziału w nowym stworzeniu to wolność od stałej świadomości grzechu (Hbr. 10:2; 10:22)! Tak, wiem, że to brzmi zbyt dobrze, aby było prawdziwe, lecz wiem też, że niektórzy już wykrzykują: „Taaa, ale co z posłuszeństwem?” Dojdę do tego. Mocą grzechu jest prawo 5) to jest, całe życie według prawa, nie tylko przylgnięcie do Tory, lecz i zmaganie się życie zgodne z „prawami”… żydowskim, pogańskimi czy nawet „dobrymi” biblijnymi „prawami. Być „twardym wobec grzechu” jest w rzeczywistości umacnianiem go. Można się założyć, że jeśli jakiś kaznodzieja gra na jakimś szczególnym grzechu to gdzieś w ciemności jego/ jej własny grzech czai się.

Istotą starego porządku była świadomość grzechu: Bóg jest święty, ludzkość ma dług wobec tej świętości, Tora wymaga posłuszeństwa, a nadzieja jest taka, że grzechy mogą zostać przebaczone co najmniej w następny Dzień Pojednania. Nie było pewności. Przez nieustannie istniejącą konieczność powtarzania ofiar, czcicielowi stale przypominano o jego własnych grzechach. Cała istota Nowego Przymierza to osiągniecie czegoś, czego nie można było osiągnąć w Starym: dać wierzącemu brak świadomości grzechu (przekonania/ samo-oskarżania się).

Zamiast Tory znajdującej się w samym centrum świadomości i jako środka przekonywania o grzechu został nam dany duch synostwa w Osobie Ducha Świętego, który przynosi przekonanie o grzechu w synowskiej relacji z Ojcem, przez Chrystusa. Jedyny grzech na jakim wierzący powinien „koncentrować się” jest to grzech, który Duch wynosi na światło wtedy, gdy jesteśmy w czasie intymnej rozmowy z Ojcem! Wyłącznie wtedy, gdy siedzimy w Jego metaforycznych ramionach, słyszymy bicie Jego serca i słuchamy Jego miłosiernie surowego Głosu przemieniającej miłości i mocy, mamy zajmować się sprawami naszego zachowania. Nie zostaliśmy powołani do samo pobudzania się, samo analizowania, samo opanowywania, do „grzecho-introspekcji” (ang. gra słów „sintrospection”)!

Psalmista powiedział, że to w Jego światłości oglądamy światłość (Ps.36:10). Nawet nasza zdolność do rozpoznania grzechu jest bezpośrednim wynikiem Jego daru światła w nas! Bez Jego światła, widzimy tylko to, co chcemy zobaczyć! Nie posiadamy zdolności niezbędnych do grzecho introspekcji! Nie jesteśmy w stanie właściwie zająć się naszą własną niegodziwością. W zależności od osobowości i temperamentu wynikiem naszej samo analizy będzie albo wytłumaczenie własnej rozpusty, albo oskarżanie siebie o winę (Biada mi, zginąłem). Ani jedno, ani drugie nie jest właściwe dla wierzącego, który jest nowym stworzeniem!

W Nowym Testamencie są wyłącznie dwa wersy mówiące szczególnie o tym, aby badać samych siebie. Jedne znajduje się w kontekście Stołu Pańskiego w 1Kor. 11:28, a drugi jest zachętą do badania siebie samych, aby sprawdzać czy trwamy w wierze (2Kor. 13:5), a nie badaniem siebie na okoliczność braku grzechu. To wszystko.

Jako wierzący mamy cieszyć się radością pokropionego (obmytego) sumienia, jak też zmianą tego, czym zajmuje się świadomość. W jej centrum nie ma być grzech czy Tora, lecz ma ona być Chrystocentryczna. Tak jest, On w Swej Osobie i Jego dzieło dla mnie, we mnie, przeze mnie jest nowym centrum mojej samo świadomości i zrozumienia. Nasza wiara jest w praktyczny sposób skuteczna nie dzięki koncentrowaniu się na grzechu, lecz przez uznanie 7) wszystkiego co w nas dobre w Chrystusie Jezusie (Flm. 6).

Wyłącznie w świetle Jego Ojcowskiego uścisku w ogóle powinna być podejmowana sprawa grzechu, zachowania czy uświęcenia, ponieważ to właśnie tam, przy tronie Bożym, posadzony wraz z Nim, odczuwa nie tylko przekonanie i prawdę, lecz równocześnie przemieniającą łaskę, to nauczające i umacniające dobro, które uzdalnia mnie do pokonania, nie przez własną dyscyplinę i determinację, lecz przez przyjęcie przemieniającej mocy nowego życia, . . . samego życia Jezusa, żyjącego Jego życiem przeze mnie, jak nowe stworzenie.

Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus; a obecne życie moje w ciele jest życiem w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie” (Gal. 2:20).

Ale z łaski Boga jestem tym, czym jestem, a łaska jego okazana mi nie była daremna, lecz daleko więcej niż oni wszyscy pracowałem, wszakże nie ja, lecz łaska Boża, która jest ze mną” (1Kor. 15:10).

_________________

1) Narodziny, śmierć, pogrzeb, zmartwychwstanie, wstąpienie do nieba i uwielbienie naszego Pana, wylanie Ducha i zamieszkiwanie Ducha wewnątrz wierzących.

2) Przeczytaj Iz. 28 w całości i czasami w jego kontekście.

3) www.abbafather.com

4) Ten cytat został zaczerpnięty i zaadaptowany z książki „Sons of the Father”, Gordon Dalbey, 1992.

5) 1Kor. 15:56.

6) Psalm 36:9

7) Epignosis – wiedza doświadczalna . . . wiedza, której się nabywa przez uczestnictwo w czymś i obcowanie z przedmiotem poznania. Zasadniczo jest to sprawa relacyjna.

www.drstevecrosby.wordpress.com

– – –

Copyright 2011 Dr. Stephen R. Crosby www.drstevecrosby.wordpress.com. Udziela się zgody na kopiowanie, przekazywanie czy dystrybucję tego artykułu pod warunkiem, że ta informacja o prawach autorskich będzie znajdować się na wszystkich kopiach, duplikatach i referencjach.

бюджет продвижения сайта

Codzienne rozważania_31.01.11

Brogden Chip

A z Jego pełni myśmy wszyscy wzięli” (Jn 1:16).

Jeśli są jakieś widoczne różnice w „poziomie” namaszczenia, mocy czy duchowości wśród wierzących to zdecydowanie nie jest tak dlatego, że jedni otrzymali więcej Pana od drugich. Niech będzie to dla was zachętą. Rzeczywiście Chrystus nie jest podzielony, a z Jego pełni wszyscy bierzemy. Wszyscy zostaliśmy ochrzczeni w tym samym Duchu.

Różnica jest taka, że niektórzy święci są bardziej złamani od innych. Niektórzy przeszli przez wiele okresów rozbijania i budowania, podczas gdy inni po wielu latach doświadczeń ciągle opierają się Panu i odmawiają złożenia swego życia. Jedni rozpoznali Boże działania i poddali się Mu, podczas gdy inni nie zrozumieli bądź byli całkowicie nieświadomi tego, że Bóg zajmuje się nimi.

продвижение сайта оплата по результату

Wieczna łaska TERAZ

Ron McGatlin

Objawienie nie jest czymś nowym; zdarza się, gdy Bóg otwiera nasze duchowe oczy, abyśmy zobaczyli coś, co zawsze było. Przeżywamy obecnie w najbardziej ekscytujący strumień objawienia rzeczywistości wiecznej łaski uprawomocniającej do życia w Chrystusie w wiecznym królestwie Bożym teraz, w obecnym, naturalnym życiu. Boży wybór, który padł na nas, abyśmy żyli właśnie w tym okresie, gdy Chrystus Jezus objawia się jako żywy, a Jego ciało powstaje z popiołów upadłego świata, przygniata nasze serca. To głębokie oczekiwanie spoczywa, jak się wydaje, pod tonami ciała i religii, a nasze serca jest ożywiane ogniem nadziei na Chrystusa w nas, na święty ogień w świętej ziemi z Duchem Bożym. Teraz się to dzieje! Zaczyna się objawianie szerszego spektrum tego Ciała teraz, w tym momencie!

Wieczne królestwo Chrystusa manifestuje się w obecnym, doczesnym okresie.

To, co cielesne oraz religia znikają z życia zwiastunów dzięki intymnej komunii z Chrystusem w Bogu, przez Ducha Świętego, kształtującego pełnię Chrystusa w ich wnętrzach. Zwiastuni powiązani razem w zgromadzeniach o duchowych relacjach są przekształcani ku pełnej dojrzałości Chrystusa w Jego Ciele. Nigdy wcześniej nie przechodziliśmy i nigdy już więcej ponownie nie będziemy przechodzić przez taki okres wiecznego Chrystusa i Jego królestwa zaczynających się manifestować w długo oczekiwanej nadziei chwały w Jego Ciele na ziemi. W naszych czasach tajemnica wieków jest coraz pełniej objawiania. Otwierają się duchowe oczy a ciemna mgła zostaje oczyszczana, ujawniając z krystaliczna wyrazistością chwałę królestwa niebieskiego manifestującego się na ziemi.

Ten Świat, ta Planeta, i wszystko co jest na niej, nigdy już nie będą takie jak były do tej pory. Realności dzieła Chrystusa dominującego z nieba jako Pana nad całą ziemią przejawia się przez Jego Ducha, wypalając w sercach i życiu pokornych, chętnych i świętych duchowych synów Bożych wszystko, co nie jest z Boga, gdy maszerują oni jako jedno Ciało całkowicie złączone z GŁOWĄ, Królem królów i Panem Panów, Jezusem Chrystusem. Z tronu w niebie spływa na dół przez prekursorów do naturalnego świata duchowa mądrość i miłość Boża, bardzo szybko, dzięki armiom świętych Bożych ludzi, przemieniając ten świat w królestwo Boże na ziemi, jak jest w niebie.

To jest wieczna łaska Boża dostępna teraz.

Czy odczuwamy już ogień nadziei chwały ożywiający głębokie wnętrza naszej istoty, grożący wybuchem w sercach i umysłach, wypalający wszelkie zwątpienie, strach, niewiarę w absolutną miłość i moc naszego wspaniałego Boga, prowadzącego nas do pełnych wymiarów Chrystusa w nas? Wieczna łaska uprawomocnienia Chrystusa w nas wypala całe nasze przeszłe życie, które rozprasza się jak opary dymu na wiatrze chwały. To nadnaturalne zmartwychwstałe życie Chrystusa zastępuje nasze stare życie. Już więcej żyjemy nie będziemy żyć my, lecz nasze obecne życie, będzie życiem Chrystusa w nas. Nasz duch, dusz i ciało będą wypełnione łaską Bożą. Ogromny przepływ Bożej łaski przez nasze serca jest widoczny w każdym aspekcie naszej istoty, aby przemieniać świat wokół nas.

Śmierć własnego przeszłego życie

Wielu z nas cierpiało i znosiło do końca, i nie może już znieść więcej. Ciągle wydaje się nam, że to takie ważne, aby w naszym życiu było tak dużo wartościowych rzeczy, jak kariera, do które zostaliśmy wykształceni, kościelne życie i relacje, które były dla nas najważniejsze, rodzina, którą bardzo kochaliśmy i z którą byliśmy blisko związani, dobra reputacja, która była ważna dla naszego poczucia dobrobytu, wysokie przychody i stanowiska, które dawały życiowy komfort i poczucie bezpieczeństwa, żeby wymienić tylko kilka.  Utrata życia jest nazywana „śmiercią”. Nie ma zmartwychwstania bez śmierci. Bóg wybrał nas, abyśmy stali się zwiastunami odsłaniającymi królestwo Boże na ziemi. Mogliśmy w ogóle nie wiedzieć o tym, że cała ta śmierć była łaską Bożą działającą w nas, aby doprowadzić nas do zmartwychwstałego życie Chrystusa w nas.

Może, podobnie jak ja sam, próbowałeś zostać przy życiu i naprawiać czy cerować rozerwane życie. Wiedziałem o tym, że pragnieniem mego serca było znać Boga i służyć Mu. Dlaczego więc to wszystko co dobre waliło się i rozpadało bez względu na to, jak bardzo starałem się utrzymać przy życiu? Musimy dojść do całkowitego końca swego własnego życia, zanim życie Chrystusa będzie mogło być w nas ukształtowane w pełni. Dopóki istnieje choćby jedna rzecz, która pomaga nam jeszcze w funkcjonowaniu naszego „chrześcijańskie” życie z przeszłości, dopóki jesteśmy w stanie znaleźć jeszcze jedną rzecz, jeszcze jedno miejsce, z którego można czerpać siły do podtrzymywania starego życia, dopóty nie możemy w pełni przyjąć zmartwychwstałego życia Chrystusa w nas.

WSZYSTKO to sprawia Bóg a z naszej strony wymagane są trzy rzeczy: pokora, gotowość i wiara. Osiągniemy te trzy cnoty w miarę jak Bóg przyciąga nas do Siebie. Gdy Pan objawia nam Swoją miłość, majestat, moc i mądrość jesteśmy pociągani przez Jego łaskę i ogromne pragnienie Go. Wiara rodzi się w nas, gdy widzimy i doświadczamy Go. Poznanie Jego cudownej miłości i chwały doprowadzani do pełnej pokory. Znając i doświadczając Go, nabieramy gotowości do znoszenia śmierci minionego życia i tracenia wszystkich naszych sił, tak aby w naszych słabościach uzyskać Jego moc żywą w nas.

W Jego mocy, święte nadnaturalne życie nie wymaga wysiłku. Rzeczywiście, Jego brzemię jest lekkie i Jego jarzmo łatwe i wszystko jest możliwe dla tego, kto wierzy. On buduje Swój kościół (ekkelsia), aby zbudować Swoje królestwa na ziemi, jak jest w niebie. Żyjemy u samych początków wieku królestwa, o którym Jezus mówił 2000 lat temu, jako o „przyszłym świecie”.

On zaś rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam, że nie ma takiego, który by opuścił dom czy żonę, czy braci, czy rodziców, czy dzieci dla Królestwa Bożego, (30) a nie otrzymał w zamian daleko więcej w czasie obecnym, a w świecie przyszłym żywota wiecznego„.

Kto bowiem chce zachować duszę swoją, straci ją, kto zaś straci duszę swoją dla mnie, ten ją zachowa„.

Nie bój się, maleńka trzódko! Gdyż upodobało się Ojcu waszemu dać wam Królestwo„.

Dążcie do miłości, ona nigdy nie zawodzi

a Jego królestwo jest wieczne.

Ron McGatlin

basileia @ earthlink.net

реклама и интернете

Codzienne rozważania_30.01.11

Brogden Chip

Dzieci, wystrzegajcie się fałszywych bogów

[wszystkiego co mogłoby zajmować w waszym sercu miejsce należne Bogu, wszelkiego rodzaju substytutu Jego, co mogłoby zająć pierwsze miejsce w waszym życiu] (I Jn 5:21, rozszerzone tłumaczenie Biblii AMP).

Jest to swego rodzaju radykalne, bezkompromisowe podejście, które mówi, że musimy badać swoje własne serca, ponieważ jak wyglądają uczniowie, tak wygląda Kościół. Po prostu przyjrzyj się wadze tych słów! Strzeżcie się  wszystkiego „co mogłoby zajmować w waszym sercu miejsce należne Bogu, wszelkiego rodzaju substytutu, który mógłby zająć pierwsze miejsce w waszym życiu”. Fanatyczny, nieprawdopodobny kierunek! Czy rzeczywiście chodzi ci o to, że nie może być NICZEGO, co zajmuje pierwsze miejsce w moim życiu, oprócz Chrystusa. Czy do tego się to sprowadza?

Absolutnie tak. Dokładnie o to chodzi i jest to dokładnie to, o co toczy się walka i właśnie dlatego jesteśmy kuszeni każdego dnia. Uwiązanie takim mnóstwem dobrych rzeczy – współmałżonek, dzieci, przyjaciele. Uwiązanie mnóstwem religijnych rzeczy – kościół, służba, praca, powołanie, tytuł, pozycja. Uwiązanie mnóstwem rzeczy rozsądnych, moralnych, niewinnych. Lecz istotą jest to, gdzie do tego wszystkiego pasuje Chrystus? Aby przegrać wystarczy tylko umieścić Go gdzieś na dalszym miejscu niż pierwsze.

Albo jest Panem WSZYSTKIEGO, albo nie jest Panem WCALE.

aracer.mobi

Codzienne rozważania_29.01.11

Brogden Chip

Zwycięzcy i temu, kto pełni aż do końca uczynki moje, dam władzę nad poganami, I będzie rządził nimi laską żelazną, i będą jak skruszone naczynia gliniane;Taką władzę i Ja otrzymałem od Ojca mojego; dam mu też gwiazdę poranną” (Obj. 2:26-28).
Tak jak Jeremiasz został ustanowiony nad narodami i królestwami, tak my otrzymaliśmy również ten autorytet (władzę). Nie służymy w rządowym wymiarze, lecz w duchowym, modląc się o Królestwo i Wolę Bożą, aby się wykonały. Taka modlitwa jest bardzo ważka i uniwersalna, sięga ponad ziemią i dlatego również porusza ziemię.

W dodatku do władzy na narodami dano nam „gwiazdę poranną”. Chrystus jest Gwiazdą Poranną, Niebieskim Człowiekiem, Tym, który jest wyższy niż narody i królestwa tego świata. Gwiazda Poranna daje Zwycięzcom niebieski autorytet, który stoi ponad wpływami ziemskiej rzeczywistości, w której musimy żyć.

seo анализ сайта маркетинговый аудит

Codzienne rozważania_28.01.11

Brogden Chip

Gdybyś znała dar Boży i tego, który mówi do ciebie: Daj mi pić, wtedy sama prosiłabyś go, i dałby ci wody żywej” (Jn 4:10).

Musimy znać Dar Boży. Ten, kto Go zna nie tylko będzie usatysfakcjonowany, lecz z jego wnętrza będzie wypływać obfite Życie. Jeśli interesuje nas głównie napełnienie siebie samych, niewiele będziemy mieli do zaoferowania komuś innemu. Jeśli jednak znasz Dar Boży, Życie będziesz opływać. „Namaszczasz oliwą głowę moją, kielich mój przelewa się” (Ps. 23:5). Czy jesteś chrześcijaninem, z którego się przelewa, z pełnią Boga, którą jesteś w stanie utrzymać i jeszcze więcej zostaje? Niestety nie jest to opis wielu z nas. Pić to dopiero początek, lecz celem Boga jest przelewanie się. Jak bardzo potrzebujemy jasnego objawienia Syna! Jak bardzo musimy dostrzec to jak jest cenny i wartościowy!

Share your comments:
http://InfiniteSupply.Org/january28сайта